Dodaj do ulubionych

Co się stało z Grgkh?

10.05.06, 02:08
Na tym forum, jeszcze niedawno, było kilka wspaniałych osób, a właśnie do nich
należał Grgkh. Jego posty najwięcej "trzymały" mnie na tym forum, wszystkie
czytałem, choć nie dyskutowałem z tą osobą, bo wystarczyło mi przeczytać
kilka zdań jego wywodów i już wiedziałem, że nie mam po co zabierać "głosu",
nic wnieść nie mogę. Co się stało, że przestał się udzielać na tym forum?
Brak mi jego tematów, czekam, spieram się o Leppera w międzyczasie i dalej
czekam. Trochę rozumiem tą osobę, nie ma z kim duskutować, zbyt wyróżniał się
na tym forum. Doceniam szalenie naszego administratora "Jajko", na moje
pytanie o ten "bobslej" od razu, odpowiedział prawidłowo, a to świadczy, że
bardzo dobrze zna mechanikę, a takich bardzo cenię, imponują mi swoją wiedzą.
Pani Tessa18, bardzo mądra kobieta, nie przeszkadzało mi, że ŚJ, wprost
przeciwnie, czytałem jej wszystkie wywody, podziwiałem znajomość Biblii, i
też obecnie już się nie udziela na forum, a to sprawiło, że "koloryt" tego
forum wyblakł. Pani Josarna, bardzo trzeźwo myśląca, każdy jej post, zmuszał
mnie do przemyślenia jej wywodów, już jakoś nie pisze. A pani Lizaxo? A ten
pan (nie przypominam sobie jego nicka), który studia zagraniczne kończył, a z
którym miałem przyjemność dyskusji "mechanicznej"? Brak tych osób, co się
stało? Teamt o materialiźmie księży jest dobry, ale do czasu, stale to samo,
przecież się nie zmienią, nawet papieża nie słuchają, tylko z niego biorą
przykład, więc co się dziwić? Moich ulubieńców - A.Leppera i R.Giertycha
(tego drugie mniej) nikt tu nie lubi na forum, więc czuję się obco. Zaczyna
mnie to forum trochę nudzić.
Obserwuj wątek
    • kamajkore Re: Co się stało z Grgkh? 10.05.06, 09:55
      pewnie też się nami znudził...?
      • adam81w Re: Co się stało z Grgkh? 10.05.06, 11:09
        gdy jakis czas temu napisalem taki post " co sie stalo z grgkh ? " to pojawil
        sie on na moment a potem znow znikl .
    • no_no Re: Mniemanie. 10.05.06, 11:11
      kociak40 napisał:

      > Zaczyna mnie to forum trochę nudzić.
      ~~~~
      Grunt to wysokie mniemanie o sobie i dobre samopoczucie, że jak ktoś przynudza,
      to z pewnością nie ja. Podstawa, to wyobrażenie sobie, że to ja jestem
      indywidualnością wyjątkową i nie mogę mylić się w osądach, bo znam się na
      fizyce, mechanice i umiem całki z głowy 'wyciągać'. Ze swojej strony radziłbym
      jednak zachować daleko posuniętą ostrożność w formułowaniu ostatecznych
      wniosków, bez wcześniejszego zadania sobie trudu sprawdzenia, czy dane użyte
      do ich sformułowania, są prawdziwe, czy przyjęte tylko na wiaręsmile

      Ze swojej strony chciałbym przy okazji podkreślić, że to forum - i generalnie
      ludzie na nim piszący - nie nudzą mnie. Uważam, że każdy - bez względu na
      posiadany dyplom - wnosi swoją osobą coś ciekawego, niepowtarzalnego.

      Piszcie więc ludzie śmiało i nie przejmujcie się, że przynudzacie wierzących
      mechaników, posługujących się sprawnie liczbami - będącymi zresztą najprostszym
      ze sposobów abstrakcji. Jak się okazuje, czasami taka matematyczna sprawność
      i wyobraźnia, może zaprowadzić człowieka prostą drogą do obory Leppera albo
      do faszyzujących bojówek Giertycha, a w konsekwncji do 'plebanii' Rydzyka.
      Jeśli znajomość nauk ścisłych miałaby doprowadzić was do takich wniosków,
      jak kociaka40, to już może lepiej nie uczcie się wyciągać całeksmile, co?

      Przy okazji wywołania przez religijnego Kociaka40 szanownego ateistę Grgkh,
      chciałbym zauważyć, że posługiwanie się pozornie ścisłą wiedzą i ustalonymi
      wzorami, może prowadzić do diametralnie różnych wniosków. Czyje są bliższe
      'prawdy', pozostawiam osądowi czytelników forum. Ja jednak bardziej ufam ludziom
      nie spacyfikowanym przez religijne memy, dlatego chętniej czytam i słucham tych,
      którzy nie zatrzymali się w rozwoju i nie poprzestali na 'prawdach' głoszonych
      przez izraelskich pasterzy, rybaków i współczesnych im Lepperów.


      no_no - pozdrawiam wszystkich nudziarzysmile
      • kamajkore Re: Mniemanie. 10.05.06, 11:18
        > no_no - pozdrawiam wszystkich nudziarzysmile
        no_no łączę się z Tobą w nudzeniu! wink
        ale ze swojej strony dodam że nasz wierzący mechanik-matematyk miewa całkiem
        niezłe i zabawne teksty! smile
        • adam81w Re: Mniemanie. 10.05.06, 11:27
          no no alez my sie nie boimy pisac bo costam kociak napisal ze przynudzamy .
          zawsze jak sie nie podoba to nie trzeba tu pisac . wg mnie to forum rosnie i
          staje sie coraz lepsze .
          • kamajkore Re: Mniemanie. 10.05.06, 11:28
            > no no alez my sie nie boimy pisac bo costam kociak napisal ze przynudzamy .
            > zawsze jak sie nie podoba to nie trzeba tu pisac . wg mnie to forum rosnie i
            > staje sie coraz lepsze .
            ...z wiosną rozkwita...? wink
            • adam81w Re: Mniemanie. 10.05.06, 11:30
              it's alive big_grin and kicking
              • kamajkore Re: Mniemanie. 10.05.06, 11:33
                > it's alive big_grin and kicking
                ...kicking every holy fuc***g ass! wink
                • adam81w Re: Mniemanie. 10.05.06, 11:34
                  apropo kociaka to jeszcze powiem ze nie rozumiem jak mozna piszac tak madre
                  czesto posty , byc za lepperem i giertychem ? nie rozumiem
                  • kamajkore Re: Mniemanie. 10.05.06, 11:36
                    > apropo kociaka to jeszcze powiem ze nie rozumiem jak mozna piszac tak madre
                    > czesto posty , byc za lepperem i giertychem ? nie rozumiem
                    a wiesz, dlaczego kociak ich popiera? są jakieś powody?
                    • adam81w Re: Mniemanie. 10.05.06, 11:37
                      nie wiem . a ty wiesz ?
                      • kamajkore Re: Mniemanie. 10.05.06, 11:38
                        > nie wiem . a ty wiesz ?
                        nie i dlatego pytam smile ale poznanie przyczyn może cośby nam wyjaśniło...?
        • no_no Re: Mniemanie. 10.05.06, 22:03
          kamajkore napisała:

          > > no_no - pozdrawiam wszystkich nudziarzysmile
          > no_no łączę się z Tobą w nudzeniu! wink
          > ale ze swojej strony dodam że nasz wierzący mechanik-matematyk miewa całkiem
          > niezłe i zabawne teksty! smile
          ~~~~
          Podzielam twój pogląd, czemu już dałem wyraz pisząc wcześniej laurkę dla tego
          forumowicza. Kociak40 jak nikt inny na tym forum, potrafi rozbawić swoimi
          postami. Nie jestem tu długo, a już zdążyłem nie raz serdecznie śmiać się
          czytając jego posty - pisane ze specyficznym, rzadko spotykanym humorem.

          Kociak odbiega jakby 'normą' od innych sztywnych, śmiertelnie poważnych
          i nadętych jak balony katolików, ale i tak pozostanie dla mnie nie do końca
          wyjaśnioną zagadką, jak to jest, że dorośli, wykształceni ludzie zostają
          wyznawcami jakiejś religii?

          no_no - ciągle czymś zdziwionysmile
          • kamajkore Re: Mniemanie. 10.05.06, 23:19
            > Kociak odbiega jakby 'normą' od innych sztywnych, śmiertelnie poważnych
            > i nadętych jak balony katolików, ale i tak pozostanie dla mnie nie do końca
            > wyjaśnioną zagadką, jak to jest, że dorośli, wykształceni ludzie zostają
            > wyznawcami jakiejś religii?
            >
            > no_no - ciągle czymś zdziwionysmile

            tez mnie to zastanawia, ale moje obserwacje wskazują na jednostronne wykształcenie takich ludzi - często 1.tylko ścisłe albo 2.czysto humanistyczne.
            W przypadkach 1. za mało się wie o funkcjonowaniu człowieka i grup ludzkich żeby zauważyć jak funkcjonuje religia w jednostkach i grupach właśnie, co ją wciąż reanimuje. w przypadku 2. przywiązuje się zbyt małą uwage do wiedzy i faktów a zbyt dużą do mniemań i gdybań, nie oddziela się wiedzy od możliwości, często nie wie się ile już WIADOMO smile
            ...ale to tylko takie moje ad hoc przemyślenia smile
            • no_no Re: Mniemanie. 10.05.06, 23:37
              kamajkore napisała:

              > ...ale to tylko takie moje ad hoc przemyślenia smile
              ~~~~
              OKsmile Nie będziemy jednak na przykładzie Kociaka40
              robić studium przypadku. Może do tematu religijności
              wrócimy przy innej okazji?

              no_no - bądź pozdrowionasmile
              • kamajkore Re: Mniemanie. 11.05.06, 09:01
                > OKsmile Nie będziemy jednak na przykładzie Kociaka40
                > robić studium przypadku. Może do tematu religijności
                > wrócimy przy innej okazji?
                Jasne - temat wart powrotu! No i rada bym poznać również przemyślenia szanownych
                współforumowiczów.
                > no_no - bądź pozdrowionasmile
                ...teraz i zawsze i na wieki wieków...? ;P
                • no_no Re: Mniemanie. 11.05.06, 20:15
                  kamajkore napisała:

                  > > no_no - bądź pozdrowionasmile
                  > ...teraz i zawsze i na wieki wieków...? ;P
                  ~~
                  Teraz i zawsze i na wieki wieków

                  no_no - a światłość wieku ista niech opromienia nas blaski twemysmile
            • chelseaa Re: Mniemanie. 10.05.06, 23:43
              kamajkore napisała:

              >i nadętych jak balony katolików,
              >moje obserwacje wskazują na jednostronne wykształce
              > nie takich ludzi -często 1.tylko ścisłe albo 2.czysto humanistyczne.

              Z takiego "rozumowania" wynika , że każdy ateista to człowiek renesansu .








              • kociak40 Re: Mniemanie. 11.05.06, 00:41
                ""Kociak odbiega jakby 'normą' od innych sztywnych, śmiertelnie poważnych
                i nadętych jak balony katolików, ale i tak pozostanie dla mnie nie do końca
                wyjaśnioną zagadką, jak to jest, że dorośli, wykształceni ludzie zostają
                wyznawcami jakiejś religii?"" - no_no

                Jak już tak wniknął pan w "sprawę" to może odpowiem na to - to kwestia
                wyobraźni. Aby przybliżyć to jeszcze bardziej w sensie praktycznym, to posłużę
                się pewnym przykladem, który teraz tak mi się nasunął, bo zastanawiałem się
                jaki to przykład podać. Na wydzile mechanicznym, pierwszym przedmiotem, ktory
                powodował "odsiew" studentów była wytrzymałość materiałów. Na wykładach
                omawiano wszystkie stany naprężeń, wszystkie jakie mogą być siły, rozciągające,
                tnące, momenty zginające, skręcajace itd. na przykładzie "kostki" czyli takiego
                symbolicznego sześcianiku gdzie oznaczało się to wszystko. Kolokwia były z
                zadań konkretnych, z liczenia ram, kratownic itd. Jak student widział tą
                kostkę, to nie widział ramy, a jak widział ramę, to nie widział kostki. Muszę
                się pochwalić, że byłem najlepszy z tego przedmiotu, widziałem jednocześnie
                kostkę i ramę, więcej, w ramie kostkę w miejscu gdzie miałem liczyć. I to cała
                tajemnica, to kwestia wyobraźni.
                • no_no Re: Wyobraźnia. 11.05.06, 20:07
                  no_no napisał:

                  > ale i tak pozostanie dla mnie nie do końca wyjaśnioną zagadką, jak to jest,
                  > że dorośli, wykształceni ludzie zostają wyznawcami jakiejś religii?"" - no_no
                  ~~~~
                  kociak40:
                  > Jak już tak wniknął pan w "sprawę" to może odpowiem na to - to kwestia
                  > wyobraźni.

                  > Aby przybliżyć to jeszcze bardziej w sensie praktycznym, to posłużę
                  > się pewnym przykladem, który teraz tak mi się nasunął [...]
                  > Kolokwia były z zadań konkretnych, z liczenia ram, kratownic itd.
                  > Jak student widział tą kostkę, to nie widział ramy, a jak widział ramę,
                  > to nie widział kostki.

                  > Muszę się pochwalić, że byłem najlepszy z tego przedmiotu,
                  > widziałem jednocześnie kostkę i ramę, więcej, w ramie kostkę w miejscu gdzie
                  > miałem liczyć. I to cała tajemnica, to kwestia wyobraźni.
                  ~~~~
                  Gratuluję w takim razie tak bogatej wyobraźni, skutkującej dobrymi stopniami
                  i co ważniejsze chyba, wyobrażeniem sobie Boga?

                  Teraz rozumiem dlaczego ja nie wierzę. Moja wyobraźnia jak sobie imaginuję,
                  jest tak ograniczona, że widzę albo kostkę, albo ramę, nigdy tych dwóch rzeczy
                  na raz. A w konsekwencji - nie jest mi dane poznać również Boga. Mam nadzieję
                  jednak, że Stwórca nie ma o to do mnie pretensji, jak mnie takim ułomnym,
                  z wybrakowaną wyobraźnią stworzył, na obraz i podobieństwo swoje? Może nie
                  chciał, bym go poznał?sad

                  Ponieważ nadarza mi się nie lada gratka, by uzyskać informacje z 'pierwszej'
                  ręki, chciałbym zadać jeszcze takie pytanie: Czy według pana wiedzy Bóg jest
                  katolikiem? Jeśli jest to pytanie zbyt osobiste, proszę bez ceregieli spuścić
                  na nie zasłonę milczenia. Postaram się to zrozumieć.

                  no_no - dziękuję za odpowiedź i pozdrawiamsmile
              • kamajkore Re: Mniemanie. 11.05.06, 08:59
                > Z takiego "rozumowania" wynika , że każdy ateista to człowiek renesansu .
                >
                Ty to napisałaś... big_grin big_grin big_grin
    • grgkh Ze mną? Przecież jestem ;) 11.05.06, 17:09
      > Co się stało, że przestał się
      > udzielać na tym forum?

      Parę jest przyczyn, Andrzeju. A oto niektóre z nich...

      1. Chyba trochę przesadziłem ze swoim zaangażowaniem czasowym. Skutkiem było zawalenie paru ważnych spraw, którymi powinienem się był zajmować, a tak, poszły sobie własnym torem i wtedy okazało się, że...

      2. ... nie udaje mi się za bardzo dzielić emocjonalnie między np. forum i życie osobiste. Teraz jestem, w związku z tym, na założonym sobie samodzielnie odwyku. smile Widzę już pozytywne tego efekty. smile Mam nadzieję (plany) kiedyś wrócić, ale musi się "to i owo" powyjaśniać. smile

      3. Sytuacja polityczna i społeczna (religia, ideologie) idą ku złemu. I dalej będą szły, bo tak to widzę. Jednak pojawia się coraz więcej ludzi, którzy to zauważają i nie czuję już takiej potrzeby pokazywania tego.

      4. W moim najbliższym otoczeniu dokonują się ogromne zmiany i bardzo mnie one absorbują. Ale widzę, gdzie ich kres... wink

      Jest mi bardzo, bardzo miło smile, że zostawiłem tutaj po sobie tak pozytywne "wrażenie". wink
      To jest właśnie to, co jest istotą, sensem życia człowieka - pozostawić po sobie coś, co żyje samo. Nie jakieś życie pozagrobowe lub wielkie, monumentalne dzieła, ale cząstkę czegoś, co można przekazywać dalej i dalej. W tym jest nasza, ludzka nieśmiertelność.

      I cieszę się, że mam tu przyjaciół. Pozdrawiam wszystkich. wink
      • wetting Re: Ze mną? Przecież jestem ;) 11.05.06, 17:20

        Zbyszku,czas się zorganizować,wyjść na ulice i "podpalić "ten kraj,dlatego wpadaj
        tu częściej.Pozdrawiam.
        • kociak40 Re: Ze mną? Przecież jestem ;) 11.05.06, 17:35
          wetting napisał:

          >
          > Zbyszku,czas się zorganizować,wyjść na ulice i "podpalić "ten kraj,dlatego
          wpa
          > daj
          > tu częściej.Pozdrawiam.

          Szanowny Ryszardzie, choć nie do mnie kierujesz te słowa, to ja Ci odpiszę, nie
          przejmuj się, wszystko będzie dobrze, za rok przyznasz mi rację. Jak zagranica
          nas krytykuje, to bardzo dobrze, znaczy się, że idzie z korzyscią dla Polski,
          źle gdy chwali. Jak opozycja szaleje, to znak, że może się wszystko udać. Nie
          chcę być prorokiem, ale za 5 lat (jestem pewny) sam będziesz glosował na
          Leppera w wyborach prezydenckich. Nie wyobrażasz sobie tego? To wtedy
          przypomnij sobie ten post.
          >
          >
          • lena_ziemkiewicz Re: Ze mną? Przecież jestem ;) 11.05.06, 17:45
            będziesz glosował na
            > Leppera w wyborach prezydenckich.

            Pod warunkiem, że będzie jeden kandydat, a głosowanie będzie "dobrowolne" jak
            na Białorusi.
          • wetting Re: Ze mną? Przecież jestem ;) 11.05.06, 17:53
            kociak40 napisał:

            > wetting napisał:
            >
            > >
            > > Zbyszku,czas się zorganizować,wyjść na ulice i "podpalić "ten kraj,dlate
            > go
            > wpa
            > > daj
            > > tu częściej.Pozdrawiam.
            >
            > Szanowny Ryszardzie, choć nie do mnie kierujesz te słowa, to ja Ci odpiszę, nie
            >
            > przejmuj się, wszystko będzie dobrze, za rok przyznasz mi rację. Jak zagranica
            > nas krytykuje, to bardzo dobrze, znaczy się, że idzie z korzyscią dla Polski,
            > źle gdy chwali. Jak opozycja szaleje, to znak, że może się wszystko udać. Nie
            > chcę być prorokiem, ale za 5 lat (jestem pewny) sam będziesz glosował na
            > Leppera w wyborach prezydenckich. Nie wyobrażasz sobie tego? To wtedy
            > przypomnij sobie ten post.
            > >
            > >
            ------------------------------------------------------------------------------------

            Andrzeju zapewniam Cię,że nawet nie pomyślałem o Lepperze,jest mi tak obojetny
            jak zeszłoroczny śnieg.Temu,który utrąci tej katolickiej hydrze łeb...oddam
            nawet swoje życie.Pozdrawiam Cię serdecznie.
            • wanda43 o nie!! 11.05.06, 21:18
              >nawet nie pomyślałem o Lepperze,jest mi tak obojetny
              > jak zeszłoroczny śnieg.
              O nie!!!mnie obojętny nie jest.Ja go nie znosze.
              Cham ze wsi wyjdzie,ale wies z chama nigdy.
              • wetting Re: o nie!! 11.05.06, 21:28
                Ja olewam Leppera,Giertycha,Kaczorów i resztę tego debilnego stada bezmyślnych
                baranów.A co podpalimy ten Katoland ? czy pękasz.
                • wetting Re: o nie!! 11.05.06, 21:38













                  Ty! A może by tak jeszcze raz?
                  Już na to chyba nie stać nas
                  Nikt nam nie daje szans (K)słomiany ogień zgasł
                  To nie te lata (S)nie ten czas
                  Za mało sił za dużo słów
                  Przepraszam, lecz za siebie mów
                  Ty umiesz łgać jak z nut
                  bo mnie się marzy cud
                  Daremne żale próżny trud

                  Ty! A może by tak jeszcze raz?
                  Już na to chyba nie stać nas
                  Nikt nam nie daje szans (K)słomiany ogień zgasł
                  To nie te lata (S)nie ten czas
                  Za mało sił za dużo słów
                  Przepraszam, lecz za siebie mów
                  Ty umiesz łgać jak z nut
                  bo mnie się marzy cud
                  Daremne żale próżny trud
                  • wetting Re: o nie!! 11.05.06, 21:39
                    O kurczę wkleijem podwójnie....ale nadgorliwiec ze mnie.
                    • wanda43 Re: o nie!! 11.05.06, 21:58
                      Oj Rysiu! Nie wiek wazny,ale duch i samopoczucie wink)))Warka strong to jest
                      to,he he.
              • chelseaa Re: o nie!! 11.05.06, 22:23
                wanda43 napisała:

                " Cham ze wsi wyjdzie,ale wies z chama nigdy.'

                A ja tam Leppera lubię , taki swojski chłopak . Zna swoją wartość , nie
                obraża się łatwo , bardzo stabilny emocjonalnie i przewidywalny ; dyplomata.
                Myślę , że przed nim duża kariera polityczna i może kraj na tym zyska .
                A prowincja , to stan umysłu , a nie pochodzenie . A wielu jest takich , co nie
                znoszą w innych swoich własnych wad , które próbują wyprzeć .

                "To , co widzisz , nie jest niczym innym ,
                jak tylko projekcją stanu twego umysłu" .







      • mimbla.londyn Re: Ze mną? Przecież jestem ;) 11.05.06, 18:33
        grgkh napisał:
        >
        > I cieszę się, że mam tu przyjaciół. Pozdrawiam wszystkich. wink
      • wanda43 O !! Zbyszek !! 11.05.06, 18:36
        Pozdrawiam serdecznie i zycze wszystkiego co najlepsze.
        Prostuj ściezki i wracaj.Lubie Cie poczytac.
        • kociak40 Re: O !! Zbyszek !! 11.05.06, 23:54
          ""Andrzeju zapewniam Cię,że nawet nie pomyślałem o Lepperze,jest mi tak obojetny
          jak zeszłoroczny śnieg.Temu,który utrąci tej katolickiej hydrze łeb...oddam
          nawet swoje życie.Pozdrawiam Cię serdecznie."" - wetting

          Ryszardzie, przecież już chyba wiesz, że piszę "pół żartem, pół serio",
          a co do tej "hydry" to sama się wykończy. Przecież te wszystkie obrzędy,
          kapliczki, procesje, obrazy itd., śmiechu są warte, to przecież nie religia,
          to parodia. Nie trzeba się nimi denerwować, tylko ośmieszać.
          Pozdrawiam rownież serdecznie.
    • watanabe.miharu Re: Co się stało z Grgkh? 12.05.06, 00:42
      kociak40 napisał:

      > a to świadczy, że
      > bardzo dobrze zna mechanikę, a takich bardzo cenię, imponują mi swoją wiedzą.

      > A ten pan (nie przypominam sobie jego nicka), który studia zagraniczne
      kończył, a z którym miałem przyjemność dyskusji "mechanicznej"?

      Ale to nie jest forum o mechanice, tylko o religiach, wierzeniach i innych
      zabobonach. Mechanika nie jest tu przedmiotem dyskusji, więc co się dziwisz, że
      nikt nie ciągnie Twoich technicznych wynurzeń. Dla większości osób jest to
      najzwyczajniej nudne (lub nie maja odpowiednich wiadomości, by z Tobą
      porozmawiać), to się nie odzywają..
      Spróbuj na forum wędkarskim zapuścić wątek o sprowadzaniu używanych samochodów,
      a na forum poświęconym robótkom ręcznym wątek o rozwoju wczesnośredniowiecznego
      rolnictwa - odzew będzie zapewne podobny, jak tu z mechanikąwink)

      > Moich ulubieńców - A.Leppera i R.Giertycha
      > (tego drugie mniej) nikt tu nie lubi na forum

      A czemużbyśmy mieli ich lubić? W sumie, to jakiś żal masz o to do nas, czy
      pretensję? Raczej byłoby dziwne, gdyby osoby tu piszące były fanami owych panów...

      > Zaczyna
      > mnie to forum trochę nudzić.

      No to... chyba czas na urlop..
      Ja tam na tym forum zawsze znajdę coś ciekawego, no ale jak to powiadają - nudny
      nudzi się zawsze, hihiwink)
      • kociak40 Re: Co się stało z Grgkh? 12.05.06, 01:30
        Jeśli już jestem sam taki nudny, to zdradzę swoje marzenie, tak jak wetting.
        Największe marzenie moje, to niech się rozwija KK jak tylko chce, ale musi być
        opodatkowany na rzecz Skarbu Państwa conajmniej 40% podatkiem. Jak Watykan
        przysyła coś dla "wsparcia" KK (raczej to fantazja) to też musi zapłacić
        od tej darowizny watykańskiej 30% podatku. Kasy fiskalne w każdym kościele,
        żadnych skarbonek na ścianach, żadnych tac darmowych. Jak wierni chcą procesji
        poza teren kościoła, to trzeba zapłacić do magistratu, za czas wyłączenia ulicy
        z ruchu. Przyjazd papieża?, proszę bardzo, niech wierni się złożą na to
        finansowo i na spotkania niech będą bilety płatne, tak jak do cyrku. Itd. Itd.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka