Dodaj do ulubionych

Marylin Monroe

20.02.05, 15:35
1.Nazywała się Norma Jean Baker.

2.Była brunetką.

3.Przeszła kilka operacji plastycznych.

4.Zawdzięczała swój słynny chód ŚCIĘCIU JEDNEGO Z OBCASÓW o pięć milimetrów...
Obserwuj wątek
    • Gość: anka Re: Marylin Monroe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.05, 15:55
      Jestem ciekawa, dlaczego to właśnie MM uchodzi za seksbombę wszechczasów,
      symbol kobiecości itp. A piękna Rita Hayworth, szlachetna Grace Kelly czy
      urocza Vivien Leigh? W czym jej ustępują? Czy to dlatego, że MM grała rolę
      głupich blondynek i z takimi była utożsamiana? Taką nieskomplikowaną kobietę
      najłatwiej uznać za atrakcyjną? Chociaż od nadmiaru slodkości może zemdlić.
      • felek_zdankiewicz Re: Marylin Monroe 20.02.05, 15:59
        Zgadzam się, że Rita Hayworth była lepsza:)
      • kochanica-francuza Re: Marylin Monroe 20.02.05, 16:08
        Gość portalu: anka napisał(a):

        > Jestem ciekawa, dlaczego to właśnie MM uchodzi za seksbombę wszechczasów,
        > symbol kobiecości itp. A piękna Rita Hayworth, szlachetna Grace Kelly czy
        > urocza Vivien Leigh? W czym jej ustępują? Czy to dlatego, że MM grała rolę
        > głupich blondynek i z takimi była utożsamiana? Taką nieskomplikowaną kobietę
        > najłatwiej uznać za atrakcyjną? Chociaż od nadmiaru slodkości może zemdlić.

        Dystyngowana Catherine Deneuve?
        • felek_zdankiewicz Re: Marylin Monroe 20.02.05, 16:11
          kochanica-francuza napisała:


          > Dystyngowana Catherine Deneuve?

          E tam, dla mnie to obrzydliwa stara baba i nic na to nie poradzę. Wolę już
          nawet Joan Collins, choć jest jeszcze starsza i czasem sprawia wrażenie
          nieboszczyka.
          • kochanica-francuza Re: Marylin Monroe 20.02.05, 16:13
            felek_zdankiewicz napisał:

            > kochanica-francuza napisała:
            >
            >
            > > Dystyngowana Catherine Deneuve?
            >
            > E tam, dla mnie to obrzydliwa stara baba i nic na to nie poradzę.

            Nie myli ci się czasem z Brigitte Bardot?

            Wolę już
            > nawet Joan Collins, choć jest jeszcze starsza i czasem sprawia wrażenie
            > nieboszczyka.
            >
            >
            • felek_zdankiewicz Re: Marylin Monroe 20.02.05, 16:16
              kochanica-francuza napisała:


              > Nie myli ci się czasem z Brigitte Bardot?

              Nie, Brigitte pół wieku temu była niezła. A Catherine Już we "Wstręcie"
              wydawała mi się jakaś taka mamuśkowata (i na dodatek stuknięta;)
              • kochanica-francuza Re: Marylin Monroe 20.02.05, 16:24
                felek_zdankiewicz napisał:

                > kochanica-francuza napisała:
                >
                >
                > > Nie myli ci się czasem z Brigitte Bardot?
                >
                > Nie, Brigitte pół wieku temu była niezła. A Catherine Już we "Wstręcie"
                > wydawała mi się jakaś taka mamuśkowata (i na dodatek stuknięta;)


                ??? W życiu bym nie nazwała C.D.mamuśkowatą.Co najwyżej przesadnie
                (czasami)dystyngowaną.
                Za to Joan Collins to dla mnie stara prostaczka (stara stażem,czyli zawsze była
                prostacka).Ale cóż...De gustibus not disputandum est.
                • felek_zdankiewicz Re: Marylin Monroe 20.02.05, 16:35
                  kochanica-francuza napisała:


                  > Za to Joan Collins to dla mnie stara prostaczka (stara stażem,czyli zawsze
                  była
                  > prostacka).Ale cóż...De gustibus not disputandum est.

                  Nie znasz się i tyle;)
                  • kochanica-francuza Re: Marylin Monroe 20.02.05, 16:38
                    felek_zdankiewicz napisał:

                    > kochanica-francuza napisała:
                    >
                    >
                    > > Za to Joan Collins to dla mnie stara prostaczka (stara stażem,czyli zawsz
                    > e
                    > była
                    > > prostacka).Ale cóż...De gustibus not disputandum est.
                    >
                    > Nie znasz się i tyle;)
                    >
                    I wzajemnie;-)

                    Ty możesz pisać,że Deneuve to stara obrzydliwa baba,a ja że Collins to prostaczka.
                    • kocia_noga Re: Marylin Monroe 20.02.05, 17:04
                      Truman Capote zachwycal się MM , a znał ją osobiście .Wierze mu bezgranicznie ,
                      bo po pierwsze to gej , po drugie wyglądał , jakby na bazarku sprzedawał
                      buraki , a po trzecie , bo pisał genialne kawałki.Co do CD - kojarzyła mi się
                      zawsze ze strzyga .Dla mnie piekne kobity ( z zagranicznych) to Sissy Spacek i
                      Meryl Streep.
                      • magic00 Re: Marylin Monroe 20.02.05, 23:27
                        Kiedyś sprzedawałam w księgarni i w sprzedaży był album z MM. I wiecie co?
                        Więcej kobiet interesowało się tym ablumem niż facetów.
                      • tad9 Re: Marylin Monroe 22.02.05, 19:54
                        kocia_noga napisała:

                        > Truman Capote zachwycal się MM , a znał ją osobiście .Wierze mu
                        >bezgranicznie ,bo po pierwsze to gej

                        A niby dlaczego wierzysz gejom bezgranicznie?

                        >po drugie wyglądał , jakby na bazarku sprzedawał
                        > buraki

                        Więc .... Sprzedawcom buraków też wierzysz bezgranicznie?


                        > a po trzecie , bo pisał genialne kawałki.

                        E tam, zaraz "genialne".


                        >Co do CD - kojarzyła mi się
                        > zawsze ze strzyga .Dla mnie piekne kobity ( z zagranicznych) to Sissy Spacek i
                        > Meryl Streep.

                        A z krajowych?
                        • kocia_noga Re: Marylin Monroe 23.02.05, 18:14
                          Wierzę T.C , nie wiem dlaczego .To , że był gejem i nie wyglądał na
                          intelektualistę to tylko takie mydlenie oczu - nie wiem , dlaczego mu wierzę w
                          sprawie MM .Te kawałki co on miał genialne , to niektóre opowiadania o których
                          pies z kulawa noga nie wie.Najsławniejsze jego kawałki uwazam za letko kiczem
                          trącące. O krajowych powiedziałam już gddzieś w tym watku.
      • Gość: niemizogin Re: Marylin Monroe IP: 212.14.0.* 21.02.05, 12:09
        > Jestem ciekawa, dlaczego to właśnie MM uchodzi za seksbombę wszechczasów,

        Bo wygladala na taka co sie da latwo przeleciec.
      • Gość: glebogryzarka Re: Marylin Monroe IP: 195.245.217.* 22.02.05, 16:38
        Wolę styl Drew Barrymore / Meg Ryan / Samantha Mathis. Mniej barbie-like.
    • Gość: trevik Re: Marylin Monroe IP: *.dip.t-dialin.net 21.02.05, 10:52
      Jaka Marylin?
      Tylko Isabelle Adjani jesli juz...
    • ell.a Re: Marylin Monroe 21.02.05, 12:07
      Moim zdaniem Marylin sprawiała wrażenie bardzo ciepłej i niewinnej osoby i
      dlatego w połaczeniu ze wspomożoną urodą jej urok jest tak wielki. Inne
      piękności sprawiają wrażenie zimnych i wydrowatych.
      • hypnotic.poison Re: Marylin Monroe 21.02.05, 18:31
        Tak - było w niej coś tak niesamowicie delikatnego i właśnie niewinnego, że aż
        biło na kilometr; no, a oprócz tego, miała nieziemsko piękną twarz i to 'coś' co
        elektryzowało, nęciło, czarowało nie tylko mężczyzn. Często właśnie kobiety
        ulegały jej urokowi i (jak już ktoś wspominał) do dziś dnia ulegają. Plakaty z
        jej podobizną wiesza się częściej niż jakiekolwiek inne.

        P.S. Czy to prawda, że miała po sześć palców u stóp?
        • ell.a Re: Marylin Monroe 22.02.05, 10:43
          Co do palców to nie wiem. Nieziemsko piękna moim zdaniem nie była. Ale miała w
          sobie urok podobny do uroku Elvisa. Niesamowite przyciąganie.
          Moim zdaniem z jej wyglądu biło też zapewnienie, że nie ma ona wymagań względem
          facetów i jakaś dziecięcość. Wzbudzała uczucia opiekuńcze i dawała facetom
          poczucie siły.
        • Gość: scintilla Re: Marylin Monroe IP: 195.116.246.* 23.02.05, 18:02
          Nie, nie prawda. Miała ich po 9 u każdej!!
    • stephen_s Re: Marylin Monroe 21.02.05, 13:33
      Nigdy nie rozumiałem, co tylu ludzi w niej widzi... :)

      Piękne kobiety? Oto one:

      www.claudiablack.de/
      www.cateblanchett.net/
      A nie jakaś tam Marylin... :)
      • Gość: anka Re: Marylin Monroe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.05, 18:27
        Tylko, że one mają taki typ urody, który jednym się podoba a drugim nie. A MM
        wyglądała jak słodka dziewczyneczka i miała opinię głupiutkiej gąski, chyba
        była trochę taką zabaweczką dla tłumów. Ambitne filmy czy trudna w odbiorze
        muzyka rzadko stają się popularne i masowe, tak samo szlachetna i nieoczywista
        uroda nie będzie podobała się każdemu. Dlaczego to Pamela Anderson kilka lat
        temu była seksbombą numer 1, a nie na przykład Sophie Marceau? Jennifer Lopez
        żeby osiągnąć większą popularność musiała zrezygnować z czarnych loków i zacząć
        przebierać się za nastolatkę.
        Coś mi się przypomniało - jeśli już mowa o typie "kociaka" to młoda Elizabeth
        Taylor moim zdaniem bije Marilyn Monroe na głowę, ale nigdy nie była tak
        wielbiona. Fakt, że nie umarła mlodo (co też przyczyniło się do legendy MM) i
        nie była tak lalkowato - cukierkowa.
    • kocia_noga Re: Marylin Monroe 21.02.05, 19:06
      Było to sto lat temu . Jak każda staruszka zimową porą przy kominku bajam o
      czasach dawno minionych. Moja klasa poszła na film z MM "Niagara" . Po tym
      filmie wszyscy chłopcy w klasie dostali fiksum dyrdum na punkcie MM. Dziewczyny
      raczej się z niej i z nich podśmiewały. Wiem ,że fascynowała gejów - nie tylko
      Capote, ale np Andy Warhola , oraz menów. To ,ze kobiety kupują kalendarze z MM
      może oznaczac ,że chcą się jej dobrze przyjrzeć , żeby odnależć to , co w niej
      widzą faceci. Ja nie wiem co. Było tysiące pięknych kobiet przed i tysiące po MM
      w świecie ułudy , a ona się trzyma jako symbol.
    • triss_merigold6 Re: Marylin Monroe 21.02.05, 19:44
      Mnie osobiście rzuciła na kolana Rita Hayworth w "Gildzie";)
      RH, CD - to kobiety świadome swojej kobiecości, sex appeal'u, mające władzę.
      Co do MM - w buzi i lokach coś dziewczęcego, niewinnego, erotyzm mimochodem,
      nawet jeśli wypracowany to perfekcyjnie. Zmysłowość nieuświadomiona i przez to
      bardziej pociągająca.
      • tad9 Re: Marylin Monroe 22.02.05, 19:50
        triss_merigold6 napisała:

        > Mnie osobiście rzuciła na kolana Rita Hayworth w "Gildzie";)
        > RH, CD - to kobiety świadome swojej kobiecości, sex appeal'u, mające władzę.
        > Co do MM - w buzi i lokach coś dziewczęcego, niewinnego, erotyzm mimochodem,
        > nawet jeśli wypracowany to perfekcyjnie. Zmysłowość nieuświadomiona i przez
        >to bardziej pociągająca.

        Drażniąca raczej.
    • ggigus uzupelnie 22.02.05, 19:56
      o operacjach nie slyszalam, czytalam, ze miala kilka wlasnych, bombowych
      trickow w makijazu.
      Aha, miala jeszcze 42 i do dzis jest symbolem seksu!
      • tad9 O wyższości Kennedyego nad Clintonem 22.02.05, 20:04
        ggigus napisała:

        > Aha, miala jeszcze 42 i do dzis jest symbolem seksu!

        A do tego była kochanką Kennedyego. Co prawda jej aktorstwo mnie - jako się już
        rzekło - drażni, ale porównując MM z M. Levinsky muszę stwierdzić, że Clinton
        to ... w porównaniu z Kennedym.
      • Gość: scintilla Re: uzupelnie IP: 195.116.246.* 23.02.05, 18:06
        Poprawa brody z tego co pamiętam.Tyle z operacji plastycznych.Dramat!!!
    • Gość: scintilla Re: Marylin Monroe IP: 195.116.246.* 23.02.05, 18:07
      Ameryki nie odkryłaś..

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka