marina-w
25.05.12, 17:05
Mój teść (wykształcony, zwykle bardzo miły człowiek):
- na wieść, że urodzę dziewczynkę (jestem w ciąży): "trudno..."
- o wierności: "żeby żona była wierna, trzeba jej zrobić dziecko albo zabrać buty"
- o małżeństwie: "- czy oskarżony jest żonaty? - nie, ja tylko wyglądam tak głupio..."
Oczywiście "to przecież tylko żarty..."
Mnie nie śmieszą. Jestem przewrażliwiona?