Dodaj do ulubionych

hanibal palace :-)

IP: 83.230.38.* 12.06.09, 11:51
Wyraźcie Państwo swoje opinie na temat tego hotelu,jakie warunki,
wyżywienie i inne atrakcje.
Obserwuj wątek
    • elgry Re: hanibal palace :-) 12.06.09, 12:07
      Opinie, które zebrałam:
      Powiem tak, że ja osobiście byłam bardzo mile zaskoczona. Hotel jest dosyć
      stary, co gdzie nie gdzie da się zauważyć... Ale jest bardzo duży i fajny.
      Kojarzył mi się trochę z Baśniami Tysiąca i Jednej Nocy. Jest czysto. Panie
      jeśli masz życzenie codziennie będą Ci sprzątać pokój, zmieniać ręczniki itp.
      Jeśli nie chcesz żeby ktoś pod Twoją nieobecność wchodził do pokoju wystarczy
      wywiesić na klamce zawieszkę i z głowy. Klimatyzacja sprawna, możesz mieć
      włączoną 24 h na dobę. Bardzo duży wybór smacznego jedzenia - czego kompletnie
      się nie spodziewałam... Do wyboru kilka rodzajów sałatek, surówek, mięs... Na
      śniadanie kilka rodzajów pieczywa, dużo owoców. Do kolacji napoje są płatne, do
      śniadania za darmo: soki, woda, herbata, kawa do wyboru. Obsługa bardzo miła i
      pomocna. Jeśli dasz kelnerowi napiwek to będzie jeszcze bardziej pomocny. To
      naprawdę pracowici ludzie więc myślę, ze czasem warto docenić ich pracę chociaż
      drobnym napiwkiem. W hotelu jest kilka barów, dyskoteka, kantor- na recepcji
      poza tym basen jeden dla dorosłych drugi dla dzieci. Leżaki są za darmo, tylko
      materace do nich płatne. Prawie co wieczór organizowane są animacje - dyskoteki,
      pokazy, występy fakira itp. Poza tym wszędzie jest blisko do portu, na plażę, do
      sklepów. Jeszcze raz dodam, ze byłam mile zaskoczona. Czytałam różne opinie
      ludzi, którzy narzekali na hotel i w ogóle. Czasem mam wrażenie że niektórzy
      nastawiają się, że hotel 5 gwiazdkowy w Tunezji jest równy 5 gwiazdkom w Polsce.
      A przecież to Afryka i inny standard niż u nas. Port to miejsce bardzo
      rozrywkowe, więc raczej nie sposób się tam nudzić :)
      P.S: Musisz się liczyć z tym, ze jeśli poprosisz o ładny pokój ( czyt. widok na
      morze itp) to będziesz musiała liczyć się z dopłatą, ale myślę, że warto. Widok
      morza tuż po przebudzeniu to naprawdę fajna sprawa. Jeśli masz jeszcze jakieś
      pytania to pisz pozdrawiam.

      Gość: Aga 21.08.08, 20:07
      Tak hotel ma swoją plaże z leżakami, można też sobie leżakować przy basenach...
      Jeśli chodzi o przydział pokoju to my od razu poprosiliśmy o ładny pokój a wtedy
      pan z recepcji zaczął pisać nam ceny na kartce i pytał czy ok... Jeśli chodzi o
      wycieczkę to ja byłam na takiej która organizowało moje biuro podróży.. ale do
      Medinat Alzahra jeździ również ciuchcia więc można wybrać się tam na własną
      rękę. Z tym że jeśli jedziesz z biura to organizacja jest pewna i raczej można
      liczyć na więcej atrakcji. My najpierw zwiedzaliśmy Park w którym jest pokazane
      jak niegdyś żyło się w Beduińskich wioskach. Potem było przedstawienie jak
      wyglądały zaręczyny. Następnie był organizowany obiad w ogromnej sali weselnej,
      po środku której znajdowała się scena. Na scenie aktorzy przedstawiali jak
      wygląda tradycyjne arabskie wesele. Były też m.in. pokazy tańca brzucha, fakirów
      itp. Następnie wybraliśmy się na przedstawienie "Światło i dźwięk".
      Przedstawienie dotyczy historii Tunezji- i jest naprawdę niesamowite. Lasery,
      światła, muzyka, jeźdźcy na koniach... niesamowite efekty.

