watanabe.miharu 13.06.06, 20:01 Dobry artykuł prof. Środy: serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34591,3406675.html polecam szczególnie Vitmikowi - kolego, do której grupy Ty się zaliczasz? Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
kapitan.kirk Re: Homofob polski 14.06.06, 10:34 > Homofobia, czyli "lęk przed człowiekiem" lub też "lęk o męskość" wyrażany przede > wszystkim w nienawiści do homoseksualizmu, Jeżeli pretenduje się do miana poważnego naukowca, to trochę nie wypada "popisywać się" ignorancją. Rdzeń "homo..." w słowie "homofobia" pochodzi nie od homo='człowiek, mężczyzna', lecz od homos='jednakowy, taki sam' (jak np. w przypadku serka homogenizowanego). Dlatego też logicznym przeciwieństwem homofobii jest heterofobia; w ujęciu p. Środy byłaby to natomiast jakaś tajemnicza "feminofobia" (?). Artykuł napisany z dużą pasją, ale skażony grzechem pierworodnym stereotypowości. Stworzony przez Autorkę hommunkulus pt. "homofob" w takiej jak opisywana postaci raczej w naturze nie wystepuję. Choć rozumiem, że łatwiej stworzyć sobie wroga wirtualnego, a następnie go zwalczać, niż przyznać, że osoby którym nie podobają się demonstracje homoseksualistów nie muszą być ex definitione "homofobami". Jak bowiem nazwać wówczas tych, którym nie podobają się np. demonstracje górników? Pzdr Odpowiedz Link
vitmik czytałem już te wypociny 14.06.06, 11:08 pseudonaukowe dywagacje niespełnionej filozofki dziwne, ze ten babsztyl zajmuje sie pedałami i lesbami a nie samotnymi matkami (czemu nie walczy o ich prawa i lepsze zycie? bo są biedne a pedały zmaozne i zawsze cos jej moga odpalic za promocje ich srodowiska)i zwiazkami partnerskimi których jest w nasyzm kraju znacznie wiecej niz pedalstwa a które podobnie jak pedały nie moga sie odwiedzac w szpitalacj ani dziedziczyc. to sa prawdziwe problemy. nie widze powodu by dla jednej grupy ludzi pakujacych w odbyt zamiast w pochwe zmieniac prawo nie tylko ustanowione przez panstwo ale tez przez nature. Odpowiedz Link
vitmik Re: czytałem już te wypociny 14.06.06, 11:11 a gadanie ze pedalstwo jest naturalne jest bzdura. grypa i zapalenie pluc tez jest naturalne a jednak to sie leczy i chorych zamyka w szpitalach. nikt nie mowi wtedy ze to bezprawne. chory w trakcie choroby nie jest takim samym czlowiekim i nie ma takich samych praw jak zdrowy (szczególnie przy chorobach zakaznych) zespol downa tez jest naturalny bo jego sie nie nabywa po urodzeniu, jest choroba. nikt chory na zespol downa (z całym szacunkiem dla chorych na te chorobe i ich rodzin) nie jest zwyklym , zdrowym obywatelem, majacych wszystkie dostepne prawa Odpowiedz Link
nick_penis Re: czytałem już te wypociny 14.06.06, 11:19 Wituś, przeprowadziłeś zapierający dech w piersiach dowód medyczno-filozoficzny. To jest u Ciecie naturalne, czy należy to leczyć? Odpowiedz Link
vitmik Re: czytałem już te wypociny 14.06.06, 11:27 naturalne oczywiscie, nic nie trzeba leczyc ale wytłumaczcie mi, jaki jest powod dawania dodatkowych praw ludziom tylko ze wzgledu na ich seksulanosc? rozumiem jesli bylaby to mniejszość narodowa, religijna ale seksulana? przeciez oni roznia sie od pozostąłych tylko i wylacznie sposobem uprawiania seksu. zaspokajanie chuci jest naprawde tak wazne by zajmowalo sie tym panstwowe prawodawstwo? Odpowiedz Link
nick_penis Re: czytałem już te wypociny 14.06.06, 11:32 Zwróć uwagę, że prawodawstwo właśnie TERAZ się tym zajmuje: Uzależnia przywileje małżeńskie od heteroseksualności. Dlaczego? Co ma do tego sposób uprawiania seksu? Czy te przywileje nie są właściwe wszystkim ludziom? (Przemyśl to na przykładzie dziedziczenia po zmarłym małżonku, kwestię adopcji dzieci zostaw se na później, bo jeszcze nie daj Boże coś pęknie Ci w głowie ze złości) Odpowiedz Link
vitmik Re: czytałem już te wypociny 14.06.06, 11:41 zauważ ile jest w polsce zwiazkow partnerskich (przez idiotów zwanych "na kocia łape") maja wspolne dzieci, mieszkaja razem i podobnie jak pedały nie moga po sobie dziedziczyc bez umowy notarialnej ani odwiedzac w szpitalu bez pisemnej zgody chorego a o to przeciez "walczy" pedalstwo. to ja sie pytam. dlaczego prawa ktore domaga sie pedalstwo ma byc przyjete a te same problem ktore maja takaze hetero sa olewane? oni jakos nie protestuja na ulicach choc maja do tego pelnie praw i jak sadze jest ich kilka razy wiecej niz pedalskich aktywistów robiacym najwieksza krzywde homoseksualistom majacyc nomen omen w dupie legalizacje ich zwiazkow z mezczyznami i adoptowanie dzieci Odpowiedz Link
nick_penis Re: czytałem już te wypociny 14.06.06, 11:53 Pakt cywilny - poczytaj, przemyśl. Mnóstwo ludzi żyje "na kocią łapę". To, czy są tej samej czy odmiennej płci, jest akurat najmniej ważne. Zgodzisz się chyba, że dla osiągnięcia tzw. szczęścia konieczne są znacznie bardziej ważkie czynniki niż różnopłciowość. Odpowiedz Link
vitmik Re: czytałem już te wypociny 14.06.06, 12:07 owszem, ale pakt cywilny moze tez obowiazywac pedałów i homoseksualistów, tych którzy tego chca a nie wszystkich odgórnie. nigdy natomiast nie zaakceptuje tego ze dwaj faceci to malzenstwo a ich adoptowane dizecko razem z nimi to rodzina. jak sie klecha decyduje na celibat to teoretycznie nie moze miec dzieci (tak mowi prawo kanoniczne) jak koles woli posuwac innego kolesia to nie ma takiego pedala co by w sposob naturalny razem ze soim partnerem splodzili potomka. zaplodnienie przez geja (najczesciej w sposob in vitro) zastepczej matki swojego dizecka albo lesbijki-przyjaciolki pokazuje tylko jak ulotne, słabe i chwiejne sa homo-zwiazki. to tak jakby jakis hetero zaplodnil przyjaciolke swojej zony za zgoda jej meza,a urodzone dziecko wychowywal ze swoja zona. to jest rodzina i normalnosc? Odpowiedz Link
nick_penis Re: czytałem już te wypociny 14.06.06, 12:12 Ty, ja Ci mówiłem, zostaw dzieci na razie. Mogą po sobie Twoim zdaniem dziedziczyć JAK małżonkowie, czy nie mogą? Powiedzmy: Dwóch gejów zbudowało dom, jeden kopnął w kalendarz i co? Pół domu dziedziczą rodzice nieboszczyka, a nie jego partner. Tylko mi nie pisz, że od tego są testamenty, bo zupełnie inaczej wygląda dziedziczenie według porządku ustawowego od dziedziczenia testamentowego: kwestia zachowku, podatku spadkowego itd. Odpowiedz Link
vitmik Re: czytałem już te wypociny 14.06.06, 12:46 ale jaki problem pojsc do notariusza, spisac umowe cywilno-prawna, na mocy której w wyniku śmierci jednego z partnerów wszystko co nalezy do zmarlego przechodzi na wlasnosc tego co zyje? dokladnie tak robia osoby hetero zyjace w wolnym zwiazku, bez papierkow. wiem o tym bo takich wielu znam po prostu i nigdy nie ma z tym problemu. tym bardziej ze panowie u notariusza nie musza ujawniac swoich preferencji. ja sie po prostu boje ze gdy beda malzenstwa homo, nastepnym krokiem bedzie adopcja dzieci. juz nawet nie chodzi o to co je czeka w szkole ale co sie z nimi stanie kiedy jeden z homo opiekunow zmieni sobie partnera a taka sytuacja zachodzi w tym przypadku znacznie czesciej niz w zwiazkach hetero Odpowiedz Link
nick_penis Re: czytałem już te wypociny 14.06.06, 13:07 > ale jaki problem pojsc do notariusza, spisac umowe cywilno-prawna, na mocy > której w wyniku śmierci jednego z partnerów wszystko co nalezy do zmarlego > przechodzi na wlasnosc tego co zyje? To nie jest miejsce na czynienie wykładu z prawa spadkowego. Zapewniam Cię jednak, że nie jest tak, jak mówisz. Chcesz - poczytaj Kodeks cywilny Księgę IV, zwłaszcza art. 991 i następne. Krótko mówiąc: Nie da się mocą oświadczenia woli (nawet przed notariuszem) całkowicie zmienić ustawowego porządku dziedziczenia. > ja sie po prostu boje ze gdy beda malzenstwa homo, nastepnym krokiem bedzie > adopcja dzieci. juz nawet nie chodzi o to co je czeka w szkole ale co sie z > nimi stanie kiedy jeden z homo opiekunow zmieni sobie partnera a taka sytuacja > zachodzi w tym przypadku znacznie czesciej niz w zwiazkach hetero Tak, właśnie. Następnym krokiem będzie adopcja dzieci. To jest nieuchronne, Witek, stety czy niestety, nie potrafię ocenić. Wsiewo mira nie pieriejebiosz. Tak na marginesie: Nie mógłbyś dać se na wstrzymanie z określeniami typu "pakują se do dupy"? Mnie na przykład przyprawiają o torsje kobiety, które nie depilują nóg. Nie wszczynam jednak przeciw nim krucjaty i nie biłbym w tam- tamy oburzenia, gdyby chciały one urządzać demonstracje. Po prostu staram się ich nie zauważać. Odpowiedz Link
vitmik Re: czytałem już te wypociny 14.06.06, 13:17 no to czas zmienic artykul 991 kc. to jest chyba latwiejsze i tansze. tak przeczytalem te paragrafy i doszedlem do wniosku ze istnieje mozliwosc przeniesienia wlasnosci w formie nie testamentu ale darozwizny na partnera. Odpowiedz Link
vitmik Re: czytałem już te wypociny 14.06.06, 13:21 jeszcze lepszy sposób. niech jeden drugiego usynowi, nie adoptuje ale usynowi. nie ma przepisu ze 40-latek nie moze usynowic 30-latka. przynajmniej tak było w "ben hurze" Odpowiedz Link
nick_penis Re: czytałem już te wypociny 14.06.06, 13:23 Absurd: Obcowanie seksualne pomiędzy przysposabiającym a przysposobionym są przestępstwem! Odpowiedz Link
nick_penis Re: czytałem już te wypociny 14.06.06, 13:22 Nieźle kombinujesz. Ale jest problem taki: Darowizna jest czynnością prawną inter vivos czyli między żyjącymi. Nie da się dokonać darowizny mortis causa czyli na wypadek śmierci. Zmiana art. 991 kc poprzez wyłączenie z systemu prawa zachowku byłaby typowym wylaniem dziecka z kąpielą. Wyobraź sobie wydymaną rodzinę, której majętna babka wszystko zapisała Rydzykowi. Obejrzeliby wówczas figę z makiem. Odpowiedz Link
vitmik Re: czytałem już te wypociny 14.06.06, 13:32 w takim razie jest jeszcze taki sposób. umowa z krewnymi. jesli akceptuja seksualnosc np syna to niech napiszą umowe o tym ze zrzekaja sie czesci spadku na rzecz partnera syna jesli nie akceptuja i starzy sa wqrwieni za to ze syn jest homo niech ON wyrzeknie sie czesci spadku po rodzicach w zamian za to ze oni zrzekaja sie spadku po nim (dziwne ze rodzice moga wydziedziczyc dziecko ale czy dziecko moze wydziedziczyc rodziców?) Odpowiedz Link
nick_penis Re: czytałem już te wypociny 14.06.06, 13:48 Umowa z krewnymi - może być: art. 1048 kc Oczywiście dziecko może wydziedziczyć rodziców, przy wystapieniu określonych przesłanek - art. 1008 kc Naturalnie wszystko można zrobić, pod warunkiem, że spadkobiercy reprezentują pewien poziom i klasę. Bywa jednak niestety zgoła odmiennie i właśnie dlatego uważam, że pakt cywilny jest w polskim systemie prawa niezwykle potrzebny - zarówno dla konkubentów hetero- jak i homoseksualnych. Odpowiedz Link
vitmik Re: czytałem już te wypociny 14.06.06, 13:54 tak,ale taki sam dla hetero jak i dla homo partnerów. Odpowiedz Link
nick_penis Re: czytałem już te wypociny 14.06.06, 13:55 vitmik napisał: > tak,ale taki sam dla hetero jak i dla homo partnerów. To oczywiste: Czym miałby się różnić do cholery? Odpowiedz Link
vitmik Re: czytałem już te wypociny 14.06.06, 14:02 tym, ze partnerzy hetero mieliby inne prawa dotyczace swoich i adoptowanych dzieci niz homo. zapis o dzieciach będzie sie musial tam pojawic tak czy siak i dopiero o to beda najwieksze jaja Odpowiedz Link
nick_penis Re: czytałem już te wypociny 14.06.06, 14:24 vitmik napisał: > tym, ze partnerzy hetero mieliby inne prawa dotyczace swoich i adoptowanych > dzieci niz homo. SWOICH??? a na czym miałaby polegać różnica w odniesieniu do praw do SWOICH dzieci? SWOJE to SWOJE bez względu na orientację, nie? > zapis o dzieciach będzie sie musial tam pojawic tak czy siak i dopiero o to > beda najwieksze jaja O wiele większe jaja są teraz: fikcyjne małżeństwa, dziwaczne "czworokąty" (2 lesbijki + 2 gejów), pokątne inseminacje. Nie lepiej to ucywilizować? Jestem heteroseksualny, ale wiem jedno: Nikt nie jest w stanie przekonać mnie, abym został homoseksualista, z czego wnioskuję, że "nawrócenie" (czy też "wyleczenie", jak to pięknie nazwałeś, doktorze Mengele) geja na heteroseksualizm także nie jest możliwe. Nie jest także możliwe "wyleczenie" ludzi z instynktu macierzyńskiego (czy "tacierzyńskiego"). Odpowiedz Link
vitmik Re: czytałem już te wypociny 14.06.06, 14:38 chodzi mi o konkretny zapis dla zwiazkow partnerskich dotyczacy adopcji dzieci: hetero mogą - homo nie no własnie, czworokąty, jeden z pedzi ma dziecko z jedna z lesbijek, czy partnerzy biologicznych rodzicow maja prawo do decydowania o takim dziecku po smierci biologicznych rodziców? Odpowiedz Link
watanabe.miharu Re: czytałem już te wypociny 15.06.06, 01:08 vitmik napisał: > ale wytłumaczcie mi, jaki jest powod dawania dodatkowych praw ludziom tylko ze > wzgledu na ich seksulanosc? > > rozumiem jesli bylaby to mniejszość narodowa, religijna ale seksulana? > przeciez oni roznia sie od pozostąłych tylko i wylacznie sposobem uprawiania > seksu. No, a taka np. mniejszośc niemiecka w Polsce? Różni się od Polaków tylko i wyłącznie tym, że są Niemcami Odpowiedz Link
watanabe.miharu Re: Homofob polski 15.06.06, 01:21 Aha, jeden z argumentów, to zdaje się - "homoseksualizm jest niezgodny z naturą". No od kiedy natura jest dla nas wyznacznikiem tego, co dobre? W naturze porzuca się np. słabe potomostwo albo zagryza chorego członka stada. To co, mamy się wzorować na przyrodzie czy nie? Po drugie. Ględzenie o tym, że rodzina to tylko i wyłącznie tatuś, mamusia i dzieciak. Ale taka rodzina to właściwie pomysł o XX-wiecznym rodowodzie. Dawniej rodziny składały się z róznych osób - choćby w średniowieczu, kiedy łatwo było kopnąc w kalendarz - dzieciak często był wychowywany przez jedno z rodziców, albo przez dalszą rodzinę, jakichś wujków, ciotki, dziadka, itp. Model rodziny, którą tak wynosisz na piedestał, możliwy jest od niedawna, w związku z postępem i rozwojem społecznym, co nie znaczy chyba wg ciebie, że to jedyny możliwy sposób wychowania potomstwa? Jakoś dawniej ludzie sobie dobrze radzili bez tego sztywnego modelu Idąc dalej Twoim tokiem rozumowania, należałoby zabronić również wychowywania dzieci samotnym matkom czy ojcom - no bo to w końcu niepełna rodzina, dziecko się wyuczy na złym modelu niewłaściwych zachowań... Bądź konsekwentny. P.S. Wiedziałam, że nie przyznasz się, do której grupy homofobów należysz, tylko zaczniesz jak zwykle pluć jadem. No ale co szkodziło zapytać.. Odpowiedz Link
monikaannaj Re: Homofob polski 15.06.06, 12:03 Zaraz, zaraz - czy to aby nie jest równiez jeden z koronnych argumentow homoseksualistów? "homoseksualizm wystepuje w naturze - patrz małpy i inne zwierzeta"? A co do pani Srody to tłumoacząc wyraz homo jako "człowiek" - dała czadu! Serek człowiekogenizowany!!! A gej to ktoś kto lubi uprawic seks z czlowiekiem? Odpowiedz Link
watanabe.miharu Re: Homofob polski 15.06.06, 17:50 monikaannaj napisała: > Zaraz, zaraz - czy to aby nie jest równiez jeden z koronnych argumentow > homoseksualistów? "homoseksualizm wystepuje w naturze - patrz małpy i inne > zwierzeta"? Nie. To koronny argument (zresztą bezpodstawny, jak widać) homofobów. geje i osoby ich popierające nie ględzą o naturze, bo to do niczego nie prowadzi i o niczym nie świadczy. Odpowiedz Link
draculla3 Re: Vitmik..typowy polski homofob 15.06.06, 19:24 wiadomosci.onet.pl/1339768,0,0,11877,przeglad.html Vitmikowi...do kajecika wpis. Odpowiedz Link