Morze łez...

19.01.08, 22:19
"Morze łez wylano przez modlitwy, które zostały wysłuchane." Truman Capote

Bo po drugiej stronie modlitwy też jest KTOŚ... a nie Bóg.
    • mthomas1 Re: Morze łez... 23.01.08, 00:36
      Urzekła mnie twoja historia... hlip.
      • grgkh Re: Morze łez... 23.01.08, 15:42
        Ja nie istnieję. wink

        Grgkh to symbol. To tylko podpis pod myślami, które czasem się tu pojawiają. Dziś jeszcze piszę, a jutro? Nie wiem, co będzie jutro, bo jutra też nie ma. I mojej historii nie ma, ponieważ nie ma mnie... Nie wiem więc, co Cię urzekło.
        • mthomas1 Re: Morze łez... 25.01.08, 14:42
          Grgkh to symbol. To tylko podpis pod myślami, które czasem się tu pojawiają.
          Dziś jeszcze piszę, a jutro? Nie wiem, co będzie jutro, bo jutra też nie ma. I
          mo jej historii nie ma, ponieważ nie ma mnie... Nie wiem więc, co Cię urzekło.

          - 8-0 - ta zbitka zdań jest wręcz genialna! Puff... nie ma cię! smile
      • marketa0 Re: Morze łez... 23.01.08, 15:52
        morze łez można wylać nad ludźmi.....

        marta
Inne wątki na temat:
Pełna wersja