Gość: Makongo
IP: *.rtr.bait.pl
07.05.07, 17:24
Ludzie, przestrzegam przed "wypoczynkiem" z BP "Triada". Wykupiłam majówkę w
terminie 26.04-03.05. 2007 i oto, co mnie spotkało. Cena: 1525 - a więc nie
żadna super prmocja, o nie.
1. Hotel Kheops ****w Nabeul - zupełnie nieprzygotowany na przyjazd turystów.
Wszędzie, ale to naprawdę wszędzie BRUDNO. Nawet oparcia na stołówce się
lepią od brudu. W pokojach, na korytarzach, w łazienkach jeden wielki syf.
2. Plaża również zupełnie nieprzygotowana. Zamiast parasoli sterczą same
kołki, piasek brudny, pełno snieci, po plaży hotelowej spaceruja koty i
traktują ją jako kuwetę.
3. Baseny - brudne, w środku pełno smieci pływa. Leżaki brudne i pochowane.
Musielismy sobie samodzielnie UMYĆ leżaki (dadam, że leżaki płatne dodatkowo).
4. Przejście z hotelu na plaże zamknięta. Musieliśmy przechodzić przez inny
hotel. Otwarto po wielokrotnych apelach u rezydentki ... dzień przed odjazdem!
5. Spośród oferty 5 wycieczek fakultatywnych zaproponowano nam 2!
6. Hotel Kheops wg katalogu "przy plaży" - rzeczywistości trzeba było iść ok.
600 m. To niby nie duzo, ale skoro w ofercie jest, że "przy" to nie równa
się, że 600m, czyż nie?
7. Ręczniki w postaci starych sfilcowanych szmat. Nie jestesmy pewni, czy
zmieniane, czy zawieszane z powrotem.
8. Baterie w łazience zagrzybione! Suszarka z rozerwanym rękawem! Dobrze, że
nas prąd nie popieścił....
9. Rezydentki aroganckie. Nic nie potrafią załatwić, raczej demonstruja, ze
ich nic nie interesuje, i ze nic nie moga zrobić.
10. I to co najlepsze. Powrót. Zamiast z Monastyru do Warszawy przylecielismy
(tylko wybrani, według jakich kryteriów???!!!) do Katowic. Dowiedzieliśmy się
o tym dzień przed wyjazdem. Dodam, że lot zmieniono nam nie z powodu siły
wyższej typu burza, czy mgła, lecz po prostu triada zrezegnowała z jednego
czarteru i poupychała ludzi w tym własnie samolocie. Dla zainteresowanych:
niektórzy turysci mieli wykupiony pobyt 8 dniowy, a wskutek tych działań
wyjazd skrócił im się o jeden dzień.
11. A więc my, wybrani, żeby lecieć do Katowic, musieliśmy wyjechać o 1 w
nocy z hotelu, nie zagwarantowano nam żadnego posiłku (ani w Tunezji, ani w
Polsce - a śniadanie zapłacone w Kheopsie niestety nam przepadło). Podróż z
Tunezji do Wwy trwała zatem o9d 1 wnocy, do 1 w południe - 12 godzin. Bez
jedzenia. Bez słowa wyjaśnienia. Bez przepraszam. Pracowniczka Triady w
Pyrzowicach stwierdziła, że ona to nic nie wie, żebyśmy sobie zadzwonili do
buira na Nowogrodzką. Dadam, iż bym to 3 maja...
12. Wspomniana pracowniczka nie wyszła po nas na hale przylotów, wszyscy
musieli na własną rękę szukać autokaru. Nie zapoewniono również na czas
transferu rozklekotanym autobusem z Katowic do Warszawy opieki pilota. Na
lotnisku czekaliśmy ponad godzinę, bo turyści nie mogli sie odnaleźć, a część
zrezygnowała z tego środka transportu i wyruszyła na własną rękę. Komu mieli
powiedzieć, że nie trzeba czekać, skoro pilota nie było?
13. Jedzenie nieciekawe. Jednostajne (co dzień to samo) i nie najlepsze. Na
śniadanie ser spleśniały, nie zaś pleśniowy.
14. POdsumowując, kompletny brak organizacji w Polsce i w Tunezji, totalne
lekceważenie klienta, arogancja i cchamstwo. Wszyscy składamy skargę do
Triady oraz do Polskiej Izby Turystyki.
NIGDY WIĘCEJ nie pojadę z TRAIADĄ!