Dodaj do ulubionych

feminizm to liberalizm

IP: *.mofnet.gov.pl 10.07.01, 15:49
Czy kto słyszał nazwę "liberałka" lub "liberalica". Mężczyźni o pewnych
poglądach to liberałowie, a kobiety o podobnych poglądach, to feministki.
Skończmy wreszcie z demonizowaniem feminizmu i feministek. Każdy uczciwy
liberał sympatyzuje z feminizmem, nawet jeśli czasem bywa ten feminizm naiwny
lub skrajny. Kobiety mają mniej doświadczenia w polityce niż mężczyźni, dlatego
wyrażają swoje poglądy czasem niezgrabnie. Ale niech ktoś znajdzie lepszą nazwę
na kobietę-liberała niż feministka - a przyczyni się bardzo do równouprawnienia.
Obserwuj wątek
    • malwinamalwina Re: feminizm to liberalizm 12.07.01, 14:56
      az zerknelam skad piszesz ! w kraju gdzie mieszkam liberal jest konserwatysta a demokrata
      (ewentualnie) feminista.
      nie znam liberala feministy !
      co sie dzieje ? Pojecia nie te same ? Jak tu o polityce rozmawiac ???
      • Gość: doku Kochana Malwino, uściślamy pojęcia. IP: *.mofnet.gov.pl 03.10.01, 13:27
        malwinamalwina napisał(a):

        > w kraju gdzie mieszkam liberal jest konserwatysta a demokrata
        > (ewentualnie) feminista.
        > nie znam liberala feministy !
        > co sie dzieje ? Pojecia nie te same ? Jak tu o polityce rozmawiac ???

        Demokracja to taki ustrój, gdzie większość może przegłosować każdą, nawet złą
        ustawę. Demokracja liberalna, to taki ustrój, gdzie większość nie może
        przegłosować niektórych ustaw, np. takich, które wprowadzałyby prześladowania
        mniejszości. Demokracja liberalna, to demokracja ograniczona przez liberalną
        konstytucję, aby większoć nie mogła powtórzyć tego, co zrobiła partia Hitlera.
        Liberał, to człowiek, który ceni wolność bardziej niż demokrację.

        A jak to się ma do feminizmu? Z pozoru mogłoby sie wydawać, że kobiety są w
        większości, więc feministki powinny być demokratkami. Ale gdyby tak było, to
        dlaczego kobiety w demokratycznych głosowaniach nie przegłosują mężczyzn, nie
        odbiorą im władzy i nie uchwalą korzystnych dla siebie ustaw? Odpowiedź jest
        taka, że w praktyce kobiety są mniejszością, gdyż z natury swojej mniej
        interesują się walką o władzę i polityką, a więcej uwagi poświęcają dzieciom niż
        mężczyźni. W demokratycznych wyborach to mężczyźni przegłosowują kobiety i
        dlatego feministki nie mogą być demokratkami, ale liberałkami. Tylko gwarancje
        wolności dla mniejszości są gwarancjami równouprawnienia kobiet.
        • Gość: Agata Re: Kochana Malwino, uściślamy pojęcia. IP: *.grzegorzki.sdi.tpnet.pl 29.10.01, 21:55
          Głosować można tylko na listy, które są wystawione przez partie, w których
          decydujaca rolę mają mężczyźni. I w tym klops. Dlatego cała ta dyskusja o
          parytecie na listach: nie mozna wybrać kobiety, nawet, jesli się chce.

          pozdrawiam
          • Gość: curious Re: Kochana Malwino, uściślamy pojęcia. IP: *.uni-forst.gwdg.de 30.10.01, 10:14
            Gość portalu: Agata napisał(a):

            > Głosować można tylko na listy, które są wystawione przez partie, w których
            > decydujaca rolę mają mężczyźni. I w tym klops. Dlatego cała ta dyskusja o
            > parytecie na listach: nie mozna wybrać kobiety, nawet, jesli się chce.

            To okropne!
            Zalozcie siostry partie TYLKO I WYLACZNIE dla kobiet, zdabadzcie poparcie spoleczenstwa i przejmijcie wladze.
            Zabrania wam ktos tego?
    • Gość: nb Re: feminizm to liberalizm IP: 194.203.162.* 15.08.01, 17:18
      Gos´c´ portalu: doku napisa?(a):

      > Skon´czmy wreszcie z demonizowaniem feminizmu i feministek. ... nawet jes´li czasem bywa ten
      feminizm naiwny lub skrajny.

      to wlasnie skrajny feminizm nadaje slowu "feministka" negatywne zabarwienie.
      przyklad (zabawny): radykalne feministki (chyba w USA) walczac o PC w jezyku chcialy zeby
      przemianowac "manhole" (wlot do studzienki kanalizacyjnej) na "womanhole" :-)))
      • Gość: Mania Re: feminizm to liberalizm IP: *.acn.waw.pl 24.08.01, 20:24
        witam,
        feminizm to JEST klasyczny liberalizm doprowadzony do logicznego konca-
        liberalne deklaracje polityczne mowia o rownowsci wszystich ludzi- i proces
        demokratyzacji, (zapoczatkowany w czasach rewolucji mieszczanskich trwa do
        naszych czasow) polega na rozszerzaniu tego pojecia na coraz to szersze grupy
        ludzi.
        papa
        M
        • Gość: ts Re: feminizm to liberalizm IP: *.spectrumhr.com 29.08.01, 20:56
          tak, tylko ze feminizm w obecnej chwili dawno juz przeszedl etap walki o
          rownouprawnienie. chodzi raczej o posiadanie wszystkich przywilejow plynacych z
          bycia mezczyzna przy zachowaniu wszystkich przywilejow wiazanych z byciem
          kobieta. w tej postaci feminizm nie ma nic wspolnego z liberalizmem.
          • Gość: Mania Re: feminizm to liberalizm IP: *.intercafe.bytom.pl 13.09.01, 17:34
            Gość portalu: ts napisał(a):

            > tak, tylko ze feminizm w obecnej chwili dawno juz przeszedl etap walki o
            > rownouprawnienie. chodzi raczej o posiadanie wszystkich przywilejow plynacych z
            >
            > bycia mezczyzna przy zachowaniu wszystkich przywilejow wiazanych z byciem
            > kobieta. w tej postaci feminizm nie ma nic wspolnego z liberalizmem.

            hej, mozesz dac konkretne przyklady? Podyskutujmy!
            M
            • Gość: curious Re: feminizm to liberalizm IP: *.uni-forst.gwdg.de 18.09.01, 10:18
              Prosze bardzo. Nie slyszalem aby feministki walczyly o OBOWIAZEK sluzby wojskowej dla kobiet albo o
              PODNIESIENIE wieku emerytalnego dla kobiet (wzglednie obnizenie wikeu emerytalnego mezczyzn).
              To tyle na poczatek.
              • Gość: kathy Re: feminizm to liberalizm IP: 195.117.174.* 18.09.01, 10:24
                Gość portalu: curious napisał(a):

                > Prosze bardzo. Nie slyszalem aby feministki walczyly o OBOWIAZEK sluzby wojskow
                > ej dla kobiet

                Nie, za to ja jestem za ZNIESIENIEM OBOWIĄZKU ZASADNICZEJ SŁUŻBY WOJSKOWEJ DLA
                MĘŻCZYZN ( zamiast tego armia zawodowa, oczywiście otwarta również dla kobiet)
                albo o
                > PODNIESIENIE wieku emerytalnego dla kobiet
                co do mnie jestem za, wcześniejsza emerytura to żaden cholerny przywilej, po
                prostu niższa emerytura.
                (wzglednie obnizenie wikeu emerytaln
                > ego mezczyzn).
                > To tyle na poczatek.
                AS co powiesz o przywileju rodzenia dzieci?
                • Gość: curious Re: feminizm to liberalizm IP: *.uni-forst.gwdg.de 18.09.01, 17:38
                  Gość portalu: kathy napisał(a):

                  > Gość portalu: curious napisał(a):
                  >
                  > > Prosze bardzo. Nie slyszalem aby feministki walczyly o OBOWIAZEK sluzby wo
                  > jskow
                  > > ej dla kobiet
                  >
                  > Nie, za to ja jestem za ZNIESIENIEM OBOWIĄZKU ZASADNICZEJ SŁUŻBY WOJSKOWEJ DLA
                  > MĘŻCZYZN ( zamiast tego armia zawodowa, oczywiście otwarta również dla kobiet)

                  Nie chcialbym byc niegrzeczny, ale to za czym ty jestes ma tutaj male znaczenie. Chodzi o caly ruch
                  feministyczny, nie o jednostki. Co tam sobie pojedynczo myslicie sie nie liczy - liczy sie to o co walczy (lub
                  NIE walczy) caly ruch. A o obowiazek sluzby wojskowej dla kobiet wzgl. o jego calkowite zniesienie
                  feministki nie walcza. Takie sa fakty.

                  > > PODNIESIENIE wieku emerytalnego dla kobiet
                  > co do mnie jestem za, wcześniejsza emerytura to żaden cholerny przywilej, po
                  > prostu niższa emerytura.
                  Znowu - dla ciebie to moze i nie przywilej, ale sa osoby dla ktorych bylby to przywilej. Zreszta dlaczego
                  feministki nie walcza o ZROWNANIE wieku emerytalnego?


                  > AS co powiesz o przywileju rodzenia dzieci?
                  A przepraszam to jest wogole przywilej? Czyj? Kobiet (ze moga) czy mezczyzn ( ze nie musza)?
                  • Gość: kathy Re: feminizm to liberalizm IP: 195.117.174.* 19.09.01, 10:52
                    Gość portalu: curious napisał(a):

                    > Gość portalu: kathy napisał(a):
                    >
                    > > Gość portalu: curious napisał(a):
                    > >
                    > > > Prosze bardzo. Nie slyszalem aby feministki walczyly o OBOWIAZEK sluz
                    > by wo
                    > > jskow
                    > > > ej dla kobiet
                    > >
                    > > Nie, za to ja jestem za ZNIESIENIEM OBOWIĄZKU ZASADNICZEJ SŁUŻBY WOJSKOWEJ
                    > DLA
                    > > MĘŻCZYZN ( zamiast tego armia zawodowa, oczywiście otwarta również dla kob
                    > iet)
                    >
                    > Nie chcialbym byc niegrzeczny, ale to za czym ty jestes ma tutaj male znaczenie
                    > .
                    Dla mnie ma znaczenie fundamentalne.

                    Chodzi o caly ruch
                    > feministyczny, nie o jednostki.

                    Co tam sobie pojedynczo myslicie sie nie liczy


                    Pisałam wyłącznie w swoim imieniu! A owszem, liczy się bardziej co JA myślę tu w
                    Polsce, niż jacyś tam w Niemczech.


                    > - liczy sie to o co walczy (lub
                    > NIE walczy) caly ruch. A o obowiazek sluzby wojskowej dla kobiet wzgl. o jego c
                    > alkowite zniesienie
                    > feministki nie walcza. Takie sa fakty.


                    >

                    Znasz fakty widać lepiej niż ja, może jesteś feministką?

                    > > > PODNIESIENIE wieku emerytalnego dla kobiet
                    > > co do mnie jestem za, wcześniejsza emerytura to żaden cholerny przywilej,
                    > po
                    > > prostu niższa emerytura.
                    > Znowu - dla ciebie to moze i nie przywilej, ale sa osoby dla ktorych bylby to p
                    > rzywilej. Zreszta dlaczego
                    > feministki nie walcza o ZROWNANIE wieku emerytalnego?
                    >
                    >

                    Zapytaj feministki. Ja, jako człowiek jestem za tym by ustalony wiek emerytalny,
                    oczywiście równy dla wszyskich obywateli, był jedynie sygnałem, że od tego wieku
                    MOŻNA przechodzić na emeryturę. Bo inaczej tworzy się przymus.

                    > > A co powiesz o przywileju rodzenia dzieci?
                    > A przepraszam to jest wogole przywilej? Czyj? Kobiet (ze moga) czy mezczyzn ( z
                    > e nie musza)?

                    Kobiet, że mogą, oczywiście! Mężczyźni są przez to strasznie pokrzywdzeni!

                    • Gość: curious Re: feminizm to liberalizm IP: *.uni-forst.gwdg.de 19.09.01, 14:40




                      > > Nie chcialbym byc niegrzeczny, ale to za czym ty jestes ma tutaj male znac
                      > zenie
                      > > .
                      > Dla mnie ma znaczenie fundamentalne.

                      Wlasnie - dla ciebie. Jeszcze raz powtorze - dla ogolu liczy sie zdanie wyrazane przez caly ruch.

                      >(...) A owszem, liczy się bardziej co JA myślę tu
                      > w
                      > Polsce, niż jacyś tam w Niemczech.

                      Ja akurat mam inne zdanie, ale nie bedziemy sie sprzeczac o drobiazgi.
                      >
                      > > - liczy sie to o co walczy (lub
                      > > NIE walczy) caly ruch. A o obowiazek sluzby wojskowej dla kobiet wzgl. o jego calkowite zniesienie
                      feministki nie walcza. Takie sa fakty.

                      > Znasz fakty widać lepiej niż ja, może jesteś feministką?

                      Ktoz to wie? Moze jestem. A faktow trudno nie znac - ostatnio sie wasz ruch strasznie wrzaskliwy zrobil.
                      Wszedzie tylko feminizm i feminizm. Ostatnio znalazlem nawet jeden artykul naukowy ktory ubawil mnie
                      do lez - "Rola kobiet w ochronie gleb - ograniczenia i mozliwosci". Jezu!!!


                      >

                      > > > A co powiesz o przywileju rodzenia dzieci?
                      > > A przepraszam to jest wogole przywilej? Czyj? Kobiet (ze moga) czy mezczyz
                      > n ( z
                      > > e nie musza)?
                      >
                      > Kobiet, że mogą, oczywiście! Mężczyźni są przez to strasznie pokrzywdzeni!
                      Sarkazm?
                      Do natury nie mozna miec zalu. Rownie dobrze moglbym rozpaczac, ze ludzie nie maja skrzydel i nie
                      umieja latac.

                      • Gość: kathy Re: feminizm to liberalizm IP: 195.117.174.* 19.09.01, 15:15
                        Gość portalu: curious napisał(a):

                        >
                        >
                        >
                        >
                        > > > Nie chcialbym byc niegrzeczny, ale to za czym ty jestes ma tutaj male
                        > znac
                        > > zenie
                        > > > .
                        > > Dla mnie ma znaczenie fundamentalne.
                        >
                        > Wlasnie - dla ciebie. Jeszcze raz powtorze - dla ogolu liczy sie zdanie wyrazan
                        > e przez caly ruch.
                        >

                        Nie wiem, czy do ciebie dotarło, ale ja do ruchu nie należę! Dlatego piszę swoje
                        zdanie.
                        > >(...) A owszem, liczy się bardziej co JA myślę tu
                        > > w
                        > > Polsce, niż jacyś tam w Niemczech.
                        >
                        > Ja akurat mam inne zdanie, ale nie bedziemy sie sprzeczac o drobiazgi.
                        > >
                        > > > - liczy sie to o co walczy (lub
                        > > > NIE walczy) caly ruch. A o obowiazek sluzby wojskowej dla kobiet wzgl
                        > . o jego calkowite zniesienie
                        > feministki nie walcza. Takie sa fakty.
                        >
                        > > Znasz fakty widać lepiej niż ja, może jesteś feministką?
                        >
                        > Ktoz to wie? Moze jestem. A faktow trudno nie znac - ostatnio sie wasz ruch st
                        > rasznie wrzaskliwy zrobil.

                        Nie nasz, nie mój, ja nie zauważyłam, pewnie jesteś przeczulony>

                        > Wszedzie tylko feminizm i feminizm. Ostatnio znalazlem nawet jeden artykul nau
                        > kowy ktory ubawil mnie
                        > do lez - "Rola kobiet w ochronie gleb - ograniczenia i mozliwosci". Jezu!!!
                        >
                        >

                        Nie wiesz jak to jest w nauce-opracowują takie tematy, na które dostają granty,
                        normalka. Ale ten temat może być ciekawy.


                        > >
                        >
                        > > > > A co powiesz o przywileju rodzenia dzieci?
                        > > > A przepraszam to jest wogole przywilej? Czyj? Kobiet (ze moga) czy me
                        > zczyz
                        > > n ( z
                        > > > e nie musza)?
                        > >
                        > > Kobiet, że mogą, oczywiście! Mężczyźni są przez to strasznie pokrzywdzeni!
                        > Sarkazm?
                        > Do natury nie mozna miec zalu. Rownie dobrze moglbym rozpaczac, ze ludzie nie m
                        > aja skrzydel i nie
                        > umieja latac.
                        Nie, to nie sarkazm.Autentycznie współczuję mężczyznom,że nie zaznają tej siły i
                        euforii towarzyszącej narodzinom dziecka. Ale masz rację natura nie jest z natury
                        sprawiedliwa.>

                        • Gość: curious Re: feminizm to liberalizm IP: *.uni-forst.gwdg.de 19.09.01, 21:26


                          > Nie wiem, czy do ciebie dotarło, ale ja do ruchu nie należę! Dlatego piszę swoj e
                          > zdanie.
                          Jakos faktycznie to do mnie nie dotarlo. Moze przez dlatego ze sporo tu feministek (w koncu to kobiece
                          forum)

                          > > Ktoz to wie? Moze jestem. A faktow trudno nie znac - ostatnio sie wasz ru
                          > ch strasznie wrzaskliwy zrobil.
                          >
                          > Nie nasz, nie mój, ja nie zauważyłam, pewnie jesteś przeczulony
                          Moze troszeczke. Ale o feministkach jest dosc glosno w pewnych kregach. To modne po prostu, te
                          wszystkie nowe hasla: ekofeminizm, rownouprawnienie (smiac sie chce), meski szowinizm w
                          gospodarce, pracy, lozku a nawet w jezyku. I political corectness na kazdym kroku.
                          Ruch zwalcza mnie - ja zwalczam ruch. Po prostu.

                          > > Wszedzie tylko feminizm i feminizm. Ostatnio znalazlem nawet jeden artyku
                          > l nau kowy ktory ubawil mnie
                          > > do lez - "Rola kobiet w ochronie gleb - ograniczenia i mozliwosci". Jezu!!
                          > !
                          > >
                          > >
                          >
                          > Nie wiesz jak to jest w nauce-opracowują takie tematy, na które dostają granty,
                          > normalka. Ale ten temat może być ciekawy.
                          Skoro ktos dostal na to grant i spenia sie zawodowo to chwala Bogu, ale sorry jak dla mnie to to sa
                          bzdury. Wyciaganie kasy na sile.

                          > > > > > A co powiesz o przywileju rodzenia dzieci?
                          > > > > A przepraszam to jest wogole przywilej? Czyj? Kobiet (ze moga) c
                          > zy me
                          > > zczyz
                          > > > n ( z
                          > > > > e nie musza)?


                          > Nie, to nie sarkazm.Autentycznie współczuję mężczyznom,że nie zaznają tej siły
                          > i euforii towarzyszącej narodzinom dziecka. Ale masz rację natura nie jest z natu
                          > ry sprawiedliwa.>
                          Zatem z ogolnej puli mezczyzn ktorym wspolczujesz mozesz wylaczyc mnie. Ja tam dziekuje Bogu
                          codziennie ze mnie stworzyl mezczyzna i wybawil tym samym od rodzenia dzieci.
                          Nie moge tego robic, nigdy nie bede mogl i wcale sie tym nie martwie.
                          A jesli o zaznawanie sily i euforii to sa na to inne sposoby. Przyjemniejsze.

                          • Gość: kathy Re: feminizm to liberalizm IP: 195.117.174.* 20.09.01, 12:29
                            Gość portalu: curious napisał(a):

                            >
                            >
                            > > Nie wiem, czy do ciebie dotarło, ale ja do ruchu nie należę! Dlatego piszę
                            > swoj e
                            > > zdanie.
                            > Jakos faktycznie to do mnie nie dotarlo. Moze przez dlatego ze sporo tu feminis
                            > tek (w koncu to kobiece
                            > forum)
                            >
                            > > > Ktoz to wie? Moze jestem. A faktow trudno nie znac - ostatnio sie wa
                            > sz ru
                            > > ch strasznie wrzaskliwy zrobil.
                            > >
                            > > Nie nasz, nie mój, ja nie zauważyłam, pewnie jesteś przeczulony
                            > Moze troszeczke. Ale o feministkach jest dosc glosno w pewnych kregach. To modn
                            > e po prostu, te
                            > wszystkie nowe hasla: ekofeminizm, rownouprawnienie (smiac sie chce),
                            a cóz takiego smiesznego w równouprawnieniu???

                            meski szo
                            > winizm w
                            > gospodarce, pracy, lozku a nawet w jezyku. I political corectness na kazdym kr
                            > oku.
                            > Ruch zwalcza mnie - ja zwalczam ruch. Po prostu.
                            >
                            > > > Wszedzie tylko feminizm i feminizm. Ostatnio znalazlem nawet jeden a
                            > rtyku
                            > > l nau kowy ktory ubawil mnie
                            > > > do lez - "Rola kobiet w ochronie gleb - ograniczenia i mozliwosci". J
                            > ezu!!
                            > > !
                            > > >
                            > > >
                            > >
                            > > Nie wiesz jak to jest w nauce-opracowują takie tematy, na które dostają gr
                            > anty,
                            > > normalka. Ale ten temat może być ciekawy.
                            > Skoro ktos dostal na to grant i spenia sie zawodowo to chwala Bogu, ale sorry
                            > jak dla mnie to to sa
                            > bzdury. Wyciaganie kasy na sile.
                            >
                            > > > > > > A co powiesz o przywileju rodzenia dzieci?
                            > > > > > A przepraszam to jest wogole przywilej? Czyj? Kobiet (ze mo
                            > ga) c
                            > > zy me
                            > > > zczyz
                            > > > > n ( z
                            > > > > > e nie musza)?
                            >
                            >
                            > > Nie, to nie sarkazm.Autentycznie współczuję mężczyznom,że nie zaznają tej
                            > siły
                            > > i euforii towarzyszącej narodzinom dziecka. Ale masz rację natura nie jes
                            > t z natu
                            > > ry sprawiedliwa.>
                            > Zatem z ogolnej puli mezczyzn ktorym wspolczujesz mozesz wylaczyc mnie. Ja tam
                            > dziekuje Bogu
                            > codziennie ze mnie stworzyl mezczyzna i wybawil tym samym od rodzenia dzieci.
                            > Nie moge tego robic, nigdy nie bede mogl i wcale sie tym nie martwie.
                            > A jesli o zaznawanie sily i euforii to sa na to inne sposoby. Przyjemniejsze.
                            ale to nie to.

                            P.S. Nie bardzo chce mi się dyskutować, z powodu tego co sie dzieje wokół. Mam na
                            myśli, oczywiście ewntualny odwet USA.
                            >

                            • Gość: curious Re: feminizm to liberalizm IP: *.uni-forst.gwdg.de 20.09.01, 12:53

                              > > swoj e
                              > > > zdanie.


                              > > wszystkie nowe hasla: ekofeminizm, rownouprawnienie (smiac sie chce),
                              > a cóz takiego smiesznego w równouprawnieniu???
                              Smiac sie chce z feministycznego podejscia do "rownouprawnienia". Slyszalas kiedys o "pozytywnej dyskryminacji"?
                              A te wszystkie parytety dla kobiet w polityce, zarzadach itp. Niedlugo w druzynach pilkarskich beda musialy
                              obowiazkowo grac co najmniej trzy kobiety w tym przynajmniej jedna w ataku....





                              > > Nie moge tego robic, nigdy nie bede mogl i wcale sie tym nie martwie.
                              > > A jesli o zaznawanie sily i euforii to sa na to inne sposoby. Przyjemniejs
                              > ze.
                              ale to nie to.
                              Nie to oczywiscie, ale jako sie rzeklo - kilkunastogodzinne wicie sie z bolu dla zaznia tej watpliwej przyjemnosci jaka
                              jest wrzask noworodka srednio mnie rusza.

                              > P.S. Nie bardzo chce mi się dyskutować, z powodu tego co sie dzieje wokół. Mam
                              > na
                              > myśli, oczywiście ewntualny odwet USA.

                              A niech sie leja jak chca. To nie moja sprawa i twoja pewnie tez nie.

                              • Gość: kathy Re: feminizm to liberalizm IP: 195.117.174.* 20.09.01, 14:29
                                Gość portalu: curious napisał(a):

                                >
                                > > > swoj e
                                > > > > zdanie.
                                >
                                >
                                > > > wszystkie nowe hasla: ekofeminizm, rownouprawnienie (smiac sie chce),
                                > > a cóz takiego smiesznego w równouprawnieniu???
                                > Smiac sie chce z feministycznego podejscia do "rownouprawnienia". Slyszalas kie
                                > dys o "pozytywnej dyskryminacji"?
                                > A te wszystkie parytety dla kobiet w polityce, zarzadach itp.
                                Parytety są zaprzeczeniem równouprawnienia, dlatego stanowczo tego nie popieram.

                                Niedlugo w druzyn
                                > ach pilkarskich beda musialy
                                > obowiazkowo grac co najmniej trzy kobiety w tym przynajmniej jedna w ataku....
                                >
                                Chciałabym zwrócić ci uwagę, że są drużyny piłkarskie, w których graja SAME
                                kobiety. Co do mnie, wolę dżudo, więc na temat, czy taki mecz jest ciekawy, nie
                                wypowiem się.


                                >
                                >
                                >
                                >
                                > > > Nie moge tego robic, nigdy nie bede mogl i wcale sie tym nie martwie.
                                >
                                > > > A jesli o zaznawanie sily i euforii to sa na to inne sposoby. Przyjem
                                > niejs
                                > > ze.
                                > ale to nie to.
                                > Nie to oczywiscie, ale jako sie rzeklo - kilkunastogodzinne wicie sie z bolu dl
                                > a zaznia tej watpliwej przyjemnosci jaka
                                > jest wrzask noworodka srednio mnie rusza.
                                >
                                > > P.S. Nie bardzo chce mi się dyskutować, z powodu tego co sie dzieje wokół.
                                > Mam
                                > > na
                                > > myśli, oczywiście ewntualny odwet USA.
                                >
                                > A niech sie leja jak chca. To nie moja sprawa i twoja pewnie tez nie.
                                >
                                Niestety, to może być sprawa wszystkich.
                  • Gość: Agata Re: feminizm to liberalizm IP: *.grzegorzki.sdi.tpnet.pl 29.10.01, 22:11
                    Gość portalu: curious napisał(a):
                    > Nie chcialbym byc niegrzeczny, ale to za czym ty jestes ma tutaj male znaczenie
                    > . Chodzi o caly ruch feministyczny, nie o jednostki. Co tam sobie pojedynczo
                    myslicie sie nie liczy - liczy sie to o co walczy (lub NIE walczy) caly ruch. A
                    o obowiazek sluzby wojskowej dla kobiet wzgl. o jego calkowite zniesienie
                    feministki nie walcza. Takie sa fakty.

                    ?? To ciekawe? Jakie fakty? Ugrupowania feministyczne dziela się na dużo grup,
                    różniących się zdaniem na mnóstwo tematów. Które z tych ugrupowań traktujesz za
                    sztandarowe? OŚKĘ? EFKĘ? Ich cele nie są stricte polityczne. Przedwyborczą
                    Koalicje Kobiet? Rzeczywiście, służba w wojsku nie jest priorytetem nr jeden.
                    Anarchofeministki ? te na pewno sa przeciw służbie wojskowej :-))))))

                    Co do służby wojskowej, to jak też jestem za zniesieniem obowiązku dla facetów. A
                    dodatkowo za mozliwością odbycia zasadniczej słuzby przez kobietę. I już jest nas
                    dwie. Co do wieku emerytalnego - przed rokiem(?) była cała dyskusja na łamach WO -
                    i ja też jestem za wyrównaniem.

                    Zresztą, jak widać, wszelkie "przywileje" kobiet, o których tak się rozpisujesz,
                    nie maja za dużego wpywu na polepszenie losu przeciętnej kobiety - obnizony wiek
                    emerytalny skutkuje obniżeniem emerytury (często przymusowej).

                    • Gość: curious Re: feminizm to liberalizm IP: *.uni-forst.gwdg.de 30.10.01, 10:23
                      Gość portalu: Agata napisał(a):

                      > ?? To ciekawe? Jakie fakty? Ugrupowania feministyczne dziela się na dużo grup,
                      > różniących się zdaniem na mnóstwo tematów. Które z tych ugrupowań traktujesz za
                      > sztandarowe? OŚKĘ? EFKĘ? Ich cele nie są stricte polityczne. Przedwyborczą
                      > Koalicje Kobiet?
                      Chodzilo mi o ta Przedwyborcza Koalicje Kobiet. Dziewczyny poprawily chociaz nazwe bo o ile pamietam to w 1993
                      startowalo w wyborach cos co sie nazywalo Sojusz Kobiet Przeciw Trudnosciom Zycia. Smiech na sali...
                      Ale pomysly to maja dalej komiczne...


                      > (...) do wieku emerytalnego - przed rokiem(?) była cała dyskusja na łamach WO - i ja też jestem za wyrównaniem.
                      W dol czy w gore? Bo widzisz na obnizenie wieku emerytalnego mezczyznom to nas chwilowo nie stac, a na
                      podniesienie wieku emerytalnego kobiet nie zgodza sie same kobiety.

                      > Zresztą, jak widać, wszelkie "przywileje" kobiet, o których tak się rozpisujesz, nie maja za dużego wpywu na
                      polepszenie losu przeciętnej kobiety - obnizony wiek emerytalny skutkuje obniżeniem emerytury (często
                      przymusowej).

                      A wy sisotry jak rozumiem chcecie to zmienic. I pewnie macie jedyna sluszna recepte? To moze mi zdradzisz jak
                      chcecie poprawiac los kobiet?

                    • Gość: ted Re: feminizm to liberalizm IP: *.035-48-73746f21.cust.bredbandsbolaget.se 01.12.01, 23:04
                      Ja bym porownal feminizm (nie mylic z rownouprawnieniem) raczej do komunizmu,
                      czy do fundamentalizmu ayatollahow (paradoks, prawda).
    • Gość: mirek no, nie wiem IP: *.warszawa.adsl.tpnet.pl 17.10.01, 14:53
      Uważam się za liberała. Liberalizm jest za wolnością i przeciw szelkiej
      dyskryminacji, przeciw ingerencji państwa w wolność jednostki. Niestety
      feministki często postulują dyskryminacje pozytywną, czyli faworyzowanie
      kobiet, np. poprzez ustalanie kwot ilościowych (minimalnych) zatrudnienia
      kobiet lub obsadzenia przez nie stanowiski wybieralnych np. w parlamencie.
      Domagają się też ingerencji państwa w celu wymuszenia doadtkowych przywilejów
      dla kobiet. Liberałowie zaś uważają: dla wszystkich równe prawa, a nie
      przywileje dla wybranych.
    • zaholec do kathy 11.11.01, 20:09
      Może z Żoną moją porozmawiasz....
      Od kilku lat chciałbym mieć choćby jedno dziecko, niestety Żona moja ma inne
      pragnienia. Poza tym boi się ciąży, porodu. Może zarazisz ją swoim oczarowaniem
      tymi zjawiskami? Czekam niecierpliwie, lata lecą,a przyznam, nie chcę by Żona
      rodziła w wieku np.45 lat

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka