Dodaj do ulubionych

Czy gola dupa kobieca obraza?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.04, 12:58
jeszcze a propos statusu golej dupy. Polscy parlamentarzysci nie wpuscili do
Sejmu Cicioliny, ktore byla? jest deputowana we wloszech. Kieys byla sprawa,
ze poslowie zakazali chodzic w polskim sejmie w mini. teraz glosy oburzenia,
ze radna maial sesje w playboyu. O co chodzi ? ja nie moge zrozumiec tej
meskiej schizy. jesli kobiete i mezczyzne laczy seks jesli mezczyzna lubi a
patrzec na kobiece cialo a kobieta lubia podkreslac urode, to dlaczego
statystyczne kobiety nie chcodza ubrane jak statystyczne prostytutki, jesli
skorzystaliby na tym wszyscy?
dlaczego studentki IBL ubieraja sie jak zakonnice, a nie jak gwiazdy
porno::))?
Obserwuj wątek
    • Gość: Triss Merigold Re: Czy gola dupa kobieca obraza? IP: *.acn.waw.pl 28.02.04, 13:05
      Bo w tym kraju jest za zimno i niektóre jeszcze mają poczucie estetyki. Ps.
      zobacz jak ubierają się panny na Wyszyńskim (d. ATK): tłustawe niunie, warkocz,
      grube buty typu obuwie górskie, gruby sweter, duzy cyc a na piersiach wielki
      krzyż.
      Panowie mają schzę bo lubią mieć uporządkowany świat: dziwki w agencji a w
      sejmie czy radzie "porzadne kobiety". Nie lubią się zastanawiać i mieć
      dysonansu poznawczego.
    • ruda_szczurka Re: Czy gola dupa kobieca obraza? 28.02.04, 14:43
      Gość portalu: wasza_bogini napisał(a):

      > jeszcze a propos statusu golej dupy. Polscy parlamentarzysci nie wpuscili do
      > Sejmu Cicioliny, ktore byla? jest deputowana we wloszech. Kieys byla sprawa,
      > ze poslowie zakazali chodzic w polskim sejmie w mini. teraz glosy oburzenia,
      > ze radna maial sesje w playboyu. O co chodzi ? ja nie moge zrozumiec tej
      > meskiej schizy. jesli kobiete i mezczyzne laczy seks jesli mezczyzna lubi a
      > patrzec na kobiece cialo a kobieta lubia podkreslac urode, to dlaczego
      > statystyczne kobiety nie chcodza ubrane jak statystyczne prostytutki, jesli
      > skorzystaliby na tym wszyscy?
      > dlaczego studentki IBL ubieraja sie jak zakonnice, a nie jak gwiazdy
      > porno::))?


      jesli kobiete i mezczyzne laczy seks jesli mezczyzna lubi a patrzec na kobiece
      cialo a kobieta lubia podkreslac urode ...to może sobie ona latać z gołą d..ą
      po własnym buduarze i okazywać ją zainteresowanemu.
      Pełnienie roli urzędowej, społecznej itp nobilituje do jakiegos zachowania,
      inaczej papież też mógłby się pokazywać publice z nagim torsem...
      Nie widze nic godnego podziwu we wspomnianej Ciociolinie. Wyuzdanie i
      spódniczka o kroju "patrz jaką mam powabną macicę" jakoś mi kolidują z
      sejmem...
    • Gość: Monika Re: Czy gola dupa kobieca obraza? IP: *.chello.pl 28.02.04, 15:09
      Ja też tego nie rozumiem. Jakby nie było Bogini była przedstawiana przez 25.000
      lat z rzędy całkiem naga. Miała wielkie piersi, wielki tyłek i własnie to było
      w niej najpiekniejsza.
    • Gość: Zły Wilk kto był obrażony? IP: *.virnet.pl 28.02.04, 19:56
      Proszę o nick osoby, która była obrażona z powodu gołej dupy...
      • Gość: Piter Re: kto był obrażony? IP: *.elartnet.pl / 62.233.196.* 02.03.04, 16:23
        Ja, Drogi Zły Wilku!
        Obraża mnie traktowanie Kobiet jak "mięsko". Traktowanie publicznie, bo
        prywatnie to... jak najbardziej.
        Dla naprzykładu: wolę, żeby moja kobieta traktowała mnię gołą d... w sypialni,
        a nie żeby epatowała oną wszystkicj publicznie.
        To by mnie obrażało i byłoby wystarczajacym powodem do rozstania...
        Ale ja nie z tego świata jestem...
        P.
    • e_wok Re: Czy gola dupa kobieca obraza? 28.02.04, 23:46
      Moim zdaniem to raczej proste. Wynika z ogolnych zasad dobrego wychowania.
      Ubierac sie nalezy stosownie do miejsca, okolicznosci oraz wlasnych walorow i
      niedostatkow urody (oraz pogody, o czym czasem nie pamietaja sine panny w
      kabaretkach i miniowkach przy minus 10). Tak jak w niektorych miejscach nie
      jest wskazane wystepowanie w stroju kapielowym tak i w parlamencie goly biust
      Ciccioliny lub krociotkie spodniczki parlamentarzystek sa nie na miejscu.
      Trudno, jak sie zdecydowaly na taka prace to powinny sie liczyc rowniez z
      takimi konsekwencjami. Analogicznie - nie bylabym za tym aby w sezonie letnim
      panowie poslowie zakladali szorty do marynarek. A przy okazji - kilka lat temu
      ktos powiedzial pani Jakubowskiej, ze ma ladne nogi, a ona chyba zrozumiala, ze
      te nogi to juz tak na zawsze, niestety istnieje zjawisko zwane uplywem czasu. A
      co do sesji w Playboyu - kiedys bylo tak, ze trzeba bylo sie rozebrac, zeby
      zrobic kariere, teraz trzeba zrobic kariere, zeby sie moc rozebrac. Dosyc to
      smutne.
      • Gość: w_b Re: Czy gola dupa kobieca obraza? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.04, 13:17
        ale nie chodzilo o goly biust cici, tylko o sama jej obecnosc.
        a poza tym dlaczego mini jets nie na miejscu? przeciez to normalny stroj
        kobiecy.
      • Gość: Piter Re: Czy gola dupa kobieca obraza? IP: *.elartnet.pl / *.elart.com.pl 02.03.04, 14:40
        Ewuniu, przyklasnąć Twojej wypowiedzi to mało!
        Ale dorzucę swoje 3 konserwatywne grosze. Pamiętasz, jak Kwaśniewska „nosiła
        się kuso” i jaka to wywołało burzę? Teraz ubiera się stosownie do swej pozycji
        wszyscy państwie i wszyscy są zadowoleni (no, większość – patrz sondaże).
        Podobnie z innymi kobietami na stanowiskach. Bo na stanowiskach są urzędnikami,
        nie kobietami! Kobietami niech sobie będą po pracy. A wyobrażasz sobie
        Kwaśniewską na golasa w Playboyu? Chyba wszystkie forumowiczki (w tym
        feministki) się z tym zgodzą, że byłoby to faux pas. No, oczywiście mogę się
        mylić, ale to kwestia smaku.
        I tu dochodzimy do sedna.
        Kobieta, która oddaje się za pieniądze, nie budzi specjalnego szacunku zarówno
        wśród mężczyzn (choć korzystający z jej usług mogą wyrażać pochlebne opinie
        dotyczące jej biegłości w świadczonych usługach), jak i wśród (jak sądzę, jako
        mężczyzna nie znający kobiecej logiki) kobiet.
        Teraz konserwatywnie: Kobieta, pozująca do „gołych” fotek również sprzedaje
        swoje ciało (bo przecież nie „wnętrze”). Dla konserwatysty jest to forma
        prostytucji. A taka kobieta (niezależnie od pobudek, które ją do takiego
        zajęcia przywiodły), nie będąc wzorem do naśladowania, nie budzi pozytywnych
        reakcji.
        I piszę to z pełną świadomością, iż tak właśnie ową kobietę oceniają mężczyźni
        (zarówno „korzystający”, jak i „niekorzystający”, do których się zaliczam).
        Dlatego każda kobieta, która decyduje się na „rozbieraną” sesję powinna się
        liczyć z tym, jak będzie odbierana. Bo petent, przychodzący do urzędu )czy na
        dyżur radnego) w osobie tam zastanej widzi nie radną (urzędniczkę), ale „gołą
        d…” z gazety, którą każdy może mieć.
        I, z konserwatywnym szacunkiem dla kobiet, sądzę (choć mogę zostać
        zakrzyczany), że pokazywanie szerokiej publice „gołej d…) niekoniecznie służy
        kobietom.
        Oczywiście są jeszcze inne uwarunkowania, których przywoływani skończyło by się
        ucięciem mojego postu przez amina, ale jestem do usług
        Rączętacałujący jestem.

    • tad9 Re: Czy gola dupa kobieca obraza? 29.02.04, 16:45
      Gość portalu: wasza_bogini napisał(a):

      > jeszcze a propos statusu golej dupy. Polscy parlamentarzysci nie wpuscili do
      > Sejmu Cicioliny, ktore byla? jest deputowana we wloszech.

      Na pewno nie wpuścili? O ile mnie pamięć nie myli pani Ciciolina zwiedziła Sejm
      RP w towarzystwie posła Gadzinowskiego. Co masz na myśli, pisząc,
      że "parlamentarzyści jej nie wpuścili"? Stanęli murem i zablokowali wejście?
      Wezwali Straż Marszałkowską?

      >Kieys byla sprawa,
      > ze poslowie zakazali chodzic w polskim sejmie w mini.

      Nie słyszałem o tej sprawie, ale jeśli była, to bardzo dobrze. Tak jak są
      miejsca, gdzie nie wpuszczają bez stroju wieczorowego, tak też Sejm, jest
      miejscem, które zobowiązuje. Nie powinno się po nim biegać w mini, czy w
      krótkich gaciach.

      >teraz glosy oburzenia,
      > ze radna maial sesje w playboyu. O co chodzi ? ja nie moge zrozumiec tej
      > meskiej schizy. jesli kobiete i mezczyzne laczy seks jesli mezczyzna lubi a
      > patrzec na kobiece cialo a kobieta lubia podkreslac urode, to dlaczego
      > statystyczne kobiety nie chcodza ubrane jak statystyczne prostytutki, jesli
      > skorzystaliby na tym wszyscy?

      Chętnie wyjaśnię, o co prawdopodobnie chodzi w sprawie radnej. Otóż, co i raz
      daje się słyszeć głosy feministek, wołające, że kobiety wniosą do świata
      polityki specyficzne, kobiece wartości, które ów świat odmienią na lepsze.
      Jaruga Nowacka stwierdziła wręcz, że jeśli te kobiece wartości w polityce się
      nie przebiją, świat zginie marnie (a przynajmniej spotka go coś okropnego).
      Problem polega na tym, że te kobiety, które już się w świecie politycznym
      znalazły zgoła nie różnią się od polityków mężczyzn. W każdym razie nie różnią
      się "na plus" (a podobno, by się w polityce przebić kobieta musi być "2-3 razy
      lepsza"). Jedyną specyfiką kobiecą, jaką da się zauważyć w polityce, są właśnie
      wypadki, takie, jak pokazanie gołej d... w gazecie, czy TV.

      > dlaczego studentki IBL ubieraja sie jak zakonnice, a nie jak gwiazdy
      > porno::))?

      Dlatego, że studentki IBL nie są gwiazdami porno (przynajmniej większość z
      nich - jak wierzę). Nie są też zakonnicami, i nie sądzę, by nosiły habity.
      Swoją drogą - czy IBL nie jest zapleczem feministek? To tam straszy Janion, czy
      Szczuka.
      • Gość: barbinator Re: Czy gola dupa kobieca obraza? IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 29.02.04, 17:37
        tad9 napisał:

        . Otóż, co i raz
        > daje się słyszeć głosy feministek, wołające, że kobiety wniosą do świata
        > polityki specyficzne, kobiece wartości, które ów świat odmienią na lepsze.
        > Jaruga Nowacka stwierdziła wręcz, że jeśli te kobiece wartości w polityce się
        > nie przebiją, świat zginie marnie (a przynajmniej spotka go coś okropnego).
        > Problem polega na tym, że te kobiety, które już się w świecie politycznym
        > znalazły zgoła nie różnią się od polityków mężczyzn.


        Tak ci się wydaje, bo w Polsce do prawdziwej polityki przebiło się bardzo
        niewiele kobiet a te które się przebiły muszą dostosowac się do zastanych reguł
        gry - męskiej gry. Natomiast chociażby w Skandynawii o specyfice polityki w
        wydaniu kobiecym mówi się i pisze całkiem sporo. Jak na coś trafię, to postaram
        sie dla was przetłumaczyć jeśli czas pozwoli. I zapewniam cię, ze wcale nie
        chodzi tutaj o gołą dupę.
        Pozdr. B.
        • nadszyszkownik.kilkujadek Czy myślisz, że skandynawskie... 29.02.04, 18:03
          ...zaklinanie rzeczywistości ma jakiś większy urok, niż małopolskie? Czytałaś
          może 'Mort' Prattcheta? Przypomnę: 'Śmiercią jest ten, kto wykonuje jego
          robotę'.

          Bycie 'na szczytach' polityki ma swoją logikę, zupełnie niezależną od płci.
          Dlatego w czasach, kiedy 'równouprawnienie płci' nie było jeszcze w niczyich
          głowach, bywały kobiety, które mogły bez władzę uzyskać, utrzymać i skutecznie
          sprawować.

          Nie zauważyłem, aby kobiety-politycy zachowywały sie tutaj jakoś istotnie
          inaczej niż mężczyźni. I prawdę mówiąc, nie zauważam, aby ktokolwiek od noch
          tego na serio oczekiwał.

          Barbinator, zdajesz się żyć przekonaniem o wyższości 'swojej rasy'! A fe!

          PS. Jak udały się wakacje? Miło znów widzieć Cię na forum.
          • tad9 Re: Czy myślisz, że skandynawskie... 29.02.04, 19:13
            nadszyszkownik.kilkujadek napisał:

            > PS. Jak udały się wakacje? Miło znów widzieć Cię na forum.


            Ja też się cieszę, że B. wróciła cało. Swoją drogą, to ciekawe, że pierwszym
            wątkiem w jakim się pojawiła jest akurat ten. Najwyraźniej goła d... w tytule
            przyciąga także kobiety. A podobno to mężczyźni myślą tylko o jednym....
            Co do owych "specyficznych kobiecych wartości" poczytamy pewnie jakieś
            sympatyczne teksty o "emopatii", czy "działaniu w zespole", albo "nastawieniu
            na sprawę, a nie na sukces", słowem zwyczajne banały. Równie dobrze można takie
            kawałki wypisywać o np. Szkotach w polityce, rudych w polityce itd, itp. Nie
            wątpię, że wiele się w Skandynawii takich banałów o "kobiecych wartościach w
            polityce" pisuje. W końcu dziennikarze żyć z czegoś muszą.
            • Gość: barbinator Kilkujadek i Tad IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 29.02.04, 21:19
              > Ja też się cieszę, że B. wróciła cało. Swoją drogą, to ciekawe, że pierwszym
              > wątkiem w jakim się pojawiła jest akurat ten. Najwyraźniej goła d... w tytule
              > przyciąga także kobiety.


              No, właściwie to mój pierwszy post po przerwie dotyczył zagadnień owocowo-
              warzywnych ze szczególnym uwzględnieniem szarlotki i powideł...
              Ale w sumie słuszna konstatacja: nic tak nie dobrze nie wzbudza zainteresowania
              jak goła dupa plus domowa szarlotka. Gdybym miała dokonać wykładu na temat
              mojej wizji "dobrego życia" (pamiętasz rozmowy o dobrym życiu, Tad?) to zapewne
              miałoby to więcej wspólnego z rzeczoną gołą d. i dobrą, domową szarlotką niż z
              różnymi mądrościami o których tu zazwyczaj rozmawiamy :)))
              Taki mam jakiś sybarycki nastrój po urlopie...
              BTW, urlop był udany aż za bardzo. To znaczy, że własnie wpadam w ciężką
              depresję w związku z koniecznością powrotu do pracy. W dodatku nie miał mi kto
              upiec szarlotki celem odstresowania. Chyba więc pójdę odstresowac się ta drugą
              metodą, muszę tylko odciągnąć księcia małżonka sprzed telewizora bo podobno
              jest dzisiaj jakiś konkurs skoków o nietypowej porze a on przez 2 tygodnie był
              odcięty od tv i teraz musi nadrabiać... niedoczekanie jego...
              Pozdr. B.

              • nadszyszkownik.kilkujadek Re: Kilkujadek i Tad 29.02.04, 23:53
                Gość portalu: barbinator napisał(a):

                > miałoby to więcej wspólnego z rzeczoną gołą d. i dobrą, domową szarlotką
                > niż z różnymi mądrościami o których tu zazwyczaj rozmawiamy :)))
                Jak najbardziej. Szarlotkę można zastąpić tzw. skubańcem, sernikiem (choćby i
                feministycznym, w reżyserii przelotnego Mizogina) bądź nawet biszkoptem. Goła
                d. jest jednak nie do zastąpienia.
              • tad9 Re: Kilkujadek i Tad 01.03.04, 16:01
                Gość portalu: barbinator napisał(a):

                > Gdybym miała dokonać wykładu na temat
                > mojej wizji "dobrego życia" (pamiętasz rozmowy o dobrym życiu, Tad?) to
                >zapewne miałoby to więcej wspólnego z rzeczoną gołą d. i dobrą, domową
                >szarlotką niż z różnymi mądrościami o których tu zazwyczaj rozmawiamy :)))

                Mógłbym się z tym zgodzić, z tym zastrzeżeniem, że wolę sernik, i z tym
                uściśleniem, że nie każdą gołą d... warto się zajmować. Ktoś (Pascal? Chyba
                nie. Nie pamiętem) miał powiedzieć, że wolałby być nieszczęśliwym Sokratesem,
                niż szczęśliwą krową. Oczywiście taki wybór jest idiotyczny. Ja wybrałbym
                szczęśliwą krowę. No ale cóż. Nie dano mi wybierać. Nie jestem ani Sokratesem,
                ani krową.






        • efcia5 do barbinator 29.02.04, 19:51
          Barbinator, czy często zmieniasz nicki?
          • tad9 Re: do barbinator 29.02.04, 20:34
            efcia5 napisała:

            > Barbinator, czy często zmieniasz nicki?

            Co za pomysł! B. nigdy nie zmienia nicków. Zupełnie jak ja.
          • Gość: barbinator Re: do barbinator IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 29.02.04, 21:21
            efcia5 napisała:

            > Barbinator, czy często zmieniasz nicki?



            Nie, nie często...
            Na tym forum jestem cały czas tylko pod tym jednym nickiem który zresztą bardzo
            lubię. A co co ci właściwie chodzi?
            Pozdr. B.
            • efcia5 Re: do barbinator 01.03.04, 16:06
              Przepraszam, chyba powinnam była to jakoś od razu lepiej wyjaśnić. Jakies 4-5
              lat temu pisywałam na grupę dyskusyjną miłośników ogrodów. Brałam też udział w
              spotkaniu grupowym na którym wspaniale mi się rozmawiało z dziewczyną z
              Gdańska, która na grupie występowała pod własnym imieniem i nazwiskiem (nie
              podaję go bo możesz sobie tego nie życzyć, jesli to ty - inicjały były E.N.)
              ale jeden raz przypadkiem podpisała się właśnie jako "barbinator". Potem
              przyznała, że niechcący uzyła nicka z innej grupy. Jeśli to możesz być ty, to
              odezwij się! Widzę, że piszesz z Katowic i podpisujesz się jako "B" - to by się
              nie zgadzało, ale co szkodzi sprawdzić, ten nick "barbinator" jest dość
              charakterystyczny no i sądząc z twoich postów to jednak możesz być ty... Ja
              zaraz po tamtym spotkaniu wyjechałam na 2 lata za granicę i więcej na grupę nie
              wchodziłam. Po moim powrocie dużo się tam zmieniło i jakoś przestało mnie to
              wciągać. Może podam kilka szczegółów tamtego spotkania. Ty (jeśli to ty) masz
              teraz ok. 30-32, na spotkaniu byłaś z mężem lub narzeczonym, zabójczo
              przystojnym mężczyzną który robił doskonałego grilla i osobiście nim dokarmiał
              wszystkie zapatrzone w niego panie:)) My w tym czasie rozmawiałyśmy, głównie o
              polskich ogrodach bylinowych w "angielskim" stylu. Miałaś taki wspaniały pomysł
              na rabatę bylinową w odcieniach bieli i błękitu, ciekawe czy udało ci sie to
              zrealizować? Ja nadal niestety nie mam własnego ogrodu ale eksperymentuję w
              ogrodzie rodziców. Może jeszcze jedna informacja - miałam ze soba psa, którego
              z pewnością pamiętasz...
              Pozdrawiam serdecznie - Ewa (albo Ewcia)
              • Gość: barbinator do Ewci, prywatne IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 02.03.04, 11:26
                Ewciu (a teraz jak widzę nawet "efciu", czyżby ta mała literka sugerowała
                zmianę zainteresowań...? :)) pamiętam cię doskonale, pamiętam też tamto
                spotkanie grupy ogrodowej - pierwsze w którym brałam udział i najbardziej
                udane. Duża w tym była zasługa naszego gospodarza i jego rewelacyjnego ogrodu -
                btw, nie wiem czy wiesz ale ten ogród został od tamtego czasu wielokrotnie
                obfotografowany przez wszelkie możliwe czasopisma fachowe. Miło mi słyszeć, że
                ta udana atmosfera to także zasługa mojego męża - słowo honoru, byłam tak
                zajęta naszą rozmową że w ogóle nie zwracałam uwagi na to co on tam robi,
                naprawdę uwodził swoim grillem nasze kolezanki??? No, chyba będę musiała sobie
                z nim poważnie porozmawiać :))
                Twojego psa naturalnie pamiętam... Jestem przyzwyczajona do tego, że wszelkie
                psy zakochują się we mnie od pierwszego wejrzenia i dlatego trudno było mi
                uwierzyć własnym oczom i ...uszom. Ale to była dla mnie dobra nauczka: lepiej
                nie przeceniać swojej umiejętności dogadywania się z psami, tamtym razem padło
                na stworzenie wielkości połowy porządnego kota :) ale mogło mi się to samo
                przydarzyć z dajmy na to kaukazem...
                Moja biało-niebieska rabata była naprawdę piękna, niestety w zeszłym roku coś
                siadło na ostróżkach, potem przerzuciło się także na goryczki i wysokie
                dzwonki. A ponieważ w międzyczasie podrosły okoliczne drzewa i pojawił się
                cień, więc teraz mam tam kolekcję funkii.
                Co słychać u ciebie? Udało ci się nauczyć szczepić drzewka? Jeśli nie, to moja
                oferta pomocy pozostaje aktualna...
                Pozdr. B.(E...)
                PS
                Faktycznie, na tym forum używam inicjału mojego pierwszego imienia - w realu
                natomiast posługuję się drugim, tym które znasz. Mieszkam obecnie w okolicach
                Bielska-Białej i zagadką pozostaje dla mnie dlaczego w moim IP pojawiają się
                Katowice (chociaż to może normalne, bo województwo jest to samo)

                • efcia5 Re: do Ewci, prywatne 06.03.04, 11:05
                  Bardzo przepraszam, że tak długo nie pisałam. Nie było mnie w domu przez kilka
                  dni, taką już mam pracę i dopiero teraz dorwałam się do komputera.Cieszę się
                  strasznie z naszego ponownego spotkania. Mam pewną propozycję - może napisz do
                  mnie na mój "gazetowy" adres? Sama bym tak zrobiła, ale widzę że jesteś
                  niezalogowana. Żałuję tylko, że nie wpadłysmy na siebie wcześniej bo w styczniu
                  siedziałam przez 2 tygodnie w Szczyrku na nartach (to pewno niedaleko ciebie,
                  nie wiedziałam, że wyprowadziłaś się z Gdańska) i po prawdzie to nudziłam się
                  jak mops :)) - mój chłopak jest fanatykiem desek a ja jeżdżę raczej dla
                  towarzystwa.
                  Pozdrawiam ja i mój pies Eklerek :)))
                  Ewa
    • mamalgosia Re: Czy gola dupa kobieca obraza? 02.03.04, 14:25
      zależy gdzie. Pod prysznicem nie, ale w sejmie jest chyba nie na miejscu
    • uri_ja Re: Czy gola dupa kobieca obraza? 03.03.04, 09:00

      ...kochana:TYŁECZEK ma kobieta, a nie dupę!!!!
      ******************************************
      myślę więc jestem- powiedziałam i zniknęłam!
      stary dowcip, wiem...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka