do wszystkich

23.11.07, 13:53
kto to jest volteire25? i dlaczego tak po chamsku do mnie pisze?
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=21155&w=72118138&a=72412084
Pozdrawiam

marta
    • grgkh Re: do wszystkich 23.11.07, 17:59
      Volteire25 to troll i kolega z podwórka kociaka40, jego kibic.
    • kociak40 Re: do wszystkich 23.11.07, 20:52

      Pani marketo0

      Grgkh mysli, że kociak40 i voltaire25 to ta sama osoba. Nie mogąc
      znależć obrony przede mną, posuwa się do niecnych insynuacji.
      Przyznaję, voltaire25 ma "niewyparzony język" ale ja dostrzegłem w
      kilku jego postach, (dużo wczesniej) pewną "blyskotliwość", co
      świadczy o inteligencji (czego nie zauważyłem u grgkh) i dlatego
      osobiscie cenię sobie volteira25 (pomimo jego "języka") bo mam
      uznanie dla osób inteligentnych. Zastanawiającym jest, że (tak
      pisze) volteire25 zna z wyglądu grgkh, że widywał go, że ma Pani
      numer telefonu i posty, które pisała Pani na rózne osoby. O ile to
      prawda (a to Pani wie najlepiej) to jest to zdumiewające. Ja nikogo
      nie znam, nikogo nie widziałem.
      Pani jest na forum krótko i ja przedstawie się Pani. Wykształcenie
      moje podałem, a jak wyglądam?
      Jak wejdzie Pani na Gazeta-Forum (mozna nie rejestrować się), to w
      dolnej części jest "Fotoforum" (slajdy uczestników). Po prawej
      stronie jest "+więcej" i proszę na to kliknąć. Pojawi się więcej
      slajdów a po prawej stronie jest "Klucze tematy" i "zdjecia na temat"
      w polu "wpisz hasło" proszę wpisać - "autoportret" i zatwierdzić.
      Zobaczy Pani miniaturę "kociak40", po kliknięciu na niej powiększy
      się ona i to ja jestem. Oczywiście to co jest dorysowane w formie
      żartu to moja "twórczość" w kilku programach graficznych. Miałem już
      kilka zapytań na pocztę e-mail, i to og grafików, "jak zrobiłem tą
      zbitą szybkę, w jakim programie?". Podobno jest to bardzo trudne, a
      ja umiem to zrobić. Proszę to docenić.

      pozdrawiam
      • grgkh Re: do wszystkich 23.11.07, 22:27
        Co ja myślę, to tylko ja wiem, a Tobie nic do tego. Ode mnie i od
        występowania w moim imieniu Ci wara. Już to powiedziałem, ale Ty,
        przekupko z magla, nie możesz żyć bez ploteczek. Nie jesteś moim
        adwokatem. Wróć do odpowiedzi na pytanie, które Ci zadaję tutaj
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=21155&w=71910998&a=72075061
        • kociak40 Re: do wszystkich 23.11.07, 23:18

          "Jak to możliwe, że nic nie może powstać samo, a kreator z niczego
          powstał?"

          O to pytanie Ci chodzi. Mogę odpowiedzieć na nie tylko w sposób, co
          sam sądzę o tym. Istota ludzka jest tworem przyrody, szczególnym
          tworem, obdarzona jest pewną inteligencją i w jej granicach zdolna
          do "zrozumienia". Inteligencja ta ma granicę zrozumienia, granicę,
          którą człowiek jeszcze może zrozumieć. Wiemy też, że człowiek to
          forma przejściowa, Słońce wyczerpie się, galaktyka, w której się
          znajdujemy, zmierza do zderzenia z inną, Wszechswiat rozprasza się
          itd. Tz. "podróże gwiezdne" to tylko fantazja ze względu na brak
          energii aby przemieszczać się dowolnie w kosmosie. Największa
          energia jaką sobie możemy wyobrazić, to energia powstała przy
          anihilacji łączenia materii z antymaterią, i ona jest za mała.
          Zakres naszego "poznania", naszego zrozumienia, jest ograniczony,
          nie my stworzyliśmy Wszechświat, prawa fizyczne, nie my decydujemy o
          Wszechświecie. Pojawiliśmy się, jesteśmy i przestaniemy istnieć, to
          wiemy. Z tego co możemy zrozumieć, z poznanych praw przyrody,
          wynika, że nic z niczego nie może powstać oraz, że nic takiego nie
          może powstać samoistnie z nieuporządkowania, z Chaosu. To co nas
          otacza jest jakby "zazębioną" logiką, zaistniało jedno, aby mogło
          zaistnieć drugie (dawałem tu przykłady). Ja zakładam, że jest jakiś
          cel tego istnienia, cel dla człowieka niezrozumiały. Ludzka
          inteligencja jest zbyt ograniczona i mała aby odnosić się z nią do
          powstania Wszechświata, do zrozumienia jego potrzeby istnienia, do
          powstawania innych Wszechświatów itd. Nasze zmysły pozwalają nam
          tylko poznawać to, co nie powinno istnieć, a jednak istnieje. Tak
          jak na poziom inteligencji psa, nie nauczy się go czytać, tak na
          poziom inteligencji człowieka nie można dać odpowiedzi na to
          pytanie.
          • truten.zenobi Re: do wszystkich 24.11.07, 00:13
            Z tego co możemy zrozumieć, z poznanych praw przyrody,
            > wynika, że nic z niczego nie może powstać

            to nie do końca prawda! ale nie oczekujmy by fizyka kwantowa była znana wszystkim.

            Tz. "podróże gwiezdne" to tylko fantazja ze względu na brak
            > energii aby przemieszczać się dowolnie w kosmosie.

            podchodząc do tego problemu w Twoim sposobem to na pewno tak...

            Ja zakładam, że jest jakiś
            > cel tego istnienia, cel dla człowieka niezrozumiały
            i to jest Twoja wiara a nie wiedza! jeśli nie wiesz co było przed "wielkim
            wybuchem" to ta niewiedza wcale nie daje ci prawa do negowania teorii ani
            wysuwania teorii o stworzeniu świata.
            • kociak40 Re: do wszystkich 24.11.07, 00:42

              Jeżeli Ty wiesz co było przed Wielkim Wybuchem, jeśli fizyka
              kwantowa jest Ci znana i masz wytłumaczenie na powstanie z niczego,
              jeśli wiesz jaką energię zastosować do napędu pojazdu kosmicznego,
              to "wal" śmiało, chętnie się z tym zapoznamy.
              • truten.zenobi Re: do wszystkich 24.11.07, 22:38
                nie jestem aż tak genialny by móc Ci to wszystko wytłumaczyć...
                • kociak40 Re: do wszystkich 24.11.07, 23:21
                  Panie truten.zenobi

                  Nie trzeba aż tłumaczyć, wystarczy krótko w trzech zdaniach podać.
                  Co było przed Wielkim Wybuchem - ........................ (wpisać)
                  Jakie (zjawisko?, prawo?, twierdzenie?) fizyki kwantowej może być
                  podstawą, że coś może powstać z niczego - ...................
                  (wpisać)
                  Jakie (paliwo? źródlo energii?) zastosowane do napędu pojazdu
                  kosmicznego pozwoli na loty do dowolnych galaktyk i
                  gwiazd? .......................... (wpisać)

                  Ot i wszystko. Mozna użyć nawet ten post jako kopię i tylko wpisać.
                  • truten.zenobi Re: do wszystkich 25.11.07, 11:04
                    mocno upraszczając dyskusja z Tobą wygląda mniej więcej tak:
                    ja: w przyszłości samochody być może będą wykorzystywały silniki elektryczne
                    Ty: a jaki rodzaj benzyny one spalają

                    pytasz o paliwo, napęd itp. a ja już Ci odpowiedziałem że jeśli tak podchodzisz
                    do sprawy to masz rację ale... być może do podroży kosmicznych uda się
                    wykorzystać inne prawa fizyki.

                    i nie czuję się na siłach by "w paru zdaniach" wykładać wiedzę akademicką... czy
                    tłumaczyć podstawowe prawa fizyki...

                    jeśli chcesz się czegoś dowiedzieć to kierunek biblioteka uniwersytecka, jeśli
                    szukasz dziury w całym to dalej prowadź tę dyskusję na forum wink
                    • kociak40 Re: do wszystkich 25.11.07, 19:05

                      Trochę jesteś niegrzeczny, odsyłasz mnie do biblioteki
                      uniwesyteckiej. Ciekawe, kto z nas powinien tam pójść?
                      Z twoich wypowiedzi wynika, że jesteś bardzo mocny z fizyki, nawet
                      kwantowej. Ja zawsze lubię wiedzieć "z kim mam przyjemność?" i chyba
                      nie popełnię większej gafy, jak zadam "głupie z pozoru" pytanie, ot
                      takie do odpowiedzi krótkiej - jak zderzą się czołowo czołgi, każdy
                      mając prędkosc powiedzmy 40km/h, to obsługa wyjdzie obejrzeć
                      uszkodzenia? Czy może nawet nie zwróci na to uwagi? Odpowiedz
                      wyjaśni mi wszystko, nawet to, o co pytałem wcześniej.
                      • truten.zenobi Re: do wszystkich 26.11.07, 15:39
                        > Trochę jesteś niegrzeczny, odsyłasz mnie do biblioteki
                        > uniwesyteckiej.
                        dlaczego uważasz że jest to obraźliwe???
                        Ja po prostu uważam że żeby dobrze poznać temat jest to w zasadzie jedyne dobre
                        źródło informacji. (jeśli ktoś mi proponuje zapoznanie się z słownikiem
                        ortograficznym to wcale nie traktuję tego jako coś obraźliwego - tylko jego
                        stwierdzenie faktu że nie znam ortografii)

                        > Z twoich wypowiedzi wynika, że jesteś bardzo mocny z fizyki
                        nie jestem BARDZO mocny, jednak z Twoich wypowiedzi wnioskuję że albo
                        zatrzymałeś się gdzieś na etapie fizyki Newtonowskiej albo celowo "nie
                        zauważasz" że nastąpił pewien postęp w tej dziedzinie - gdyż w ten sposób
                        łatwiej atakować poglądy niezgodne z nauczaniem KK.

                        jak zderzą się czołowo czołgi, każdy
                        > mając prędkosc powiedzmy 40km/h, to obsługa wyjdzie obejrzeć
                        > uszkodzenia? Czy może nawet nie zwróci na to uwagi?

                        nie jestem konstruktorem czołgów tak więc są to li tylko moje spekulacje ale
                        jeśli lubisz gdybanie...

                        zakładając że jeden nie wiedzie na drugiego czyli że chodzi Ci o taki efekt jaki
                        będzie gdyby wjechał w w grubą zbrojoną betonową opancerzoną ścianę ścianę
                        (opancerzoną gdyż zwykły beton przy takiej masie pewnie by się skruszył
                        pochłaniając część energii)

                        korpus czołgu jest konstrukcją sztywną i pewnie bardzo wytrzymałą więc nie
                        powinno nastąpić jego uszkodzenie. co innego dotyczy elementów do niego
                        mocowanych czyli jak przypuszczam mogło by dość do zgniecenia "błotników", może
                        uszkodzenia osi przednich kół itp. jednak zakładając że są to wozy bojowe
                        uszkodzenia nie powinny być duże. z drugiej strony dość spore masy i "coś musi
                        ustąpić"
                        nie wiem jak z działkiem trudno mi powiedzieć na jakie jest siły obliczone ale
                        myślę że przy odrobinie szczęścia mogło by ono zostać wyłamane lub wbite do
                        środka (ale to chyba przy większej prędkości i przy sile działającej dokładnie w
                        osi co przy kształcie czołgów jest raczej mało prawdopodbne)...

                        ale myślę jednak, że Tobie bardziej chodziło o to czy czołgiści w ogóle będą w
                        stanie wyjść z czołgu. sztywna konstrukcja - brak stref zgniotu powoduje że siły
                        działające pewnie będą dużo(!) wyższe niż gdyby z podobną prędkością przywalić
                        samochodem w betonową ścianę...
                        • kociak40 Re: do wszystkich 27.11.07, 01:40

                          Podejrzewałem, pewną zlośliwość i pomyliłem sie. Była to raczej
                          troska. Odpowiedz bardzo dobra, chodzi o przyspieszenie jakie będzie
                          oddziaływać na czołgistów. Trzeba posłużyć się wzorem na impuls siły:
                          m x v = F x t. Masa czołgu dość znaczna, w dziesiatkach ton, więc
                          pęd ogromny. Brak tz. strefy zgniotu (on wydłuża t we wzorze po
                          prawej stronie i zmniejsza siłę). Przy czołgach jest prawie odbicie
                          spręzyste (jakiś zgniot istnieje ale zbyt mały), więc siła ogromna.
                          Ta siła zadziała na masę każdego czołgisty. Możemy przyjąc średnią
                          masę czołgisty za 70kg i ze wzoru F = m x a obliczyć przyspieszenie,
                          jest ono ogromne. Na każdy narząd ciała ono zadziała. Czołgiści
                          zginą, nawet pasy ( o ile nawet byłyby, nie pomogą). Takie przypadki
                          odnotowano w bitwie pod Kurskiem, gdzie rosjanie, celowo
                          doprowadzali swoje czołgi do czolowego zderzenia z czołgami
                          niemieckimi. Załogi ginęły. W samochodach jest oczywiście inaczej.
                          Przy takich prędkościach 40km/h ucierpią bardzo pojazdy, kierowcy w
                          pasach, przy dobrym układzie, nie odniosą większych obrażeń.
                          Co do postępu w fizyce, to zauważam go, ale on nic nie zmienia w
                          fizyce Newtonowskiej do prędkości 0,4C, a powyżej tylko rozszerza
                          wiedzę i tak dzieje się od zawsze. Wiedza zawsze dotyczy realności,
                          ktora nas otacza i nie może dotyczyć tego jakby jej nie było.


                          • truten.zenobi Re: do wszystkich 27.11.07, 23:19
                            czyli wiesz "co nieco" ergo nie dyskutujesz tylko się spierasz z Grgkh
                            tak więc chyba niepotrzebnie się wtrącałem wink
                            • kociak40 Re: do wszystkich 28.11.07, 00:22

                              Panie truten.zenobi

                              Ośmielę się polecić Panu pracę popularnonaukową autorstwa astronoma
                              Andrzeja Marksa - "Podróze międzygwiezdne?". Recenzentem tej ksiązki
                              jest prof. dr. hab. inż. Władysław Kłosowski. Ta pozycja
                              zaciekawiłaby Pana. Są tam międzyinnymi omówione wszystkie żródła
                              energii jakie można zastosować do napędu pojazdów kosmicznych, od
                              silników rakietowych, poprzez reaktory jądrowe, silniki jonowe,
                              plazmowe, wybuchy jądrowe, ładunki termojądrowe, oraz teoryzowanie
                              na temat dyletacji czasu, silników fotonowych, ciśnienia światła,
                              antygrawitację, anihilacja materii z antymaterią, aż do calkiem
                              fantastycznych jak przekształcanie materii na fale
                              elektromagnetyczne, odbycia podrózy na innym ciele kosmicznym itd.
                              Konkluzją ostateczną jest jednak niemożliwość takich podrózy dla nas
                              ludzi. Są także pojęcia, ścisniania czasoprzestrzeni przed i
                              rozciągania, za, wtedy prędkość może być (podobno) 3-4 C.
                              To co przedstawiał grgkh jest w pewnym sensie ciekawe, podaje on, że
                              to co nas otacza, ta "rzeczywistość", jest jedynie doskonałym
                              odbiorem naszych zmysłów, nie ma tego w rzeczywistosci ale jakby
                              tylko w doskonałym wytworem naszego mózgu. Tu odpadają ogromne
                              energie, ogromne masy, ogromne odległosci itd. i to jest jakby
                              koronnym jego "dowodem" na nieistnienie Boga, bo nie jest
                              potrzebna "rzeczywistość". Dla mnie nie, bo to też wymaga pewnej
                              energii dla pracy zmysłów, a ta nie może powstać z
                              samej "informacji", bo ta energia jest realna w swoim działaniu,
                              musi wykonać pracę, a praca to działanie siły (wektor).

                              Pozdrawiam
                              • truten.zenobi Re: do wszystkich 28.11.07, 14:44
                                jeszcze raz podkreślę że jeśli chodzi o klasyczna fizykę to zgoda. nie musi mnie
                                Pan (jeśli tak Pan woli wink ) przekonywać o tym.
                                oprócz problemów natury technicznej jest wiele pragmatycznych, sens badań jeśli
                                ich wyniki są spóźnione setki lat, ilość "światów" do zbadania, czy chociażby
                                cel wypraw międzygwiezdnych (kolonizacja? pozyskanie surowców??? (jakich
                                surowców może brakować cywilizacji która opanowała loty międzygwiezdne? wink )...

                                takie rozważania to tak jakby 400 lat temu kombinować jak żaglowcem opłynąć
                                ziemie w 24h. - dzisiaj i owszem możemy nawet kilkakrotnie okrążyć ziemię w
                                czasie 24h ale na pewno nie da się jej w tym czasie opłynąć.

                                nie! przypuszczam że rozwiązaniem będą nowe odkrycia i nowe "techniki" na nich
                                oparte. weźmy np. stany splątanie obecnie udaje się zaobserwować i uzyskiwać
                                takie stany, w przyszłości może wykorzystać (może, na razie to SF, ale jest mowa
                                o transmisji natychmiastowej! żadne tam 3x czy 50x C)
                                ale to na razie "pieśń przyszłości"! możemy co najwyżej spekulować na ten temat
                                ale też nikt nie może kategorycznie stwierdzić że to się nie da. jedyne co
                                możemy stwierdzić to że nie da się tego zrobić w określony sposób....


                                > To co przedstawiał grgkh jest w pewnym sensie ciekawe, podaje on, że
                                > to co nas otacza, ta "rzeczywistość", jest jedynie doskonałym
                                > odbiorem naszych zmysłów, nie ma tego w rzeczywistosci ale jakby
                                > tylko w doskonałym wytworem naszego mózgu.

                                nie jest to zbytnio odkrywcze bo Kartezjusz wpadł na to "parę" lat temu. z
                                drugiej jednak strony cała ta komputeryzacja i informatyka sprawiły że
                                przedstawienie tego jest bardzo obrazowe (np. "Matrix")

                                ja tam stoję na stanowisku że istnienia Boga nie da się ani udowodnić ani
                                zaprzeczyć. (z definicji, jako istoty wszechmocnej)
                                ale sama teoria/ sam pomysł wydaje mi się ciekawy.
                                tyle, że podobnie jak wiara, może wytłumaczyć wszystko ale nie można nic udowodnić.

                                Dla mnie nie, bo to też wymaga pewnej
                                > energii dla pracy zmysłów,

                                zauważ że i owszem "komputer" wymaga energii ale ta energia nie jest częścią
                                świata który kreuje. co więcej z wewnątrz nie ma możliwości zbadania świata "na
                                zewnątrz" nie ma możliwości poznania "komputera" co najwyżej jego algorytmów....
          • grgkh Zazębiona logika :) 24.11.07, 02:09
            kociak40 napisał:

            > To co nas otacza jest jakby "zazębioną" logiką,

            Widzisz tu problem stomatologiczny?

            > zaistniało jedno, aby mogło zaistnieć drugie
            >cryingdawałem tu przykłady). Ja zakładam,

            O, to mi się podoba. TY ZAKŁADASZ. Nie dowodzisz. Nie posługujesz
            się logiką, ale ZAKŁADASZ. I tak ma być. I to ma być PRAWDA
            objawiona, którą my mamy uznawać. Bardzo dobra metoda dowodzenia
            twierdzeń - założenie i załatwione. Kwintesencja nauki.

            > że jest jakiś cel tego istnienia,

            Cel istnienia... A istnienie w wieczności to cel?

            Cel jest wtedy, gdy jest jakaś zmienność, a nie wtedy, gdy wszystko,
            od początku do końca jest ujawnione. Cel jest niewiadomą. Brak
            niewiedzy i istnienie w nieskończonosci traci celowość. Nie niepokoi
            Cię ten "filozoficzny", a właściwie logiczny sens "celu istnienia"?
            Myślałeś o tym, czy olewasz wgłębianie się w sensy?

            > cel dla człowieka niezrozumiały.

            Ależ bzdura, Andrzeju. Jest zrozumiały, bo po prostu NIE ISTNIEJE.
            Jest fałszywy, bo to kolejny sofizmat, którego Ty nie potrafisz
            rozpoznać. A powodem tej ułomności jest brak umiejętności logicznego
            myślenia oraz nadmiar buty, bo uważasz siebie za geniusza, który NIE
            MOŻE SIĘ MYLIĆ, a wszystko, co sobie wyobrazi to jest prawdziwe i
            już.

            > Ludzka inteligencja jest zbyt ograniczona i mała

            Mówisz o sobie, mam nadzieję? Bo nie wszyscy sa tacy przytępawi, by
            ewidentne luki w swoim myśleniu spisywać na karby ogólnoludzkich
            niemożności.

            > aby odnosić się z nią do powstania Wszechświata,
            > do zrozumienia jego potrzeby istnienia, do
            > powstawania innych Wszechświatów itd.

            Nie szukaj celowości tam, gdzie jej nie ma. Nie twórz bóstw i
            pseudoprawd, które nie istnieją lub są fałszywe. Ogranicz się do
            przyziemnego przymusu dowodzenia prawdziwości wszystkiego.

            Jesteś zwykłym, zarozumiałym dogmatykiem. wink
            • kociak40 Re: Zazębiona logika :) 24.11.07, 22:51

              To co napisałem, może być tylko własnym osądem, więcej wiarą, bo
              nauka nie daje na to odpowiedzi i nie da.
              Żądałeś namolnie mojej odpowiedzi, więc ją spełniłem i nie mam nic
              więcej do dodania. To, że nie zrozumisz jej własciwie wiedziałem z
              góry. Teraz Twoja kolej odpowiedzieć na moje pytanie o tą macierz i
              wyznacznik. Czekam, grzeczność zobowiązuje.
              • grgkh Zazębiona logika :)))))) 27.11.07, 19:03
                "Zazębiona logika"... smile))))))))))))))))))))))))))))))

                Jesteś prymitywnym nieukiem. Może to mało grzeczne, ale naprawdę już mi się chce rzygać od tych niby rozmów z Tobą. Muszę zacząć Cię totalnie olewać.
                • kociak40 Re: Zazębiona logika :)))))) 28.11.07, 00:37

                  A co Ty możesz więcej napisać? Tylko na tyle Cię stać i to odkryłem
                  już dawno.
    • wanda43 Re: do wszystkich 26.11.07, 16:13
      Marketa moze nie wiedziec, ale Panowie powinni pamietac, kto na forum uzywal
      nicka voltaire25.
      • volteire25 Re: do wszystkich 28.11.07, 20:00
        Kto używał nicka voltaire Alu?????
        pozdrów swojego burkasmile
    • marketa0 Re: do wszystkich 26.11.07, 17:18
      Bardzo pięknie dziękuję za wszystkie wpisy. Musze tu przyznać, że po 5 - letniej
      przerwie w uczestnictwie na chatach i forach dyskusyjnych trochę się jednak
      zmieniło.

      do grgkh: trolle są zawsze i wszędzie i nie warto szukać ich blisko bo zazwyczaj
      są daleko, albo odwrotnie ....

      do kociak40: nie będę szukała na fotoforum Pana szanownej "klaty". Proszę sobie
      podarować tego typu przedstawienie. To nie jest forum erotyczne ale o Religii
      podobno. Mam jednak nadzieję, że doczekam się na spis literatury z jakiej Pan
      korzystasz pisząc tu. Podręczniki mnie nie interesują. Nawiasem mówiąc to co
      napisał niejaki volteire25 jest typowe dla szczeniaczków chcących zaistnieć nie
      tyle na forum ale w życiu realnym.

      do wanda43: Wprawdzie nie wiem o co Pani chodzi ale też dziekuję serdecznie!

      pozdrawiam

      marta
    • marketa0 Re: do wszystkich 26.11.07, 17:29
      i jeszcze jedno do kociak40: błyskotliwy ale chamski? przepraszam bardzo. Ktos
      może być inteligentny i chamski? Przecież inteligencja i chamstwo wykluczają się
      wzajmenie. Na forach dyskusyjnych i chatach ekstrawagancja niestety nie popłaca.

      marta
      • jtb Re: do wszystkich 27.11.07, 19:27
        marketa0 napisała:
        Przecież inteligencja i chamstwo wykluczają si
        > ę
        > wzajmenie.

        Czy napewno? Kultura i chamstwo się wykluczają. Można byc bardzo
        inteligentnym ale jednocześnie chamem. Zdarza się w życiu.
        • marketa0 Re: do wszystkich 28.11.07, 14:24
          Inteligentny cham jest gorszy od chama nieinteligentnego. I dlatego pytałam, o
          co pytałam.

          marta
      • kociak40 Re: do wszystkich 28.11.07, 00:49
        marketa0 napisała:

        > i jeszcze jedno do kociak40: błyskotliwy ale chamski? przepraszam
        bardzo. Ktos
        > może być inteligentny i chamski? Przecież inteligencja i chamstwo
        wykluczają si
        > ę
        > wzajmenie. Na forach dyskusyjnych i chatach ekstrawagancja
        niestety nie popłaca
        > .
        >
        > marta

        Nie wiem o co tu chodzi? czego to dotyczy? (ten post), na jaką
        okoliczność?

        Co do literatury, to czeka Pani już niepotrzebnie, myslałem, że o
        wiedzę podręcznikową z uczelni Pani chodzi, a dowiaduję się, że nie
        to Panią interesuje ale publikacje popularno-naukowe. Mam trochę i
        takich, ale stoją na najwyższej półce regału w innym pokoju, i są
        pewno zakurzone, nie będę się trudził dla kaprysu, widzę, że sama
        Pani nie wie czego chce.
      • kociak40 Re: do wszystkich 28.11.07, 01:29

        "Mam jednak nadzieję, że doczekam się na spis literatury z jakiej Pan
        korzystasz pisząc tu" - marketa0

        Teraz zwróciłem uwagę na ten zwrot jak drugi raz przeczytałem post.
        Z żadnej literatury nie korzystam pisząc tu, nawet nie chciałoby mi
        się tego robić. Piszę wyłącznie dla relaksu, w przerwach podczas
        pracy na komputerze, prawdę mówiąc, piszę "co ślina na język
        przyniesie", ot, tak sobie, może jakieś "powiedzonko" mi "przyjdzie"
        do głowy?

        Teraz wiem o co chodzi w drugiej wstawce. Inteligencja to jakby
        zdolność umysłowa w sprawnym przyswajaniu wiedzy i jej
        wykorzystywaniu (coś jakby jakoś naszego "komputera mózgu").
        Chamstwo to sposób bycia, to "inna para kaloszy" i nie jest scisle
        powiązana z tym pierwszym. Proszę zwrócić uwagę, że nawet grgkh,
        ktory sam wypowiada się o sobie w superlatywach, nie używa pojecia -
        "inteligencja", bo wie nawet on, że niewiele ma z tym wspólnego.
        Zastąpił to pojecie - "logika", terminem filozoficznym, bardzo
        bezpiecznym dla niego, bo nie bardzo wiadomo o co chodzi. Z tego
        przykładu wynika, że mamy trzy niezależne określenia - inteligencja,
        logika i chamstwo.
        • rdata Re: do wszystkich 28.11.07, 08:44
          Panie kociak40 tak dalej nie może być. Co się Pan czepił tego grghk?
          Jak tak dalej pójdzie to to forum padnie. Pisał Pan kiedyś fajne opowiastki
          prawdziwe czy zmyślone, nieważne lubiłem je czytać. Teraz ciągle Pan poucza,
          prostuje, czepia się. Strach zajrzeć do dowolnego postu bo prawie w każdym
          zaczepia Pan grghk. Dajcie już temu Panowie spokój.
          • pers-ltd Re: do wszystkich 28.11.07, 09:31
            rdata napisał:

            Teraz ciągle Pan poucza,
            > prostuje, czepia się.


            Dokładnie tak.
          • wanda43 Re: do wszystkich 28.11.07, 09:49
            Panowie zachowuja sie jak dwaj chlopcy, ktorych ktos na siebie napuscil .
            Szkoda. Zal mi dawnych sympatycznych dyskusji bez wycieczek osobistych. A
            wszystko zaczelo sie po zmasowanych atakach trolla.
            • grgkh Re: do wszystkich 28.11.07, 10:52
              wanda43 napisała:

              > Szkoda. Zal mi dawnych sympatycznych dyskusji bez
              > wycieczek osobistych. A wszystko zaczelo sie po zmasowanych
              > atakach trolla.

              Mnie też żal, że tamto nie wróci, ale nic nie trwa wiecznie.
              Prawdziwa natura zwycięża. A ja staram się zminimalizować odpowiedzi
              na zaczepki i sam nie pisać w tym stylu.
          • kociak40 Re: do wszystkich 28.11.07, 23:28
            rdata napisał:

            > Panie kociak40 tak dalej nie może być. Co się Pan czepił tego
            grghk?
            > Jak tak dalej pójdzie to to forum padnie. Pisał Pan kiedyś fajne
            opowiastki
            > prawdziwe czy zmyślone, nieważne lubiłem je czytać. Teraz ciągle
            Pan poucza,
            > prostuje, czepia się. Strach zajrzeć do dowolnego postu bo prawie
            w każdym
            > zaczepia Pan grghk. Dajcie już temu Panowie spokój.

            Panie rdata

            Bardzo dziękuje za wyrażenie swojej opinni o mnie. Jest szczera,
            muszę więc też szczerze na nią odpowiedzieć. Te opowiastki, jak to
            Pan nazywa, już znudziły mnie sie, nie chce mi się juz ich wymyslać.
            Nawiasem mówiąc, pisałem je dla siebie, wie Pan jak to bywa,
            wariactwo to najbardziej ludzka choroba. Co innego grgkh, ten się
            nie moze znudzić. Niech się Pan nie obawia, to forum nie może paść.
            Forum ma ludzi, którzy chcą coś nam przekazać, chcą spełnic jakąś
            misję. Pewno wie Pan o kogo chodzi? Np. polub - wielka misja, żeby
            dzieci nie głodowały, grgkh - doskonali swój dowód na nieistnienie
            Boga, jego posty są bardzo podniecające dla niektórych itd.
            Pojawiają się nowi, np. pers-itd, zapowiedział już swoje wykłady
            polityczne, dobrze, że chociaż ostrzegł o tym. Nowy "nabytek" forum,
            marketa0, bardzo przejęta, na razie gromadzi literaturę,
            niedługo "wybuchnie", ozywi bardzo forum. Jak widzi Pan, forum czeka
            tylko rozkwit. Poza tym jest wielka lista czytelników, nie piszą
            jeszcze, na razie tylko cztają, są jakby w "odwodzie", zwsze gotowi.
            Mnie nic z tych tematów nie interesuje, nie chce nikogo o niczym
            przekonywać, mam sam z tym duzo roboty, aby przekonać sam siebie.
            Pan teraz chce mi zabrać ostatnie moje zainteresowanie tego forum,
            grgkh. To co ja mam robić na tym forum? posmiać się nie będę mógł,
            historyjek już nie chce mi się wymyslać, mam tylko czytać? Dla mnie
            to tortura. Zajrzałem do "licznika", jestem na forum od 14.08.2005 i
            napisałem 3182 postów, chyba starczy? Wycofam się na dłużej,
            przynajmniej do końca roku. Jak nie zapomnę hasła, to w Nowym 2008,
            zajrzę tutaj, będą duże zmiany. Zapanuje porządek, dowód grgkh
            nabierze "rumieńców", bo nikt nie będzie przeszkadzał, zrobi sie
            dłuzszy (ten dowód), a im dłuzszy, tym więcej Boga nie ma.








            • pers-ltd Re: do wszystkich 29.11.07, 08:15
              kociak40 napisał:

              > Pojawiają się nowi, np. pers-itd, zapowiedział już swoje wykłady
              > polityczne, dobrze, że chociaż ostrzegł o tym.

              Ja,zapowiedziałem wykłady??????????

              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=21155&w=725656


              Panie Kociak40 fantazję naprawdę ułańska u Pana.Deklarację o
              pańskim wycofaniu sie z forum przyjąłem ze smutkiem.


              Pisał Pan kiedyś fajne
              > opowiastki
              > > prawdziwe czy zmyślone, nieważne lubiłem je czytać. Teraz ciągle
              > Pan poucza,
              > > prostuje, czepia się.


              Widzę,że stara się Pan przynajmniej wyciągać wnioski.Przecież
              nie wszyscy na forum muszą znać się na fizyce i nie wszyscy
              muszą być kociakami.Między czarnym i białym kolorem jest jeszcze
              szary.Takie jest życie,zaś mało kto lubi ciągłe ustawiczne
              pouczania,połajanki i ciągłe "puszenie się wiedzą".
              W okresie "sulejówka" proszę to przemyśleć.



















        • marketa0 Re: do wszystkich 28.11.07, 14:22
          Nie wiem czy dobrze rozumiem ale Pana wiedza szanowny Panie kociak40 ogranicza
          się tylko zawartości podręczników akademiskich?
          na pewno?
          eeeeeeeeee......

          co do drugiej części:
          ja wolę rozmawiać z intelientną osobą albo z tą, która hołduje tylko i wyłącznie
          logice.
          Chamów jednak nie cierpię!
          Pozdrawiam serdecznie

          marta
          • kociak40 Re: do wszystkich 28.11.07, 23:35
            marketa0 napisała:

            > Nie wiem czy dobrze rozumiem ale Pana wiedza szanowny Panie
            kociak40 ogranicza
            > się tylko zawartości podręczników akademiskich?
            > na pewno?
            > eeeeeeeeee......
            >
            > co do drugiej części:
            > ja wolę rozmawiać z intelientną osobą albo z tą, która hołduje
            tylko i wyłączni
            > e
            > logice.
            > Chamów jednak nie cierpię!
            > Pozdrawiam serdecznie
            >
            > marta

            Dobrze Pani rozumie, moja wiedza ogranicza się do podręczników
            akademickich i własnej głowy.


            Co do drugiej części:
            Mnie nie interesuje co Pani woli, co mnie to obchodzi, do innych
            może się Pani reklamować.
            • marketa0 Re: do wszystkich 29.11.07, 16:45
              Panie kociak40 proponuję zakończyć tą dyskusję na temat podręczników.
              pozdrawiam

              marta
              • kociak40 Re: do wszystkich 29.11.07, 17:55
                marketa0 napisała:

                > Panie kociak40 proponuję zakończyć tą dyskusję na temat
                podręczników.
                > pozdrawiam
                >
                > marta

                Szanowna Pani marketo0

                Nie chcę aby się Pani obraziła, nawet jestem gotów wydłuzyć ten
                zwrot grzecznosciowy i proszę o zrozumienie. Czytają ten post
                ostatni Pani i przedostatni, śmieję się nie tylko z Pani, ale przede
                wszystkim, z siebie. Żle oceniłem Panią, zbyt poważnie, a
                jednoczesnie chciałem być jak najuprzejmiejszy dla nowej
                uczestniczki forum (tak jak z ptaszkiem, posypać okruszków i nie
                płoszyć). Jak zapytała się Pani o literaturę, pomyslałem sobie, że
                chodzi Pani o wiedzę politechniczną, bo być może, Pani, mąż, brat,
                tesciowa itd. , ktoś z bliskiej rodziny, studiuje na wydziale
                mechanicznym i pytanie dotyczy wyboru podręczniów (tak jak ciastka,
                są lepsze i gorsze). Długą chwilę przypominałem sobie przedmioty, i
                to te trudniejsze, aby ewentualnie pomóc i podać weedlug własnej
                oceny te bardziej przydatne. Czyli poniosłem pewient trud myślenia
                aby zadowolić Panią. Nagle dowiaduję się, że nie o to chodzi, chodzi
                o literaturę do forum. Pani marketo0, tu nie trzeba żadnej
                literatury, nawet jest niewskazana. Trzeba brać przykład z grgkh
                (znowu powiedzą, że się czepiam). Jak ma Pani Internet wer.7, to są
                tam zakadki, dowolna ich ilość. Na jednej otwiera Pani to forum, na
                innych dostęp do encyklopedii. Pijąc sobie herbatkę i pisząc na tym
                forum, wkleja Pani z encyklopedii co tylko chce. O techniczną stronę
                proszę zapytać się grgkh, ma już praktykę. Nikt tego nie sprawdzi,
                czy rozumie to Pani, czy nie, przeczytają i będzie Pani słyszeć
                (wyobraźnią), zachwyty - OOOO!, Ach!

                Pozdrawiam
                • wanda43 Re: do wszystkich 29.11.07, 20:31
                  Lubie Pana, Panie kociak. Reszte napisalam w poczcie.
                  To, co lubilam juz se ne vrati. Szkoda.
                  Zegnam rowniez to forum.Dzis oficjalnie,choc wlasciwie juz jakis czas temu.
                  Jajku, prosze, zdejmij ze mnie uprawnienia opka.
                • marketa0 Re: do wszystkich 30.11.07, 14:03
                  kociak40 napisał:

                  > Szanowna Pani marketo0
                  >
                  > Nie chcę aby się Pani obraziła, nawet jestem gotów wydłuzyć ten
                  > zwrot grzecznosciowy i proszę o zrozumienie.
                  nie ma takiej potrzeby, ja się nie obrażam tak łatwo

                  > Czytają ten post
                  > ostatni Pani i przedostatni, śmieję się nie tylko z Pani, ale przede
                  > wszystkim, z siebie.

                  śmiej sie Pan Panie Kociak40 - śmiechu nigdy dość!!!

                  > Żle oceniłem Panią, zbyt poważnie, a
                  > jednoczesnie chciałem być jak najuprzejmiejszy dla nowej
                  > uczestniczki forum (tak jak z ptaszkiem, posypać okruszków i nie
                  > płoszyć). Jak zapytała się Pani o literaturę, pomyslałem sobie, że
                  > chodzi Pani o wiedzę politechniczną, bo być może, Pani, mąż, brat,
                  > tesciowa itd. , ktoś z bliskiej rodziny, studiuje na wydziale
                  > mechanicznym i pytanie dotyczy wyboru podręczniów (tak jak ciastka,
                  > są lepsze i gorsze). Długą chwilę przypominałem sobie przedmioty, i
                  > to te trudniejsze, aby ewentualnie pomóc i podać weedlug własnej
                  > oceny te bardziej przydatne. Czyli poniosłem pewient trud myślenia
                  > aby zadowolić Panią. Nagle dowiaduję się, że nie o to chodzi,

                  źle mnie oceniłeś, dziękuję za poniesiony trud smile)

                  > chodzi
                  > o literaturę do forum. Pani marketo0, tu nie trzeba żadnej
                  > literatury, nawet jest niewskazana. Trzeba brać przykład z grgkh
                  > (znowu powiedzą, że się czepiam). Jak ma Pani Internet wer.7, to są
                  > tam zakadki, dowolna ich ilość. Na jednej otwiera Pani to forum, na
                  > innych dostęp do encyklopedii. Pijąc sobie herbatkę i pisząc na tym
                  > forum, wkleja Pani z encyklopedii co tylko chce. O techniczną stronę
                  > proszę zapytać się grgkh, ma już praktykę. Nikt tego nie sprawdzi,
                  > czy rozumie to Pani, czy nie, przeczytają i będzie Pani słyszeć
                  > (wyobraźnią), zachwyty - OOOO!, Ach!
                  >
                  > Pozdrawiam
                  >

                  nie chodziło mi o literaturę do forum..... (a cóż to jest?) Pytałam grzecznie
                  czy korzysta Pan z międzynarodowych baz literatury w sieci, ewentualnie czy lubi
                  Pan czasem coś przeczytać dzięki aktowi kupna-sprzedaży w księgarni dokonanemu. wink
                  Nawiasem mówiąc nie używam tego co Pan nazywasz Internet v.7. Używam innych
                  przeglądarek, albowiem zaliczam się do sympatyków nielotów a te potrafią całkiem
                  ładnie "latać" w innym środowisku smile))

                  pozdrawiam serdecznie i ciepło

                  marta
Inne wątki na temat:
Pełna wersja