Dodaj do ulubionych

Historycznie

13.12.09, 11:12
Mija 91 rocznica uzyskania przez Polki praw wyborczych. Chutnik w
Polityce pisze:

Ważną postacią, która przyczyniła się do tego stanu rzeczy, była
Paulina Reinschimt-Kuczalska. W swoim piśmie „Ster” (redakcja
mieściła się na Nowym Świecie, obok placu Trzech Krzyży w
Warszawie) ogłaszała artykuły dotyczące pełni praw kobiet.
Zastanawiałam się zawsze, czy w Polsce feministki były również
targane za suknie na ulicy w czasie pikietowania (jak na Zachodzie)
i czy ewentualne aresztowania przyczyniły się do nadania praw
wyborczych. Wydaje się, że sukienki odgrywały ważną rolę w czasie
tamtej rewolucji. Podobnie parasolki, którymi delegacja kobiet
stukała Piłsudskiemu w okna, kiedy ten przetrzymywał je pół nocy na
mrozie. Ciekawe, że 90 lat później pielęgniarki też stukały – tym
razem butelkami – pod budynkiem premiera walcząc o swoje prawa.

Na pewno równie ważną rolę w zmianie dekretu odegrał Zjazd Kobiet w
1917 r., który pokazał, że panie mogą tworzyć siłę polityczną.


Przeczytajcie.
Obserwuj wątek
    • grand_bleu cytat + link, czyli 13.12.09, 11:33

      klasyczna wklejka => wątek jako niezgodny z netykietą powinie zostać
      usuniety.
      • bene_gesserit Re: cytat + link, czyli 13.12.09, 11:40
        My tu, chamówy z magla, mamy swoje wlasne, chamskie zasady, psze
        wielmożnej pani.
        • grand_bleu Re: cytat + link, czyli 13.12.09, 12:02

          To nie jest Wasz prywatny folwark, tylko forum redakcyjne, a jeżeli
          to obowiązuje tu netykieta taka sama jak na wszystkich publicznych
          forach gazety.

          W tym wątku, jak zresztą w większości wątków Twojej produkcji, jest
          wklejka i link, zero komentarza. Takie wątki na forach publicznych
          traktowane są jako spam i usuwane.

          I na koniec, jak wynika z opisu, FF służy do rozmów O
          feminizmie, a jeżeli to, nie do prezentowania li tylko
          feministycznych poglądów, proszę to przyjąć do wiadomości i
          zaprzestać nazywania trolami forumowiczów, o niefeministycznych
          poglądach.

          Co do chamówy, nigdy nie użyłam takiego określenia wobec żadnej z
          Was, wobec mnie i owszem - takie określenie (i wiele iinych
          epitetów) na tym forum padło.
          • bene_gesserit Re: cytat + link, czyli 13.12.09, 13:13
            grand_bleu napisała:

            >
            > To nie jest Wasz prywatny folwark, tylko forum redakcyjne, a
            jeżeli
            > to obowiązuje tu netykieta taka sama jak na wszystkich
            publicznych
            > forach gazety.
            >
            > W tym wątku, jak zresztą w większości wątków Twojej produkcji,
            jest
            > wklejka i link, zero komentarza. Takie wątki na forach
            publicznych
            > traktowane są jako spam i usuwane.

            To akurat nie jest prawda.
            Na paru agorowskich forach, na ktorych sie udzielam taka praktyka
            jest zupelnie normalna. Na tym forum jest normalna od lat: my tu
            takie watki - glownie ja - zakladamy stale. Nigdy nie zjawil sie
            nikt, zeby nam tu cos powycinac - evita, o ile mi wiadomo - rowniez
            nie miala sygnalow, jakoby pozwalala nam na gwalcącą regulamin
            samowolę.

            Przepisy sa dla ludzi, a nie ludzie dla przepisow - jesli taki
            watek sprzyja dyskusji (a najczesciej sprzyja), to w czym problem?

            Ale oczywiscie - jesli uwazasz, ze cichaczem dokonujemy tu jakis
            laman regulaminow, mozesz o tym powiadomic wladze forum, nie mam
            nic przeciwko.

            > I na koniec, jak wynika z opisu, FF służy do rozmów O
            > feminizmie, a jeżeli to, nie do prezentowania li tylko
            > feministycznych poglądów, proszę to przyjąć do wiadomości i
            > zaprzestać nazywania trolami forumowiczów, o niefeministycznych
            > poglądach.

            Mysle, ze mozna byc i trollem, i feministką.
            Jedna z najbardziej popularnych obecnie forumowiczek zaczela swoja
            obecnosc na forum od trollowania. Nie nazywa sie tu trollem kogos
            tylko dlatego, ze ma niefeministyczne poglady, co zdaje sie
            sugerujesz. Nazywa sie tu trollem kogos, kto przychodzi tu z
            niemerytorycznych powodow. Np zieje nienawiscia i chce jej dac
            upust. Albo dawno nie ogladal kobiety z bliska i feministki wybral
            jako cel ujscia swojej frustracji. Albo ktos, kto jest
            niedowartosciowany probuje tu sobie zrobic dobrze intelektualnie.
            Bywaja tu jeszcze tacy, ktorzy 'lubia niezalezne kobitki' i probują
            cos poderwac. Zjawiaja sie tez tu mlodzi ludzie, ktorzy mamusi nie
            odpyskuja, a obcej kobiecie z foru - z wielką chęcią. Są tu też
            perelki, ktore zrobia wszyskto, zeby skpić na sobie ludzką uwagę.
            Albo takie, które dzieki probom umniejszania interlokutorek probuja
            sobie zrobić dobrze. Itd itd itd.

