troppo_bella
12.05.11, 10:53
"Jestem realistą, nie romantykiem, wiem, że pierwsza połowa meczu jest dla PJN nieudana - przyznaje w Kontrwywiadzie RMF FM przewodnicząca PJN Joanna Kluzik-Rostkowska. - Jestem odpowiedzialnym politykiem, rozważam rozwiązania B, C lub D, ale zawsze gra się do 90 minut i PJN nie zejdzie z boiska przed drugą połową - dodaje. - Nie prowadziłam żadnych rozmów z PO. Od wielu lat pytają mnie, ale w ostatnich dniach nie dostałam żadnej oferty transferu - mówi".
Wiem, że temat końcówek bywa tu często wałkowany, ale przyznam, że lektura tej wypowiedzi mnie zmroziła. I realistka, i romantyczka to słowa zakorzenione w polszczyźnie, co do polityczki można by dyskutować. Poza tym nazywaniem się męskimi mianami, Kluzik posługuje się tu kilkakrotnie metaforą meczu piłkarskiego, jakby do tych męskich nazw musiała jeszcze używać męskich środków wyrazu.
Całość tu:
wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Kluzik-Rostkowska-nie-pije-wina-ze-Schetyna,wid,13400340,wiadomosc.html