Dodaj do ulubionych

Zacofani antyfeminisci na tym forum

05.08.04, 14:31
Wiecie co. wy jestescie naprawde zacofani i chyba siedzicie w domu, bo wogole
piszecie takie rzeczy jakbyscie nie mieli kontaktu z rzeczywistoscia.
co wy piszecie za bzdury o nierownosci kobiet i mezczyzn, po raz tysieczny o
dzieciach, naturalnych funkcjach i niefunkcjach kobiety.
w warszawie sytuacja jest inna niz na prowincji. pomijam mezczyzn ulomnych
takich jak warszawiak ale mieszkaniec stolicy, ten z prowincji tez, chce byc
z kobieta dobrze USTAWIONA> tak, tak, bo wszyscy teraz musza byc ustawieni.
otoz kobieta Musi miec prace, przydalby sie jakis samochod i mieszkanie.
wsrod kolegow faceci licytuja, ktorego dziewczyna lub zona jest lepiej
ustawiona.
a wy ciagle bajdurzycie, jakbyscie byli w epoce kamiennej.
Obserwuj wątek
    • sagan2 Re: Zacofani antyfeminisci na tym forum 05.08.04, 14:41
      wsrod moich znajomych nie dyskutuje sie o tym, czy kobieta jest USTAWIONA...
      ... widac mieszkam na prowincji...
      • wasza_bogini Re: Zacofani antyfeminisci na tym forum 05.08.04, 15:24


        > wsrod moich znajomych nie dyskutuje sie o tym, czy kobieta jest USTAWIONA...
        bo moze juz sie dawno ustawily;);)

        > ... widac mieszkam na prowincji...

        droga sagan. nic nie poradze. to sa najnowsze trendy warszawskie. wszyscy musza
        byc ustawieni. zony tez:) i cala tworczosc tada schodzi na marne, bo pieniadze
        sa wazniejsze od natury::))
        • Gość: warszawiak Re: Zacofani antyfeminisci na tym forum IP: *.acn.waw.pl 05.08.04, 15:30
          wasza_bogini napisała:

          >to sa najnowsze trendy warszawskie.

          Prawdziwych warszawiaków warszawskie trendy nic nie obchodzą. Trendziarska jest
          napływowa wiocha;)
        • sagan2 Re: Zacofani antyfeminisci na tym forum 05.08.04, 16:35
          wasza_bogini napisała:


          > droga sagan. nic nie poradze. to sa najnowsze trendy warszawskie.

          no coz. nie mam nic wspolnego z w-wa. i jakos sie nie martwie ;)
          • wasza_bogini Re: Zacofani antyfeminisci na tym forum 10.08.04, 10:15
            > no coz. nie mam nic wspolnego z w-wa.

            zazdroszcze:)
        • Gość: Jarek Re: Zacofani antyfeminisci na tym forum IP: *.spc.pl 11.08.04, 08:29
          To żadne trędy, wszedzie tak jest że każdy dąży do tego by coś osiągnąc. Fajnie
          gdy matki , żony i kochanki mają prace bo przecież łatwiej wtedy jest żyć gdy
          dysponuje się wiekszym budżetem. A to ze Warszawka jest specyficzna to zwiazane
          jest z iloscią $ które się w niej znajdują. Ludzie rózne mają hobby, w wawce
          coraz bardziej popularne stalo sie zbieranie zer na koncie w banku ot i
          wszystko. Aha, w innych duzych miastach przeciez jest podobnie.
    • Gość: warszawiak Re: Zacofani antyfeminisci na tym forum IP: *.acn.waw.pl 05.08.04, 15:13
      Jako ułomnemu (he he) trudno mi się wypowiadać, ale warto zauważyć, że nie
      każdy chce "być z kobietą", nawet tą "ustawioną". Niektórym wystarcza bywanie z
      kobietami, młodymi i jędrnymi, a te rzadko są "ustawione";)
      • wasza_bogini Re: Zacofani antyfeminisci na tym forum 05.08.04, 15:21
        w Twoim przypadku problem polega na tym, ze ty sam nie jestes jedrny dlatego
        walczysz o prawo meskich pasztetow do platnej milosci.
        dlatego wspolczuje kobietom, ktore maja do czynienia z takimi odpadami. fuj.
        • Gość: warszawiak Re: Zacofani antyfeminisci na tym forum IP: *.acn.waw.pl 05.08.04, 15:32
          wasza_bogini napisała:

          > w Twoim przypadku problem polega na tym, ze ty sam nie jestes jedrny dlatego
          > walczysz o prawo meskich pasztetow do platnej milosci.
          > dlatego wspolczuje kobietom, ktore maja do czynienia z takimi odpadami. fuj.

          he he, widzisz mnie trzecim okiem czy co?:D


          • wasza_bogini widac, ze w meskiej hierarchii jestes na dnie 10.08.04, 10:14

            > he he, widzisz mnie trzecim okiem czy co?:D
            >
            >

            tylko mezczyzni ulomni skladaja deklaracje o zaintresowaniu kobiecym
            proletariatem.
    • Gość: Lord Vader Re: Zacofani antyfeminisci na tym forum IP: 194.65.156.* 05.08.04, 15:28
      Tzn. bliski ci jest temat sponsoringu? :-D Cóż żal mi takich facetów, ale w
      końcu mamy równość i tak jak facet może sobie wynająć panienkę, tak zamożna
      panienka może sobie wynająć żigolaka.
      Zauważ też, że Warszawa nie jest pępkiem świata, bo w mniejszych miastach też
      można się ustawić. A porównań do europejskich metropolii nie ma nawet co robić,
      bo tu dulszczyzną wieje z każdego kąta.
      • wasza_bogini Re: Zacofani antyfeminisci na tym forum 05.08.04, 15:36

        > Tzn. bliski ci jest temat sponsoringu?

        nie. obserwuje obecne i przyszle malzenstwa katolickie, mieszkajace w
        Warszawie:)
        • Gość: Lord Vader Re: Zacofani antyfeminisci na tym forum IP: 194.65.156.* 05.08.04, 15:41
          Czyli mam przez to rozumieć, że te nie-katolickie, są sobie wierne?
          • wasza_bogini Re: Zacofani antyfeminisci na tym forum 05.08.04, 15:45


            > Czyli mam przez to rozumieć, że te nie-katolickie, są sobie wierne?

            nie pisze o zadnej wiernosci. to nie jest watek o sponsoringu, ani o gigolo z
            owlosiona klata. to jets watek o zmianach w meskich umyslach;) i poszukiwaniach
            kobiety nowoczesnej, pewnej siebie, z pieniedzmi, ustawionych. ci mezczyzni tez
            sa ustawieni.
            • Gość: warszawiak Re: Zacofani antyfeminisci na tym forum IP: *.acn.waw.pl 05.08.04, 16:02
              A mnie się zawsze wydawało, że jedyny powód do "bycia z kimś" to miłość. Widać
              prostytucja zatacza coraz szersze kręgi;)
              • Gość: Lord Vader Re: Zacofani antyfeminisci na tym forum IP: 194.65.156.* 05.08.04, 16:10
                Sam widzisz, tacy jak ty to już prawie dinozaury. A i tak się ich jeszcze nie
                szanuje. ;-)
                Ciągle kasa, kasa i kasa. Już nawet nie chwalą się tym kto ma większą laskę,
                tylko która bogatsza. :-)
              • Gość: bezdenny Re: Zacofani antyfeminisci na tym forum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.04, 16:21
                Gość portalu: warszawiak napisał(a):

                > A mnie się zawsze wydawało, że jedyny powód do "bycia z kimś" to miłość.
                Widać
                > prostytucja zatacza coraz szersze kręgi;)

                będziesz miał większy wybór. Ja uważam, że to czym pisze wasza bogini (no
                niestey nie moja) pozwoli rozwiązać problem prostytucji. zauważ: ona/kobieta
                jest z nim dla kasy i on z nią jest dla kasy. mozna zalegalizować takie
                związki - rozwiązana jest wtedy kwestia ubezpieczeń, etc. można się też umówić
                na wyłączność (chyba są prostytutki na wyłączność - no wiesz płaci się jej
                postojowe, a ona juz z innymi nie jeździ. Przy wysokim ryczałcie to mozna chyba
                nawet więcej zarobic,, bo i koszty uzyskania przychodu sa mniejsze). I wtedy
                jeszcze odpada jakże ważny i często poruszny pprzez WB problem wykorzystywania
                kobiet - gdyz w takim USTAWIENIU obydwie strony są i wykorzystwyane i
                korzystające.
              • Gość: Monika Re: Zacofani antyfeminisci na tym forum IP: *.chello.pl 05.08.04, 19:40
                Gość portalu: warszawiak napisał(a):

                > A mnie się zawsze wydawało, że jedyny powód do "bycia z kimś" to miłość.
                >Widać prostytucja zatacza coraz szersze kręgi;)

                Byc z kimś z miłości to bardzo współczesny pogląd. Jak się kiedyś hrabia
                zakochał w ubigiej dziewczynie i chciał z nią ożenic to był mezalians i powód
                do wstydu dla całej rodziny. Teraz są w modzie lewackie ideały, rodem z
                komuny :)))





                • Gość: warszawiak Re: Zacofani antyfeminisci na tym forum IP: *.acn.waw.pl 05.08.04, 21:15
                  Gość portalu: Monika napisał(a):

                  >
                  > Byc z kimś z miłości to bardzo współczesny pogląd. Jak się kiedyś hrabia
                  > zakochał w ubigiej dziewczynie i chciał z nią ożenic to był mezalians i powód
                  > do wstydu dla całej rodziny.

                  Ale ile taki hrabia miał kochanek na boku. Przez delikatność nie wspomnę o
                  prawie pierwszej nocy;)
      • Gość: warszawiak Re: Zacofani antyfeminisci na tym forum IP: *.acn.waw.pl 05.08.04, 15:40
        Gość portalu: Lord Vader napisał(a):

        > Zauważ też, że Warszawa nie jest pępkiem świata, bo w mniejszych miastach też
        > można się ustawić. A porównań do europejskich metropolii nie ma nawet co
        robić,
        >
        > bo tu dulszczyzną wieje z każdego kąta.

        Dulszczyzna to zdaje się krokówek, jeśli się nie mylę...
        Warszawa to miejsce jak każde inne, ten, kto się tu urodził ma sentyment i
        tyle. Reszta Polski i napływowi mają z kolei dziwny resentyment i wylewają na
        to miasto kubły pomyj. Obserwuję prawidłowość, że czym kto z większej dziury
        pochodzi, tym częściej gada o Nowym Jorku, Londynie itd. i o tym, jaka to
        Warszawa prowincjonalna;)



        • Gość: Lord Vader Re: Zacofani antyfeminisci na tym forum IP: 194.65.156.* 05.08.04, 15:46
          Ja nie jestem, ani z Waw-y, ani z Krakowa. Lecz przyznam, że bardziej mi się
          podoba Kraków. Trudno mi się wypowiadać, za tych co leją na was pomyjami, ale
          zauważyłem, że wielu Warszawiaków chełpi się właśnie tym, że mieszkają w
          stolicy.
    • Gość: trevik Re: Zacofani antyfeminisci na tym forum IP: *.dip.t-dialin.net 05.08.04, 18:20
      To sie nie nazywa wyzwolenie kobiet, czy walka o rownosc (jak juz sie
      dowiedzialem) a ped baranow.
      Wiem, ze czasem niektorym pewne pojecia sie myla, ale jeszcze kiedys moze
      zaczniesz je rozrozniac.
    • kamfora zacofanie 05.08.04, 21:00
      co właściwie jest wyznacznikiem postępu?
      • tad9 Re: zacofanie 05.08.04, 21:08
        kamfora napisała:

        > co właściwie jest wyznacznikiem postępu?

        W odniesieniu do kwestii o jakich tu mowa - NIC.
        • Gość: warszawiak Re: zacofanie IP: *.acn.waw.pl 05.08.04, 21:12
          tad9 napisał:

          > kamfora napisała:
          >
          > > co właściwie jest wyznacznikiem postępu?
          >
          > W odniesieniu do kwestii o jakich tu mowa - NIC.

          No nie wiem. Według naszej Bogini wyznacznik taki jest. Chodzi w przybliżeniu o
          ilość łowców posagów przypadającą na jedną kobietę. Czym wskaźnik wyższy, tym
          miasto lub wieś bardziej postępowe;)



          • tad9 Re: zacofanie 05.08.04, 21:22
            Gość portalu: warszawiak napisał(a):


            > No nie wiem. (.....)

            Nie przeczę, że można ustanowić sobie takie, czy inne kryterium, ale co to ma
            wspólnego z "postępowością"? Mogę nazwać "postępowym" COKOLWIEK.
            • Gość: trevik Re: zacofanie IP: *.dip.t-dialin.net 05.08.04, 22:37
              Nie no, przeciez to chyba jest jasne.
              Postepowym jest to, co dzieje sie w Warszawie. To, co dzieje sie poza Warszawa
              jest w najlepszym razie prowincjonalne.
          • kamfora Re: zacofanie 06.08.04, 08:24
            Gość portalu: warszawiak napisał(a):

            > No nie wiem. Według naszej Bogini wyznacznik taki jest. Chodzi w przybliżeniu o
            > ilość łowców posagów przypadającą na jedną kobietę. Czym wskaźnik wyższy, tym
            > miasto lub wieś bardziej postępowe;)

            Powstrzymam się od komentowania wartości merytorycznej powyższego.
            Chodzi mi o coś innego: czy istnieje coś takiego, jak obiektywne zacofanie?
            A konkretnie: czy ŚWIADOMY wybór człowieka można nazwać zacofaniem.
            Na przykład, czy zacofanym jest każdy, kto jeździ rowerem, czy tylko ten,
            kto nie wie o istnieniu samochodu?
            Czy zacofanym jest każdy, kto opowiada się za zachowaniem pewnych tradycji,
            czy też tylko ten, kto nie wie, że bez tych tradycji ludzie są szczęśliwsi
            (czy są - to już inna kwestia ).
            • mlody.panicz Re: zacofanie 06.08.04, 14:08
              kamfora napisała:


              > Chodzi mi o coś innego: czy istnieje coś takiego, jak obiektywne zacofanie?
              > A konkretnie: czy ŚWIADOMY wybór człowieka można nazwać zacofaniem.
              > Na przykład, czy zacofanym jest każdy, kto jeździ rowerem, czy tylko ten,
              > kto nie wie o istnieniu samochodu?
              > Czy zacofanym jest każdy, kto opowiada się za zachowaniem pewnych tradycji,
              > czy też tylko ten, kto nie wie, że bez tych tradycji ludzie są szczęśliwsi
              > (czy są - to już inna kwestia ).

              zacofanie jest oczywiscie uwarunkowane postepem. a postep to moze zmiana, ktora
              sie nie cofa?
              pozdrawiam
              mp
              • Gość: sagan OT. juz na ojczystej ziemi? n/txt IP: *.desy.de 06.08.04, 14:57
                • mlody.panicz na wygnaniu, ja zawsze na wygnaniu.. nt 06.08.04, 15:05

            • Gość: barbinator postęp i zacofanie IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 06.08.04, 21:04
              Ciekawy temat.
              Postęp to dla mnie zmiana w wyniku której życie licznej grupy ludzi poprawia
              się, zaś nieuchronne pogorszenie (nieuchronne, bo "kij postępu" zawsze ma dwa
              końce) warunków życia dotyczy znacząco mniej licznej grupy.
              Zacofanie zaś jest wtedy gdy ktoś mimo oczywistych i powszechnie zrozumiałych
              zalet jakiegoś rozwiązania, nie potrafi się na nie zdecydować, a jednocześnie
              nie potrafi swojej odmowy racjonalnie uzasadnić. Jednak tutaj byłabym ostrożna
              z ocenami. Kiedyś byłam np skłonna uznawać za zacofane starsze panie robiące
              domowe przetwory... teraz sama je robię i to wcale nie "dla tradycji" ale
              własnie "w imię nowoczesności" czyli dla zdrowia (flawonidy!!).

              Pozdr. B.
              • Gość: warszawiak Re: postęp i zacofanie IP: *.acn.waw.pl 06.08.04, 21:24
                Gość portalu: barbinator napisał(a):

                >Kiedyś byłam np skłonna uznawać za zacofane starsze panie robiące
                > domowe przetwory... teraz sama je robię

                Każdy wiek ma swoje uroki;)
                • Gość: barbinator bardzo trafne spostrzeżenie, brawo warszawiak! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 12.08.04, 09:55
                  > Każdy wiek ma swoje uroki;)


                  To bardzo trafne spostrzeżenie. Na przykład młode, szczęśliwe matki i mężatki
                  robią dla swoich bliskich zdrowe jedzonko - zaś starzejący się, samotni
                  mężczyźni włóczą się po burdelach tudzież służą za forumowych błaznów czyli
                  erotomanów-gawędziarzy. Grunt, że jedne i drudzy lubią to co robią i są z tym
                  szczęśliwi prawda...?

                  Pozdr. B.
                  • feminista Re: bardzo trafne spostrzeżenie, brawo warszawiak 12.08.04, 14:50
                    Gość portalu: barbinator napisał(a):

                    >starzejący się, samotni
                    > mężczyźni włóczą się po burdelach tudzież służą za forumowych błaznów czyli
                    > erotomanów-gawędziarzy.

                    Jak powiedziała kiedyś w telewizji była żona Krzysztofa Ibisza: "Mężczyźni się
                    nie starzeją", a młodość musi się wyszumieć i bywa czasem błazeńska. ;)
              • wasza_bogini wniosek jest prosty 11.08.04, 13:46
                patriarchat przestaje byc trendy i glamour;)
              • Gość: Mariner Re: postęp i zacofanie IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 13.08.04, 22:14
                A jakie przetwory? Przepis!
                Daję ci swój na kompot z wiśni. Bomba!
                W garze zagotuj syrop z cukru. Do wrzątku wrzuc wisnie. Jak tylko sie zagotują
                włóż to do słoika "twist off" Do pełna, aż się przeleje i zakręć. Słoiki
                poukładaj do góry dnem i przykryj kołdrą, lub kocem. Chodzi o to aby powoli
                stygły pasteryzując sie. Trwałość wieloletnia!
                Z antyfeministycznym pozdrowieniem ;-)
                M.
                Niepoprawny seksista!

                M.
        • wasza_bogini przciez jestes mzczyzna patriarchalnym 10.08.04, 10:07
          wiec ciagly rozwoj patriarchatu nie powinien Ci byc obcy. nie chcesz byc
          mezczyzna alfa?. sam, zrzekasz sie najnowszych tndencji w rozwoju patriarchatu??
          jak nie bdziesz walczyl, to Cie inni wyprzedza. a pani w szkole przciez mowila,
          ze trzeba walczyc.
    • titus_flavius signum temporis 06.08.04, 07:44
      Chaire,
      coś w tym jest. W ten sposób facet przenosi część ciężaru odpowiedialności za
      utrzymanie rodziny na swoją żonę. A zarabiane przez nią pieniądze i tak
      trafiają do wspólnej kasy. Zawsze lepiej jest mieć dwie pensje do dyspozycji,
      niż jedną.
      T.


      wasza_bogini napisała:

      > Wiecie co. wy jestescie naprawde zacofani i chyba siedzicie w domu, bo wogole
      > piszecie takie rzeczy jakbyscie nie mieli kontaktu z rzeczywistoscia.
      > co wy piszecie za bzdury o nierownosci kobiet i mezczyzn, po raz tysieczny o
      > dzieciach, naturalnych funkcjach i niefunkcjach kobiety.
      > w warszawie sytuacja jest inna niz na prowincji. pomijam mezczyzn ulomnych
      > takich jak warszawiak ale mieszkaniec stolicy, ten z prowincji tez, chce byc
      > z kobieta dobrze USTAWIONA> tak, tak, bo wszyscy teraz musza byc ustawieni.
      >
      > otoz kobieta Musi miec prace, przydalby sie jakis samochod i mieszkanie.
      > wsrod kolegow faceci licytuja, ktorego dziewczyna lub zona jest lepiej
      > ustawiona.
      > a wy ciagle bajdurzycie, jakbyscie byli w epoce kamiennej.
    • wasza_bogini wniosek z dyskusji 10.08.04, 10:09
      widac, ze na forum nie wypowiadaja sie mezczyzni alfa.
      po co dyskutujecie o dobrodziejstwach patriarchatu, jak sami sie wycofujecie z
      jego zdobyczy.
      • Gość: Paul Coz to za belkot? IP: *.nwrk.east.verizon.net 11.08.04, 04:55
        wasza_bogini napisała:

        > widac, ze na forum nie wypowiadaja sie mezczyzni alfa.
        O czym mowa na tym forum o jalowkach i wolach, antylopach, szympansach?
        > po co dyskutujecie o dobrodziejstwach patriarchatu, jak sami sie wycofujecie
        z
        > jego zdobyczy.
        Kto sie wycofuje z jakich zdobyczy? Mezczyzni cos zdobywali? Bili sie o to
        zeby byc mezczyznami? Czy kobiety bily sie o to zeby byc kobietami? W twoim
        swiecie "mezczyzni alfa" chwala sie swoimi kobietami i ich osiagnieciami? Co
        to za swiat? Narodzonej 15 lat temu "warszafki", gdzie ludzie oceniaja siebie
        jak towar na targu niewolnikow? Ja rozumiem ze Polska musi nadgonic pol wieku
        komuny i braku wolnosci. Chyba stad bierze sie to poplatanie z pomieszaniem.
        Trzeba nadgonic lat prawie 60 w szybko zmieniajacym sie swiecie i nie wiadomo
        za co sie lapac. Bedac ostatnio dluzej w Polsce mialem okazje sie przyjrzec
        grupom "wtajemniczonej smietanki" zarabiajacej ponad srednia polska. I
        wszystko dobrze i jestem szczesliwy ze w Polsce niektorym ludziom w koncu sie
        powodzi. Ale ich "problemy" sa rownie telewizyjne jak ich sterowane reklama i
        najnowszym trendem zycie, jak ich plastikowe kluby, domy, ubrania i samochody.
        Sa smieszni, stanowia karykature normalnosci o ktorej tak marza. Nie chce
        nikogo wprowadzac w blad, dzisiejsza "normalnosc" jest w durzej
        czesci "plastikowa", takie czasy, ale nikt tym plastikiem sie nie zachwyca i
        tak o niego nie zabiega. Stosunki damsko-meskie rowniez przypominaja bardziej
        zbior jakis sztucznych wynaturzen a'la Gala, TV, Sex&The City + jeszcze Bog wie
        co. Tzw. "bogini" i inni na tym forum przypominaja zgraje agresywnych i troche
        zdezorientowanych potworkow na przemiam wychwalajacych swe piorka i skaczacych
        sobie do gardel. Tak rowniez wyglada np. forum motoryzacja, kraj, swiat, etc.
        Czesciej ambicje niz wiedza sa olbrzymie, ale posiadacze tych ze nie wiedza co
        z nimi zrobic zeby bylo im szczerze lepiej. stoja przed nimi szanse i
        mozliwosci o ktorych nie marzylo sie Polakom 15 lat temu. Czesto niestety
        posluguja sie mimi jak malpa dynamitem. Uszanowanie,
        Paul
        • wasza_bogini Re: Coz to za belkot? 11.08.04, 13:42
          ale dlaczego sukces zawodowy utozsamiasz z plastikiem????
          mozna sei spelniac w roznych dziedzinach. poza tym zauwaz, ze tzw. warszawka
          jest czesto bardzo przasna, a rownie czesto przestaje byc warszawka i
          wyprowadza sie na wies.
          • Gość: Paul And the rest is prologue... IP: *.nwrk.east.verizon.net 12.08.04, 02:00
            wasza_bogini napisała:

            > ale dlaczego sukces zawodowy utozsamiasz z plastikiem????
            A gdzie tak napisalem???;-} Oto kolejny powiew nowych czasow. Ludzie nie
            sluchaja/czytaja uwaznie, sluchaja samych siebie w przerwach na telenowele i
            reklamy kremow ujedrniajacych. Poza tym coz to jest "sukces zawodowy"?
            Przemozna wiekszosc ludzi uczeszcza do pracy bo musi, nie bo lubi. Zgodzisz
            sie z tym? OK. To, ze musi wcale nie znaczy, ze nie moze zniesc tego co robi,
            nawet czerpie satysfakcje z dobrze wykonanego zadania. W tych wszystkich
            przypadkach "sukces zawodowy" to zwyczajne utrzymanie sie na powierzchni,
            podtrzymanie swoich standardow zycia, zrobienie oszczednosci, plany na spokojna
            starosc. Zeby to osiagnac trzeba sie starac i dawac cos od siebie. Oto cala
            tajemnica "sukcesu zawodowego" - nie dac sie wyrzucic z lodzi i wioslowac tak
            zeby tobie i innym z toba bylo przyjemnie. Nie demonizuj terminu "sukces
            zawodowy", jak popracujesz sobie 10-15 lat zaczniesz moze "czaic baze";-}.
            > mozna sei spelniac w roznych dziedzinach.
            Oczywiscie. Spelnianie natomiast nie moze byc celem samym w sobie, jest tylko
            narzedziem przy uzyciu ktorego zblizamy sie do szczescia. Odnosze wrazenie ze
            w Polsce jest moda na "spelnianie", bo kazdy sie jakos spelnia. On skacze na
            spadochronie, to ja zaczne latac na motolotni, on pojechal do Australii ogladac
            kangury i Aborygenow, to ja...... i jeszcze zdjecia i film przywioze, no...;-}.
            > poza tym zauwaz, ze tzw. warszawka
            > jest czesto bardzo przasna, a rownie czesto przestaje byc warszawka i
            > wyprowadza sie na wies.
            No.... Zupelnie nie wiem co na to napisac. Jak bym rozmawial z istota innego
            gatunku. Moze lepszego? Uszanowanie,
            Paul
            • Gość: bogi Re: And the rest is prologue... IP: *.dwi.uw.edu.pl / *.dwi.uw.edu.pl 12.08.04, 13:41
              > A gdzie tak napisalem???;-} Oto kolejny powiew nowych czasow. Ludzie nie
              > sluchaja/czytaja uwaznie, sluchaja samych siebie w przerwach na telenowele i
              > reklamy kremow ujedrniajacych

              nie obraz sie ale posiadasz te ceche rowniez;(
              • Gość: Paul Re: And the rest is prologue... IP: *.nwrk.east.verizon.net 12.08.04, 20:49
                > nie obraz sie ale posiadasz te ceche rowniez;(
                Tak jest, be pawelek, on "zaczal" ja go wiaderkiem po glowie, a on ciagnie z
                awarkocz;-}. Czy jest pani zdolna wyjsc ze swej piaskownicy i porozmawiac
                logicznie w oparciu o fakty, nie o domysly/fantazje? Uszanowanie,
                Paul
                • wasza_bogini jw 13.08.04, 13:56
                  jest Pan w Ameryce i jeszcze sie Pan nie nauczyl asertywnego sposobu dyskusji.
                  • Gość: Paul Re: jw IP: *.nwrk.east.verizon.net 13.08.04, 20:10
                    wasza_bogini napisała:

                    > jest Pan w Ameryce i jeszcze sie Pan nie nauczyl asertywnego sposobu
                    >dyskusji.
                    Widocznie 12 lat temu musialem kiedys pojsc na wagary. W dyskusji cenie
                    bardziej logike niz asertywnosc. Asertywnie rzecz biorac i posludujac sie pani
                    przykladem mozna nie miec nic do powiedzenia i asertywnie to powiedziec;-}.
                    Uszanowanie,
                    Paul
    • Gość: Mariner Re: Zacofani antyfeminisci na tym forum IP: *.visp.energis.pl 11.08.04, 11:26
      Ludzie! Nie dajmy się zwariować!
      Zarówno feministki, jak i antyfeminiści chcą wywołać wojnę płci, a to jest
      droga do nikąd.
      Każdy, kto nie lubi połowy ludzkości, w istocie nie lubi ludzi!
      Mój kolega kiedyś powiedział: „Choć byś nie wiem jak się starał, to i tak nie
      przelecisz wszystkich kobiet godnych tego, ale próbować warto! ”Tradycja
      mówi, że kobiety „dają” a mężczyzna „bierze”, ale to ewidentna bzdura. Mam
      praktykę, Różnimy się i to jest wspaniałe! No nie? Jak jestem w szpitalu to
      wolę pielęgniarkę kobietę, bo nic nie jest w stanie zastąpić jej naturalnego
      instynktu opiekuńczego. Jak lecę samolotem, to wolę aby go zaprojektował facet.
      Chyba to proste. Różnimy się, to fakt, ale tych różnic nie można rozpatrywać w
      kategoriach „lepszy – gorszy”. Tak nas ukształtowała ewolucja i nic na to nie
      poradzimy.
      Zagorzałym feministkom polecam książką pt „Płeć mózgu” napisaną zresztą przez
      kobietę.
      Wykazywanie przewag niczego nie zmieni. Tak jak jest prawdą, że przeciętny
      mężczyzna jest silniejszy od przeciętnej kobiety, tak prawdą jest fakt, że
      Agatka Wróbel jest silniejsza od przeciętnego mężczyzny. I co z tego?
      W życiu nie położyłbym się do łóżka z osobnikiem, podobnym do mnie pod każdym
      względem. To musi być kobieta z wszystkimi swoimi zaletami i wadami! Musi być
      miękka, ciepła i pachnieć kobietą!
      Walka płci to temat zastępczy. Dla tych, co mają kompleks niespełnienia w
      swojej płci.
      Jestem chłopem z wszystkimi wadami i zaletami. Kocham piękne samochody i
      szybkie dziewczyny! Lubię swoje zabawki, niestety coraz droższe w miarę wieku.
      Nie akceptuje tylko jednego. Jeżeli czyjaś przyjemność odbywa się kosztem
      drugiego człowieka.
      POZDRAWIAM WSZYSTKIE DZIEWCZYNY, NIE ZALEZNIE OD WIEKU I URODY!
      Cóż wart byłby świat bez Was? I bez nas!
      Mariner
    • agrafek przelotnie* 13.08.04, 13:34
      Przeczytawszy tytuł od razu poczułem, że to do mnie, między innymi:). Istotnie,
      zacofany czuję się obecnie ogromnie, bo łażę po okolicy, w której nie zbywa na
      wodzie i elektryczności. Od czasu do czasu poruszam się w towarzystwie
      Warszawianek i wszyscy wspólnie staramy się jakoś ustawić do wiatru, bo
      strasznie tu wieje na graniach:).
      To tyle, niepoważne pozdrowienia z Rumunii
      agrafek.
      * bynajmniej nie: "zalotnie", choć brzmi podobnie.
      • wasza_bogini ale fajnie 13.08.04, 13:39
        Od czasu do czasu poruszam się w towarzystwie
        > Warszawianek i wszyscy wspólnie staramy się jakoś ustawić do wiatru, bo
        > strasznie tu wieje na graniach:).


        mozecie sie schowac z monitory:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka