katonzwybiorczej
31.10.10, 11:03
dlaczego środowiska lewackie, a także feministki tak bardzo są za in-vitro? Gdy jest dyskusja o aborcji lewacy krzyczą, że najpierw trzeba się zająć dziećmi , które już przyszły na świat. A przecież w Polsce jest tyle dzieci czekających na adopcje. Dlaczego podczas dyskusji o in-vitro feministki nie krzyczą, że najpierw trzeba się zatroszczyć o dzieci , które już są, a potem niech nasze biedne państwo dopłaca miliony na rozmnażanie "na szkle" czyli in-vitro.
O fakcie, że bezpłodność częściowo wynika z chemicznej antykoncepcji (która według lewaków, też powinna być finansowana przez państwo) nawet nie wspominam.