Mamy drogowskaz

19.09.06, 10:10
Tak myślę,że Węgrzy dali nam przykład jak należy traktować kłamców.
Czy i my wyciągniemy jakieś wnioski z obecnego "cyrku"rządzących
i przewodniej siły jaką jest kościół katolicki ? To znaczy jego dominującej
roli w życiu polskiego społeczeństwa.
Kiedy i my postawimy tamę przeciwko kłamstwu,hipokryzji i nieliczenia się
z odczuciami większości Polaków. Jestem pewny,że większości.
    • markus.kembi Re: Mamy drogowskaz 19.09.06, 21:39
      Nam taki scenariusz raczej nie grozi, bo polski naród jest głupi i - cokolwiek
      mu PiSiaki obiecają - wszystko kupi, zgodnie z tezą p-osła Kurskiego.
      • grgkh Re: Mamy drogowskaz 19.09.06, 21:56
        I ja tak samo uważam - nam węgierski scenariusz nie grozi.

        Musimy się pożegnać, pewnie na bardzo długo (może dopóki JK będzie tak sprawny umysłowo jak do tej pory) z pewnymi wartościami. Oczywiście nie będą to umowne "wartości chrześcijańskie i patriotyczne" lecz wolność słowa, szczerość, prawdomówność. Sytuacja polityczna Polski kojarzy mi się z sytuacją Europy wobec islamu. Niby nic nas to nie obchodzi, ale liczyć się ze świętościa trzeba.

        Co z tego, że to nie nasza świętość, albo i fakt, że jako ateista nic mnie to pojęcie nie obchodzi? Siła większości sterowanej umiejętną socjotechniką przez szeryfa zmusza mnie do podporządkowania się.

        Cóż z tego, że wokół zakłamanie i nienawiść niezbędna do mobilizacji przeciwko wskazywanemu przez szeryfa wrogowi? W jego rękach będą wszystkie znaczące środki przekazu, a reszta zostanie sprowadzona do roli marginesu, który nawet powinien istnieć, bo kogoś trzeba wskazywać jako wroga.

        Itd.

        Już mi się teraz nie chce więcej pisać.
Pełna wersja