Dodaj do ulubionych

Hotel Marillia Tunezja czy ktoś był albo się wybie

12.07.06, 22:08
Witam,

31 sierpnia lecimy do Tunezji do hotelu MARILLIA podobno jest bardzo fajny :)
Czy ktoś z Was leci tam może w tym samym terminie albo był tam i wie jak ten
hotelik wygląda na żywo?

Może Macie jakieś zdjęcia z okolicy albo z hotelu bo wiadomo że te z
katalogów to wszystkie są piękne.

Jeżeli ktoś leci do tego hotelu też w pierwszych 14 dniach września lub był i
zna hotelik to bardzo proszę o info albo o zdjęcia na e-maila
edietacambridge@wp.pl

Serdecznie pozdrawiam i czekam na info od Was :-)
Obserwuj wątek
    • Gość: Mr.M Re: Hotel Marillia Tunezja czy ktoś był albo się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.06, 11:25
      Witam,
      Wybieram się tam z żoną i 2.5 letnim synkiem 7 września.
      Może się spotkamy :-)
      Pozdrawiam
      Mirek
      • amella1 Re: Hotel Marillia Tunezja czy ktoś był albo się 13.07.06, 22:02
        Cześć Mirku,

        My lecimy 31 sierpnia na 14 dni czyli cały tydzień nasze wyjazdy się
        pokrywają :)
        Ja jadę z żoną i 2,5 letnią córką więc wygląda na to że mamy dzieci w podobnym
        wieku.

        Wszystkie opisy oraz opinie klientów tego hotelu wskazują na to że jest OK :-)

        Pozdrowionka
    • adudi Re: Hotel Marillia Tunezja czy ktoś był albo się 13.07.06, 12:23
      po opisie jaki otrzymalam na maila od jednego z klientow tego hotelu chyba tam
      nie pojade....... :( a szkoda, bo to chyba najlepsza oferta w tej cenie w
      tunezji...... chyba pojade do ALibaby do Egiptu, mam tylko nadzieje ze przezyje
      ten pobyt ze wzgledu na upal..... moze wrzesnien bedzie chlodniejszy....
      ladne zdjecia tego hotelu sa na stronie: www.holidaycheck.ch/hotel-
      Reiseinformationen_Hotel+Marillia-hid_36280.html
      • Gość: talka Re: Hotel Marillia Tunezja czy ktoś był albo się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.06, 16:47
        ja tez lece 31 sierpnia do tunezji a;e do hotelu azur plaza. a ty z jakiego
        biura lecisz?
        • amella1 Re: Hotel Marillia Tunezja czy ktoś był albo się 13.07.06, 22:09
          My lecimy z Sun & Fun :-)

          Pozdrowionka
      • Gość: Mr.M Re: Hotel Marillia Tunezja czy ktoś był albo się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.06, 17:17
        A może jakieś konkrety? Miło by było wiedzieć gdzie się jedzie.
        Ja jak na razie same pozytywne opinie widziałem.

        Pozdrawiam
        Mirek
        • adudi Re: Hotel Marillia Tunezja czy ktoś był albo się 14.07.06, 10:59
          chcialam jechac do tego hotelu. znalazlam opinie kilku osob i z jedna
          rozmaiwalam osobiscie, a 2 przeslaly mi maile....
          Rozmowa telefoniczna: no coz.... odbior raczej zly, niby nie miala ta Pani
          zastrzezen,ale jakos nie fascynowalo ja nic....
          mail jeden to zdjecia: basen kryty obskurny... opis ok.
          Ale zniechecil mni email o tresci:
          "
          Witam serdecznie, postaram się jak najlepiej przybliżyć ten hotel, ale
          proszę brać pod uwagę, że moja opinia jest subiektywna, niemniej jednak 3
          małżeństwa z dziećmi, które były z nami razem zgadzają się ze mną w 100%.

          Po pierwsze, trzeba brać pod uwagę, że jest to kraj arabski, gdzie to co my
          uważamy za niezasługujące na jedną gwiazdkę, dla nich jest to luksus, więc
          wszystko jest zaniżone (chodzi mi o standardy)
          Po drugie, trochę świata zwiedziłem, jak byłem młodszy wybierałem gorsze
          hotele, nie zależało mi na standardzie, od paru lat mam żonę i dziecko i
          wyjeżdżam tylko z ALL INCLUSIV, minimum 4 gwiazdki i jeszcze nigdy nie
          spotkałem się z tym co zastałem w tym hotelu, a w innych krajach arabskich
          też byłem i nigdy się nie rozczarowałem.
          Po trzecie, mam małego synka i na pewne sprawy patrzę innym okiem, gdybym
          był tylko z dziewczyną, wielu rzeczy bym się nie czepiał.
          Po czwarte, po ukazaniu się na portalu wakacje.pl mojej opinii o tym hotelu,
          natychmiast (następnego dnia) ukazało się 4-5 opinii opisujących wszystko na
          piątkę, za dwa dni kolega, który był z nami wystawił swoją ocenę na 2 i
          sytuacja się powtórzyła, znowu natychmiast pięć super opinii, które
          podniosły średnią - wniosek jest jeden, te wszystkie opinie że super to jest
          oszustwo, nie ma takiej możliwości, żeby przez całe tygodnie nikt nie
          wystawiał opinii, a jak ktoś napisał negatywną, to od razu wskakuje kilka
          nowych. Poza tym jest niemożliwe, żeby nikt nie miał do niczego zastrzeżeń,
          nawet jak ogólnie mu się podobało. ufff, ale się rozpisałem, najlepiej
          zadzwonić do proszę jak byłyby jakieś pytania (tu podal mi nr telefonu)
          Więc tak, pokoje mogą być, ale nie są to na pewno 4 gwiazdki, zastanawiałbym
          się nawet nad trzema, tak naprawdę zależy jak się trafi, ponieważ hotel nie
          jest wybudowany w roku podawanym w katalogu czy też ofercie tylko ze cztery
          lata wcześniej-pytałem się na miejscu, bo trochę "trąci myszką". Na piętrach
          jest ok, gorzej na parterze, który jest równo z ziemią i ciągle śmierdzi, aż
          nie można wytrzymać preparatami na robactwo. Oczywiście dla Polaków są
          najgorsze pokoje. Pokoje z widokiem na morze są za dopłatą coś około 10 euro
          za dobę, więc nie ma co liczyć na ładny widok, o czym nikt w Polsce nie
          informuje. Jeśli chodzi o czystość nie miałem powodu do narzekań, gorzej z
          wyposażeniem. Biuro zapewnia, że w pokojach są suszarki, co jest kłamstwem,
          nie ma. Moja żona była wściekła, bo co roku jeździmy do 4-5 gwiazdek i
          zawsze była suszarka, a my i tak braliśmy... w tym roku dopytywaliśmy się w
          biurze, żeby niepotrzebnie nie taszczyć, i nie wzięliśmy...dla mnie to bez
          znaczenia, ale kobiety mają inne priorytety, niemniej kolejne oszustwo.
          Mydła, szampony, itp. były w jednorazowych saszetkach, które codziennie przy
          sprzątaniu pokoju uzupełniano - to znaczy powinni uzupełniać, najczęściej
          nie było. Musiałem dzwonić do obsługi i informować, że nie mam, i dopiero mi
          donoszono - i tak przez dwa tygodnie codziennie.......Można powiedzieć, że
          to nie problem, bo można zabrać z domu. Tak, ale nie po to wykupuje się
          wakacje z jakimś standardem i za niego płaci, żeby takie rzeczy się działy w
          4+ gwiazdkowym hotelu. W niektórych pokojach prysznice wypadały ze ściany
          razem z uchwytami, bo kołki się nie trzymały. Hotel jest olbrzymi, korytarze
          długie, więc podzielone zostały wahadłowymi drzwiami - i jak to w
          "czterogwiazdkowym" standardzie pomalowane na biało farbą olejną jak w
          szpitalu - tragedia, jak PRL-owskim ośrodku przed 10 laty w Polsce.
          Windy,.... ach te windy. Jak ktoś nie ma dziecka, to może sobie pójść
          schodami, natomiast ja mam, pojechałem do tego hotelu z 1,5 rocznym synkiem,
          ponieważ powiedziano mi, że jest to hotel przyjazny dla rodzin z dziećmi, i
          co? Na dwa tygodnie pobytu, winda działała raz na trzy dni. Awantury w
          recepcji nic nie pomagały, awantury u rezydentki też nic, proszę sobie
          wyobrazić jak miło się spędza wakacje z rodziną, gdy codziennie trzeba
          tachać na 3 piętro dziecko, wózek, plecak z pieluchami, piciem, jedzeniem,
          kocykami, dodatkowymi ubraniami, zabawkami na plażę itp. I tak klika razy
          dziennie: śniadanie, obiad, kolacja, wyjście rano na plażę, powrót przed
          obiadem, wyjście na plażę po obiedzie, wyjście wieczorem na spacer...
          Jeśli chodzi o basen, nie mam zastrzeżeń, jest ładny, duży, są leżaki,
          prysznice, barek z napojami, jest OK. Nie proponuję nic zamawiać do jedzenia
          typu pizza, bo nasza polska, kupowana w supermarkecie w mrożonkach jest
          tysiąc razy lepsza. Przy barku stoliki, można usiąść, odpocząć, coś zamówić
          do picia, bo inaczej nie wolno, kelnerzy przyjmują zamówienia i przynoszą do
          stolika...cha, cha, cha. Palę papierosy, a przy okazji lubię sobie wypić
          kawkę, czy cappuccino, czy coś innego. Ale przecież w Tunezji nie istnieje
          poczucie czasu!!!!!! Całą paczkę mógłbym wypalić, a na kawę bym się nie
          doczekał, najdłużej czekałem pół godziny, bo później już mierzyłem czas dla
          zabawy, bo to było wręcz śmieszne. Oczywiście co dwie minuty krzyczałem do
          nich co z moim zamówieniem, odpowiedź "one moment" jest oczywiście jak
          najbardziej na miejscu. Proszę mi wierzyć, lepiej wziąć ze sobą termos :).
          Porozumiewam się w kilku językach, więc proszę nie myśleć, że siedziałem
          cicho i coś pokazywałem na migi, o nie, to nie tak, oni doskonale wiedzieli
          o co chodzi.
          Plaża ok, czysta, są leżaki, ale mało, trzeba zajmować przed śniadaniem,
          żeby było miejsce, napoje podają zimne w takiej budce na plaży, jest ok,
          czysta woda, cieplutka. Ale..... Jak chcesz mieć ręcznik na plażę, to musisz
          zapłacić za niego!!!! Zgroza, na całym świecie w hotelach płaci się raz
          zastaw za ręcznik plażowy, który można wymieniać na czysty nawet co pięć
          minut, a przy wyjeździe oddaje i pieniądze są zwracane. Ale nie w tym
          hotelu. A lepiej nie próbować brać tych z pokoju, bo oni wszystko wypatrzą i
          zabiorą ci go nawet siłą. Jak lubicie tachać z Polski ręczniki plażowe, to
          nie ma problemu, ale to po co wykupywać wczasy w 4 gwiazdkowym hotelu za
          takie pieniądze, lepiej zapłacić mniej, na to samo wyjdzie. I nie próbujcie
          zabrać kawy w filiżance podawanej na basenie ze sobą na plażę, bo będzie
          awantura! Mogą co najwyżej zrobić kawę w plastykowym kubeczku jednorazowym -
          to powinno być nie do pomyślenia w takim standardzie.
          Jeśli chodzi o jedzenie to zależy do czego porównujemy - dla mnie tragedia,
          obsługa szczególnie. Śniadania jeśli chodzi o samo jedzenie mogą być (przez
          dwa tygodnie dzień w dzień to samo, ale to nie problem). Miały być krzesełka
          dla dzieci, owszem, były - trzy - z czego dwa połamane, rodziców z dziećmi
          było z 10, nie muszę chyba mówić co się działo. Jak już się takie zdobyło to
          oczywiście całe brudne, w resztkach jedzenia, dzieci wiadomo co potrafią, a
          po co je wyczyścić np. po obiedzie, żeby było gotowe do kolacji, lepiej
          zostawić takie brudne. A spróbuj dorwać kelnera, żeby je przetarł szmatą
          mokrą - odpowiedź była prosta - ok, moment. Na każdych stolikach rano
          rozkładano serwetki jednorazowe i sztućce do śniadania, ale ludzi więcej niż
          miejsc, każdy przychodził o innej porze, zjadł, jego brudny talerz ze
          sztućcami zabierano, ale po co położyć nowe i serwetki, jeszcze trzeba
          będzie to zbierać jak się nikt nie trafi na to miejsce.... W efekcie jak się
          przyszło pod koniec śniadania ( trwało coś od 8 do 10 , więc od 9 problem
          występował) to trzeba było szukać kelnera, trudno żeby był pod ręką, jak to
          kelner, prawda...ok, moment i wszystko wystygło, chyba że lubisz jeść
          paluchami. Ja po prostu nie czekałem, tylko biegałem po sali i zabierałem
          czyste sztućce z tych miejsc, gdzie jeszcze nikt nie jadł.
          Obiady nie zjadliwe i to nie tylko
          • Gość: amella Re: Hotel Marillia Tunezja czy ktoś był albo się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.06, 20:07
            Witam,

            Chodziło mi raczej o opinie od osób które tam były i widziały bo z tych listów
            to nawet nie wynika jaki to hotel ktoś opisuje :( a tym bardziej jak był
            przesyłany już setki razy z rąk do rąk to możę się okazać że to opis Hotelu
            Gołębiewski w Mikołajkach a nie Marillia w Tunezji.

            Chyba każdy sobie zdjae sprawę że to lokalne gwiazdki więc nie odpowiadają
            europejskim!

            Proszę zatem jeszcze raz o informacje od osób które były osobiście w tym Hotelu!

            Pozdrawiam serdecznie :-)
          • Gość: Mr.M Re: Hotel Marillia Tunezja czy ktoś był albo się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.06, 20:47
            Witam,
            Bardzo dziękuję za info. Wygląda na to, że dobrze, że jeszcze
            nie wykupiłem tego hotelu... a tak miało być pięknie...
            Dokąd w takim razie jechać???

            Pozdrawiam
            Mirek
            • Gość: amella1 Dziecinada :-) Do zobaczenia w Tunezji :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.06, 18:34
              o jej jej ale to wszystko dziecinada potworna
              obawiam się że wszyscy piszecie tylko po to by pisać i nigdy nigdzie nie
              pojedziecie.
              Raz ktoś pisze że też jedzie teraz że pojedzie w takim razie gdzie indziej bo
              ktoś napisał że nie ma suszarek do włosów ale tak naprawde nigdy wcześniej tam
              nie był tylko ktoś mu napisał że ktoś tam był.
              Jedna Pani mówiła przez telefon że jest fajnie ale przecież to niemożliwe żeby
              się wszystkim wszystko podobało!!!

              LUDZIE zastanównie się trzy razy co piszecie :-)
              wydaje mi się że tu wszyscy tylko wchodzą sobie pomażyć że gdzieś polecą a tak
              naprawde jszcze nigdy nigdzie nie byli bo wszyscy się zachowują jakby tak było.

              Ja lece i coraz bardziej się nakręcam bo rozmawiam z coraz to większą liczbą
              osób które tam były i mówią że było superowo :)

              Życzę wobec tego wszysytkim pięknych piaszczystych i słonecznych marzeń.
              A z tymi bardziej zdecydowanymi do zobaczenia w Tunezji :)))

              Pozdrowionka
          • Gość: amella1 Z biegającym prysznicem w ręku po hotelu to ja :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.06, 18:40
            Serdecznie pozdrawiam i życzę udanego urlopiku.
            Jestem przekonany że wszystko musi być super.

            A jak wyleci prysznic ze ściany i umre od białych drzwi pomalowanych farbą
            olejną i odpadną mi nogi od chodzenia po schodach przy zapsutej windzie!!!

            TO WTEDY PRZYTULE SIĘ DO MOICH DZIEWCZYN I POWIEM SOBIE ŻE ŚWIAT JEST PIĘKNY BO
            JESTEM W PIĘKNYM MIEJSCU Z NAJUKOCHAŃSZĄ RODZINĄ Z PIĘKNĄ ŻONĄ CÓRECZKĄ I Z
            DRUGIM MALUTKIM 4 MIEISIĘCZNYM NIENARODZONYM JESZCZE DZIDZIUSIEM :-)

            POZDRAWIAM SERDECZNIE :-)
      • amella1 Re: Hotel Marillia Tunezja czy ktoś był albo się 13.07.06, 22:08
        Dzięki za link do zdjęć :)

        Napisz proszę co było w tym opisie który tak Cię zniechęcił???

        Rozmawiałem z kilokoma osobami które tam były osobiście i bardzo byli
        zadowoleni, więc trochę się zmartwiłem ale nie znam konkretów co tam takiego
        było strasznegu u tego klienta jak wiesz to napisz bo właśnie na takich
        opiniach mi również zależy

        Pozdrawiam serdecznie
    • tunhotel Marillia 13.07.06, 17:27
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=22878&w=38562252
      • amella1 Re: Marillia 13.07.06, 22:10
        Te opinnie znam są niestety beznadziejne i nic z nich nie da się odczytać ale
        dzięki

        Pozdrawiam serdecznie :-)
    • Gość: iwka Re: Hotel Marillia Tunezja czy ktoś był albo się IP: 217.11.140.* 16.07.06, 13:30
      Hej nic się nie martw
      na pewno będzie fajnie, hotel wygląda nieźle, przy plaży, ładny basen, ma
      przecież 4*, chociaż nie europejskie, to na pewno jakiś standard reprezentuje.
      Zawsze znajdzie się jakiś malkontent,który zepsuje wszystkim urlop, jak się ma
      wysokie wymagania to się jedzie do 5* na Seszele lub Mauritius, a nie do Tunezji.
      Zobaczysz ze będzie super!
      miłego wypoczynku
      • Gość: amella1 Do zobaczenia w Tunezji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.06, 18:38
        Jestem dokłądnie tego samego zdania :)
        Serdecznie pozdrawiam i życzę udanego urlopiku.
        Jestem przekonany że wszystko musi być super.

        A jak wyleci prysznic ze ściany i umre od białych drzwi pomalowanych farbą
        olejną i odpadną mi nogi od chodzenia po schodach przy zapsutej windzie!!!

        TO WTEDY PRZYTULE SIĘ DO MOICH DZIEWCZYN I POWIEM SOBIE ŻE ŚWIAT JEST PIĘKNY BO
        JESTEM W PIĘKNYM MIEJSCU Z NAJUKOCHAŃSZĄ RODZINĄ Z PIĘKNĄ ŻONĄ CÓRECZKĄ I Z
        DRUGIM MALUTKIM 4 MIEISIĘCZNYM NIENARODZONYM JESZCZE DZIDZIUSIEM :-)

        POZDRAWIAM SERDECZNIE :-)
      • Gość: Mr.M Re: Hotel Marillia Tunezja czy ktoś był albo się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.06, 21:44
        Witam,
        Chodzi mi tylko o to, żeby było na miejscu to, co
        jest opisane w katalogu i to za co zapłaciłem.
        Nie wymagam więcej. Byłem na Dominikanie w 4* hotelu
        i prawdę mówiąc to na naszym kontynencie 5* hotele
        mają sporo do nadrobienia do tego 4* na Dominikanie.
        W zeszłym roku byłem w Grecji w 3* i też przeżyłem,
        2 lata temu w Turcji w 4* z AI i też było super.
        Opinie o hotelach w Turcji i Grecji zgadzały się
        co do joty z katalogiem i opiniami znalezionymi w
        internecie. O hotelu Marillia znalazło się już kilka
        opini niezbyt dobrych. Bardzo miarodajne wydają się
        opinie turystów zagranicznych, wśród których trafiają
        się też niezbyt pochlebne, więc chyba coś w tym jest...
        www.holiday-truth.com/holiday_truths/hotel_reviews/2747/Marilla%20Hotel/
        Pozdrawiam
        Mirek
        • adudi Re: Hotel Marillia Tunezja czy ktoś był albo się 18.07.06, 10:31
          wlasnie! nie rozumie niektorych opinii wyglaszanych na forum....
          chce ktos wiedziec jak jest w hotelu, ktos inny ma informacje od zrodla, osoby
          ktora byla i wie co i jak... przekazuje i dostaje jeszcze po pysku.... czego
          chce wiec osoba, ktora pyta?????? chyba uslyszec tylko, ze w hotelu jest
          super!!!
          to niech nie zaklada forum i nie pyta!
          i bez sensu jest tekst, ze pisza osoby, ktore marza o wyjezdzie...... chore!!!
          bylam za granica i nie marze o wyjzedzie! mam jakies porownanie. ale nei stac
          mnie na europe, choc nie powiem, wolalabym jechac do Grecji na Krete, czy do
          Hiszpanii, ale ceny mnie przygniataja....
          i na forum szuka sie opini wlasnie o hotelach, na ktore Cie stac a masz
          watpliwosci. Mozna zaplacic 10 tys od osoby i nie miec watpliwosci, ale mnie na
          to nie stac. Poniewaz mam male dziecko, to nie mam zamiaru leciac do chlewu,
          czy szuakc jedzenia poza hotelem.... place nie za najnizszy standard i wymagam,
          zeby bylo to co jest w ofercie.... nie mam zamiaru latac na miejscu, zmieniac
          pokoje itp itd.... moje dziecko nie bedzie czekac az ktos laskawie mi cos
          wymieni.... i ta beztroska sooby, ktora pisze ze jak jej sie urwie to i tamto,
          jak sie pochoruje itp... to i tak bedzie szczesliwy bo jest z osobami , ktore
          kocha i zona w ciazy.... bardzo wspolczuje tej zonie.... niedaj jak sie cos
          takiego wydarzy, to wtedy on ani ebedize szczesliwa..... ale bedzie miec
          beztroskiego meza..... czy to szczescie?

          co do Marilli, to mam kilka informacji niepochlebnych a to o czyms siwadczy...
          wiem, ze nie kazdy moze byc zdowlony, i tak jak juz kiedys przeczytalam, i po
          zsowim wyjadzie wiem, ze monotonne jedzienie, to dla niektorych lekka
          przesada... bo ja mozna jesc codziennie po troche z 10 roznych potraw i
          narzekac ze jest monotonia? trzeba jesc codziennie po jednej i przez 10 dni
          bedzie co innego..... nie da sie wyczarowac codziennie 10 innych dan.
          biore wiele opini lekko pz przymrozeniem oka, ale naczytalam sie juz wiele,
          chce wiedziec czego mam sie spodziewac po wyjedzie.
          przed wyjazdem na Krete tez czylama i niezaluje, ojechalam i bylam zadowlona, a
          bylam w poblizu hoteli, o ktorych tez myslalam i nie zaluje!!!


          • amella1 Re: Hotel Marillia Tunezja czy ktoś był albo się 18.07.06, 16:45
            Ale o co Ty masz pretensje???

            Pisałem wyraźnie jeżeli ktoś był osobiście i widział na żywo niech pisze.

            Nie byłaś to nie pisz i proste nie ma problemu.

            Już raz byłem nastawiony na hotel do którego jechałem przez takie osóbki które
            wypowiadały się o czymś czego na oczy nie widziały jesteś w stanie to zrozumieć
            czy niebardzo?

            Więc jeżeli gdzieś byłem to wtedy dziele się informacjami z innymi a jeżeli nie
            byłem to nie roznosze plotek!

            Byłam również kiedyś w hotelu gdzie ktoś pisał że słyszał że jest pięknie i
            pięknie nie było.

            Dlatego nie interesują mnie informacje od osób trzecich, rozsyłane niewiadomo
            komu, po co i o czym.

            Tak jak pisałem oczekuje informacji od osób które były i widziały!!!

            A o moją żone nie musisz się martwić trzyma się świetnie i da rade nawet w
            trudnych warunkach, lecz mimo to nie wybieramy się na trudne warunki.

            Ale z ochotą napisze Ci czy urwał się prysznic bo z Twoich wypowiedzi wnioskuje
            że chyba byś chciała żeby wszystko się nam urwało :-)

            Miłego urlopiku w Egipcie, znam super hotel w Hurgradzie jak by co...

            Pozdrowionka
            • adudi Re: Hotel Marillia Tunezja czy ktoś był albo się 19.07.06, 09:32
              troche CIe nie rozumie.....
              i nie roznosze plotek.... moze Ty to lubisz ale ja nie.
              rozmawialm z ta osoba na zywo! i tyle, a o tych ktore cos tam pisaly to
              napisalam i tez tyle. nie kazdy, kto byl ma ochote dziesiaty raz pisac o tym...
              i raczej nie zycze Wam na pewno zeby cos bylo nie tak! tylko nie rozumiem
              takiej beztroski jak sie ma rodzine..... to juz nie studia i lata mlodziencze i
              jak sie cos dzieje, czy jest nie tak i ktos z mojej rodziny ma cierpiec, to nie
              chcialabym do tego dopuscic.... nei wiem czy ktokowliek chcialby zaplacic i byc
              przygotowanym na w iare ok warunki, przyjechac na miejsce i zobaczyc jakis
              koszmar..... a jest wiele stron, na ktorych mozna obejrzec zdjecia konktretnych
              osob, ktore byly w danym hotelu i sfotografowaly te niby luksusowe warunki....
              przy ogldaniu czasem robi sie niedobrze....
              no coz zaluje ze cokolwiek napisalam i chcialam ostrzec..... ale widac nie
              kazdy chce byc ostrzeganym i w tym kraju nie warto byc milym!
              • Gość: Amella1 Re: Hotel Marillia Tunezja czy ktoś był albo się IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.07.06, 12:34
                Przecież nikt nikogo nie zmusza do pisania.

                Jeżeli ktoś był i ma ochotę to pisze, ale takich akurat nie ma i nic się na to
                nie poradzi. Niestety hotel nie należy do najtańszych a i może nie każda osoba,
                która jedzie na taki wyjazd ma ochotę potem szperać w necie i udzielać się na
                formu. Więc nie ma się, co może dziwić. Ja jak wrócę to na pewno napisze.

                Zazwyczaj jak coś wypada ze ściany to zmienia się pokój.

                O jaką beztroskę Ci chodzi??? Może o to, że napisałem, że jak coś się urwie to
                się uśmiechnę i przytule do swojej rodziny????

                No przecież nie będę płakał tylko zmienię pokój a jak to nie pomoże to zmienię
                Hotel jest XXI wiek nie takie rzeczy się robi i człowiek żyje!

                Może Ty byś siedziała i patrzyła jak się wam leje na głowę, ale to właśnie
                nazwałbym beztroskim zachowaniem!

                Udało mi się już skontaktować z dwoma osobami, które wróciły w zeszłym tygodniu
                z tego hotelu, więc wszystko już wiem a co najważniejsze od osób, które to
                widziały i tam były.

                Teraz już pozostaje odliczać dni do wspaniałego wypoczynku, chociaż nie wiem
                czy mogę, bo przecież już nie jestem studentem i może już mi nie wypada:-)

                Pozdrowionka
                • adudi Re: Hotel Marillia Tunezja czy ktoś był albo się 19.07.06, 13:46
                  ja jestem dorosla i odpoweidzialan, wiec nie narazala bym rodziny na szapranine
                  ze zmiana hotelu....
                  i to mialam na mysli!
                  dlatego nie siedzialabym i patrzyla jak sie leje itp... tylko wczesniej o tym
                  pomyslala!
                  zycze milego urlopu i nie mam juz ochoty na ta gre slow...
                  dno i tyle
                  • Gość: Amella1 Re: Hotel Marillia Tunezja czy ktoś był albo się IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.07.06, 15:41
                    Dno to mało powiedziane.

                    Wystarczy się nie udzielać jak ktoś nie ma w temacie nic do powiedzenia,
                    zastanów się kobieto, co za bzdury piszesz i chyba sama już przestajesz nadążać
                    za tym.

                    Wybieram się do hotelu 4,5* właśnie po to by się nie martwić o głupoty. A jak
                    chcesz uniknąć zalania to lepiej nigdzie się nie wybieraj, bo taka sytuacja
                    może niestety wystąpić i w 10* jeżeli ktoś taki hotel dla ciebie postawi!

                    Takie analizy, o których piszesz możesz stosować zastanawiając się czy jechać
                    na kwatery lub wybierać między 1* a 2* ale to niestety już nie ten poziom.

                    Co roku latam do takiego standardu a ostatnie lata właśnie do Afryki i takich
                    problemów jak Ty nigdy nie miałem. Jeżeli można mówić o jakiś problemach skoro
                    tam nie byłaś.

                    Na siłę chcesz mi wmówić, że źle traktuje swoją rodzinę to chyba forum
                    pomyliłaś, bo tu raczej o Tunezji większość osób pisze! A Ty ciągle do mojej
                    rodziny nawiązujesz! A moja rodzina tak jak wspomniałem jest szczęśliwa i ma
                    się świetnie mam nadzieje, że kiedyś też tak będziesz miała, czego Ci życzę z
                    całego serca, bo zawsze wszystkim życzę wszystkiego, co dobre :)

                    Jak zawsze pozdrawiam
                    • Gość: dana Re: Hotel Marillia Tunezja czy ktoś był albo się IP: *.aster.pl / *.aster.pl 19.07.06, 19:52
                      DO Amella 1
                      Proszę nie dyskutować z tą Panią .Ja byłam na tyle uprzejma ,że osobiście
                      zadzwoniłam, chciałam być pomocna. Ale jest to zimna i oschła osoba, myślę że
                      należy do osób które są wiecznie niezadowolone.Po tej rozmowie już nigdy
                      nikomou nie udzielę żadnej inforacji.Ja byłam zadowolona.Co roku wyjeżdżam do
                      innego kraju , zawsze znajdą się osoby niezadowolone ze wszystkiego.
                      • adudi Re: Hotel Marillia Tunezja czy ktoś był albo się 20.07.06, 07:32
                        mialam juz nic nie pisac na tym watku, bo to bez sensu, ale.... nie wiem czy to
                        napisal Pani, ktora do mnie dzownila.... nie rozumie Pani wypowiedzi i jest mi
                        przykro... bylam bardzo zadowlona, ze Pani do mnie zadzwonila. nie wiem czemu
                        Pani stwierdzila, ze jestem zimna i oschla... ciagle Pani mowila i po prostu
                        Pani sluchalam, nie przerywalam. wiedziala Pani, ze wlasnie zasnelo mi dziecko
                        i nie mogalam za bardzo mowic.... nic nie poradze, ze odebralam Pani rozmowe
                        tak, ze nie byla Pani w zupelnosci zadowlona, mowila Pani o tym, ze
                        przeszladzalo Pani to i to... tylko sens w tym, ze to nie rozmowa z Pania
                        wplynela na moj osad o tym hotelu, lecz rozmowa z Panem, ktory byl tam latem i
                        z dzieckiem!
                        i moge dodac, ze nie jestem ciagle niezdowolona.... ostatnio bylam na Krecie i
                        bardzo mi sie podobalo! ale rowniez przed tym wyjazdem nie pojechalam w ciemno,
                        tylko zrobilam rozeznanie.
                      • amella1 Re: Hotel Marillia Tunezja czy ktoś był albo się 20.07.06, 13:04
                        Witam,

                        Dzięki dana.
                        Widze że rozmowa z tą osobą nie ma większego sensu. Dzięki za informacje. Ja
                        też jestem bardzo rozczarowany dialogiem na formu. Też bywam co roku w innym
                        miejscu świata ale pierwszy raz trafiłem na forum i to nie był dobry pomysł.

                        Wczoraj przeglądałem opinnie na forum hoteli w których mieszkałem i musze
                        przyznać że te opinie nie mają żadnego związku z tymi miejscami. Typu opis
                        basenu, którego nie ma albo coś w tym rodzaju.

                        Mam nadzieje że są również prawdziwe wypowiedzi ludzi będących i faktycznie
                        oceniających ale chyba niewiele :( Większość to niestety plotki.

                        Pozdrawiam serdecznie
                    • adudi Re: Hotel Marillia Tunezja czy ktoś był albo się 20.07.06, 07:58
                      to chyba Pan sie pogubil w tym co pisze!
                      a o rodzinie caly czas Pan wspomina i tyle!
                      skoro wybiera sie Pan do hotelu 4,5* to wlasnie chyba po to zeby na miejscu nie
                      spotkaly Pan aprzykre niespodzianki.... trudno placic ponad 3 tys i zajechac na
                      miejscu i miec chlew! po tym co sie placi, czegos sie wymaga.
                      i tekst na temat hoteli 1,2*.... dziwil by sie Pan, czym reprezentuja soba
                      niektore hotele ponad 4*, czasem sa gorsze od tych 2*!
                      o szczegolym, ktore wplynely na moja ocene zapytal ktos inny na tym forum,
                      chyba Mirek i mu odpisalam, a Pan od razu wpisal tekst, zeby nikt kto nie byl
                      nie pisal, ze wszysscy marza itd.... obrazil Pan wszystkich ktorzy pisali....
                      niech Pan jedzie do tego hotelu i juz nikomu nie zawraca glowy i tyle.
                      ja nie pojade i tez tyle. wplynely na moja opinie nowe watki na forum jak i na
                      stroanch niemieckich i przede wszystkim rozmowa z Panem, ktory byl tam latem i
                      z dzieckiem!
                      • amella1 Re: Hotel Marillia Tunezja czy ktoś był albo się 20.07.06, 13:09
                        Tak Tak Tak...
                        Wszyscy się obrazili jakoś tego nie widać niestety :)
                        • adudi Re: Hotel Marillia Tunezja czy ktoś był albo się 20.07.06, 13:30
                          watek ochydny
                          nie spotkalam sie z czyms takim
                          daje sobie spokoj
                          moze Pan czuc sie zwyciezca!
                          • Gość: amella1 Re: Hotel Marillia Tunezja czy ktoś był albo się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.06, 18:53
                            Tak mi się wydawało że jakąś wojne Pani prowadzi :-)

                            No to ok wygrałem w takim razie.
    • patma4 Re: Hotel Marillia Tunezja czy ktoś był albo się 11.08.06, 12:19
      Z innego wątku (forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
      f=22878&w=38562252&a=46747664)

      w0rm3k prześlij mi proszę te fotki na gazetowego. Bardzo jestem ciekawa jakich
      mankamentów się doszukałeś. Byłam w tym hotelu we wrześniu zeszłego roku.
      Owszem, jeśli za główny cel wyjazdu miałabym latanie z aparatem i szukanie
      mankamentów to pewnie też przywiozłabym kolekcję zdjęć. Jednak czy o to chodzi
      podczas urlopu... Hotel owszem nie jest nowy. Pewne mankamenty ma: nierówno
      położone kafle w łazience (nie wiem jak u Ciebie, ale u nas były to "marmurowe"
      szaro-białe płyty) ale zawsze było schludnie i czysto, odpryskująca kolejna
      warstwa farby na barierkach balkou, niektóre kafle przy basenie były obruszane
      lub pęknięte. Zdjęć mankamentom nie robiłam... Chętnie też moge przesłać kilka
      fotek pokazujących uroki tego miejsca.
      Jeśli chodzi o 'walkę o leżaki'. Nie zanotowałam takowej... Fakt, nie bylismy
      tam w szczycie sezonu. Czasami zdarzało się, że leżaki na plaży były już
      wszystkie zajęte. Zazwyczaj jak szliśmy na śniadanie (godz. 10/11) to
      rzucaliśmy ręczniki na leżaki ale raczej niepotrzebnie.
      Co do obsługi to wszystko zalezy od tego czy jest się komunikatywnym i potrafi
      się dobrze dogadywać z innymi ludźmi. Zazwyczaj jak podchodziliśmy do baru to
      kelnerzy bez pytania nalewali nam nasze ulubione drinki. Nie powiem że nie
      dawaliśmy im "bakszyszu" - czasami coś sypneliśmy.
      Potwierdzam - animatorzy byli super! Dido, Nino, Koko etc. Fajna ekipa.
      Podziwiam ich za te pokłady energii i uśmiech na twarzy od rana do wieczora
      (szczególnie za kreatywność podczas wieczornych wystepów w teatrze:)).
      Ciekawa też jestem co rozumiesz pod hasłem "syf" na plaży. Owszem, któregos
      dnia morze wyrzuciło na plażę masę kulek (wyglądających jak jajowate piłki do
      tenisa). Były to kulki zbite z "glonów". Glony to może złe określenie...
      Wyglądało to tak jakby ktoś oskubał kokosa z tych brązowych kłaczków i utoczył
      z tego kulki :) Z góry mówię, że kulki te nie miały żadnego zapachu! My
      zrobiliśmy z nich niezły użytek... Świetnie służyły jako piłki do rzucania się
      w wodzie! Nasz ubaw nie trwał długo bo chyba następnego dnia przejechało coś a
      la traktorek i pozgarniało z plaży "nasz sprzęt do zabaw". Jeśli chodzi o
      pozostawiane przez turystów kubki, butelki, pety etc. No cóż. Wszystko zalezy
      od kultury. Najwyraźniej niektórym nie chce się ruszyć tyłka do kosza (jest ich
      tam sporo). Zawsze rano jednak plaża była czyściusieńka! Jesli chodzi o wodę to
      tez nie mamy zastrzerzeń - my mieliśmy super czystą!
      Co można by było powiedzieć o jedzeniu... Dla mnie to przeważnie nie miało w
      ogóle smaku... I owszem było dość duże urozmaicenie. Potrawy czasem się
      powtarzały ale na pewno nie było to samo każdego dnia. Ja jednak tęskniłam za
      domowym jedzonkiem :) Jedno trzeba przyznać owoce i lody były super!
      Sama miejscowość Hammamet jest miejscowością względnie nową. Powstała ok 10 lat
      temu. Jest tam spokojnie (nie ma masy tubylców zaczepiających Cie na ulicach).
      Wieczorami na uliczkach było sporo turystów. W centrum H. znajduje się "centum
      handlowe" i LODOWISKO :) (nie zaliczyliśmy jednak tej atrakcji).
      Jeśli chodzi o wycieczki. Polecam 2 dniową Saharę (wielbłądy, Matmata, oazy,
      jeepy etc.), 1/2 dniową wyprawę statkiem pirackim (cierpiący na chorobę morską
      niech raczej unikają:)) przy dziobie statku skakału nam DELFINY - super widok!,
      polecam też lot na paralotni - niezłe przeżycie :) A! Jazda na bananie też była
      ciekawa... :)
      Krótko mówiąc. POLECAM dla osób które nie są upierdliwe, które nie czepiają się
      pierdół, które nie pozwolą żeby jakiś bzdet zepsuł im ich wyczekany urlop. Ja
      wybawiłam sie świetnie. Sama wyznaję zasadę, że nie powinno sie jeżdzić parę
      razy w to samo miejsce, ale znajomym chętnie polecę. NIE SĄ CZEPLIWI. :)

      PS. Z góry wyjaśniam, że mój post nie miał na celu urażenia ani obrażenia
      nikogo. Opisałam tu tylko moje odczucia i obserwacje.

      Pozdrawiam
    • bjsk Re: Hotel Marillia Tunezja czy ktoś był albo się 16.08.06, 21:15
      Witam serdecznie,
      ja z mężem również lecimy do Marilli 31 sierpnia. Na pewno się spotkamy ;).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka