Dodaj do ulubionych

Protestuje

28.11.14, 01:06
Chciałem zaprotestować ostatniej akcji AI. Napisałem do nich list i czekam na odpowiedź.
Tutaj dokładnie opisałem co i jak

cyckiopadaja.skonecki.eu/?p=99
Obserwuj wątek
    • klaudka_mala Re: Protestuje 28.11.14, 10:28
      W oficjalnym liście do jakiejś instytucji napisać "płaciłem kasę"?!

      Co do samej treści to popieram - uważam że zarówno my kobiety jak i organizacje "pro kobiece" robią z kobiet ofiary w każdy możliwy sposób. Mało tego, jeśli kobieta w jakikolwiek sposób jest krzywdzona to jest dyskryminowana (bo jak jestem kobietą to na pewno można mnie lać), jest przemoc, jest maltretowanie. Jeżeli mężczyzna jest krzywdzony, to jest ci*ą, która nie potrafi sobie w życiu radzić, słabym nic nie znaczącym zerem. No chyba żeby oddał, to wtedy jest bestią.

      Oczywiście to pewne przejaskrawienie, ale rzeczywiście powinniśmy zajmować się pomaganiem LUDZIOM, a nie pomaganiem kobietom lub mężczyznom.
    • karolana Re: Protestuje 28.11.14, 11:44
      No dobra. AI zbiera podpisy pod petycją ratyfikowania podpisanej już dawno Konwencji.
      Przemoc wobec kobiet, czyli przemoc ze względu na płeć, jest faktem, ponieważ wielu mężczyzn uważa kobiety za istoty gorsze gatunkowo.
      Tak samo jak faktem jest przemoc ze względu na pochodzenie etniczne czy orientację seksualną.
      Faktem jest też to, że istnieje przemoc kobiet wobec mężczyzn, która również zaliczana jest do przemocy ze względu na płeć (także wiele kobiet uważa mężczyzn za istoty gorszego gatunku) oraz przemoc w rodzinie.
      Skala tej przemocy nadal jest nieujawniona, zwłaszcza, że kobiety częściej niż przemoc fizyczną stosują przemoc psychiczną.
      Faktem jest też, że organa powołane do przeciwdziałania przemocy (policja, MOPSy) nie chcą przyjmować zgłoszeń od mężczyzn.
      I faktem jest, że w tej dziedzinie jest wiele do zrobienia. Dlatego nic nie stoi na przeszkodzie, by męskie czy maskulinistyczne organizacje powiesiły adekwatne bilbordy, stworzyły spoty społeczne i nadawały je w TV, zorganizowały akcje informacyjne, prowadziły spotkania w szkołach, organizowały marsze przeciwko przemocy wobec mężczyzn, lobbowały we władzach, słowem, by robiły to wszystko, co robiły przez dziesiątki lat organizacje feministyczne by zwrócić uwagę na problem przemocy wobec kobiet.
      Ja chętnie wezmę udział w takich działaniach i wesprę organizatorów, bowiem znam kilku mężczyzn, którzy doświadczali przemocy ze strony swoich partnerek i ani na policji, ani w MOPSie nie udało im się uzyskać pomocy, wręcz przeciwnie, zostały wszczęte postępowania przeciwko nim.
      ALE nie zmienia to wszystko faktu, że przemoc wobec kobiet istnieje i należy ją zwalczać.
    • karolana Re: Protestuje 28.11.14, 11:50
      I tak jeszcze dodam - zgadzam się, że plakat "To nieprawda, że mężczyźni nic nie robią w domu" oraz zawarte w nim dane (90% ofiar to kobiety i dzieci, ale już nie jest uwzględniony procent dzieci-ofiar przemocy ani kto jest sprawcą przemocy wobec dziecka - ojciec czy może jednak matka), jest manipulacją. I to jest chyba dla mnie jedyny argument przeciwko AI w tym temacie.
      • wersja_robocza Re: Protestuje 28.11.14, 15:40
        Choć nie wszystko znalazło się na plakacie to przecież są na to statystyki. Ok. 95% sprawców to mężczyźni. Mężczyźni doświadczający przemocy również najczęściej doświadczają jej od innych mężczyzn.
        • mariner4 Zlikwidować mężczyzn? 28.11.14, 16:27
          M.
        • karolana Re: Protestuje 28.11.14, 17:11
          Ja do statystyk podchodzę bardzo ostrożnie. Gdzieś tu przytaczano statystyki dotyczące gwałtów. I zostało podniesione, że te statystyki wynikają z ilości zgłaszanych zdarzeń. Tak samo jest z przemocą. Nie wiadomo jaka tak naprawdę jest skala zjawiska, ponieważ mężczyźni nie zgłaszają, a jeśli nawet, to niekoniecznie ich zgłoszenie jest przyjęte, bo przecież "To niemożliwe żeby pana partnerka tak po prostu pana uderzyła, musiała mieć powód, np. musiała się bronić, ergo, to pan jest sprawcą przemocy!".
          • mariner4 Masz rację. Ja bym w życiu nie 28.11.14, 18:03
            poskarżył się na kobietę w sądzie.
            To by było ponad moje siły. Robić z siebie publicznie ofiarę?! Więc to doskonale rozumiem.
            Kiedyś byłem świadkiem potężnej awantury pomiędzy kiedyś zaprzyjaźnionym małżeństwem, Pani tak długo jeździła po głowie panu, aż on w końcu pękł. Potem ta pani namawiała mnie, żebym w sądzie powiedział, ze on molestował dzieci. To powoli staje się standardową taktyką rozwodową, głownie pań.
            Tak, że bywa różnie.
            Dlatego ta konwencja powinna mówić o przemocy w ogóle. W obecnej formie jest dla mnie po prostu nieuczciwa.
            M.
          • kocia_noga Re: Protestuje 28.11.14, 21:48
            karolana napisała:

            > Ja do statystyk podchodzę bardzo ostrożnie. Gdzieś tu przytaczano statystyki do
            > tyczące gwałtów. I zostało podniesione, że te statystyki wynikają z ilości zgła
            > szanych zdarzeń. Tak samo jest z przemocą. Nie wiadomo jaka tak naprawdę jest s
            > kala zjawiska, ponieważ mężczyźni nie zgłaszają, a jeśli nawet, to niekonieczni
            > e ich zgłoszenie jest przyjęte, bo przecież "To niemożliwe żeby pana partnerka
            > tak po prostu pana uderzyła, musiała mieć powód, np. musiała się bronić, ergo,
            > to pan jest sprawcą przemocy!".
            >

            O ciemnej liczbie przemocy wobec kobiet nic nie wiesz? O kobietach jej nie zgłaszających z przyczyn ekonomicznych albo ze strachu przed zemstą, bo póki co sprawca zostaje pod jednym dachem z ofiarą? Zemsta często bywa śmiertelna, więc teraz powiedz ile znasz przypadków zabójstw dokonanych z zemsty przez kobietę na mężczyźnie, a ile odwrotnie.
            • karolana Re: Protestuje 29.11.14, 23:23
              Kocia noga, Twoje wypowiedzi to przykład, że zacietrzewienie jest wrogiem rozsądku.
              Nie czytasz. Walisz na oślep. Po co?
              • mariner4 Może to? 30.11.14, 11:02
                www.psychiatria.pl/artykul/paranoja-czyli-przewlekla-psychoza/13781.htmlM.
        • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Protestuje 30.11.14, 00:23

          wersja_robocza napisała:

          > Choć nie wszystko znalazło się na plakacie to przecież są na to statystyki. Ok.
          > 95% sprawców to mężczyźni. Mężczyźni doświadczający przemocy również najczęści
          > ej doświadczają jej od innych mężczyzn.

          Zgaduję że wiesz że prawda nie jest taka prosta.
          Zwłaszcza w kontekście przemocy domowej/rodzinnej. Tutaj musielibyśmy przemoc facet-facet skreślić, bo takich rodzin jest niewiele.
          A co do zasady w szczytnych celach nie należy używać manipulacji i naginać statystyk bo można do siebie zrazić i zyskać "wroga" w o osobach które wiedza jak patrzeć i jak liczyć...

          Zaś co do samego plakatu - w tym konkretnym przypadku moim zdaniem przekaz jest ok, a nadużycie statystyczne umiarkowane. Ale ja mogę być uprzedzony bo uważam że każdy kto na akcje typu "stop przemocy w rodzinie" reaguje tekstem "kobieta mnie bije" ma coś nie tak z głową. Bo nawet jeśli, to mimo wszystko faceci biją lepiej, bo na śmierć.
          • martishia7 Re: Protestuje 03.12.14, 15:43
            Zgadzam się, ale tylko jedna uwaga formalna. Przemoc w rodzinie w formie mężczyzna vs. mężczyzna niekoniecznie musi od razu oznaczać związek gejowski. To jest też przemoc w stosunku do dorosłych, ale jednak żyjących razem dzieci, to także przemoc skierowana przeciwko seniorom, o której często w kontekście przemocy w rodzinie się zapomina.
          • rekreativa Re: Protestuje 04.12.14, 11:56
            A lanie przez ojca dorastającego syna, tudzież pomiatanie własnym starym i odbieranie mu emerytury to nie jest czasem przemoc męzczyzny wobec męzczyzn?
            I co, tego jest według Ciebie mało?
    • mariner4 W tym wszystkim jest metoda 28.11.14, 12:01
      Spowodować żeby mężczyźni mieli nieustający wyrzut sumienia, że nimi są i szerzej otworzyli portfele.
      Ja uważam, że mnie to nie dotyczy, i mam gdzieś co o tym sądzą frustratki.
      M.
      .
      • kocia_noga Re: W tym wszystkim jest metoda 28.11.14, 16:55
        A oprócz focha masz jeszcze jakiś pomysł na rozwiązanie problemu?
        I jeszcze o pilnie tworzonych miejskich legendach; ta o dyskryminacji w sądach już biega jak oficjalna prawda objawiona, ta o większych wyrokach za to samo przestępstwo , mimo że jest dokładnie na odwrót - staje się już "faktem", a ta o tym, że kobiety znęcają się psychicznie a mężczyźni nie oraz że m. wstydzą się zgłaszać przemoc a kobiety nie - czeka w kolejce.
        • karolana Re: W tym wszystkim jest metoda 28.11.14, 17:07
          Kocian noga, niestety, dyskryminacja mężczyzn w sądach rodzinnych nie jest żadną miejską legendą a faktem dokładnie takim samym jak to, że przemoc wobec kobiet istnieje na dużą skalę. Nie zapędzajmy się, OK?
          • kocia_noga Re: W tym wszystkim jest metoda 28.11.14, 21:39
            karolana napisała:

            > Kocian noga, niestety, dyskryminacja mężczyzn w sądach rodzinnych nie jest żadn
            > ą miejską legendą a faktem dokładnie takim samym jak to, że przemoc wobec kobie
            > t istnieje na dużą skalę. Nie zapędzajmy się, OK?
            >
            To, że znasz przypadki niesprawiedliwości nie oznacza że jest to zjawisko systemowe - w sądach dochodzi do niesprawiedliwości wobec obydwu płci.
            • mariner4 A jaki jest odsetek przyznania dzieci ojcom 29.11.14, 12:30
              w sprawach rozwodowych w Polsce. W USA np jest to porównywalne.
              Facet ma z góry przechlapane. Działa stereotyp. Tylko ze stereotypami walczysz wybiórczo.
              M.
            • karolana Re: W tym wszystkim jest metoda 29.11.14, 23:26
              No więc nie. To nie są "pojedyncze przypadki". To działanie systemowe. W sądach rodzinnych orzeczenia mają płeć. W RODK dochodzi do nadużyć i dyskryminacji ze względu na płeć i udowodniła to Fundacja Batorego.
              • kocia_noga Re: W tym wszystkim jest metoda 30.11.14, 09:35
                karolana napisała:

                > No więc nie. To nie są "pojedyncze przypadki". To działanie systemowe. W sądach
                > rodzinnych orzeczenia mają płeć. W RODK dochodzi do nadużyć i dyskryminacji ze
                > względu na płeć i udowodniła to Fundacja Batorego.
                Masz na to jakiś dowód, w sensie linka albo jakieś hasło, żeby wyszukać?
                Bo z tego co ja wiem, nieliczni ojcowie występują oprawo do opieki i połowa z nich je otrzymuje. A na czym polega dyskryminacja w diagnozach? Bo żeby ją stwierdzić trzeba by mieć jakieś superorzecznictwo, które oceni badania i ich wyniki.
                • karolana Re: W tym wszystkim jest metoda 30.11.14, 10:44
                  Kocoa noga, po pierwsze - Raport z działań strażniczych dit. RODK można znaleźć w internecie - sporządziły go Fundacja Batorego (wymiernie wspierająca organizacje feministyczne) wraz z Centrum Praw Ojca i Dziecka. Dyskryminacja polega na tym że w przypadkach kiedy więzi dzieci z rodzicami są porównywalne to nadal matkę wskazuje się jako głównego opiekuna. Bo tak. W niektórych RODK osoby badające mówią wprost że w ogóle nie badają więzi dziecka z ojcem bo nie on rodził więc na pewno nie zna potrzeb dziecka.
                  Po drugie - istnieje orzeczenie SN mówiace wprost, że nawet w przypadku zastrzeżeń co do sposobu sprawowania opieki przez matkę, dzieci w pierwszych latach życia należy bezwzględnie powierzać matkom. Orzeczenie wydano wieeeeele lat temu, ale nadal stanowi podstawę w orzecznictwie rodzinnym mimo, że jest dyskryminujące i sprzeczne z Konstytucją. Jak będę miała swój komputer w łapkach podam link, jak Ci się chce poszukaj sama.
                  Po trzecie w myśl art. 107 par 2 krio jeśli rodzice nie są zgodni sąd automatycznie ogranicza jednemu z nich władzę. Droga jest następująca - ludzie idą do sądu, wnoszą o opiekę, przy czym ojcowie wnoszą najczęściej o wspólną, kobieta się nie zgadza, są badania RODK - bezprawnie ponieważ nie mają uprawnień w tym zakresie co nie przeszkadza sędziom nakazywania takich badań, wyniki są na korzyść matki i ona dostaje władzę.
                  W przypadku kiedy ojciec uzyskuje władzę dzieje się tak ponieważ matka sama z niej rezygnuje lub jest osobą zagrażającą dziecku w sposób bezpośredni. Orzeczenia na korzyść ojca w sytuacji kiedy oboje rodzice mają podobne więzi z dzieckiem i predyspozycje są niemal niespotykane.
                  Facet który wnosi o przyznanie mu wyłącznej opieki w sytuacji kiedy matka nie jest skończoną patologią, jest traktowany jak ostatni złamas który "matce chce dziecko odebrać" i jest skreślony na starcie.
                  To, że część ojców to spermodawcy nie ojcowie nie oznacza że wszyscy tacy są, ale stereotyp jest chętnie stosowany w klauzuli o doświadczeniu życiowym sądu.
                  • kocia_noga Re: W tym wszystkim jest metoda 30.11.14, 15:49
                    karolana napisała:

                    > Po trzecie w myśl art. 107 par 2 krio jeśli rodzice nie są zgodni sąd automatyc
                    > znie ogranicza jednemu z nich władzę. Droga jest następująca - ludzie idą do są
                    > du, wnoszą o opiekę, przy czym ojcowie wnoszą najczęściej o wspólną, kobieta si
                    > ę nie zgadza, są badania RODK - bezprawnie ponieważ nie mają uprawnień w tym za
                    > kresie co nie przeszkadza sędziom nakazywania takich badań, wyniki są na korzyś
                    > ć matki i ona dostaje władzę.

                    Co do tego punktu to uważam, że sąd robi słusznie, skoro wyniki są na korzyść matki. Jeśli ojciec chce, ale się nie nadaje, to chyba lepiej mu ograniczyć niż zaspokoić ambicje?
                    Oczywiście najlepiej byłoby, żeby takiemu ojcu, który chce, ale się nie potrafi wykazać umiejętnościami pomóc, przydałyby się jakieś instytucje szkolące w kompetencjach wychowawczych. Myślę, że prędzej czy później z resztą problem się nasili, bo coraz więcej równouprawnienia i ja widuję coraz częściej ojców z dziećmi, a jak ich podglądam i podsłuchuję, to widzę że sobie dobrze radzą. W związku z tym te pozostałe przypadki o których piszesz będą oprotestowywane coraz częściej. Patriarchat się odbija ze swoją koncepcją matki przypisanej do dziecka, niech walczą z patriarchalnym wizerunkiem kobiety, a nie legendarnymi feministkami co gnębią w sądach.
                    • karolana Re: W tym wszystkim jest metoda 30.11.14, 17:32
                      Kocia noga, masz rację że JEŚLI ojciec się nie nadaje powinno dziecko zostać z matką. Problem w tym, że takie założenie jest a priori! Kobieta=wspaniała matka, facet=podły gnojek który na pewno nie zajmował się dzieckiem. I wybacz ale w ciągu 6 godzin tzw badań, na podstawie wyrywkowo wybranych pytań z kwestionariuszy zawierających setki pytań, a zwłaszcza na podstawie testów projekcyjnych nikt nie jest w stanie ocenić predyspozycji rodzica. Zwłaszcza że kobiety wstawiają łzawe historyjki które łapią za serce pracujące tam panie.
                      Na ten temat wielokrotnie wypowiadali się biegli i stanowisko jest jasne - RODK nie ma uprawnień ani narzędzi do opiniowania w sprawach powierzania władzy rodzicielskiej. Co nie zmienia faktu że robi to, mimo wielu protestów, od dekad.
                      Co do mitu złych feministek w sądach i RODK, tępię go jak mogę. Bo gdyby w sądach i RODK pracowały feministki to orzeczenia byłyby inne. W sądach i RODK pracują sfrustrowane strażniczki patriarchatu. Stąd tragedie.
                      • mariner4 W sądach jest to co w filmie "Tato" 30.11.14, 18:42
                        powiedział Linda grający ojca. To solidarność jajników,
                        Ale co tam sądy, Mojemu znajomemu samochód zabił żonę. Został z trójką dzieci.
                        Bez przerwy go molestowały wstrętne baby z Opieki Społecznej. Sprawdzały czy w barku nie ma na przykład alkoholu. W mieszkaniu vis a vis mieszkała prostytutka z małoletnią córka. Pies z kulawą nogą się nie zainteresował losem dziecka.
                        W końcu pogonił te wstrętne babska na zbitą mordę. Dawał sobie z dziećmi wspaniale radę.
                        Ojcowie też są oceniani stereotypowe przez panie niby walczące ze stereotypami. Szkoda, że tylko dla nich niewygodnymi stereotypami. Te co są dla nich dobre niech zostaną
                        M.
        • mariner4 Jestem przeciwko przemocy w ogóle 28.11.14, 17:56
          Bez względu kogo dotyczy i kto ją stosuje.
          Przypisywanie nam szczególnych predyspozycji uważam za krzywdzące.
          Kobiety jako że są słabsze fizycznie wyrobiły w sobie zdolność do innego rodzaju przemocy. Bardzo czasem perfidnej.

          M.
          • kocia_noga Re: Jestem przeciwko przemocy w ogóle 28.11.14, 21:43
            O szczególnych predyspozycjach nikt tu nie mówił, chyba że uznasz przewagę fizyczną za predyspozycję. Ja bym uznała, ale dochodzi jeszcze coś o wiele ważniejszego - wychowanie mianowicie. To w rodzinie i to w społeczeństwie.
            • mariner4 We szystkim popwinien być umiar, bo 29.11.14, 12:27
              mam nadzieje, że nie chodzi Ci o to:
              natemat.pl/125475,feministyczna-bojowka-podpalila-samochod-strazy-miejskiej
              A tak na prawdę to irytuje mnie uogólnianie i wrzucanie wszystkich mężczyzn do jednego wora.
              A także nierównoprawne traktowanie także w drugą stronę.
              Przykład w Superstacji pani Michalik dyskutuje z panią...Zapomniałem nazwiska. Starsza już pisarka i feministka.
              Obie panie nabijają się ze starszych panów. Ach jacy są oni obrzydliwi, brzuchaci i tak dalej. Tymczasem stosując te kryteria to rozmówczyni pani Michalik też jest raczej mało apetyczne.
              Wiem, że są tacy faceci, którzy ślinią się do młodych kobiet i to jest nieciekawe. Ale odwrotnie też bywa. Sam jako młody chłopak byłem nagabywany przez "dojrzałe" panie. Nas jednak chroni biologia. Bez chemii się nie da.
              Ciekawy jestem co by było, gdyby w studio pojawiło by się 2 facetów i zaczęliby sobie dworować z wyglądu starszych pań? Wrzask by się podniósł pod niebiosa. O ile w mediach wolno mówić p przewagach kobiet nad mężczyznami to już odwrotnie nie, bo zaraz zarzut seksizmu.
              Można mnożyć takie przykłady bez końca.
              M.
              • szczebrzeszyn09 Re: We szystkim popwinien być umiar, bo 03.12.14, 17:41
                sluszniesz mowisz ...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka