Dodaj do ulubionych

Amen, siostro

19.10.13, 13:11
Z kronikarskiego obowiązku - bo nad czym tu dyskutować - linkuję:
feminizm+pedofilia
Obserwuj wątek
    • rekreativa Re: Amen, siostro 19.10.13, 18:37
      Bene, czy wiesz, o co tu chodzi? Bo ja jestem troche kiepska z historii.

      szygiel.salon24.pl/542006,feminizm-i-pedofilia-ukryta-przeszlosc
      • bene_gesserit Re: Amen, siostro 19.10.13, 20:22
        Nie bardzo rozumiem, co to ma do rzeczy. To bardzo prawackie w duchu wywlekanie, kim był ojciec Szczuki czy Olejnik.
        • rekreativa Re: Amen, siostro 19.10.13, 22:05
          No wywlekanie, ale jestem ciekawa, o co konkretnie chodziło.
          Dobra, sama se znajdę.
          • bene_gesserit Re: Amen, siostro 20.10.13, 11:12
            Nie mam pojęcia, mogę się tylko domyślać - to moze być prawda. To były takie czasy, ze kupowano wszystko, co skrajnie liberalne i wywrotowe, a wiedza nt pedofilii, upowszechniona chyba głównie dzięki kościelnym skandalom, była żadna albo bardzo mała. To w żaden sposób imo nie podważa ani osiągnieć tych osób, ani nie łączy feminizmu z pedofilią, co sugeruje ten pan. Po pierwsze - każdy z nas, również jak sądzę autor tego skwapliwego doniesienia, popełnił w zyciu rzeczy brzydkie i podłe. Jak rozstrzygnąć, ze kobiety wymienione w tym wpisie poparły te nikczemne idee jako feministki a nie jako prywatne osoby? To po pierwsze. Po drugie - łatwo oceniać innych, patrząc z dzisiejszej perspektywy, ale nikt nie ma prawa mieć pewności, jak zachowałby się w innych okolicznościach w innych, mniej swiadomych czasach. Doniesienie z rzędu 'Gałczyński pisał pochwalne wiersze o Stalinie, więc cały jego dorobek jest do dupy'. Kpiny. W dodatku wszystkie te afery nie mają nic wspólnego z żenującymi (współczesnymi!) wypowiedziami arcybiskupa (!).
            • berta-death Re: Amen, siostro 20.10.13, 13:25
              Też mi się wydaje, że nie ma żadnej wzmianki o tym, żeby jako feministki popierały takie rzeczy ani żeby feminizm jako ideologia popierał pedofilię. One jako one popierały to zjawisko. Na tej zasadzie, że z jednej strony były działaczkami feministycznymi a z drugiej strony w ramach kolejnej swojej aktywności społecznej i politycznej walczyły o pełną swobodę seksualną, nawet w przypadku dzieci.

              Poza tym nie jest sprecyzowane o jakie dzieci chodzi. Wciąż namiętnie mylone są pojęcia pedofilia i efebofilia. Dobrze by było, żeby kodeks karny zaczął to odróżniać. Ale wtedy nie różnej maści oszołomy nie miałyby takiego używania jak dzisiaj. I jak o prawie do seksu dla 4-latka to tylko skrajne oszołomy nawijają, podobnie jak o tym jakoby tak małe dzieci odczuwały popęd seksualny i w ogóle były w stanie czerpać radość z seksu, tak dyskusje o prawie do seksu dla 14-latów już nie są takie abstrakcyjne.
              • rekreativa Re: Amen, siostro 20.10.13, 20:24
                No właśnie dlatego dopytuję, bo dziennikarze lecą pedofilią i z lewa i z prawa, a tymczasem "pedofilia" zgodnie z seksuologią to pociąg do dzieci poniżej wieku dojrzewania, czyli do ok. 12 lat.
                Podobnie dobrze byłoby odróżniać między pedofilią a zastępczymi czynami pedofilnymi, bo to jednak nie to samo.
                • berta-death Re: Amen, siostro 21.10.13, 03:15
                  Zastępcze czyny pedofilne to ja nie bardzo widzę, gdzie by mogły powstać. Żaden dorosły nie jest zamknięty sam na sam z dziećmi pozbawiony dostępu do innych dorosłych. Ewentualnie jakieś skrajne zahamowania wobec dorosłych kobiet czy mężczyzn mogłyby do tego doprowadzić, tak silne, że nawet z prostytucji nie skorzysta. Ale to jeszcze musiałby delikwent mieć bardzo silny popęd i bardzo słabą zdolność nim kierowania. W końcu jeszcze jest pornografia, w dzisiejszych czasach dostępna anonimowo i za darmo, wystarczy internet.

                  Poza tym popęd do osób poniżej wieku dojrzewania płciowego, to ekstremalnie rzadkie zjawisko. Niemal wszystkie te afery dotyczyły dojrzałych płciowo nastolatków a to, że to było przestępstwem jest efektem pewnej umowności. W innym kraju ten sam czyn nie byłby ścigany, bo tam wiek przyzwolenia ustalono na niższy.
                  Jedyną prawdziwie pedofilską aferą to była afera w poznańskim chórze chłopięcym. Co prawda Krollop bronił się, że on tylko z dojrzałymi płciowo nastolatkami sypiał, ale gdzie on w tym chórze takowych miał. Tam przecież tylko do mutacji się występuje, czyli wraz z początkiem dojrzewania płciowego znika dyrygentowi z oczu.
              • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Amen, siostro 21.10.13, 08:05

                berta-death napisała:

                > Też mi się wydaje, że nie ma żadnej wzmianki o tym, żeby jako feministki popier
                > ały takie rzeczy ani żeby feminizm jako ideologia popierał pedofilię. One jako
                > one popierały to zjawisko. Na tej zasadzie, że z jednej strony były działaczkam
                > i feministycznymi a z drugiej strony w ramach kolejnej swojej aktywności społec
                > znej i politycznej walczyły o pełną swobodę seksualną, nawet w przypadku dzieci
                > .

                No nie przesadzajmy. Jeśli popierały legalizację pedofilii, to robiły to również jako feministki, nie "prywatnie", i idę o zakład że tak by odpowiedziały gdyby je spytać.
                Ale to były inne czasy, każda ideologia przeżywa choroby wieku szczenięcego, np. popieranie marksistów, leninistów, czy poparcie dla totalitaryzmów w ogólności nie było niczym niezwykłym na zachodniej lewicy i wśród feministek.

                Natomiast wiązanie feminizmu z pedofilią w większym stopniu jest absurdalne.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka