Pytania dotyczące feminizmu

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.04, 11:25
Kiedyś wydawało mi się, że blisko mi do feminizmu, teraz wolę używać w
stosunku do siebie określenia "kobieta wyemancypowana". Nie do końca rozumiem
pewne rzeczy, dlatego chciałabym się upewnić.

1) Feministki chyba są przeciwko legalizacji prostytucji. Dlaczego? Przecież
tego zjawiska i tak się nie zlikwiduje, a chyba lepiej jeśli będzie pod
kontrolą - lepiej zarówno dla państwa jak i dla prostytutek.
2) Dlaczego feministki uważają, że sytuacja w której facet otwiera kobiecie
drzwi to przejaw dyskryminacji?
3) Kiedyś usłyszałam lub wyczytałam stwierdzenie chyba pani Marii Janion, że
nie powinno się mówić "kobieta w ciąży" tylko "człowiek w ciąży" bo to
pierwsze określa osobę według płci. Według mnie jest to czepianie się
nieistotnych szczegółów.
4) Czy to prawda, że feministki uważają, że kobieta nie powinna ubierać się
seksownie, bo to znaczy, że sprowadza siebie do roli towaru i chce być
traktowana przedmiotowo?
    • Gość: she Re: Pytania dotyczące feminizmu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.05, 16:38
      Podnosze watek, bo mnie zaciekawily te pytania. Czekamy na odpowiedzi.
    • Gość: Abaddon Chętnie to skomentuję. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.05, 16:48
      > 1) Feministki chyba są przeciwko legalizacji prostytucji. Dlaczego? Przecież
      > tego zjawiska i tak się nie zlikwiduje, a chyba lepiej jeśli będzie pod
      > kontrolą - lepiej zarówno dla państwa jak i dla prostytutek.

      Bo same z nich korzystają.

      > 2) Dlaczego feministki uważają, że sytuacja w której facet otwiera kobiecie
      > drzwi to przejaw dyskryminacji?

      Bo jest to szowinistyczne zachowanie, sugerujące, że kobieta sama sobie nie
      otworzy.

      > 3) Kiedyś usłyszałam lub wyczytałam stwierdzenie chyba pani Marii Janion, że
      > nie powinno się mówić "kobieta w ciąży" tylko "człowiek w ciąży" bo to
      > pierwsze określa osobę według płci. Według mnie jest to czepianie się
      > nieistotnych szczegółów.

      Pełne uprawnienie będzie wtedy, gdy rodzić zaczną mężczyźni.

      > 4) Czy to prawda, że feministki uważają, że kobieta nie powinna ubierać się
      > seksownie, bo to znaczy, że sprowadza siebie do roli towaru i chce być
      > traktowana przedmiotowo?

      Tak chyba jest. O kobiecie nie powinna decydować ona sama tylko feministki.
      • nietakasama Re: Chętnie to skomentuję. 13.01.05, 01:11
        Nie poznaję kolegi...
        Skad ten jad?

        Ty też masz zamiar, jak reszta naszych słodkich krytykow, wygłaszac imperatywy
        i wiedzieć o feministkach wiecej niz one same?

        Mam nadzieje że nie, byleś jedna z moich ostatnich ostoi meskiej normalności na
        tym forum
        • Gość: Abaddon No co Ty... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.05, 14:22
          Przecież widzisz chyba, że żartowałem.
          Tym niemniej nie zaprzeczaj, że feministki mają czasami skłonności odgrywania
          roli strażnika "słusznej postawy kobiecej".
          Poza tym Ciebie nie uważam za feministkę... Nie widzę różnicy między feminizmem
          a uniwersalnym podejściem do człowieka - w przypadku Twoich poglądów, które
          poznałem z Twoich postów, bardzo zresztą fajnych...
          • nietakasama Re: No co Ty... 14.01.05, 00:33
            No jeśli żartowałeś to... coż moge napisac: ciesze się:)

            > Tym niemniej nie zaprzeczaj, że feministki mają czasami skłonności odgrywania
            > roli strażnika "słusznej postawy kobiecej".

            Ech... są feministki i feministki...
            Oczywiście, są i takie ktore mienią sie strażniczkami absolutnej prawdy w
            zakresie tego jak kobieta powinna zyć, a jak nie, ale to ze zdrowym feminizmem
            niewiele ma wspólnego...

            > Poza tym Ciebie nie uważam za feministkę...
            Ja już nie do końca wiem, jak mienić sie powinnam. Ale od uzywania
            okreslenia "feministka" nie odstapie ( an tym forum), bo dobrze i skrótowo
            ilustruje znaczną cześć moich poglądow. Trudno powiedzieć ile z nich to
            faktyczny feminizm bo- i tutaj musze oddać sluszność krytykom- feminizm
            dzisiejszych czasow jest rozdrobniony i wieloraki.

    • kochanica-francuza JAKIE feministki? 06.01.05, 17:20
      Co do punktu czwartego - jedne uważają,drugie nie...
      Polecam zapoznanie się z historią ruchu Riot Grrrls.
    • Gość: alienor Re: Pytania dotyczące feminizmu IP: *.crowley.pl 06.01.05, 17:35
      >1) Feministki chyba są przeciwko legalizacji prostytucji. Dlaczego?
      Nie wiem, jakie teraz jest stanowisko i jakich organizacji feministycznych, ale
      na poczatku, kiedy feminizm sie rodzil, rzeczywiscie dzialaczki byly przeciw.
      Chodzilo o to, ze nikt nie powinien mieć prawa do kupowania cudzego ciała dla
      własnej rozkoszy, kobiety nie oddają się za pieniądze z własnej woli, są
      ofiarami systemu, w którym mężczyźni ustalają reguły gry.
      >2) Dlaczego feministki uważają, że sytuacja w której facet otwiera kobiecie
      > drzwi to przejaw dyskryminacji?
      To tylko jeden z przykladow wypaczania przez jajoglowych pewnych idei
      feminizmu. Feministki uwalazy, ze specjalne traktowanie kobiet przez mezczyzn
      (calowanie raczek, otwieranie drzwi itp.) jest ochlapem, ktorym nagradzalo sie
      w naszej kulturze kobiety w zamian za to, ze nie mogly miec rzeczy naprawde
      istotnych (wyksztalcenia, pracy, finansowej niezaleznosci, kondycji fizycznej,
      normalnych, wygodnych ubran itp). Dlatego prawdopodobnie reagowaly na takie
      zachowania negatywnie.
      3) Kiedyś usłyszałam lub wyczytałam stwierdzenie chyba pani Marii Janion, że
      > nie powinno się mówić "kobieta w ciąży" tylko "człowiek w ciąży" bo to
      > pierwsze określa osobę według płci. Według mnie jest to czepianie się
      > nieistotnych szczegółów.
      To, jak sie o kim czy o czym mowi, ma zasadnicze znaczenie dla tego, jak jest
      ten ktos czy cos postrzegane. Jezyk nie tylko odzwierciedla rzezczywistosc,
      ale, a moze nawet przede wszystkim, tworzy nasz spoleczny swiat i ksztaltuje
      relacje miedzy ludzmi, a takze to, jacy jestesmy. Swiadcza o tym badania z
      zakresu teorii komunikacji, bynajmniej nie autorstwa kobiet. Kobieta dlugie
      wieki nie byla w naszym spoleczenstwie czlowiekiem, tylko czyms posrednim
      miedzy czlowiekiem-mezczyzna a zwierzeciem. Czas przypisac temu slowu, za
      ktorym wciaz sie ciagnie tradycja dobrze ugruntowana w nauce, literaturze i w
      potocznym jezyku (sprobuj krzynkac na ulicy "czlowieku", zobaczysz, ze sie
      obejrza tylko mezczyzni) nowe, szersze znaczenie.
      > 4) Czy to prawda, że feministki uważają, że kobieta nie powinna ubierać się
      > seksownie, bo to znaczy, że sprowadza siebie do roli towaru i chce być
      > traktowana przedmiotowo?
      No nie, twierdzenie, ze kobieta, ktora sie ubiera seksownie, CHCE byc
      przedmiotem i towarem, to probka typowo antyfeministycznego myslenia,
      popularnego szczegolnie wsrod panow o sklonnosciach do gwaltow. Jako zenska
      feministyczna swinia posuluje wykorzystywanie tzw. atrybutow kobiecosci dla
      wlasnych korzysci.
    • dokowski Oto wyjaśnienia 08.01.05, 00:18
      Gość portalu: rzymianka napisał(a):

      > 1) Feministki chyba są przeciwko legalizacji prostytucji. Dlaczego?

      Feministki są przeciwko handlowi żywym towarem i przeciwko zmuszaniu kobiet do
      prostytucji. Stąd wzięło się nieporozumienie, gdyż głupcy sądzą, że nie byłoby
      prostytucji, gdyby nie niewolnictwo. Stąd już tylko krok do pomieszania w
      głowie, którego efektem jest błędny wniosek, że legalizacja prostytucji oznacza
      legalizację niewolnictwa. Jednak feministki nie są głupie i tak nie sądzą.
      Tylko głupcom się zdaje, że feministki są przeciwko legalizacji prostytucji.

      Istnieje jeszcze drugie źródło tego nieporozumienia. Feministki uważają, że
      prostytucja jest zawodem hańbiącym dla kobiety, więc prostytutkom współczują
      lub nimi gardzą w zalezności od tego, jakie domniemują przyczyny ich
      sprostytuowania. W każdym jednak przypadku są przeciwne prostytucji. Uważają,
      że prostytutkom trzeba pomagać, aby mogły zmienić zawód, a także że trzeba
      zapobiegać, aby kobiety nie stawały się prostytutkami. Z tego głupcy znów
      wyciągają fałszywy wniosek, że feministki są przeciwko legalizacji prostytucji.

      > 2) Dlaczego feministki uważają, że sytuacja w której facet otwiera kobiecie
      > drzwi to przejaw dyskryminacji?

      To kolejne nieporozumienie. Feministki walczą ze stereotypem, że kobieta w
      każdej sytuacji jest dla mężczyzny obiektem seksualnym. Feministki uważają, że
      kobiety powinny być postrzegane przez mężczyzn adekwatnie do sytuacji, np. jako
      partnerzy w pracy, przyjaciele w domu, kumpelki na piwie, jako obiekty
      seksualne w łóżku. Całowanie w rękę, otwieranie drzwi itd. jest elementem
      zachowania nieadekwatnego, jest składnikiem uwodzenia. Feministka gdy idzie z
      kumplem na piwo, to oczekuje, że będzie traktowana jak kumpel, a nie jak laska
      do poderwania

      > > nie powinno się mówić "kobieta w ciąży" tylko "człowiek w ciąży"

      To absurd. Tak antyfemiści próbuja ośmieszać feministki.

      > 4) Czy to prawda, że feministki uważają, że kobieta nie powinna ubierać się
      > seksownie

      To kolejny antyfeministyczny absurd. Jeżeli feministka idzie na podryw, to
      ubiera się seksownie
      • Gość: m Re: Oto wyjaśnienia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.01.05, 09:59
        Odnośnie legalizacji prostytucji. Czy to nie za sprawą szwedzkich feministek
        zdelegalizowano prostytucję w tym kraju?

        • Gość: GUKJ Re: Oto wyjaśnienia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.05, 16:43
          DOKOWSKI TO CI..KO ZAJE..E,TWORZY TEORIE TAKIE JAKIE MA WYOBRAZENIE,A WSZYSTKO
          NA CO RACJONALNIE NIE POTRAFI ODPOWIEDZIEC PRZYPISUJE ANTYFEMINISTOM,DOKOWSKI
          TO KOLEJNA GLUPIA BABA Z MESKI NICKIEM.
          • dokowski Caps Lock ci się włączył, głupku, a wiedz, że ... 08.01.05, 22:27
            ... taki teskst jest nieczytelny, a przez to niezrozumiały
            • Gość: UO JAK TAM,ROSNIE CI PENIS Z CIPY? :)) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.05, 22:30
              >... taki teskst jest nieczytelny, a przez to niezrozumiały


              JAKA SZKODA :)))))
              • dokowski Tak się masturbujesz? 08.01.05, 22:33
                • kochanica-francuza Re: Tak się masturbujesz? 08.01.05, 22:55
                  przecież to bubu
                  • dokowski Acha 08.01.05, 23:26
                • Gość: BUBU Re: Tak się KASTRUJESZ? :))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.05, 00:44
              • kochanica-francuza tobie z penisa mózg nie urośnie,bubu n/t 08.01.05, 23:32
                • Gość: BUBU [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.05, 00:45
                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • dokowski Mnie nie pytaj, nie jestem swedystą 08.01.05, 22:32
          Gość portalu: m napisał(a):

          > Czy to nie za sprawą szwedzkich feministek
          > zdelegalizowano prostytucję w tym kraju?

          Kiedy to było? Jak nazywały się organizacje, które doprowadziły do takiej
          sowietyzacji prawa? Czy były feministkami czy może raczej należały do tej
          Europejskiej Federacji Ruchów Kobiecych czy jak jej tam, tej organizacji z
          centrum w Paryżu założonej przez socjalistów i kierowanej przez Stalina?

          Nie zapominaj, że feminizm został założony w USA dużo później niż ten sowiecki
          ruch kobiecy w Europie.
          • Gość: m Re: Mnie nie pytaj, nie jestem swedystą IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.01.05, 10:03
            Szczerzą mowiąc nie znam korzeni organizacji fem. w szwecji. Ale sądzę że ich
            pochodzenie jest bez znaczenia bo żądania są podobne.
            Liberalne to może były sufrażystki. Obecnie feministki raczej holdują opresywnym
            rozwiązaniom co nijak z liberalizmem nie da sie pogodzić. Zreszta zaciemniasz
            troche sytuację nie informując ze liberalizm w stanach oznacza co innego niż w
            europie. U nas liberalizm jest z grubsza ideologia centrową a stanach
            liberalami nazywa sie ludzi o pogladach socjaldemokratycznych i socjalistycznych.

            To taka mała dygresja z mojej strony. Nie bedę sie kłócił o liberalizm bo to
            bardzo pojemne określenie. Ostatnio czytałem ze jest nawet cos takiego jak
            liberalizm socjalny (sic!).

            Pozdrawiam
            • dokowski Feminizm narodził się w USA jako kontynuacja ... 10.01.05, 22:36
              Gość portalu: m napisał(a):

              > Liberalne to może były sufrażystki.

              ... ruchu sufrażystek

              > Obecnie feministki raczej holdują opresywnym rozwiązaniom co nijak z
              liberalizmem

              Nieprawda. Feministki nadal są liberałkami. Ty zaś zostałeś zmylony przez
              sowiecką propagandę uprawianą przez europejski socjalistyczny ruch kobiecy,
              który w pewnym momencie zaczął używać nazwy „feminizm”, aby lepiej wyglądać.
              Podobnie bolszewicy nazwali się demokratami, mówiąc że tylko demokracja
              bolszewicka jest prawdziwa, bo ludowa. Socjalistki europejskie nazwały się
              feministkami, tak samo jak socjaliści rosyjscy – demokratami.

              > liberalizm w stanach oznacza co innego niż w europie. U nas liberalizm
              > jest z grubsza ideologia centrową a stanach liberalami nazywa sie ludzi
              > o pogladach socjaldemokratycznych i socjalistycznych.

              Taki błąd logiczny po Einsteinie?! Nie uwzględniłeś teorii względności. USA są
              krajem o wiele bardziej prawicowym niż Europa. W USA liberalizm jest więc
              postrzegany jako ideologia centolewicowa (bo tło jest prawicowe), ta sama
              ideologia w Europie odbierana jest jako ideologia centroprawicowa (bo tło jest
              lewicowe). Jest to szczególnie widoczne u nas w postsocjalistycznej Polsce
              rządzonej od 12 lat znów przez lewicę (związki zawodowe, postkomuniści,
              rolnicy). Na tym tle amerykański czy holenderski liberalizm jest ideologią
              zdecydowanie prawicową. Ale nowa polska lewica powtarza starą sztuczkę
              sowieckiej propagandy – aby lepiej wyglądać nazywa siebie „prawicą”. I jak
              zawsze sporo ludzi daje się nabierać na sowiecką propagandę, mimo że przykład
              Iranu pokazuje, jak „prawicowa” jest władza w rękach religii, to jednak
              ciemniaki z uporem maniaka nazywają LPR prawicą, a liberałów – lewicą. Jest to
              klasyczne sowieckie odwrócenie kota ogonem.

              Na naszym ogólnopolskim lewicowym tle liberałowie i feministki są zdecydowanie
              prawicą.

              > Nie bedę sie kłócił o liberalizm bo to bardzo pojemne określenie.

              To bardzo konkretne określenie, mam nadzieję, że już to widzisz.
    • krytyk2 Re: Pytania dotyczące feminizmu 08.01.05, 23:45
      Kiedyś miałem jasne pojecie feminizmu.
      Obecnie wiem,że:
      -feministki sa za legalizacją prostytucji i przeciw legalizacji
      -feministki uwazaja ,że otwieranie kobietom drzwi jak i ich zatrzaskiwanie jest
      przejawem ich/kobiet/dyskryminacji/
      -feministki chciałyby jednoczesnie ,żeby feminizowac koncowki rzeczowników
      okreslających zawody jak tez ,żeby tych końcówek nie feminizować
      -prawdą jest ,że feministki nie lubia ,gdy kobieta ubrana jest seksownie ale
      też wiele feministek ubiera sie b. seksownie.
      Cieszę sie ,że moja wiedza na temat feminizmu pogłębiła sie po tych 2 m-cach
      wpadania na to forum.Pozdrowienia noworoczne dla feministek i nie tylko.K
      • Gość: endorfina Re: Pytania dotyczące feminizmu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.01.05, 23:45
        ciekawe - a ja myślałam, że na tym forum nie ma feministek :))

        ale ad rem:
        wstaw w swój tekścik inny rzeczownik, np. kobiety/mężczyźni/ateiści, a zobaczysz
        jaki jest bezsensowny

        PS
        a które żeńskie nicki (że się tak wyrażę) kwalifikujesz jako feministki i na
        jakiej podstawie (i skąd wiesz, która jak się ubiera itd.? ;))?
        • Gość: krytyk2 Do Endorfiny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.05, 15:57
          Jesli Twoj tekst Endorfino tyczył się mojego,to odpowiadam:
          - mój tekst jest równie bezsensowny jak próba wyłowienia z setek wypowiedzi
          feministek jakiegoś wspólnego "frontu" ideowego
          - nie zaryzykuję przypisania płci do nicku,tylko na podstawie
          wypowiedzi .Podejrzewam ,że nawet zobaczenie delikwenta /ki/ na własne oczy na
          niewiele by sie tu zdało
          - co do sposobu ubierania sie feministek wnioskuję na podstawie tego ,co widzę
          czasem na żywo i w TV.Niektóre -jak np K.Dunin-odbierają sobie samym prawo
          ubierania sie jak kobieta/widać maja małą potrzebę czucia się kobietą /.Inne -
          jak np. Cora Jackowska -emanują uwodzicielską siłą ubierając się
          wyzywająco,żeby nie powiedzieć bardziej dosadnie..
          Pozdrawiam.K
      • Gość: hyena Re: Pytania dotyczące feminizmu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.05, 05:09
        Ja rowniez dzieki temu forum pojalem iz feministki sa gorsza wersja
        kobiet,zakompleksione i malo potrafiace,zal mi ich,biedactwa nekane :)
      • ardzuna Re: Pytania dotyczące feminizmu 11.01.05, 15:59
        krytyk2 napisał:

        > Kiedyś miałem jasne pojecie feminizmu.
        > Obecnie wiem,że:
        > -feministki sa za legalizacją prostytucji i przeciw legalizacji
        > -feministki uwazaja ,że otwieranie kobietom drzwi jak i ich zatrzaskiwanie
        jest
        >
        > przejawem ich/kobiet/dyskryminacji/
        > -feministki chciałyby jednoczesnie ,żeby feminizowac koncowki rzeczowników
        > okreslających zawody jak tez ,żeby tych końcówek nie feminizować
        > -prawdą jest ,że feministki nie lubia ,gdy kobieta ubrana jest seksownie ale
        > też wiele feministek ubiera sie b. seksownie.

        Tak jest, ponieważ feminizm to nie monolit i nie ma tu się z czego naśmiewać.
        Cieszę sie, ze przestałeś popadać w stereotypię na temat feminizmu i
        zauważyłeś, ze świat jest bardziej zróżnicowany.
        • krytyk2 Re: Pytania dotyczące feminizmu 11.01.05, 16:02
          Ok,ale pobawić sie w niekończące sie układanie definicji feminizmu zawsze
          możemy,prawda?
    • nietakasama Re: Pytania dotyczące feminizmu 13.01.05, 01:07
      Odpowiem cie jak ja to widze, poniewaz uważam że bazujesz na stereotypach
      (doceniam jednak że pytasz, zeby wyjasnic swoje wątpliwości :>):
      > 1) Feministki chyba są przeciwko legalizacji prostytucji. Dlaczego? Przecież
      > tego zjawiska i tak się nie zlikwiduje, a chyba lepiej jeśli będzie pod
      > kontrolą - lepiej zarówno dla państwa jak i dla prostytutek.

      Ja osobiście opowiadam się w zupełnosci za legalizacją prostytucji. To zjawisko
      istanialo, istnieje i bedzie istniec. Mozemy juedynie poddac je pewnej kontroli
      prawnej, zamiast udawac ze go nie ma.

      > 2) Dlaczego feministki uważają, że sytuacja w której facet otwiera kobiecie
      > drzwi to przejaw dyskryminacji?

      W zadnym razie tak nie uważam :)
      Uważam że to przejaw dobrego wychowania.

      > 3) Kiedyś usłyszałam lub wyczytałam stwierdzenie chyba pani Marii Janion, że
      > nie powinno się mówić "kobieta w ciąży" tylko "człowiek w ciąży" bo to
      > pierwsze określa osobę według płci. Według mnie jest to czepianie się
      > nieistotnych szczegółów.

      Też tak uważam, cóż moge dodać?

      > 4) Czy to prawda, że feministki uważają, że kobieta nie powinna ubierać się
      > seksownie, bo to znaczy, że sprowadza siebie do roli towaru i chce być
      > traktowana przedmiotowo?

      Kobieta powinna sie ubierac seksownie, jesli tego chce, jesli jej z tym dobrze.
      Nie powinna, jeśli sie tego od niej oczekuje, bo ktostam (np jej partner) widzi
      jej wartosc tylko w jej wyglądzie.

      Polecam ci przeczytanie tego:
      ::: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=212&w=18203888&a=18206222 :::


      • Gość: Johan Bengtson Re: Pytania dotyczące feminizmu IP: 195.245.217.* 13.01.05, 16:45
        > Kobieta powinna sie ubierac seksownie, jesli tego chce, jesli jej z tym
        > dobrze.
        > Nie powinna, jeśli sie tego od niej oczekuje, bo ktostam (np jej partner)
        > widzi jej wartosc tylko w jej wyglądzie.

        Twoja wypowiedź wygląda bardzo rozsądnie, tym bardziej zdziwił mnie finał. Ja
        rozumiem, wara od moich przyzwyczajeń i drogocennej osobowości, wara nawet
        najbliższej osobie, ale gdzie miejsce na kompromis? To moje sto kilo, mój
        dwudziestopak browaru, moje wąsy, mój dres, nic ci do tego? Tam zmierzajem?
        • nietakasama Re: Pytania dotyczące feminizmu 14.01.05, 00:41
          Nie, nie do tego zmierzałam.

          Mowa byla o "seksownym wyglądzie" a nie o nadwaze czy damskich wąsach przecież.
          Ja osobiście lubie ubierać sie tak, aby czuć zainteresowanie mojego partnera.
          Ale czuje się dobrze z faktem że jestem dla niego pociagająca, ponieważ daje mi
          on odczuć że kocha mnie także kiedy jestem zakatarzona, blada i bez makijażu.
          Gdyby bylo inaczej, kochałby przeciez tylko moje cialo, a to już oksymoron...

          >gdzie miejsce na kompromis? To moje sto kilo, mój
          > dwudziestopak browaru, moje wąsy, mój dres, nic ci do tego?
          Napisałam w ktoryśtam wątku, że kochany czlowiek to nie tylko ciało, ale
          oczywiście wspaniale jest, gdy dba o swój wygląd. Czyli: Jeśli mój partner
          się "zapuści" to nadal bede go kochac jako czlowieka, ale, nie oszukujmy się,
          nie bedzie juz dla mnie atrakcyjny fizycznie. Tyle, że moje uczucie przez to
          nie zniknie.
          I żeby być uczciwą, bedę dążyla do skłonienia go aby zaczął o siebie dbać;)Ale
          kochac go bede nadal, bo jego wartość dostrzegam nie tylko w jego wyglądzie.

          Czy dobrze to wyraziłam?
Pełna wersja