Dodaj do ulubionych

dziecko czy praca?

05.02.05, 18:32
Poradzcie co robić. od 8 lat brałam tabletki antykoncepcyjne, mam 29 lat,
nareszcie zdecydowalismy się z męzem na dziecko i tu pojawia się problem.
w tym samym czasie dostałam propozycję bardzo dobrej i dobrze płatnej pracy z
awansem zawodowym. z kasą u nas krucho i chętnie wzięłabym ta prace ale tak
bardo chciałam dzidzię a wiadomo że zaraz po zatrudnieniu w nowej pracy nie
zajdę w ciążę (odpowiedzialne stanowsko). potrzeba posiadania dziecka jest
bardzo duża i pokusa na kasę i szansę zmiany pracy na bardzo dobrą jeszcze
większa. co zrobić? polecieć na kasę i awanse a z dzieckiem poczekać czy bez
względu na wszystko skupić się na dziecku a praca może kiedyś jeszcze się trafi.
Obserwuj wątek
    • monikaannaj Re: dziecko czy praca? 05.02.05, 18:36
      Skoro się zastanawiasz to lec na kase. Urodzisz, sytuacja materialna ci sie
      pogorszy i bedziesz truła maleństwu:" gdyby nie ty..."
    • lolyta Re: dziecko czy praca? 05.02.05, 18:39
      Dobra praca sie moze trafic za rok, dwa, trzy, cztery, piec, szesc, siedem,
      osiem, dziewiec, dziesiec, jejenascie, dwanascie, trzynascie, czternascie,
      pietnascie, szesnascie, siedemnascie, osiemnascie, dzewietnascie, dwadziescia,
      dwadziescia jeden....

      dziecko mozesz urodzic... no sama sobie odpowiedz.
    • tygrysio_misio Re: dziecko czy praca? 05.02.05, 20:18
      jak przelicza sie dzieci na kase??

      jaki jest dzis prelicznik??

      co zrobisz ja bedziesz za stara na dziecko??
    • Gość: Abaddon Jasne, że wybierz pracę! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.05, 20:31
      A bachora sobie odpuść, żyjcie sobie jak chcecie i przedłużcie sobie młodość.
    • Gość: bezdenny Re: kasa misiu, kasa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.05, 20:33
      eps napisała:

      > Poradzcie co robić. od 8 lat brałam tabletki antykoncepcyjne, mam 29 lat,
      > nareszcie zdecydowalismy się z męzem na dziecko i tu pojawia się problem.
      > w tym samym czasie dostałam propozycję bardzo dobrej i dobrze płatnej pracy z
      > awansem zawodowym. z kasą u nas krucho
      jak mawaił klasyk, trener Wójcik: "kasa misiu, kasa" (nie ma to nic wspólnego
      z tygrysiem)
    • ardzuna Re: dziecko czy praca? 05.02.05, 23:20
      eps napisała:

      potrzeba posiadania dziecka jest
      > bardzo duża i pokusa na kasę i szansę zmiany pracy na bardzo dobrą jeszcze
      > większa. co zrobić?

      Oczywiście decyzja należy do ciebie, ale moim zdaniem sama sobie
      odpwoiedziałaś. Jesli jeszcze większa jest pokusa zmiany pracy na bardzo dobrą,
      to może spróbuj? Najważniejsze to wsłuchać się w siebie, posłuchać intuicji i
      nie robić nic na siłę, bo to sie może tylko zemścić na tobie i na wszystkich
      osobach, których może dotyczyć.

      A z pracy zawsze mozesz zrezygnowac po kilku miesiącach, jeśli okaże sie
      niewypałem, a potrzeba posiadania dziecka silniejsza. I później nie musisz tego
      okresu pracy wcale wykazywać przy staraniu sie o następną, ani tłumaczyć się z
      szybkiego jej porzucenia nastepnemu pracodawcy.
    • veja Re: dziecko czy praca? 06.02.05, 00:18
      A ja myślę, że nie przypadkiem weszłaś z tym pytaniem na forum feminizm. Chcesz wziąć tą pracę, ale potrzebujesz, by ktoś Ci powiedział, że wszystko jest ok, że nadal jesteś normalną kobietą, a chęć odłożenia planów związanych z dzieckiem jest w porządku. Masz zupełna rację, to wszystko jest w porządku, dziecko to zobowiązanie na całe życie, i należy się na nie zdecydować w momencie kiedy się czujemy z partnerem do tego gotowe:)

      Pozdrawiam życząc sukcesów:)
      • Gość: homo Re: dziecko czy praca? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.02.05, 23:28
        A czy na jednej propozycji pracy świat się kończy?
        Po co zbierasz kasę jak nie będziesz miala komu zostawić dorobku (chyba że
        arabom)?
        • Gość: Abaddon Jak to: po co? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.05, 23:35
          Choćby po to, żeby żyć z procentów:)
    • dokowski Czy to skrupuły, czy strach? 07.02.05, 21:17
      eps napisała:

      > wiadomo że zaraz po zatrudnieniu w nowej pracy nie zajdę w ciążę

      Skąd to wiadomo. Czy pracodawca już jakoś groził?

      Prawo do zajścia w ciążę i do urodzenia dziecka jest ważniejsze niż oczekiwania
      pracodawcy wobec dyspozycyjności pracownicy. Wszelkie próby odbierania
      pracownicom tego prawa powinny być ścigane tak jak największe przestępstwa
      przeciwko prawom pracowniczym. Nie ma ludzi niezastąpionych, ani stanowisk tak
      dziwnych, żeby pracodawca nie potrafił w kilka miesięcy ciąży zorganizować
      jakiegoś zastępstwa, kiedy dowie się, że pracownica jest w ciąży.

      A najgorzej jest wtedy, gdy taki łamacz praw znajduje się w mózgu pracownicy,
      bo to oznacza coś o wiele gorszego niż naturalna w końcu chciwość pracodawcy –
      to oznacza patologiczny zniewolony umysł.
      • Gość: BD Re: Czy to skrupuły, czy strach? IP: 195.164.48.* 08.02.05, 11:07

        > przeciwko prawom pracowniczym. Nie ma ludzi niezastąpionych, ani stanowisk
        > tak dziwnych, żeby pracodawca nie potrafił w kilka miesięcy ciąży
        > zorganizować jakiegoś zastępstwa, kiedy dowie się, że pracownica jest w ciąży.

        Np. aktorka na planie filmowym (ile kosztuje jeden dzień zdjęciowy?).
        Stanowisk trudnych do zastapienia jest wiele, nie wszystkim sie praca kojarzy z
        machaniem łopatą.

        pozdrawiam,

        BD
        • dokowski Aktorka to artystka, nie myślałem o sztuce, ale... 09.02.05, 00:38
          ... o zwykłej pracy. Takich dywagacji można wymyślić wiele, np. mężczyzna też
          może mieć taki dylemat: "dzieci czy praca" - jeżeli chce zostać księdzem.

          Jednak założycielce wątku nie chodzi raczej o różne dziwne pomysły, ale o
          zwyczajną pracę
    • na_tasza Re: dziecko czy praca? 08.02.05, 10:57
      Wybrałabym pracę.
      • Gość: tata_dwóch_córek Re: dziecko czy praca? IP: *.digel.com.pl 08.02.05, 13:48
        Szkoda, że Twoja Matka tak nie wybrała. :P
        • na_tasza Re: dziecko czy praca? 08.02.05, 16:03
          Jej prawo :P
          • Gość: Andrzejto Re: dziecko czy praca? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.05, 13:01
            A jaki związek ma jedno z drugim. Jak się chce to można sobie wszystko
            zporganizować. I to by było na tyle.
            Andrzej
            • na_tasza Re: dziecko czy praca? 10.02.05, 12:50
              Najwyżej po macierzyńskim dostanie dziewczyna wypowiedzenie...
      • dokowski Biedna kobiecina z umysłem zniewolonym 10.02.05, 20:33
        na_tasza napisała:

        > Wybrałabym pracę

        Dlatego tak bardzo potrzebna jest praca feministek. Kiedy kobiety zrozumieją,
        że dziecko nie wyklucza pracy? Kiedy uwierzą, że można mieć i jedno i drugie,
        że można żyć bez strachu przed mężczyznami i przed pracodawcami, którzy tylko
        czyhają, aby zamknąć kobietę w domu? Kiedy kobiety poczują, że są istotami
        wolnymi i godnymi, równymi mężczyznom?
        • tygrysio_misio Dokowski przestan jarac trawe to ci sie poprawi... 10.02.05, 20:48
          i zaczniesz byc prawdziwym mezczyzna!!
    • Gość: Bleman Re: dziecko czy praca? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.02.05, 17:46
      Oczywiscie praca.
      Niech za 40 lat na twoją emeryture pracuje stado muzulmanów czy jakaś chołota
      ze slums'ów. ;)))
      • Gość: Annie_Laurie_Starr Re: dziecko czy praca? IP: *.ilabs.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 10.02.05, 18:16
        Kobieto, czemu nie chcesz zjesc ciastka i nadal miec ciastko. Wez prace i
        zajdz w ciaze. Prawo Cie chroni, wiec wykorzystaj to zamiast tutaj smecic. Byc
        moze nie zajdziesz w ciaze za pierwszym podejsciem, a jak juz zajdziesz to sie
        najpierw nie przyznawaj w pracy. Bedziesz miala jeszcze 8 miesiecy od zajscia
        w ciaze, zeby pokazac, ze jestes swietnym pracownikiem.
        Pokaz swiatu (i przede wszystkim sobie) ze mozesz miec to wszystko.
      • na_tasza Re: dziecko czy praca? 11.02.05, 16:28
        Dlaczego czałą odpowiedzialność za moją (i - przypuszczam - twoją) emeryturę
        skłądasz na głowę tej dziewczyny i - prawdopodobnie - wszystkich kobiet. Był
        wątek, o tym, co zrobić z przyrostem naturalnym, było rzucic jakiś konkretny
        pomysł, a nie dziwić się kobietom, że boją się mieć dzieci.
    • tad9 Re: dziecko czy praca? 11.02.05, 18:29
      eps napisała:

      > Poradzcie co robić. od 8 lat brałam tabletki antykoncepcyjne, mam 29 lat,
      > nareszcie zdecydowalismy się z męzem na dziecko i tu pojawia się problem.
      > w tym samym czasie dostałam propozycję bardzo dobrej i dobrze płatnej pracy z
      > awansem zawodowym. z kasą u nas krucho i chętnie wzięłabym ta prace ale tak
      > bardo chciałam dzidzię a wiadomo że zaraz po zatrudnieniu w nowej pracy nie
      > zajdę w ciążę (odpowiedzialne stanowsko).

      Lata lecą. 29 lat nie jest to już "pierwsza młodość". Sama wyciągnij wnioski.
      • Gość: mona Re: dziecko czy praca? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.05, 19:44
        Idź do pracy, skąd wiesz jak długo będziesz zachodzić w ciąże. To może potrwać.
        Potem możesz pracować w ciąży. Tak jak już ktoś ci poradził wyżej. A 29 lat to
        wcale nie jest tak dużo.
    • Gość: margosia Re: dziecko czy praca? IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 12.02.05, 16:53
      a skąd wiesz, ze za mieisąc czy rok nie podziękują ci w tj nowej swietnej pracy
      i zostaniesz na lodzie a na dziecko bedzie juz za pozno?
      ja tez tak zwlekalam a teraz nie moge zajsc w ciaze- mam tyle lat co ty
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka