kociak40
11.09.06, 07:56
Jak podaje "Metro", powstała licząca 1,5 tys. stron dokumentacja dotycząca
Barbary Samulowskiej. Zostanie ona zaplombowana i przesłana do kongregacji do
spraw świętych w Watykanie. W tym roku mija 129 lat, kiedy to 12 letniej
dziewczynce objawiła się Matka Boska w podolsztyńskiej wiosce Gietrzwald.
Poleciła dziewczynce odmawiać modlitwy różańcowe. Barbara posłuchała i
gorliwie wywiązywała się z tego obowiązku przez całe życie. Teraz ma zostać
świętą. Cały ten Trybunał do zbadania świętości, został utworzony w 2005 roku,
przesłuchał wielu świadkow i teraz mamy już 1,5 tys. dokumentów.
Tyle gazeta, teraz czas na mój komentarz.
Jestem pełen uznania nad wielkim trudem pracy tego Trybumnału, ktory zadał
sobie trud przesłuchania tylu świadków sprzed 129 lat, widać z tego, z tej
ilości dokumentów, że pracy miał huk. Biskupi wprost na "pysk padali" ze
zmęczenia, aby przez tak krótki czas udokumentować świętość. Uważam, że byli
zbyt gorliwi aby 1,5 tys. dokumentów przedstawiać, mnie wystarczyłoby tylko
zaświadczenie, że jak przez całe życie odmawiała różaniec, to przeciweż jako
dziecko nie miała czasu psocić, a jako dorosła kobieta, grzeszyć. Musi być
święta, brak czasu na grzech. Druga sprawa trochę mnie dziewi. Tak jakoś się
składa, że Matka Boska, ukazuje się małym dziewczynką, najczęściej, zresztą
tak samo jak Koszałek-Opałek lub Lisek-Chytrusek, później już nie chcą.
U starszych pań, takich co nie miały objawień, tak gdzieś po 80-ce, znowu
często zaczynają się objawienia, tym razem, to Behamot lub jakiś inny stwór
tego typu nawiedza, ten z kolei nie karze odmawiać różańca, tylko gwałci.
Różne są objawienia.