Dodaj do ulubionych

Kłamstwa?

09.02.14, 11:28
mamdziecko.interia.pl/pierwsze-miesiace/rozwoj/news-sekrety-rozwoju-dziewczynek-i-chlopcow,nId,1101591
Wroga propaganda?
M.
Obserwuj wątek
    • totorotot Re: Kłamstwa? 09.02.14, 11:47
      Nie pokrywa się to z moimi obserwacjami dzieci moich i w otoczeniu. U moich dzieci jest akurat odwrotnie. Bardzo, bardzo odwrotnie.
      • mariner4 Z moimi obserwacjami się pokrywa. 09.02.14, 13:00
        Na ogół. Ale moje dzieci nie stanowią reprezentacyjnej próbki. Trzeba by przebadać tysiące.
        Zaprzeczanie działania hormonów jest bez sensu. To ma niewątpliwy wpływ.
        M.
        • bene_gesserit Re: Z moimi obserwacjami się pokrywa. 09.02.14, 13:55
          Opowiedz coś o wpływie hormonów oraz hormonów i/lub środowiska. Najlepiej na podstawie jakiś wiarygodnych zródeł, z ktorymi się zapoznałeś.
        • totorotot Re: Z moimi obserwacjami się pokrywa. 09.02.14, 14:33
          Znaczące ilości tych hormonów wydzielane sa przy wykształcaniu plci dziecka ok. 6 t.c. oraz w okresie dojrzewania. Do tego czasu nie mają większego znaczenia dla zachowania dziecka.
        • man_sapiens Re: Z moimi obserwacjami się pokrywa. 09.02.14, 19:27
          > Zaprzeczanie działania hormonów jest bez sensu.

          Ale to, że dziewczyna, która pasjonuje się maszynami i świetnie je naprawia nie może znaleźć pracy jako mechanik (znam taki przypadek) jest tym bardziej bez sensu.
          • mariner4 To co napisalem nie zaprzecza temu, 09.02.14, 20:38
            że każdy powinien móc robić to co chce i to w czym jest dobry.
            M.
            • man_sapiens Re: To co napisalem nie zaprzecza temu, 11.02.14, 00:47
              > że każdy powinien móc robić to co chce i to w czym jest dobry.
              No nie, ty i feministyczny drzęder? Tego się nie spodziewałem.
              Jak jeszcze dodasz, że nikt nie powinien utrudniać innym robienia tego, co chcą (w granicach prawa oczywiście)...
              • mariner4 Tak własnie odbiueram Owsiakowe 11.02.14, 08:30
                "Róbta co chceta"
                M.
    • bene_gesserit Re: Kłamstwa? 09.02.14, 12:20
      Tak tak - podyskutujmy poważnie nt artykułu, który napisała przeciążona obowiazkami po zwolnionych koleżankach i wywalona na śmieciówkę redaktorka-od-wszystkiego. Ha ha ha.
      • kocia_noga Re: Kłamstwa? 09.02.14, 13:38
        Artykuł napisany przez genderystę umiarkowanego( bo próbuje swoje poglądy złagodzić wstawkami, ze może byc w indywidualnych przypadkach inaczej oraz żeby rodzice pozwalali jednak dziecku na bycie sobą) ale wyraźnie seksistowskiego, czyli tradycyjnego; stąd śliczne opisy "małych gentlemanów" co nie nastawiają się na rozumienie świata tylko zdobywanie go za pomocą złości a o dziewczynkach, co wcześnie opanowują mowę "tradycyjne babskie gadulstwo". Taki, łagodny, odrobinkę idący na kompromis genderyzm nikogo nie satysfakcjonuje - widac to po wpisach. Osoby faktycznei mające do czynienia z dziećmi zaprzeczają objawionych w nim tezom, a genderystów oburza próba łamania sztywnych granic pomiedzy płciami.
    • berta-death Re: Kłamstwa? 09.02.14, 13:52
      Ktoś kiedyś napisał, że prima aprilis powinien być co najmniej raz w miesiącu. Być może wtedy ludzie nabraliby wprawy w sceptycznym podchodzeniu do wszystkiego co media podają. Bo to niestety jedyny dzień w roku kiedy mają motywację do wypatrywania bzdur we wszystkim co słyszą, oglądają i czytają.
      • mariner4 A może mi wyjaśisz dlaczego 09.02.14, 15:02
        Twoja prawda jest prawdziwsza od prawdy tego artykułu? I zresztą wielu innych tekstów.
        Jak dotąd to widzę, że narzucasz swoje poglądy. Na jakiej podstawie jeśli wolno zapytać?
        Na Twój sposób można zdyskredytować każdy pogląd.
        M.
        • berta-death Re: A może mi wyjaśisz dlaczego 09.02.14, 16:12
          Nie mam żadnej prawy i żadnego światopoglądu. Neguję jedynie stereotypowe myślenie oparte na błędach postrzegania. Konieczne jest wprowadzenie do szkół takiej nauki jak gender. Nawet jak nie w postaci odrębnego przedmiotu, to w postaci poszerzenia zakresu materiału takich przedmiotów jak historia, geografia, literatura, sztuka, itp. Żeby dzieciaki od małego uczyły się, że to co ich otacza nie jest jedyną wersją świata, że w różnych kulturach i różnych czasach żyło się inaczej i inne stereotypy i przekonania panowały. Żeby się uczyły na czym polegają iluzje i błędy postrzegania rzeczywistości. Żeby wiedziały ile tak naprawdę pracy trzeba włożyć, żeby się czegoś nauczyć. Żeby wreszcie umiały odróżnić wykreowany wizerunek od prawdziwego stanu rzeczy.
          • kocia_noga Re: A może mi wyjaśisz dlaczego 09.02.14, 16:18
            Ach, marzenia!
          • mariner4 Nie wiem o co spór. 09.02.14, 17:58
            Są uwarunkowania kulturowe i są uwarunkowania biologiczne.
            Natura (Bóg, jeżeli ktoś woli) dały nam inne role w reprodukcji inna budowę fozyczną, a to z kolei musi spowodować inne różnice. Role społeczne są wtórne i wynikają z doświadczeń tysięcy lat.
            Jeżeli chodzi o gender to nie jest takie proste, ze przeciwnicy widzą w tym ideologie, a zwolennicy naukę. Ortodoksi i postrzegający to zagadnienie ideologicznie są po obydwóch stronach sporu.
            Tak na prawdę nie jesteśmy w stanie określić, kto ma tutaj rację obiektywną. Możemy tylko przedstawiać poglądy, a one są równoprawne.
            M.



            • bene_gesserit Re: Nie wiem o co spór. 09.02.14, 21:03
              Każdy ignorant tak twierdzi. Tzn każdy kto jest zainteresowany mocno bezsensownym ględzeniem na temat, o którym nic nie wie.
              Y: - Ja uważam, ze A.
              Z: - Ja uważam, ze B.
              Y: - Acha, ale ja mam rację, bynajmniej mój pogląd jest równouprawniony.

              Coś w tym stylu.

              Poczytaj sobie współczesnych antropologów, moze ci sie coś rozjaśni, bo na razie nie masz nawet pojęcia, jak wygląda problem. Przeczytanie pięc lat temu jakiejś przypadkowej 'sensacyjnej' książczyzny z dziedziny psychologii ewolucyjnej i podpieranie się, hehe, Płcią mózgu, przyniosło ci więcej szkody niż rozumu.
              • mariner4 To nie jst tak 10.02.14, 08:46
                Czytałem nie tylko "Płeć mózgu". Tyle że nie prowadzą bibliografii.
                Jest wiele na ten temat. Także w sieci.
                Ty stawiasz tezę i odrzucasz wszystko, co nie jest z nią zgodne.
                I to się nazywa uczciwość polemiczna?
                W ten sposób można zaprzeczyć nawet kulistości Ziemi.
                M.
                • berta-death Re: To nie jst tak 10.02.14, 16:00
                  Przypominam, że neurobiologia to nauka, która wciąż jest w powijakach. Coś tam naukowcy wiedzą, że coś gdzieś dzwoni, ale wciąż nie wiedzą co konkretnie, gdzie, jak, po co i kiedy. Niby wiadomo, że jakieś geny, hormony, środowisko zewnętrzne, ale wciąż nie wiadomo do jakiego stopnia, w jakich okolicznościach, na które neurony i w jaki sposób. To wszystko to są zwykłe hipotezy, mniej lub bardziej prawdopodobne. Nawet jak leki psychotropowe działają to nie wiadomo, mniej więcej przypuszcza się jaki jest mechanizm ich działania i to wszystko. Ważne, że pomagają i nie mają za wiele poważnych efektów ubocznych. Weź sobie dowolną ulotkę i będzie tam czarno na białym stało, że dokładny mechanizm działania leku nie jest znany.

                  Biorąc pod uwagę powyższe, ty byś chciał, żeby ktoś wiedział o jakimś płciowym zróżnicowaniu mózgu. Głupiego wypadku, udaru czy demencji nie są w stanie wyleczyć ani poznać mechanizmów powstania konkretnych deficytów. Nie są w stanie przewidzieć zachowań seryjnych morderców typu Trynkiewicz ani nawet nikt nie wie jak zapobiegać powstawaniu tego typu zaburzeń, bo nikt nie wie gdzie one w tym mózgu siedzą, co jest ich przyczyną i w jaki sposób się ujawniają. A o tej płci mózgu to się każdy głosem eksperta wypowiada.
                • bene_gesserit Re: To nie jst tak 10.02.14, 19:43
                  Ja mam za sobą ileśtam dyskusji, własnych poszukiwań, a nade wszystko - bardzo dużo lektur na temat. Ty masz najswojsze zdanie, o którym z ochotą opowiadasz i denerwujesz sie, kiedy ci sie uprzejmie tłumaczy, ze to za mało. Wykaż chociaż odrobinę chęci, poszukaj źródeł, podkształć się.
                  • mariner4 Pomijając to, że nie tylko Ty 11.02.14, 08:34
                    czytasz, to zwykła logika mówi, że działanie hormonów musi jakoś odbijać się na psychologi, predyspozycjach i preferencjach itp.
                    Podkreślam, że ja mówię o odmiennościach, a nie o tym że któraś płeć jest gorsza, albo lepsza.
                    M.
                    • kocia_noga Trochę obok tematu, ale niezupełnie 11.02.14, 09:02
                      www.academia.pan.pl/nasze-teksty/nauki-biologiczne/item/37-mity-o-naturalnosci
                      U szympansów samce będące niżej w hierarchii są tak miłe, że to z nimi, a nie z dominującymi osobnikami samice gdzieś się zaszywają i ich do siebie dopuszczają. A np. u marmozety, poliandrycznegogatunku małpy, samica ma dwóch partnerów i zawsze rodzi bliźniaki. Nikt nie wie, który z partnerów je spłodził, więc cała trójka zgodnie to potomstwo wychowuje. Tyle że jakoś rzadko się o marmozetach wspomina w dywagacjach o naturze.
                      • mariner4 Skoro u zwierząt są różnice, to dlaczego 11.02.14, 10:33
                        u ludzi ma być inaczej inaczej? Bywa.ze dominują samice (np słonie) i bywa, że samce(np lwy).
                        To jest normalne zjawisko w przyrodzie.
                        M.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka