mam pytanko

10.04.07, 23:38
Czy któraś z obecnych na forum kobiet przeżyła znajomość z poznanym
Tunezyjczykiem bez uprawiania seksu?? Nie mam na myśli szybkiego, łatwego, na
pierwszej randce, a później to się już nie liczy. Czy są tu panie, które w
ogóle nie współżyły ze swoim "habibi". Tylko piszcie szczerze, please.
    • eda456 Re: mam pytanko 10.04.07, 23:59
      tak ja przezylam znajomość z Tunezyjczykiem z ktorym nie uprawialam sexu, ja
      sie szanuje i tego samego wymagam od innych i pojąsnilam mu to i się
      ucieszył :D co i mnie ucieszyło :D i od września 2006 do dziś utzrymuje z nim
      ostry, codzienny kontakt i jest spoko :D a czego się pytasz ????
      • alola1 Re: mam pytanko 11.04.07, 22:10
        pytam się, bo nie potrafię zrozumiec jednej sprawy. Dlaczego panie, które jadą
        się tam "zabawić", poznają faceta, idą z nim do łóźka, a później mówią, że się
        zakochały... Więc nie wiem czy mają na myśli dobry seks i mylą pojęcia, czy po
        prostu w ogóle nie znają miłości. Poza tym jak poznaję dziewczyny, które
        poznały Tunezyjczyków to zazwyczaj później się okazuje, że uprawiały z nimi
        seks. Dla mnie takie znajomości nie są zbyt romantyczne. To tylko moja opinia.
        A jak Ty poznałaś swojego chłopaka? Powiedz coś więcej o Was, please :)
    • kashak Re: mam pytanko 11.04.07, 20:58
      Na pewno niejedna dziewczyna przeżyła taka znajomosc. Powodów, że oni ten fakt
      akceptuja jest wiele - oczywiście, że są porządne dziewczyny, ale równiez
      możesz sie komus bardzo podobać, moze on liczyc na cos innego - kasa, wyjazd
      etc., ale będąc tutaj brutalnie szczera muszę Ci powiedzieć że sam seks w
      Tunezji nie ma wielkiej wartości, dlatego że jest bardzo łatwo dostępny. Jest
      cały tłum dziewczyn, które go oferują, więc Twój Habibi moze akurat na Ciebie
      poczekac, w tzw. "międzyczasie" korzystając z usług innych chętnych.
      Życząc, żeby w Twoim przypadku tak nie było - pozdrawiam!
      • barbara9925 Re: mam pytanko 12.04.07, 19:50
        Hej
        Jeżdżę do Tunezji na trzytygodniowe wakacje od pięciu lat, poznałam już trochę
        dziewczyn z naszego kraju i sądzę, że część z nich przyjeżdża rzeczywiście do
        Tunezji by poczuć się inaczej. W kraju osoby te nie są zauważane przez
        mężczyzn, czują się nie kochane nikt nie prawi im komplementów, chociaż są one
        ładne. Myślę, że dziewczyny te ulegają tubylcom, ponieważ chcą się czuć
        lubiane, kochane udają osoby, którymi tak naprawdę nie są a później niektóre z
        nich żałują tego, co zrobiły. Na początku też myślałam, że niektóre z nich po
        prostu przyjeżdżają się nieźle zabawić, ale teraz po rozmowie z wieloma z nich
        widzę, że wcale tak kolorowo nie jest.
Pełna wersja