Gość: BRvUngern-Sternber
IP: *.bg.am.lodz.pl
05.03.04, 16:18
Coz to sie dzieje dzis od rana!!!ARAMAGEDON.Ostatnia Bitwa.W Sejmie debata na
temat KOBIET.Jarugo ruszylo do boju z referatem sprawozdawczym na temat
dyskryminacji kobiet.Posypaly sie komy przecinki i procenty.Czarno na bialym
(tfu jakie czarno na bialym) teczowo na czerwonym udowodnila ze kobiety w
Polsce to podludzie i jedynie ono Jarugo moze temu zaradzic.Po niej na
mownice wkroczyla Banach i zaczela miotac sie w konwulsjach.I potem szlo jak
z platka.Poslanka z Platformy zgodzila sie ze kobiet w polityce u nas za
malo.Oczywiscie nie zabraklo tez Andrzeja Leppera.ACH JAKIEZ PIORO TO
OPISZE!!!JAKAZ MUZYKA ODDA TE MELODIE!!!No i tradycyjnie poslanki z SLD z
towarzyszka Sosnowska na czele i tow.Blochowiak w tle.Jak na starych dobrych
zjazdach PZPR.Wrocily dawne czasy...Wszystko to czywiscie w zwiazku z dniem
kobiet.W zwiazku z nim i Manifa obawiam sie ze feminizm nie jest przygotowany
na nia intelektualnie w zwiazku z tym proponuja pomoc mu i podpowiedziec pare
okrzykow na temat.
Ksieza na ksiezyc-to tradycyjne.
Kler stop-ze skarbnicy madrosci Jerzego U.
Klerofaszyzm nie przejdzie(zapewne w orginale CLEROFASHISM NO PASARAN)-to w
zwiazku z UE jest to piekne zawolanie z kraju nieocenionego Sziraka oraz ze
skarbnicy rewolucji w Hiszpanii.
Czarni rece precz od sztuki(sztuki nie szczuki) to nowosc.
Konieczny tu bylby postulat ubrania sedziow na czerwono aby biednym
feministkom wyroki sadow i sale sadowe nie mylily sie zebraniami
episkopatu.Wtedy moze protestowaly by z sensem.Co wszystkim wyszlo by na
dobre...