Gość: łoś?
IP: 150.254.112.*
29.03.04, 14:13
Od dwóch lat jestem, można powiedzieć, pełnoetatowym baby-sitterem. Pilnuję
czwórki dzieci, zmywam naczynia, czasem gotuję, w wolnych chwilach dokonuję
bieżących napraw i uprawiam ogród. Od pewnej zdeklarowanej feministki
dostałem pluszowego ŁOSIA. Do czego ta aluzja? Czy ktoś może mi
wyjaśnić "symbolikę ŁOSIA w filozofii feministycznej" zanim zdecyduję się
zostać ŚWINIĄ (męską i szowinistyczną) ???