            Wszscy oni unikaja dyskusji na temat. Ich zarzuty są metne i
            niekonkretne, a poproszeni o konkrety, ewentualnie przygwozdzeni
            rzeczowymi pytaniami przestaja odpowiadać i zakladaja watek pt 'o
            co wam wlasciwie chodzi' albo 'jestecie glupie i niedojebane'
            ewentualnie 'czemu mnie przesladujecie', ktorych celem nie jest tak
            naprawde dyskusja, ale chęć dokuczenia forumowiczkom. Najczęsciej
            nie wprost, tylko chyłkiem-boczkiem.

            Hm hm hm.
            ;)

            Pisalam ci juz, ze to przerabialysmy.
            Jest zreszta na forum typologia trolli, chyba bede ja musiala
            uaktualnić.

            > Co do chamówy, nigdy nie użyłam takiego określenia wobec żadnej z
            > Was, wobec mnie i owszem - takie określenie (i wiele iinych
            > epitetów) na tym forum padło.

            Napisalam gdzies, ze uzylas takiego okreslenia wobec ktorejs z nas?
            o_O
            A co do traktowania cie na forum - bedziesz grzeczna i bedziesz sie
            wypowiadac merytorycznie, to bedziesz traktowana grzecznie i
            uprzejmie. Juz ci to chyba pisalam. Parę razy.

            Szkoda, ze tylko tyle mialas do powiedzenia nt fajnego artykulu
            fajnej autorki, specjalistko od regulaminu forum. Bylo tam cos o
            merytorycznej dyskusji, bo nie chce mi sie sprawdzać?
            • grand_bleu Re: cytat + link, czyli 13.12.09, 14:07
              bene_gesserit napisała:

              > grand_bleu napisała:
              >
              > >
              > > To nie jest Wasz prywatny folwark, tylko forum redakcyjne, a
              > jeżeli
              > > to obowiązuje tu netykieta taka sama jak na wszystkich
              > publicznych
              > > forach gazety.
              > >
              > > W tym wątku, jak zresztą w większości wątków Twojej produkcji,
              > jest
              > > wklejka i link, zero komentarza. Takie wątki na forach
              > publicznych
              > > traktowane są jako spam i usuwane.
              >
              > To akurat nie jest prawda.
              > Na paru agorowskich forach, na ktorych sie udzielam taka praktyka
              > jest zupelnie normalna. Na tym forum jest normalna od lat: my tu
              > takie watki - glownie ja - zakladamy stale.

              Nie, nawet jesli gdzieś z taką praktyka się spotkałaś – jest to
              łamanie regulaminu. Łamanie regulaminu nie nazywaj normalną praktyką.

              Nawiasem mówiąc, w Polsce zdarza się, że prawo jest łamane – czy
              łamanie prawa jeśli powtarzane nazwałabyś normalną praktyką?

              Nie po to tworzy się prawo i regulamin, żeby ktoś je łamał, a
              regularne łamanie prawa czy regulaminu NIGDY nie powinno być uznane
              za normę. Oczekujecie od innych przestrzegania prawa, same świadomie
              go nie łamcie.


              > Na tym forum jest normalna od lat: my tu
              > takie watki - glownie ja - zakladamy stale.

              Tak, zauważyłam, ze regularnie tu spamujesz.



              > watek sprzyja dyskusji (a najczesciej sprzyja), to w czym problem?

              W tym, że jest niezgodny z regulaminem.
              To jest forum dyskusyjne, a nie propagandowe, nie dyskutuje się z
              artykułem tylko z człowiekiem.


              > > I na koniec, jak wynika z opisu, FF służy do rozmów O
              > > feminizmie, a jeżeli to, nie do prezentowania li tylko
              > > feministycznych poglądów, proszę to przyjąć do wiadomości i
              > > zaprzestać nazywania trolami forumowiczów, o niefeministycznych
              > > poglądach.
              >
              > Mysle, ze mozna byc i trollem, i feministką.
              > Jedna z (...)


              Pisałam o FF, nie o trollach, Twoje zdanie na ich temat mnie nie
              interesuje, podobnie jak nie interesuje mnie historia tego forum.

              Resztę Twojego postu pomijam, jako mało istotną.
              I proszę, uważaj z pouczaniem mnie, hipokrytów nie znoszę, a kilka
              wątków zdążyłam tu już przeczytać:/
          • pozarski Re: cytat + link, czyli 13.12.09, 23:47
            grand_bleu napisała:
            >
            > I na koniec, jak wynika z opisu, FF służy do rozmów O
            > feminizmie, a jeżeli to, nie do prezentowania li tylko
            > feministycznych poglądów, proszę to przyjąć do wiadomości i
            > zaprzestać nazywania trolami forumowiczów, o niefeministycznych
            > poglądach.
            >
            > Co do chamówy, nigdy nie użyłam takiego określenia wobec żadnej z
            > Was, wobec mnie i owszem - takie określenie (i wiele iinych
            > epitetów) na tym forum padło.
            >
            >
            >
            >
            Paczulko, trzymam kciuki!!! ;))
            • grand_bleu o! :) 14.12.09, 09:04

              Witaj, miło Cię widzieć Pozarski :)
        • kocia_noga Re: cytat + link, czyli 13.12.09, 13:33
          bene_gesserit napisała:

          > My tu, chamówy z magla, mamy swoje wlasne, chamskie zasady, psze
          > wielmożnej pani.

          Bene, przepraszam, ale karmisz trolla. I nie pisz więcej, my
          chamówy,nawet ironicznie, bo chamskie zachowanie to Blue.
          • six_a Re: cytat + link, czyli 13.12.09, 13:40
            taaa, kosz i tyle, też tak uważam. już wiem, dlaczego maruder i spółka muszą
            łazić za panią bleble i ją ochraniać.
          • marouder.eu Czynnosc odspawywania jest bolesna.. 13.12.09, 13:40
            ..dla odspawywanych "guru" niezaleznie od ich plci:)
          • vargtimmen Re: cytat + link, czyli 13.12.09, 13:49
            kocia_noga napisała:


            > I nie pisz więcej, my
            > chamówy,nawet ironicznie, bo chamskie zachowanie to
            > Blue.

            Nic takiego, Bleu nikogo nie obraża, natomiast jej obecność obnaża... obnaża
            Ciebie, Bene, Was. A to co widać budzi moje zażenowanie.
            • bene_gesserit Re: cytat + link, czyli 13.12.09, 14:00
              Hm.
              A jak odebrales ten jeden z postow bule, ktory zlinkowalam wczoraj
              w nocy? Ten o tym, ze belkoczemy i ze sie niezle usmiala? Co on
              obnazal?
              • grand_bleu Re: cytat + link, czyli 13.12.09, 14:09

                jeśli uważam, że coś jest bełkotem to piszę, ostry język to jest
                przecież to co lubicie, myle się?
              • vargtimmen Re: cytat + link, czyli 13.12.09, 14:22
                bene_gesserit napisała:

                > Hm.
                > A jak odebrales ten jeden z postow bule, ktory zlinkowalam wczoraj
                > w nocy? Ten o tym, ze belkoczemy i ze sie niezle usmiala? Co on
                > obnazal?
                >


                Stwierdzenie, że czyjaś wypowiedź to bełkot nie jest obraźliwa wobec osoby, to
                ocena jakości wypowiedzi. Ogólna wypowiedź, że w jakimś miejscu występuje
                bełkot, już naprawdę nie może nikogo obrazić.

                No, ale jeśli ktoś ma opuchnięte ja, to się łatwo denerwuje i myli ocenę tekstu
                z obelgą osobistą. A wtedy łatwo obrzuca rozwówców "chamówami", (jaka piękna,
                żeńska końcówka) czy "brudnymi pzaurkami" (fuj!), co dobitnie wykazuje jego lub
                jej wyższość w domenie osobistej kultury.
                • bene_gesserit Re: cytat + link, czyli 13.12.09, 14:33
                  Nie zrozummy się zle: mnie na forum nie sposob obrazic, a tym
                  bardziej nie moze tego uczynic bule. Nie poczulam sie obrazona.

                  Jednak wypowiedz jej trudno nazwac uprzejmą, grzeczną czy zgodną z
                  kindersztubą. Latwo natomiast - obcesową, impertynencką, a nawet
                  chamską.

                  Ta wypowiedzia, jedną z pierwszych swoich tutaj, narzucila styl
                  dyskusji z nią. Wszystkie nerwowe reakcje blue na konfrontacyjny
                  styl wypowiedzi forumowiczek napawają mnie w zwiazku z tym
                  zdumieniem. Ona moze - my mamy miec zabronione. To ciekawy pogląd,
                  ale nie jestem w stanie się z nim zgodzić.

                  eot, bo chwilowo mam dosc offtopikow, ze szczegolnym uwzględnieniem
                  blue.
                  • grand_bleu jestem za ścisłością, 13.12.09, 14:46

                    bo w ścisłości jest prawda ...


                    podaj jeden mój post, który łamałby netykietę ... jeden mój
                    post, który byłby choć w części zbliżony np. do tego ...
                    forum.gazeta.pl/forum/w,212,103772571,103791295,Re_OT_tradycyjna_forumowa_zabawa.html

                    HIPOKRYZJA ... wiesz, co to jest?

                    BTW, kolejny juz dzień jestem tu świadkiem wylewania żalów i
                    jęków ... dziewczyny, więcej godności ... :/


                    W jednym macie rację, wyśmiałam Was, a dlaczego ... same się nad
                    trym zastanówcie.
                    • kontodopisanianaforum Re: jestem za ścisłością, 15.12.09, 12:45
                      grand_bleu napisała:
                      > BTW, kolejny juz dzień jestem tu świadkiem wylewania żalów i
                      > jęków ... dziewczyny, więcej godności ... :/

                      Ale przecież nie musisz być tu świadkiem. Co cię do tego zmusza?
                      • easz Re: jestem za ścisłością, 15.12.09, 13:49
                        kontodopisanianaforum napisała:

                        Ać, kobito, że Ci się chce;)
                  • vargtimmen Re: cytat + link, czyli 13.12.09, 16:14
                    bene_gesserit napisała:

                    > Nie zrozummy się zle: mnie na forum nie sposob obrazic, a tym
                    > bardziej nie moze tego uczynic bule. Nie poczulam sie obrazona.
                    >

                    Ale, czy możesz wykluczyć, że Ty i Twoje koleżanki obgadujecie i usiłujecie
                    obrazić innych?



                    > Jednak wypowiedz jej trudno nazwac uprzejmą, grzeczną czy zgodną z
                    > kindersztubą. Latwo natomiast - obcesową, impertynencką, a nawet
                    > chamską.
                    >


                    Obcesową i ostrą. A potem zaczęły się Wasze pouczenia, komentarze stricte
                    personalne, obgadywanki, bany i groźby bana... pięknie, po prostu.



                    > Ta wypowiedzia, jedną z pierwszych swoich tutaj, narzucila styl
                    > dyskusji z nią. Wszystkie nerwowe reakcje blue na konfrontacyjny
                    > styl wypowiedzi forumowiczek napawają mnie w zwiazku z tym
                    > zdumieniem. Ona moze - my mamy miec zabronione. To ciekawy pogląd,
                    > ale nie jestem w stanie się z nim zgodzić.
                    >


                    Cóż, Grand_Bleu zagrała ostro, więc Panie, też zagrałyście ostro, tyle, że w
                    swoim, odmiennym stylu. Nota bene, można sprawdzić, że prowokacji wcale
                    Wam nie potrzeba, niezwykle umiarkowaną i wyważoną Black, obgadywałyście Panie
                    pod jej nieobecność.

                    Aha, jest szalenie zabawne, że najwścieklejsze Wasze reakcje dotyczyły wymiany
                    uprzejmości przy powitaniu.

                    > eot, bo chwilowo mam dosc offtopikow, ze szczegolnym uwzględnieniem
                    > blue.
                    >

                    Brawo, dość obgadywania współforumowiczów.
                    • bene_gesserit Re: cytat + link, czyli 13.12.09, 21:48
                      Niezwykle umiarkowana i wywazona blaki ma mroczna historie na tym
                      forum, wliczajac w to posty zupelnie wprost chamskie. Stad zreszta
                      offtopikowa dyskusja nt podobienstwa obu pan :)

                      Rozumiem, iz kiedy szturchne forumową kolezankę, zacytuje fragment
                      twojego postu i napisze, ze takiego belkotu jeszcze nie czytalam i
                      ze sie usmialam, to bedzie ok?


                      Dobra, zapamiętam.
                      ;)
                      • easz Re: cytat + link, czyli 13.12.09, 22:09
                        bene_gesserit napisała:

                        > Niezwykle umiarkowana i wywazona blaki ma mroczna historie na tym
                        > forum, wliczajac w to posty zupelnie wprost chamskie. Stad zreszta
                        > offtopikowa dyskusja nt podobienstwa obu pan :)

                        Ponieważ zdaje się Black mnie ignoruje, to pozwolę sobie zapodać, że
                        nadal mam wątpliwości do tej dwuosobowości:)
                        • bene_gesserit Re: cytat + link, czyli 14.12.09, 00:15
                          Ja nie mam zadnych.
                          Smiem powiedziec, ze mam wybujala w kosmos intuicję, jesli chodzi o
                          te sprawy, czego niektorzy z forum - np ktos, kto sie bawil w dwa
                          nicki - doswiadczyli.
                          Nie i nie.

                          (Obgadamy wszystkich, jak sie zobaczymy, he he he ehehe).
                          • easz Re: cytat + link, czyli 14.12.09, 00:31
                            bene_gesserit napisała:

                            > Ja nie mam zadnych.
                            > Smiem powiedziec, ze mam wybujala w kosmos intuicję, jesli chodzi
                            o
                            > te sprawy, czego niektorzy z forum - np ktos, kto sie bawil w dwa
                            > nicki - doswiadczyli.
                            > Nie i nie.
                            >
                            > (Obgadamy wszystkich, jak sie zobaczymy, he he he ehehe).

                            Jeny, wiesz jak to robić, trafilaś w plotkarski czuły punkt, teraz
                            to już nogami przebieram:) Ale też się trochę aż boję.
                            Jak jednak nie wyjdzie, to dopiero będzie:/

                            Wiem, ale ziarnko zasiane, nic nie poradzę. A styl, całe określenia,
                            naprawdę, brr.
                          • easz Re: cytat + link, czyli 14.12.09, 01:16
                            bene_gesserit napisała:

                            > Ja nie mam zadnych.
                            > Smiem powiedziec, ze mam wybujala w kosmos intuicję, jesli chodzi
                            o
                            > te sprawy, czego niektorzy z forum - np ktos, kto sie bawil w dwa
                            > nicki - doswiadczyli.
                            > Nie i nie.
                            >
                            > (Obgadamy wszystkich, jak sie zobaczymy, he he he ehehe).

                            Prospos - kto zaczynał jako trol??
                            • bene_gesserit Re: cytat + link, czyli 14.12.09, 01:19
                              Nie powiem :P
                              • easz Re: cytat + link, czyli 14.12.09, 01:37
                                bene_gesserit napisała:

                                > Nie powiem :P

                                Powiesz powiesz, nie teraz, to 8. Muszę oblukać jaki to dzień w
                                tygodniu;)
                                • bene_gesserit Re: cytat + link, czyli 14.12.09, 16:11
                                  Nie jest wazne, jaki dzien, Manifa i tak bedzie w bliską ósmego
                                  niedzielę.
                                  • easz Re: cytat + link, czyli 14.12.09, 18:46
                                    bene_gesserit napisała:

                                    > Nie jest wazne, jaki dzien, Manifa i tak bedzie w bliską ósmego
                                    > niedzielę.

                                    To jeszcze lepiej.
              • easz Re: cytat + link, czyli 13.12.09, 18:57
                bene_gesserit napisała:

                > Co on obnazal?

                Bene, znów jesteś nami wszystkimi, to już wiadomo o co chodzi imo.

                vargtimmen napisał:

                > Nic takiego, Bleu nikogo nie obraża, natomiast jej obecność
                obnaża... obnaża Ciebie, Bene, Was.

                Ogólnie, to czy nie można by było tego wątku zacząć jeszcze raz? bo
                szkoda tekstu i palca na przewijanie.
            • kocia_noga Re: cytat + link, czyli 13.12.09, 17:51
              vargtimmen napisał:

              > kocia_noga napisała:
              >
              >
              > > I nie pisz więcej, my
              > > chamówy,nawet ironicznie, bo chamskie zachowanie to
              > > Blue.
              >
              > Nic takiego, Bleu nikogo nie obraża, natomiast jej obecność
              obnaża... obnaża
              > Ciebie, Bene, Was. A to co widać budzi moje zażenowanie.
              >
              >
              > Bene przypomniała ci jej chmaskie zachowanie na tym forum
              wklejając cytaty. Ogłuchłeś i oślepłeś, znaczy.Oprócz tych były też
              inne, równie chamskie.Zażenowanie uzasadnione, sama byłabym
              zażenowana gdyby z mojej koleżanki wyszło chamidło.
              • vargtimmen Re: cytat + link, czyli 13.12.09, 17:53

                Kocia, pogrążasz się coraz bardziej w tym, co sama produkujesz. To dosyć przykry
                widok.
                • kocia_noga Re: cytat + link, czyli 13.12.09, 18:02
                  vargtimmen napisał:

                  >
                  > Kocia, pogrążasz się coraz bardziej w tym, co sama produkujesz. To
                  dosyć przykr
                  > y
                  > widok.
                  >

                  a na temat? Lista feministek znanych z mediów = zgorzkniałych
                  starych panien? A cytaty ilustrujące mój rzekomy androgynizm?

                  Pokrzykiwanie w twoim wydaniu jest dla mnie żałosne, w obronie
                  chamstwa tym bardziej, EOT.
                  • bene_gesserit Re: cytat + link, czyli 13.12.09, 21:49
                    Gdzie jest pazdzio?
                    Pazdzio pewnie by sie ucieszyl, bo powyzej mamy piękny, kalsyczy
                    wrecz przyklad dysonansu poznawczego. Jak z książki.
          • bene_gesserit Re: cytat + link, czyli 13.12.09, 13:59
            Juz nie będę.
      • evita_duarte Re: cytat + link, czyli 13.12.09, 18:04
        grand_bleu napisała:

        >
        > klasyczna wklejka => wątek jako niezgodny z netykietą powinie zostać
        > usuniety.
        >
        >
        >

        Bleu- wszelkie zastrzeżenia co do moderacji zgłaszaj na maila, powtarzać się nie
        będę. Nie bedziesz rozwalać wątków, bo widze że po tyo się tutaj zjawiłaś.
        • vargtimmen [...] 13.12.09, 18:14
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • evita_duarte Re: Historycznie 13.12.09, 18:09
      Pisałam juz kiedys o tym, a jeszcze raz wspomnę. Smutne jest, że takich rzeczy
      nie uczy sie dzieci. Nie wspomina się o tym również na studiach magisterskich,
      słowo daję, studiowałam historię. Teraz chyba jest jakaś wzmianka w
      podręcznikach historii do gimnazjum, tak mi sie zdaje. Jak jeszcze uczyłam w
      Polsce to sama przygotowywałam lekcje o feminizmie, w podręczniku nic nie było.
      Dzieciaki to zawsze interesiowało. Ani chłopcy ani dziewczynki nie mogli
      uwierzyć, że kiedyś kobiety nie mogły głosować, ani kandydować.
      • benek231 Re: Historycznie 13.12.09, 18:47
        evita_duarte napisała:

        > Pisałam juz kiedys o tym, a jeszcze raz wspomnę. Smutne jest, że takich rzeczy
        nie uczy sie dzieci. Nie wspomina się o tym również na studiach magisterskich,
        słowo daję, studiowałam historię. Teraz chyba jest jakaś wzmianka w
        podręcznikach historii do gimnazjum, tak mi sie zdaje. Jak jeszcze uczyłam w
        Polsce to sama przygotowywałam lekcje o feminizmie, w podręczniku nic nie było.
        > Dzieciaki to zawsze interesiowało. Ani chłopcy ani dziewczynki nie mogli
        uwierzyć, że kiedyś kobiety nie mogły głosować, ani kandydować.


        *A ja nie moge uwierzyc, ze ten temat pomijany jest w szkolnych lekturach, badz
        traktowany po macoszemu. Bo jest to doprawdy bardzo ciekawy kawalek historii -
        szczegolnie z punktu widzenia uwarunkowan kulturowych, ktore w czesci staly na
        przeszkodzie emancypacji, a w czesci daly jej zielone swiatlo.

        Nie wiem jak to sie stalo, ze ten fascynujacy skadnad temat/watek jakos tak
        rozlazl sie byl w pyskowce...
        • easz a propos Niezłomnych 13.12.09, 19:01

          - czy ktoś widział ten film, właśnie wspomina o nim też Chutnik. Na
          Feminotece czytałam, że jest pokazywany na specjalnych pokazach, czy
          w kinach studyjnych. W wyp. oczywiście nie ma. Można by go wpisać w
          wątek femifilmowy. Oglądał ktoś?
          • bene_gesserit Re: a propos Niezłomnych 13.12.09, 21:52
            easz napisała:

            >
            > - czy ktoś widział ten film, właśnie wspomina o nim też Chutnik.
            Na
            > Feminotece czytałam, że jest pokazywany na specjalnych pokazach,
            czy
            > w kinach studyjnych. W wyp. oczywiście nie ma. Można by go wpisać
            w
            > wątek femifilmowy. Oglądał ktoś?

            Film pokazywany byl w niekotrych klubach Krytyki Politycznej.
            Tu jest trailer:
            feminoteka.pl/news.php?readmore=5905
            • easz Re: a propos Niezłomnych 13.12.09, 22:11
              bene_gesserit napisała:

              > Film pokazywany byl w niekotrych klubach Krytyki Politycznej.
              > Tu jest trailer:
              > feminoteka.pl/news.php?readmore=5905

              Ok, ale czy oglądałaś? Hollyamerykański pic, czy z sensem?
              • bene_gesserit Re: a propos Niezłomnych 14.12.09, 00:17
                Nie ogladalas.
                W klubach KP smierdzi papierochami. Ledwo wysiedzialam w tej ich
                wypasionej kawiarni na Nowym Swiecie na promocji Tokarczuk.
                • easz Re: a propos Niezłomnych 14.12.09, 00:32
                  bene_gesserit napisała:

                  > Nie ogladalas.
                  > W klubach KP smierdzi papierochami. Ledwo wysiedzialam w tej ich
                  > wypasionej kawiarni na Nowym Swiecie na promocji Tokarczuk.

                  Na Tokarczuk bym zacisnęła oczy i nozdrza. Jak warto, to trudno się
                  mówi.
                  • bene_gesserit Re: a propos Niezłomnych 14.12.09, 00:55
                    Akurat na spotkaniach autorskich, na ktorych ma byc promocja nowej
                    ksiazki, ktorej nie czytal nikt to jest imho slabo.

                    Bo o czym tu gadac?
                    W dodatku spotkanie prowadzil Kurkiewicz, na ktorego mam alergię i
                    przez dluzsza chwile, ze mimo obecnosci Tokarczuk i
                    wspolprowadzącej Dunin, bedzie to spotkanie raczej z Kurkiewiczem,
                    niz z kimkolwiek innym.
                    Poza tym, poniewaz ksiazki nikt nie czytal, nikt nie zadal
                    sensownego pytania; na takich spotkaniach zawsze jest jeden-paru
                    dyzurnych swirów i innych natchnionych, i to oni wyskoczyli z
                    pytaniami i 'chcialam sie podzielic refleksja na temat, chociaz nie
                    czytalam'. Tokarczuk sie płoszyła, palacze dymili, wariaci
                    dominowali, Kurkiewicz perorowal:)
                    • easz Re: a propos Niezłomnych 14.12.09, 01:01
                      bene_gesserit napisała:

                      > Poza tym, poniewaz ksiazki nikt nie czytal, nikt nie zadal
                      > sensownego pytania; na takich spotkaniach zawsze jest jeden-paru
                      > dyzurnych swirów i innych natchnionych, i to oni wyskoczyli z
                      > pytaniami i 'chcialam sie podzielic refleksja na temat, chociaz
                      nie
                      > czytalam'. Tokarczuk sie płoszyła, palacze dymili, wariaci
                      > dominowali, Kurkiewicz perorowal:)

                      A Ty już przeczytałaś? Trzeba było ich zakasować:) Eh, ja chyba znów
                      coś do Ciebie jednak skrobnę, tylko się muszę zebrać i zmusić
                      troszkę;)
                      I tak macie dobrze w tej Wawie i w ogóle.
                      • bene_gesserit Re: a propos Niezłomnych 14.12.09, 01:21
                        Przeczytalam, ale wtedy to dopiero co kupilam, bo dawali znizkę.
                        Ksiazka taka sobie, niestety.
        • evita_duarte Re: Historycznie 13.12.09, 19:03
          benek231 napisał:

          >
          >
          > *A ja nie moge uwierzyc, ze ten temat pomijany jest w szkolnych lekturach, badz
          > traktowany po macoszemu. Bo jest to doprawdy bardzo ciekawy kawalek historii -
          > szczegolnie z punktu widzenia uwarunkowan kulturowych, ktore w czesci staly na
          > przeszkodzie emancypacji, a w czesci daly jej zielone swiatlo.
          >
          > Nie wiem jak to sie stalo, ze ten fascynujacy skadnad temat/watek jakos tak
          > rozlazl sie byl w pyskowce...


          No właśnie o tym mówię! Jest miejce i czas na dużo mniej ważne i interesujące
          zgadnienia, a na to jakoś nie. W ogóle za mało naucza się o Historii
          współczesnej, a zbyt wiele o Mieszkach, Chrobrych i innych. No i jakos dyskusji
          za mało na tych lekcjach, a zbyt wiele dyktowania notataek, ale to juz temat o
          edukacji nauczycieli raczej. Mnie na studiach tez nikt nie nauczył jak nauczać :)
          • easz Re: Historycznie 13.12.09, 19:11
            evita_duarte napisała:

            > No i jakos dyskusji za mało na tych lekcjach, a zbyt wiele
            dyktowania notataek, ale to juz temat o edukacji nauczycieli raczej.

            Mi najbardziej brakowało tego, że nie uczono nas logiki w historii,
            tego że coś z czegoś wynika, jest powiązane, skutkuje tak a nie
            inaczej itp, nie wiem jak to inaczej opisać. Wszystko to zawsze były
            oderwane fakty, osoby i daty, jak rzadka zupa.
            • evita_duarte Re: Historycznie 13.12.09, 19:17
              easz napisała:

              > evita_duarte napisała:
              >
              > > No i jakos dyskusji za mało na tych lekcjach, a zbyt wiele
              > dyktowania notataek, ale to juz temat o edukacji nauczycieli raczej.
              >
              > Mi najbardziej brakowało tego, że nie uczono nas logiki w historii,
              > tego że coś z czegoś wynika, jest powiązane, skutkuje tak a nie
              > inaczej itp, nie wiem jak to inaczej opisać. Wszystko to zawsze były
              > oderwane fakty, osoby i daty, jak rzadka zupa.
              >


              Otóż to, dokładnie. A później mi dzieciaki mówią, że nie lubią historii. Wcale
              się nie dizwię! Żeby to polubić trzeba być tego uczonym całościowo, a tu nie
              dość, że nie mówi się o związkach historii światowej z Polska to jeszcze skacze
              się po wydarzeniach jak po grze planszowej. I niestety nadal dla wielu
              nauczycieli pamięciówka dat jest ważniejsza od "po co" i "dlaczego". W sumie to
              szkoda, że nie uczę (już) historii.
              • easz Re: Historycznie 13.12.09, 20:43
                evita_duarte napisała:

                > Żeby to polubić trzeba być tego uczonym całościowo, a tu nie
                > dość, że nie mówi się o związkach historii światowej z Polska to
                jeszcze skacze się po wydarzeniach jak po grze planszowej. I
                niestety nadal dla wielu
                > nauczycieli pamięciówka dat jest ważniejsza od "po co"
                i "dlaczego". W sumie to szkoda, że nie uczę (już) historii.

                A może korepetycje? :)
                Tak, na początku to jeszcze pół biedy, ale potem to już i trudniej,
                i jak z zaległościami w matematyce.
                I słyszę, i sama też tak uważam, że taka jak w szkole historia jest
                nudna, teoretyczna, jak fizyka i chemia bez doświadczeń. Kiedy
                oglądam pewien kanał tv, o takiej właśnie nazwie, to mam wrażenie,
                że miałam inny przedmiot w szkole, nie historię. Przynajmniej dla
                młodszych dzieci te lekcje mogłyby inaczej wyglądać. I precz z
                patosem:/
                • evita_duarte Re: Historycznie 13.12.09, 20:54
                  easz napisała:

                  >
                  > A może korepetycje? :)

                  Korepetycje w Polsce by się może opłacały, a tutaj średnio. Poza tym na
                  korepetycje przychodzą Ci, którzy przygotowują się do rożnych testów czy
                  egzaminów. Im tez chodzi głównie o daty i regulki. Mam kogoś na angielski za to.


                  > Tak, na początku to jeszcze pół biedy, ale potem to już i trudniej,
                  > i jak z zaległościami w matematyce.

                  No niekoniecznie. Ja bym była za uczeniem bardziej ogólnie, bez wdawania się w
                  szczegóły, daty tylko najważniejsze. I bez patosu :)
                  • benek231 Re: Historycznie 13.12.09, 21:06
                    evita_duarte napisała:

                    >
                    > No niekoniecznie. Ja bym była za uczeniem bardziej ogólnie, bez wdawania się w
                    szczegóły, daty tylko najważniejsze. I bez patosu :)
                    >
                    >
                    *Wiele zalezy od nauczyciela - bez wzgledu na jakosc podrecznikow. Ta sama
                    lekcja historii mogla bc porywajaca gdy prowadzil ja jeden nauczyciel, a nudna
                    jak flaki z olejem pod przywodztwem innego.
                    Nauczycielowi przede wszystkim winno zalezec na zacheceniu (zmuszeniu) uczniow
                    do myslenia. Takze lekcja historii moze byc znakomitym laboratorium myslenia -
                    mechanizmy spoleczne, ekonomiczne, czy polityczne, kryjace sie za poszczegolnymi
                    faktami i datami. Niestety zbyt wielu nauczycieli chodzilo i chodzi na latwizne.
                    Dlatego pamieciowe uczenie historii jest ciagle na fali.

                    Swoja droga bardzo interesujaca bylaby lekcja o owczesnych feministkach, poparta
                    zapoznaniem sie z pamietnikiem drugiej zony Pilsudskiego, no ale tego juz sie
                    nie odrobi...
                  • easz Re: Historycznie 13.12.09, 21:44
                    evita_duarte napisała:

                    > easz napisała:
                    >
                    > >
                    > > A może korepetycje? :)
                    >
                    > Korepetycje w Polsce by się może opłacały, a tutaj średnio.

                    Ah, zapomniałam na chwilę, że nie ma Cię tu.

                    > > Tak, na początku to jeszcze pół biedy, ale potem to już i
                    trudniej, i jak z zaległościami w matematyce.
                    >
                    > No niekoniecznie. Ja bym była za uczeniem bardziej ogólnie, bez
                    wdawania się w szczegóły, daty tylko najważniejsze.

                    Tak, tak. Chodziło mi o to, że teraz to zrozumieć te powiązania
                    łatwiej jeszcze na poczatku:)
                    • benek231 Re: Historycznie 13.12.09, 21:54
                      Wlasnie. Najwazniejsze by jak najwczesniej zmusic mlodego czlowieka do
                      umyslowego wysilku, tak, aby przy szukaniu zwiazkow az iskrzylo mu sie na
                      synapsach. Uczenie pamieciowe jest antyintelektualne.
          • bene_gesserit Re: Historycznie 13.12.09, 21:53
            Problem z historia najnowsza jest taki, ze wiele zalezy od opcji
            politycznej tworcow slownika, albo dyrektora szkoly albo
            nauczyciela.
            Niestety.

            Moze lepiej niech sei dzieciaki na wlasna reke dowiaduja, nie wiem.
            • easz Re: Historycznie 13.12.09, 22:13
              bene_gesserit napisała:

              > Problem z historia najnowsza jest taki, ze wiele zalezy od opcji
              > politycznej tworcow slownika, albo dyrektora szkoly albo
              > nauczyciela. Niestety.

              Aż tak? Wciąż? :/

              > Moze lepiej niech sei dzieciaki na wlasna reke dowiaduja, nie wiem.

              Nie, bo po co są nauczyciele, pedagodzy? -> dziecko trzeba
              najpierw 'rozbujać', samo od początku to raczej mniejszość chce i
              umie.
              • bene_gesserit Re: Historycznie 14.12.09, 00:20
                easz napisała:

                > bene_gesserit napisała:
                >
                > > Problem z historia najnowsza jest taki, ze wiele zalezy od
                opcji
                > > politycznej tworcow slownika, albo dyrektora szkoly albo
                > > nauczyciela. Niestety.
                >
                > Aż tak? Wciąż? :/

                Mysle, ze moze nawet bardziej.
                Moze, chociaz nie musi oczywiscie.
                Ale za moich czasow bylo jasne. Oficjalna - i niesluszna - wersja
                byla z grubsza jedna. A teraz?
                Imho czasy pod wieloma wzgledami trudniejsze, pani kochana.

                > > Moze lepiej niech sei dzieciaki na wlasna reke dowiaduja, nie
                wiem.
                >
                > Nie, bo po co są nauczyciele, pedagodzy? -> dziecko trzeba
                > najpierw 'rozbujać', samo od początku to raczej mniejszość chce i
                > umie.

                Niby sie zgadzam, ale takich nauczycieli od rozbujania to ja mialam
                w czasie swojej edukacji moze ze trzech? Trzech duzo nie rozbuja.
                Bujalam sie sama, podkradajac ksiazki starszej siostrze, za co
                grozila mi kara śmierci :)
                • easz Re: Historycznie 14.12.09, 00:44
                  bene_gesserit napisała:

                  > > Nie, bo po co są nauczyciele, pedagodzy? -> dziecko trzeba
                  > > najpierw 'rozbujać', samo od początku to raczej mniejszość chce
                  i umie.
                  >
                  > Niby sie zgadzam, ale takich nauczycieli od rozbujania to ja
                  mialam
                  > w czasie swojej edukacji moze ze trzech? Trzech duzo nie rozbuja.
                  > Bujalam sie sama, podkradajac ksiazki starszej siostrze, za co
                  > grozila mi kara śmierci :)

                  Ja też, nie wiem, czy trzech, musiałabym pomyśleć. Cieszę się np. że
                  miałam jako takie szczęście do polonistek. Wystarczyłby jeden tak
                  naprawdę, gorzej jak nie ma żadnego.
                  Ale ogólnie to mam parę żali, no już tak mam. Bo dzieci są różne, ja
                  byłam niesamodzielna, albo do środka, coś w ten deseń, jeśli chodzi
                  o takie rzeczy, a siostry brak. Choć w domu i tak była baza,
                  kontynuacja. A co z tymi, co w domu też nic?
                  Popularność historii w stylu Stowarzyszenia umarłych poetów, Młodych
                  gniewnych nawet - jest coś na rzeczy.
                  Później to do siebie można już tylko mieć pretensje.

                  I to trochę też tak, jak z giertychowym podejściem do lektur
                  szkolnych. Jakby dzieciakom na poziomie Harrego Pottera kazać czytać
                  Nad Niemnem a nie HP itd.
                  Najpierw trzeba zauroczyć, potem samo idzie.
                  • bene_gesserit Re: Historycznie 14.12.09, 00:59
                    To jest prawda.
                    Nawet w moim ulubionym dzielku nt psychologii kreatywnosci jest
                    sporo i madrze o mentorze; ze analiza biograficzna wielkich tworcow
                    (artystow i naukowcow) uczy, ze figura mentora w zasadzie jest
                    konieczna do pojawienia sie geniusza czy nawet geniuszka.

                    W kolkach feministycznych dziewczyny czasem 'zapatrują się' na te
                    znane z dzialalnosci. Imho fajnie.
                    • easz Re: Historycznie 14.12.09, 01:12
                      bene_gesserit napisała:

                      > To jest prawda.
                      > Nawet w moim ulubionym dzielku nt psychologii kreatywnosci jest
                      > sporo i madrze o mentorze; ze analiza biograficzna wielkich
                      tworcow
                      > (artystow i naukowcow) uczy, ze figura mentora w zasadzie jest
                      > konieczna do pojawienia sie geniusza czy nawet geniuszka.
                      >
                      > W kolkach feministycznych dziewczyny czasem 'zapatrują się' na te
                      > znane z dzialalnosci. Imho fajnie.

                      Pewnie że fajne. Jak nie ma, albo się nie znajdzie, to przykro.
                      To też znów coś jak brak wspólnoty, tożsamości, tak szerzej. W
                      pewnym sensie. To co się zarzuca np. kobietom w sosie własnym, że
                      nie potrafią, nie chca, wolą itd.
                      I znowuż Szczuka;) - powiedziała była kiedyś, że tak, baby takie są,
                      kiedy nie mają wzorca, podstaw, kiedy nigdy z nikim, i kiedy nikt im
                      nie pokazał. Kiedy się już to zrobi, to dogadują się fantastycznie i
                      robią razem fantastyczne rzeczy, i bawią się w tym fantastycznie:)
                      Może to uproszczenie, może tez ja uprościłam, ale coś w tym jest imo.
                      • bene_gesserit Re: Historycznie 14.12.09, 18:31
                        E tam, takie generalizowanie to sranie w banię.
                        Niektore kobiety maja tak, inne smak, a trzecie na wspak. Te sama
                        Szczuke tego typu ludowe mądrości ale smierdzące mizoginią by
                        oburzaly, a mialyby dokladnie takie same podstawy - perspektywe
                        naiwną.
                        • easz Re: Historycznie 14.12.09, 18:58
                          bene_gesserit napisała:

                          > E tam, takie generalizowanie to sranie w banię.
                          > Niektore kobiety maja tak, inne smak, a trzecie na wspak. Te sama
                          > Szczuke tego typu ludowe mądrości ale smierdzące mizoginią by
                          > oburzaly, a mialyby dokladnie takie same podstawy - perspektywe
                          > naiwną.

                          Hm, pewnie tak. Ale ona to zapewne mówiła w jakimś kontekście, przy
                          konkretnej anegdocie może? Nie jestem już pewna, ale miało to sens.
                          Ogólnie, to mogłyby być takie czary-mary na odczarowanie i wciskanie
                          nam kitu.
                          Co nie zmienia faktu, że jak liczy się mentor, liczy się też grupa,
                          wspólnota, korzenie, tożsamość itd. Kiedyś mówiłaś o tychże
                          feministycznych, no i co z siostrzeństwem? więc nie tylko feministki
                          tak mają. To ja tak raczej w tę mańkę.

                          Imo to raczej były antymizoginiczne zaklinanki w tym przypadku lub
                          kontramizo.
        • easz Re: Historycznie 13.12.09, 19:06
          benek231 napisał:

          > *A ja nie moge uwierzyc, ze ten temat pomijany jest w szkolnych
          lekturach, badz traktowany po macoszemu.

          A mi się tu skojarzyło znów to, że rok Konopnickiej przepadł, bo się
          zbyt późno za to zabrano, za to Rok Szopena będzie jak najbardziej,
          tutaj przypilnowano terminów.
    • tad9 Re: Historycznie 14.12.09, 17:21
      "Paulina Reinschimt-Kuczalska"

      Reinschimt? Sarozakonna?



      >
      > Przeczytajcie.
      >
    • rozczochrany_jelonek Re: Historycznie 14.12.09, 17:51
      a kiedy będziemy świętować nadanie kobietom praw wszelakich przez starożytnych
      egipcjan ? :>
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka