agaaagnieszkaa
19.07.09, 22:53
Drogie Kobietki,
Duzo czytam tutaj o tym jak bardzo zli sa Arabi. Jak ryzykowne sa
zwiazki z nimi. Mysle, ze to wszystko nie jest takie jednoznaczne.
Ja dziewczyny mialam meza Polaka. Przezyłam gehenne. Upokorzenie,
zdrady, przemoc a na koniec wykorzystał mnie fiansowo. Cała ta
historia trwala ponad 10 lat. Mam dwie wspaniałe corki, ktorymi on
sie nie zajmuje a nawet nie interesuje. Przezyłam głeboka traume.
Rok temu zachorowałam na depresje. Od roku jestem na terapi i staje
na nogi. W te wakacje poznałam Tunezyjczyka. Jest duzo ode mnie
młodszy. Bardzo sie opierałam przed ta znajomoscia. Potraktowałam go
na poczatku mocno przedmiotowo. Upojne noce, cudowne ciało, duzo
ciepła, milych komplementow itd. Od poczatku jednak pokazuje mu ze
mam rogi, Ze nie jestem ninia ktora mozna sobie podporzadkowac. Ze
to ja rzadze. I to co mnie zaskakuje to to, ze wcale nie odpuszcza.
Jestesmy w stalym kontakcie. Chce go zaprosic do siebie. Chce
sprobowac zyc z nim. Oczywiscie poprosil mnie juz o reke. Ale
zdecydowanie odmowilam mu. Myslalam, ze odpusci - ciagle jestem
podejrzliwa ze ta znajomosc jest interesowna - ale nie odpuscil.
Chce byc ze mna bez slubu. Aby ze mna. Wszystko to wygada jak bajka.
Ale tak bardzo zostalam juz w zyciu poraniona - chce w koncu przezyc
cos wspaniałego. Ktos moze powiedziec - Kobieto! On kłamie bo cos od
Ciebie chce. Tak, zawsze mozna tak myslec ( i duzo tak mysle ) ale z
drugiej strony wiem, ze jak nie sprobuje bede bardzo bardzo
załowac.....
Pozdrawiam Was ciepło !!!
Aga