kociak40 Re: częstochowizm 10.09.05, 00:12 Klasztor na Jasnej Górze prowadzą Paulini, a jest to zakon pustelniczy. W herbie mają dwa lwy. Trzeba cofnąć się do czasow rzymskich i do przesladowań chrześcijan. Żył sobie pewien chrześcijanin o imieniu Paweł, miał żonę rzymiankę, która miała brata, oficera, centuriona. Właśnie ten wojskowy jako zobowiązany przysięgą cesarza, miał donieść "gdzie trzeba" na męża swojej siostry. Ta, dowiedziała się o tym i uprzedziła Pawła, ktory natychmiast uciekł na pustynię i tam zamieszkał samotnie w pieczarze. Jak legenda głosi tuż przed śmiercią spotakał św.Franciszka (lub św.Augustyna, nie pamiętam już) i zażyczył sobie aby ten go pochował na tej pustyni. Franciszek? nie miał odpowiednich "przyrządów" aby wykopać dół i wtedy pojawiły się dwa duże lwy, ktore łapami zrobiły jamę, Franciszek? włożył tam zwłoki Pawła i lwy zagrzebały go i poszły sobie. Chociaż Paweł wolał uciec niż zginąć za wiarę i resztę życia spędził w samotności na pustyni (nie wiadomo nawet co tam robił) został świętym. Z czasem pojawili się naśladowcy w końcu powstał zakon pustelniczy - Paulini. Zakon ten powstał na Węgrzech i miał bardzo szczególną cechę, w regule zakonnej miał powiedziane, że nie biorą żadnej jałmużny, utrzymują się TYLKO z pracy własnych rąk pracując na roli. Jeden z książąt polskich, będąc na Węgrzech, został zauroczony tą regułą zakonną (zakony jakie były już w Polsce, to tylko dawaj i dawaj, wiecznie mało, a tu proszę - nic nie chcą) i sprowadził ten zakon do Polski. Podarował im stary kościół drewniany na wzgorzach częstochowskich łącznie z przyległą ziemią aby ją uprawiali. Zakon tak się spodobał ludności (właśnie dlatego, że nic nie przyjmowali), że cieszył się wielkim szacunkiem. Z czasem i to w niewyjaśnionych do końca okolicznościach, pojawił się ten obraz (ktoś przywiózł go ze wschodu jako część ikony). Obraz wisiał sobie u tych Paulinów i nic się nie zmieniło. Nagle zaczeły dziać się cuda za sprawą tego obrazu, fama rozeszła się po Polsce. Paulini szybko się zorientowali, że taki obraz to ogromne żródło dochodu, szybko zmienili regułe zakonną (na - wolno brać) oraz przestali być w rzeczywistości zakonem pustelniczym. Tylko te dwa lwy pozostały w herbie, co nie przeszkadza,że są "fabryką" pieniędzy. Są obecnie tam całe stosy lasek i kul, ale ani jednej sztucznej nogi, czyli protezy, nie było przypadku aby ktoś bez nogi, wrócił z nogą, świadczy to o "ograniczonej mocy" obrazu. Odpowiedz Link
wanda43 Re: częstochowizm 13.09.05, 09:19 Hm,a tej historii, to nie znalam. Paulini i zakon pustelniczy )))) Odpowiedz Link
serhamesar Re: częstochowizm 13.09.05, 15:36 wanda43 napisała: > Hm,a tej historii, to nie znalam. > Paulini i zakon pustelniczy )))) pl.wikipedia.org/wiki/Paulini Odpowiedz Link
kociak40 Re: częstochowizm 13.09.05, 18:57 Mam satysfakcję, że dorze poinformowałem, chociaż własnymi słowami i nie tak dokładnie z nazwiskami jak jest na stronie www. Zrobiłem zastrzeżenie, że co do świętego, który spotkał Pawła, nie mam pewności (nigdy świętych nie znałem), okazuje się, że to św. Antonii, a tego akurat trochę znam lepiej, bo miałem z nim kłopot. Moja już zmarła babcia, miała figurę tego Antoniegow domu (~ 1,2m wysoka) i całe życie modliła się do niego (o wszystko, twierdziła, że bardzo jest aktywny i pomaga), a ja jako małe dziecko bardzo bałem się tej figury i bardzo rzadko odwiedzałem babcie, o co miała pretensje. Przez tą figurę, nie lubię żadnych świętych, to uraz z dzieciństwa. Odpowiedz Link
crax Re: częstochowizm 13.09.05, 09:00 To nie wiedziałeś, że Polska jest monarchią? Na tym kawałku drewna wyobrażona jest nasza Królowa )) Odpowiedz Link
facet123 Re: częstochowizm 13.09.05, 09:16 niestety prawda jest taka, że nawet kościół nie jest w stanie zmusić wszystkich swoich wiernych do tego, aby wierzyli tylko i wyłącznie w to co on chce. Pamiętaj, że źródłem religii jest właśnie chęć wierzenia w coś nieziemskiego, innego niż dostrzegalny codziennie świat. Wynika z tego, że motywacje do wiary w boga i wyznawania religii, są dokładnie takie same jak do wiary w przesądy, zabobony, święte obrazki, cuda itd. Dlatego wśród ludzi wierzących zawsze bedzie istniał prymitywny kult przedmiotów i sił natury. Odpowiedz Link