zly_wilk
10.11.20, 10:18
Dwadzieścia lat temu mówiło się, że większy udział kobiet w polityce wniesie do niej nową jakość. Argumentowano, że kobiety będą tonować nastroje, jako bardziej łagodne od mężczyzn.
Tymczasem okazuje się, że feministyczne organizacje takie jak "Strajk Kobiet" wniosły do polityki nieznaną wcześniej wulgarność, chamstwo i agresję. Nawet za komuny nie używano wulgaryzmów podczas manifestacji, nie wypisywano ich na transparentach, ani nie skandowano. Nie bezczeszczono kościołów.