Witam serdecznie wszystkich forumowiczow!
A teraz moj problem.
Jestem wierzaca-niepraktykujaca.
Maz jest agnostykiem.
Nie mamy slubu koscielnego-do kociola nie chodzimy.
Dzieci ochrzcilismy.
Teraz starszy ma isc do komuni.
I teraz zaczyna sie sedno-dlaczego z tego robia taka szopke?
Ksiadz na zebraniu podjal 3 sprawy.
1- dziecko MUSI chodzic na msze w niedziele i 2x w tygodniu na rozaniec (beda zbierac podpisy) MUSI chodzic na spiew z siostra (j.w) MUSI byc na kazdej katechezie (zwalnia tylko l4) itd... tych MUSI bylo jeszcze troche.
2. Zaczal robic za reklamodawce. Tu reklama pana co robi zdjecia (tylko jedna osoba moze robic foto przy oltarzu), tu pana od kamery, tu ulotka zeby zamowic chleby z posypanym makiem w ksztalcie krzyza, tu zamawiamy biblie (jak sie uda poprosic proboszcza to sie podpisze), tu obrazki, tu medaliki... itd.
3. KASA!! Skladka na-sprzatanie kosciola, swieze kwiaty, przystrojenie kosciola, dla organisty, siostry zakonnej, !!CEGIELKA!! na kosciol (a myslalam, ze sakramenty sa darmo... a oni a misjonarzami... no przeciez dostanie dole za odprawienie mszy!) Oczywiscie on podliczy te koszty i poda koncowa cene do podzialy na ilosc dzieci.
Potem stwierdzil-ze ladnie by bylo zamowic piekne zaproszenia i zaprosic na komunie grono pedagogiczne (a co oni maja do komuni mego dziecka?!?) i-uwazajcie najlepsze-dla proboszcza! A co on nie wie, ze ma komunie w parafi? Ma 50m do kosciola! Moze limuzyne mamy podstawic?
Na koncu stwierdzil, ze te osoby, ktore nie maja uregulowanych spraw z kosciolem MUSZA (to chyba jego ulubiony zwrot) to zalatwic do grudnia inaczej dziecko poniesie konsekwencje. czyli co- MUSZE wziasc koscielny?

Jak wyszedl-baby podniosly larum, ze trzeba sie zlozyc na prezent dla niego, proboszcza, pani wychowawczyni?!?... ( czy mnie ktos (poza szefem) daje extra premie za wykonywanie zwyklych obowiazkow? A zreszta-to komunia ich czy dzieci, zeby im prezenty dawac?)Dalej baby szemraly- moze zamowic skrzypka do kosciola? Moze jak juz to grono przyjdzie to moze im obiad gdzies postawic-no przeciez inaczej nie wypada!!!

Mialam serdecznie dosc.
Kobitki za mna naradzaly sie, czy puscic corki do solarium, zeby ladniej w bieli wygladaly

Wyszlam... i nie mam ochoty w tym uczestniczyc...
Dlaczego Jezus chrzcil doroslych?-bo mieli swiadomosc podejmowanej decyzji. A co wiedza 8 latki? Wierzcie mi-niewiele.
Ja pracuje rano. Maz wieczorami. Nie dam rady w tygodniu dymac z wozkiem na 6 do kosciola na nogach i wracac po ciemku.
Nie mam ochoty na te wszystkie chore wydatki-wole dolozyc dziecku do skarbonki-od 4 lat zbiera na disneyland.
To jakas cholerna szopka!
Jedyne co mnie powstrzymuje-to fakt, ze jak nie pojdzie- to bedzie jedyny w klasie.
Napiszcie prosze co o tym myslicie...
Pozdrawiam cieplutko, If