Dodaj do ulubionych

brzydkie...o tak

24.02.05, 15:11
Feministki są brzydkie. W wiekszości, bo nie można generalizować.Ale w dużej
większości. Ten brak makijażu, lekkośći i radości z własnej płciowości. Ładna
kobieta cieszy się ze swojej płci i wszystkiego co sie z nią wiąze. Jestem tu
po raz pierwszy ale zgorzkniałość większości pań jest porażająca.
Smutne ale prawdziwe.
Obserwuj wątek
    • Gość: Marti Re: brzydkie...o tak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.05, 20:23
      Zawsze wysoko cenie ludzi, ktorzy nie generalizuja.
      Rzeczywiscie, po wejsciu na to Forum, pierwsze, co rzuca sie w oczy, to brak
      makijazu...

      :)

      M.
      • kocia_noga Re: brzydkie...o tak 24.02.05, 20:28
        Teksas za to nie ma zmarszczek na mózgu .
        • Gość: hot_dog Re: brzydkie...o tak IP: *.crowley.pl 24.02.05, 22:53
          No zgorzknialce z tego forum-nareszcie ktoś odkrył.Brak lekkości-czyli co?
          człap,człap,brak makijażu-ten faktycznie aż rzuca sie w oczy. No i płciowość,co
          to z teksasa aż spływa kaskadą-tego nam doprawdy brak.Aaaa zapomniałaś teksanko
          o owłosionych nogach-to też się rzuca w oczy.
          • nihiru Re: brzydkie...o tak 25.02.05, 09:47
            Założę się że jakby przepytać te zaniedbane, to okazałoby się że od feministek
            dzielą je lata świetlne.

            Zawsze uważałam, że feminizm polega m.in. na dumie ze swojej kobiecości i jej
            podkreślaniu. To chyba wyklucza brak makijażu i owłosione nogi?
            • Gość: hot_dog Re: brzydkie...o tak IP: *.crowley.pl 25.02.05, 11:24
              Hmmm,zawsze myślałam,że ironię da sie wyłapać.A tu masz trzeba pisaś
              wyraźnie:Mój post był ironiczny.Teraz pędzę zrobić sobie makijaż i wydepilowac
              nogi.No i tę płciowość jakoś podrasuję.Jeśli zaś chodzi o dumę z mojej
              kobiecości-to może lekka przesada.Generalnie-jestem człowiekiem.
              • nihiru Re: brzydkie...o tak 25.02.05, 13:42
                Właściwie odpowiadałam tex-ass:), tylko mi się kliknął akurat Twój post:))
    • milka30 Re: brzydkie...o tak 25.02.05, 10:09
      texass napisał:

      > Feministki są brzydkie. W wiekszości, bo nie można generalizować.Ale w dużej
      > większości. Ten brak makijażu, lekkośći i radości z własnej płciowości. Ładna
      > kobieta cieszy się ze swojej płci i wszystkiego co sie z nią wiąze. Jestem tu
      > po raz pierwszy ale zgorzkniałość większości pań jest porażająca.
      > Smutne ale prawdziwe.

      I jak tu nie być zgorzkniałą, skoro ciągle człowiek czyta te same brednie.
    • nietakasama Re: brzydkie...o tak 26.02.05, 17:34
      I na podstawie zgorzknialości wysnułęś wniosek, ze jesteśmy brzydkie, tak? :)
      Ciekawa implikacja, jestem pod wrażeniem ;D
      • Gość: bis Re: brzydkie...o tak IP: *.elknet.pl / 213.76.169.* 26.02.05, 17:45
        A jesteś ładna?
        • nietakasama Re: brzydkie...o tak 26.02.05, 18:36
          Nie jestem brzydka- nie uważam się za taką. W każdym razien nie mam na tym
          punkcie kompleksów.
          A czy jestem ładna, to naprawdę nie ja powinnam odpowiedziec, tylko moje
          otoczenie. Zapewne moj partner uważa, ze jestem, aleon jest stronniczy ;)
          Nie umiem ci powiedziec, ze jestem ładna.
          Moge ci powiedziec że czuję się atrakcyjna, ale czy ładna...
          • Gość: bis Re: brzydkie...o tak IP: *.elknet.pl / 80.48.227.* 26.02.05, 18:39
            Chłodna ale rzeczowa samokrytyka
            pozwala nazwać Ciebie chodzącą skromnością.
            • nietakasama Re: brzydkie...o tak 26.02.05, 18:42
              hmmm... ja tak nie uważam.
              Ale cóż... to Twój wniosek.
              • Gość: bis Re: brzydkie...o tak IP: *.elknet.pl / 80.48.227.* 26.02.05, 18:55
                A na czym ta Twoja atrakcyjność polega.
                • nietakasama Re: brzydkie...o tak 26.02.05, 19:02
                  Na tym że się sobie osobiście podobam, wystarczy ci taka odpowiedź, czy mam ci
                  wysłac maile moich kolegow co do ktorych zachodzi podejrzenie, że im też :) ?
                  • Gość: bis Re: brzydkie...o tak IP: *.elknet.pl / 80.48.227.* 02.03.05, 20:10
                    Gratuluję Tobie takiego samozadowolenia i tego, że swoją atrakcyjnością
                    wzbudzasz pozytywne odczucia "estetyczne" u panów.
                    A jak Twoim wielbicielom podobają się Twoje pseudo femnistycze poglądy?


    • texass Jeszcze raz 26.02.05, 18:30
      texass napisał:

      > Feministki są brzydkie. W wiekszości, bo nie można generalizować.Ale w dużej
      > większości. Ten brak makijażu, lekkośći i radości z własnej płciowości. Ładna
      > kobieta cieszy się ze swojej płci i wszystkiego co sie z nią wiąze. Jestem tu
      > po raz pierwszy ale zgorzkniałość większości pań jest porażająca.
      > Smutne ale prawdziwe.

      Wkjelam jeszcze raz bo może i jeszcze raz przydałoby się przeczytać. Czy ja
      gdzieś napisałem o rzekomym braku makijażu kobiet na forum???
      Nie!!! Więc panie powyżej proszę nie kompromitujcie się tak od razu. Najlepiej
      przeczytać dwa razy jeśłi wam się coś miesza.
      O braku makijażu u feministek wiem z obserwacji w życiu codziennym. Znam
      naprawdę sporą grubę feministek. Zadna z nich się nie maluje. Co więcej -
      zazwyczaj nie w głowie im radości z własnej kobiecośći poprzeż podkreślanie jej
      odpowiednim strojem . I nawet nie mam tutaj na myśli tego by robić to dla
      mężczyzn, ale z samej radości i dumy z kobiecych kształtow. Wszystkie
      feministki ubierają się w szare, workowate ciuchy. Nie mówię tu o nawiedzonych
      feministycznych małolatach bo tutaj to pożal się Boże przy czym tłumaczy je
      wiek.
      To co zobaczyłem i oglądam na codzień ekstrapolowałem na kobiety z tego forum.
      A co zgorzkniałości...nie ukryjecie jej. Razi na kilometr.

      Zanim zaczniecie odpowiadać przeczytajcie jeszcze raz drogie panie i nie
      piszcie bzdur wmawiając mi rzeczy ktorych nie napisałem.
      Więcej radości życzę. Wasza walka jest śmieszna, bo naprawdę cały ród męski nie
      sprzeciwił się kobietom.
      ładna kobieta ma w życiu łatwiej. A ładna to nie taka z idelanymi centymetrami
      ale taka która się uśmiecha, akceptuje siebie i wszystko co się z nią wiąże.
      Nie chcemy widzieć babochopów wszędzie węszących podstępów zastawionych na nie,
      podejrzliwych i zadziornych.
      więc pomyślcie bo odnosicie efekt odwrotny do zamerzonego - same sobie
      szkodzicie.
      • nietakasama Re: Jeszcze raz 26.02.05, 18:40
        > Nie chcemy widzieć babochopów wszędzie węszących podstępów zastawionych na
        >nie,
        > podejrzliwych i zadziornych.
        > więc pomyślcie bo odnosicie efekt odwrotny do zamerzonego - same sobie
        > szkodzicie.

        Kolego, masz manię. Tyle mogę ci napisac.


        Wiekszosc feministek to według ciebie babochlopy?
        A ja znam podejrzewam wiecej feministek od ciebie, i tak nie uwazam.
        Ake coz, kazdy ma prawo do wlasnego zdania. Tyle ze twoje przemienilo sie w
        fobie i potrzebe szukania sobie przeciwnikow.
        No i oczywiswcie nie odparta potrzebe dzieleniasie swoimi fobiami publicznie.

        Jesli feministki to babochlopy, to omijaj je szerokim lukiem, zadawaj sie tylko
        z "normalnymi" kobietami i nie marudź już więcej.
      • Gość: małotata :) Re: Jeszcze raz IP: 193.111.144.* 28.02.05, 20:20
        Wszystkie
        > feministki ubierają się w szare, workowate ciuchy. Nie mówię tu o
        nawiedzonych
        > feministycznych małolatach bo tutaj to pożal się Boże przy czym tłumaczy je
        > wiek.
        > To co zobaczyłem i oglądam na codzień ekstrapolowałem na kobiety z tego
        forum.
        > A co zgorzkniałości...nie ukryjecie jej. Razi na kilometr.
        >
        hmm...co chiałeś powiedzieć o tych małolatach??? rozwiń wątek..jestem
        ciekawa...mam 15 lat i jestem feministką i nie przeszkadza mi to w niczym choć
        czasami w kontaktach w moimi rówieśnikami(mówię o plci męskiej) którzy nie mogą
        pogodzić się z tym ze jakakolwiek dziewczyna moze mieć swoje zdanie i nie da
        sobą pomiatac, niestety moje koleżanki w klasie patrzą na mnie dziwnie
        mówiąc "trzeba się z tym pogodzić oni są lepsi w czymś innym my w czymś innym
        każdy ma swoją funkcję" :( mówiąc funkcją mają na myśli sprawowanie ofiary,
        graniej głupiutkiej ślicznotki :P no coż :( :/...czuje się kobietą i jestem
        pewna swej atrakcyjności, nie wyglądam jak babochłop ale nie noszę żadnych
        różowych sweterków itp coż :* ale to zależne od upodobań pozdrawiam..:)
        • losiu4 Re: Jeszcze raz 02.03.05, 13:07
          Gość portalu: małotata :) napisał(a):

          > hmm...co chiałeś powiedzieć o tych małolatach??? rozwiń wątek..jestem
          > ciekawa...mam 15 lat i jestem feministką

          jesteś dzieckiem... przepraszam, nastolatką znaczy. Z tego i nie tylko tego po
          prostu się wyrasta ;) chociaż nie każdego to tyczy :)

          Pozdrawiam

          Losiu
    • Gość: Johnny Kalesony Re: brzydkie...o tak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.05, 18:34
      No właśnie; kolejna osoba potwierdza tezę, że feministki to współczesne
      wcielenia średniowiecznych, umartwiających się zakonnic. Przecież to
      podobieństwo wręcz się narzuca. I ta ich niechęć, odraza do własnej płci
      (przypominam: Wilgefortis)

      Tylko Kobitki i Rock'N'Roll!!!
      • Gość: barbinator Litości... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.02.05, 22:15
        > No właśnie; kolejna osoba potwierdza tezę, że feministki to współczesne
        > wcielenia średniowiecznych, umartwiających się zakonnic


        Co za nonsens. Choćbyś nawet uzbierał ze sto takich postów z opiniami różnych
        frustratów, to te opinie w żaden sposób nie mogą potwierdzać twojej tezy -
        chyba, że własnie sobie wymysliłeś jakąś zupełnie nową logikę formalną z nowymi
        sposobami dowodzenia;) Jedyna teza jaką te posty mogłyby ewentualnie
        potwierdzać jest taka, że antyfeminizm ogłupia oraz dość często przeradza się w
        obsesję. Staram się zrozumieć twoje problemy, ale jednak jakieś zasady
        logicznego myślenia wszystkich obowiązują, frustratów też.

        Pozdr. B.
    • dokowski Tanie aktorstwo netowe 28.02.05, 21:38
      texass napisał:

      > Smutne ale prawdziwe.

      Spróbuj być smutny i wyglądać prawdziwie z realu, kiedy rozmawiasz z
      feministką - no i jak? - niewykonalne dla takiego prymitywnego damskiego boksera
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka