Dodaj do ulubionych

Bp Pieronek bredzi

29.05.06, 13:37
Papież wskazał, że zawsze pozostaje nadzieja, iż nawet ze straszliwego zła rodzi się jakieś dobro dla człowieka - tak biskup Tadeusz Pieronek skomentował wizytę Benedykta XVI w byłym obozie koncentracyjnym Auschwitz.

Rozumiecie o co tu chodzi? Jakie dobro zrodził Oświęcim??
Obserwuj wątek
    • adam81w Re: Bp Pieronek bredzi 29.05.06, 15:55
      takie dobro ze teraz po 60 latach mozna tego wspaniale uzyc do propagandy .
      zreszta takie jest wlasnie gadanie katolickie nie wiesz o co chodzi oni tez nie
      wiedza ale mowia cos bo im sie to wydaje glebokie . Im bardziej cos nie da sie
      zrozumiec tym bardziej trzeba to mowic.
      • tombra7 Re: Bp Pieronek bredzi 29.05.06, 19:27
        dla tych ,którzy tam zgineli i rodzin ofiar to niewielka pociecha
    • kapitan.kirk Re: Bp Pieronek bredzi 30.05.06, 11:11
      Czasem popełnienie bardzo wielkiego zła powoduje, że ludzie boją się doprowadzić
      do podobnego zła w przyszłości. Na tej zasadzie np. II Wojna Światowa była
      traumą, która wyleczyła kilka pokoleń od wojen w imię "pryncypiów" i przemieniła
      Europejczyków z Niemcami na czele w towarzystwo kanapowych pacyfistów. Inna
      rzecz, czy wpływ Holokaustu był aż tak silny - w końcu ludobójstwa zdarzały się
      i po Auschwitz, i niewiele tu zmieniło rytualne zaklinanie pokoju podczas
      kolejnych uroczystości. Skłoniło to jednego ze znanych publicystów do
      sarkastycznej oceny powtarzanego jak mantra hasła "Nigdy więcej!": "Znaje się
      oznaczać ono dziś, że już nigdy więcej hitlerowcy nie będą zabijać Żydów w
      Auschwitz podczas Drugiej Wojny Światowej".
      Pzdr
      • draculla3 Re: Bp Pieronek bredzi 30.05.06, 13:55
        kapitan.kirk napisał:

        > Czasem popełnienie bardzo wielkiego zła powoduje, że ludzie boją się doprowadzi
        > ć
        > do podobnego zła w przyszłości. Na tej zasadzie np. II Wojna Światowa była
        > traumą, która wyleczyła kilka pokoleń od wojen w imię "pryncypiów" i przemienił
        > a
        > Europejczyków z Niemcami na czele w towarzystwo kanapowych pacyfistów. Inna
        > rzecz, czy wpływ Holokaustu był aż tak silny - w końcu ludobójstwa zdarzały się
        > i po Auschwitz, i niewiele tu zmieniło rytualne zaklinanie pokoju podczas
        > kolejnych uroczystości. Skłoniło to jednego ze znanych publicystów do
        > sarkastycznej oceny powtarzanego jak mantra hasła "Nigdy więcej!": "Znaje się
        > oznaczać ono dziś, że już nigdy więcej hitlerowcy nie będą zabijać Żydów w
        > Auschwitz podczas Drugiej Wojny Światowej".
        > Pzdr
        >


        Drogi kapitanie kirk....... czy tylko hitlerowcy zgotowali Żydom taki los ?
        Może pamiętasz getta włoskie w XI wieku,może pamiętasz Hiszpanię,Portugalię ?
        Może coś Ci sie obiło o uszy o powszechnej nienawiści oraz na nawoływaniu do
        niej przez ojców Kościoła w pierwszych wiekach? Jak nie słyszałeś to zachęcam
        do pogłębienia studiów z zakraesu historii.


        • kapitan.kirk Re: Bp Pieronek bredzi 30.05.06, 14:58
          Oczywiście, że o tym wiem, ale co innego getto i społeczna dyskryminacja, a co
          innego zamordowanie sześciu milionów ludzi. Kop w tyłek to nie to samo co
          poderżnięcie gardła (co nie znaczy, że kopać ludzi w tyłek należy). Holokaust
          był tak przeciwny wierze chcrześcijańskiej w jej współczesnej postaci, jak to
          tylko możliwe. Btw, nadal nie doczekałem się w jednym w sąsiednich wątków
          odpowiedzi na pytania, kiedy Kościół instytucjonalny namawiał do eksterminacji
          Żydów (można coś "w temacie" znaleźć, choć co prawda nie tak łatwo).
          Pzdr
          • draculla3 Re: Bp Pieronek bredzi 30.05.06, 20:19
            kapitan_kirk napisał:


            Btw, nadal nie doczekałem się w jednym w sąsiednich wątków
            odpowiedzi na pytania, kiedy Kościół instytucjonalny namawiał do eksterminacji
            Żydów (można coś "w temacie" znaleźć, choć co prawda nie tak łatwo).


            Kapitanie.....Ty kpisz czy tylko o drogę pytasz? Naprawdę nie znasz wczesnej
            historii chrześcijaństwa ?Przykro mi nie będę Cię uczył....wiedza kosztuje.
            Gdybyś był kobietą...powiedziałbym Ci,że jestes uroczy.A tak nie wiem co mogę
            Ci powiedzieć.Domyślasz się ?



    • draculla3 Re: Bp Pieronek bredzi 30.05.06, 20:27
      Za niewielka sumę udzielę Ci bardzo wyczerpującej odpowiedzi o roli kościoła
      katolickiego i w eksterminacji Żydów od pierwszych wieków chrześcijaństwa.
      Wiedza dogłębniejsza niestety musi kosztować...skoro nie znasz tej,którą zna
      wielu prócz mnie.

      A chrześcijaństwo,prędzej czy później musi być zburzone.
    • draculla3 Re: Bp Pieronek bredzi 30.05.06, 20:39
      Oczywiście,żartuję jeżeli chodzi o kasę.Wybacz ale jednak takie pytanie
      postawione przez Ciebie obnaża Twój brak wiedzy w temacie,w którym chcesz
      zabrać głos.Kiedy studiowałem historię,byłem bardzo biedny,niejednokrotnie
      głodny,na egzaminy przychodziłem w połatanych portkach,ale byłem głodny wiedzy
      i trochę jej zdobyłem,ja bym takiego pytania nie zadał.

      A chrześcijaństwo powinno być zburzone.
    • draculla3 Re: Bp Pieronek bredzi 30.05.06, 21:18
      To pewnie nieprawda...prawda ?

      www.racjonalista.pl/kk.php/s,1863
      www.rumburak.friko.pl/ARTYKULY/religia/zbrodnie/zbrodnie_chrzescijan.php
      www.rumburak.friko.pl/ARTYKULY/izrael/historia/kalendarium.php
      www.rumburak.friko.pl/ARTYKULY/religia/obluda/holocaust.php
      www.rumburak.friko.pl/ARTYKULY/religia/zbrodnie/dzieje_zbawienia-4.php
      www.rumburak.friko.pl/ARTYKULY/religia/obluda/antyjudaizm.php
      www.zwoje-scrolls.com/zwoje10/text17p.htm
      www.racjonalista.pl/kk.php/s,1065
      Polecam jeszcze Historię chrześcijąństwa P.Johnsona oraz Kryminalną historię
      chrześcijaństwa K.H.Deschnera

      • kapitan.kirk Re: Bp Pieronek bredzi 31.05.06, 11:59
        Ależ po większej części prawda, choć dośc specyficznie podana (np. pisze się o
        pogromach w Niemczech użądzanych przez krzyżowców, ale już nie o tym, że Żydów
        brali w obronę słowem i własnym wojskiem tamtejsi biskupi). Prawdą jest
        oczywiście, że historia współżycia chrześcijan i żydów/Żydów pełna jest
        przemocy, dyskryminacji, poniżeń, pogromów i wypędzeń, za co zresztą co jakiś
        czas wstydzą się publicznie kolejni papieże, poczynając o rzekomo
        "prohitlerowskiego" Piusa. Tyle, że w powodzi tych zatrważających informacji
        brak nadal ani słowa odpowiedzi na moje pytanie: kiedy i gdzie instytucjonalny
        Kościół namawiał ustami swych wyższych przedstawicieli do eksterminacji Żydów?
        Dodam może dwa pytania pomocnicze: czy los żydów/Żydów różnił się znacząco np.
        od losu pańszczyźnianych chłopów i ile było żydowskich ofiar (zaznaczam, że nie
        zamierzam w żadnym wypadków usprawiedliwiać żadnych prześladowań i zbrodni).

        Btw., dopatrywanie się w Biblii źródeł antydemityzmu jest kuriozalne, zważywszy
        że wszyscy jej autorzy byli Żydami dumnymi ze swej przynależności narodowej i
        religijnej. Polecam cytat ze Św. Pawła
        www.cialoikrew.pl/zawartosc.php?nazwa=List+do+Rzymian&rozdzial=11&show=czytaj
        Jeżeli ktoś po tak wyraźnym stwierdzeniu świętości Izraela w oczach Boga dalej
        utrzymuje, że Biblia nakazuje mu antysemityzm, to albo łże, albo jest
        ignorantem. W każdym razie jego fobie antysemickie wynikać mogą jedynie z chorej
        jego duszy, a nie z nauki od Boga danej.

        Pzdr
        • draculla3 Re: Bp Pieronek bredzi 01.06.06, 08:31

          kapitan.kirk napisał:

          Tyle, że w powodzi tych zatrważających informacji
          brak nadal ani słowa odpowiedzi na moje pytanie: kiedy i gdzie instytucjonalny
          Kościół namawiał ustami swych wyższych przedstawicieli do eksterminacji Żydów?




          Eksterminacja....zbrodnicze wyniszczenie określonych grup ludności z powodu
          ich rasy,narodowości lub religii.

          Eksterminować....niszczyć,wytępiać ludność jakiegoś kraju.

          Do lektury więc kapitanie,a potem oceń czy kościół brał udział w eksterminacji
          żydów na przestrzeni wieków.



          Antyjudaizm czy antysemityzm cz.I-sza


          Wrogość wobec judaizmu jest immanentną częścią chrześcijaństwa do tego
          stopnia, że właściwie nie można sobie wyobrazić wiary w Jezusa bez potępienia
          żydów – wyznawców judaizmu. Cały Nowy Testament jest przesycony antyjudaizmem –
          poczynając od wypowiedzi samego Jezusa, który wielokrotnie gani tradycyjnych
          żydów, grozi im i nazywa przeciwnikami Boga (Łk 10, 13-15; Mt 23), a na Listach
          św. Pawła kończąc. Przypomnijmy sobie uparcie powtarzane stwierdzenia Pawła, że
          to żydzi zabili Jezusa, i wywody o ich domniemanej winie (choćby List do Rzymian
          2), albo też absurdalne oskarżenie judaistów, że nie chcieli uznać Jezusa za
          mesjasza (List do Rzymian 9, 30-33). Praktycznie rzecz biorąc cały Nowy
          Testament jest jednym wielkim potępieniem żydów, co właściwie wydaje się
          zrozumiałe, ponieważ młoda sekta Jezusowa broniła się w ten sposób przed
          zarzutem herezji ze strony dominujących judaistów, a wiadomo: atak zawsze
          najlepszą obrona.

          Dziś można tylko przypuszczać, jak wyglądałaby sytuacja, gdyby to judaizm
          zwyciężył. Prawdopodobnie skończyłoby się takimi samymi prześladowaniami, tyle,
          że z zamiana miejsc – dyskryminowani byliby chrześcijanie. I być może to
          chrześcijaństwo wtedy stałoby się wyznaniem ograniczonym do jednej grupy
          etnicznej, a nazwa religii byłaby używana zamiennie z nazwą określonego ludu,
          jak dziś występuje to w przypadku żydów – judaistów i Żydów – Izraelitów. Tu
          należy oddać słuszność Pawłowi, który natychmiast dostrzegł niebezpieczeństwo
          zamknięcia się w ramach religii narodowej. Okazało się, że wejście tej skromnej
          sekty w świat grecko – rzymski nadało jej charakter uniwersalny i uratowało od
          zapomnienia, które pochłonęło tyle innych odłamów judaizmu.

          A z pewnością nie było to łatwe. Jeśli poczytamy Pawłowe Listy, niemal w
          każdym pojawia się albo uzasadnienie dla działalności misyjnej poza judaizmem,
          albo obrona chrześcijan, którzy nie byli wcześniej żydami, co wyraźnie świadczy
          o wątpliwościach nurtujących to środowisko. W takiej atmosferze trudno
          spodziewać się tolerancji i ducha zrozumienia dla odmiennych poglądów i nie
          można się dziwić, że chrześcijanie od początku są tak antyżydowscy.
        • draculla3 Re: Bp Pieronek bredzi 01.06.06, 08:34

          Antyjudaizm czy antysemityzm cz.II-ga


          Temperatura sporu jeszcze wzrośnie po upadku powstania i zburzeniu
          Jerozolimy (70 ne). Czego Paweł nie zdążył już zobaczyć. W obliczu tak ogromnej
          klęski – przywódcy judaizmu zwierają szeregi i ostatecznie potępiają reformy
          Jezusa; nie można przecież podejmować ryzykownych dyskusji i zmian, kiedy trzeba
          się jednoczyć przeciw śmiertelnemu wrogowi, a Izraelitom grozi zagłada. Właśnie
          w tym okresie do odmawianej trzy razy dziennie tradycyjnej modlitwy Osiemnaście
          błogosławieństw żydzi dodają prośbę o zniszczenie heretyckich noserim, czyli
          nazarejczyków, jak nazywali wtedy chrześcijan. Nieprzypadkowo na przełomie I -
          II wieku ne Hillel Szamai, Johannan Ben Zakkai, Gamaliel, Elijazer Ben Hirkan,
          Akiba i inni dokonują opracowania żydowskiego prawa religijnego (Tora). Ich
          praca staje się ideologiczną podstawą obrony zagrożonego judaizmu i narodu, ale
          dla chrześcijan jest tylko kamieniem obrazy potwierdzającym „zatwardziałość”
          żydów wobec nauk Jezusowych.


          Tak, więc sytuacja okazuje się patowa: żadna ze stron nie chce i nie może
          ustąpić walcząc o swoje przetrwanie, a przy braku logicznych argumentów jedyna
          metodą przekonywania adwersarza pozostała siła, i tutaj chrześcijaństwo okazało
          się sprawniejsze. To ono zdobywa w końcu poparcie państwa i zaczyna
          dyskryminować, a potem prześladować żydów, mimo że od II wieku ne judaiści
          posiadali już rzymskie obywatelstwo.

          Niezrozumienie i wzajemna wrogość wzrosną jeszcze bardziej w ciągu drugiego
          stulecia po nieudanych antyrzymskich powstaniach judaistów na Cyprze i w Cyrenie
          (115, 116) oraz, największym, w Palestynie w latach 132 – 135. Pod wpływem tych
          klęsk chrześcijańscy przywódcy świadomie odrywają się od żydowskich korzeni. I
          tak w 190 roku biskup Rzymu Wiktor zmienia tradycyjna datę święta
          zmartwychwstania Jezusa (Wielkanoc) obchodzonego dotąd razem z żydowska paschą
          14 dnia miesiąca nisan – na jego życzenie święto przesunięto na pierwszą
          niedzielę po 14 nisan albo po pierwszej wiosennej pełni księżyca (uzna to
          dopiero sobór w roku 325). Natomiast wieczorny posiłek (agape), spożywany przez
          chrześcijan na pamiątkę ostatniej uczty paschalnej Jezusa, zostaje zastąpiony
          przez codzienną mszę z symboliczną tylko ucztą, zwaną eucharystią, odprawiano
          rano. Żydowski chleb paschalny zastąpi chrześcijańska hostia, w której ma być
          zawarte ciało Chrystusa, a paschalne wino zostaje uznane za przemieniona krew
          Chrystusa. Ostatecznie rytuał eucharystii ustalił się w roku 210, odróżniając w
          ten sposób chrześcijan od ortodoksyjnych żydów.


          Przełomem okazał się IV wiek. W roku 313 chrześcijaństwo uzyskuje status
          wyznania tolerowanego na terenie cesarstwa, a po Soborze Nicejskim (325),
          zwołanym na rozkaz Konstantyna Wielkiego, całkowicie zmienia swoje oblicze,
          przyjmuje nowe dogmaty i odrzuca surowy judaistyczny monoteizm, aby za tę cenę
          stać się religią państwową.

          Teraz już długo nie trzeba było czekać na otwarte żydowskie wystąpienia –
          pisarz Firmicus Maternus wzywa cesarzy do prześladowania niechrześcijan, a w
          latach 347-357 zaczynają się bezpośrednie fizyczne napaści na żydów. W V wieku
          zostaje zlikwidowany judaistyczny patriarchat w Rzymie, a w 532 roku bizantyjski
          cesarz Justynian pozbawia żydów prawa do świadczenia przeciw chrześcijanom w
          sadzie i nakazuje czcić ich pod przymusem. Pozwala się na burzenie synagog w
          Bizancjum, Galii i w państwie Gotów. W latach 612-626 żydzi zostają zmuszeni do
          opuszczenia kilku chrześcijańskich krajów w Europie, miedzy innymi Galii i
          państwa Gotów. Zwykle uciekają do państw muzułmańskich, w których nadal cieszą
          się swobodą wyznania (jedyne duże muzułmańskie prześladowania miały miejsce w
          północnej Afryce w 790 roku i w Egipcie w 1000 roku). W roku 638 Sobór w Toledo
          nakazuje ich przymusowe chrzczenie, a w 694 roku zostają już z urzędu uznani za
          niewolników. Niebagatelna rolę odegrały tu nauki św. Augustyna o Państwie Bożym
          chrześcijan, które powinno ogarnąć cały świat, a tym samym spowodować przejście
          judaistów na jedynie słuszną wiarę. Zniewolenie judaistów potwierdzają potem
          święci pierwszych wieków oraz prawodawstwo Franków (IX w), krajów niemieckich
          (XI w), Anglii (XII w), synod w Zamorze (1313 r)…

          Wielu papieży wydaje wprawdzie dokumenty teoretyczne mające chronić
          judaistów, ale w istocie chcą ich tym bardziej podporządkować swojej władzy,
          ponieważ za ochronę Kościół każe sobie płacić. Najlepszym dowodem tej
          dwulicowości są powtarzane przez papieży rozporządzenia (1279, 1577, 1584),, że
          żydzi, pod sankcją surowych kar, muszą słuchać specjalnie dla nich
          przygotowanych mszy chrześcijańskich, podczas których są obrażani, nazywani
          mordercami Chrystusa, a nawet bici laskami, rzekomo żeby nie zasypiali. Symbolem
          chrześcijańskiej tolerancji może być, dokonane na rozkaz papieża Innocentego IV,
          oficjalne spalenie Talmudu w 1247 roku. Znamienne też jest, że stosunki
          seksualne z judaistką są surowo zakazane przez Kościół (Sobór Laterański) i
          karane z bestialskim okrucieństwem: w Moguncji – obcięcie członka i wyłupienie
          oka, w Pradze – wbicie na pal, w Augsburgu – spalenie na stosie, w hitlerowskich
          Niemczech – śmierć. I, niemal zawsze, konfiskata majątku.

          Oczywiście żydzi nie pozostają bierni i budują linie ideologicznej obrony:
          w Mezopotamii działa sławna żydowska szkoła, którą w III wieku założył Abba
          Arika, i zostaje spisana tradycyjna interpretacja Biblii w postaci księgi zwanej
          Miszna. Po VI wieku powstaje drugi zbiór komentarzy – Gemara, która razem z
          Miszną utworzy Talmud, a niezadługo pojawia się też targumy – objaśnienia do
          hebrajskiej Biblii. Wszystko to służy oczywiście konsolidacji w obliczu coraz
          agresywniejszego chrześcijaństwa, ale też skutecznie izoluje społeczność
          żydowską. Powstaje wiec charakterystyczny, tak często potem przez ich wrogów
          wyśmiewany, hermetyzm judaistów.
          • draculla3 Re: Bp Pieronek bredzi 01.06.06, 08:40
            Antyjudaizm czy antysemityzm cz.III-cia

            W IX – XIII wieku wyraźnie wzrasta liczba gmin żydowskich w tolerancyjnych
            państwach muzułmańskich i mongolskich. Dzięki temu bujnie rozwija się tam
            żydowska kultura. Warto choćby wspomnieć o kilku najsławniejszych
            intelektualistach IX – X wieku: lekarz, teolog i znawca hebrajskiego Izaak Ben
            Sulejman z Egiptu, teologowie Mar – Amram Ben Szeszna i Mar – Cemah Ben Paltoj,
            filozofowie Saadia (Said) Gaon Ben Josef z Fajum i Mosze Ben Hanoh z Andaluzji,
            gramatyk Menachem Ben Saruk, poeta Dunasz Ibn Labrat… W XI – XII wieku sławę
            zdobywają teologowie Samuel Ibn Nagrel i Abraham Ben Dawid, gramatyk Jicchaki,
            etyk Bechai Pakud, podróżnik Beniamin z Tudei, poeta Salomon Ben Gabirol… W
            krajach chrześcijańskich prześladowani przez Kościół judaiści rzadko osiągają
            podobny poziom, choć i tutaj można wymienić teologa Gerszona Ben Jehudę z
            Moguncji (X – XI) czy filozofa Lewiego Ben Gersona (Gersonides, Leo Hebraeus,
            1288-1344) z południowej Francji.


            Europa jest jednak nastawiona zdecydowanie wrogo. Plotki – rozsiewane przez
            duchowieństwo, co najmniej od XII wieku – głoszą, jakoby żydzi mordowali ludzi,
            oczywiście zawsze chrześcijan, a zwłaszcza chrześcijańskie dzieci, aby z ich
            krwi lub ciała wyciągać substancje używane podobno w tajemniczych ceremoniałach
            religijnych i magicznych. Nic, więc dziwnego, że wiele niewyjaśnionych zjawisk
            albo pospolite zbrodnie są zazwyczaj przypisywane żydom, i to na nich tłum
            podburzany przez księży dokonuje samosądów, kiedy wybucha zaraza, ginie dziecko
            lub przytrafia się inne nieszczęście.

            Oto kilka przykładów. Koło Wielkanocy 1147 roku, w Norwich znaleziono
            zwłoki dwunastoletniego chłopca. Chrześcijanie uznali oczywiście, że zamordowali
            go żydzi, aby szyderczo powtórzyć ukrzyżowanie Jezusa. Na szczęście obyło się
            bez ofiar. Gorzej było w roku 1235 w Fuldze, kiedy pewien młynarz był w
            kościele, a w jego domu wybuchł pożar, w którym zginęło pięcioro dzieci. Oskarża
            się wtedy żydów, że to oni zabili owe dzieci dla sporządzenia z ich krwi
            rytualnego chleba. Na torturach trzydziestu dwu z nich przyznaje się do winy i
            zostaje straconych potwierdzając antyżydowskie kalumnie ciągle powtarzane z ambon.
            Dopiero po roku zarządzone przez Fryderyka II, niezależne od Kościoła, śledztwo
            uniewinnia straconych wykazując, że judaizm zakazuje żydom spożywanie
            jakiejkolwiek krwi. Oczywiście, zabójców w sutannach nie pociągnięto do
            odpowiedzialności. Mimo tamtej „pomyłki" już w 1287 roku, kiedy w Oberwesel
            zamordowano chłopca o imieniu Werner, rozfanatyzowana i podburzona przez swoich
            duszpasterzy tłuszcza zabija szereg miejscowych judaistów, a Wernera ogłaszają
            księża męczennikiem za wiarę.

            Podobnie było w 1349 roku, kiedy to w ponad trzystu pięćdziesięciu miastach
            Niemiec z inspiracji Kościoła katolickiego zostają wymordowani miejscowi żydzi.
            Biskup Bambergu, Fryderyk, otrzymuje wtedy domy zamęczonych judaistów i 800
            guldenów z pożydowskiego mienia w Norymberdze, a niepotrzebna już bamberska
            synagoga zostaje zamieniona na kaplicę Matki Boskiej.
            W 1389 roku w Czechach ginie trzy tysiące żydów w ciągu zaledwie jednego dnia.
            W Sewilli w roku 1391 hiszpański arcybiskup Martinez przewodzi wymordowaniu
            czterech tysięcy żydów, a ponad dwadzieścia tysięcy zostaje sprzedanych do niewoli.

            W 1420 roku chrześcijanie w Austrii mordują tysiąc trzystu żydów; w 1453 roku
            święty katolicki, kapucyn Jan Kapistran, doprowadza do niemal całkowitego
            wytępienia żydów na Śląsku. W 1457 roku oskarża się i skazuje na śmierć żydów w

            Trydencie, w 1462 roku – w Tyrolu, w 1493 – w Kolonii, w 1648 – około dwustu
            tysięcy w Polsce… I tak dalej.


            -Wspólnym mianownikiem tych wszystkich tragedii jest zawsze Kościół – albo jako
            bezpośredni organizator mordów, albo też jako ich inspirator.


            Doskonale widać to w chrześcijańskich opowieściach o tym, jak to żydzi
            kradną hostię, żeby ją kłuć i niszczyć w celach magicznych, wywołuje to ponoć
            krwawienie przaśnego ciasta. Takie i podobne, kolportowane w kościołach,
            opowiastki prowokowały do samosądów dokonywanych przez ogłupiałe tłumy lub
            kończyły się oficjalnymi procesami żydów i karami śmierci (na przykład: Czechy
            1290, Paryż 1290, Deggendorf 1338). Niewiarygodne, ale jeszcze w 1922 niemieckie
            miasto Dternberg (Meklemburgia) wydaje banknoty z plastyczną opowieścią o
            profanacji hostii dokonywanej rzekomo przez judaistów. Nie trzeba chyba
            przypominać, że w tym czasie żyje już pewien skromny, wychowany w katolickiej
            rodzinie człowiek nazywający się Adolf Hitler, w którego głowie dojrzewają idee
            jakby zaczerpnięte żywcem z tej antyżydowskiej mitologii.
            • draculla3 Re: Bp Pieronek bredzi 01.06.06, 08:45
              Antyjudaizm czy antysemityzm cz.IV-ta

              W tym kontekście wydaje się zrozumiałe, że od XIII wieku w krajach
              chrześcijańskich powstały getta – pierwsze w Wenecji – odizolowane, czasem
              zamknięte, dzielnice żydowskie.

              Bez wątpienia były one rezultatem wrogości chrześcijan i uzasadnionych
              żydowskich obaw przed sąsiadami czczącymi Chrystusa, którzy nader często
              napadali na judaistów. Wydzielonych gett nie ma tylko na terenie Polski i Litwy,
              choć i tu ludność żydowska zazwyczaj gromadzi się w określonych dzielnicach
              miast, aby ograniczyć możliwe konflikty. Za to w prawosławnej Rosji kolejni
              władcy po prostu zakazują judaistom osiedlania, ponieważ są to niegodni, wyjęci
              spod prawa, wrogowie Chrystusa.

              Dopiero po zajęciu wschodnich ziem dawnej Rzeczypospolitej, gdzie ludność
              żydowska była bardzo liczna, Katarzyna II zezwala judaistom pozostać, ale tylko
              na tym, specjalnie wydzielonym obszarze. Nie powinniśmy, zatem dziwić się, że
              jeszcze w XIX wieku papież Leon XII tworzy w Rzymie getta pod kontrola inkwizycji.

              Z drugiej strony musimy przyznać, że papieże oficjalnie rzadko nawoływali
              do prześladowań, chociaż milcząco aprobowali morderstwa i rabunki dokonywane na
              ludności żydowskiej. Chodziło o maksymalna dyskryminację znienawidzonych wrogów.

              I tak Sobór Laterański z 1215 roku nakazuje żydom ubierać wysokie, szpiczaste
              czapki (nazywane czasem rogiem Szatana), co cieszy papieża Innocentego III.

              Synod biskupów w Bazylei (1431) nakłada na judaistów obowiązek przyszywania do
              odzieży żółtych kół, a kobiety maja zakładać woalki w niebieskie paski (nie
              przypadkiem w XX wieku hitlerowcy każą żydom nosić naszyte na odzież znaki
              swojej wiary).
              Sobór Laterański ogranicza też społeczny rozwój żydów zakazując im piastowania
              urzędów i pożyczania pieniędzy na procent.
              Cesarz Fryderyk II w 1236 roku wydaje nawet specjalne prawo czyniące judaistów
              najniższą klasą sług (servi camerae).

              Niewiele później, w roku 1290, następuje pierwsze – dokonane na polecenie
              chrześcijańskiego władcy – masowe wypędzenie żydów z Anglii. Potem w kolejnych
              państwach Europy następuje usuwanie żydów i, oczywiście, konfiskata ich
              majątków: Francja (1306, 1322, 1394), Węgry (1367), Strassbourg (1381), Austria
              (1421) Kolonia (1426), Augsburg (1439)…

              Podstawą do rozprawy z żydowską pozostałością dawnego państwa muzułmanów w
              Hiszpanii jest bulla papieża Sykstusa IV z roku 1478 powołująca hiszpańską
              inkwizycję. Oczywiście ojciec święty nie czuje wyrzutów sumienia, kiedy w Toledo
              w ciągu trzech dni zostaje spalonych 2400 marranów (ochrzczonych żydów)

              . Wielce wymownym jest tu fakt, że przed prześladowaniami nie chroniło nawet
              przyjęcie chrześcijaństwa. Od roku 1592 hiszpańscy jezuici nie będą chcieli
              przyjmować do zakonu dzieci marranów, a w 1593 w ogóle zakażą przyjmowania
              przechrztów do szesnastego pokolenia wstecz – nawet, gdy z danego rodu
              pochodziło wcześniej dwóch kardynałów. A więc występuje tu zakaz wynikający nie
              z kwestii wiary, ale inspirowany już czystej wody rasizmem.

              Masowe mordy żydowskiej ludności Hiszpanii kończą się wypędzeniem ocalałej
              reszty w roku 1492, a pięć lat później judaiści, usunięci z Portugalii, uciekają
              do krajów muzułmańskich, co charakterystyczne, morderstwom i egzekucjom
              towarzyszą często radosne zabawy całego miasta, a także podbudowujące moralność
              kazania księży oraz pełne pochwał wypowiedzi biskupów.

              Od końca XV wieku stopniowy upadek państw muzułmańskich, gdzie judaiści
              mogli swobodnie działać, i wzrost potęgi chrześcijańskiej Europy jeszcze
              bardziej ograniczają możliwości judaistów. A potem renesansowe umiłowanie
              klasyki i racjonalizmu jest też wyraźnie sprzeczne z żydowska mistyką, dość
              mroczną wizją świata jako igraszki Boga i ciągłym podkreślaniem znaczenia i
              potrzeby wiary.

              Protestantyzm okazuje się równie wrogo nastawiony do judaizmu, jak katolicyzm i
              prawosławie. Dowodem tego niech będzie choćby Luter nazywający judaistów
              świniami, żądający burzenia synagog, zakazu publikacji żydowskich dzieł
              religijnych i kary śmierci za judaistyczne nabożeństwa.

              Nadejście kontrreformacji i promowanego przez Kościół baroku sytuację jeszcze
              pogarsza, ponieważ są to kierunki z definicji nastawione na oczyszczenie
              chrześcijaństwa i zwalczanie przeciwników wiary w Chrystusa. Wbrew pozorom
              również Oświecenie okazuje się epoka niekorzystną dla europejskich żydów, którzy
              są postrzegani jako zacofani mistycy, przeciwnicy rozumu i zwolennicy
              obskuranckiej wiary. Choć, z drugiej strony, wiek XVIII to początki walki o
              żydowską emancypację. Sławę zdobywa na przykład, Moses Mendelssohn postulujący w
              Niemczech zrównanie praw dla żydów i chrześcijan oraz propagujący rozwój
              żydowskiej kultury.
              • draculla3 Re: Bp Pieronek bredzi 01.06.06, 08:49
                Antyjudaizm czy antysemityzm cz.V-ta

                Dopiero Rewolucja Francuska, jako pierwsza, nadaje żydom obywatelstwo. Po
                niej, acz niechętnie, kolejne kraje formalnie też przyznają im prawa
                obywatelskie: Holandia (1796), Prusy (1812), Dania (1814), Grecja (1830), Belgia
                (1831), Szwecja (1838)

                … Znamienne, że w większości są to państwa niekatolickie, natomiast
                arcykatolickie Włochy uznały żydów za normalnych obywateli dopiero w roku 1945.

                A warto też nadmienić, że wszystkie konstytucje z tej epoki zostały potępione
                przez Kościół jako bezbożne (oczywiście nie tylko ze względu na żydów); podobnie
                zresztą oceniono wcześniej Rewolucję Francuską.

                Przesilenie przychodzi dopiero w drugiej połowie wieku XIX, kiedy
                demokratyzacja i laicyzacja społeczeństw doprowadza do rozbudzenia świadomości
                wielu grup etnicznych, w tym także żydów, którzy zaczynają się czuć narodem.

                Europejskie konstytucje dające im, przynajmniej teoretycznie równe prawa
                stwarzają wreszcie możliwość awansu judaistom, którzy, wbrew utartym później
                opiniom, w ogromnej większości są biedni, zastraszeni i zepchnięci na dno
                społecznej drabiny. Dopiero teraz zaczynają się piąć do góry, czasem bogacą się,
                a nawet rozwijają własna literaturę wzbudzając tym frustrację chrześcijan i kleru.

                Powstają żydowskie firmy, ale, jeżeli judaista chce być kimś rzeczywiście
                ważnym, musi przejść na chrześcijaństwo. Wszystkie żydowskie rody fabrykantów i
                bankierów prędzej czy później musiały przyjąć chrzest, ponieważ bojkot albo
                wrogość firm chrześcijańskich uniemożliwiała im rozwój. Wyjątkiem jest rodzina
                Rotschildów do dziś zachowująca wyznanie mojżeszowe. Najsmutniejszym jest jednak
                to, że nawet chrystianizacja nie zmieniła stosunku do Żydów rozumianych już jako
                naród albo wręcz rasa. W społeczeństwach zdominowanych przez chrześcijan uparcie
                trwa pamięć o przechrztach i ciągle pogardliwie nazywa się ich „żydkami”, tym
                bardziej, gdy stali się nieprzyzwoicie bogaci i ważni.

                A Żyd nie powinien być ważny, bo dwa tysiące lat chrześcijaństwa wyraźnie
                pokazało, gdzie jest jego miejsce i Kościół katolicki nadal to potwierdza. Na
                przykład w drugiej połowie stulecia we Francji działał Alphonse Daudet
                (1840-1897), autor antysemickich paszkwili, za które papież Pius IX udzielił mu
                pochwały, ponieważ, jak stwierdził „perwersyjny Żyd wszędzie prowadzi kampanię
                przeciw Kościołowi”.
                Jedna trzecia antyżydowskich książek w Europie XIX wieku jest pisana przez
                katolickich duchownych.
                Ewangelicki teolog Adolf Stoecker założył Chrześcijańsko – Społeczną Partię
                Robotniczą (1874) o skrajnie antysemickim i klerykalnym programie.
                W Austrii katolicka Partia Chrześcijańsko – Społeczna (1889) i Wiedeńska Gazeta
                Kościelna (1897) nawołują do wyniszczenia Żydów nazywanych „dzikimi zwierzętami
                w ludzkim kształcie”.
                W Rosji zaczyna się seria pogromów (z rosyjskiego „zniszczenie”wink inspirowanych
                przez rząd i prawosławne duchowieństwo – do 1914 roku uciekną stamtąd prawie dwa
                miliony Żydów…
                We wszystkich antyżydowskich akcjach dostrzegalne jest wyraźne chrześcijańskie
                podłoże i inspiracja kleru.
                Z drugiej strony coraz więcej wykształconych i bogatych Żydów odrywa się od
                tradycyjnych wspólnot i przyjmuje kulturę kraju, w którym mieszka, często wraz z
                jego religią, co grozi zanikaniem całej wspólnoty.

                Właśnie, dlatego w 1897 roku podczas zjazdu w Szwajcarii powstaje Ruch
                Syjonistyczny dążący do odbudowy żydowskiego państwa w Palestynie jako jedynego
                gwaranta trwania narodu. Oczywiście, jest to nowy powód do oskarżeń o
                spiskowanie – po wielowiekowej indoktrynacji chrześcijanie nie potrafią uznać,
                że Żydzi, naród „morderców Chrystusa”, mają podobne prawo do własnego państwa,
                jak inni.
                • draculla3 Re: Bp Pieronek bredzi 01.06.06, 08:57
                  Antyjudaizm czy antysemityzm cz.VI-ta


                  W tym właśnie duchu pisał katolicki teolog J. P. Junglas (1935) głosząc
                  konieczność wytępienia Żydów jako… rasy obciążonej dziedzicznie. Nie chodzi już,
                  więc o religię, ale o zwyczajny rasizm, a zatem przyjęcie chrześcijaństwa
                  niczego nie zmienia.

                  Podobnie w 1941 roku jezuita Peter Browe rozróżnia prawdziwych chrześcijan i
                  potomstwo przechrztów.

                  W Polsce identyczne poglądy prezentuje wyniesiony później na ołtarze Maksymilian
                  Kolbe i jego misyjne pisemko Rycerz Niepokalanej. Ironią losu można chyba nazwać
                  śmierć Kolbego w niemieckim obozie koncentracyjnym zbudowanym przede wszystkim
                  dla Żydów.

                  W pierwszej połowie XX wieku w Niemczech ukazuje się sporo antysemickich gazet,
                  jak choćby protestancka Kreuzzeitung i katolicka Germania, zawsze związanych z
                  duchowieństwem.
                  Ma przykład, głównym udziałowcem Germanii w 1924 roku jest Franz von Papen,
                  późniejszy szambelan papieża i zastępca Hitlera. Tego samego Hitlera, który
                  wychowany w atmosferze klerykalnej nagonki na Żydów wyciągnął tylko „ostateczne
                  konsekwencje” z niemal dwóch tysięcy lat chrześcijańskiego antyjudaizmu, a nie
                  był, jak to później próbowano wmówić, zidiocianym renegatem.

                  Jego getta, znakowanie Żydów i planowe ich tępienie to przecież najpełniejsza
                  realizacja nauk i metod Kościoła, co zresztą potwierdza fakt akceptacji – czy
                  jak chcą to inni: nieingerencji – ze strony papieża Piusa XII.

                  Niemieccy ewangelicy w 1933 roku i 1941 roku w pełni poparli hitlerowski sposób
                  rozwiązania „kwestii żydowskiej” motywując to odwieczną, ponoć przyrodzoną
                  judaistom, wrogością do chrześcijaństwa i rasy aryjskiej: „Chrześcijanie rasy
                  żydowskiej nie znajdą dla siebie miejsca w tym Kościele ani żadnych praw”

                  . Potwierdza się zasada, że nikomu nie są potrzebni Żydzi nawet, jeśli uwierzyli
                  w Jezusa.

                  W ideologii katolickiej to oni mieli stać za znienawidzona masonerią, za
                  wszystkimi rewolucjami, komunizmem i bezbożnym „modernizmem” opisywanym przez
                  papiestwo. Nie budzi, więc zdziwienia fakt, że w XX wieku katolicy ochoczo
                  podają rękę wszystkim dyktaturom, jeżeli tylko obiecują one powrót do
                  przeszłości z bogatym Kościołem, antysemityzmem i ochroną „wartości
                  chrześcijańskich”.
                  Formalnie papiestwo odrzuca rasizm (już nie te czasy, kiedy można było
                  przyznawać się do takich poglądów, jak to robił na przykład papież Pius XI w
                  1928 i 1931 roku), ale w praktyce Watykan popiera faszystów we wszystkich
                  krajach Europy.

                  Milczy w 1938 roku, kiedy 26 tysięcy niemieckich Żydów trafia do obozów
                  koncentracyjnych, a w całych Niemczech płoną synagogi i żydowskie sklepy. Nigdy
                  też Pius XII nie potępił samych obozów zagłady.

                  Na tym tle znamienna i pouczająca jest historia Edyty Stein. Otóż w 1933
                  roku Edyta, katolicka zakonnica nawrócona z judaizmu, prosi papieża o potępienie
                  antyżydowskiej polityki Hitlera. W odpowiedzi otrzymała tylko prywatne
                  zapewnienie o papieskiej modlitwie.
                  Natomiast w 1942 roku trafiła do obozu koncentracyjnego w Oświęcimiu, gdzie
                  zginęła jako Żydówka. Za to w 1987 roku papież Jan Paweł II uczynił ją katolicką
                  świętą, męczennicą za wiarę, zapominając o postawie swojego poprzednika, a także
                  o tym, że Stein znalazła się w obozie za pochodzenie a nie za religię.


                  W okresie drugiej wojny światowej planowo wymordowano około 6 milionów
                  Żydów, uważanych za „niższą rasę” – ludzi gorszych, podstępnych. Hitlerowski
                  obłęd nie był, niestety, przypadkiem, ale efektem czy wręcz kontynuacją nauk
                  Kościoła, o czym dobitnie może świadczyć współuczestnictwo w zbrodni
                  przedstawicieli innych narodów Europy wychowanych przecież na wartościach
                  chrześcijańskich.
                  Równie wyraźnie widać to i po wojnie, kiedy już 11 sierpnia 1945 Polacy z
                  własnej woli urządzają pogrom Żydów w tak katolickim Krakowie. Sytuacja powtarza
                  się potem w lipcu 1946 w Kielcach.

                  Kościoły chrześcijańskie przez wiele lat po wojnie nie zmieniały tradycyjnie
                  antysemickiej postawy, skoro jeszcze w 1954 roku na konferencji Światowej Rady
                  Kościołów odrzuciły proponowana wzmiankę o Żydach i Izraelu. Podobnie było w
                  1968 roku, kiedy Światowa Rada, publikując analizę sytuacji na Bliskim
                  Wschodzie, tez zignorowała istnienie Izraela.
                  Dopiero Jan XXIII zaczyna zmieniać ten klimat, likwidując między innymi, ową
                  modlitwę przeciw „niewiernym żydom”. A oficjalne kontakty dyplomatyczne z
                  Izraelem nawiąże Watykan dopiero w 1994 roku.

                  Wreszcie w 1997 roku Jan Paweł II przyznaje, że, owszem, chrześcijanie
                  odpowiadają za religijny antyjudaizm, co tłumaczy rzekomo błędnym rozumieniem
                  nauk Jezusa. Zaprzecza jednak odpowiedzialności za rasistowski antysemityzm,
                  który spowodował miliony ofiar. Kościół według papieża, był, więc tylko,
                  antyjudaistyczny.

                  A przecież żydzi przez całe dwa, tysiąclecia to przede wszystkim grupa
                  wyznaniowa, a więc judaiści, i to za judaizm właśnie, z powodu swej wiary i
                  praktyk religijnych byli prześladowani, wypędzani z swych siedzib, wreszcie
                  płonęli na stosach.

                  Antysemityzm, otwarcie powołujący się na cechy rasowe, stał się
                  „wynalazkiem” późniejszym. Ale czy można zaprzeczyć, że nie wywodzi się z
                  chrześcijańskiego antyjudaizmu?

                  Na podstawie książki L.Żukowskiego

                  Wystarczy kapitanie ?
    • lena_ziemkiewicz Re: Bp Pieronek bredzi 31.05.06, 14:09
      Paradoksalnie, żydzi sami sobie zgotowali ten los. Gdyby nie narzucili
      Europejczykom swoich bajeczek, niszcząc jednocześnie wierzenia pogańskie, to
      chrześcijańscy Europejczycy nie nienawidziliby żydów.

    • draculla3 Re: Bp Pieronek bredzi 01.06.06, 09:00
      I poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli........
      • kapitan.kirk Re: Bp Pieronek bredzi 01.06.06, 10:10
        Przytaczasz po raz kolejny to, do czego wczesniej podałeś linki - a tam dalej
        ani słowa o tym, o co pytałem. Czy nie masz własnych słów i argumentów?
        Btw. sdpalenie 2.400 Marranów w Toledo to akurat fałszywka (co nie znaczy, że
        nie popełniono "w imię Jezusa" wielu zbrodni).
        Pzdr
        • kapitan.kirk Re: Bp Pieronek bredzi 01.06.06, 10:14
          Nie obraź się, bo ja wielu zbrodni nie neguję - tylko cały czas pełno wyrażeń
          typu "katolicy zrobili", "z poduszczenia kleru", "biskup przewodził (?)" itp.
          Natomiast nic o tym, o co pytałem.
          • draculla3 Re: Bp Pieronek bredzi 01.06.06, 11:02
            Wybacz,to ja jestem za głupi dla Ciebie.Nawet nie zamierzam Cię dalej przekonywać.
            Nie chcesz i nie zrozumiesz.Adieu.
        • draculla3 Re: Bp Pieronek bredzi 01.06.06, 11:06
          kapitan.kirk napisał:

          Czy nie masz własnych słów i argumentów?


          Mam ...ale i tak by Cię nie przekonały......Jesteś na to za odporny.Podobnie jak
          krk.Poczytaj apologetów chrześcijańskich,zapal sobie trawkę i maż o życiu
          wiecznym.Amen.
          • kapitan.kirk Re: Bp Pieronek bredzi 01.06.06, 11:13
            Łatwo nic nie powiedzieć i uciec. Z tych wszystkich wstrząsających tekstów
            wydobądź, proszę, jedno zdanie, w którym byłaby mowa o tym, jak Kościół
            instytucjonalny namawiał ustami swych wyższych urzędników do eksterminacji
            Żydów. I na ten temat z przyjemnością i bez obrażania się popolemizuję.
            Pzdr
            • draculla3 Re: Bp Pieronek bredzi 01.06.06, 11:20
              kapitan.kirk napisał:

              > Łatwo nic nie powiedzieć i uciec. Z tych wszystkich wstrząsających tekstów
              > wydobądź, proszę, jedno zdanie, w którym byłaby mowa o tym, jak Kościół
              > instytucjonalny namawiał ustami swych wyższych urzędników do eksterminacji
              > Żydów. I na ten temat z przyjemnością i bez obrażania się popolemizuję.
              > Pzdr
              >



              Ja nie uciekam, a Ty po prostu czytaj ze zrozumieniem.

            • draculla3 Re: Bp Pieronek bredzi 05.06.06, 06:15
              kapitan.kirk napisał:

              > Łatwo nic nie powiedzieć i uciec. Z tych wszystkich wstrząsających tekstów
              > wydobądź, proszę, jedno zdanie, w którym byłaby mowa o tym, jak Kościół
              > instytucjonalny namawiał ustami swych wyższych urzędników do eksterminacji
              > Żydów. I na ten temat z przyjemnością i bez obrażania się popolemizuję.
              > Pzdr





              Oto przykłady jak kościół instytucjonalny ustami swoich przedstawicieli,wyższych
              urzędników "Ojców Kościoła" namawiał do eksterminacji Żydów.
              Oczywiście cytuję fragmenty książki "Zbrodnie w imieniu Chrystusa" ale podałem
              już wcześniej literaturę gdzie dowody te można bez trudu odnaleźć.
              Jeżeli tym razem znowu nie doszukasz się roli urzędników kościoła w nawoływaniu
              do eksterminacji Żydów,to wybacz ale przerwę ten dyskurs - gdyż nie jest moim
              celem przekonanie Cię za wszelką cenę,że nie masz racji.





              Atyjudaizm Ojców Kościoła instytucjonalnego: cz.I-sza

              „Żydzi i chrześcijanie wypełniają swoje powołanie idąc różnymi drogami, lecz
              historia pokazuje, że ich drogi nieustannie się spotykają. Czyż ich wspólna
              troska nie dotyczy czasów mesjańskich? Trzeba także życzyć sobie, by wreszcie
              weszli na drogę wzajemnego uznania i zrozumienia i aby wyrzekając się dawnej
              nienawiści, zwrócili się ku Ojcu we wspólnym porywie nadziei, który będzie
              obietnicą dla całej ziemi”.

              Dialog jest jednak niezwykle trudny. Zbyt wiele krzywd, krwi i ofiar pochłonęło
              dwa tysiące lat współistnienia. Przedstawimy niektóre tylko tego przykłady.

              Święty Paweł, idąc śladami ludów pogańskich, kontynuował ich nienawiść do
              Żydów. Wyklinał ich „aż do końca świata”. W swojej antyjudaistycznej postawie
              trwał przez całe życie. Mimo iż sam był żydem, w podróżach misyjnych aż
              trzykrotnie wyparł się judaizmu. Pisał o tym w liście do Galatów mówiąc, że
              „powrót do judaizmu byłby gorszy niż powrót do pogaństwa”.


              Karlheinz Deschner w drugim tomie krytycznej historii Kościoła, pt. „I znowu
              zapiał kur” daje syntetyczny opis wzajemnych relacji między chrześcijaństwem a
              judaizmem. Prześledźmy tok myślenia Deschnera. O świętym Pawle pisze on, iż ten
              wyrażał się o Żydach nader pogardliwie. Nazywał ich złodziejami, cudzołożnikami
              i grabieżcami świątyń. Samą religię i dorobek duchowy Żydów określił jako
              „nieczyste”. Paweł dość często odwoływał się w swojej nienawiści do Żydów do
              Starego Testamentu, przy tym często sprzecznie ze stosowanymi cytatami.

              Właśnie u Pawła znajdujemy najważniejszy i najbardziej „skuteczny” w dziejach
              argument antyjudaistów: odpowiedzialność za śmierć Jezusa i prześladowanie
              Proroków. To ostatnie oskarżenie wywodzi się zresztą od samego Jezusa, który
              Żydów nazwał „zabójcami Proroków”. Żydzi w „Dziejach Apostolskich” to zdrajcy i
              mordercy. „Którego z Proroków nie prześladowali wasi ojcowie”, „kamienowano ich,
              przerzynano piłą, przebijano mieczem”, pyta autor oskarżając jednocześnie w
              obszernym liście do Hebrajczyków.

              Historiografia chrześcijańska dość łatwo przejęła ten zarzut, nazywając Żydów
              przez setki lat mordercami proroków, gdy tymczasem Stary Testament, przepełniony
              opisami żywota licznych Proroków, zaledwie w dwu przypadkach wspomina o
              morderstwach tych świętych ludzi.









              • draculla3 Re: Bp Pieronek bredzi 05.06.06, 06:25
                Atyjudaizm Ojców Kościoła instytucjonalnego: cz.II-ga

                Atyjudaizm Ojców Kościoła instytucjonalnego Pierwsi Ojcowie Kościoła, wzorem
                Apostołów i Ewangelistów, pozbawili Żydów prawa do ich dziedzictwa. Zabronili im
                prawa wywodzenia się od Abrahama i Mojżesza. Jan Ewangelista pisze „Waszym
                oskarżycielem jest Mojżesz, w którym wy pokładacie nadzieję”. W liście Klemensa,
                Abraham nazywany jest już „naszym” – chrześcijan – ojcem. Stary Testament przez
                Justyna w „Dialogu z Żydem Tryfonem” nazywany jest „naszym” pismem.

                Do oskarżania Żydów o najcięższe grzechy wykorzystano nawet ich najbardziej
                krwawą, do czasu XX wieku, tragedię – wojnę żydowską i konfrontację z
                Rzymianami. Kiedy w 70 roku zburzona została Jerozolima, a w jej murach zginęło
                półtora miliona Żydów, uznano to za karę Bożą – zapowiedzianą zresztą przez
                Chrystusa. Zniszczono wówczas całą Palestynę i jej miasta, wprowadzono całkowity
                zakaz przybywania Żydów do Jerozolimy, rozpoczynając tym samym dwa tysiące lat
                trwająca diasporę.

                Justyn pisze: „dobrze się stało, zasłużyliście sobie na to, wy niegodni
                synowie, cudzołożne plemię, dzieci nierządne”
                .
                Krytyka „łagodnego” Justyna, bo takie nadano mu miano, była jednak niczym w
                porównaniu z nauczaniem Ojców Kościoła w III, IV i V wieku chrześcijaństwa.

                Tertulian, Pseudo – Cyprian, Augustyn, Jan Chryzostom i bardzo wielu innych w
                niemal identycznie tytułowanych pismach „Przeciw Żydom” wymieniają nowe i bardzo
                obszerne katalogi win.

                Tertulian nawet stwierdził, że Bóg Żydów nie był tym samym Bogiem, którego maja
                chrześcijanie. „Szatan jest Ojcem Żydów” pisze biskup Cyprian.

                Doktor Kościoła Efrem uważał, że „Żydzi w swojej żądzy krwi nie znajdują żadnego
                umiaru”. Zalecał: „Uciekaj przed Żydami, bo twoja śmierć i twa krew nic dla nich
                nie znaczą”, i dalej: „są oni 99 razy gorsi niż nie – Żydzi”.

                Jan Chryzostom w końcu IV wieku „poświecił” Żydom osiem kazań. Według niego
                Żydzi nie są lepsi niż świnie i barany. Synagogę nazywa: teatrem, burdelem,
                jaskinią morderców, siedliskiem dzikich zwierząt i siedzibą szatana. Także dusza
                każdego Żyda jest siedzibą szatana. To on jako jeden z pierwszych napisał, że
                Żydzi „własnymi rękami zabijają swoje dzieci”. Później nieco zweryfikował ten
                pogląd pisząc: „nawet, jeśli nie zabijają już swoich dzieci, to przecież
                mordowali Chrystusa, co jest jeszcze gorsze”.

                Diogenet uważa Żydów za głupich, zabobonnych, obłudnych, śmiesznych, wyśmiewa
                się z żydowskich postów, obrzezania i przepisów o szabacie.

                Bazyli wzywa: „Niechaj Żyd będzie pohańbiony”.

                Według Orygenesa „najohydniejszą niegodziwością” ze strony Żydów było
                prześladowanie Jezusa, za co zresztą zostali ukarani zniszczeniem ziemi
                izraelskiej i zburzeniem Jerozolimy.

                Tertulian uważał, że prześladowania chrześcijan w pierwszych wiekach zawsze
                rozpoczynały się w synagogach.

                „Żydzi nie są wcale ludem Bożym, lecz pochodzą od dotkniętych trądem Egipcjan.
                Bóg nienawidzi ich, oni zaś nienawidzą Boga… Żydzi w ogóle nie rozumieją Starego
                Testamentu, sfałszowali go i tylko chrześcijanie potrafią go oczyścić…, dręczą i
                wyszydzają Jezusa…, zamordowali Pana, najchętniej wymordowaliby wszystkich
                chrześcijan…, Żydzi mogą służyć chrześcijanom – wyłącznie jako niewolnicy”.

                Katalog ten zawiera zestaw najważniejszych zarzutów wobec Żydów, powtarzanych od
                pierwszych wieków chrześcijaństwa po końcowe lata XX wieku. Nawet obecnie wielu
                wybitnych hierarchów Kościoła skłonnych byłoby podpisać się pod tymi zarzutami,
                gdyby nie postawa papieża Jana Pawła II. Żydzi i chrześcijanie od roku 70 czyli
                od początku wielkiej diaspory, żyli w stałej separacji, ściśle przestrzegając
                zakazu utrzymywania jakichkolwiek kontaktów.


                Nic wiec dziwnego, że antyjudaizm Ojców Kościoła został przejęty i
                zaakceptowany przez cesarzy chrześcijańskich oraz włączony do kanonów polityki
                państwa.
                • draculla3 Re: Bp Pieronek bredzi 05.06.06, 06:30
                  Atyjudaizm Ojców Kościoła instytucjonalnego: cz.III

                  „Z tą okropną hordą Żydów nie chcemy mieć nic wspólnego”, twierdził cesarz
                  Konstantyn uważany za pierwszego cesarza chrześcijańskiego. Nazywał ich „ludem
                  odtrąconym”, „ludźmi splamionymi krwią” i z „wrodzonym obłędem”.

                  Za jego przykładem i z inspiracji Kościoła, wielu cesarzy w IV i V wieku
                  kontynuowało politykę antysemicką – i to w wersji zaostrzonej.
                  Sobór w Nicei zakazał Żydom posiadania niewolników chrześcijan, „gdyż byłoby to
                  wielce niesprawiedliwe, aby ci, co zabili Pana i mordowali proroków, gnębili
                  wyznawców Chrystusa”.
                  Synod w Elwirze ogłosił katalog kar dla duchowych i małżeństw mieszanych za
                  utrzymywanie kontaktów z Żydami.
                  Synowie Konstantyna jeszcze te kary zaostrzyli. Przedtem „winnych” pozbawiano
                  komunii, teraz przejście chrześcijanina na judaizm oznaczało konfiskatę majątku,
                  a poślubienie chrześcijanki przez Żyda i obrzezanie niewolników – nawet śmierć
                  .
                  Wyjątkiem był cesarz Julian Apostata, zwany nawet filosemitą, za co zresztą
                  spotkało go ze strony Kościoła wiele zarzutów i zniewag.
                  W 404 roku zakazano Żydom wstępowania do armii oraz zajmowania urzędów
                  państwowych. Decyzje te uznawane były aż do XIX wieku i ponownie, w zaostrzonej
                  formie, realizowane w III Rzeszy Adolfa Hitlera.

                  Kulminacja represji był rok 553, w którym cesarz Justynian zakazał Żydom
                  korzystania nawet z Talmudu.

                  Wielu historyków dowodzi nie bez racji, że we wczesnym średniowieczu na czele
                  ruchów antysemickich stali chrześcijanie, a Kościół, jako instytucja, inspirował
                  wiele działań skierowanych przeciwko Synagodze.

                  Pierwsza synagoga zburzona została w połowie IV wieku z polecenia biskupa
                  Innocentego w północnych Włoszech. Skonfiskowano przy tym całe mienie gminy
                  żydowskiej. W położonej w północnej Afryce Tipasie, w tym samym czasie odebrano
                  Żydom synagogę i przekształcono ja w kościół.

                  Pierwszą synagogę spalono natomiast w 388 roku nad Eufratem na polecenie
                  biskupa Kalinikonu.

                  Nie pomogła wtedy Żydom nawet interwencja cesarza Teodozjusza, który zażądał,
                  aby podpalaczy ukarano, a synagogę odbudowano za pieniądze miejscowego biskupa.

                  Po stronie chrześcijańskich podpalaczy opowiedzieli się biskupi sąsiednich
                  diecezji, w tym doktor kościoła Ambroży, który zakazał cesarzowi przyjmowania
                  komunii do czasu cofnięcia wcześniejszych decyzji.

                  W 415 roku arcybiskup Cyryl, zwany Aleksandryjskim, doprowadził do konfiskaty
                  wszystkich egipskich synagog i zamiany ich na kościoły. Zburzono wtedy wielką
                  synagogę w Aleksandrii, zagrabiono mienie gmin żydowskich ich samych usunięto z
                  miast.

                  Antysemicka postawa biskupa Aleksandryjskiego była przykładem dla innych
                  hierarchów. Do dziś Cyryl uważany jest za jednego z największych przeciwników
                  Żydów wśród duchownych chrześcijańskich.
                  Są jednak i tacy, którzy próbują tłumaczyć postępowanie Cyryla. Zdaniem
                  kardynała Newmana, nie było możliwe, aby ten święty Kościoła rzymskokatolickiego
                  i greckiego Kościoła prawosławnego, inicjator kultu Maryi, mógł być sądzony
                  według jego zewnętrznych czynów, a nie z racji „wewnętrznej świętości”
                  .
                  Cyryl Aleksandryjski miał na swoim sumieniu nie tylko grzechy antysemickie.
                  Posadzono go miedzy innymi, że był zamieszany w bestialskie zamordowanie kobiety
                  – filozofa, Hypatii. Wprowadzony przez niego kult Maryi – Matki Jezusa na
                  Soborze w Efezie wymagał przekazania ojcom soborowym ogromnych łapówek.

                  Biskup Jan z Efezu przekształcił siedem synagog w kościoły chrześcijańskie.
                  Biskup Jan chwalił wszystkich duchownych, którzy występowali przeciwko Żydom.
                  Nazywał Żydów „mordercami Syna Bożego, których nie należałoby w ogóle pozostawić
                  przy życiu”.

                  Przynajmniej we wczesnych wiekach chrześcijaństwa widoczna była różnica w
                  postępowaniu wobec Żydów między biskupami i duchownymi chrześcijanami, a
                  wiernymi. Lud chrześcijański w wielu miejscach żył z Żydami w symbiozie,
                  niekiedy nawet utrzymując z nim bliskie związki. W okolicach Antiochii w IV
                  wieku znana była synagoga z wielu uzdrowień. Nic, więc dziwnego, że – równie
                  często jak Żydzi – bywali w niej chrześcijanie. Chrześcijanie hiszpańscy
                  zabiegali, aby rabini święcili im pola.
                  • draculla3 Re: Bp Pieronek bredzi 05.06.06, 06:41
                    Atyjudaizm Ojców Kościoła instytucjonalnego cz.IV


                    Synod w Elwirze skończył jednak z tą „koegzystencją”. Wszelkie związki z Żydami
                    karano ekskomuniką.
                    Czarne czasy dla Żydów dopiero nadejdą. W miarę jak Kościół i chrześcijanie
                    nabierali znaczenia i rośli w siłę, dla Żydów nadchodziły coraz gorsze czasy.
                    Szczyt antyjudaizmu przypadł na szczyt potęgo świeckiego państwa kościelnego.
                    Nie wszyscy władcy Europy przejawiali zdecydowanie wrogi stosunek do Żydów.
                    Karol Wielki, Ludwik Pobożny, Henryk IV, Fryderyk III byli wśród nich
                    najbardziej tolerancyjni, czasem nawet „łaskawi”. Żydzi także życzliwie oceniali
                    niektórych papieży, w tym szczególnie Grzegorza I (590-604) zwanego Wielkim,
                    mimo iż ten przeciwko Żydom skierował aż dziesięć listów i wydał zakaz budowania
                    synagog i posiadania przez Żydów niewolników chrześcijańskich.
                    Sprawa zakazu budowy synagog należy do najstarszych represji antyżydowskich. Od
                    423 roku nie wolno było wznosić żadnej synagogi bez zgody Kościoła.
                    Nie sposób tu wyliczyć wszystkich nieszczęść, jakie dotknęły Żydów ze strony
                    chrześcijaństwa, papiestwa i Kościoła protestanckiego. A oto tylko niektóre z nich:
                    - w roku 506 synod w Agde zakazuje, pod groźbą ekskomuniki jadania razem z Żydami;
                    - w roku 538 synod orleański zabrania Żydom w drugiej połowie Wielkiego
                    Tygodnia wychodzenia z domów na ulice;
                    - w roku 581 synod w Macon zmusza Żydów, aby z nabożną czcią pozdrawiali księży
                    i wstawali na ich widok (notabene ten sam synod zabronił księżom odprawiania
                    mszy, kiedy się objedzą i opiją).
                    Problem Żydów znalazł tez miejsce w uchwałach wielu synodów francuskich. Między
                    innymi w: Vannes – 465, Orlean – 533, Clermont – 535, Orlean – 541, Orlean –
                    548, Paryż – 614, Reims – 624, Chalons-sur-Saone – 650. Na podstawie zaleceń
                    synodalnych przymusowo chrzczono Żydów, zmuszano do masowej banicji, palono I
                    burzono synagogi oraz domy I całe zamieszkałe przez nich dzielnice.
                    • draculla3 Re: Bp Pieronek bredzi 05.06.06, 06:43
                      Atyjudaizm Ojców Kościoła instytucjonalnego: cz.V-ta


                      Na początku IX wieku powstało aż pięć traktatów przeciwko Żydom. Ich autorem był
                      arcybiskup Lyonu, Agobard. Warto zaznaczyć, że tysiąc lat później, w okresie
                      nasilenia propagandy hitlerowskiej wykorzystywano wywody biskupa, określając go
                      mianem „najbrutalniejszego wroga narodu żydowskiego”.

                      Cytowane traktaty to nic innego, jak stek bzdur powtarzanych już od wieków. Dość
                      wspomnieć, że wśród budzących grozę opowieści istnieje i ta, jakoby starszyzna
                      żydowska smakować miała menstruacyjną krew kobiety, by zbadać, czy czasem
                      niewiasta ta nie jest nieczysta. To Agobardowi przypisuje się słynne hasło: „Nie
                      kupujcie u żadnego Żyda” – z takim sukcesem lansowane przez następne dwanaście
                      stuleci.
                      Inny biskup, z Limoges, wydał w 1010 roku zalecenie, aby teologowie przez
                      cztery tygodnie przekonywali Żydów o mesjanizmie Jezusa na podstawie Starego
                      Testamentu. Gdy ta swoista resocjalizacja nie przyniosła efektu i większość
                      Żydów pozostała przy swojej wierze, zatwardziałych męczenników wymordowano albo
                      skazano na banicję.
                      Królowie Francji kilkakrotnie, także dla podreperowania skarbca korony,
                      konfiskowali mienie gmin żydowskich, a ich samych wypędzali z kraju. Tak było
                      miedzy innymi, w roku 1182 i w 1394.
                      Wydaje się, że w czasie średniowiecza nienawiść do Żydów przejawiała się w
                      sposób najbardziej fanatyczny na terenach Hiszpanii. A wszystko rozpoczęło się w
                      roku 586, kiedy to ówczesny król Rekkared zawarł sojusz z Kościołem. W ciągu stu
                      lat władcy iberyjscy wydali prawie pięćdziesiąt edyktów ograniczających prawa
                      Żydów i wprowadzających wobec nich represje.

                      Władcy hiszpańscy i tamtejsi biskupi ściśle ze sobą w tym względzie
                      współpracowali. Słynny arcybiskup Sewilli, Izydor, nie tylko wszelkie działania
                      skierowane przeciw Żydom usprawiedliwiał, ale nawet do nich zachęcał. Podobnie
                      jak we Francji synod w Toledo w 589 roku zakazał Żydom posiadania niewolników,
                      zmuszając ich nadto do sprzedaży majątków ziemskich. Żydzi, którzy przyjęli
                      chrzest, a później od niego odstąpili byli karani na podstawie synodu z 633
                      roku, odbytego także w Toledo.

                      W tych sprawach sadziły żydów nie sądy państwowe, ale miejscowi biskupi. Wśród
                      wielu kar stosowanych wobec odszczepieńców, była i ta, która nakazywała
                      odbieranie im dzieci, poddawanych rytuałowi obrzezania, i przekazywanie ich na
                      wychowanie do0 rodzin chrześcijańskich.

                      Na kolejnym synodzie w Toledo w 638 roku nakazano wszystkim mieszkającym w
                      Hiszpanii Żydom poddanie się obrzędowi chrztu. Nakaz ten powtórzono w tymże
                      Toledo piętnaście lat później. Oberwało się wtedy królowi Rekkeswinthowi, który
                      pozwolił sobie na nieco łagodniejszy stosunek do Żydów.

                      Także w Toledo, w 694 roku, hierarchowie kościoła hiszpańskiego zebrani na
                      siedemnastym synodzie uznali Żydów – pod pretekstem ich działalności
                      antypaństwowej i znieważania „Chrystusowego krzyża” – za niewolników. Mienie
                      skonfiskowano, dzieci powyżej ósmego roku życia odebrano, a po reedukacji w
                      rodzinach chrześcijańskich zmuszono do małżeństwa z chrześcijanami.
                    • draculla3 Re: Bp Pieronek bredzi 05.06.06, 06:45

                      Atyjudaizm Ojców Kościoła instytucjonalnego cz.VI



                      Przez tysiąc lat Żydom w Hiszpanii, a także w Portugalii, działa się krzywda,
                      byli karani i represjonowani pod byle pozorem. Synod w Zamorze, odbyty 1313
                      roku, zagroził ekskomuniką tym władzom świeckim, które niezbyt chętnie
                      wprowadzają w życie wcześniejsze decyzje o uznaniu Żydów za niewolników.

                      Regularnie, każdego roku, odczytywano w kościołach krzywdzące Żydów
                      postanowienia, zalecając z całą surowością hiszpańskiego Kościoła i inkwizycji
                      skrupulatne ich przestrzeganie.

                      Szczególna sławą w gnębieniu Żydów wsławił się arcybiskup Sewilli, Martinez.
                      Czynił to najpierw słownie zachęcając w 1388 roku, zarówno duchownych jak i
                      wiernych, do wystąpienia przeciwko sewilskiej gminie żydowskiej.

                      W trzy lata później sam stanął na czele bardziej radykalnych działań. Kazał
                      pozbawić życia znaczną część Żydów – zginęło ich wówczas cztery tysiące – a
                      pozostałych – dwadzieścia pięć tysięcy – sprzedać w niewolę. To on głosił hasło:
                      „Żydów, którzy nie chcą stać się chrześcijanami, należy zabijać”.

                      Jeszcze bardziej zdecydowane akty antyżydowskie podjęto za panowania
                      arcykatolickich królów Hiszpanii – Izabeli i Ferdynanda: po prostu w 1492 roku
                      wszystkich nieochrzczonych Żydów, wypędzono z królestwa. Śladem Hiszpanii, pięć
                      lat później podobnie postąpiła Portugalia.

                      Od wielu lat zgłaszany postulat wyniesienia na ołtarze Izabeli i Ferdynanda nie
                      może zdobyć dostatecznego poparcia właśnie wskutek zarzutów eksterminacji
                      znacznej części ludności Hiszpanii – pochodzenia żydowskiego.

                      Nie zawsze Hiszpania i jej lud byli tak antyżydowscy, jak w opisywanych wyżej
                      przypadkach. Wcześniej wspomnieliśmy już o święceniu pól przez rabinów. Gdy w
                      końcu VIII wieku papież Hadrian I (772-795) dowiedział się o bliskich związkach
                      Żydów z chrześcijanami w Hiszpanii, zjawisko to bardzo ostro potępił i zakazał
                      wręcz chrześcijanom jadania w towarzystwie Żydów. Określił nadto kary dla Żydów
                      – kary pieniężne i chłostę za okazywanie „pogardy dla religii chrześcijańskiej”,
                      a za próby nawrócenia chrześcijanina na judaizm – karę śmierci i konfiskatę majątku.

                      W cesarstwie rzymskim narodu niemieckiego prześladowania Żydów rozpoczęły się
                      nieco później niż w krajach sąsiednich, ale za to ze zdwojona siłą, zwłaszcza w
                      okresie wypraw krzyżowych. Nie chodziło przy tym o pobudki ekonomiczne czy też
                      rasowe, Żydów tępiono niemal wyłącznie z inspiracji fanatycznego kleru. Znane są
                      przypadki udzielania pomocy kupcom żydowskim przez kupców niemieckich w okresie
                      nasilonego prześladowania.

                      Największe pogromy Żydów w dobie krucjat w cesarstwie odbyły się w Metzu,
                      Trewirze, Wormacji, Moguncji, Ratyzbonie i w Pradze. W każdym z tych miast
                      wymordowano tysiące Żydów, jako że po cóż szukać wrogów chrześcijaństwa w
                      dalekich krajach, skoro pośród nas żyją żydowscy bluźniercy, o wiele gorsi niż
                      Saraceni, i bezkarnie znieważają Chrystusa i sakramenty – argumentowano.
                      • draculla3 Re: Bp Pieronek bredzi 05.06.06, 06:48

                        Atyjudaizm Ojców Kościoła instytucjonalnego cz.VII


                        W 1298 roku w bawarskim mieście Röttingen oskarżono Żydów o zbezczeszczenie
                        hostii. Pewien szlachcic o nazwisku Rindelfleisch, powołując się na rozkaz dany
                        mu przez Boga, zebrał zgraję zwyczajnych bandytów i urządził wraz z tą hordą
                        krwawą rzeź. Mordy trwały przez cały rok. Zginęli wszyscy Żydzi w Röttingen, a
                        prawie 140 osad żydowskich zniszczono w okolicach miasta.

                        Sprawa bezczeszczenia hostii była jednym z najczęściej wysuwanych zarzutów w
                        okresie średniowiecza. Zarzucano Żydom, żre przebijają hostie gwoździami,
                        nakłaniając chrześcijańską służbę do jej wykradania. Pomawiano ich ponadto o
                        dokonywanie rytualnych mordów i zatruwanie studzien. Hostie krwawiły i były to
                        widoczne dla gawiedzi dowody winy Żydów.

                        Chrześcijańska służba i niewolnicy, obsługujący Żydów, pozbawieni zostali prawa
                        przyjmowania komunii. Kradzież hostii karana była śmiercią. Kiedy w
                        Deggendorfie, mieście w Dolnej Bawarii, rozeszła się w 1337 roku wieść o
                        zbezczeszczeniu komunikantów, wymordowano wszystkich tamtejszych Żydów. Prym w
                        „rozprawianiu” się z Żydami wiedli ci, którzy zaciągali wcześniej pożyczki u
                        swoich ofiar. Dodatkową nagrodą było zagarnięcie całego ich mienia.

                        Historycy oceniają, że „najgorszym dla niemieckich Żydów przed dojściem Hitlera
                        do władzy” był rok 1349. W Strasburgu spalono ich dwa tysiące. Majątek ofiar
                        rozdzielono pośród chrześcijan. W podobny sposób rozprawiono się z Żydami w 350
                        gminach. Ofiary najczęściej palono żywcem.

                        „Na chwałę Bogu i Świętej Dziewicy” – wypędzono Żydów w 1426 roku z Kolonii,
                        natomiast z Erfurtu w 1458 roku. Gmina żydowska w Ratyzbonie, za sprawą
                        proboszcza miejscowej katedry, zniszczona została ponownie w 1529 roku.

                        Z Frankfurtu nad Menem wypędzono ich w 1614 roku. Przez stulecia Żydzi z
                        należytym szacunkiem musieli pozdrawiać chrześcijan „Okaż mores, Żydzie” – wołano.
                        W innych krajach nie było lepiej. W Anglii przez czterysta lat, poczynając od
                        roku 1290. Żydzi w ogóle wyjęci byli spod prawa. W koloniach amerykańskich
                        podobnie. Także w republikach północno – włoskich nie tolerowano Żydów z zasady,
                        choć krwawe represje zdarzały się tu najrzadziej.

                        Pewnym wyjątkiem była Polska, w której Żydów traktowano tolerancyjnie. Ale i
                        tu, na ziemiach polskich w 1648 roku doszło do krwawych ekscesów, czego efektem
                        była rzeź 200 tysięcy Żydów, której dopuścili się Kozacy.
                        • draculla3 Re: Bp Pieronek bredzi 05.06.06, 06:51
                          Atyjudaizm Ojców Kościoła instytucjonalnego cz.VII


                          Nawet chrześcijańscy znawcy sprawy twierdzą, że „trudno byłoby wymienić
                          jakąkolwiek niegodziwość, jakiekolwiek represje, które by nie spotkały Żydów w
                          chrześcijańskiej Europie”.

                          Przy czym „straszliwe rzezie, ćwiartowanie, okaleczenia, rozpruwanie ciał,
                          palenie żywcem wielu tysięcy ludzi – wszystko to odbywało się w imię wiary”.
                          Żydzi „umierali razem z żonami i dziećmi.

                          Tysiące, dziesiątki tysięcy Żydów zabijali chrześcijanie gołymi rękami, topili,
                          palili żywcem, łamali kołem, wieszali; ponadto krajano, ćwiartowano, duszono i
                          grzebano żyjących jeszcze ludzi. Na postronkach i za włosy zaciągano ich do
                          baptysteriów.

                          I wyższe duchowieństwo brało czynny udział w chrzczeniu przemocą”. To tylko
                          niektóre opisy zbrodni.

                          Wszystko to działo się za wiedzą i aprobatą najwyższych hierarchów Kościoła, w
                          tym także papieży.
                          Papież Leon I Wielki atakował Żydów „za ich ohydne zbrodnie”. Mówił, że trzeba
                          ich wyklinać i nienawidzić.
                          Papież Stefan VI nazwał ich „psami”.
                          Trzeci Sobór Laterański w 1179 roku zagroził ekskomuniką wszystkim tym, „którzy
                          ośmielają się współżyć z Żydami”.
                          Papież Innocenty III w 1205 roku uznał, że Żydzi powinni zostać wiecznie
                          ujarzmianymi i „wyklętymi przez Boga niewolnikami”. Za jego pontyfikatu odbył
                          się czwarty
                          Sobór Laterański, który zakazał Żydom piastowania urzędów oraz wychodzenia na
                          ulice podczas największych świąt chrześcijańskich. Najkrwawsze pogromy Żydów
                          odbywały się w drugiej połowie Wielkiego Tygodnia. Ten sam Sobór wprowadził do
                          prawa kanonicznego przepis nakazujący Żydom noszenie wyróżniającej ich odzieży,
                          albo oznak.

                          To z polecenia papieży wyznaczono dla Żydów pierwsze getta, zamykając w nich
                          mieszkańców na całe dziesięciolecia.

                          Czy należy się dziwić, że w wyniku setek lat prawdziwej polityki eksterminacji
                          prowadzonej przez Kościół, pogarda do nich zakorzeniła się nieodwracalnie we
                          wszystkich warstwach społecznych.

                          A przy tym Żydzi potrzebni byli średniowiecznym społeczeństwom chrześcijańskiej
                          Europy. Żadna dziedzina życia nie była tak tępiona, jak inwestowanie pieniędzy i
                          wypożyczanie ich na procent. Pożyczanie pieniędzy na procent, czyli lichwa, było
                          surowo przez Kościół zakazane.
                          Bez tego jednak mnie mogły się obejść wszystkie warstwy społeczne. Pożyczanie
                          pieniędzy było koniecznością. Tę „brudną robotę” pozostawiano Żydom, „a gdyby
                          ich mnie było, należałoby ich do tego celu wymyślić”.
                          Mityczne fortuny, zgromadzone przez bogacących się Żydów, były dla nich także
                          przekleństwem Chciwi monarchowie i potężni możnowładcy, co rusz sięgali po
                          zasoby finansowe gmin żydowskich. Najłatwiejszym sposobem na zdobycie majątku
                          było albo ich wypędzenie, albo śmierć. Nie pierwszy to przypadek z tamtych
                          czasów, kiedy tysiące ludzi miało zniknąć dla podreperowania skarbca
                          królewskiego. Taki sam los spotkał templariuszy, ale to już inna historia.

                          A św. Tomasz z Akwinu nauczał: „Skoro Żydzi są niewolnikami Kościoła, może on
                          dysponować ich majątkiem”.
                          • draculla3 Re: Bp Pieronek bredzi 05.06.06, 06:55
                            Atyjudaizm Ojców Kościoła instytucjonalnego cz.VIII


                            Przez całe średniowiecze niczego bardziej się nie obawiano, jak gniewu Boga. Od
                            Atlantyku po Ruś umacniało się przekonanie, że ludzie stali się już na tyle
                            niegodziwi, że Bóg doprowadzi do kresu ich istnienia.

                            Nawet najgorętsza modlitwa – jak pisano – jest bezsilna i „już nas nie osłania”.
                            Nie mogło być niczego bardziej potężnego niż gniew Boga, wielokroć
                            potężniejszego niż gniew ludzi.

                            Fakty jednak dowiodły czegoś innego, gdy gniew ludzi skierowany został
                            przeciwko Żydom. Pod zarzutem, że zatruwają studnie, aby „zabić i zniszczyć całe
                            chrześcijaństwo i objąć panowanie nad światem”, rozpoczęto prawie dwieście lat
                            trwającą akcję” obmywania własnych win krwią „morderców Chrystusa”.

                            Przez Europę przetaczała się wielka zaraza, pochłaniając przeszło trzecią część
                            ówczesnej populacji. Natychmiast uznano zarazę za karę Bożą.

                            Ludzie pogrążeni w nieszczęściu poszukiwali winnych, na których mogli wyładować
                            swój gniew. Jakże niewiele trzeba było, aby wskazać im „winnych”, przecież nie
                            można było okazywać gniewu Panu Bogu. Obcy, nierozumiani, wyalienowani Żydzi
                            stali się najdogodniejszym celem ataków. Dodatkową zaś pokusę stanowiła
                            możliwość zagrabienia ich mienia.

                            Oskarżenie o zatruwanie studni było tak dawne, jak zaraza w Atenach, kiedy to
                            wysunięto ten zarzut wobec Spartan. Podobnie, kiedy w latach 1320-1321 Hiszpanie
                            i Francję dotknęły epidemie, winą za nie obarczano trędowatych. Zresztą i oni
                            mieli wedle powszechnego przekonania „działać” z podpuszczenia Żydów i
                            muzułmańskiego władcy Granady.

                            We Francji trędowatych spędzano do zagród i tam palono. Ich żydowskich
                            mocodawców „na razie” karano grzywnami i „drobnymi napaściami”. Kiedy jednak w
                            Europie w połowie XIV stulecia rozszalała się zaraza, zarzuty przeciw Żydom
                            odżyły natychmiast. Nawoływania do wymierzenia sprawiedliwości stały się
                            wezwaniami do mordu. Głoszono je niemal zawsze z kościelnych ambon.

                            W 1348 roku w Narbonne i Carcassone wyciągano Żydów z domów i żywcem rzucano na
                            stosy.

                            W 1458 roku zaraza dotknęła miasto Arras. Jedna piąta mieszkańców straciła
                            życie. Dwa lata później rozpoczęły się tam straszliwe prześladowania Żydów i
                            polowanie na czarownice w poszukiwaniu winnych wcześniejszej zarazy.

                            Żydów przedstawiano w kazaniach jako fanatyków pełnych nienawiści do rodzaju
                            ludzkiego, który zamierzali potajemnie zniszczyć.

                            Przyznać wprawdzie należy, iż oficjalnie Kościół przyznawał Żydom pewne ludzkie
                            prawa. Bóg, bowiem stworzył świat dla wszystkich ludzi. Za obrońcę Żydów
                            uchodził papież Klemens VI. Żydzi, wedle tych praw, nie powinni być skazywani
                            bez procesu, nie wolno było profanować synagog i cmentarzy ani też bezkarnie
                            rabować ich własności.

                            W rzeczywistości prawa te nie miały praktycznie żadnego znaczenia. Żydzi nie
                            mogli wnosić oskarżeń przeciwko chrześcijanom, a żydowskie zeznanie, w
                            konfrontacji z zeznaniem chrześcijanina, pozbawione zostało wartości. Oficjalna
                            doktrynę, że Żydzi, jako zabójcy Chrystusa zostali skazani na wieczne
                            poddaństwo, ogłosił papież Innocenty III w 1205 roku.

                            Ten sam papież w tymże roku, dla podkreślenia odrębności Żydów, nakazał, aby
                            nosili oni specjalne oznaki, zazwyczaj w kształcie koła lub owalnej łatki z
                            żółtego filcu, mającej wyobrażać złotą monetę. Jak widać, do tradycji tej
                            chętnie nawiązano wiele wieków później – w czasach nazistowskich.

                            Inną formą oznakowania Żydów był nakaz noszenia kapelusza w kształcie rogu,
                            który był przecież symbolem diabła. W XIII wieku noszenie emblematów i oznaczeń
                            wyróżniających nakazał Kościół także muzułmanom i prostytutkom.
                            • draculla3 Re: Bp Pieronek bredzi 05.06.06, 06:58

                              Atyjudaizm Ojców Kościoła instytucjonalnego cz.IX


                              W Sabaudii pierwsze formalne procesy przeciwko Żydom rozpoczęto we wrześniu 1349
                              roku.
                              Dały one początek oskarżeniu „o żydowską konspiracje, wywodzącą się z
                              Hiszpanii”, skąd z Toledo miano rozpowszechnić po miastach Europy „w małych
                              paczkach lub w wąskim, zaszytym, skórzanym woreczku” truciznę wraz z
                              instrukcjami zatruwania studni i źródeł rzek.

                              Jedenastu sabaudzkich Żydów spalono żywcem, a ich zeznania, w formie instrukcji
                              przekazywano listownie do wielu miast, gdzie ożywiły falę napaści i oskarżeń
                              skierowanych przeciwko tamtejszym gminom. Z Sabaudii fala represji przeniosła
                              się do Alzacji, Szwajcarii i całych Niemiec.

                              W styczniu 1349 roku kilkuset osobowa gmina żydowska w Bazylei została spalona
                              w specjalnie w tym celu zbudowanym na wyspie na Renie drewnianym budynku.
                              Ponadto uchwalono dekret, że przez najbliższe dwieście lat żaden Żyd nie może
                              się osiedlić w Bazylei
                              .
                              Kiedy rada miejska w Strasburgu sprzeciwiła się represjom wymierzanym przeciwko
                              Żydom, została usunięta i wybrano nową, skłonną zgodzić się na „boska
                              sprawiedliwość”. W lutym 1349 roku dwa tysiące Żydów ze Strasburga zgromadzono
                              na cmentarzu i spalono na specjalnie przygotowanych stosach.

                              Kiedy w Europie pojawili się biczownicy, represje przeciw Żydom jeszcze się
                              wzmocniły. Zorganizowane grupy biczowników – liczące nawet do tysiąca osób –
                              ciągnęły od miasta do miasta. To oni najgłośniej nawoływali do szukania odwetu
                              na Żydach. Zresztą wkrótce swój gniew skierowali także przeciwko samemu Kościołowi.

                              Gminy żydowskie wymordowano też we Fryburgu, Augsburgu, Norymberdze, Monachium,
                              Królewcu i Ratyzbonie.

                              W 1349 roku czterystu osobowe gminy w Wormacji i Yorku, nawiązując do dawnej
                              tradycji, same spaliły się we wnętrzach własnych domów, woląc taka śmierć
                              aniżeli zadaną przez wrogów. Podobnie postąpiła duża gmina żydowska we
                              Frankfurcie nad Menem, wywołując przy tym pożar prawie całego miasta.

                              Największa gmina żydowska ówczesnej Europy w Moguncji postanowiła stawić czynny
                              opór oprawcom. W trakcie walk zginęło dwustu napastników. Akt ten spotęgował
                              tylko atak rozsierdzonych mieszczan. Nierówność sił sprawiła, że w końcu Żydzi
                              musieli wycofać się do swych domów i je podpalili. I tak 24 sierpnia 1349 roku
                              spłonęło w Moguncji sześć tysięcy Żydów.

                              W Erfurcie, spośród trzech tysięcy Żydów, nie przeżył żaden. W Antwerpii i
                              Brukseli w grudniu 1349 roku również całe gminy uległy zagładzie. Gdy epidemia
                              wygasła, w Niemczech i w Niderlandach przy życiu pozostało zaledwie kilku Żydów.
                              Rok 1349 był najstraszliwszym rokiem w historii Żydów Europy.

                              Żydzi byli jednak potrzebni elitom. Nakłaniano ich do powrotu z Europy
                              wschodniej, gdzie część z nich schroniła się przed represjami. Zapewniano im
                              dwudziestoletnie prawo pobytu w zamian za odpowiednie opłaty. A pieniądze były
                              potrzebne zawsze.
                              Fala antyżydowskich wystąpień przeszła przez Francję jeszcze w latach
                              dziewięćdziesiątych XIV wieku. Wypędzano ich z miast, łapano dzieci, by je siłą
                              ochrzcić, a tych, którzy się nie dali, wrzucano do rzeki. W 1349 roku pod presja
                              tłumów władca francuski zmuszony został do wydania dekretu o jeszcze jednym
                              exodusie Żydów z królestwa.

                              W 1391 roku archidiakon Ferran Martinez wygłosił serie kazań, w których
                              sformułował tezę o konieczności zastosowania wobec Żydów „ostatecznego
                              rozwiązania”. I do tego oświadczenia hierarchy Kościoła nawiązało także
                              hitlerowski, Endlösung. Rozpoczęły się morderstwa i masowe prześladowania.
                              Hiszpania praktycznie dojrzała do „ostatecznego rozwiązania kwestii żydowskiej”.
                              I sto lat później tego rzeczywiście dokonano, wydalając wszystkich Żydów z kraju
                              rządzonego przez arcykatolickich władców Ferdynanda i Izabelę.

                              • draculla3 Re: Bp Pieronek bredzi 05.06.06, 07:00
                                Atyjudaizm Ojców Kościoła instytucjonalnego cz.X


                                Kiedy w niedzielę wielkanocną ksiądz prowadził procesję przez żydowską dzielnicę
                                Pragi, trafiony został kamieniem, rzuconym przez żydowskie dziecko. Incydent ten
                                dał początek wymordowaniu trzytysięcznej tamtejszej gminy. Gdy kilku uratowanych
                                Żydów zwróciło się do króla Wacława o sprawiedliwość, ten oświadczył, że Żydzi
                                zasłużyli na karę, i sam ukarał pozostałych przy życiu.

                                Wiara w to, że Żydzi dokonują rytualnych mordów na chrześcijanach, powstała
                                prawdopodobnie z potrzeby odtworzenia na nowo sceny ukrzyżowania, a towarzyszyło
                                jej równie uparcie szerzone w średniowieczu przekonanie, że Żydzi znają sekretny
                                obrzęd, za pomocą, którego pozbawiają hostię jej świętej mocy. Na tle
                                symbolicznego spożywania przez chrześcijan krwi Zbawiciela – zrodzona została
                                nowa mitologia krwi.

                                Uważano, że Żydzi porywają i torturują dzieci chrześcijańskie i piją ich krew
                                dla własnych zbrodniczych celów, od sadyzmu i czarów po konieczność. Szerzono
                                przy tym jeszcze inną, równie „rewelacyjną” opinie, jakoby Żydzi musieli zasilać
                                własna krew krwią chrześcijan dla uzyskania ludzkiego wyglądu.

                                Los Żydów nie uległ poprawie również w ruchach reformatorskich Kościoła
                                .
                                Marcin Luter w pierwszych latach reformatorskiej działalności współczuł Żydom.
                                Pisał nawet, że „gdyby sam był Żydem i musiał doznawać tego, jak obchodzą się z
                                nimi chrześcijanie, to wolałby być świnią”. Kiedy już stał się przywódcą nowego
                                Kościoła, przemienił się w zawziętego antysemitę. Nakazywał „surowe
                                miłosierdzie”, powtarzał wszystkie opowieści, kłamstwa i slogany o Żydach. Sam
                                napisał, co najmniej kilka ostrych pamfletów skierowanych przeciw Żydom, by
                                wspomnieć choćby takie, jak: „List do dobrego przyjaciela przeciw tym, co
                                obchodzą szabat”, „O Żydach i ich kłamstwach”, „Szem Hamforas”. Nazywał w nich
                                Żydów świniami, czasem nawet twierdził, że są oni „gorsi niż maciory”
                                .
                                Kiedy przed Międzynarodowym Trybunałem Wojskowym w Norymberdze zeznania składał
                                Julius Streicher, redaktor naczelny wsławionej hitlerowskiej i antysemickiej
                                gazety „Stürmen”, często powoływał się na nauki Marcina Lutra, a cytując jego
                                argumenty, uzasadniał hitlerowską represję „ostatecznego rozwiązania”.

                                Według Lutra: „Żydzi, którzy od 1400 lat są naszą plagą, zarazą, sprawcami
                                wszelkich nieszczęść, to ludzie przywodzący do rozpaczy, przesiąknięci złem,
                                pełni jadu, ludzie, którzy pozostają pod wpływem szatana. W sumie mamy w nich
                                najprawdziwsze diabły”. W innym miejscu z kolei pisał: „Bierzcie się do
                                całowania! Szatan znowu się wypróżnił, znowu nasrał w portki. Oto prawdziwa
                                świętość, którą Żydzi i ci, co za Żydów chcą uchodzić, niechaj całują, pożerają,
                                piją i obdarzają czcią, i niech też szatan pożera i spija to, co tacy jego
                                uczniowie potrafią z siebie wypluć, wydalić z góry i z dołu. Zebrali się tu
                                odpowiedni dla siebie goście i gospodarze, wszystko jest dobrze ugotowane i
                                przyrządzone… Teraz szatan z angielskim ryjem zajada się tym, co wychodzi z
                                dolnej i górnej gęby Żyda”.

                                „Mamy tu w Wittenberdze przy farze kamienny posążek maciory, pod nią leżą ssące
                                prosięta i ssący Żydzi i za maciorą stoi rabin, podnosi jej prawą nogę, potem
                                swoją lewą ręką unosi ogon maciory, pochyla się i bardzo pilnie wpatruje się pod
                                jej ogonem w Talmud, tak jakby chciał tam znaleźć i przeczytać coś, co byłoby
                                osobliwe i dobitne… Dlatego właśnie Niemcy powiadają o kimś, kto bez podstawy
                                puszy się wielka mądrością: Gdzie on to przeczytał? Mówiąc brzydko, w dupie
                                maciory”.
                                • draculla3 Re: Bp Pieronek bredzi 05.06.06, 07:03
                                  Atyjudaizm Ojców Kościoła instytucjonalnego cz.XI


                                  W 1543 roku Marcin Luter opublikował słynny pamflet pt. „O Żydach i ich
                                  kłamstwach” nazywany arsenałem antysemityzmu.

                                  Czytamy w nim między innymi zalecenia, aby „wszystkie synagogi czy szkoły
                                  podpalono, a co będzie się źle palić, trzeba przysypać ziemią, iżby żaden
                                  człowiek nie zobaczył już nigdy choćby jednego kamienia ani popiołu po nich. I
                                  niech to się dzieje na chwałę naszego Pana, na chwałę chrześcijaństwa, aby Bóg
                                  wiedział, że jesteśmy chrześcijanami i że nie ścierpieliśmy i nie pozwoliliśmy,
                                  aby otwarcie wypowiadano kłamstwa o jego Synu i o chrześcijanach, aby Jego i nas
                                  przeklinano i obsypywano bluźnierstwami… Trzeba takoż zniszczyć, wyburzyć ich
                                  domy. Bo tam czynią oni to samo, co w swoich szkołach. Niechby za to umieszczono
                                  ich wszystkich pod jednym dachem, w jakiejś stajni, niczym Cyganów…, trzeba im
                                  odebrać wszystkie modlitewniki i objaśnienia Talmudu, w których jest tyle
                                  bałwochwalstwa, kłamstw, przekleństw i bluźnierczych nauk…
                                  Trzeba ich rabinom zagrozić śmiercią, jeśliby dalej nauczali… Trzeba im pod
                                  groźbą pozbawienia życia zakazać, by wśród nas jawnie chwalili Boga, dziękowali
                                  mu, modlili się do niego, i by nauczali”.

                                  Wielu historyków i teologów jest zdania, że silny antyjudaizm nie przetrwałby
                                  epoki średniowiecza, gdyby nie nauki Marcina Lutra.

                                  Katolicy i protestanci od XVI wieku postępowali z Żydami podobnie. Papież
                                  Grzegorz XIII w 1581 roku narzucił separację Żydów, palenie ich ksiąg i znaczne
                                  ograniczenie ekonomiczne. Pisał: „wina tej rasy, która odtrąciła i ukrzyżowała
                                  Chrystusa, zwiększa się z generacji na generację i obciąża wszystkich jej
                                  przedstawicieli wiecznym zniewoleniem.

                                  Dwukrotnie wypędzano Żydów z Państwa Kościelnego w XVI wieku. W dalszym ciągu
                                  oskarżano ich o bezczeszczenie hostii oraz o mordy rytualne. Trwały też
                                  prześladowania. Mimo iż w połowie XVIII wieku sporządzono w Kościele pozytywna
                                  ocenę Żydów, papież Benedykt XIV nie pozwolił na jej opublikowanie.

                                  Stosunek papieży do Żydów zmieniał się. W znacznym stopniu w ociepleniu
                                  wzajemnych kontaktów decydowała pogarszająca się sytuacja materialna papiestwa i
                                  Państwa Kościelnego. Najpierw Napoleon, a później odradzające się państwo
                                  włoskie pozbawiły papieży znacznych części dochodów.

                                  Papież Grzegorz XVI (1831-1846) przyjął na audiencji Żyda, barona Karola Meyera
                                  von Rothschilda, a w dowód wdzięczności za wspomożenie kasy papieskiej niemałymi
                                  kwotami, udekorował go Orderem Zbawiciela. Kiedy Rothschildowie kolejny raz
                                  wsparli Watykan finansowo w 1846 roku, papież Pius IX (1846-1878) uwolnił Żydów
                                  od obowiązku cotygodniowego wysłuchiwania kazań chrześcijańskich. Ten gest
                                  kosztował Rothschildów pięćdziesiąt milionów franków, za które Pius mógł wrócić
                                  do Rzymu z Gaety, dokąd uciekł w obawie przed rewolucja 1848 roku.

                                  Gesty pojednania papieży i żydowskich baronów w wielkim stopniu ulżyły losowi
                                  Żydów w państwach europejskich. Pogromy trwały nadal.

                                  1819 roku najpierw w Würzburgu, a później w innych miastach niemieckich
                                  nawoływano do napaści na gminy żydowskie. Oto treść jednej z proklamacji:


                                  „Bracia w Chrystusie! Ruszcie się, zbierzcie się, uzbrójcie w odwagę i siłę, by
                                  pokonać wroga naszej wiary, nadszedł czas ujarzmienia tych, co zabili Chrystusa,
                                  iżby nie zapanowali nad wami i waszym potomstwem, albowiem żydowska horda dumnie
                                  podnosi głowę… Precz z nimi, zanim ukrzyżują naszych kapłanów, pohańbią nasze
                                  świętości, i zburzą nam kościoły, jeszcze mamy nad nimi władzę… Wykonajmy, więc
                                  wyrok, który sami na siebie wydali… Ruszaj się, ktokolwiek jest ochrzczony,
                                  chodzi o sprawę najświętszą… Ruszajmy do zemsty! Niech naszym okrzykiem bojowym
                                  będzie: Hip! Hip! Hip! Wszystkim Żydom śmierć i wytępienie, musicie uciekać albo
                                  zginąć!”.

                                  • draculla3 Re: Bp Pieronek bredzi 05.06.06, 07:09
                                    Masz dość wyczerpujące wyjaśnienie na temat roli urzędników kościoła instytucjo-
                                    nalnego w nawoływaniu do nienawiści i tym samym do eksterminacji Żydów.

                                    Jeżeli wysiliłem się daremnie kopiując fragmenty książki,to moja strata.Myślę
                                    że co cierpliwsi forumowcy przebrną przez te teksty czego i Tobie życzę.

                                    Można jeszcze przeczytać litaraturę chrześcijańskich apologetów.lecz wierz
                                    mi, są mistrzami niezrównanymi w hipokryzji.

    • draculla3 Re: Bp Pieronek bredzi 01.06.06, 11:22
      Jeszcze się raz poświęce i napiszę Ci. Choc zastanawiam się czy warto
      i tak nie doczytasz tego,bo po prostu nie chcesz.Idziesz w zaparte.
    • draculla3 Re: Bp Pieronek bredzi 05.06.06, 11:43
      Jeszcze jeden link kapitanie...psr.racjonalista.pl/kk.php/s,84
    • draculla3 Re: Bp Pieronek bredzi 06.06.06, 11:59
      Będę dawał ten wątek na pierwsze miejsce,abyś mógł kapitanie nie zapomnieć!!!!
      abyś mógł mi odpowiedzieć...nawet w Twoim stylu.Czekam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka