Medi Sea 06.07.2006

17.02.06, 12:28
witam, poszukuję osób które lecą w tym terminie do hotelu Medi Sea na dwa
tygodnie, Oasis. Ja wybieram się z mężem i dziećmi, bliźniaki (7lat).
Warszawa.
Czekam na wpisy, może warto poznać się już na lotnisku!!
pozdrawiam
    • Gość: rybka996 Re: Medi Sea 06.07.2006 IP: 80.72.40.* 15.03.06, 11:45
      no......nikt nie leci w tym terminie:))!
      • Gość: Artur Re: Medi Sea 06.07.2006 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.06, 20:19
        Witaj my też lecimy całą rodzinką w tym terminie z dwoma chłopakami 9 i 6
        lat.Tylko że, z Poznania. Do zobaczenia i miłego pobytu, możemy sie prędzej
        poznać jak macie życzenie. pozdrawiam Artur.
        • Gość: Rybka996 Re: Medi Sea 06.07.2006 IP: 80.72.40.* 05.06.06, 10:38
          Miło, że Ktoś się w końcu odezwał, tym bardziej że my lecimy do Tunezji
          pierwszy raz i mamy troszkę obaw od strony technicznej. Napisz Arturze czy Wy
          też macie pokój z 2+2 czyli dwie dostawki dla chłopców?
          pozdrawiam
          Monika
          • Gość: artur Re: Medi Sea 06.07.2006 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.06, 13:11
            Tak my też mamy 2+2 i tez lecimy pierwszy raz do Tunezji (byłem już w Turcji) z
            tego co wiem jest w tym hotelu wiele animacji, dobre jedzenie no i dobra baza
            wypadowa do wielu miast w Tunezji.(Tunis)Fajnie to opisała justunainfo na
            jednym z forum, jak znajdę ten tekst to go tu wkleję. pozdrawiam Artur
        • Gość: artur Re: Medi Sea 06.07.2006 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.06, 13:14
          Z lotniska w Monastirze do MSC jedzie się trochę ponad 2 godziny.
          Podczas tej podróży pierwszy raz można zetknąć się w realu z egzotyką - palmy
          w ogrodach, gaje oliwne, specyficzne domy.
          Bordj Cedria to maleńka wioska niedaleko Cap Bon. Bardzo spokojna, bo
          oddalona od olbrzymich kurortów, które moim zdaniem nie służą wypoczynkowi.
          Położona w dobrym punkcie, stanowi doskonałą bazę wypadową do Tunisu,
          Kartaginy Sidi Bu Said i uroczego miasteczka Hammam Lif.
          W Bordj nie znajdziesz żadnych dyskotek, restauracji czy też sklepów, dlatego
          nie polecam miejscowości osobom, które lubią rozrywkowy tryb życia.
          W Medi Sea nie można się nudzić, ponieważ wspaniali animatorzy swoim
          wczasowiczom zapewniają wiele atrakcji. Można zagrać w siatkówkę plażową,
          wodną, kule, tenis ziemny i stołowy, postrzelać z łuku, wybrać się na aerobik
          lub ćwiczenia relaksacyjne. Dla dzieci w wieku 4-12 lat cały dzień otwarty
          jest mini klub. Można zostawić tam swoją pociechę i wybrać się do dużego
          miasta na zakupy. Opiekunki w tym czasie zajmą się dzieckiem, zaprowadzą na
          posiłek i oczywiście nie opuszczą na krok. Wszystko to jest nieodpłatne.
          Każdego wieczoru o godz. 20.00 jest dla dzieci dyskoteka. Po niej, dla
          dorosłych organizowane są różnorodne konkursy i profesjonalne przedstawienia.
          Rezydentki opiekujące się wczasowiczami, przeważnie mieszkają w Medi Sea, co
          jest bardzo dużym plusem. Dobrze znają się na swojej pracy, służą radą i
          zawsze chętnie pomogą rozwiązać każdy problem.
          Kompleks wypoczynkowy jest w całości odnowiony. Zamknięty i strzeżony przez
          ochronę doskonale nadaje się dla rodzin z małymi dziećmi. Sam hotel sprawia
          dobre wrażenie. Składa się z dwóch budynków (większy - główny oraz mniejszy -
          nowy), położonych w ładnym ogrodzie.
          W mniejszym pokoje są trochę lepsze standardowo (numeracja prawdopodobnie od
          300 począwszy). Bez problemu można dostać lepszy pokój (nie polecam żadnych
          na parterze), o ile w tym czasie nie ma przesilenia turystycznego.
          Te, z widokiem na basen kryty są dla osób lubiących głośną muzykę i animacje.
          Wszystkie pokoje są skromne, ale ładne, wyposażone w indywidualną
          klimatyzację, sprzątane codziennie łącznie z wymianą ręczników. Co ważne -
          żadnych robaków w budynku nie zauważyłam.
          W recepcji można złożyć wartościowe przedmioty, jednakże z tej opcji nie
          korzystałam, ponieważ z pokoju nic nie zginęło.
          Hotel posiada 3 baseny odkryte podświetlane, również dla maluchów, jeden
          kryty, 2 korty tenisowe, boisko do siatkówki i piłki nożnej, stół do tenisa
          stołowego, bilard, salę telewizyjną, dyskotekę oraz klub dla dzieci i plac
          zabaw.
          Na parterze budynku znajduje się mały sklep z pamiątkami, artykułami
          dla „zapominalskich” oraz kantor. Przy wymianie waluty należy podać numer
          pokoju, aby obsługująca nas osoba mogła wystawić kwit sprzedaży. Jest bez
          znaczenia czy zabieramy dolary (banknoty tylko od 1998 roku) czy euro.
          Różnica jest minimalna i nie odczuwalna. Nie warto jednak wymieniać zbyt
          dużych sum, aby nie zostały dinary przy wyjeździe z Tunezji (nie wolno wwozić
          i wywozić dinarów). Należy zachować wszystkie kwity z kantorów, ponieważ przy
          wymianie na dewizy trzeba je okazać. Można odzyskać tylko do 30% kwoty
          wymienionej na dinary przy wjeździe, jednakże nie więcej niż 100 DT.
          Jeśli chodzi o pobieranie pieniędzy w bankomatach, to można je znaleźć
          przeważniew dużych miastach.
          Wspaniałą atrakcją dla osób nie wybierających się na Saharę jest stajnia dla
          koni i wielbłądów. Za dodatkową opłatą można wybrać się na przejażdżkę.
          Z Borj Cedria do Tunisu jest około 25 km. Jeździłam pociągiem (przejazd ~ 40
          minut). Są to dwie końcowe stacje, więc nie można się zgubić. Bilet w obie
          strony kosztuje 1,560 ( 1 dinar =1000 milimów), kupuje się go na stacji.
          Tunis zwiedzałam z przewodnikiem Pascala w ręku (od dworca jest blisko na
          suk). Na targu trzeba ostro targować się i ciągle dawać sprzedawcy do
          zrozumienia, że za towar żąda zbyt wiele. Tunezyjczycy uwielbiają tego
          rodzaju transakcje.
          Należy bardzo uważać na komórki. Nie należy też pokazywać swoich zasobów w
          portfelu.
          Wszędzie, bez problemu można porozumiewać się w języku francuskim oraz jeśli
          ktoś potrafi – arabskim :) Z angielskim Tunezyjczycy mają trochę problemów.
          Napiwki są bardzo mile widziane, ale to sprawa indywidualna. Przeważnie daje
          się 1 DT kelnerowi w restauracji lub kawiarni na mieście.
          Pani, która sprząta pokój, można zostawić na łóżku co dwa lub trzy dni
          również 1 DT.
          Jeśli chodzi o jedzenie w Medi Sea - w wersji all inclusive jest go bardzo
          dużo. Urozmaicone, bardziej europejskie niż egzotyczne. Począwszy od frytek,
          na owocach morza skończywszy.
          Bar sałatkowy zaopatrzony rewelacyjnie. Do obiadu i kolacji dodatkowo
          serwowane są ciastka, lody, owoce... Na posiłki warto wybrać się z lekkim
          opóźnieniem, aby uniknąć stania w kolejce. Zapewniam, że niczego nie
          zabraknie, ponieważ potrawy donoszone są bardzo często. Kawą, herbatą i
          mlekiem można częstować się cały dzień.
          Przy basenie można podjadać naleśniki, frytki, pizzę, spaghetti oraz bez
          umiaru schładzać się napojami kolorowymi oraz wysokoprocentowymi. Tych
          drugich nie próbowałam, więc nie mam pojęcia jak smakują.
          Z wszystkimi serwowanymi posiłkami swobodnie można poruszać się po całym
          obiekcie, zwracając oczywiście naczynia do restauracji. Nic tylko jeść i pić
          do woli, ale z umiarem, ponieważ po powrocie do kraju można zdziwić się
          stając na wadze :)
          Przy basenie leżaki i parasole są bezpłatne, natomiast na plaży trzeba uiścić
          opłatę w wysokości 1,5 DT za dzień. Można ewentualnie leżeć na matach, o ile
          takie zabieramy ze sobą. Sama plaża (piaszczysta) jest bardzo wąska,
          kameralna i pilnowana przez ochronę. Morze nie jest krystaliczne tak, jak w
          Chorwacji, ale dno widać. Długa płycizna umożliwia dzieciom bezpieczną
          kąpiel. W wodzie można natrafić na meduzy i małe kraby. Jeśli zostaniemy
          poparzeni przez "galaretowate" żyjątko, należy miejsce pocierać pomidorem
          (dostępny na stołówce). Muszę tu dodać, że nie ma ich dużo. Mnie kontakt
          z „obcym” nigdy nie przytrafił się.
          To tyle :)
          Notatki te nie stanowią żadnej reguły, według której spędzimy udane dwa
          tygodnie w Medi Sea. To tylko moje spostrzeżenia z pobytu na przełomie
          czerwca i lipca 2005 r.
          Wszystko może się różnić w zależności od sezonu, zatrudnionej aktualnie
          obsługi hotelowej i ilości wczasowiczów.
          Podchodząc indywidualnie do każdego jednego obiektu należy uzmysłowić sobie
          fakt, że ilu będzie w nim turystów, tyle usłyszymy podzielonych zdań, każdy
          bowiem spostrzega tę samą rzecz w inny sposób.

          Ewentualne pytania dotyczące Medi Sea Club oraz Tunezji można kierować na
          maila: justynainfo@wp.pl
          Postaram się odpowiedzieć.
          Pozdrawiam.
          Justyna.

        • Gość: Elżbieta Re: Medi Sea 06.07.2006 IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 05.06.06, 22:32
          Cześć! My też lecimy z Poznania do Medi Sea 6-go lipca.Jadę z dwoma córkami 18
          i 7 lat.Jesteśmy z zachodniopomorskiego.Cieszę się,że nie będziemy same, zawsze
          kilka głow, to nie jedna. Jak chcecie to podaję maila do dalszej
          korespondencji: elakorgul@op.pl.Pozdrawiam.
          • Gość: rybka996 Re: Medi Sea 06.07.2006 IP: 80.72.40.* 06.06.06, 14:59
            Ja tez byłam w Turcji w Marco Polo Club. W Medi Sea są tylko 3*, ale nam
            bardziej zależy na dobrym jedzonku (a podobno jest pycha!), fajnym towarzystwie
            i dobrym programie animacyjnym.
            Macie może jakieś zdjęcia lub linki z Medi Sea?
            pozdr. Monika
    • nikola_an Re: Medi Sea 06.07.2006 13.06.06, 19:18
      Witam !Wybieram się z mężem i dziecmi ( córka 9l., syn 11 lat). Lecimy z
      Wrocławia , wiec spotkamy się na miejscu .Może leci ktos z Wrocławia ?
      Pozdrawiam !
      • beti30mr1 Re: Medi Sea 06.07.2006 14.06.06, 23:30
        Hej my tez wylatujemy 06.07.06 ale z Katowic.Jest nas troje ja mąż i 11 letni
        syn.No to na razie.
      • justynabt Re: Medi Sea 06.07.2006 17.06.06, 22:38
        Witam, a czy leci ktos z Krakowa 29.06 - 13.07 nas jest dwoje + 2 dzieci
        (chlopaki 9 i 6 lat) pozdrawiam
        • nikola_an Re: Medi Sea 06.07.2006 19.06.06, 13:13
          Witam !Czy ktoś z was planuje wycieczkę na Sahare ? Zorientowałam się ,że 2 dni
          kosztują ok. 150 dinarów , dla dzieci do 12 l - 50% znizki .Nie wiem tylko ,czy
          na miejscu będzie można kupic taką wycieczkę .Może ktoś mi pomoże i odpowie :)
          Oto oferta , którą polecają inni na forum www.sahelvoyages.com/galeria/2d1.htm
          co wy na to ? Może zbierzemy grupę i przeżyjemy wspólnie fantastyczną przygodę ?
          Pozdrawiam
          Ania
        • mim31 Re: Medi Sea 06.07.2006 21.06.06, 19:18
          witam

          lecimy z Katowic z żoną i 2 dzieci /córki 7 i 11 lat/, w dniu 28.06.2006, Oasis
          przyspieszył nam wylot o 1 dzień, myślę że spotkamy się na miejscu, do
          zobaczenia
Pełna wersja