bene_gesserit
13.12.09, 11:12
Mija 91 rocznica uzyskania przez Polki praw wyborczych. Chutnik w
Polityce pisze:
Ważną postacią, która przyczyniła się do tego stanu rzeczy, była
Paulina Reinschimt-Kuczalska. W swoim piśmie „Ster” (redakcja
mieściła się na Nowym Świecie, obok placu Trzech Krzyży w
Warszawie) ogłaszała artykuły dotyczące pełni praw kobiet.
Zastanawiałam się zawsze, czy w Polsce feministki były również
targane za suknie na ulicy w czasie pikietowania (jak na Zachodzie)
i czy ewentualne aresztowania przyczyniły się do nadania praw
wyborczych. Wydaje się, że sukienki odgrywały ważną rolę w czasie
tamtej rewolucji. Podobnie parasolki, którymi delegacja kobiet
stukała Piłsudskiemu w okna, kiedy ten przetrzymywał je pół nocy na
mrozie. Ciekawe, że 90 lat później pielęgniarki też stukały – tym
razem butelkami – pod budynkiem premiera walcząc o swoje prawa.
Na pewno równie ważną rolę w zmianie dekretu odegrał Zjazd Kobiet w
1917 r., który pokazał, że panie mogą tworzyć siłę polityczną.
Przeczytajcie.