      Autor: Gość: Ulka IP: *.icpnet.pl 04.09.08, 13:39
      Myślę że 90% pokoi ma przyzwoity widok z okna - ponieważ te 90%
      wychodzi na stronę morza - ponieważ jednak hotel składa się z kilku
      budynków z niższych pięter morza nie zobaczysz tylko ogród lub
      basen. Pokoje z lewej strony budynku będą miały widok na port (też
      całkiem niezły).
      Dobre pokoje są o nr x8x i najlepiej od 3 piętra w górę
      czyli 38x, 48x itd
      - wtedy widok jest na port i na morze i na basen:-)
      Animacje - codziennie gimnastyka w basenie lub morzu, a wieczorkiem
      występy, zabawy - pierwsze 30-40 minut dla dzieci, potem dla
      wszystkich - fakir show, loterie, muzyka na żywo, folklor tunezyjski itp.

      Jedzenie - duuuuzo i dobre. Sniadanie codziennie takie samo ale nie
      ma co narzekac bo jest z czego wybierać, z 6 rodzajów pieczywa
      (pyszne croisanty), z 4 rodzaje serów, wędliny (akurat tego nie
      tknęłam nigdy bo nie wygladają dobrze), jajka, jajecznica, kiełbaski, dżemy,
      jogurt, płatki, owoce. Obiady bardzo urozmaicone - około 6 potraw do wyboru,
      zupa, mnóstwo sałatek, ciasta, owoce.. Tylko godzina późna bo dopiero wydawane
      od 19.00. Woda 1 litr do obiadu 2,5 dinara, wino tunezyjskie (bardzo przywoite)
      0,5 litra - 8 dinarów.
      Jedzenie na mieście- kebab 7 dinarów, pizza od 6 dinarów, naleśniki
      od 3 dinarów, danie mięsne z sałatką i frytkami lub ryżem - 7-9
      dinarów. My dużo nie wydaliśmy na jedzenie bo się nie chciało w tym upale,
      ewentualnie deserek, świeży sok z pomarańczy - pycha za 2,5 dinara:-)
      Ogólnie hotel (szczególnie połozenie i jedzonko) i miejscowość super!

      Gość: r1 23.08.06, 10:46
      Hotel bajka /polozenie na 5/okolica na 5//// i nie zastanawiaj sie wiecej bo w
      Tunezji to hotel z dobrej klasy /no mozna wybrac Dubaj tam jest hotel 7*******
      no ale to juz Emiraty i nie to forum .

      Byłem we wrześniu. Całkiem przyzwoity hotel. Nie jest nowy, ale bardzo
      dobrze utrzymany. Zdarzają się usterki (np. u nas zaciął się zamek do
      łazienki), ale reakcja obsługi hotelowej jest b. poprawna. Hotel duży, ale
      fajnie położony. Niedaleko do portu i kilka kroków do plaży. Jest tak
      zbudowany, że chyba nie ma pokoi z oknami od strony ulicy. Okna albo na morze,
      albo na zadbane ogrody. Żarcie w porządku. Wybór potraw codziennie podobny, ale
      na jedno/dwutygodniowy pobyt można tak wybierać, że jadłospis będzie
      urozmaicony. Szwedzki stół i to dość obficie zastawiony. Dla
      hobbystów/entuzjastów bar w basenie ;) - dla mnie bomba.
      Porządek w pokojach - hmm, no nie wiem, według mnie było nieźle.
      Dopingowaliśmy obsługę przy pomocy skromnego bakszyszu (1D mniej więcej co drugi
      dzień) i tak wychodziło, że co ten drugi dzień była zmieniona pościel i
      świeże ręczniki.
      Generalnie mogę spokojnie polecić.

      25.10.05, 12:37
      Ja miałam ochotę na wypoczynek w 5 gwiazdkach, więc wybrałam Hannibal Palace w
      Port el Kantaoui. Po przyjezdzie wchodząc do holu uderzył mnie przepych.
      Pomyślałam allleeee super trafiłam. Pan w recepcji kazał mi czekać. Za chwilę
      zawołał i dał klucz. Może niepotrzebnie zapytałam o widok z okna. Powiedział ze
      mogę dopłacic za widok na morze. Zapytałam ile.... i nie wierzę w to co
      słyszę...120$. Roześmiałam mu się w twarz. od razu zszedł do 10$. Zapłaciłam. To
      był poważny błąd!!! Znowu musiałam czekać. Przynieśli nam sok na powitanie. Miły
      gest. Wreszcie dostałam klucz i udałam się do pokoju. Otwieram drzwi i
      ...szok... brudno(kafelki nie myte 100 lat przykleić się można,
      lodowka pozelawana sokiem zepsuta,)Pomyslalam trudno .. wiedziałam o tym, że
      standard europejski jest inny niż arabski. Wyszłam na taras. Były dwa
      foteliki i stoliczek. Zagladam przez balkon do sąsiedniego pokoju i widze na
      balkonie zupelnie inne fajne mebelki z materacykami. Wściekłam się ...za co
      te 10$ !!! Poleciałam z awanturą! Bez słowa dostałam drugi klucz. Poszłam
      obejrzeć pokój. Nie różnił się niczym. Zrezygnowałam z zamiany i dostałam 3
      klucz. Tym razem pokój był odrobinę lepszy i bardziej czysty z widokiem na
      port. Przyjęłam.
      Hotel z zewnątrz wygląda jak pałac ale w pokojach..skromnie. Napoje do kolacji
      płatne, więc kelner mało nie wydarł mi napiwku z ręki. Rozumiem tradycję w tych
      krajach ale policzcie sobie. Sprzątaczce 2 dinary (tak sugerował rezydent),
      kelnerowi codziennie (bo codziennie jest przecież kolacja) napiwek - trochę się
      tego zbiera. W samolocie ludzie narzekali na 3 gwiazdkowe i ich polożenie
      (doszły koszty taksowek na wieczorne spacery) i wtedy zrozumiałam, że wybor
      Hannibala to strzał w dziesiątke. Jedźcie i nie marudźcie. Poelcam wam Port el
      Kantaoui, można spacerować po porcie, jest cicho, hotele sa przy plazy, są
      grające fontanny, duzo miłych knajpek. W moim przekonaniu Sousse jest
      głośniejsze i więcej hoteli jest usytuowanych zaraz przy ulicy, czego nie
      widać na zdjęciach w katalogu.
      • elgry Re: hanibal palace :-) 12.06.09, 12:10
        c.d.

        11.01.06, 14:24
        Bylam w Hannibal Palace na Święta Bożego narodzenia. Hotel bardzo porządny, tak
        na europejskie ***+. Oczywiście jak wszędzie w krajach arabskich chcą bakszyszu.
        Czysto i porządnie, jak zepsuł mi się telewizor, to pan elektryk za drobne 2 din
        przyniósł mi nowy, zainstalował, zaprogramował i jeszcze łamaną niemczyzną
        opowiedział o rodzinie, sprzątaczki bardzo porządnie sprzątały, układały
        codziennie piżamę w różne zwierzątka (z dostały jedynie 5 din) za tydzień na
        wszystkie.
        Położenie hotelu cudowne, ogród, prawie prywatne przejście do portu, niedaleko
        państwowy sklep z "ludzkimi" cenami - ważne szczególnie przy wodzie mineralnej.
        Warto mieć własny czajnik do wody. Gniazdka takie jak i u nas.
        Niestety brak krytego basenu ale niedaleko jest aquapark.
        Polecam ten hotel dla ludzi, którzy nie potrzebują ciągłego zajmowania
        się sobą, bo tzw animacja nie istnieje.
        Jedzenie dobre, śniadania obfite, kolacje super - naturalnie płatne drinki i
        konieczny napiwek ZWYCZAJ!!!!!!! pozdradawiam czytających


        22.09.06, 00:24 Autor: maestoso
        Byłem w Hannibalu na przełomie czerwca i lipca 2006 r. z Exim Tours
        1. Pierwsze wrażenie: duży hotel, na "dzień dobry" recepcjonista (taki starszy
        w okularach z hitlerowskim wąsikiem) odstawił szopkę z pokojami tzn wpisał na
        kartę jakiś nr po czym pokazał mi pokój z widokiem na... dach niższej części
        hotelu (dodam, że w pokoju było duszno i nie włączona była klima - dla gorszego
        wrażenia pewnie) i od razu powiedział, że pokaże inny pokój. Pokazał - klima
        działała, pokój chłodny i piękny widok z okna na port - dodał, że to kosztuje
        normalnie 100 $, ale, "jak dla mnie" wystarczy 40$, dałem 20$ i dostałem ten pokój.
        2. Pierwsze 2 dni: upłynęły na kilku zgłoszeniach, że klima działa słabo. W 2
        dniu (po wizycie rezydentki (skądinąd miłej zresztą Pani Edyty) i zagrożeniu,
        że zażądam wymiany hotelu na inny, jeśli klima dalej nie będzie działać jak
        należy przyszedł "inżynier" naprawiać klimę. Wydawało się, że co nieco poprawił.

        3. Plusy Hannibala:
        - rzeczywiście idealne położenie (hotel jest duży, usytuowany tak, że z jednej
        strony wychodzi się na basen i prywatną plażę, z drugiej do portu, z trzeciej
        do centrum Port el Kanoaoui. Lepszego położenia nie ma żaden inny hotel w tej
        części Tunezji
        - samo zaś Port el Kanoaoui, to najbardziej "elegancka" i rzec można
        "europejska" część Tunezji. A port z jachtami z całego świata jest
        uroczy, żadnych smrodów, jak to przy innych portach, to po prostu przystań
        eleganckich jachtów.
        - bardzo dobra kuchnia. (Jakaś Polka na spotkaniu z rezydentką narzekała co
        prawda, ale - byłem już tu i tam i zawsze w hotelach 4 i 5 gwiazdkowych - więc
        nie bardzo wiem o co jej chodziło). Sporo sałatek, dobre mięsa i ryby (te
        ostatnie zwykle w muzułmańskich krajach bywały niesmaczne, czego nie można
        powiedzieć o kuchni w Hannibal Palace) , a co kilka dni krewetki, których w
        innych hotelach nie zauważyłem jakoś. Z innych owoców morza codziennie była
        sałatka z kalmarami (prawie codziennie kalmary w panierce). Desery na czwórkę,
        ale za to zawsze były dobre lody.
        - widok z balkonu: po zapłaceniu tych 20 $ haraczu/bakszyszu miałem widok wręcz
        pocztówkowy wprost na port. Miło było wyjść na balkon i w ciągu dnia i
        wieczorem i w nocy. Warto było więc wydać te pieniądze.
        - basen: nie za duży, ale wystarczający. Tłoku nie było
        - leżaki przy basenie: leżaki i parasole bezpłatne i na tyle dużo, że nawet nie
        trzeba było rano „lecieć z ręcznikiem", by "rezerwować". Płatne były natomiast
        materace do leżaków (2 DT czyli 5 PLN od osoby) ale te ostatnie nie były
        obligatoryjne
        - animacja: zerowa. Daję to do plusów, bo nie lubię, gdy mi ktoś wyje za
        oknem :-)
        - sprzątanie pokoi: plus i minus. Plus, bo sprzątają codziennie i codziennie
        wymieniają ręczniki i pościel (tak: codziennie wymieniają pościel!).
        - obsługa: nienarzucająca się. Spoko
        - dzień wyjazdu: pokój trzeba oddać do godz. 12.00, a na lotnisko zabierali
        mnie o 21.00, ale hotel oferował tzw. "pokój na prysznic". Dobry pomysł i dobry
        pokój, można było się wykapać obyło się bez problemów (czyt.: bakszyszów/łapówek)

        Minusy Hannibala:
        - klimatyzacja: wbrew temu, co pisze Exim Tours klima w Hannibalu (sterowana
        centralnie) nie działa od rana do godziny (jak twierdzą w recepcji 12.00), a
        faktycznie do 14.00 lub 16.00. W pozostałych godzinach działa w sposób rzekłbym
        \"umiarkowany\". Nie wiadomo: klima to, czy wentylator? Po bardzo wielu (3,5,8)
        interwencjach klima... działała do końca w sposób niezadawalający. Tzn. dało się
        wytrzymać, ale \"komfortu klimatyzacyjnego\" nie osiągnąłem.
        - kuchnia: na "minus" mogę jedynie zapisać brak naleśników na śniadanie
        standardowo obecnych w hotelach o podobnej klasie. Ale - zaznaczam - tylko to!
        - wyposażenie pokoi: Niemcy piszą na swoich forach, że "materace są wyleżane".
        No cóż, hotel ma swoje lata i to widać. Pokoje są wyposażone, jak w hotelach 4
        gwiazdkowych. Lodówka pamięta czasy Prezydenta Bourgiby (ale działa, choć nie ma
        w niej zamrażalnika na lód). W łazience jest suszarka (stara, jak świat) ale za
        to po naciśnięciu 1 w pilocie od tv pojawia się TVN (miłe) szkoda, że z tak
        kiepskim programem na lato :-(
        - sprzątanie pokoi: codziennie wymieniają ręczniki i pościel, ale jak ręczniki
        zabiorą o 9 rano, tak nowe przyniosą dopiero o 16.00. Bez sensu. I nawet
        codzienne zostawianie 1 lub 2 DT na łóżku nie gwarantuje szybszego serwisu
        - obsługa na basenie: beznadziejna. Zapłaciłem za materace na cały dzień,
        odchodząc na jakiś czas do pokoju (zostawiłem ręcznik, że zarezerwowane) po
        powrocie zastałem leżak bez materaca. Idę do gościa, a ten, że dostanę materac
        jutro, jak znów zapłacę. Musiałem interweniować w recepcji. Załatwili
        pozytywnie oczywiście, ale stres na urlopie niepotrzebny i po co się szarpać z
        facetem "od materaców przy basenie"?
        W sumie: POLECAM. Minusy sa w każdym hotelu, nawet takim za 6 tysiecy. Tutaj:
        - urlop spędziłem miło i spokojnie
        - co wyszedłem na balkon, to miałem piękny widok na port
        - jak chciałem pobiegać rano, to wszędzie było blisko i ekskluzywnie
        - na plaży, ani przy basenie "tłoku" nie było
        - kuchnia była extra
        - rezydentka (P. Edyta) starała się być pomocna
        - pierwszy raz byłem z Exim Tours, ale odnotowałem to dość pozytywnie
        - jedyny minus, to ta klimatyzacjasłabo działająca, jak w
        hotelach o kategorii gwiazdek dwóch, ale ja lubie bardzo zimno do spania, no i
        może sam pokój (pomijając opłacony 20 $ widok) który sklasyfikowałbym na 3+ lub
        4 gwiazdki.

        • elgry Re: hanibal palace :-) 12.06.09, 12:13
          c.d.
          09.10.06, 17:22 autor: Lifter, Exim Tours (24.09-7.10.2006)
          Hotel. No coz, 5 gwiazdek w Tunezji to jednak nie to samo, co w Europie. Ba,
          nawet w Egipcie mieszkalem w hotelu **** i uwazam, ze standard mialy
          porownywalnym, z lekkim wskazaniem na ten egipski. W Europie to by dostal ***,
          moze 3,5 - 4. Standard pokoi - TV (nienowy... i bez polskiego kanalu). Klima -
          hm, jakby slabowala, cos tam dmuchalo ale nie za bardzo. Poza tym lodowka byla
          mocno zuzyta (miala 10 lat ale wygladala na 20), bidet nie dzialal, a drzwi do
          lazienki sie nie domykaly. Obsluga - uprzejma, zero zastrzezen. Recepcjonista po
          otrzyamniu 10 $ bakszyszu nagle znalazl dla nas pokoj z widokiem na morze bez
          doplaty rzedu 8 E dziennie :). No coz, takie tam zwyczaje. Jedzonko -
          urozmaicone i b. dobre, jedynym zgrzytem bylo tylko to, ze pod sam koniec
          zamiast pelnego szwedzkiego stolu, na obiady wprowadzono zwyczaj, ze do wyboru
          (w gablocie) bylo 5-6 dan glownych (salatki i dodatki itd. nadal w formie
          szwedzkiego stolu). Nie za bardzo mi to sie spodobalo no ale inni mówili, że to
          lepiej, bo ludzie fury żarcia nakładali na talerze, wszystkie gatunki mięsa,
          jakie były, nie zjadali ich oczywiście, a potem dla później przychodzących
          brakowało mięsa.
          Bardzo ladny duuzy ogrod, w ktorym jest polozony to na pewno atut hotelu.
          Basen - spory, do 2.5 m glebokosci, czysty, ladny, zero zastrzezen. Plaza nie
          za duza, a warunki do plywania srednie, akurat w tym czasie były wodorosty. Woda
          nie za czysta - tzn. nie ma tam jakich syfow, ale plywły te wodorosty. Raczej po
          południu pływały, bo rano woda kryształ.

          28.10.06, 09:57
          Pokoje wyposażone identycznie, lodówka(bez minibaru),TV ,klimatyzacje sterowana
          indywidualnie. Łazienka wyposażona w suszarkę oraz bidet
          (niesprawny). W zależności od położenia pokoju widok od urzekającego na port i
          przystań jachtową do pokoi z widokiem na dachy i tylne ściany innych skrzydeł
          hotelu oraz na kominki głośno działających wyciągów z pomieszczeń kuchennych i
          barów.Pokoje sprzątane codziennie z różną skutecznością , po wsparciu drobną
          sumą poprawia się i można doczekać się uzupełnienia zużytych szamponów i mydeł.
          Spotkaliśmy w pokoju dodatkowych mieszkańców - mrówki faraona (takie malutkie) ,
          ale chomikowalismy żarcie przemycane ze śniadania, pewnie dlatego. Weźcie
          hermetycznie zamykane pudełka, jeśli zabieracie cos na ząb na później.
          Chęć zarabiania dodatkowych pieniędzy przez obsługę recepcji przechodzi ludzkie
          pojęcie tzn. dnia następnego rano przy zdawaniu klucza do pokoju nr 342 jeden z
          recepcjonistów zaproponował jego zamianą na nr 485. Poszliśmy obejrzeć wskazany
          pokój . Widok z okna "bajkowy" na port i morze ,poza tym niczym się nie
          wyróżniał posiadał to samo wyposażenie. Po powrocie na pytanie za ile ta zamian
          usłyszałem 60$ , nie skorzystaliśmy z tej okazji.
          Ilośc i jakość podawanego jedzenia bez zastrzeżeń nawet przychodząc pod sam
          koniec wydawania posiłku.
          Obiado-kolacje - przy wejściu na salę jadalną wystawiona była witryna w której
          demonstrowano różne zestawy drugiego dania ( ryba smażona, gulasz, kurczak oraz
          danie mączne)nadając im określony numer, który podawało się kelnerowi .Menu
          można było uzupełnić o dodatkowe ciepłe przekąski operte na makaronach czy też
          ryżu , do wyboru była zawsze zupa.
          Ciasta , owoce (gruszki,melony,śliwki,figi) oraz lody. Ilość i jakość dobra.
          Jeszcze o cenach w hatelu piwo 3,4 DT( sklep 0,870 DT), przekąska w Grill barze
          25 DT (obiad 3 daniowy), woda mineralna 1,5 l - 2,3 DT.
          Basen hotelowy oraz plaża utrzymane w czystości . Leżaki za darmo , materace i
          ręczniki odpłatnie (materac - 2,5 DT rącznik nie wiem )lepiej mieć swoje lub
          kupić w najbliższym sklepie za 15-20 DT.
          Lokalizacja hotelu bardzo dobra , wszędzie blisko do kawiarni i centrum
          miejscowości. Mnóstwo sklepików z pamiątkami ceny stałe - wyższe niż w Medinie .
          Z poważaniem amar

          30.06.07, 16:55
          1. hotel istotnie polozony przepieknie, wybudowany w kształcie hmm..
          rozgwiazdy – rotundy z 6 ramionami, w 4 dluzszych mieszcza się pokoje, w
          rotundzie windy, restauracje, bary, kluby itp.
          2. sejf = 10 din/tydz + 10 kaucji; Internet dosc drogo: 3 din za pol godz,
          5 /godz,
          3. najslabsza strona hotelu to pokoje: "lebensraum" wynosi jakies 50 m2, liczac
          z balkonem ale znac na wykladzinie lata uzywania, choc jest czysta, na scianach
          taki baranek (moze byc) lodowka i TV dosc stare, choc dzialajace, klimatyzacja w
          pazdzierniku nie byla nam potrzebna, wiec nie podejmuje sie jej oceniac
          4. restauracja Aida ok! bufet bardzo obfity, spokojnie można wybrac cos dla
          siebie, za nalesnikami nie przepadamy (to do maestoso ;-)) ) kelnerzy w
          porządku - 2 dinary potrafia zdzialac cuda!
          5. basen piekny, choc czuc chlor, ale ozonem odkażają tylko w hotelach bardzo...
          bardzo drogich, więc chlor to normalka, zreszta jesteśmy zwolennikami morza…
          6. plaza dosc waska, ale w porzadku, na plazy plecione parasole, typowe lezaki i
          takie ‘lodki’, morze raczej czyste, dodatkowa atrakcja facet łowiący
          osmiornice
          7. miejscowosc bardzo ladna, do tego stopnia, ze nie czujesz, ze jestes w
          afryce, polecam podswietlane fontanny, publiczna plaze, okolice hotelu
          POLECAM WSZYSTKIM NORMALNYM WCZASOWICZOM ceniącym piękne otoczenie!!!
          19.06.08, 21:52
          Hotel ładnie położony, ale pamięta czasy Gierka. Wyżywienie bardzo
          dobre i urozmaicone, obsługa jak to na południu - wiekowa (starsi
          panowie z wymuszonym uśmiechem za dinara). Basen bajka, ale uwaga na
          kradzieże. Mnie okradziono i na moim 2 tygodniowym turnusie jeszcze
          3 inne osoby. Rezydentka z biura Sun.
          Wiktoria

          Dane z sierpnia 2008
          Hotel położony w najlepszym miejscu w Port el Kantaoui - zaraz przy
          porcie, centrum, bezpośrenio przy plaży z duuuuzym ogrodem pełnym
          zieleni. Blisko też aqua parku oraz wesołego miesteczka.
          Widoki z okien na morze i port - bajka. Do plusów nalezy zaliczyć też wyżywienie
          - opcja HB - śniadania i obiadokolacje w formie szwedzkiego stołu z bogatym
          wyborem potraw, każdy znajdzie coś dla siebie. Basen duży z barem, i brodzik dla
          dzieci.
          Zaraz za basenem zaczyna się plaża z barem i tarasem serwującym
          posiłki. Sama plaża niezbyt szeroka, wiklinowe parasole, leżaki za
          darmo, materace płatne 3 dinary. leżaków na plaży nie jest zbyt duzo, warto
          rezerwować koło 8 rano lub dogadac sie z panem od lezaków, za 1 dinarka
          bakszyszu zadba o to bysmy lezaki zawsze mieli. jesli leżaków nie starcza są
          takie leżaki - łódki - ich jest pod dostatkiem. Nad basenem problemów z lezakami
          nie ma - o każdej porze dnia były jakieś wolne.
          Minusy - hotel jest dość stary co widać w pokojach - no i sprzatanie - reczniki
          czysciutkie białe, ale łazienka nie domyta, jak wszędzie w tunezji,
          wykładzina z plamami... To chyba jedyne moje zastrzezenie, do reszty nie ma sie
          co czepiać.

          Hannibal Palace i Sun&Fun Data: 09 Aug 2007 - 21:52:46
          Kilka informacji dla niezdecydowanych - wyjeżdżających do tego hotelu z biurem
          Sun & Fun: Hotel idealnie położony (wszędzie blisko), zadbany (jak na 20-letni
          obiekt), wiekszość pokoi pow. 2-go piętra z widokiem na morze lub port - za
          dopłatą ok 20$ do wyboru uwaga pokoje z numerami x3x (np. 236) z widokiem na
          budowę; najlepiej numery x8x, klima indywidualnie sterowana (u nas działała
          dobrze, u znajomych tak sobie), lodówka malutka (ale 6l alkoholu zmieściła ,
          jedzenie ok (chociaż prawie cały czas to samo), basen spory, lezaki i parasole
          za free (ale trzeba się spieszyć), Opłaca się chodzic na miejską plażę przy
          porcie (parasole za free). Animacje w zaniku (fakir, bingo, karaoke, disco,
          ...). Jeżeli ktoś oczekuje, że za ok 2500zł trafi do Sheratona to jest w
          błędzie, ale jak za te pieniądze Hannibal Palace 5* jest godny polecenia Biuro
          Sun & Fun dobrze sie spisuje, wycieczki ok (chociaż mogłyby być tańsze),
          rezydentki staraja się jak mogą, opiekowały się nami jak żadne inne biuro (a
          byliśmy już z: Triada, neckermann/'>Neckermann, Alfa Star). Tunezja godna
          polec
          • elgry Re: hanibal palace :-) 12.06.09, 12:21
            c.d.
            opinia z 13 października 2008 r.noon, Katowice
            Hotel wybudowany podobnie jak wiele innych w okolicy przez szejka w latach
            70-tych i stad widac znamiona przepychu, jednakze juz dosc podstarzalego.
            posiada "zady i walety". in plus: wyzywienie - wszystko swieze i smaczne(poza
            wedlinami...fuj :P), duza roznorodnosc potraw i choc wiekszosc sie pokrywa, to
            przez 2 tyg pobytu nas nie znudzilo i malo tego-codziennie na kolacje pojawialo
            sie cos, co zaskakiwalo i chcialo sie sprobowac..lokalizacja-plaza 2min, port i
            sklepiki 2min - wszystko blisko.widok z okna (o tym jeszcze zaraz) przepiekny i
            zapadajacy w pamiec. sprzatajacy - o przewidywalnych i przyzwoitych porach
            (10-12) i za 1D bakszyszu dziennie rzetelni. wady: obsluga w restauracji -
            panowie szkolili sie chyba w polskich stolowkach w latach 80-tych i sztucce
            podaja w stylu: "ma! je i nie gada!", awarie - wind i wody (przez caly nasz
            pobyt dwukrotnie nie bylo wody przez caly czas w godz 10-16), i co najgorsze -
            lapowki za nieawaryjny pokoj z widokiem. dramat moralny, bo czlowiek potepia, a
            mimo to chce miec ladny pokoj bez usterek. mysmy podplacili bez gadania
            zorientowawszy sie, iz pan recepcjonista tego oczekuje i pokoj mielismy w
            porzadku a widok cudowny (az chcialo sie posiedziec na balkonie), ci ktorzy nie
            dali w lape borykali sie z roznymi problemami. sadze,ze biura podrozy powinny
            uznac za standard informowanie ludzi o tym niecnym procederze, bo powalczyc z
            tego co wiem, sie nie da..inne sprawy - basen ok, plaza rzeczywiscie przy hotelu
            nienajgorsza, ale za marina (5min) znacznie ladniejsza, rozrywki w hotelu takie
            sobie, chociaz wysilki mnozy tam dwoch animatorow - fajny byl fakir show w ich
            wykonaniu. ludzie z obslugi (pomijajac w/w kelnerow) i przebywajacy tam turysci
            przyjazni i wielonarodowi, pokoje czyste choc tez widac na nich zab czasu..co
            nie do zniesienia - dwa oddzielne lozka polaczone jako jedno (jako standard w
            kazdym pokoju) - srednio wygodne dla małżeństwa.
            wymienilam wszystkie elementy warte wzmianki i podsumowalabym calosc jako
            zadowalajaca. faktem jest, iz nie jestesmy zanadto wymagajacy, i stad byc moze
            pobyt w hotelu byl dla nas naprawde przyjemny i bezstresowy. przede wszystkim
            trzeba zdac sobie sprawe z wieku obiektu, obyczajowosci i kultury Tunezyjczykow
            - wowczas czlowiek z wyrozumieniem podchodzi do wszystkiego i lepiej spedza
            wakacje. pozdrawiam :)

            Hotel po prostu JEST, obsługa to starsi (żeby nie mówić starzy) ludzie, bardzo
            łasi na denary, nic za darmo. W standardzie niewiele i zero animacji. Jak to
            niektórzy określali - hotel dla emerytów. Bez łapówki pokój taki sobie, po
            łapówce przyzwoity:)

            Pięknie jak na zdjęciach. Jednak trzeba wiedzieć, że to bardzo bogata dzielnica,
            wszystko baaaardzo drogie, zero animacji. Jeśli liczy się na spokojny wypoczynek
            bez atrakcji to jest OK

            Obłożenie nie było duże, ale w dzień jak się nie przyszło rano, to później
            ciężko było znaleźć ciekawe miejsce przy basenie, to samo na plaży. Ranne
            ptaszki spokojnie miały gdzie się położyć.Hotel po prostu JEST, obsługa to
            starsi (żeby nie mówić starzy) ludzie, bardzo łasi na denary, nic za darmo. W
            standardzie niewiele i zero animacji. Jak to niektórzy określali - hotel dla
            emerytów. Bez łapówki pokój taki sobie, po łapówce przyzwoity:)
            Leżaki niby bezpłatne, ale nikt tego nie gwarantował, 1 denar czynił cuda,
            starszy Pan wtedy nawet jak nie miał to zabierał innym:)

            Może informacje się powtarzają, ale nie chciało mi się specjalnie dla Ciebie
            selekcjonować ich i poprawiać ;) :)))

            Pozdrawiam.
            • Gość: nina Re: hanibal palace :-) IP: 83.230.38.* 12.06.09, 13:34
              dziękuje za informacje
              • Gość: mądrala Re: hanibal palace :-) IP: 83.230.38.* 12.06.09, 19:50
                czy ktoś jeszcze ma jakieś przydatne informacje?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka