Dodaj do ulubionych

Jestem łosiem?

IP: 150.254.112.* 29.03.04, 14:13
Od dwóch lat jestem, można powiedzieć, pełnoetatowym baby-sitterem. Pilnuję
czwórki dzieci, zmywam naczynia, czasem gotuję, w wolnych chwilach dokonuję
bieżących napraw i uprawiam ogród. Od pewnej zdeklarowanej feministki
dostałem pluszowego ŁOSIA. Do czego ta aluzja? Czy ktoś może mi
wyjaśnić "symbolikę ŁOSIA w filozofii feministycznej" zanim zdecyduję się
zostać ŚWINIĄ (męską i szowinistyczną) ???
Obserwuj wątek
    • ala100 Re: Jestem łosiem? 31.03.04, 16:48
      Gość portalu: łoś? napisał(a):

      > Od dwóch lat jestem, można powiedzieć, pełnoetatowym baby-sitterem. Pilnuję
      > czwórki dzieci, zmywam naczynia, czasem gotuję, w wolnych chwilach dokonuję
      > bieżących napraw i uprawiam ogród. Od pewnej zdeklarowanej feministki
      > dostałem pluszowego ŁOSIA. Do czego ta aluzja? Czy ktoś może mi
      > wyjaśnić "symbolikę ŁOSIA w filozofii feministycznej" zanim zdecyduję się
      > zostać ŚWINIĄ (męską i szowinistyczną) ???

      Łoś to chyba oferma, tuman. Dlaczego szukasz jakiegoś "feministycznego"
      znaczenia. A ta "zadeklarowana feministka" nie jest żadną feministką, tylko
      zwyczajną chamką. Ja, co prawda, w Twoje istnienie nie wierzę, ale gdybyś
      jednak istniał, to byłbyś przecież ucieleśnieniem zupełnie skrajnych
      feministycznych dążeń do równouprawnienia. Ala
      • Gość: miłka Re: Jestem łosiem? IP: *.chello.pl 31.03.04, 17:37
        Dlaczego podarowanie komuś pluszowego łosia miałoby być chamstwem? Czy ty Ala
        żeś się nie wyspała? Czy wstałaś lewą nogą?
      • tad9 Re: Jestem łosiem? 31.03.04, 23:14
        ala100 napisała:

        > Ja, co prawda, w Twoje istnienie nie wierzę, ale gdybyś
        > jednak istniał, to byłbyś przecież ucieleśnieniem zupełnie skrajnych
        > feministycznych dążeń do równouprawnienia.

        Nie chcę Cię martwić, ale zwracanie się do kogoś, w kogo istnienie się nie
        wierzy to objaw dość niepokojący.
        • Gość: łoś Re: tad9 IP: 150.254.112.* 05.04.04, 16:59
          > Nie chcę Cię martwić, ale zwracanie się do kogoś, w kogo istnienie się nie
          > wierzy to objaw dość niepokojący

          Tak zupełnie z innej beczki, to chyba połowa "wierzących" w Polsce to właśnie
          robi...
      • Gość: łoś? do Ali100 IP: 150.254.112.* 05.04.04, 16:56
        "Ja, co prawda, w Twoje istnienie nie wierzę - JA TEŻ, PRAWDĘ MÓWIĄC - ale
        gdybyś
        > jednak istniał, to byłbyś przecież ucieleśnieniem zupełnie skrajnych
        > feministycznych dążeń do równouprawnienia" - też mi się tak wydaje, więc całą
        sytuację traktuję jako typową dla feminizmu (a może tylko: feministek)
        niekonsekwencję: jak facet nie dzieli obowiązków domowych to jest ŚWINIA, a jak
        się w domu u-dzieli - to ŁOŚ. QED
    • Gość: miłka Re: Jestem łosiem? IP: *.chello.pl 31.03.04, 17:40
      dlaczego w podarowaniu pluszowej zabawki doszukujesz się aluzji? Czy to nie
      paranoja? Pluszowy łoś czy inne zwierzątko jest tylko i wyłącznie wyrazem
      ciepła i sympatii.

      PS. Bardzo lubię łosie. Fajne zwierzaki. Widziałam na żywo w lesie. Ogromne.
      • tad9 Re: Jestem łosiem? 31.03.04, 23:16
        Gość portalu: miłka napisał(a):

        > dlaczego w podarowaniu pluszowej zabawki doszukujesz się aluzji? Czy to nie
        > paranoja?

        Zwracam uwagę miłko, ale jeśli "doszukiwanie się aluzji" jest objawem paranoi,
        to wszystkie feministki z tą ich całą "hermeneutyką podejrzeń" winny być
        odstawione ciupasem do wariatkowa.
        • Gość: barbinator Re: Jestem łosiem? IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 01.04.04, 10:03
          Miłka nie napisała, ze każde doszukiwanie się aluzji to paranoja, tylko że
          doszukiwanie się aluzji w podarowaniu komuś pluszaka jest paranoją.
          Widzę Tad, że idziesz w ślady Wilka: on też zaczynał od wyjmowania zdań z
          kontekstu aż doszedł do wyjmowania pasujących słów z niepasującego zdania...;))

          Pozdr. B.
      • ala100 Re: Jestem łosiem? 01.04.04, 13:43
        Gość portalu: miłka napisał(a):

        > dlaczego w podarowaniu pluszowej zabawki doszukujesz się aluzji? Czy to nie
        > paranoja? Pluszowy łoś czy inne zwierzątko jest tylko i wyłącznie wyrazem
        > ciepła i sympatii.

        A,no to poczytaj sobie:

        www.google.pl/search?q=%22ty+%C5%82osiu%22&ie=UTF-8&oe=UTF-8&hl=pl&btnG=Szukaj+z+Google&lr=lang_pl

        Radziłabym jednak więcej wyczucia w wyborze zwierzątek. Badałam kiedyś
        sprawę "łosia", stąd moje zainteresowanie wątkiem. Zauważ, że jeśli wątek jest
        autentyczny, to chłopak czuje w związku ze sprawą pewien dyskomfort, bo inaczej
        by nie napisał. Jeśli wątek jest prowokacją, to autor uważa osobę w niej
        opisaną za łosia. No, jakiś tam problem łosia istnieje. Ala
    • dokowski Czy twoja umowa o pracę zezwala na takie ... 01.04.04, 14:22
      Gość portalu: łoś? napisał(a):

      > Od dwóch lat jestem, można powiedzieć, pełnoetatowym baby-sitterem. Pilnuję
      > czwórki dzieci, zmywam naczynia, czasem gotuję, w wolnych chwilach dokonuję
      > bieżących napraw i uprawiam ogród.

      ... skamlenie przez Internet? Czy w zakres twoich obowiązków wchodzi analiza
      symboliki związanej z łosiem? Czy przypadkiem nie powineś zamiast za dużo
      myśleć to zająć się robotą? Od myślenia jest twoja szefowa. Spytaj lepiej ją
      bezpośrednio, co symolizuje zabawka z łosiem, a jeśli nie masz na to dość
      śmaiałości, to poproś kogoś, nie ją spyta.
      • Gość: łoś Re: Czy twoja umowa o pracę zezwala na takie ... IP: 150.254.112.* 05.04.04, 17:08
        Moja Szefowa jest kobietą normalną i feministyczne odloty są jej całkowicie
        obce. Poza tym nie skamlam, tylko próbuję znaleźć odrobinę logiki w feminiźmie.
        • dokowski Na pewno analiza łosia nie pomoże Ci w tym 05.04.04, 23:49
          Gość portalu: łoś napisał(a):

          > próbuję znaleźć odrobinę logiki w feminiźmie.
      • Gość: łoś Re: Czy twoja umowa o pracę zezwala na takie ... IP: 150.254.112.* 05.04.04, 17:13
        poza tym gdyby to moja szefowa pozwoliła sobie na taki wybryk, to już nie
        byłaby moją szefową...
        • dokowski Jaki wybryk? 05.04.04, 23:50
          Gość portalu: łoś napisał(a):

          > poza tym gdyby to moja szefowa pozwoliła sobie na taki wybryk, to już nie
          > byłaby moją szefową...
    • Gość: mmm Re: Jestem łosiem? IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 01.04.04, 14:28
      to jakis idiotyzm z tymi aluzjami. czy podarowanie maskotki - prosiaczka
      oznacza: "jestes swinia". jedna dziewczyna na taki prezent zareagowala obraza
      bo uznala, ze facet uwaza, ze jest za gruba. ostatecznie prosiaczek tafil do
      mnie, z czego sie bardzo ciesze, mimo ze byl to prezent przechodni, hi hi
      • Gość: łoś Maskotka bezaluzyjna? IP: 150.254.112.* 05.04.04, 17:20
        W handlu można natrafić na pluszaka, który wygląda jak krótkonogi struś, który
        po zdjęciu czapeczki(na której są naszyte oczy i dziób) okazuje sie być wielkim
        penisem (jakieś 70 cm). Prezent bezaluzyjny?
        • Gość: miłka Re: Maskotka bezaluzyjna? IP: *.chello.pl 05.04.04, 18:06
          No cóż. Nie pisałeś, że twój łoś się otwiera, a ni co ma w środku.
    • losiu4 Re: Jestem łosiem? 06.04.04, 12:23
      Gość portalu: łoś? napisał(a):

      > ...Od pewnej zdeklarowanej feministki
      > dostałem pluszowego ŁOSIA. Do czego ta aluzja? Czy ktoś może mi
      > wyjaśnić "symbolikę ŁOSIA w filozofii feministycznej" zanim zdecyduję się
      > zostać ŚWINIĄ (męską i szowinistyczną) ???

      nie wiem czy aluzja, czy też nie :) ja na ten przykład jestem Łosiem i jestem z
      tego dumny :) a moja żonka robi mi pyszne śniadania do pracy oraz obiadki po. I
      jet fajnie

      Pozdrawiam

      Losiu

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka