bene_gesserit
23.12.10, 20:27
Gazety lament nad mlodzieżą:
Co czwarty chłopiec w ogóle nie czyta książek. A dziewczynki przeciwnie - większość po lekturę sięga chętnie. I ta różnica między płciami się pogłębia
...
"Gazeta" poznała jeszcze nieopublikowane wyniki. Przeprowadzone w maju ankiety sprawdzały chęć do czytania książek 1472 uczniów trzecich klas z 70 gimnazjów w całym kraju, w połowie dziewcząt i chłopców, na wsi i w miastach. Badacze porównali wyniki z takimi samymi sprzed siedmiu lat.
14 proc. ankietowanych chłopców i dziewcząt przyznało, że nie czyta książek w ogóle. Ale to chłopcy wypadli dramatycznie źle: co czwarty 15-latek przyznał, że nie czyta żadnych książek. Tylko 4 proc. dziewcząt zadeklarowało to samo.
- To alarm dla oświaty - uważa socjolog dr Zofia Zasacka z Instytutu Książki i Czytelnictwa w Bibliotece Narodowej, autorka badań. Jej zdaniem to, że młodzież przestaje czytać, wpłynie negatywnie na ich dorosłe życie. - Chodzi o czytanie dłuższych tekstów ze zrozumieniem. To niezbędne np. do czytania i rozumienia umów, np. kredytowych. Ważne również na rynku pracy, bo coraz mniej jest zawodów niepiśmiennych - mówi socjolog. (Yhy, jakby umowy o prace byly nie wiadomo jak skomplikowane, a umowy kredytowe rozumial ktokolwiek poza bankowcami).
...
Badania dr Zasackiej z Biblioteki Narodowej pokazują, że różnice między chłopcami a dziewczętami się pogłębiają. Ponad 81 proc. dziewcząt mówi, że czyta książki w czasie wolnym, a więc nie tylko lektury. To wynik podobny do tego sprzed siedmiu lat. Chłopcy w tym czasie odsunęli się od książek - tylko 56 proc. z nich czyta w czasie wolnym. Siedem lat temu przyznawało się do tego 62 proc.