Dodaj do ulubionych

wlasnie sobie "Mein Kampf" poczytalam.....

18.02.05, 19:29
i przyznam ze to jest ciekawe....

to jak czlowiek moze oszukac innych i to jak Hitler sobie z tego sprawe
zdawal.....

to jak patrzyl na problemy socjalne i choc nie mial w tym zadnego
wyksztalcenia bo przeciez byl artysta to mimo wszystko tak celnie to widzial
i potrafil nakreslic program naprawy panstwa.....

to jak grozny jest nacjonalizm i do jakich strasznych pomyslow prowadzi....

to jak mogli patrzec na to ludzie w 1933 roku jak wybierali NSDAP do wladzy i
czym sie kierowali....

ciekawie jest przeczytac to i zastanowic sie nad tym jak powstal caly system
nazistowski....

wszyscy teraz mowia ze nie dali by sie "oszukac" ale to nie prawda bo caly
system nazistow byl logicznie poukladany i mogl sie wydawac sensowny jeszcze
przed wojna.....

ciekawie jest to poczytac i porownac do innych nacjonalistycznych ruchow typu
LPR.........

zainteresowanym moge przeslac na poczte
Obserwuj wątek
    • Gość: marek Re: wlasnie sobie "Mein Kampf" poczytalam..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.05, 20:01
      możesz przysłać,
      marekdon1@gazeta.pl

      pozdrawiam,
      • tygrysio_misio Re: wlasnie sobie "Mein Kampf" poczytalam..... 18.02.05, 21:07
        juz idzie do ciebie:))
    • nietakasama Re: wlasnie sobie "Mein Kampf" poczytalam..... 18.02.05, 21:50
      To ja bardzo poproszę na nietakasama@gazeta.pl
      W tym jednym miejscu się z Tobą bardzo zgodzę- LPR jest, jeśli nie
      nacjonalistyczna, to balansująca na granicy nacjonalizmu.
      • felek_zdankiewicz Re: wlasnie sobie "Mein Kampf" poczytalam..... 18.02.05, 22:00
        nietakasama napisała:

        > To ja bardzo poproszę na nietakasama@gazeta.pl
        > W tym jednym miejscu się z Tobą bardzo zgodzę- LPR jest, jeśli nie
        > nacjonalistyczna, to balansująca na granicy nacjonalizmu.

        Wszystko fajnie, nie należy jednak wiązać nacjonalizmu z nazizmem. Można nie
        lubić Romana Dmowskiego, ale kojarzenie go z Hitlerem jest nadużyciem.
        • tygrysio_misio Re: wlasnie sobie "Mein Kampf" poczytalam..... 18.02.05, 22:02
          bo patrzysz na Hitlera ze strony obozow i wojny....

          popatrz jako socjologa i obronce praw socjalnych....
        • nietakasama Re: wlasnie sobie "Mein Kampf" poczytalam..... 18.02.05, 22:02
          Ale już kojarzenie ich postaw wobec żydów, homoseksualistów i rdzennej
          narodowości z postawami nacjonalistów nie. To jest nacjonalizm.
          Giertrych nie jest drugim Hitlerem, ale szerzy niezdrową ideologię.
          Jak juz kiedyś pisałam- a partia kojarzy mi się jednoznacznie źle.
          • tygrysio_misio Re: wlasnie sobie "Mein Kampf" poczytalam..... 18.02.05, 22:05
            przedwojenni nacjonalisci rowniez nie nawidzili zydow i innych
            narodowosci.....tylko ze nie mial ich kto pokieroac do takich rzzczy jak
            Hitler...
            • nietakasama Re: wlasnie sobie "Mein Kampf" poczytalam..... 26.02.05, 18:52
              Wydaje mi się że kazdy nacjonalizm, bez względu na narodowoś w ktorej sie
              ujawnia, potrzebuje tylko sprzyjającej atmosfery politycznej, społecznego
              przyzwolenia i silnego przywódcy, aby wysunąc pazury i stac się groznym a nawet
              zbrodniczym.
              Niemcy trafili na taki czas, i dlatego oni stali sie katem narodow. Ale ja
              wierze ze taki obled moze sie rozwinac wszedzie. Dlatego boje sie ludzi, którzy
              takie postawy glosza.
              • tygrysio_misio Re: wlasnie sobie "Mein Kampf" poczytalam..... 26.02.05, 18:59
                a zwrocilas uwage ze zadna ztypowych feministek ktore maja tak duzo zawsze do
                powiedzenia nawet sie nie wpisaly....ze nie mowie o polemice

                co do tego co napisalas to popieram i temu nie cierpie i nie toleruje
                nacjonalizmu
                • nietakasama Re: wlasnie sobie "Mein Kampf" poczytalam..... 26.02.05, 19:23
                  prawdę mówiac to mnie raczej mało interesuje czy inne feministki ten wątek
                  zaciekawił czy nie.
                  Wiem co ja sądzę na ten temat i to mi wystarczy...
                  • tygrysio_misio Re: wlasnie sobie "Mein Kampf" poczytalam..... 26.02.05, 19:35
                    ale to troche smutne ze ktos moze tylko na tematy o aborcji rozmawiac i jak sie
                    nie wyzwie go to nie ma na inny temat polemiki

                    temat o poezji i Frasyniuku(choc ten byl niskich lotow i slabo o polityke
                    zachacza) tez polegl
          • Gość: Abaddon Tzn. niezdrową wg Ciebie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.05, 22:06
            Każdy ma prawo do swoich poglądów i swojego systemu wartości.
            • tygrysio_misio Re: Tzn. niezdrową wg Ciebie. 18.02.05, 22:11
              czli uwazasz ze nazisci tez maja do tego prawo.....i dajesz tez prawo do black
              sabbathow.....i 72 lata temu dano takie prawo Hitlerowi....

              nie mozna tolerowac ideologii nienawisci skierowanej do innych bo z tego sie
              rodzi przemoc!!
              • Gość: Abaddon Akceptuję IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.05, 22:15
                wszystkie poglądy, bo nie ma nic gorszego, niż zakazywanie niezależnego
                myślenia.
            • nietakasama Re: Tzn. niezdrową wg Ciebie. 18.02.05, 22:14
              Jasne. I mój ystem wartosci mowi mi, że ich poglady są niezdrowe.
              Bo mój system wartości nie uznaje zadnych ideologii, które zielą ludzi wg płci,
              religii czy pochdzenia. I powiem ci jeszcze: moze to śmieszne, ale ja swój
              system wartosci uważam za zdrowy i katolicki.
              Choć mogę się mylić, ikatolickie jest taki system wartości,którego wykwitami są
              pubikacje pt "Żyd Polski" czy "Żydomasoneria" lub akcje obrzucanie
              homoseksualistów kamieniami i zakłócania uroczystości pogrzebowych lietratów?
              Może jestem w wielkim bledzie i własnie na tym polega PRAWDZIWY katolicyzm?

              ....Przemyśl to.
              • Gość: Abaddon Nie wiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.05, 22:19
                czym jest "prawdziwy katolicyzm". Dla mnie to pseudoreligia i tyle. Co do
                akcji, o których wspomniałaś, to myślę, że nie tylko katolicy biorą w nich
                udział. Raczej stanowią oni mniejszość wobec ludzi, którzy wyrażają swój
                subiektywny stosunek w dość gwałtowny sposób.
                • tygrysio_misio Re: Nie wiem 18.02.05, 22:21
                  wyjasnij "pseudoreligia"
                  • Gość: Abaddon Chrześcijaństwo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.05, 22:25
                    to stworzona religia na potrzeby kościoła, który ustalał co jest dobre a co be
                    na chociażby takim soborze nicejskim. Chodzi o podporządkowanie owieczek, nic
                    więcej, choć pewnie niektórzy uwierzyli w swoją działalność, jak
                    nasz "wspaniały" papcio Karolcio W.
                    • tygrysio_misio Re: Chrześcijaństwo 18.02.05, 22:27
                      ale wiekszosc religii tak ma.....

                      nawet taki buddyzm jest pelen sprcznosci z tym jaki sens filozoficzny niesie ze
                      soba
                      • Gość: Abaddon Nie o to mi chodzi. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.05, 22:37
                        Chodzi o odmóżdżonych katoli, którym kościółek zabrania niezależnego myślenia.
                        • nietakasama Re: Nie o to mi chodzi. 18.02.05, 22:44
                          Jestem "katolem". Imyśle niezależnie- tak uważam.
                          Dowodem na to jest mój absolutny brak identyfikacji z ideologią oliycznąRM LPR
                          i MW. Mój koścół nie zbarania mi myśleć samodzielnie; poraz kolejny kieruję do
                          słó ksiedza Tschnera. Rzecz w tym ze dla wielu Katolików wyzbycie się prawa do
                          samodzielnego myślenia jest poniekąd.... wygodne.
                          Ojciec dyrektor i partie polityczne myślą za nich.
                          • Gość: Abaddon Eeee tam. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.05, 22:49
                            Znam ludzi z MW. Niektórzy z nich traktują kościół instrumentalnie. Zresztą,
                            pamiętasz ten incydent z pogańskimi i nazistowskimi wykrzykami Wszechpolaków w
                            pociągu?
                            • nietakasama Re: Eeee tam. 22.02.05, 20:16
                              Tak, masz rację. Wielu z nich traktuje religie instrumentalnie.
                              Tym bardziej obraża mnie wręcz ich buńczuczne nazywanie siebie "prawdziwymi
                              polakami" a jesli byłabym żydówką, ateistką, buddystką, to odbierałoby mi to
                              prawo do poczucia polskości?
                              Z jakiej racji?
                              Bo banda napakowanych niebezpieczna ideologią smarkaczy tak stwierdziła?
                              Jak już mowiłam; jest mi zatych ludzi, jako polce, poprostu wstyd.
                              Bo potrafę czuć szacunek do Polaków którzy robią coś konstruktywnego- artystów,
                              literatów, uczonych czy nawet polityków zdajacych sie działać w imie pojednana.
                              Ale oni?
                              Oni potrafią tylko wykrzykiwać hasełka i dzielić olakow wedłu pochodzena,
                              nazwiska, poglądów politycznych i wiary.
                              Sa żałośni, irytujący i, co najgorsze w tym wszystkim- niebezpieczni.
                        • tygrysio_misio Re: Nie o to mi chodzi. 18.02.05, 22:45
                          to nie jest tylko problem katolicyzmu tylko ogolnie ludzi slabych....

                          tu sie pewnie zgadzasz z Nietzsche
                          • Gość: Abaddon Często się z nim zgadzam:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.05, 22:47
                            • tygrysio_misio Re: Często się z nim zgadzam:) 18.02.05, 22:51
                              ja wlasnie tez....ale mimo to nie pochwalam ideologii ktore zniewalaj innych ...

                              trzeba dbac o tych slabych ludzi i pomagac im nie popadac w ideologie przemocy
                              i nienawisci bo to z kolei nie ingeruje w ich poglady ale moze ingerowac
                              chociazby w zycie milionow zydow 60 lat temu
                              • Gość: Abaddon Tego się nie da kontrolować. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.05, 22:59
                                Poglądy nie dzielą się na "dobre i złe".
                                • tygrysio_misio Re: Tego się nie da kontrolować. 18.02.05, 23:02
                                  ale w niektorych przypadkach jawnie widac (jesli sie tego chce ) ze niektore sa
                                  bardzo zle
                                  • Gość: Abaddon Re: Tego się nie da kontrolować. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.05, 23:05
                                    Ale teraz wchodzimy na rozważania nad dobrem i złem, a to nie są pojęcia
                                    uniwersalne.
                                    • tygrysio_misio Re: Tego się nie da kontrolować. 18.02.05, 23:16
                                      wiem ze nie i jako korzystajacy z przemyslen Nietzschego nie powinnismy tak
                                      nawet mowic:)
                                      • Gość: Abaddon Fakt:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.05, 23:19
                                        • tygrysio_misio Re: Fakt:) 18.02.05, 23:22
                                          zkaf te nick???
                                          • Gość: Abaddon Re: Fakt:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.05, 23:31
                                            Z księgi demonologii. Abaddon to demon zniszczenia, anioł śmierci czy coś w tym
                                            stylu...
                                            • tygrysio_misio Re: Fakt:) 18.02.05, 23:36
                                              taki co to oczami zabijal i nie mozna mu bylo w nie spojrzec????

                                              a mialam nadzieje ze z "Mistrza i Malgorzaty"
                                              • Gość: Abaddon Rzeczywiście, tam Abaddon to kat:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.05, 23:42
                                                • tygrysio_misio Re: Rzeczywiście, tam Abaddon to kat:) 18.02.05, 23:44
                                                  a ja lubie ta ksiazke i to bardzo............
                                                  jeszcze powiedz ze sluchasz metalu i nasz dlugie wlosy i chodzisz w skorze??
                                                  • Gość: Abaddon No, trochę trafiłaś, trochę nie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.05, 23:46
                                                    Słucham metalu, głównie ekstremalnego. Ale nie wyglądam jak metal, bo nie czuję
                                                    potrzeby identyfikowania się z jakąkolwiek grupą.
                                                  • midorii Re:buntownik z wyboru 18.02.05, 23:58
                                                    Abaddon ?
                                                  • Gość: Abaddon Re:buntownik z wyboru IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.05, 00:03
                                                    ?????
                                                  • tygrysio_misio Re: No, trochę trafiłaś, trochę nie. 18.02.05, 23:58
                                                    to milo.....a wiesz ze ja dostalam upomnienie od cenzora za to ze to nie jest
                                                    towazyski watek a forum mezczyzna jest forum towarzyskim!!

                                                    dla mnie towazyskosc to nie rozmawialnie o penisach o tym ze ktos nie wzia
                                                    tabletki anty...
                                                  • Gość: Abaddon Dla mnie też nie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.05, 00:02
                                                  • Gość: ja Re: IP: *.gdynia.mm.pl 19.02.05, 17:02
                                                    z checia przeczytam ciekawa jestem przekladu wiec jak mozesz jeszcze wyslij mi
                                                    na maila mloda1125@interia.pl
                                                    kiedys czytalam mein kampf ale przeklad byl slaby nie znam niem ale polecam
                                                    brytyjski :)
                  • Gość: kola Re: Nie wiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.05, 22:25
                    trafil na odpowiedni grunt w opdpowiednim czasie.wywkorzystywał filozofie dla
                    swoich pogladow,zasłanial sie dobrem narodu niemieckiwgo,wcielony
                    diabel ,zreszta narów niemcki zawsze bylł podatny na jakies ideologie Polacy
                    zaraz by powatpiewali gdyby ktos z czyms podobnym wyskoczyljako sceptycy z
                    natury.Taka mamy mentalnosc
                • nietakasama Re: Nie wiem 18.02.05, 22:41
                  Widzisz, ja też tak uważam.
                  Tyle że oni mienią się prawdziwymi katolikami i prawdziwymi Polakami.
                  A dla mnie są śmieszni, bo przynosza wstyd i mojej religii i mojemu krajowi.
                  • Gość: Abaddon ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.05, 22:45
                    Jesteś katoliczką? Jak to możesz pogodzić z feminizmem? Dla mnie to się
                    wyklucza...
                    • nietakasama Re: ??? 18.02.05, 22:54
                      Ni znosze manicheizmu... uważam że postrzegania świata w sosób czarno-biały
                      jest katasrofą. Dlaczego nie mogę jednocześnie uważać że kobieta powinna miec w
                      życiu pubicznym takie same prawa jak męzczyzna i w tym samym czasie wierzyć w
                      Boga i 10 przykazań?
                      Dlaczego?
                      Powiem więcej- móje poglądy są feministyczne, ale choćbym nawet bardzo chcała,
                      nie potrafią "w związku z tym" wyrzec się wiary w Boga. Nie potrafię.
                      Nie wiem czy rozumiesz o czym mówię...
                      Po prostu miłości do Boga nie można z siebie "wyrzucić"- to nie jest kwestia
                      rozsądkowa.
                      Z miłością do Boga jest jak z każdą inną miłością- jeśli kochasz, to się tego
                      uczcucia ne wyrzekniesz nawet jeśli bardzo chcesz...
                      Ale fakt, że jestem osobą wierząca ne oznacza, że przestałam myśleć krytycznie
                      i analizować...
                      • Gość: Abaddon No ale IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.05, 22:58
                        kościół oraz katolicka mentalność wyrządziły wielkie krzywdy kobietom. A
                        chrześcijaństwo bez kościoła by nie zaistniało.
                        • nietakasama Re: No ale 22.02.05, 20:27
                          Ale jestem za mała na to, by "merzyć się" z Bogiem bez kościoła.
                          By podejmwać próbę pojmowania go bez księży, katechizmu i kazań.
                          Tak, z weloma rzeczami siene zgadzam, ale nie neguje wszystkiego.
                          I tak, kościół na rzestrzeni wieków wielokrotnie wyrządzał kobetom krzywdę.
                          Ale kościół to ne Bóg ; dlatego wierze w sens rozmowy o kościele.
                          Widzę sens w tym, co zrobiła Pani Środa.Mniejsza z wartoscią merytoryczną jej
                          wypowiedzi- jes wątpliwa i kontrowersyjna.
                          Ale wywołała dyskusję. Lub moze raczej- mogła ją wywołać...
                          Kościół to instytucja, która nie jest wolna od wypaczeń, ale jak każda
                          instytucja; może podlegac reformacji.
                          • tad9 Re: No ale 22.02.05, 20:42
                            nietakasama napisała:


                            > Widzę sens w tym, co zrobiła Pani Środa.Mniejsza z wartoscią merytoryczną jej
                            > wypowiedzi- jes wątpliwa i kontrowersyjna.
                            > Ale wywołała dyskusję.

                            Rozumiem, że popierasz wszystkie kontrowersyjne wypowiedzi, niezależnie od ich
                            zawartości merytorycznej, bo "mogą wywołać dyskusję". Proszę:

                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=212&w=18768163&a=18788887
                            • nietakasama Re: No ale 26.02.05, 16:51
                              Źle rozumiesz.
                              Tyle ci powiem.
                        • magic00 Re: No ale 26.02.05, 13:55
                          Abaddon napisał(a):
                          kościół oraz katolicka mentalność wyrządziły wielkie krzywdy kobietom. A
                          > chrześcijaństwo bez kościoła by nie zaistniało.

                          Sprawa winy kościoła wobec kobiet nie jest taka jednoznaczna. Jezus traktował
                          wszystkich równo, nawet można go nazwać pierwszym obrońcą praw kobiet.
                          Najdobitniej o tym świadczy przypowieść o Marcie i Marii. W uproszczeniu,
                          społeczeństwo starożytne i feudalne było zbyt patriarchalne i hierarchiczne by
                          jakakolwiek idea równościowa dała się wprowadzić w życie. Zawiniła nie religia
                          jako taka, lecz raczej wykonawstwo. Dlatego myśle, że feministka może być
                          katoliczką czy ogólniej, chrześcijanką.
                          • nietakasama Re: No ale 26.02.05, 16:53
                            >Zawiniła nie religia
                            > jako taka, lecz raczej wykonawstwo.

                            Zgadzam się z tobą w zupełności.
                            Jezus nie potepiał, koścół- wielokrotnie.
                            Jezus nie umniejszal kobiecie, kościół- nie raz w ciągu swojej historii.
                            Nie mam powodu by odwraca się od boga, dlatego że wśród jego wyznawców znaleźli
                            się tacy, którzy w moim pojmowaniu wypaczali jego idee.
                            Bo ja wierze że to były wypaczenia.
          • magic00 Re: wlasnie sobie "Mein Kampf" poczytalam..... 26.02.05, 14:11
            Ale już kojarzenie ich postaw wobec żydów, homoseksualistów i rdzennej
            > narodowości z postawami nacjonalistów nie. To jest nacjonalizm.
            > Giertrych nie jest drugim Hitlerem, ale szerzy niezdrową ideologię.
            > Jak juz kiedyś pisałam- a partia kojarzy mi się jednoznacznie źle.

            Na początku nikt nie podejrzewał do czego zdolnym jest Hitler. Giertych nie
            może stać się drugim Hitlerem, bo jest za krótki - na szczęście. Ale może
            narobić dużo smrodu gdy dorwie się do władzy. Lepiej się trochę bać. Owszem,
            skrajne partie istnieją w bardzo wielu krajach, stanowiąc swoisty folklor. Lecz
            mogą stać się groźne tam, gdzie większość społeczeństwa jest pogrążona w
            marazmie, w jakiejś politycznej próżni - czyli tak jak obecnie mamy w Polsce i
            podobnie jak było w Niemczech przed IIWŚ.
            Wspóczuję wszystkim prawdziwie wierzącym katolikom, którzy teraz muszą
            tłumaczyć się z "gęby" katola, rydzykowca czy wszechpolaka i że tacy oszołomi
            ośmieszają ich wiarę (to trochę tak jak ze stereotypem feministki).
            Co mnie najbardziej niepokoi, oni ośmieszają polskość!!! CZuję się Polką,
            patriotką, ale do cholery - czy muszę wstąpić do LPR, aby stać się prawdziwą
            Polką???
    • Gość: kola Re: wlasnie sobie "Mein Kampf" poczytalam..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.05, 22:15
      on nie byl artysta)tylko sadysta)manipulant trafił na podatny grunt z ta swoja
      ideologia i tyle.
      (,mam brzydki kawal.wiecie czemu hitler popełnił samobójstwo? bo dostał
      rachunek za gaz)
      • tygrysio_misio Re: wlasnie sobie "Mein Kampf" poczytalam..... 18.02.05, 22:20
        wlasnie ze wzgledu na takich manipulantow nalezy analizowac ich poglady i uczyc
        sie ostrzebac innych oszustow...

        w pewnych kwestiach byl tez geniuszem...np socjolog z niego pierwsza klasa!!!
        • Gość: Marti Re: wlasnie sobie "Mein Kampf" poczytalam..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.05, 22:35
          Tak ich oslepil, okrecil wokol palca, tak ze przejeli jego idealy (?) jako
          swoje wlasne...Wielu z Niemcow wciaz w nie wierzy. Jak babcia mojego
          przyjaciela. Niby bardzo dobra serdeczna kobieta, a jednak...

          Niebezpieczenstwo kryje sie w tym, ze ideologia wymyslona przez
          owych "geniuszy" w celu realizowania swoich celow politycznych, jest wcielana w
          system wartosci wyznawcow... A to juz niebezpieczne...bo nie potrafia myslec
          samodzielnie...

          M.
          • Gość: kola Re: wlasnie sobie "Mein Kampf" poczytalam..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.05, 22:44
            ale buddyzm jest najbardziej proludzka filozofio-religią.


            > Niebezpieczenstwo kryje sie w tym, ze ideologia wymyslona przez
            > owych "geniuszy" w celu realizowania swoich celow politycznych, jest wcielana
            w
            >
            > system wartosci wyznawcow... A to juz niebezpieczne...bo nie potrafia myslec
            > samodzielnie...
            >
            > M.zgodze sie w całej rozciagłowsci
            u nas nie bylo zapedow porzeszania swojego terytorium jak u innych narodów,
            uwazam tez ze jestesmy bardziej tolerancyjni niz inne narody(pewnie wielu sie
            nie zgodzi)jednak najwiecej zydow przed wojna bylo własnie w Polsce,W sumie
            łatwo rzucac populistyczne objetnice poprawy czegos kosztem innego najlepiej
            mniejszosci,Nienawisc umiejetnie skierowana byla jego sila napedowa
            • Gość: Marti Re: wlasnie sobie "Mein Kampf" poczytalam..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.05, 23:58
              >uwazam tez ze jestesmy bardziej tolerancyjni niz inne narody(pewnie wielu sie
              >nie zgodzi)jednak najwiecej zydow przed wojna bylo własnie w Polsce..

              Rzeczywiscie przed wojna bylo lepiej (choc tez nie tak do konca kolorowo...),
              bo rozne narody wspolistnialy obok siebie, zwlaszcza na kresach...Ale Polacy
              mogli przynajmniej powidziec, ze "nie wszyscy np. Mazurzy sa tacy a tacy, bo
              moi sasiad Mazur nie jest"... Ale to dane historyczne..

              Wojna, przesiedlenia , przesladowania, potem ideaologia komunizmu, odciecie od
              swiata, prawie zero kontakow z zagranica, a w konsekwencji - strach przed
              nieznanym uczynilo z Polski - kraj bardzo nietolerancyjny w stosunku do
              wszystkigo co inne...

              Wszystko co nowe nieznane wydaje sie niebezpieczne, nietolerancja jest proba
              wyelimowania tego niebezpieczenstwa, zamkniecia mu drzwi przed nosem...

              M.

              • Gość: kola Re: wlasnie sobie "Mein Kampf" poczytalam..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.05, 00:07
                Gość portalu: Marti napisał(a):



                Wojna, przesiedlenia , przesladowania, potem ideaologia komunizmu, odciecie od
                > swiata, prawie zero kontakow z zagranica, a w konsekwencji - strach przed
                > nieznanym uczynilo z Polski - kraj bardzo nietolerancyjny w stosunku do
                > wszystkigo co inne...
                >
                > Wszystko co nowe nieznane wydaje sie niebezpieczne, nietolerancja jest proba
                > wyelimowania tego niebezpieczenstwa, zamkniecia mu drzwi przed nosem...



                nie wiem co jest dla kogo nieznane,Sadze ,ze pracujemy nad tolerancja ale czy
                musimy to akceptowac?czy wprowadzenie jakis regulacji prawnych lda mniejszosci
                to akt tolerancji,duzo jest tych mniejszosci i co do narodowosci i co do
                wyznania i co do orientacji sexualnych i inne tam sprawy..jeszcze trzeba to
                wszystko akceptowac w mysl moralnosci spolecznej,powiem szczerze ,ze jestem
                tolerancyjna,ale powinno sie prognozowac dazenia przyszłosciowe (czyli co do
                czego moze doprowadzic)to cos co ktos moze nazwac gdybaniem
                • Gość: Marti Re: wlasnie sobie "Mein Kampf" poczytalam..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.05, 20:45
                  > nie wiem co jest dla kogo nieznane,Sadze ,ze pracujemy nad tolerancja ale czy
                  > musimy to akceptowac?

                  Na tym wlasnie polega toleracja. Nie musisz wierzyc w Budde, ale gdy twoj
                  sasiad w niego wierzy akceptujesz to i nie wysuwasz wnioskow o nim jako o
                  czlowieku, a tym bardziej nie probujesz upsuc mu zycia, nie pozbawiasz go praw,
                  itd.

                  > czy wprowadzenie jakis regulacji prawnych lda mniejszosci
                  > to akt tolerancji,duzo jest tych mniejszosci i co do narodowosci i co do
                  > wyznania i co do orientacji sexualnych i inne tam sprawy..

                  Oczywiscie przy idealnym otwartym swiatlym spoleczenstwie, nie trzeba nikogo
                  wspomagac poprzez regulacje prawne...Umowmy sie, ze jeszcze daleka przed nami
                  droga.
                  Jezeli wszyscy sa rowni wobec prawa zarowno w teorii jak i w praktyce, takze
                  nie ma potrzeby wspomagania mniejszosci. Niestety demoracja jest systemem gdzie
                  rzadzi wieszosc..wiec prawa ochraniajace mniejszosci sa pewnym kompromisem,
                  gdyz mniejszosc nigdy nie przeglosuje wieszosci.

                  >jeszcze trzeba to
                  > wszystko akceptowac...

                  To wszystko to sa ludzie tacy sami ja ty i ja...Akceptacja np. sasiadki nie
                  wymaga chyba tyle energii...

                  Pozd.

                  M.
    • kochanica-francuza W oryginale? 19.02.05, 14:58
      Przekład potrafi bardzo zmienić sens tekstu,bez winy tłumacza.Kwestia różnic
      językowych.
      • tygrysio_misio Re: W oryginale? 19.02.05, 17:41
        nie stety nie znam niemieckiego..........

        taj jak nie znam rosyjskiego i nie moge przeczytac "Mistrza i Małgorzaty" w
        oryginale
        • kochanica-francuza Re: W oryginale? 19.02.05, 18:50

          >
          > taj jak nie znam rosyjskiego i nie moge przeczytac "Mistrza i Małgorzaty" w
          > oryginale

          ja toże niet;-)
      • Gość: trevik Re: W oryginale? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.05, 23:04
        Jak potrafisz to znalezc w oryginale, to juz jestes niezla. Bez problemu mozna
        kupic Mein Kampf w prawie kazdym jezyku, ale wersja po niemiecku to prawdziwy
        problem. Oczywiscie problematyka zakupu rosnie wykladniczo, gdy zakup ma odbyc
        sie dodatkowo w Niemczech - material chodzi praktycznie wylacznie wsrod lysych.
    • bimbalimba Re: wlasnie sobie "Mein Kampf" poczytalam..... 19.02.05, 19:06
      wielu zastanawia sie nad polskim przedwojennym antysemityzmem, ja tez kiedys
      nie moglem tego pojac ale im starszy jestem i im wiecej poznaje materialow z
      epoki /wspomnien, pamietnikow, dziennikow itd/ tym obraz owczesnej sytuacji
      staje sie ...hm ... pelniejszy? nie wiem czy znacie jakichs zydow ze stanow ale
      tam regula jest, ze zydzi 'swieccy' nienawidza 'chalaciarzy'- ciesza sie oni
      niechcecia zarowno wsrod liberalnych jak i konserwatywnych- a pamietajce, ze
      przed wojna wlasnie ortodoksyjni, hasydzi stanowili wiekszosc polskich zydow -
      nawet slonimski naprodukowal 'antysemickich' felietonow skierowanych
      przeciwko 'chalaciarzom' ... poza tym wiekszosc zydow 'zasymilowanych' nie byla
      wcale zainteresowana kultura polska ale niemiecka lub rosyjska /prasa kuluralna
      zydowska wydawana w 2 rzeczpospolitej byla w zdecydowanej wiekszosc w tych
      jezykach/- trudno im sie dziwic, bowiem nikt nie watpi chyba w wieksza sile
      tamtych i pewna prowincjonalnosc naszej- jednak mozna zrozumiec niechec polakow
      wobac odrzucania kultury dopiero co z trudem odrodzonego panstwa ... zla slawa
      okryly sie tez dzialania zydow w czasie pierwszej wojny- kierowani instynktem
      narodowym /jaki przyjeli podczas tysiaca lat diaspory/ najczesciej przystawali
      do silnejszego akurat dzialacza w teatrze wojny- stad tak chetne wsrod nich
      poparcie zarowno dla okupanta niemieckiego jak pozniej bolszewickiego- bylo to
      przyjmowane powszechnie z obuzeniem jako, ze przed 1 wojna wsrod polakow
      powszechne bylo oburzenie nieslawnymi krwawymi pogromami inspirowanymi przez
      ochrane i pomoc jaka udzilano ich ofiarom
      • krytyk2 Re: wlasnie sobie "Mein Kampf" poczytalam..... 19.02.05, 22:02
        Kiedyś nie wiedzialem co to antysemityzm.Kiedyś byłem neutralny.Z tej postawy
        neutralności wytrąciły mnie tzw wydarzenia na bliskim wschodzie.Odkąd sięgnę
        pamięcią -także tak daleko ,kiedy jeszcze nie znałem geografii i podstawowych
        pojęć politycznych-temat bliskiego wschodu był na tapecie.
        Bombardowany tysiącami relacji i reakcji prasowych a zwł telewizyjnych
        wkurzyłem się i bliżej przyjrzalem o kogo i o co tam wlaściwie chodzi.
        Najpierw dowiedzialem sie ,że Żydzi zabierają ziemię innemu narodowi -
        palestyńskiemu.Potem wyczytałem,że Żydzi uważaja sie za naród wybrany przez
        Boga i że z tego powodu przysługują mu tu ,na ziemi ,specjalne prawa.Potem
        poczytałem trochę książek historycznych ,w ktorych dowiedzialem się ,że Żydzi
        mimo swej diaspory nigdy nie chcieli zasymilować sie w jakikolwiek sposób z
        miejscowymi.

        Tych kilka wybranych ale jakże ważnych informacji wystarczyło ,ażebym poczuł
        szczerą ,niekłamaną niechęć do tego narodu.
        • Gość: barbinator Re: wlasnie sobie "Mein Kampf" poczytalam..... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 23.02.05, 11:13
          > Tych kilka wybranych ale jakże ważnych informacji wystarczyło ,ażebym poczuł
          > szczerą ,niekłamaną niechęć do tego narodu.


          Heil Hitler!
          • tygrysio_misio Re: wlasnie sobie "Mein Kampf" poczytalam..... 23.02.05, 14:37
            a ja sie z tym zgadzam bo zydzi teraz wykorzystuja to co sie zdazylo podczas
            wojny do terroryzowania Palestynczykow
          • Gość: krytyk2 Do Barbinator IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.05, 17:28
            Pogadaj sobie z Palestyńczykami wyrzuconymi z ich własnych domów i z ich
            własnej ziemi.To co uprawiają w tej chwili Żydzi jest nerwicowym odreagowaniem
            tysięcy lat prześladowań ale dla mnie wcale nie stanowi to usprawiedliweinia
            ich zachowań.Uprawiają syjonistyczny faszyzm
            • nietakasama Re: Do Barbinator 26.02.05, 18:58
              Zgadza się.
              To, co zrobiono Żydom, to jedno, a to, co robią oni, to drugie.
              Ale, jak napisałes, jest to rekacja zwrotna, odpowiedz na tysiace lat diasporyi
              narodowej bezdomności. To jest kulturowo-polityczne histeria.
              I, masz rację, to ich nie usprawiedliwia. Ale tłumaczy w tym znaczeniu, że
              przybliza ich motywacje.
              Jest mi diabelnie smutno, kiedy patrze na ten konflikt.
              Nie opowiadam sie ani za zydami ani za palestynczykami. Po prostu nie moge
              uawierzyc, ze czlowiek moze byc tak okrutny i tak sie zezwierzecic. I nie ma
              dla mnie znaczenia ani jego religia, ani historia. Zbrodnia to zbrodnia.
              A jest mi tym bardziej przykro, ze od lat kultura judaistyczną sie fascynuje...
    • Gość: MIMI Re: wlasnie sobie "Mein Kampf" poczytalam..... IP: *.lubin.dialog.net.pl 23.02.05, 14:11
      ja tez poprosze ja.ewa@interia.pl
      • tygrysio_misio Re: wlasnie sobie "Mein Kampf" poczytalam..... 23.02.05, 14:46
        jurz sie wysyla:)

        nikt sie nie skarzy wiec chyba do wszystkich doszlo:))
    • Gość: ja Re: wlasnie sobie "Mein Kampf" poczytalam..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.05, 14:08
      z checia poczytam julia115@wp.pl z gory dzieki!
    • cico Re: wlasnie sobie "Mein Kampf" poczytalam..... 26.02.05, 18:46
      przeslij mi też jeśli mozesz: cico@gazeta.pl

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka