Gość: cezary
IP: *.cable.ubr05.wolv.blueyonder.co.uk
03.12.04, 14:54
To jest bardzo ciekawe, że sąd zmusił rodziców do pozbycia się komputera,
chyba pierwsza i jedyna sprawa na świecie. Ale moim zdaniem, bawienie się
komputerem wpada w nałóg, ludzie ci stają się komputeroholikami, tak jak
palenie, picie czy narkotyki. Zdaje się że ktoś siedząc przed komputerem,
zdobywa wiedzę, komunikuje się ze światem, dzieli się zainteresowaniami z
innymi. Tymczasem, często, bardzo często, przybiera to charakter zupełnie
inny. Skąd ja to wiem? Przekonałem się na własnej skórze. Pierwszy komputer
skonstruowałem sobie sam, jakieś 25 lat temu, potrzebny mi był do pracy,
prowadziłem własną księgowość, opracowałem program, który pomagał mi w pracy.
Mojej najmilszej to się nie podobało, - po co ci to gó.. – mówiła, tylko w
domu przeszkadza i kurzem zachodzi. Następny komputer kupiłem, potem już
tylko zmieniałem na nowsze, w końcu przestałem pracować, emerytura i
spędzałem nieco więcej czasu przy komputerze, podłączyłem się do „Internetu”
teraz dopiero mogłem się naprawdę kontaktować z całym światem. Odkryłem gry
komputerowe, po polsku, szachy, tysiąc, i między innymi „scrabble” i
oczywiście „literaki”. Powiedziałem o tym najmilszej, bardzo ją to
zainteresowało, -pokaż powiedziała – jak to się otwiera i tu popełniłem
wielki błąd, oczywiście pokazałem jak to się otwiera i w jaki sposób łączy
się z internetem aby można było zagrać z kimś bezpośrednio z Polski. Co za
radość, co za uciecha. Ńajmilsza teraz przesiadywała przy komputerze po 8,
12, godzin a czasem i dłużej przy komputerze dziennie. Ktoś ją nauczył jak
się podłączyć do GG. Teraz dopiero zaczął się raj dla mojej najmilszej,
pozawierała znajomości po całej Polsce, dziwne, tylko z mężczyznami, w młodym
i średnim wieku, zaczęły się romanse. Ja, o GG nie wiedziałem, nie wiedziałem
że coś takiego w ogóle istnieje, zauważyłem jakąś nową ikonę na ekranie, ale
to mnie nie interesowało. Jak łatwo można ukryć wiek, za ekranem komputera,
podszywać się pod kogoś dużo młodszego, skarżyć się na męża, na brak
zrozumienia, na maltretowanie. Zawsze znalazł się ktoś, kto współczuł, kto
radził co należy robić w takiej sytuacji, czy powinna podjąć kroki rozwodowe
itd. Najmilsza, od czasu do czasu wyjeżdżała do Polski, ma brata w
Szczecinie. Jakieś dwa lata temu też wyjechała do brata, za to ja mogłem
więcej czasu spędzić przed komputerem i co ? i otworzyłem GG i tu znalazłem
całą lekturę, tu się dopiero dowiedziałem co ją tak przyciągało do komputera,
jakie intymne prowadziła rozmówki i z kim, naliczyłem bodajże 16 młodych
męskich korespondentów. Te zwierzenia, te wyznania, te wołające o pomstę do
nieba, skargi na tego zboczeńca, na mnie. Gdy wróciła najmilsza z Polski,
zapytałem czy czasem nie prowadziła intymnych korespondencji z panami z
Polski, najpierw wyparła się wszystkiego, ale gdy……………
Epilog tego jestdosc smutny, moge napisac jak ktos chce dowiedziec