kocia_noga 28.01.13, 16:01 edition.cnn.com/2013/01/26/us/colorado-fetus-lawsuit/index.html Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
evita_duarte Re: Coś dla antychoicowców 28.01.13, 17:11 Chociaz artykul smutny, to usmiechnelam sie pod nosem. Katolicy argumentuja, ze 28 tygodniowy plod nie jest czlowiekiem, no, no. My tu o zygotach i embrionach a oni jak nam ulatwiaja! Dla tych, ktorzy nie wiedza- Przezywalnosc zygoty lub embrionu poza macica- 0% Przezywalnosc plodu w tygodniach 26-27 - powyzej 90% Odpowiedz Link Zgłoś
kocia_noga Re: Coś dla antychoicowców 28.01.13, 18:07 Płód błyskawicznie przestaje być człowiekiem, kiedy trzeba zapłacić i to tylko skromne odszkodowanie, a nie utrzymywanie i wychowywanie przez długie lata , czasem przez całe życie. Ponieważ cisną mi się ma usta jeno brzydkie wyrazy, to zmilczę. Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: Coś dla antychoicowców 28.01.13, 23:09 Owszem, cisną się brzydkie wyrazy na usta, kiedy śmierdząca hipokryzja leje krokodyle łzy nad złem, które sama popiera. To przecież twoi ideowi towarzysze uchwalili "prawo", które nie uznaje płodu za człowieka i daje obłudnikom tytuł prawny do wykręcenia się od odpowiedzialności. Odpowiedz Link Zgłoś
kocia_noga Re: Coś dla antychoicowców 29.01.13, 09:02 Pro-choice od zawsze stoi na stanowisku, że płód to płód, a nie "dziecko", "noworodek" czy "przedszkolaczek"; to kościół katolicki wymyślił, że płód, a nawet zarodek to dziecko i pełnoprawny człowiek, a jego trwanie biologiczne ważniejsze jest od życia kobiety go noszącej. Poza tym pro-choicowcy na ogół uważają, że płód siedmiomiesięczny należy chronić, ponieważ wyróżniają rozmaite stadia życia płodowego w przeciwieństwie do katolibanów. Zrównanie zarodka z siedmiomiesiecznym płodem a nawet noworodkiem to świeży wynalazek kościelny, wcześniej nieznany. Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: Coś dla antychoicowców 29.01.13, 13:32 kocia_noga napisała: > Pro-choice od zawsze stoi na stanowisku, że płód to płód, a nie "dziecko", "now > orodek" czy "przedszkolaczek" Wiem, że pro-aborcjoniści, jak ty, stoją na takim stanowisku. Zatem nie wylewaj śmierdzących na kilometr hipokryzją, krokodylich łez, że ktoś z tzw. "prawa", uchwalonego pod wpływem waszego lobbingu, korzysta. > to kościół katolicki wymyślił, że płód, a nawet zarodek to dziecko i pełnoprawny człowiek, a > jego trwanie biologiczne ważniejsze jest od życia kobiety go noszącej. Kłamiesz. To nie kościół katolicki wymyślił, jak to sobie w swojej antykościelnej fobii i obsesji wyobrażasz, i nieprawdą jest, jakoby uważał, że życie płodu jest ważniejsze. O ile mi wiadomo, uważa, że jest jednakowo ważne. > Poza tym pro-choicowcy na ogół uważają, że płód siedmiomiesięczny należy chronić, > ponieważ wyróżniają rozmaite stadia życia płodowego w przeciwieństwie do katolibanów. Poza tym lewacy uwielbiają dzielić ludzi na rozmaite grupy, żeby wybrane z nich chronić, ciągnąc z tego grubą rentę, a inne zwalczać, nie cofając się nawet przed zbrodnią. Odpowiedz Link Zgłoś
tricolour Koci mózgu... 30.01.13, 00:15 ... prawo (nie żaden kościół) jest jednoznaczne: USTAWA z dnia 6 stycznia 2000 r. o Rzeczniku Praw Dziecka. (Dz. U. z dnia 31 stycznia 2000 r.) Art. 2. 1. W rozumieniu ustawy dzieckiem jest każda istota ludzka od poczęcia do osiągnięcia pełnoletności. (koniec cytatu) Więc nie kompromituj się już bardziej obsesją na punkcie Kościoła, bo wyraźnie masz ze sobą problem. Odpowiedz Link Zgłoś
kotek.filemon Re: Koci mózgu... 30.01.13, 12:18 Prawa w Bulandzie są pod dyktando kieckowych pisane, więc prawem mi tu nie wymachuj. BTW, ustawa o RzPDz jest niezgodna z Konstytucją w tym punkcie, ale skoro prawakom nie udało się zagmerać w Konstytucji RP (przypominam śmierć słynnej poprawki o przewodniej roli embriona na etapie, nomen omen, embrionalnym), to chociaż w podwórkowych ustawach coś przemycają. Odpowiedz Link Zgłoś
evita_duarte Re: Coś dla antychoicowców 30.01.13, 06:00 Nie o sama wine szpitala tu chodzi, ale o hipokryzje- Katolicki szpital, ktory przyjmuje dotacje stanowe i federalne a ze wzgledu na "przekonania" nie dokonuje aborcji, nie przepisuje tabletek po etc. teraz tweirdzi, ze plod to nie czlowiek. Sad nie dopatrzyl sie winy lekarzy za smierc pacjentki, wiec mozliwe, ze nie dopatrzylby sie rowniez winy za smierc plodow. Praktycznie sie o tym nie mowi, ale ciaza jest olbrzymim wysilkiem dla organizmu. Obciazenie serca jest ogromne. Ta kobieta nie dosc, ze byla w ciazy z blizniakami to jeszcze w dodatku miala spora nadwage jesli sadzic po zdjeciach. Bardzo mozliwe, ze naprawde nic nie mozna bylo dla niej zrobic. Nie zmienia to faktu, ze tlumaczenie szpitala jest jaskrawym przykladem hipokryzji calej instytucji KK. Odpowiedz Link Zgłoś
facet123 Re: Coś dla antychoicowców 29.01.13, 09:10 Bardzo ładnie pokazuje to orwellowskie dwójmyślenie które jest podstawą nie tylko ideologii antychoice, ale w ogólności każdego swiatopoglądu teistycznego. Natomiast żadnego bojownika o zakaz aborcji do niczego to nie przekona. Myślę, że dla nich bardzo wygodne jest to żeby z jednej strony zakazywać aborcji i potępiać ją moralnie, ale z drugiej strony nie traktować płodu/zygoty jako osoby prawnej (z PESELem, ZUSem itd) bo by zbtnio obnażało absurdalność ich ideologii. Inaczej mówiąc (wedle ideologii anty-choice) szpital ma prawo dowodzić na gruncie prawnym, że płód nie jest osobą na tyle aby traktować poroniene jako skutek śmiertelny błędu w sztuce lekarskiej, ale jednocześnie katolicy mogą domagać się zakazu aborcji potępiając ją moralnie - fundametaliści mogą wyznawać u wiele bardziej sprzeczne poglądy, takie coś to dla nich pestka. Odpowiedz Link Zgłoś
g.r.a.f.z.e.r.o Re: Coś dla antychoicowców 30.01.13, 08:04 Spytaj kobiet które popierają zwiększenie dostępu do aborcji, a poroniły, czy ich zdaniem straciły dziecko, czy poniosły jedynie uszczerbek na zdrowiu. Ten dualizm spojrzeń jest obecny po obu stronach sporu, a twierdzenie że płód człowiekiem nie jest tak samo pełne hipokryzji. Choć naturalnie hipokryzja anti-choice jest w dużo większa, bo oni stawiają sie na stanowisku absolutnej moralnej wyższości. Płód człowiekiem JEST, tak mówi zarówno biologia jak i prawo, jednakże ze względu na specyfikę rozwoju biologicznego NIEKONIECZNIE muszą mu przysługiwać takie same prawa i ochrona interesów, ZWŁASZCZA w momencie konfliktu z interesami matki. Odpowiedz Link Zgłoś
rekreativa Re: Coś dla antychoicowców 30.01.13, 11:27 "Płód człowiekiem JEST, tak mówi zarówno biologia jak i prawo, jednakże ze wzglę > du na specyfikę rozwoju biologicznego NIEKONIECZNIE muszą mu przysługiwać takie > same prawa i ochrona interesów, ZWŁASZCZA w momencie konfliktu z interesami ma > tki. " O właśnie, bardzo dobrze powiedziane. Odpowiedz Link Zgłoś
evita_duarte Re: Coś dla antychoicowców 30.01.13, 11:44 Spytaj kobiet które popierają zwiększenie dostępu do aborcji, a poroniły, czy ich zdaniem straciły dziecko, czy poniosły jedynie uszczerbek na zdrowiu. Ten dualizm spojrzeń jest obecny po obu stronach sporu, a twierdzenie że płód człowiekiem nie jest tak samo pełne hipokryzji. Bzdura. To, ze ktos cos czuje i jakie ma zdanie nie zawsze musi sie przekladac na stan rzeczywisty. Pan z tego artykulu tez czuje, ze stracil zone i dwojke dzieci. > Płód człowiekiem JEST, tak mówi zarówno biologia jak i prawo Znow bzdura. Ani biologia, ani tym bardziej prawo nie uznaja plodu za czlowieka. Odpowiedz Link Zgłoś
g.r.a.f.z.e.r.o Re: Coś dla antychoicowców 30.01.13, 11:47 > > > Płód człowiekiem JEST, tak mówi zarówno biologia jak i prawo > Znow bzdura. Ani biologia, ani tym bardziej prawo nie uznaja plodu za czlowieka Pozwolę pozostawić sobie to bez komentarza. Odpowiedz Link Zgłoś
kocia_noga Re: Coś dla antychoicowców 30.01.13, 12:14 To zależy od definicji człowieka. A co do uczuć ciężarnej, bo tylko o tym można mówić w przypadku poronienia, to często wydalane są płody niewiele mające wspólnego z tym, co mamy na myśli mówiąc "człowiek" - rozmaite potworniaki itp. Przywiązanie do swoich marzeń i planów to jedno, istota żywa wewnątrz macicy to drugie, a prawa przysługujące człoqwiekowi to trzecie. Natomiast z całą pewnością w powyższym pzrypadku kościół katolicki obnażył swoją obłudę. Odpowiedz Link Zgłoś
rekreativa Re: Coś dla antychoicowców 30.01.13, 12:36 Płód prawidłowo i biologicznie rzecz ujmując jest stadium rozwojowym człowieka. Ale że to długie, to stąd skrótowe "człowiek". Do tego dochodzi podejście emocjonalne: jeśli kobieta chce dziecka, to do swego ciążowego brzucha będzie się zwracała per "kochany dzidziusiu". Jeśli nie chce, to będzie używała bezosobowego "to". Podobnie właścicielki psów mogą się do swego ratlerka zwracać "mój syneczku", a siebie nazywać "mamusią". Z faktami jednak nie ma to wiele wspólnego. Odpowiedz Link Zgłoś
g.r.a.f.z.e.r.o Re: Coś dla antychoicowców 30.01.13, 13:05 rekreativa napisała: > Płód prawidłowo i biologicznie rzecz ujmując jest stadium rozwojowym człowieka. > Ale że to długie, to stąd skrótowe "człowiek". > Do tego dochodzi podejście emocjonalne: jeśli kobieta chce dziecka, to do swego > ciążowego brzucha będzie się zwracała per "kochany dzidziusiu". Jeśli nie chce > , to będzie używała bezosobowego "to". Dlatego napisałem że relacja kobieta-płód/matka-dziecko jest w tej sytuacji kluczowa i powinna być podstawą prawodawstwa (uwzględniając rzecz jasna fakty biologiczne). Odpowiedz Link Zgłoś
liveonjapanesetv Re: Coś dla antychoicowców 04.02.13, 06:39 Bzdura. To, ze ktos cos czuje i jakie ma zdanie nie zawsze musi sie przekladac > na stan rzeczywisty. Pan z tego artykulu tez czuje, ze stracil zone i dwojke dz > ieci. > Ajajaj... Tej samej logiki używaja pisowcy i slawetna "prof"Pawlowicz w odniesieniu do Anny Grodzkiej. Wszak to, ze czuje sie kobieta nie implikuje tego ze nia jest. Zatem pewne stany rzeczywiste zaleza od wartosci i kryteriow jakie przyjmujemy. To nie takie proste. Dodam jedynie, ze pawlowicz uwazam za osobe ohydna moralnie a jej "przekonania" sa mi calkowicie obce. Odpowiedz Link Zgłoś
evita_duarte Re: Coś dla antychoicowców 04.02.13, 18:58 liveonjapanesetv napisała: > > Ajajaj... Tej samej logiki używaja pisowcy i slawetna "prof"Pawlowicz w odniesi > eniu do Anny Grodzkiej. Wszak to, ze czuje sie kobieta nie implikuje tego ze ni > a jest. Zatem pewne stany rzeczywiste zaleza od wartosci i kryteriow jakie przy > jmujemy. To nie takie proste. Widze, ze jezyk polski tez prostym nie jest. Przynajmniej dla niektorych. Nie wiem, czy jaja sobie robisz, czy tak na serio, wiec odpowiem powaznie. W jezyku polskim czasownik ma rozne znaczenie w zaleznosci od tego do czego sie odnosi. I tak na przyklad czasownik "czuc" moze odnosic sie do zmyslow np. "Pawel czul gaz w piwnicy, dlatego zadzwonil na pogotowie gazowe." Moze tez odnosic sie do emocji "Ewa czula, ze umarlaby na miejscy gdyby jej dziecku stala sie krzywda"- o takim czuciu ja pisalam. Moze odnosic sie do tozsamosci "Chociaz Piotr urodzil sie na Bialorusi, to zawsze czul sie Polakiem"- o takim czuciu Ty piszesz. Moze odnosic sie wreszcie do intuicji "Jak tylko weszla do domu poczula, ze cos jest nie w porzadku". Jest jeszcze wiele roznych znaczen, ktorych tu nie wymienilam, ale chyba teraz jest jasne, ze mowisz o czyms zupelnie innym niz ja. Odpowiedz Link Zgłoś
liveonjapanesetv Re: Coś dla antychoicowców 06.02.13, 22:09 Ojciec czuł, że utracone płody mają tożsamość człowieka. Przypisywal im bycie pelnoprawnymi ludzmi. Zarowno Ty pisalas o tozsamosci, ktora moze zostac nieslusznie przypisana(niezgodnie ze stanem faktycznym)jak i o tym mowila wstretna poslanka. Zauwazam tylko podobnienstwo w dosc toksycznym mysleniu Odpowiedz Link Zgłoś
evita_duarte Re: Coś dla antychoicowców 07.02.13, 17:36 LOL, osmieszasz sie. Ojciec czul, ze cos jest czyms nie jest stwierdzeniem tozsamosci, ale uczuc. Jedyne podobienstwo jest takie, ze poslanka jakjejtam wypowiadala sie o kims, kto ona czuje ze jest kims innym. Czucie ojca i poslanki sa tutaj podobnego znaczenia. Ani jedno ani drugie czucie nie zmienia stanu faktycznego. Mam ochote wyslac cie na lekcje polskiego, obawiam sie tylko ze za pozno. Odpowiedz Link Zgłoś
liveonjapanesetv Re: Coś dla antychoicowców 07.02.13, 19:48 Ja mam ochote wyslac Cie na lekcje logiki. Skoro nie widzisz tak prostych zaleznosci to jest mi naprawde niezmiernie przykro. Oczywiscie, ze zadne poczucie nie zmienia stanu faktycznego, jednak tzw. stan faktyczny w pewnych kwestiach to sprawa umowna. Mowie jedynie o tym. Odpowiedz Link Zgłoś
evita_duarte Re: Coś dla antychoicowców 07.02.13, 19:57 A myslalam, ze tego nie da sie juz przekrecic. Trzeba miec widocznie pokrecone nastwienie od samego poczatku. Tymczasem ucz sie ucz, moze cos ci skapnie. Moze nawet i logike troszke zrozumiesz. Moich dobrych checi naprawde tu szkoda wiec eot. Odpowiedz Link Zgłoś
liveonjapanesetv Re: Coś dla antychoicowców 04.02.13, 06:29 Esz tam... Jeśli jakaś znana aktywistka pro-choice z hipokryzją by zyskać odszkodowanie ogłaszała, że płód jest człowiekiem to byłby to wątek ucierający nosa reszcie feministek?:) KK to jedno ale znam wielu ludzi, którzy sa ateistami i wciaz maja dylemat co do tego jak traktowac plod. DO mnie osobiscie najbardziej przemawia argument, iz nie ma mozgu=nie ma smierci=nie ma mowy o morderstwie, pozbawianiu zycia. Odpowiedz Link Zgłoś
corgan1 kiedy poinf. że księżna Kate spodziewa się dziecka 07.02.13, 18:13 Kiedy kilka miesięcy temu świat obiegła wiadomość że księżna Kate Middleton żona Wiliama następcy brytyjskiego tronu spodziewa się dziecka to czy antychoicowcy albo prasa lewicowa nie protestowali że to dezinformacja i nie jest to jeszcze żadne dziecko tylko pospolity płód? Odpowiedz Link Zgłoś
evita_duarte Re: kiedy poinf. że księżna Kate spodziewa się dz 07.02.13, 18:31 Czy prasa informowala, ze ksiezna "spodziewa sie" czy "ma" dziecko? A teraz grzecznie zastanow sie nad roznica. Odpowiedz Link Zgłoś