Tylko w spódnicach

22.04.11, 11:52
Światowa Federacja Badmintona wprowadza obowiązek noszenia spódniczek przez zawodniczki:

www.sport.pl/inne/1,64998,9483059,Badminton__Obowiazkowe_spodniczki__ale_dopiero_za.html
"- Kiedy zakładam spódniczkę, nie wiem jak mam grać - stwierdziła mistrzyni olimpijska w deblu Chinka Yu Yang.

Federacja ma nadzieję, że panie w spódniczkach uatrakcyjnią dyscyplinę, przyciągną kibiców i sponsorów."
    • znana.jako.ggigus jak zwykle 22.04.11, 11:58
      kobiety w sporcie to takie kwiatuszki, co maja przyciagnac uwage. nic dodac, nic ujac.
      • pavvka Re: jak zwykle 22.04.11, 13:12
        Pewnie chcą wziąć przykład z tenisa kobiecego, który faktycznie sprzedaje się przez seksapil i interes kręci się nieźle. Ale jednak noszenie spódniczek przez tenisistki wynika z tradycji i przymusu nie ma. Są wyjątki, które grają w spodenkach.
        • znana.jako.ggigus Re: jak zwykle 22.04.11, 13:39
          no i nie wszystkie tenisitki sa seksi.
          eh, szkoda, bylam kiedys mistrzynia badmingtona w podworkowych igrzyskach, moze powinnam byla wtedy wziac sie za kariere i dzis bym sie wypowiadala, jako weteranka bamingtona
          • eat.clitoristwood Re: jak zwykle 22.04.11, 15:35
            A nie babingtona?

            Na Twoim miejscu pozostałbym przy kometce. ;P
            • mezyunah Re: jak zwykle 24.04.11, 12:44
              badmintona, jesli juz
        • easz Re: jak zwykle 23.04.11, 00:30

          Seksapil (w sporcie), to nie spodniczki, co innego dziala na publike. Mezczyzn i Malysz podniecal imo, ale ktory to przyzna.
          Ale jesli juz tradycyjnie, to moze nowa swiecka tradycja - burkini. Przyciagna sponsorow ze wschodu... To jest takie wlasnie myslenie.

          Seks lezy wszedzie, mozna sie potknac o gola de na co drugiej reklamie, w co drugiej witrynie sklepowej itd. Tylko wyciagac rece i brac. Tymczasem wciaz takie glupie pomysly ludzi nachodza i podniecaja sie przy tym az do slinotoku.
    • bene_gesserit Re: Tylko w spódnicach 22.04.11, 12:08

      Mezczyzni w spodniczkach tez by uatrakcyjnili dyscyplinę, przyciagneli kibicow i sponsorow.
      • jael53 Re: Tylko w spódnicach 22.04.11, 12:51
        Cudne :-) - Koszykarze i siatkarze w kiltach... chyba bym zaczęła oglądać transmisje rozgrywek.
        • mijo81 Re: Tylko w spódnicach 22.04.11, 16:48
          Ty może tak ale nie panowie biznesmeni z grubymi portfelami ......
          • strikemaster Re: Tylko w spódnicach 22.04.11, 19:55
            A cvo im w kiltach przeszkadza?
            • mijo81 Re: Tylko w spódnicach 22.04.11, 20:41
              Bo panowie biznesmeni z gubymi portfelami przychylniejszym okiem patrzą na spódniczki niż na kilty .... sam wiesz dlaczego
              • strikemaster Re: Tylko w spódnicach 22.04.11, 21:17
                Skoro mają wypasione portfele, spódniczek wraz z właścicielkami im nie brakuje, dużo bardziej powabnych niż napakowane sportsmenki. No chyba, ze oni wlaśnie w takim, muskularnych, często prawie męskich, jak NRDowskie sztangistki gustują?
          • jael53 Re: Tylko w spódnicach 23.04.11, 11:16
            Prezesostwo koncernów reklamowych i medialnych myśli o punktach procentowych oglądalności. Sposób na wzrost tejże o 4 punkty to dobry sposób. Zatem, panowie, kilty mogą być bliżej, niż się wydaje.
            • strikemaster Re: Tylko w spódnicach 23.04.11, 12:49
              > Prezesostwo koncernów reklamowych i medialnych myśli o punktach procentowych og
              > lądalności. Sposób na wzrost tejże o 4 punkty to dobry sposób. Zatem, panowie,
              > kilty mogą być bliżej, niż się wydaje.

              Gdyby tak było, różne Reale i inne Stonki byłyby od dawna pełne kiltów w promocyjnych cenach, bo popyt jakiś już istnieje, a podaży w Polsce praktycznie nie ma. Jest problem, biznesmeni są zwykle asekurantami, nie ryzykują, chyba, ze chodzi o niepewny kredyt, te daja bez opamiętania.
      • maitresse.d.un.francais zmienić stroje do piłki kopanej! 22.04.11, 17:40
        Mezczyzni w spodniczkach tez by uatrakcyjnili dyscyplinę, przyciagneli kibicow i sponsorow.

        To być może niekoniecznie, ale stanowczo optuję za wprowadzeniem do piłki kopanej dopasowanych koszulek i takichże krótkich spodenek.

        Bo to, w czym oni biegają, wygląda groteskowo.

        No i sponsorki zaraz się znajdą.
        • mijo81 Re: zmienić stroje do piłki kopanej! 22.04.11, 20:44
          Sposorki to by się i może znalazły ale ale dla zawodników, ale pamowie działacze wolą przyciągać nie sponsorki ale mężów tych sponsorek ... będą mieć więcej kasy
        • bene_gesserit Re: zmienić stroje do piłki kopanej! 23.04.11, 02:28
          Sponsorzy ida nie za swoim gustem, ale za publiką. Sportowcy w spodnicach przyciagneli by publiki, ze ha.
    • eat.clitoristwood Ale ale... 22.04.11, 15:37
      właściwie miałem pomysł wzbogacić (właściwie zubożyć) i oprócz spódniczek wprowadzić bottomlesy. Było jeszcze bardziej fascynująco. Jeszcze bardziej.
      • maitresse.d.un.francais Re: Ale ale... 22.04.11, 17:41
        dowcip na poziomie wczesnej podstawówki
        • eat.clitoristwood Re: Ale ale... 22.04.11, 17:44
          maitresse.d.un.francais napisała:
          > dowcip na poziomie wczesnej podstawówki

          Zabrakło emłotykonu, przepraszam.
          • maitresse.d.un.francais Re: Ale ale... 22.04.11, 17:59
            eat.clitoristwood napisał:

            > maitresse.d.un.francais napisała:
            > > dowcip na poziomie wczesnej podstawówki
            >
            > Zabrakło emłotykonu,
            > przepraszam.

            z emłotykonem na tym samym poziomie
            • eat.clitoristwood Re: Ale ale... 22.04.11, 19:25
              maitresse.d.un.francais napisała:
              z emłotykonem na tym samym poziomie

              Cóż, jaśniej już nie potrafię, niemniej spróbuję.
              Jak myślisz, dlaczego dopisałem na końcu "Jeszcze bardziej." ?
              Otóż miało to oznaczać, że zdanie poprzedzające jest drwiną, drwiną z ewentualnego propagatora damskiego tenisa bez majtek.
              Czy to takie niezrozumiałe?
              • eat.clitoristwood Re: Ale ale... 22.04.11, 19:27
                "Jeszcze bardziej" to oczywiście nawiązanie do sceny z "Rejsu".
                Tak gwoli ścisłości.
                • maitresse.d.un.francais Re: Ale ale... 22.04.11, 19:46
                  eat.clitoristwood napisał:

                  > "Jeszcze bardziej" to oczywiście nawiązanie do sceny z "Rejsu".
                  > Tak gwoli ścisłości.

                  Gwoli ścisłości nie oglądałam "Rejsu".

                  Co do niezrozumiałości - 30% przekazu to słowo, 70% to przekaz niewerbalny (gesty, mimika). W necie mamy jedynie owe 30%, zatem o niezrozumienie łatwo.
                  • eat.clitoristwood Re: Ale ale... 22.04.11, 19:55
                    www.youtube.com/watch?v=SoPdF442QB0&feature=related
        • gotlama Re: Ale ale... 24.04.11, 14:37
          Zupełnie jak nakaz grania w kusych spódniczkach albo szortach, które niedługo zaczną przypominać stringi, choć panowie w tych samych dyscyplinach sportu noszą bardziej zakrywającą odzież. Przykład: sprint - panie chyba niedługo będą w bikini biegać, siatkówka - stroje damskie nie będą się różnić od siatkówki plażowej, skok wzwyż - też widać taką tendencję.
          I presja społeczna na negliż.
          pół roku temu miałam awanturę na basenie - używam fajnego kostiumu ale .... no właśnie ale - kostium nie ma powycinanych okolic bikini tylko obcisłe nogawki. Coś tego typu tylko rozmiar już niestety trochę większy.
          www.hike.pl/product.php?productid=18611&cat=0&page=4
          Rozwalił mnie komentarz obsługi - przecież pani nie wygląda jak kaszalot, to po co te nogawki. Na końcu języka miałam "a g. wam do tego". Chłodniutko tylko spytałam - "czy chcą również za mnie decydować jakie majtki mam nosić, może jakieś referendum w tej sprawie?"
          Po żądaniu, by odmowa wstępu została pisemnie potwierdzona, albo dzwonię po lokalną prasę, coś tam brzydkiego zostało pod nosem przeżute, ale poszłam popływać.
          Chyba były jakieś służbowe ustalenia w sprawie takich kostiumów, bo więcej mi się tam podobna aferka nie przytrafiła.
          Wkurza mnie ta presja na negliżowanie - jak się jeden z drugim chce pogapić czy pani wszystkie cztery policzki ma jędrne i upudrowane - niech sobie świerszczyk kupi albo MTV włączy.
          Tak więc eat ma sporo racji wyskakując z pomysłem sansdessousów. To ta sama półeczka co nakaz minióweczek.

          Pokazuje się tyle, ile się chce pokazać nie obrażając nadmiernie uczuć estetycznych i emocji innych osób. Zasłania się tyle ile się chce zasłonić nie naruszając zasad higieny i bezpieczeństwa. Presja na zawodniczki łamie te obydwie proste zasady wolności wyboru*

          *Proszę mnie tu na pogaduszki typu " gdzie się kończy wolność jednego człowieka, a zaczyna wolność drugiego", nie wyciągać, bo tego najtęższe głowy od paru tysięcy lat nie wymyśliły.
          Mnie się marzy społeczeństwo w którym każdy chce tyle samo wolności w stosunku do reszty ile otrzymuje od reszty w stosunku do siebie.

          Wyśmigaj tam jutro kogo lubisz ;) Miłych Świąt wszystkim forumowiczom.




          • easz Re: Ale za to w kombinezonach... 25.04.11, 14:51
            Władze międzynarodowego komitetu olimpijskiego zgodziły się włączyć skoki narciarskie kobiet do programu zimowych igrzysk w Soczi. Odbywać się będą także Puchary Świata w tej dyscyplinie. Jeden z pierwszych rozegrany zostanie za kilka miesięcy w Szczyrku!

            Więcej... wyborcza.pl/1,75248,9414109,Dziewczyny_przestana_zazdroscic_Malyszowi.html#ixzz1KXiDqQA5

            JOU!
          • kocia_noga Re: Ale ale... 25.04.11, 15:01
            Islam dąży do zakrycia kobiecego ciała, kultura Zachodu - do roznegliżowania, ale też nie takiego, jakie ono jest, tylko w postaci spreparowanej, żeby jak najmniej przypominało ciało dorosłej kobiety.
          • takisobienik Re: Ale ale... 26.04.11, 12:54
            > Rozwalił mnie komentarz obsługi - przecież pani nie wygląda jak kaszalot, to po
            > co te nogawki. Na końcu języka miałam "a g. wam do tego". Chłodniutko tylko sp
            > ytałam - "czy chcą również za mnie decydować jakie majtki mam nosić, może jakie
            > ś referendum w tej sprawie?"
            > Po żądaniu, by odmowa wstępu została pisemnie potwierdzona, albo dzwonię po lok
            > alną prasę, coś tam brzydkiego zostało pod nosem przeżute, ale poszłam popływać.

            Przyznam, że mnie też ta historia rozwaliła. Nie chcieli Cię wpuścić na basen?
            • maitresse.d.un.francais Re: Ale ale... 26.04.11, 16:03

              > pływać.
              >
              > Przyznam, że mnie też ta historia rozwaliła. Nie chcieli Cię wpuścić na basen?

              Może coś im się pokręciło. Jest tendencja, żeby nie wpuszczać na basen osób w LUŹNYCH gaciach, ze względów higienicznych. Gacie forumki nie były luźne, ale może obsługa się nie douczyła, a może liczyła na niedouczenie pływaczki.
    • berta-death Re: Tylko w spódnicach 08.05.11, 15:46
      Te zawody sportowe kobiece to od dawna zaczynają wyglądać jak rozszerzona działalność dziewcząt z Moulin Rouge. Nie zdziwiłabym się jakby warunkiem koniecznym do robienia kariery sportowej było przejście przez łóżko działaczy sportowych, którzy oceniają przydatność panien do zawodu. Większość z nich zakończenie kariery wieńczy sesją w playboyu albo innej tego typu gazetce.

      A stroje siatkarek plażowych czy gimnastyczek nie mają żadnego uzasadnienia sportowego. Niedługo wrócimy do szlachetnej starogreckiej tradycji występowania na zawodach nago.
      • pochodnia_nerona Re: Tylko w spódnicach 09.05.11, 18:43
        Wszystko dlatego, że od pewnego czasu na pierwszym miejscu nie jest talent, czy osiągnięcia, ale wygląd. Tenisistki, pływaczki, biegaczki - muszą być laskami. I obowiązkowo Playboy po zdobyciu jakiegoś medalu. To oznacza, że mimo wszystko, wciąż ocenia się kobietę po tym, jak wygląda, a nie co robi. Nie namawiam do bycia fleją czy niedbania o siebie, ale już mnie to powoli wkrv...
Pełna wersja