Dodaj do ulubionych

Seksistowskie żarty

25.05.12, 17:05
Mój teść (wykształcony, zwykle bardzo miły człowiek):
- na wieść, że urodzę dziewczynkę (jestem w ciąży): "trudno..."
- o wierności: "żeby żona była wierna, trzeba jej zrobić dziecko albo zabrać buty"
- o małżeństwie: "- czy oskarżony jest żonaty? - nie, ja tylko wyglądam tak głupio..."

Oczywiście "to przecież tylko żarty..."

Mnie nie śmieszą. Jestem przewrażliwiona?


Obserwuj wątek
    • maitresse.d.un.francais Re: Seksistowskie żarty 25.05.12, 17:39
      Nie.

      Proponuję przeczekać uwagi o braku poczucia humoru, po czym zakrzyknąć "jak to! ależ mam!" po czym opowiedzieć kilka pod rząd seksistowskich kawałów o mężczyznach (są takie, chociaż trudno znaleźć).

      Mina teścia - bezcenna.
      • pyzz Re: Seksistowskie żarty 03.06.12, 19:37
        > ... po czym opowiedzieć kilka pod rząd seksistowskich kawałów o mężczyz
        > nach (są takie, chociaż trudno znaleźć).
        Wiesz... ten o małżeństwie, to właściwie jest właśnie taki o mężczyznach.

        Wydaje mi się, że wymyślanie dowcipów specjalnie, "aby były złośliwe - antymęskie" będzie chyba bardzo czytelne i raczej nie osiągnie skutku oczekiwanego.
      • kirkunia Re: Seksistowskie żarty 10.09.13, 23:51
        Nietrudno :)
        Dobre wrażenie robi ten o 2 darach bożych - sikanie na stojąco i wielokrotny orgazm.
    • misiu-1 Re: Seksistowskie żarty 25.05.12, 19:42
      marina-w napisała:

      > Mnie nie śmieszą. Jestem przewrażliwiona?

      Oczywiście.
    • mariner4 Skarżypyta! 25.05.12, 21:30
      M.
    • rekreativa Re: Seksistowskie żarty 25.05.12, 22:17
      Jesteś przewrażliwiona. Należy z dowcipów teścia porechotać, a jak rechot wybrzmi, rzucić dowcipem ze swej strony, np. takim:
      "Kiedy facet mówi do rzeczy?
      - Gdy otwiera szafę. "

      Ogólnie rzecz biorąc seksizm męski od kobiecego mało się różni i w wielu dowcipach wystarczy tylko podmienić słowo "kobieta" na "mężczyzna".
      • i.am.girl Re: Seksistowskie żarty 27.05.12, 19:24
        Zgadzam się. Dzięki feministkom kobiety zrobiły się naprawdę już przewrażliwione, szukają wszędzie przejawów seksizmu. Zdrowego rozsądku trochę
        • bene_gesserit Re: Seksistowskie żarty 27.05.12, 21:02
          Ty wlasnie zapodałaś dowcip. Śmieszny jak nie wiem.
        • kocia_noga Re: Seksistowskie żarty 28.05.12, 20:01
          i.am.girl napisała:

          > Zgadzam się. Dzięki feministkom kobiety zrobiły się naprawdę już przewrażliwion
          > e, szukają wszędzie przejawów seksizmu. Zdrowego rozsądku trochę

          Sprawdźmy. Czy podczas gdy go9ścisz u siebie np księdza opowiadasz kawały o księżach-pedziach, złodziejach itp? Czy gdy jest u ciebie w gościach przełożony, powiedzmy łysy lub rudy, opowiadasz kawały o rudych dupkach czy łysych?
          Dlaczego nie?
          • mariner4 Uważasz, że kobiecość można porównać 29.05.12, 13:19
            z dupkami, pedałami, łysymi, złodziejami itp?
            Dla mnie kobiecość jest czymś naturalnym, bo dotyczy połowy ludzkości. To Ty masz z tego kompleks niższości. Współczuję.
            M.
            • kocia_noga Re: Uważasz, że kobiecość można porównać 29.05.12, 13:29
              mariner4 napisał:

              > z dupkami, pedałami, łysymi, złodziejami itp?
              > Dla mnie kobiecość jest czymś naturalnym, bo dotyczy połowy ludzkości. To Ty ma
              > sz z tego kompleks niższości. Współczuję.
              > M.

              Kobiecość dotyczy połowy ludzkości i jest przedmiotem agresji ze strony przedstawicieli drugiej połowy. Czego nie zrozumiałeś? Przypisywanie mi kompleksu niższości jest jedną z takich prób.
              • mariner4 Agresja bywa obustronna 29.05.12, 16:08
                Stosujmy jedną miarę.
                M.
            • maitresse.d.un.francais A bycie łysym i dupkiem nie jest naturalne? 29.05.12, 15:35
              skoro;

              łysym nie opowiadamy obraźliwych kawałów o łysych

              grubym nie opowiadamy obraźliwych kawałów o grubych

              księżom o księżach etc.

              to kobietom jak wyżej, prawda?




              • mijo81 Re: A bycie łysym i dupkiem nie jest naturalne? 29.05.12, 20:49
                Walnięta jesteś .... bycie łysym i grubym to nie to samo co bycie kobietą .... wstydzisz się tego że jesteś kobietą??? Bycie kobietą to jakaś wada, upośledzenie itp.?
                • maitresse.d.un.francais Re: A bycie łysym i dupkiem nie jest naturalne? 29.05.12, 22:23
                  mijo81 napisał:

                  > Walnięta jesteś ....
                  bycie łysym i grubym to nie to samo co bycie kobietą .... ie

                  No nie mów? ;-PPPPPP


                  > wstydzisz się tego że jesteś kobietą???


                  Mowa była o obraźliwych kawałach.

                  Przedstawicielowi dowolnej grupy nie opowiadamy obraźliwych kawałów o tejże grupie, chyba że chcemy wyjść na chama.



                • mariner4 To własnie mialem na myśli 30.05.12, 10:12
                  Bycie kobietą nie jest upośledzeniem.
                  Zresztą zawsze uważałem że kobiety nie są ani lepsze ani gorsze od mężczyzn. Jesteśmy inni i tego się zmienić nie da. Dlatego śmieszy mnie kiedy niektóre panie za wszelką cenę starają się "dorównać" panom. Piszę w cudzysłowie, bo to nie jest żadne dorównanie, bo to wynika z kompleksu niższości, całkowicie nieusprawiedliwionego.
                  Natury nie da się oszukać.
                  M.
                  • maitresse.d.un.francais ale co to znaczy "starają się"? 30.05.12, 17:06
                    Jeśli któraś ma z natury cechy uważane kulturowo za męskie, np. umie zarządzać i pcha ją do tego, bez tego więdnie, to co?
                    • mariner4 Każdy ma w koncu wybór. 30.05.12, 18:50
                      Może starać robić to co odpowiada. Piszę "starać się" no bo chęci nie wystarczą i nie ma to związku z płcią. Ale podpieranie się parytetem jest już nieuczciwe, bo wprowadza kryterium płci.
                      Widziałem w pyta.pl jak K. Szczuka uderzyła tego, co zadawał jej niewygodne pytania, czy prowokacyjne, lub nawet głupie. Nie ważne. Ta wojująca feministka wiedziała, że ten mężczyzna jej nie odda. Zrobiła to w poczuciu bezkarności, wykorzystując przywilej płci. Taką równość to ja pi.... To jak wybieranie rodzynek z ciasta.
                      W tym geście złości Szczuka pokazała całą feministyczną hipokryzję. Jak co, to równość, jak inaczej, to jestem tylko słabą kobietką. Jak aktualnie pasuje.
                      Dla mnie kobieta może być kim chce, ale z całą tego konsekwencją.
                      M.

                      • maitresse.d.un.francais Re: Każdy ma w koncu wybór. 30.05.12, 21:03
                        mariner4 napisał:

                        > Może starać robić to co odpowiada. Piszę "starać się" no bo chęci nie wystarczą
                        > i nie ma to związku z płcią.

                        A jeśli istotnie to coś umie robić?
                        • mariner4 To co za problem? 31.05.12, 09:40
                          Ja nie widzą przeszkód.
                          Za rączkę do kariery prowadzić????
                          M.
                          • maitresse.d.un.francais To ja ciebie pytam, co za problem 01.06.12, 16:46

                            bo to tacy jak ty wyłażą i kłapią "BABA SZEFEM? NIGDY!" mimo iż dana kobieta znakomicie się nadaje na to stanowisko.
                            • mariner4 Nie mam żadnych oporów być podwładnym 02.06.12, 09:48
                              "baby". To są tylko Twoje urojenia wynikająca z kompleksów. Da się top wyleczyć.
                              Przyznaję, że całe życie wykonywałem zawód w którym kobiet praktycznie nie było. Miałem tylko raz podwładną kobietę, jako 2 oficera na jednym statku. Ale zdarzało mi się podlegać czasem kobietom w dyrekcji firmy. Nie widzę w tym problemu.
                              M.
                              • maitresse.d.un.francais Nie, to nie są moje 02.06.12, 17:03
                                urojenia, domorosły psychiatro. Faktycznie jesteś agresywny.

                                Są to wnioski oparte na przesłankach będących przykładami z życia.

                                Gdybyś nie był agresywnie bredził o urojeniach, tobym cię chętnie przeprosiła za fałszywy zarzut pod twoim adresem. Niestety, sam sprawiłeś, że jest to w obecnej sytuacji niemożliwe.
                                • mariner4 Agresja to wrodzona cecha facetów 04.07.13, 12:07
                                  Chcesz dorównać? To pokaż agresję. Nie lamentuj.
                                  M.
                  • kocia_noga Re: To własnie mialem na myśli 30.05.12, 20:30
                    mariner4 napisał:

                    > Bycie kobietą nie jest upośledzeniem.

                    Nie grzeszysz inteligencją ani poczuciem humoru, więc wytłumaczę powoli i dużymi literami:
                    bycie kobietą jest cechą ludzką. Opowiadanie historyjek poniżających ludzi z powodu posiadania tej cechy jest czymś, co uprawiają niektórzy mężczyźni, w tym ty.
                    Ludzie będący kobietami mogą tego nie akceptować.
                    • mariner4 Ty masz przynajmniej intuicję kobiecą 30.05.12, 20:52
                      efekt milionów lat nie myślenia.
                      M.
                      • kocia_noga Re: Ty masz przynajmniej intuicję kobiecą 31.05.12, 08:45
                        mariner4 napisał:

                        > efekt milionów lat nie myślenia.
                        > M.

                        No widzisz, seksizm, pogardliwe traktowanie kobiet jest ci bardzo do czegoś potrzebny, tak jak i innym opowiadaczom antykobiecych "kawałów". Nie jesteś zbyt rozgarnięty - to fakt, którego ukryć się nie da -przeważnie nie rozumiesz istoty poruszanych tu problemów - za wysokie progi na twoje nogi, za to jesteś agresywny i ponury.
                        • mariner4 To tylko irytacja na Ciebie 31.05.12, 09:42
                          Zachowujesz się jak ten rekrut z dowcipu, któremu wszystko kojarzyło się z d...
                          Tak samo Tobie wszystko kojarzy się z seksizmem. To jest chore.
                          A kto Ci dał prawo obrażania się w imieniu wszystkich kobiet?
                          M.
                          • kocia_noga Re: To tylko irytacja na Ciebie 31.05.12, 13:17
                            mariner4 napisał:

                            > Zachowujesz się jak ten rekrut z dowcipu, któremu wszystko kojarzyło się z d...
                            > Tak samo Tobie wszystko kojarzy się z seksizmem. To jest chore.
                            > A kto Ci dał prawo obrażania się w imieniu wszystkich kobiet?
                            > M.

                            No sam widzisz, że nie rozumiesz i ubliżasz. Mierna inteligencja + agresywność skierowała cię tutaj. Za mądry nie jesteś, więc ci się wydaje, że masz jakieś szanse w dyskusji będąc agresywnym. Nie ty jeden, to forum takimi jak ty stoi:)
                        • mariner4 Nie pogardliwe traktowanie kobiet 16.07.13, 20:54
                          to lekceważenie feministek.
                          Feministki to kobiety, ale odwrotnie, to już niekonieczne.
                          Można być feministką siedząc u kosmetyczki, "malując pazury" (M. Rodowicz), fryzjera. Inaczej to pojmują zwykli ludzie. Jakoś nie widzę feministek wśród kasjerek w hipermarketach. Łatwiej je spotkać wśród znudzonych paniuś.
                          M.

                          • kirkunia Re: Nie pogardliwe traktowanie kobiet 11.09.13, 00:06
                            Dooobry jesteś!
                            Kiedy ostatnio widziałeś feministkę?
                            Kiedy ostatnio widziałeś kobietę?]
                            Co rozumiesz pod pojęciem "zwykli ludzie"?

                            A tak btw... wgłębiasz się w dyskusję w kasjerkami w supermarketach?
                            Pełen szacun! Większości miśków się nie chce...


                            (To NIE jest ironia... to jest sarkazm...)
                  • kirkunia Re: To własnie mialem na myśli 10.09.13, 23:56
                    oups.
                    śmieszy mnie kiedy niektóre pani e za wszelką cenę starają się "dorównać" panom. Piszę w cudzysłowie, bo to nie jest żadne dorównanie, bo to wynika z kompleksu niższości, całkowicie nieusprawiedliwionego.
                    > Natury nie da się oszukać.

                    Nie jestem pewna co chciałeś napisać.
                    Ale chyba nie brzmi to dobrze...
                    Doceniam że się starasz...

                • kocia_noga Re: A bycie łysym i dupkiem nie jest naturalne? 30.05.12, 20:31
                  mijo81 napisał:

                  > Walnięta jesteś .... bycie łysym i grubym to nie to samo co bycie kobietą ....
                  > wstydzisz się tego że jesteś kobietą??? Bycie kobietą to jakaś wada, upośledzen
                  > ie itp.?

                  według opowiadaczy antykobiecych kawałów - tak.
          • malila Twoje pytanie 29.05.12, 15:15
            jest tendencyjne. Może ona opowiada takie kawały przy ww. ;)
      • tigertiger Re: Seksistowskie żarty 27.05.12, 19:59
        > "Kiedy facet mówi do rzeczy?
        > - Gdy otwiera szafę. "

        w tym przypadku jednak chyba trafiłaś kulą w płot z ta podmianką? co szafa z ubraniami ma wspólnego ze stereotypem mężczyzny ? albo z gadaniem nie do rzeczy? żeby używać takiej podmianki trzeba, rzeczywiście robić to do rzeczy:)

        Takim przykładem uniwersalnym może być np:

        Czym różni się kobieta/mężczyna od papieru toaletowego?

        - Papier się rozwija....

        lub
        Mężczyzna do kobiety/kobieta do mężczyzny nad ranem:

        - Przysięgam, jesteś pierwszą kobietą, którą pokochałem!

        - Nie musisz przysięgać, zauważyłam to!

        za to pewnych kawałów już się nie da podmienić nawet na się.

        – Dlaczego Bóg stworzył pierwszego mężczyznę?

        – Musiał zacząć od zera.

        – A dlaczego po stworzeniu kobiety nic już nie zrobił?

        – Bo wreszcie stworzył coś doskonałego!

        lub
        Dlaczego mężczyźni są wyżsi od kobiet?

        W naturze chwasty też są większe od kwiatów.
        • maitresse.d.un.francais Re: Seksistowskie żarty 27.05.12, 20:09
          tigertiger napisała:

          > > "Kiedy facet mówi do rzeczy?
          > > - Gdy otwiera szafę. "
          >
          > w tym przypadku jednak chyba trafiłaś kulą w płot z ta podmianką?

          Mówić do rzeczy = mówić sensownie.

          Kawał z elementem absurdu, wykorzystujący idiom w sposób dosłowny.
          • tigertiger Re: Seksistowskie żarty 27.05.12, 21:06
            Toż tłumaczę, że zgodnie ze stereotypowym postrzeganiem mężczyzny jego myślenie jest zawsze sensowne, rzeczowe, konkretne, a kobiety nie. Pomijając już fakt, że szafa, ubrania, moda też budzi stereotypowe skojarzenia z kobietą. Dla tego kawał o kobiecie która stojąc przy otwartej szafie mówiąca do rzeczy i sensownie nie nadaje się do podmianki na mężczyznę. dowcipy seksistowskie opierają się na sterydowym postrzeganiu rol męskich i kobiecych, a te nie są analogiczne dla obu płci. Dla tego napisałam, że takie "podmianki" należy robić "do rzeczy", a więc sensownie.
            • rekreativa Re: Seksistowskie żarty 28.05.12, 20:57
              Dobra, przyznaję, niezbyt dobry przykład podałam, po prostu na gorąco wzięłam pierwszy z brzegu kawał, który mi się przypomniał. Ale to nie ma wpływu na sedno mojej wypowiedzi, które jest takie, aby odpłacić pięknym za nadobne.
              • tigertiger Re: Seksistowskie żarty 28.05.12, 22:23
                O dobry przykład wcale nie jest tak łatwo, z pewnością nie wystarczy podmienić płci bo tym samym nie tylko się nie "odpłaci pięknym za nadobne", a jeszcze ośmieszy. W powszechnym obiegu niezbyt wiele krąży kawałów dyskryminujących płeć męską, bo i obszary owej dyskryminacji (odkąd zniesiono obowiązkową służbę wojskową dla mężczyzn i uchwalono zrównanie wieku emerytalnego) zawęża się jedynie do dyskryminacji praw ojców. Istotą seksizmu jest władza i kontrola, a te w większości przypadków negatywnie doświadczają kobiety, a nie mężczyzn. Choć w teorii seksizm to dyskryminacja ze względu na płeć i może być równie dobrze anty-męska jak i anty-kobiety, to jednak kobiety, które na przestrzeni wieków i we wszystkich kulturach, religiach patriarchalnych były dyskryminowane są punktem odniesienia. Więc zrewanżować się nie będzie wcale tak łatwo jak sugerujesz. Tylko grupy do których jesteśmy uprzedzeni są celem dowcipów dyskryminujących, dla tego mamy seksistowskie kawały, o kobietach ogólne, o teściowych, o blondynkach, o babie u lekarza, mamy też kawały rasistowskie, ksenofobiczne lub homofobiczne. Mężczyźni jako grupa nie są dyskryminowani prawda ? O mizoginach, homofobach czy katolikach słyszałaś kiedykolwiek kawały? Czy rzeczywiste wystarczy podmienić w tego typu kawałach kobietę na mężczyznę, hetero za homo, białego za czarnego lub katolika za żyda ?
                Rada z założenia dobra tylko metoda "niedorzeczna" :)
                • pijatyka Tę szafę z kawału spokojnie można... 27.04.13, 19:58
                  ...podmienić na szafkę z narzędziami ;)
                • panjerzy22 Re: Seksistowskie żarty 17.05.13, 19:46
                  "O mizoginach, homofobach
                  > czy katolikach słyszałaś kiedykolwiek kawały?" - O katolikach to akurat slyszalem, wszystko zalezy od srodowiska w jakim sie obracasz. Smiejemy sie tez z rzeczy ktorych sie boimy i z kwesti wobec ktorych jestesmy bezsilni. Wiele kawalow o tesciowych i o zonach/malrzenstwach jest reakcjaz wlasnie na te bezsilnosc.
              • kocia_noga Re: Seksistowskie żarty 29.05.12, 07:18
                rekreativa napisała:

                > Dobra, przyznaję, niezbyt dobry przykład podałam, po prostu na gorąco wzięłam p
                > ierwszy z brzegu kawał, który mi się przypomniał. Ale to nie ma wpływu na sedno
                > mojej wypowiedzi, które jest takie, aby odpłacić pięknym za nadobne.

                Jasne, że można i tak, ale ze swojego doświadczenia wnoszę, że odpowiadanie agresją na agresję nie jest najlepszym rozwiązaniem.
                Można zrobić coś innego, po swojemu. Ja bym np przeanalizowała wic niosący przekaz, że małżeństwo to zło i spytała, czy opowiadający uważa, że związek z kobietą jest nieszczęściem, czy chciałby zalegalizowania małżeństw jednopłciowych. Tak na przykład, czyli sesja pt "nudziara". Oczywiście zabiłoby to tzw żartobliwą atmosferę, ale ciul by następnym razem uważał. Jest mnóstwo innych sposobów bez eskalacji agresji.
                Moim zdaniem podstawienie lustra, czyli danie do zrozumienia nie działa. Męska agresja jest pobłogosławiona społecznie i niewidoczna nie tylko dla napastnika, ale jak widać i dla ofiar, które będą chętnie chichotać i pokazywaĆ, że nie są obrażalskie i z nimi można. Wiele. Bo znają swoje miejsce.
                • rekreativa Re: Seksistowskie żarty 29.05.12, 11:57
                  Mam inne doświadczenia w tym względzie. Zdarzyło mi się kilka osób "nauczyć na przykładzie" posługując się ich własną bronią.
                  Generalnie też się pilnuję, by nie wpaść w agresję, szczególnie słowną na forach GW (a chyba sama przyznasz, że czasem człowieka aż swędzi, żeby komuś po prostu nawrzucać od debili). Natomiast nie uważam opowiedzenia kawału za przejaw agresji i tyle.
                  • kocia_noga Re: Seksistowskie żarty 29.05.12, 13:33
                    rekreativa napisała:
                    Natomiast nie uważam opowiedzenia kawału za przejaw ag
                    > resji i tyle.

                    No to zachęcam do zastanowienia się nad problemem, co zasugerowałam w innym poście.
                    Czy goszcząc kogoś, posiadającego dowolną cechę odróżniającą go od ciebie opowiadałabyś mu kawały deprecjonujące/wyśmiewające/piętnujące tę cechę? I dlaczego nie?
                    • rekreativa Re: Seksistowskie żarty 29.05.12, 14:45
                      A czy stosujesz rozróżnienie między agresją a brakiem taktu?
                      Są rozmaite kawały, może być dowcip obśmiewający jakąś cechę czy grupę, ale w sposób inteligentny, a może też obśmiewać w sposób wulgarny czy obsceniczny.
                      Poza tym to, czy kawały opowiadamy w gronie znajomych i jakie zależy od znajomych.

                      Zapytałaś:
                      Czy goszcząc kogoś, posiadającego dowolną cechę odróżniającą go od ciebie opowi
                      > adałabyś mu kawały deprecjonujące/wyśmiewające/piętnujące tę cechę? I dlaczego
                      > nie?

                      Odpowiadam: tak, zdarza mi się. Mam spore grono znajomych osób odmiennej orientacji i jest w tym gronie normą opowiadać dowcipy o lesbach i pedałach. Ale ja o tym wiem i wiem, na ile mogę sobie pozwolić. Owszem, w stosunku do osoby, którą pierwszy raz spotykam, a o której bym wiedziała, że jest -proszę sobie wstawić rzecz dowolną - byłabym bardziej powściągliwa.
                      • kocia_noga Re: Seksistowskie żarty 29.05.12, 20:37
                        rekreativa napisała:

                        > A czy stosujesz rozróżnienie między agresją a brakiem taktu?

                        Owszem. Znam też rozróżnienie pomiędzy znaczeniami wynikającymi z sytuacji.
                        Opowiadanie synowej seksistowskich kawałów służy ustalaniu miejsca w stadzie.
                        Skoro zachichocze przy kawale niosącym przekaz, że kobiety są głupie - będzie to już uzgodnione, kiedy zaakceptuje przekaz, że małżeństwo jest nieszczęściem dotykającym faceta - godzi się na rolę winnej, np mąż pije - ona jest winna. To bardzo powszechne, i uzgadnianie pozycji i podkładanie się kobiet.
                        • mijo81 Re: Seksistowskie żarty 29.05.12, 20:56
                          Dobrze że 99,999999% społeczeństwa nie jest na tyle głupie, że analizować takie sytuacje w ten sposób jak feministki, bo naprawdę byłoby źle. Twoje interpretacje są nadzwyczaj kwieciste.
                          • malila Re: Seksistowskie żarty 30.05.12, 12:48
                            mijo81 napisał:

                            > Dobrze że 99,999999% społeczeństwa nie jest na tyle głupie, że analizować takie
                            > sytuacje w ten sposób jak feministki, bo naprawdę byłoby źle. Twoje interpreta
                            > cje są nadzwyczaj kwieciste.

                            Teraz za pomocą negatywnej opinii, która z treścia merytoryczną nigdy się nie spotkała, usiłujesz ustawić siebie na piedestale mądrości, swoich oponentów gdzieś tam w dole, a czytaczy chciałbyś wkręcić w bezmyślne staniecie po twojej stronie;)
    • tigertiger Re: Seksistowskie żarty 25.05.12, 23:00
      wystarczy zapłacić pięknym za nadobne. Tu znajdziesz dowcipy, którymi możesz się zrewanżować teściowi: femmes.republika.pl/dowcipy/indeks.html
      Mnie nie śmieszą tego typu dowcipy, tak jak nie śmieszą mnie dowcipy serwowane przez Twojego teścia, ale skoro jego bawią, to albo się ubawi przy nich, albo załapie o co chodzi i sobie daruje kolejną potyczkę na seksistowskie dowcipy.
    • mariner4 Nie ma dowcipów seksistowskich. Są dowcipy 26.05.12, 10:34
      dobre, albo złe. Dobre muszą być trafne. A jeżeli są trafne, to trudno.
      Jesteśmy narodem ponuraków i nie umiemy śmiać się z siebie. O wszystko jest obraza majestatu.
      M.
      • mijo81 Re: Nie ma dowcipów seksistowskich. Są dowcipy 26.05.12, 12:10
        A największą obrazą majestatu jest feminizm. Feministki to najbardziej ponure babska jakie chodzą po tym świecie......
        • mariner4 Feministki to też stworzenia Boże. 26.05.12, 13:06
          Niech sobie żyją w spokoju.
          M.
      • rannie.kirsted Re: Nie ma dowcipów seksistowskich. Są dowcipy 29.05.12, 00:43
        to by byla prawda, to co piszesz, gdyby bylo tyle samo seksistowskich dowcipow o facetach, ile ich jest o kobietach. a tak niestety nie jest. jakos nie ma kawalow o blondynach, sa tylko o blondynkach.
        • mariner4 Blondyn może wyłysieć i przestanie 29.05.12, 11:32
          być blondynem. Blondynką się jest przez całe życie. Farbowanie nic nie daje, bo wtedy mamy do czynienia ze sztuczna inteligencja.
          Brak poczucia humoru to dowód niskiej inteligencji.
          M.
          • rekreativa Re: Blondyn może wyłysieć i przestanie 29.05.12, 12:03
            Ale chyba przyznasz, że bywają dowcipy mało śmieszne? Podejrzewam, że i Tobie zdarzyło się w życiu usłyszeć kawał, który Cię nie rozśmieszył, bo wydał Ci się żenujący, obrzydliwy, albo głupkowaty. Czy to świadczy o Twoim braku humoru i niższej inteligencji?
            Po prostu poczucie humoru nie oznacza rechotania ze wszystkiego, jak leci.
            • mariner4 Jak słyszę marny dowcip, to puszczam go mimo 29.05.12, 13:15
              uszu. Nie robię jednak z tego problemu.
              Stara zasada mówi, aby nie reagować na głupie zaczepki. Kiedy okazujemy złość, oznacza to, że ten co chciał nam dopiec, osiągnął swój cel.
              M.
          • kocia_noga Re: Blondyn może wyłysieć i przestanie 29.05.12, 13:39
            mariner4 napisał:

            > być blondynem. Blondynką się jest przez całe życie. Farbowanie nic nie daje, bo
            > wtedy mamy do czynienia ze sztuczna inteligencja.
            > Brak poczucia humoru to dowód niskiej inteligencji.
            > M.
            Zgoda na obraźliwe traktowanie świadczy o braku pewnych umiejętności społecznych albo kompleksie niższości; obraźliwe traktowanie innych ludzi świadczy żle o obrażającym.
            Obierając domniemany brak inteligencji za cel swojej agresji pokazujesz która z twoich wad cię najbardziej boli.
            • rekreativa Re: Blondyn może wyłysieć i przestanie 29.05.12, 15:01
              Kociu, ale żeby mówić o obraźliwym traktowaniu, to musi być ze strony obrażającego intencja obrażenia. Wątpię, by teść wątkodawczyni miał na celu świadome obrażanie czy to jej czy własnej żony.
              Podobnie ja się nie poczuję obrażona, jeśli małe dziecko walnie do mnie jakiś nietaktowny tekst, bo nie zrobiło tego z intencją obrażenia.
              Takie rzeczy, czy ktoś chce Ci, za przeproszeniem przysr..., opowiadając taki a nie inny dowcip, czy po prostu, zwyczajnie, chce zażartować, można naprawdę rozróżnić.
              Ja do swojego brata powiem czasem "idź, pedale", ale to jest taka nasza osobista, ironiczno pieszczotliwa konwencja. Każda ze stron wie, że nie o obrazę chodzi.
              Inaczej jednak te słowa zabrzmią z ust łysola z ONRu, prawda?
              Krótko mówiąc, wszystko zależy od osób i od sytuacji.
              • mijo81 Re: Blondyn może wyłysieć i przestanie 29.05.12, 21:01
                One mają w dupie intencje. Dla nich dowcipy o kobietach to zakamuflowana forma dyskryminacji, deprecjacji, poniżenia i cholera wie czego jeszcze płci żeńskiej. Jak ktoś ma pie...a na jakimś punkcie, to intencja nie ma żadnego znaczenia, liczy się tylko własna interpretacja
    • gazeta_mi_placi Re: Seksistowskie żarty 28.05.12, 11:37
      Mnie te dowcipy śmieszą, zwłaszcza że sama piszesz że Twój teść to bardzo miły człowiek.
      Poza tym dowcip o wierności akurat jest bardzo życiowy (ta część o dziecku), jak baba ma zajęcie w domu to nie ma czasu i ochoty na romanse.
      No i po ciąży figura już niespecjalnie z reguły ponętna.
    • black-emissary Oddać! 30.05.12, 22:13
      Kawał, który "usadza" większość znanych mi facetów:
      Pan Bóg do Adama i Ewy:
      - Mam dla was dwa prezenty, po jednym dla każdego. Kto chce sikać na stojąco?
      - Ja, ja, ja! - wyrywa się Adam.
      - W porządku. W takim razie dla Ewy zostaje wielokrotny orgazm.


      Kawałów "seksistowskich inaczej" jest od groma. Kilka z brzegu:

      - Dlaczego kawały o blondynkach są takie krótkie?
      - Żeby mężczyźni je zapamiętali

      - Dlaczego Bóg stworzył kobietę?
      - Bo mu prototyp nie wyszedł.

      - Dlaczego po każdym golu w tv jest powtórka?
      - Bo mężczyźni zapomnieli już co się stało.

      - Dlaczego psychoanaliza u mężczyzn trwa krócej niż u kobiet?
      - Bo kiedy trzeba cofnąć się do dzieciństwa to oni już tam są!

      - Dlaczego mężczyzni wolą kobiety ładne od inteligentnych?
      - Bo lepiej im wychodzi patrzenie niż myślenie.

      - What do a clitoris, an anniversary, and a toilet have in common?
      - Men always miss them.
      • rekreativa Re: Oddać! 31.05.12, 00:15
        Dobre, dobre, zwłaszcza ten ostatni :)
        • tigertiger Re: Oddać! 31.05.12, 07:38
          Słabe, słabe bo seksistowskie.
          • kocia_noga Re: Oddać! 31.05.12, 08:52
            Atakowanie kobiet jest skuteczne. Kawały o blondynkach pojawiły się jakieś 10-15 lat temu; przez ten czas kobiety zgodziły się, że blondynki są głupie - jest to już publicznym faktem. Mnóstwo razy słyszałam, jak same kobiety używają słowa 'blondynka' jako synonimu głupoty. Mężczyźni odnieśli sukces na tym polu, dzięki takim manipulacjom zwykły kretyn może czuć się komfortowo gdy czegoś nie rozumie, albo gdy spotka mądrzejszą kobietę; to bardzo przydatne w sprawowaniu władzy, a oni są do sprawowania władzy wychowywani.
            • mariner4 To przychodzi jak moda. 31.05.12, 09:54
              Tak jak kawały o blondynkach były dowcipy o milicjantach. Było minęło. Moja ulubiona dziennikarka z radia "Z" mówi o sobie "blondynka". a jest to bardzo inteligentna osoba.
              Uważasz, że kobietom należy się specjalna ochrona? Jesteście upośledzone?
              Najbardziej mnie u feministek wk..., że uzurpują sobie prawo wypowiadania się w imieniu wszystkich kobiet. To typowe dla umysłów o skłonnościach totalitarnych.
              Głupota to nie jest cecha płci, tylko osobnicza. Kompleksy leczy się u lekarza specjalisty.
              M.
              • kocia_noga Re: To przychodzi jak moda. 31.05.12, 13:26
                mariner4 napisał:

                > Tak jak kawały o blondynkach były dowcipy o milicjantach. Było minęło.

                Milicjanci wzbudzali agresję u pewnego rodzaju osób; dziś zastępują ich policjanci, a tego typu osoby wypisują CHWDP na murach. Kobiety wzbudzają agresję u mężczyzn chorych na mizoginię. Oni tworzą (gdy są w stanie) lub kolportują, gdy inteligencji brak "kawały" poniżające kobiety. Nie jednostki, tylko kobiety w ogóle albo pewne grupy kobiet.
                Moja ulu
                > biona dziennikarka z radia "Z" mówi o sobie "blondynka". a jest to bardzo intel
                > igentna osoba.
                Oczywiście, że twoja ulubiona. Zgodziła się na twoje warunki. Ty zaś chcesz, żeby wszyscy uznali , że blondynki sa głupie. Podobają ci się blondynki ?:)

                > Uważasz, że kobietom należy się specjalna ochrona? Jesteście upośledzone?
                > Najbardziej mnie u feministek wk..., że uzurpują sobie prawo wypowiadania się w
                > imieniu wszystkich kobiet. To typowe dla umysłów o skłonnościach totalitarnych
                > .

                Złość piękności szkodzi i odbiera resztki rozumu :)

                > Głupota to nie jest cecha płci, tylko osobnicza.

                Wiem, pisują tutaj również inteligentni mężczyźni.

                Kompleksy leczy się u lekarza
                > specjalisty.
                > M.

                Niby o tym wiesz, a leczysz własne obrażając innych ludzi i przypisując im swoje bolesne rozczarowania własną osobą.
                • mariner4 Obrażasz personalnie 31.05.12, 15:25
                  szkoda dyskutować z czymś takim.
                  M.
                  • kocia_noga Re: Obrażasz personalnie 01.06.12, 08:34
                    mariner4 napisał:

                    > szkoda dyskutować z czymś takim.
                    > M.

                    Nie masz poczucia humoru i masz kompleksy. Że mało lotny jesteś i nie znajdujesz argumentów, to inna sprawa. Uśmiechnij się, naucz się żartować.
            • panjerzy22 Re: Oddać! 17.05.13, 19:42
              "Atakowanie kobiet jest skuteczne. Kawały o blondynkach pojawiły się jakieś 10-1
              > 5 lat temu; przez ten czas kobiety zgodziły się, że blondynki są głupie - jest
              > to już publicznym faktem. Mnóstwo razy słyszałam, jak same kobiety używają słow
              > a 'blondynka' jako synonimu głupoty. Mężczyźni odnieśli sukces na tym polu, dzi
              > ęki takim manipulacjom zwykły kretyn może czuć się komfortowo gdy czegoś nie ro
              > zumie, albo gdy spotka mądrzejszą kobietę; to bardzo przydatne w sprawowaniu wł
              > adzy, a oni są do sprawowania władzy wychowywani."

              - Brzmi jak mowa motywacyjna dla zolnierzy przed wyruszeniem na front.
              A ja slyszalem jak uzywaja go mezczyzni w odniesieniu do kolegow.

              "Mężczyźni odnieśli sukces na tym polu, dzi
              > ęki takim manipulacjom zwykły kretyn może czuć się komfortowo gdy czegoś nie ro
              > zumie, albo gdy spotka mądrzejszą kobietę; to bardzo przydatne w sprawowaniu wł
              > adzy, a oni są do sprawowania władzy wychowywani." - I ta madrzejsza kobieta tak strasznie cierpi dlatego ze ja jakis kretyn nazwal "blondynka"?
              Ja tam jak jakis kretyn usiluje mi udowadniac ze jestem gorszy nawet nie odpowiadam tylko olewam patrzac z politowaniem i rozbawieniem - bicie dzieci nie sprawia mi frajdy.
          • rekreativa Re: Oddać! 31.05.12, 18:28
            Gdybyśmy przy kawałach trzymali się w 100 procentach poprawności politycznej, to niewiele by ich do opowiadania zostało, bo jakieś z grubsza szacując 90 procent bazuje na obśmiewaniu konkretnych grup ludzkich (kobiety, teściowe, blondynki, baba u lekarza, mężczyźni, policjanci, łysi, ślepi, niepełnosprawni fizycznie i umysłowo, Żydzi, Amerykanie, Rosjanie, homoseksualiści, kolorowi, księża, zakonnice, prawnicy, politycy itd.)
            Podobnie nie byłoby czegoś takiego jak satyra kabaretowa, która odwołuje się dokładnie do tych samych motywów co dowcipy. Nie byłoby również stand up comedy itp.
            Uważam, że tak jak w sztuce artyście wolno przekraczać granice, tak w dowcipach również wolno zapomnieć o poprawności politycznej.
            • kocia_noga Re: Oddać! 01.06.12, 08:40
              rekreativa napisała:

              > Gdybyśmy przy kawałach trzymali się w 100 procentach poprawności politycznej,

              Niezupełnie to prawdziwe. Dowcipy mają za zadanie przede wszystkim rozładowanie jakichś doskwierających emocji - lęku, poczucia winy, gniewu itp. Istnieją dowcipy realizujące ten cel bezkrwawo. Im więcej złych emocji, tym radośniejszy śmiech gdy brutalnie atakowane jest to, co śmiejący uznał za przyczynę frustracji. Przyczyna wszakże nie tkwi na zewnątrz...
      • mariner4 To oczywiście nie jest seksizm 31.05.12, 09:48
        To sprawiedliwość dziejowa?
        Mało dowcipne, ale mnie to nie obraża.
        Dla mnie jest ważniejszy fakt, że liczba patentów zgłoszonych przez kobiety to tylko ok 6% całości zgłoszeń patentowych.
        M.
        • kocia_noga Re: To oczywiście nie jest seksizm 31.05.12, 13:28
          No widzisz? Uczepiłeś się tego ostatniego argumentu ważnego dla ciebie. O czym on świadczy? Ta liczba patentów?
          • mariner4 Zgadnij. 31.05.12, 15:32
            M.
      • pyzz Re: Oddać! 03.06.12, 19:34
        > - Dlaczego Bóg stworzył kobietę?
        > - Bo mu prototyp nie wyszedł.

        Jeszcze było w drugą stronę (czyli w tę pierwszą):
        - Dlaczego Bóg stworzył kobietę w drugiej kolejności?
        - Bo podczas tworzenia mężczyzny nie chciał wysłuchiwać pouczeń.

        Co do dowcipów antymęskich, to mi się podobał ten o sądzie ostatecznym, na którym były dwa wejścia: dla pantoflarzy oraz dla twardzieli. No i przed tym dla pantoflów była cała długa kolejka, a przed tym "dla twardzieli" - jeden samotny wystraszony gość. Ci z tej kolejki dla pantoflarzy sobie dowcipkowali, wreszcie któryś się odzywa:
        - Ty, twardziel! Dlaczego ty tam stoisz?
        - Bo mi żona kazała.
        • easz Re: Oddać! 04.06.12, 23:37
          pyzz napisał:

          Często nie zauważa się, że te "żarty" to broń obosieczna, jednocześnie wali w jednych i drugie.

          > - Dlaczego Bóg stworzył kobietę w drugiej kolejności?
          > - Bo podczas tworzenia mężczyzny nie chciał wysłuchiwać pouczeń.

          Ona poucza, on ma gie do powiedzenia, bo gie ma w głowie, wiadomo, albo bo pantoflarz, to cicho siedzi.

          > Co do dowcipów antymęskich, to mi się podobał ten o sądzie ostatecznym, na któr
          > ym były dwa wejścia: dla pantoflarzy oraz dla twardzieli. No i przed tym dla pa
          > ntoflów była cała długa kolejka, a przed tym "dla twardzieli" - jeden samotny w
          > ystraszony gość. Ci z tej kolejki dla pantoflarzy sobie dowcipkowali, wreszcie
          > któryś się odzywa:
          > - Ty, twardziel! Dlaczego ty tam stoisz?
          > - Bo mi żona kazała.

          Hetera, mamucha itp.
          Kto pamięta jeszcze Mirmiła i Lubawę?
      • panjerzy22 Re: Oddać! 17.05.13, 19:35
        "Pan Bóg do Adama i Ewy:
        > - Mam dla was dwa prezenty, po jednym dla każdego. Kto chce sikać na stojąco?
        > - Ja, ja, ja! - wyrywa się Adam.
        > - W porządku. W takim razie dla Ewy zostaje wielokrotny orgazm." - Zabawny. :)


        "Dlaczego kawały o blondynkach są takie krótkie?
        > - Żeby mężczyźni je zapamiętali" - Mniej ale nieźle.

        "Dlaczego Bóg stworzył kobietę?
        > - Bo mu prototyp nie wyszedł." - A później kobiete i juz dalej nie probowal. Daje do myslenia - moze stracil wiare.

        "Dlaczego po każdym golu w tv jest powtórka?
        > - Bo mężczyźni zapomnieli już co się stało." - Raczej kiepski.

        "Dlaczego psychoanaliza u mężczyzn trwa krócej niż u kobiet?
        > - Bo kiedy trzeba cofnąć się do dzieciństwa to oni już tam są!" - Juz lepszy.

        "Dlaczego mężczyzni wolą kobiety ładne od inteligentnych?
        > - Bo lepiej im wychodzi patrzenie niż myślenie." - I znow sie trafil zabawny. :)

        "What do a clitoris, an anniversary, and a toilet have in common?
        > - Men always miss them." - :D

        Troche dystansu, to dobra rzecz - a czy takie oddawanie jest dojrzale? Bo ponoc to mezczyzni sa dziecmi. ;)
    • kocia_noga Re: Seksistowskie żarty 01.06.12, 08:50
      marina-w napisała:

      > Mój teść (wykształcony, zwykle bardzo miły człowiek):
      > - na wieść, że urodzę dziewczynkę (jestem w ciąży): "trudno..."
      > - o wierności: "żeby żona była wierna, trzeba jej zrobić dziecko albo zabrać bu
      > ty"
      > - o małżeństwie: "- czy oskarżony jest żonaty? - nie, ja tylko wyglądam tak głu
      > pio..."
      >
      > Oczywiście "to przecież tylko żarty..."
      >
      > Mnie nie śmieszą. Jestem przewrażliwiona?
      >
      >

      Mnie najbardziej zabolałoby to, co powiedział odnośnie twojej ciąży. Prawdopodobnie zatkałoby mnie to i od razu nie byłabym w stanie zareagować, ale to, czego nauczyłam się na kursie asertywności podpowiada mi rozwiązanie - przypomnieć teściowi co powiedział, poinformować, jak się poczułam, pominąc jego wykręty, próbę przerzucenia odpowiedzialności i inne podłe zagrywki które najprawdopodobniej pojawią się po tym komunikacie i poczekać do następnego spotkania. Jeśli znów rzuci coś takiego, ponownie przypomniałabym mu, że źle to na mnie działa i że stanowczo nie życzę sobie takich uwa. Znów zignorowałabym wszystkie manipulacyjne sztuczki i do następnego razu. Jeśli ataki by się nie skończyły, zagroziłabym urwaniem kontaktów czy czymś innym, np rewanżem w obraźliwych uwagach, czy czymś innym. Ocxzywiście, gdyby uporczywie trzymał się chamstwa, dotrzymałabym słowa. Najlepiej gdyby byli przy tych akcjach świadkowie.
      Teść, jak piszesz, jest kulturalnym i miłym facetem, a to oznacza, że zna reguły życia pomiędzy ludźmi, nie jest to bezmyślny cham, który obraża, bo chlapie co go śmieszy bezrefleksyjnie na prawo i lewo. Więc jeśli zna reguły, to atakując cię ma jakiś cel. Tak jak już pisałam uważam, że ustanawia relacje w rodzinie wobec nowej osoby. Nie musisz się na nie godzić, możesz ustanawiać własne i dkonywać pertraktacji. Tak na prawdę niemal nieustannie dokonujemy takich kontraktów będąc między ludźmi, a pozycja w rodzinie to ważna sprawa.
    • marina-w Re: Seksistowskie żarty 01.06.12, 21:28
      Dzięki za dobre przykłady kontrdowcipów :)
      A i ciekawa dyskusja się wywiązała przy okazji.
      Ja natomiast, po ochłonięciu i dłuższym przemyśleniu zachowania teścia, doszłam do wniosku, że on niestety chyba niezbyt ciekawe kobiety spotykał w swoim życiu i dlatego daje sobie prawo do takich żartów. One są w większości odbiciem jego stanu wiedzy o świecie i kobietach. Mogę tylko współczuć.
      • kocia_noga Re: Seksistowskie żarty 02.06.12, 09:05
        Jednym słowem za jego chamstwo obwiniasz kobiety.
        Teść ma rację, troszkę popracować i będzie z ciebie idealna posłuszna żona.
        • marina-w Re: Seksistowskie żarty 02.06.12, 12:37
          Nie obwiniam kobiet. Obwiniam jego pecha.
          Chociaż... Jakby się tak dobrze przyjrzeć, to mam wrażenie, że kobiety same często swoimi działaniami się nieźle przyczyniają do tworzenia takich (i wielu innych np. dotyczących pracy, zarobków) stereotypów. Wiem, wiem - to nie jest pewnie poprawna politycznie myśl na forum "feminizm".
          • tigertiger Re: Seksistowskie żarty 02.06.12, 14:20
            marina-w napisała:

            > Nie obwiniam kobiet. Obwiniam jego pecha.
            > Chociaż... Jakby się tak dobrze przyjrzeć, to mam wrażenie, że kobiety same czę
            > sto swoimi działaniami się nieźle przyczyniają do tworzenia takich (i wielu inn
            > ych np. dotyczących pracy, zarobków) stereotypów. Wiem, wiem - to nie jest pewn
            > ie poprawna politycznie myśl na forum "feminizm".

            Nikt temu nie przeczy na tym forum. Stereotypowe jest raczej Twoje myślenie na temat feministek skoro masz takie, a nie inne wyobrażenie na temat forumowicze tego forum. Wystarczy przeczytać uważnie chociażby wszystkie wpisy w tym wątku.
          • bene_gesserit Re: Seksistowskie żarty 02.06.12, 17:22
            Nie, ona nie jest politycznie poprawna, to nie o to chodzi - ona jest po prostu glupia, ale wybaczam ci, w końcu jesteś kobietą, więc się do tej głupoty przyczyniłaś.
            • tigertiger Re: Seksistowskie żarty 02.06.12, 17:55
              UPS:)
          • kocia_noga Re: Seksistowskie żarty 02.06.12, 21:37
            marina-w napisała:

            > Nie obwiniam kobiet. Obwiniam jego pecha.
            > Chociaż... Jakby się tak dobrze przyjrzeć, to mam wrażenie, że kobiety same czę
            > sto swoimi działaniami się nieźle przyczyniają do tworzenia takich (i wielu inn
            > ych np. dotyczących pracy, zarobków) stereotypów. Wiem, wiem - to nie jest pewn
            > ie poprawna politycznie myśl na forum "feminizm".

            Znasz jakąkolwiek kobietę, która nie ma żadnych negatywnych doświadczeń z mężczyznami?
            Czy w ogóle jest to możliwe? Jednak kobiety nie wymyślają obraźliwych kawałów, ani nie opowiadają ich mężczyznom, a zwłaszcza mężczyznom, wobec których chcą być uprzejme.
            Znasz w ogóle jakiegokolwiek człowieka bez złych doświadczeń z przedstawicielami którejś z płci?
            Dajesz sobą manipulować; jak przyjmiesz ten kontrakt na rolę w rodzinie, jaki ci proponuje teść, niebawem zaczniesz starać się, żeby wasze małżeństwo wyglądało na idealne, przed wizytą teściów czy kogoś z rodziny męża będziesz wyłazić ze skóry, żeby było idealnie itp. Doskonały grunt do nieciekawych rzeczy.
            • easz Re: Seksistowskie żarty 03.06.12, 10:25
              Nie wymagajmy od ludzi tyle, albo raczej niech każdy żyje po swojemu i niech oczy otwiera wg własnego rytmu. Mnie właściwie zwisa taka ślepota - chce tak myśleć i żyć? to jej sprawa, niech ma. Złośliwie a może życzliwie, to ja bym nawet chciała, żeby takie osóbki trafiały na TAKIE osóbki, osobników. Inaczej może nigdy nie ruszą mózgownica i odwłokiem, i tak będą wegetować z dnia na dzień, i prawić te swoje mundrości, jak ta forodawczyni, z wyżyn swojej ignorancji i leperowskiego rechotu. Na pohybel.
              • kocia_noga Re: Seksistowskie żarty 03.06.12, 19:55
                easz napisała:

                > Nie wymagajmy od ludzi tyle, albo raczej niech każdy żyje po swojemu i niech oc
                > zy otwiera wg własnego rytmu.
                Ech a ja mam ochotę taką osobą potrząsnąć - zobacz, jaką drogę możesz sobie wybrać. W imię tchórzostwa, chowania głowy w piasek, tradycji, zwyczajów, czy czegokolwiek. Że gra nie warta świeczki, że warto cholera zastanowić się chociaż sekundę zanim się dołączy do ubliżania kobietom i obwiniania nas o wszystko. To ostatnie nie tylko głupie i tchórzowskie, ale już też podłe.
                • easz Re: Seksistowskie żarty 04.06.12, 23:32
                  kocia_noga napisała:

                  > easz napisała:
                  >
                  > > Nie wymagajmy od ludzi tyle, albo raczej niech każdy żyje po swojemu i ni
                  > ech oc
                  > > zy otwiera wg własnego rytmu.
                  > Ech a ja mam ochotę taką osobą potrząsnąć

                  O potrząsaniu jest w drugiej części mojego posta. To jest dla mnie potrząsanie - na własnej skórze się przejechanie.
          • malila Re: Seksistowskie żarty 04.06.12, 11:08
            marina-w napisała:
            > Chociaż... Jakby się tak dobrze przyjrzeć, to mam wrażenie, że kobiety same czę
            > sto swoimi działaniami się nieźle przyczyniają do tworzenia takich (i wielu inn
            > ych np. dotyczących pracy, zarobków) stereotypów.

            Tak, to przecież oczywiste. Kobiety płaczą, krzyczą, nie sprzątają, opiekują się dziećmi zamiast zajmować się pożyteczną pracą, wyzłośliwiają się, a czasem nawet, o zgrozo, opowiadają seksistowskie i upokarzające dla mężczyzn dowcipy. To jasne, że swoim zachowaniem zasłużyły sobie na pogardę i lekceważenie ze strony Twojego teścia.
      • mariner4 A może problem tkwi w Tobie? 02.06.12, 09:52
        Nie przyszło Ci to do głowy? Może należysz do tych "nieciekawych kobiet".
        Łatwo jest czepiać się kogoś, kiedy siebie uważa się za ideał? Znamy tylko Twoją opinię. Ciekawe co teść by o tym powiedział. Może jest na przykład za mało hojny w sponsorowaniu swojego syna? Konflikty z teściami są dosyć częste i mają różne przyczyny.
        M.
        • mijo81 Re: A może problem tkwi w Tobie? 02.06.12, 12:19
          Nie prztłumaczyś komuś kto we wszystkim doszukuje się seksizmu.
        • bene_gesserit Re: A może problem tkwi w Tobie? 04.06.12, 22:09
          Tak tak, warto się nad tym zastanowić, w jaki sposob prowokuje tego milego i wolnego od uprzedzen czlowieka do zachowań chamskich i glupich. Jak szanowanego obywatela zamienić w grubiańską bestię. Zamiast latac po forach niech się lepiej nad sobą zastanowi, bo problemy poznawcze teścia tak naprawdę nie istniałyby, gdyby nie jej istnienie. Może czador pomoże?
          • easz Re: A może problem tkwi w Tobie? 04.06.12, 23:07

            Mariner i marina; przecież to trolica.
            Trzeba odróżniać dwa rożne przypadki. Imo ta osoba gada jakby już założyła sobie czador właśnie i to z własnej woli - broni go 'po trupach' i gryzie każdego, kto tylko się odezwie, zaraz wytykając mu jego rzekome braki. Ciągnij ją za uszy dla jej dobra, to ci jeszcze w gębę napluje, coś jak te żony przemocowców, które dostają w skórę, ale zadzwoń na policję, albo zapukaj do drzwi i zaproponuj pomoc, zapytaj, czy coś potrzeba, to ci potem dwa miesiące spluwać będzie pod nogi i na wycieraczkę petami z tej miłości.
            Ale i tak uważam, że tu, to akurat przypadek trola, coś w stałym stylu 'a dlaczego feministki nie bronią x, x, albo x', albo 'a co feministki sądzą o x', albo 'a dlaczego feministki są/nie są cośtam' etc. Przeczytałabym inne jej posty, albo jego.
            • tigertiger Re: A może problem tkwi w Tobie? 04.06.12, 23:55
              To chyba lekka przesada z tymi trollami:) Troll jest upierdliwy i zdecydowanie nie odpuszcza, odszczekuje się i prowokuje, nie przepuści okazji. W tych obu przypadkach tak nie jest.
              • easz Re: A może problem tkwi w Tobie? 05.06.12, 00:12
                Jasne, najpierw skarżenie się, jaki to teściu cham, bo te biedne niewinne kobiety takimi seksistowskimi żartami traktuje, chodząca niewinność i że chyba jest coś nie tak - 'moja kobieca intuicja mi podpowiada'? - a potem, kiedy przynęta chwyci, dawaj z drugiej mańki, dochodzimy do wniosku (nie wiedzieć czemu?), że jednak coś jest na rzeczy, musi baby głupie som i zasłużyły, przy niewielkiej próbie zdystansowania się od rzeczonych bab, że ja to co innego (pt. trzecia płeć chyba, bo nigdy nie wiem jak to sobie tłumaczyć). Jeżeli to ostatnie nastąpiło, znaczy baba, jeśli nie, to chłop, typ jelonek, kaleson, ew. inny żartowniś, ew. ta młoda z PiSu, szczęśliwie nie pamiętam jak jej było.
                • kocia_noga Re: A może problem tkwi w Tobie? 05.06.12, 08:56
                  E, chyba nie, a nawet jakby, to znam ten mechanizm i liczne rzesze bab, co to chwytają. One już mają zaniżoną ocenę własnej płci; gdzieśtam dociera (ta "intuicja") że to poniżanie, ale
                  1) za słabo
                  2) zamazane
                  3) brak odwagi i mocy
                  a teściu taki przecież miły i kulturalny. No więc co, zacznie być jak te babochłopy, co się nie rozumieją na żartach, czy pozostanie NORMALNĄ kobietą?
                  • tigertiger Re: A może problem tkwi w Tobie? 05.06.12, 10:15
                    O to to:) W samo sedno Kocia z tym opisem trafiłaś. Coś może i uwiera gdy teść seksistowskimi kawami ja raczy, ale to przecież normalne - da się wytłumaczyć. Po co to robić z tego wydarzenie rodzinne, mężczyźni wszak wolą kobiety posłuszne i niewinne. Narażać się ? a w imię czego, lepiej zamieścić na forum posta anonimowego, bezpieczniej też racjonalizować niż z teściem, a może i mężem wojować. Po co to obrażać się, dysputy prowadzić skoro i tak nie można temu zaradzić, i sił brak i argumentów, no i nikt nie chce w rodzinie fermentu. Kobieta czuje się w tej sytuacji sama i niezrozumiana, więc zamiast wsparcia woli uruchomić mechanizm wyparcia. Schemat prosty i wciąż całkiem typowy dla współczesnej polskiej białogłowy:)
                  • malila Re: A może problem tkwi w Tobie? 05.06.12, 12:43
                    Dodałabym jeszcze to poczucie wyjątkowości. Zaszczyt dostąpienia łaski męskiej. Nie to, co reszta bab - pełnych kobiecych wad.
          • mariner4 Nie znam ani Ciebie, ani Twojego Teścia 05.06.12, 13:25
            Więc ocena kto ma rację, a kto nie, jest bez sensu.
            Oczekujesz, że wszyscy tutaj potępią tego pana?
            Po pierwsze nie wiadomo, czy piszesz prawdę.
            Ale zakładając że tak. Nie prościej po prostu powiedzieć, że nie życzysz sobie takich dowcipów?
            M.
            • tigertiger Re: Nie znam ani Ciebie, ani Twojego Teścia 05.06.12, 14:21
              Nie życzę sobie takich dowcipów jest zdecydowanie łatwiej powiedzieć mężczyźnie niż kobiecie, której "miejsce w stadzie" nie jest uprzywilejowanie, zdecydowanie inną pozycje ma senior rodu.
              Jak informują nas badania, mężczyźni przedkładają
              humor ostry, wrogi nad inne jego rodzaje. Jest to humor, który
              pozwala na uzewnętrznienie, w zakamuflowanej formie uczucia wrogości,
              niechęci do określonych osób lub grup. Dowcipy o teściowych
              czy blondynkach są doskonałym przykładem wrogiego humoru. Ten, kto
              wykorzystuje wrogi humor, z uciechą pokazuje w opowiadanym dowcipie,
              jak komiczna, groteskowa, żałosna, godna pogardy jest bohaterka
              dowcipu. Powodzenie wysiłków opowiadającego poświadczają inni,
              zanosząc się śmiechem. Słuchacze są niezbędni, aby żart spełnił swoją
              rolę. Śmiejąc się, potwierdzają, że te osoby/ grupy, które żart wyśmiewał,
              wyszydzał czy poniżał, w istocie zasługują, by tak na nie patrzeć, zasługują
              na taki los.
              (...)
              Kobiety zmuszone do ich wysłuchiwania są niewatpliwie w trudnym położeniu:
              jeśli postanowią się nie śmiać lub wyrażą swoją dezaprobatę, zostaną
              uznane za pozbawione poczucia humoru czepialskie nudziary. Jeśli się
              roześmieją, ich reakcja potwierdzi celność dowcipu. I tak oto mężczyźni
              mogą używać wrogiego humoru jako zawsze skutecznej broni przeciwko
              kobietom. Kobiety nie mają szans na otwarte zakwestionowanie ich
              napastliwego przesłania. Dla mężczyzn każda ich reakcja potwierdza ich
              przekonania: śmieją się, bo nie pozostaje im nic innego, jak uznać trafność
              dowcipu, nie śmieją się, bo są beznadziejne.

              www.ksiegarnia.difin.pl/imgs_upload/napastowanie-fragment.pdf?PHPSESSID=84795a1db566f1b73c092983cf5d7c16
              • rekreativa Re: Nie znam ani Ciebie, ani Twojego Teścia 05.06.12, 15:45
                Z tego tekstu wynika, że co bym nie zrobiła, jak bym nie zareagowała, to i tak wyjdzie na moją niekorzyść.
                Roześmiać się źle, bo to tak, jakbym się zgadzała z treścią złośliwego dowcipu.
                Nie roześmiać się źle, wiadomo, bo baby nie mają poczucia humoru, a nie mają, bo nie są wystarczająco inteligentne.
                Ostro zaprotestować źle, bo to znaczy, że jestem niedoru... feministka, która nienawidzi mężczyzn, a jako feministka to już z pewnością nie mam poczucia humoru.
                Przechlapane.
                Mimo wszystko ja bym wybrała cios za cios, a jeśli aluzja nie dotrze, to wersja numer 3.
                • panjerzy22 Re: Nie znam ani Ciebie, ani Twojego Teścia 25.06.13, 12:41
                  A formy posredniej to brak?
                  Normalnie wytlumaczyc ze nie bawia Cie takie zarty bo sa obrazliwe, to nie mozna?
                  Moze dla przykladu opowiedziec kilka o mezczyznach, dla lepszego zrozumienia.
                  Jak sie niepodoba to trzeba zareagowac.
                  Moze facet odreagowuje sobie problemy w zwiazku - ma na przyklad dominujaca zone i sobie odbija.
    • lonely.stoner Re: Seksistowskie żarty 28.04.13, 12:59
      marina-w napisała:

      > Mój teść (wykształcony, zwykle bardzo miły człowiek):
      > - na wieść, że urodzę dziewczynkę (jestem w ciąży): "trudno..."

      wiesz, ja po czyms takim bym zrobila pewnie straszna awanture, pewnie najpierw zapytalabym co ma dokladnie na mysli mowiac: trudno. Jakbym uslyszala ze to taki zart, to bym sie naprawde wk.wila - dokladnie bym wypytala czy nie jest zadowolony ze bedzie mial wnuczke i czy uwaza ze corka to cos gorszego niz syn? I jesli tak, to prosze bardzo- moze sie pozegnac z rola dziadka. Chociaz mysle ze do tego by nie doszlo bo by sie mu glupio zrobilo i wiecej by takich glupot nie gadal.
      • panjerzy22 Re: Seksistowskie żarty 17.05.13, 20:03
        "Jakbym uslyszala ze to tak
        > i zart, to bym sie naprawde wk.wila - dokladnie bym wypytala czy nie jest zadow
        > olony ze bedzie mial wnuczke i czy uwaza ze corka to cos gorszego niz syn? I je
        > sli tak, to prosze bardzo- moze sie pozegnac z rola dziadka." - A wtedy Twoj maz powiedzialby ze mozesz sie pozegnac z rola jego zony i wszyscy beda zadowoleni. Bo wiadomo ze kara smierci za wszystko to najlepsza kara. A pozniej sie dziwic ze Cie inni beda uwarzac za furiatke. Ale to wszystko wina patriarchatu i nienawisci do kobiet a w zadnym razie charakteru.
    • maly.jasio jestes 30.04.13, 17:41
      marina-w napisała:
      Mnie nie śmieszą. Jestem przewrażliwiona?


      Jestes.
      Ludzie maja rozne poczuicia humoru i nie kazdy umie zachowac w tym umiar i Zloty Srodek.
      Ale to jedna z mniejszych wad. da sie ja tolerowac, chociaz mozna komus zwrocic na to uwage.
    • bifra Re: Seksistowskie żarty 14.05.13, 19:18
      Mnie osobiście mało kiedy wkurzają takie teksty, zwyczajnie niektórzy są głupi. Natomiast do białej gorączki doprowadza mnie postawa wielu kobiet, zwłaszcza starszych, które same starają się przekonać innych że to tylko żarty, bronią facetów, ich aroganckich, chamskich zachowań :(
      • panjerzy22 Re: Seksistowskie żarty 17.05.13, 20:09
        "Natomiast do białej gorączki doprowadza mnie postawa wielu kobiet, zwłaszcza s
        > tarszych, które same starają się przekonać innych że to tylko żarty, bronią fac
        > etów, ich aroganckich, chamskich zachowań :(" - A mnie kobiety ktore opowiadaja seksistowskie zarty tonem "prawdy objawionej" (choc moze to nie zarty) ale jak cos nie tak, jakies pol slowka na kobiety wogole, to zjedza zywcem i rozkrecaja awanture, ze seksizm, szowinizm, jeszcze ze dwa ciosy w strone mezczyzn (juz nawet nie udajac ze to zarty), obraza majestatu i przepraszac na kolanach, z kwiatami, bo one glosily prawde objawiona a mezczyzna bezczelnie atakowal pomowieniami i klamstwami.
    • tad9 Re: Seksistowskie żarty 15.05.13, 21:56
      ja znam jedendobry kawał:

      - ile feministek potrzeba do wkręcenia żarówki?
      - to nie jest śmieszne!
      • aron2004 Re: Seksistowskie żarty 16.05.13, 04:25
        Ale weź człowieku nie uzależniaj wszystkiego od wkręcenia żarówki. Od tego są fachowcy. Wiele feministek dobrze zarabia np. jako prawniczki i mogą sobie wezwać elektryka do wkręcenia żarówki. W ten sposób jest mniejsze bezrobocie, bo lepiej żeby kobieta wezwała elektryka do wymiany żarówki i mu zapłaciła niż ma sama wkręcać żarówki powodując wzrost bezrobocia.
        • wstrzasniete.niemieszane86 Re: Seksistowskie żarty 21.06.13, 18:22
          Z całym szacunkiem, ale co to za żarówka musi być, żeby do jej wymiany wołać fachowca? Jak mi korki wywali, to też mam dzwonić po pomoc? Nie róbmy z ludzi idiotów.
    • majaa Re: Seksistowskie żarty 25.06.13, 15:00
      marina-w napisała:

      > Jestem przewrażliwiona?
      >

      Jedni będą uważać, że jesteś, inni - że nie...jakie to ma znaczenie? Skoro żarty teścia Cię drażnią, to po prostu powiedz mu o tym. Jemu się pewnie wydaje, że jest niezwykle dowcipny i nawet nie przyjdzie mu do głowy, że odbierasz to w zupełnie innych kategoriach.
      • neostrada72 Re: Seksistowskie żarty 16.08.13, 17:46
        marina-nie badż przewrażliwiona,bo to tylko żarty z was,kochanych kobiet i z nas,wariatów latających za wami.Wy jesteście jak sprzedawczynie w sklepie;nie ma towaru i nie sprzedam.Prawda?
    • neostrada72 Re: Seksistowskie żarty 16.08.13, 17:39
      Żonie trzeba na zimę kupić trampki,a na lato zrobić dziecko i masz pewność,że nie wyskoczy w bok.
    • kirkunia Re: Seksistowskie żarty 10.09.13, 23:49
      Nie. Teść jest chamem i burakiem. Wykształcenie nie ma tu nic do rzeczy
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka