Dodaj do ulubionych

feministyczna myśl w kanonie lektur szkolnych

31.05.13, 23:34
No i kiedy to nastąpi?

Bo w Szwecji, to w wieku lat 13-sty Beauvoir czytają (ok, lektura do wyboru). No i potem, każdy polityk, czy polityczka zapewnia o swoim feminizmie (niezależnie od ulokowania partii na scenie politycznej).

A co u nas feministycznego w programie? Ktosia wie?
Obserwuj wątek
    • aron2004 Re: feministyczna myśl w kanonie lektur szkolnych 01.06.13, 05:32
      Siłaczka ( kobieta nie wyszła za mąż tylko poświęciła się pracy u podstaw)
      Nad Niemnem ( kobieta wyszła za mąż za faceta który jej się podobał a nie za tego co miał kasę)
      jak na tamte czasy to był megafeminizm
      • aron2004 Czahary 01.06.13, 08:44
        paradoksalnie na lekturę feministyczną nadawałyby się Czahary Rodziewiczównej. Młoda kobieta posiadająca 3 niewydarzonych braci ( jeden podrywacz, drugi oferma, trzeci romantyk) nie dość że wytacza proces (o majątek) braciom po śmierci ojca ( przy protestach rodziny) to jescze efektywnie zarządza swoją częścią majątku z pomocą świata przestępczego. Fakt na końcu jest ślub ale jak na tamte czasy to powieść jest feministyczna. Natomiast minusem jest antysemityzm ( nasłanie okupacyjnych urzędników carskich na Moszka dzierżawcę).
        • grzeczna_dziewczynka15 Re: Czahary 02.06.13, 03:56
          No ale coś współczesnego bardziej?
          U nas w szkole używało się słowa 'emancypacja', a słowo feminizm jakoś nie padało. No ale ja skończyłam szkołę z 15 lat temu, może teraz jest inaczej.
          No i nie chodzi jedynie o bellerystykę, ale o myśl feministyczną.
    • tricolour Nie w programie szkolnym tylko w domu... 01.06.13, 13:25
      ... feminizm to nie wiedza tylko wychowanie. Wychowuje się w domu dając odpowiedni wzór do naśladowania. Stąd bierze się właśnie feminizm: z równości, z szacunku do samych siebie i poczucia wartości. Tego nie uczy się w szkole, bo feminizm to coś głębszego od przekształceń konforemnych czy ta
      • tricolour ... tabliczki mnożenia. 01.06.13, 13:26
      • grzeczna_dziewczynka15 Re: Nie w programie szkolnym tylko w domu... 02.06.13, 03:58
        No, ale ja piszę konkretnie o myśli feministycznej. Praktyka to jedno, ale sfera idei, to drugie, a feminizm obejmuje i idee.
        A szkoła ma być placówką oświatową, a nie bezsensowną instytucją, w której 'niczego potrzebnego czy interesującego nie można się nauczyć."
    • mariner4 "Feministyczna myśl". Jako żywo 03.06.13, 08:14
      przypomina mi to "myśl marksistowską"
      Brakuje tylko: "kobiety wszystkich krajów łączcie się!"
      To jest żałosna kopia marksizmu. Zamienić tylko słowo "proletariat" na "kobiety" Poza tym wszystko się zgadza "Nihil novi..."
      M.
      • verte34 Re: "Feministyczna myśl". Jako żywo 03.06.13, 10:03
        Jeżeli się czegoś nie lubi, to najlepiej to coś przyrównać do marksizmu, co z tego że bez sensu. Można też to nazwać "lewactwem" lub "żydostwem", w zależności od poziomu umysłowego i natężenia niechęci. Absolutnie nihil novi.
        <wzdych>
        • mariner4 Chodzi mio o to, że 03.06.13, 11:12
          Feministki dzielą ludzi na kobiety i nie kobiety i przeciwstawiają te dwie grupy ludzi jako przeciwników. Tak jak marksiści bredzili o wyższości klasy robotniczej, tak feministki są przekonane o wyższości kobiet nad resztą. Marksiści także wierzyli, że istnieje coś takigo9 jak solidarność klasy robotniczej. Feministki wierzą w solidarność kobiet, a to jest totalna bzdura. Tymczasem może istnieje solidarność feministek.
          Ta polemiczną nieuczciwość widać na co dzień. W czasie różnych dyskusji np w TV często można usłyszeć, ze kobiety robią coś lepiej od mężczyzn, że są w czymś lepsze, co jest zresztą twierdzeniem prawdziwym. To uchodzi, ale jak się powie, że mężczyźni są w czymś lepsi ( co też jest prawdą) jest to nazywane męskim szowinizmem.
          Ja wcale nie porównuję marksizmu i feminizmu na zasadzie: "kto mój wróg, ten pewnie komuch". Ja tylko zauważyłem, że istnieją pewne podobieństwa. Zresztą także do wegetarianizmu, nawiedzonych ekologów itp. wszystkie te ruchy mają jedną cechę wspólną.
          Wiedzą najlepiej co innym do szczęścia potrzebne. Feministki na przykład z pogardą wyrażają się o kobietach, którym dobrze w tradycyjnej roli.
          M.


          • aron2004 Re: Chodzi mio o to, że 03.06.13, 15:28
            No ale musisz przyznać że 99% zabójstw i 99% gwałtów to sprawa mężczyzn.

            Umcyk bum, umcyk bam. Jadę busem jestem pan.
            www.pitz.cba.pl
            • mariner4 Więcej pewnie tak, ale 99%? 03.06.13, 18:03
              Skąd ta liczba?
              Katarzyna W nie jest mężczyzną. Słowo daję. Ta pani co dzieci w beczkach trzymała też nie. I wiele innych.
              M.
              • aron2004 Re: Więcej pewnie tak, ale 99%? 03.06.13, 19:30
                To że Katarzyna W. jest kobietą nie znaczy że większość zabójców to kobiety. Po prostu kobiety zabijają rzadziej, więc gdy zabija kobieta jest większa sensacja.
                Podobnie jeżeli gimnazjalista pobije gimnazjalistkę to nikt o tym nie wspomina, bo to normalne że chłopak jest agresywny, on musi się wyszumieć itp. A jak gimnazjalistka pobije gimnazjalistę to "co się dzieje z tymi dziewczynami teraz" bo jest to rzadkie.
                • mariner4 Ja pytam skąd 99%? 03.06.13, 19:56
                  To jest damski szowinizm i seksizm!
                  M.
                  • rekreativa Re: Ja pytam skąd 99%? 03.06.13, 21:30
                    Jaki, kurde, damski?
                    Aron to facet jest.

                    A co do procentów, to wiele się nie pomylił. Proszę:
                    www.bjs.gov/index.cfm?ty=pbdetail&iid=2221
                    Jak nic wychodzi, że faceci stanowią 90% sprawców morderstw.
                    • mariner4 Nie wyczułaś kpiny? 04.06.13, 09:10
                      M.
          • bene_gesserit Re: Chodzi mio o to, że 03.06.13, 23:11
            Ja bym powiedziała, ze to najtypowsza twarz ignorancji. I ze w tym jest podobieństwo. Coś jak ks Natanek, dla którego satanista czy wegetarianin to jeden ch.... Prezentujesz tę samą, dumną ze swojej glupoty, optykę. Coś jak 'gó... wiem i teraz się tym pochwalę' albo 'i teraz ulepię z tego gówna flagę i będę ją niósł se nad głową, rech rech'. Siedzisz tu po to, zeby utwierdzać się w najtwojszej wizji świata i pierdzieć w stołek, po nic więcej. Marne musisz mieć zycie i przeraźliwie nudne.
            • mariner4 Typowy argument porąbanej feministki 04.06.13, 09:15
              Obelgi. Wybaczam Ci słaba kobieto...
              M.
    • berta-death Re: feministyczna myśl w kanonie lektur szkolnych 03.06.13, 14:31
      Lektury szkolne to są przykłady literatury danych epok, jakie są akurat przerabiane. Stąd raczej nie uświadczysz w nich feministycznych myśli. Może ewentualnie jakieś emancypacyjne problemy w literaturze XIX i początku XX wieku by się znalazły. Jeśli chodzi o literaturę bardziej współczesną, to obawiam się, że ta, która porusza feministyczne zagadnienia nie należy jednocześnie do dzieł wybitnych, tylko do popkultury niższego rzędu. Czyli nieszczególnie spełnia wymagania lektury szkolnej.
      Co nie znaczy, że nie ma takich książek, które jednocześnie są wybitnymi dziełami literackimi i mają profeministyczny wydźwięk. Trzeba by jedynie trochę rozejrzeć się po tym co poczynili współcześni nobliści i laureaci prestiżowych nagród literackich. Chociaż z drugiej strony to co wchodzi do kanonu lektur, też nie zawsze ma wartość literacką. Ktoś wymyślił, że trzeba listę lektur odświeżyć i władować tam to co uczniowie chętnie przeczytają, stąd taki Harry Potter tam się znalazł. To równie dobrze i feministyczne powiastki mogłyby tam być.
      • grzeczna_dziewczynka15 Re: feministyczna myśl w kanonie lektur szkolnych 08.06.13, 23:20
        Nie ma jedynie literatury 'wysokiej' - 'Opium w rosole' Musierowicz jest w Gimnazjum (przynajmniej do wyboru).

        No i nie zgodzę się z Tobą, że 'opowiastki feministyczne' to lit. niższego rzędu, chyba, że masz na myśli Chutnik.

        Np. czemu nie czytać esejów Magdaleny Środy, a w klasach o profilu humanistycznym fragmentów filozofii? Nie wiem, jak teraz, ale my przyswajaliśmy sobie w liceum podstawowe myśli Schopenhauera, Nietzschego czy Sartre'a. Skoro Sartre, to czemu nie Beauvoir?

        Aha. XIX w to epoka walki o równe prawa - mniejszości narodowych, robotników, kobiet - lwia część lit. XIX w podejmuje kwestie emancypacji kobiet, a nie 'może jakieś by się znalazły'. Tylko myśmy w szkole jakoś nie specjalnie zwracali uwagę na te kwestie. A słowa emancypacji broń boże nie kojarzono z feminizmem.
    • urko70 Re: feministyczna myśl w kanonie lektur szkolnych 05.06.13, 14:18
      A co to jest feminizm? Pytam poważnie, bo jak sięgam do definicji z PWN to widzę:
      "feminizm [łac. femina ‘kobieta’], szeroki ruchu o charakterze politycznym, społecznym, kulturowym i intelektualnym, którego różne orientacje, szkoły, teorie i badania łączy wspólne przekonanie, że kobiety były i są przedmiotem dyskryminacji; "

      I nie jestem pewny czy należy w szkołach uczyć takiego przekonania.
      • aron2004 Re: feministyczna myśl w kanonie lektur szkolnych 05.06.13, 20:08
        Ale faktycznie kobiety były dyskryminowane np. poprzez pozbawienie praw wyborczych czy prawa do studiowania.
        • urko70 Re: feministyczna myśl w kanonie lektur szkolnych 06.06.13, 09:20
          aron2004 napisał:

          > Ale faktycznie kobiety były dyskryminowane np. poprzez pozbawienie praw wyborcz
          > ych czy prawa do studiowania.

          Odpowiadasz na mojego posta ale nie widzę związku z moją wypowiedzią, możesz jaśniej?
          • aron2004 Re: feministyczna myśl w kanonie lektur szkolnych 06.06.13, 12:20
            chodzi mi o to że tu akurat feministki mówią prawdę- że kobiety były dyskryminowane ( i nadal są w niektórych krajach np. w Iranie) pod względem edukacyjnym czy wyborczym.
            • urko70 Re: feministyczna myśl w kanonie lektur szkolnych 06.06.13, 12:45
              aron2004 napisał:

              > chodzi mi o to że tu akurat feministki mówią prawdę-

              Czyli pisząc to w odpowiedzi na moją wypowiedź znów piszesz nie na temat. ok.
              • grzeczna_dziewczynka15 Re: feministyczna myśl w kanonie lektur szkolnych 08.06.13, 23:25
                Ty też nie piszesz na temat;) Bo to nie jest wątek pt. jak rozumiem słowo feminizm.
      • grzeczna_dziewczynka15 Re: feministyczna myśl w kanonie lektur szkolnych 08.06.13, 23:24
        Proponuję poszerzyć swoją wiedzę na temat pojęcia, przez zaglądnięcie do encyklopedii, a nie do słownika. Może być wiki. Inaczej nie widzę powodu, dla którego miałbyś dyskutować, skoro nie chcesz poszerzyć swojej wiedzy na ten temat.

        Wiesz, ja też mogę wyczytać w słowniku skrótowe objaśnienie słowa 'sublimacja' w znaczeniu chemincznym i potem próbować kłócić się z prof. chemii odsyłając go do hasła w słoniku PWN>
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka