tricolour
27.01.14, 09:51
Czytam taki oto artykuł:
wyborcza.pl/1,75478,15341083,Zniknely_badania_blizniat__ktore_zmarly_tuz_przed.html#MT
Przygnębiające, przerażające.
Ale też się dziwię. Bo dziećmi - zgodnie z orzeczeniem Sądu Najwyższego - te płody nie były. To płody sobie obumarły, może z winy lekarza, ale skąd takie larum? Że płody bliźniacze obumarły, to do prokuratury lecieć trzeba? A co ma prokurator do jakichś płodów?
Dalej sobie GW pisze: "Kilka minut później położna powtarza badanie tętna dzieci i go nie wyczuwa. Tym razem Kieszkowski wbiega na górę. Ktoś budzi ordynatora" - jakich DZIECI? Zgodzie z prawem żadnych dzieci nie ma.
Nie ma dzieci, nie ma problemu.