Dodaj do ulubionych

obłuda kobieca

07.08.11, 09:22
witam,
ponieważ od dawna nasila się ruch feministyczny, i nie ma żadnej odpowiedzi ze strony męskiej a przynajmniej jest tak mało słyszalna i zagłuszona że praktycznie jej nie ma, postanowiłem zabrac głos... jako że widzę ile to obłudy jest w kobiecie ile wredności i egoizmu postanowiłem co jakis czas pisac na tym forum co myślę o tym wielkim zbiorowym złudzeniu w jakie wpada coraz większa część społeczeństwa...

Uważam że bardzo niewiele jest normalnych kobiet które uczciwą pracą dochodzą do sukcesu
w dużym UOGÓLNIENIU, na rozgrzewkę napiszę co sądzę o kobietach w pracy :

- kobieta w pracy nie pracuje tylko sprawia wrażenie że pracuje, jako że w swojej naturze potrafi "grać" to świetnie jej wychodzi udawanie jaka to ona nie jest wazna dla firmy i ile to od niej nie zależy
- nie znam wielu kobiet które wykazuja poświęcenie, pasje w wykonywaniu pracy, tylko dają z siebie absolutne minimum, zero poświęcenia, jak praca kończy się o 17 to juz kilka godzin przed kobiety są myślami na zakupach lub u kosmetyczki
- jak przychodzi nowy męzczyzna do pracy to nie może liczyć na pomoc kobiet
- jak przychodzi nowa kobieta do pracy to mezczyźni od razu oferuja pomoc i otwartość a to kobiety potrafią wykorzystać doskonale...
- jak juz pojawi sie kobieta która jest ambitna, ma talent,charyzmę to zwykle realizuje się kosztem przede wszystkim męzczyzn ale także i kobiet - po trupach do celu
- na urlop macięzyński jak kobiety idą to tylko kombinuja zeby jak najdłużej na nim zostać - często są to 3 lata, a jak pracodawca doskonale wie o tym kretactwie to potem jest jeszcze atakowany za utrudnianie kobiecie założenia rodziny... jak kobieta zajdzie w ciąże to jej wydajnośc spada do zera bo przeciez myśli tylko o o dzecku, a po powrocie do pracy (czyli po 3 latach na przyklad) oczywiscie tez wydajność bedzie nie wielka... mnie denerwuje obłuda że kobiety sa takimi wscibskimi cfaniarami które myśla że męzczyźni musza robić wszystko co każe im kobieta... jak ja jestem pracodawcą to niech mi ktos racjonalnie odpowie jaki jest zysk w zatrudniania takiej kobiety która w pracy pojawi sie po kilku latach a ja mam jej jeszcze płacic całe wynagrodzenie... bo przeciez w innym razie to kobieta rzuca się z pazurami i panikuje
- kobiety myślą że jak sie ładnie ubiorą i ładnie wyglądają to juz wszystko i wszyscy sa dla nich - kobiety w pracy sa bardzo mocno zjednoczone - wystarczy że jakis męzczyzn nie da sie "ustawić" i wejść pod buta to już jest zjedzony przez wszystkie kobiety w pracy i przylepia mu sie najgorszą etykietkę
- kobiety w pracy spędzaja więcej czasu na rozmowie o modzie, przecenach i innych pierdołach niż faktycznej pracy...
- kobieca duma jest 1000 razy większa od meskiej
- kobieta w pracy (ale i wszędzie) zawsze bedzie niezadowolona i wiecznie nadąsana - nigdy się jej nie dogodzi, zawsze bedzie jej mało i zawsze bedzie wymuszone "inne" czyli lepsze traktowanie przez mężczyznę
- kobiecie w pracy NIE WOLNO zwrócić uwagi, wytknąć błędu, ani w jaki koliwiek urazić bo przeciez ona zawsze bedzie twierdziła że jest inaczej
- kobiety na rozmowy kwalifikacyjne przychodza w ładnych kieckach i t d i na tej podstawie zdobywają pracę, czyli korzystają ze swojej jedynej za to największej siły - urody i sztuki uwodzenia, a mężczyźni mają dużo dużo trudniej i to od nich przede wszystkim wymagana jest wiedza, doświadczenie i osobowość

to może starczy na tę chwilę...

na osłodę chciałem dodac jedna za to bardzo ważną rzecz:

są na szczęście kobiety w pracy (ale i w życiu), które ja jako męzczyzna (absolutnie w 100% męski szowinista) aż kocham za to jakie są i za to że wszystkie wyżej opisane wyżej punkty do nich nie pasują... Jest w każdym miejscu jakis niewielki procent na prawdę wspaniałych kobiet, które maja cudowna osobowość, można na nich polegać, są uczynne i charyzmatyczne, którym się podświadomie chce zawsze pomóc i wstawić w każdej sytuacji.
Obserwuj wątek
    • altz Re: obłuda kobieca? 07.08.11, 11:48
      Po to jest ruch feministyczny, żeby paniom było lepiej, a zawsze lepiej jest czyimś kosztem. Mężczyźni nie chcą zakładać swoich ruchów, chociaż też mają takie prawo. Może, jak się wahadło wychyli za bardzo w stronę pań i i panowie będą zakładać jakieś swoje stowarzyszenia o prawa mężczyzn.

      Nie mogę się zgodzić ze wszystkim, chociaż trochę racji w tym jest.
      1) Faktycznie kobiety wykorzystują pracodawcę do granic możliwości i wymuszają długie urlopy wychowawcze, ale pewno gdyby były inne możliwości i inne wsparcie, jak w krajach bogatszych, to takiego naciągania by nie było.
      Swoją drogą, nikt się nie pokusił i nie zrobił kalkulacji jak to wygląda w praktyce. Może niewiele drożej byłoby zrobienie zasiłku wychowawczego/ciążowego i na przykład wtedy tylko pół etatu czy 1/3 etatu, niż naciąganie na zwolnienia lekarskie, zagrożone ciąże (są i takie naprawdę) i potem wyciąganie wolnego do granic możliwości. Byłby pewny zasiłek i wtedy spokojna głowa.

      2) Mnie denerwują takie konkursy między paniami w pracy. Doskonale wiedzą, która w czym przyszła ubrana, czy ma coś nowego itd. Pracować, a nie rozglądać się stale wokół! ;-)
      I te konflikty i złośliwości między kobietami. Faceci jakoś chyba prościej kończą konflikty, a te drążą dziurę w całym przez lata.

      3) Wydaje mi się, że kobiecie, łatwiej niż mężczyźnie sukces potrafi zawrócić w głowie. Wtedy są takie nadęte, aż się nie chce rozmawiać. Chyba mężczyźni lepiej znoszą większe pieniądze i stanowisko, co nie oznacza, że wszyscy. :-)

      4) Fakt, w pracy kokietują i wykorzystują swoje wdzięki. Ale też dają się wykorzystywać do roboty. Raczej taka żmudna praca to też jest domena raczej pań, niż panów. Takie dłubanie w papierach, porządek, niejeden szef by zginął w swoim bałaganie, bez pań.

      Mi się dobrze pracuje z paniami, ale warunek jeden jest konieczny. Trzeba być uczciwym wobec pań, dzielić się uczciwie pracą, a jak się zdarzy pomyłka, to sobie pomagać, a nie starać się uciec przed odpowiedzialnością. Wtedy i przyznanie się do błędu jest łatwiejsze.
      • maitresse.d.un.francais Re: obłuda kobieca? 07.08.11, 20:36
        A podobno to my jesteśmy gadatliwe i nie umiemy się streszczać.
        • altz Re: obłuda kobieca? 08.08.11, 12:26
          maitresse.d.un.francais napisała:

          > A podobno to my jesteśmy gadatliwe i nie umiemy się streszczać.
          Ja tego nie napisałem, panowie też są gadatliwi.
          • maitresse.d.un.francais Re: obłuda kobieca? 08.08.11, 15:19
            altz napisał:

            > maitresse.d.un.francais napisała:
            >
            > > A podobno to my jesteśmy gadatliwe i nie umiemy się streszczać.
            > Ja tego nie napisałem, panowie też są gadatliwi.

            No! Uczciwie!
    • eat.clitoristwood Re: obłuda kobieca 07.08.11, 20:42
      A teraz, jak już się synku wypróżniłeś, umyj i upudruj pupę, umyj ząbki, pomódl się do Najjaśniejszej Panienki o rozum i do łóżeczka. Ciach-ciach!
    • bene_gesserit Re: obłuda kobieca 07.08.11, 20:44
      > są na szczęście kobiety w pracy (ale i w życiu), które ja jako męzczyzna (absol
      > utnie w 100% męski szowinista) aż kocham

      No dobra, teraz to i ja sie usmialam. Meski stuprocentowy szowinista, ktory kocha kobiety. Kawai.
      • maitresse.d.un.francais Re: obłuda kobieca 07.08.11, 20:47
        Meski stuprocentowy szowinista, ktory kocha kobiety.

        No pewnie - wyłącznie te, które przeszły egzamin ze stuprocentowej kobiecości i nie wychodzą z domu bez szpil i bielizny obciskającej.
      • eat.clitoristwood Re: obłuda kobieca 07.08.11, 20:49
        bene_gesserit napisała:
        > No dobra, teraz to i ja sie usmialam. (...)

        To dlaczego wycięłaś poprzedni wątek, w którym tak się ładnie wpisywałem?
        • gotlama Re: obłuda kobieca 07.08.11, 21:19
          Raczej nie Bene, myślę, że to zrobił jakiś piąty kolumn antyfeministyczny, bo twój post był taką klasyczną stertą antyfeministycznych przesądów, że powinien być oprawiony w ramki i pokazywany jak panoptikum.
          • gotlama Re: obłuda kobieca 07.08.11, 21:26
            Sorki , tak to jest jak się pisze w przerwie w pakowaniu auta do wyjazdu....
            Chcąc spakować auto racjonalnie niestety czasem cię coś palnie mniej racjonalnie na forum :/
            • gotlama kobiece roztargnienie 07.08.11, 21:28
              Czyli nie "twój" post a "ÓW' post ;)
              • eat.clitoristwood Re: kobiece roztargnienie 07.08.11, 21:33
                gotlama napisała:
                > Czyli nie "twój" post a "ÓW' post ;)

                Jedziesz na wakacje?
                Niech będą wymarzone.
                Nie na wakacje?
                To w każdym razie spokojnej drogi życzę.
                • gotlama Re: kobiece roztargnienie 07.08.11, 22:10
                  Spokojna to z pewnością nie będzie, zwłaszcza odcinek Pilzno-Kraków, stąd to roztargnienie, bo wiem aż nazbyt dobrze, jak to na tym odcinku wygląda: korki , jazda "opłotkami" itd. ;)
                  Ale za życzenia bardzo ładnie dziękuję, co dobre słowo na drogę to, to dobre słowo, mimo, że dla mnie trasy 500 km na jeden raz , a roczny przebieg "po zakupy i do pracy" rzędu 40 tyś km to nic nienormalnego, ale zawsze to miło przeczytać życzenia zamiast głupot w stylu "babazakierownicom".
                  • eat.clitoristwood Re: kobiece roztargnienie 07.08.11, 22:23
                    Nie znam trasy Pilzno-Kraków. Pod wpływem odpowiedniej dawki pilznera byłbym w stanie się z nią zaprzyjaćnić. W końcu nie korek a kapsel na drodze stoi.
                    Osobiście jeżdżę raz w tygodniu po napitki do miejscowego handlarza płynami, na oko półtorej kilometra w jedną stronę, może mniej.
                    Dwa, trzy (czyli cztery, bardziej sześć) razy robię odcinek o wymiarze ok. 1100 km, na raz. I nie płaczę.
                    Niemniej doceniam i współczuwam.
                    • gotlama Re: kobiece roztargnienie 07.08.11, 22:31
                      Okocim Brzesko troszkę z boku , ale też na tej trasie ;) Może zupełnie nie na temat ani feministyczny ani motoryzacyjny, ale kiedyś z jednej strony Brzeska, jadąc zobaczyłam baner "naważ sobie piwa" . Pomyślałam że to istna rewolucja, zaczną sprzedawać piwo wg. wagi.
                      • eat.clitoristwood Re: kobiece roztargnienie 07.08.11, 22:38
                        gotlama napisała:
                        >(...)Pomyślałam że to istna rewolucja, zaczną sprzedawać piwo wg. wagi.
                        .
                        Temat jak najbardzie feministyczny, naważ...ergo ważny...czyli feministyczny.
    • easz Ty, a taki problem 07.08.11, 23:00

      Widzialam dzis za miastem bilbord z reklama denna i - jak dla mnie - uderzajaca w godnosc czlowieka plci meskiej oraz ewidentnie dyskryminujaca mezczyzn - mezczyzna z doczepionym porozem i zbaraniala wielce debilna mina z bilbordu wygladal a tekst mowil o tym, zeby sie nie dac zrobic w jelenia, czy cos takiego. I tak sobie pomyslalam - co na to drodzy panowie? czy to ich zaboli i co w zwiazku z ewentualnym by zrobili niektorzy, na ile byloby ich stac? a tu sam sie napatoczyles tymczasem, zainteresowany.
      Jest okazja - co ty na to?
      • marouder_eu A czego to byla reklama, bo jej nie widzialem?/nt 08.08.11, 00:38
        • easz Re: A czego to byla reklama, bo jej nie widzialem 08.08.11, 10:08

          Wydaje mi sie, ze sklepu dla idiotow, ale nie jestem pewna, nie trafila do mnie, a to chyba akurat dobrze?
          Pasowaloby, sadzac po ich poprzednich chwytach, np. "wyslij slonia do Ustronia" (google). A moze to ich sposob wprowadzania rownouprawnienia? Najpierw slon, teraz jelen? He.
          • bene_gesserit Re: A czego to byla reklama, bo jej nie widzialem 08.08.11, 12:31
            Easz, doprawdy: jestes feministka, widzisz dyskryminacje i nie walczysz? Nuze robic wydmuszki, ladowac w nie atrament, zaklejac otworki i obrzucac dyskryminujacy plakat nocą, zeby dac wyraz oburzeniu. W koncu to twoja robota. Bo inaczej do listy przeciężkich zarzutów sfrustrowanego seksualnie autora wątku dojdzie jeszcze jeden, jakze czesty na tym forum: czemu o nas nie walczycie, jak nas zli ludzie krzywdzą a my siedzimy z gazetami w fotelach przed telewizorem?
            • wersja_robocza Re: A czego to byla reklama, bo jej nie widzialem 08.08.11, 18:41
              bene_gesserit napisała:

              > czemu o nas nie walczycie, jak nas
              > zli ludzie krzywdzą a my siedzimy z gazetami w fotelach przed telewizorem?

              >

              Mnie już jaj brakuje. Na te wydmuszki ofc.
            • easz Re: A czego to byla reklama, bo jej nie widzialem 15.08.11, 01:57
              bene_gesserit napisała:

              > Easz, doprawdy: jestes feministka, widzisz dyskryminacje i nie walczysz? Nuze r
              > obic wydmuszki, ladowac w nie atrament, zaklejac otworki i obrzucac dyskryminuj
              > acy plakat nocą, zeby dac wyraz oburzeniu. W koncu to twoja robota. Bo inaczej
              > do listy przeciężkich zarzutów sfrustrowanego seksualnie autora wątku dojdzie j
              > eszcze jeden, jakze czesty na tym forum: czemu o nas nie walczycie, jak nas
              > zli ludzie krzywdzą a my siedzimy z gazetami w fotelach przed telewizorem?


              Ale zes mnie wkopala! no wiesz?!
              Teraz musze czekac na ciotke z wydmuszka w reku, bo slyszalam, ze takie wypelnienie jest milsze maczyznom oczekujacym na wsparcie ich sprawy przez wojujoncom feministke.
              Wez Ty lepiej zakasaj kiece i fartuchy i wspomoz mie, a nie!
              Z partyjnym pozdrowieniem - a chooj!
    • kanchi Re: obłuda kobieca 08.08.11, 18:29
      Skoro feminizm jest ruchem dążącym do wyrównania, to niech kobiety dociągną w górę do mężczyzn, a nie ściągają ich w dół.
      • wersja_robocza Re: obłuda kobieca 08.08.11, 18:42
        Jeśliby ktoś ci trzymał głowę pod wodą to jak miałabyś/miałbyś równać się z tym kimś?
        • kanchi Re: obłuda kobieca 08.08.11, 20:19
          Dlaczego kobiety uważają że feminizm ma rozwiązać ich problemy z mężczyznami?
          • wersja_robocza Re: obłuda kobieca 08.08.11, 20:28
            O których kłopotach mowa?
      • bene_gesserit Re: obłuda kobieca 09.08.11, 01:15
        To w sumie nieglupi pomysl, widze jednak pewne problemy z jego praktycznym zastosowaniem. Dwojgu ludzi rodzi się dziecko. On idzie do pracy robic kariere, zeby zarabiac i utrzymac rodzine, dostac awans i zarabiac jeszcze lepiej, zeby lepiej utrzymac rodzinę; ona - dociąga do jego poziomu - wiec idzie do pracy robić karierę, zeby zarabiać i utrzymac rodzinę oraz wynalezc - bo akurat w lekach robi - lekarstwo na raka. Niby do dziecka mogliby wynajac opiekunke, ale przeciez bycie opiekunka to zadna kariera, opiekunka poszla dociagac do meskiego poziomu, akurat zaagnazowala sie w politykę. Jakby tak twoja swietlana wizje podciagnac na bardziej globalny poziom:generalnie caly swiat dociaga do meskiego poziomu wiec dzieci umieraja z glodu, smrodu i zimna oraz generalnego braku opieki, a hordy zdziczalych nastolatkow toczą nierowna walke z profesjonalnym wojskiem, pelnym babochlopow i chlopów, ktorzy przeciez nie beda ciagnac w dol, czyli zajmowac sie domem.

        No jakos molgbys to wyjasnic, pls, jak to sie przekladac by mialo na praktyke, bo mnie to męczy jak widac.
        • kanchi Re: obłuda kobieca 09.08.11, 20:43
          Praktyczne zastosowanie, czyli jak mieć, wydać i nadal mieć to samo?

          Miałem na myśli życie pojedyncze, a nie w związku. Jeśli chodzi o związek, to sprawa jest prostsza. Skoro dwoje osób decyduje się na wspólne życie, to to oznacza że mają wspólny cel. Zarówno w życiu pojedynczym jak i mnogim idzie się na kompromis.

          Nie pisz że prawdziwy mężczyzna to taki który godzi się na ścięcie swoich ambicji. Przede wszystkim dlatego że ambicje dla mężczyzn są czymś realnym - bez nich trudno jest żyć samemu. Z kolei kobietom prywatny cel jest również potrzebny z pragmatycznych powodów - żyją dłużej.

          Przez słowo ambicja rozum coś więcej niż kariera i zarabianie pieniędzy. Rozwój zawodowy jest ważny ale dla pracodawcy. Dla mnie ambicja to szczere oddanie się sprawie, bez okłamywania siebie przesadną siłą i słabością.
          • bene_gesserit Re: obłuda kobieca 10.08.11, 12:45
            kanchi napisał:

            > Praktyczne zastosowanie, czyli jak mieć, wydać i nadal mieć to samo?

            Nienie - praktyczne zastosowanie twojego swiatlego pomyslu polegajacego na tym, zeby "kobiety dociągnely w górę do mężczyzn, a nie żeby ściągają ich w dół".

            > Miałem na myśli życie pojedyncze, a nie w związku.

            Jak singielka ma 'sciagac mezczyzne w dol'? I pytanie dodatkowe: można ściągać kogos w górę?

            Jeśli chodzi o związek, to s
            > prawa jest prostsza. Skoro dwoje osób decyduje się na wspólne życie, to to ozna
            > cza że mają wspólny cel. Zarówno w życiu pojedynczym jak i mnogim idzie się na
            > kompromis.

            Owszem, owszem - ale wg ciebie to ma polegac na dociąganiu kobet kobiety dociągną w górę do mężczyzn, i nie ściąganiu meżczyzn w dół. Nie bardzo widzę tu miejsce na kompromis. Wyplącz się z tego może, bo na razie wychodzi na to, ze przeczysz sama sobie.

            > Nie pisz że prawdziwy mężczyzna to taki który godzi się na ścięcie swoich ambic
            > ji. Przede wszystkim dlatego że ambicje dla mężczyzn są czymś realnym - bez nic
            > h trudno jest żyć samemu.

            No tak, my kobiety nie mamy ambicji, dawno udowodnili to amerykanscy naukowcy jak rowniez fakt, ze meskie ambicje musza dotyczyc wylacznie strefy zawodowej, bo jak nie, to zwyczajnie nie są męskie.

            Z kolei kobietom prywatny cel jest również potrzebny
            > z pragmatycznych powodów - żyją dłużej.

            Nie bardzo rozumiem.
            Mezczyzni ida na emeryture i umieraja, wiec nie musza miec 'prywatnego celu' (czymkolwiek on jest, bo az sie boje zgadywac), póki żyją wystarcza im osiagi w pracy kanalarza albo kierowcy TiRa, a kobiety powinny miec prywatne cele, bo zyja dluzej. Jaki mialabym miec prywatny cel, ktory nadalby sens mojemu dluzszemu wdowienskiemu zyciu?

            > Przez słowo ambicja rozum coś więcej niż kariera i zarabianie pieniędzy. Rozwój
            > zawodowy jest ważny ale dla pracodawcy. Dla mnie ambicja to szczere oddanie si
            > ę sprawie, bez okłamywania siebie przesadną siłą i słabością.

            Kanczi, jestes cudowny, takie piękne okrągle zdanie, tak pięknie cię opisujące, musisz byc doprawdy nadzwyczajny. Zachodzę tylko w glowe, co ta twoja niezrownana autoprezentacja ma wspolnego z tematem, oprocz tego ze mimo okreslenia sie w profilu jako 'kobieta' prawdopodobnie masz siurka? Chyba ze siurek wystarczy, zeby tak cudnie pisac o sobie bez powodu?
            • kanchi Re: obłuda kobieca 10.08.11, 17:10
              Ale bajzel zrobiłaś.
              • bene_gesserit Re: obłuda kobieca 10.08.11, 17:20
                Och, po prostu pokazalam ci, ze twoje twierdzenia w dwoch kolejnych wypowiedziach sobie przeczą. To istotnie jest bajzel, ale twoj.
            • kanchi Re: obłuda kobieca 10.08.11, 18:53
              Nie miałem na myśli związku.
              Singielka może ciągnąć w dół albo w górę swoje ambicje. Masz rację. Jeśli kobieta samotna ciągnie w górę swoje ambicje to nie po to by zrównać się z mężczyznami. Tak samo celem ambicji mężczyzn nie jest wyrównanie z kobietami na jakimś tam polu. Cel obiera się niezależnie od tego czy istnieje rywalizacja czy też jej nie ma. Lepiej?
              • bene_gesserit Re: obłuda kobieca 10.08.11, 23:58
                No tak, ale jesli nie miales na mysli singli, to jak ma to prawo w praktyce dzialac w parach? Watpliwosci jak wyzej.
    • aleatoria Re: obłuda kobieca 09.08.11, 04:19
      Nie odniosę się do wszystkiego, bo szkoda czasu, ale niektóre punkty:

      1) - jak przychodzi nowy męzczyzna do pracy to nie może liczyć na pomoc kobiet - jak przychodzi nowa kobieta do pracy to mezczyźni od razu oferuja pomoc i otwartość a to kobiety potrafią wykorzystać doskonale...

      To chyba nie wina kobiet, że faceci na widok nowej koleżanki muszą koniecznie pokazać, który ma większy pawi ogon i obsikać teren. Przy okazji pompują sobie ego, no i zawsze jest szansa, że nowa koleżanka zechce się umówić na kolację (i śniadanie).

      2) - kobiety na rozmowy kwalifikacyjne przychodza w ładnych kieckach i t d i na tej podstawie zdobywają pracę, czyli korzystają ze swojej jedynej za to największej siły - urody i sztuki uwodzenia,

      J.w. Faceci sami sobie strzelają we własne stopy. Gdyby potencjalni szefowie myśleli głową a nie penisem, to nie byłoby tego problemu. Ergo to nie wredność i egoizm kobiet, a nieumiejętność panowania nad zwierzęcymi instynktami przez mężczyzn.

      3) - na urlop macięzyński jak kobiety idą to tylko kombinuja zeby jak najdłużej na nim zostać - często są to 3 lata

      Sorry, ale jak chcecie mieć w kraju przyrost naturalny, to ktoś musi rodzić i wychowywać dzieci. Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby to faceci brali urlopy wychowawcze czy nawet macierzyńskie, ale są zbyt wygodni na to, żeby zajmować się dzieckiem (czyli w praktyce pracować 24h/dobę, a nie jak w firmie 8). Albo gdyby przynajmniej odciążyli żonę w domu, może nie byłoby potrzeby przedłużania w nieskończoność urlopu? Albo gdyby nasi kochani politycy zabrali się wreszcie za tworzenie miejsc w żłobkach, zamiast marnotrawić pieniądze na Euro 2012 i podobne głupoty?

      4) - kobiety w pracy spędzaja więcej czasu na rozmowie o modzie, przecenach i innych pierdołach niż faktycznej pracy... - kobieta w pracy (ale i wszędzie) zawsze bedzie niezadowolona i wiecznie nadąsana

      Nie wiem skąd bierzesz takie stereotypy, ale cieszę się, że żadna z moich koleżanek nie pasuje do tego opisu.

      To chyba tyle, resztę sobie dopasuj do poszczególnych punktów.
      • altz Re: obłuda kobieca 09.08.11, 10:40
        > 1) - jak przychodzi nowy męzczyzna do pracy to nie może liczyć na pomoc kobiet
        > - jak przychodzi nowa kobieta do pracy to mezczyźni od razu oferuja pomoc i ot
        > wartość a to kobiety potrafią wykorzystać doskonale...
        Ja tego tak nie widzę. Przychodzący, ktokolwiek to jest, jeśli wcina się w zastany układ, to ma przechlapane. Jeśli nie stanowi żadnej konkurencji, to może liczyć na pomoc z obu stron. Być może panie są bardziej asertywne w tym zakresie i nie pozwalają sobie wejść na głowę.

        > 2) - kobiety na rozmowy kwalifikacyjne przychodza w ładnych kieckach i t d i na
        > tej podstawie zdobywają pracę, czyli korzystają ze swojej jedynej za to najwię
        > kszej siły - urody i sztuki uwodzenia,
        Może i na szefów to działa, ale broń Boże ubrać się lepiej od szefowej, to ta już nowej pokaże! :-)
        Mnie to nie rusza, a rusza brak chęci do pracy i próba wykorzystywania innych, wiele osób tak reaguje, to już nie biedne lata 80-te ciągłych niedoborów, teraz każdy może dobrze wyglądać, choćby i skromnie.

        > 4) - kobiety w pracy spędzaja więcej czasu na rozmowie o modzie, przecenach i
        > innych pierdołach niż faktycznej pracy... - kobieta w pracy (ale i wszędzie) za
        > wsze bedzie niezadowolona i wiecznie nadąsana
        Oj, chyba jednak chłopy mają obgadane więcej tematów. A wymiana informacji między paniami sprowadza się do sprawy o aktualnych przecenach, 5 minut na tydzień. ;-) Dużo więcej się rozmawia o małżonkach i dzieciach.
      • mijo81 Re: obłuda kobieca 15.08.11, 13:48
        aleatoria napisała:

        > 3) - na urlop macięzyński jak kobiety idą to tylko kombinuja zeby jak najdłużej
        > na nim zostać - często są to 3 lata
        >
        > Sorry, ale jak chcecie mieć w kraju przyrost naturalny, to ktoś musi rodzić i w
        > ychowywać dzieci. Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby to faceci brali urlopy wy
        > chowawcze czy nawet macierzyńskie, ale są zbyt wygodni na to, żeby zajmować się
        > dzieckiem (czyli w praktyce pracować 24h/dobę, a nie jak w firmie 8). Albo gdy
        > by przynajmniej odciążyli żonę w domu, może nie byłoby potrzeby przedłużania w
        > nieskończoność urlopu? Albo gdyby nasi kochani politycy zabrali się wreszcie za
        > tworzenie miejsc w żłobkach, zamiast marnotrawić pieniądze na Euro 2012 i podo
        > bne głupoty?
        >

        Na żłobkach pieniędzy się nie zarobi a na Euro tak. Jeżeli skupimy się na wydawaniu a nie na zarabianiu to marnie skończymy.
        Facet nie weźmie urlopu bo musi na żonę i dzieci zarabiać. Czy ty naprawdę myślisz, że w imię sprawiedliwego podziału obowiązków małżeństwo pozwoli sobie na ryzyko ograniczenia bądź utracenia źródeł dochodu?
        • easz Re: obłuda kobieca 15.08.11, 23:10

          Tylko ze to co zauwazyles i tak niczego nie rozwiaze, nie poprawi. To nie jest zadne rozwiazanie, nawet jesli niektorym wydaje sie ze tak, alebo co gorsza, ze jedyne.
          System jest wciaz ten sam i dzieci musza sie rodzic, poki co. Zlobek/przedszkole to wydatek, ale tez druga pensja, nawet jesli minimalna. Dziecko i kobieta w domu, to tylko jedna pensja i ja znam niewielu ludzi, ktorych na to zwyczajnie stac, wiec sie zazynaja na inne sposoby.
          Euro itp, to tylko pozorny wzrost, to nie sa faktyczne inwestycje, a juz na pewno nie dlugoterminowe, nawet w kraju kiboli.
          Sam zobaczysz, ze jak sie zaklada rodzine, to lepsze - korzystniejsze i przyjemniejsze - jest partnerstwo i wspoldzialanie, na karzdym polu;)
          • mijo81 Re: obłuda kobieca 20.08.11, 14:15
            No tak, tylko że ja piszę w odniesieniu do sytuacji, którą obecnie mamy a ty do tej, którą będziemy mieć jak będą żłobki. A systemu żłobków z odpowiednią ilością i ceną (albo darmową) to my nie będziemy mieć szybko. Mamy sytuację gospodarczą jaką mamy i nikt w takiej sytuacji nie będzie ładował kasy w coś co nie jest priorytetem i da się bez tego żyć. Ładuje się w coś co jest niezbędne do przeżycia albo wizualnie da zarobić.
            Więc póki co ludzie sobie radzą tak jak pisałem a będą sobie mogli radzić inaczej (tak jak ty pisałaś) za ileś tam lat jak będzie nas stać na socjal rodem ze Skandynawii.
            • easz Re: obłuda kobieca 29.08.11, 01:36
              Ale to jest bledne kolo i tak, i nigdy nie wyjdziemy z dola wobec tego, wiec co za roznica? Pieprzyc i zlobki i stadiony, i gospodarke narodowa, lepiej z miejsca wyjechac, szkoda zycia. Tak?
        • wersja_robocza Re: obłuda kobieca 15.08.11, 23:17
          Jest żłobek, jest druga pensja do garnuszka.
          Nie widzisz związku?
          • mijo81 Re: obłuda kobieca 20.08.11, 14:19
            Jest związek, ale uzależniony od tego, że ktoś musi kasę wyłożyć aby była druga pensja i pełne uprawnienie :)
        • saszenka2 Re: obłuda kobieca 26.08.11, 20:58
          mijo81 napisał:


          > Na żłobkach pieniędzy się nie zarobi a na Euro tak. Jeżeli skupimy się na wydaw
          > aniu a nie na zarabianiu to marnie skończymy.
          > Facet nie weźmie urlopu bo musi na żonę i dzieci zarabiać. Czy ty naprawdę myśl
          > isz, że w imię sprawiedliwego podziału obowiązków małżeństwo pozwoli sobie na r
          > yzyko ograniczenia bądź utracenia źródeł dochodu?
          Mylisz się, na żłobkach też się zarobi. Kobiety zamiast marnotrawić swój talent np. w dziedzinie chemii i medycyny, siedząc w domu, bo nie ma z kim dziecka zostawić, wrócą szybciej do pracy i mają szansę stworzyć coś, co będzie generowało duże dochody. A przy okazji parę osób znajdzie zatrudnienie w żłobkach i będzie mogło kupować nowe pralki, telewizory, czyli napędzać gospodarkę.
          Ale czemu uważasz, ze ojciec na tacierzyńskim równa się utrata wszelkich dochodów? Przecież tacierzyński równa się pracująca i zarabiająca matka.
          • mijo81 Re: obłuda kobieca 28.08.11, 15:49
            Z dzieckiem siedzą te kobiety, które raczej dla społeczeństwa niewiele by wymyśliły. Te bardziej ambitne nie skazują śmierć zawodową i szybko wracają.

            Żłobek to koszt a nie jednostka generująca dochód. Jakbyś chciała żeby złobek zarabiał to mało i średnizamożnym nie opłacałoby się tam dzieci oddawać. Aby żłobek spełniał swój cel mudi być tani, żeby był tani musi być dotowany. Żłobkami chcesz gospodarkę napędzać .... ehhhh ... socajlizm mam w głowach poprzewracał.

            Tacierzyński opłaca się bardziej niż macierzyński jeśli to matka więcej zarabia. A że w większości rodzin to ojciec więcej zarabia ......
            • easz Re: obłuda kobieca 29.08.11, 01:33

              Ale jak zaciazysz z jakas babka, to ci sie troche zmienia priorytety, zobaczysz i jeszcze inaczej bedziesz gadal, jak posiu Hofman, przyjdzie kozucha <z msciwa satysfakcja>.
    • saszenka2 Re: obłuda kobieca 26.08.11, 20:44
      Aż chciałoby się napisać: "mężczyzna jest w pracy bezużyteczny, bo tylko myśli o seksie albo wgapia się w dekolt koleżanek", bo na takie durne wypowiedzi zasadniczo tylko tak powinno się odpowiadać. Ale nie będę się sprowadzać do poziomu dna, bo założyciel wątku bardziej doświadczony tarzaniem się w błocku, wygra ze mną doświadczeniem.

      Zatem całkiem na poważnie. Ile osób tak naprawdę jest zaangażowanych w pracę i praca jest ich pasją? Odpowiedź brzmi: niewielu. I taki sam rozkład jest w obu płciach. Nie wszyscy trafiają na to, co lubią robić w życiu. Jak ktoś kończy dziennikarstwo i musi potem sprzedawać okna, a szedł na dziennikarstwo pełny pasji, to raczej nie poczuje się spełniony, więc o pasji nie ma tu raczej mowy, co nie znaczy, ze praca , którą wykonuje, jest wykonywana nierzetelnie.

      I nieprawdą jest, ze kobiety rozprawiają tylko o kosmetykach. Generalizujesz. To, że trafiasz na takowe, nie znaczy, ze wszystkie takie są, świadczy to tylko o otoczeniu, w jakim się obracasz. Istnieją faceci, którzy dyskutują tylko o meczach albo cała wypowiedź to kłębek przekleństw. Znam takich panów, ale znam też normalnych. Znam dziewczyny zachwycające się Rihanną non stop, ale znam też takie, które porozmawiają o perspektywie awansu zawodowego, ewentualnych podyplomówkach. Ludzie są różni,a Ty wrzucasz wszystkich do jednego wora, bo masz nieciekawe środowisko.

      Poza tym skąd wiesz, o czym kobiety myślą przed końcem pracy? Myślisz, że faceci myślą tylko o pracy, a nie np. o tym, jak się wyrwać na piwko? Posiadłeś umiejętność czytania ludziom w myślach?
      • kocia_noga Re: obłuda kobieca 26.08.11, 22:19
        Witaj Saszeńka, dawno cię tu nie było, przynajmniej p[od tym nickiem.
        • saszenka2 Re: obłuda kobieca 27.08.11, 02:24
          kocia_noga napisała:

          > Witaj Saszeńka, dawno cię tu nie było, przynajmniej p[od tym nickiem.
          Witaj, rzeczywiście dawno mnie nie było, bo robiłam nowe uprawnienia i pracowałam, więc nie miałam zbytnio czasu.
          • easz Re: obłuda kobieca 29.08.11, 01:37
            saszenka2 napisała:

            > kocia_noga napisała:
            >
            > > Witaj Saszeńka, dawno cię tu nie było, przynajmniej p[od tym nickiem.
            > Witaj, rzeczywiście dawno mnie nie było, bo robiłam nowe uprawnienia i pracował
            > am, więc nie miałam zbytnio czasu.

            Wlasnie, Ty zyjesz dziewczyno?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka