Dodaj do ulubionych

Program w TVN o Bielawie

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.03.05, 21:08
Jutro (środa 09-03-2005), o 17:50 na TVN program z udziałem mężczyzn
nieprawomocnie skazanych za wymuszanie seksu w pracy oraz oskarżającą ich
kobietą i jej kochankiem
Obserwuj wątek
    • dokowski Ktoś to widział? 10.03.05, 15:27
      • Gość: trevik Re: Ktoś to widział? IP: *.dip.t-dialin.net 10.03.05, 16:25
        Zadajesz to pytanie, bo zawartosci programu Cie oburzyla, czy zdziwilo Cie to,
        ze nikt o tym nie dyskutuje, czy moze dlatego, ze ten program zostal wyemitowany
        tak wczesnie o porze tragicznie niskiej ogladalnosci a nas tak bardzo interesuje?
        • Gość: barbinator Re: Ktoś to widział? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 10.03.05, 18:26
          A ty oglądałeś? Bo ja nie a chętnie bym się dowiedziała czy jest coś nowego w
          tamtej sprawie. Czy ustalono już datę nowego procesu?
          • Gość: trevik Re: Ktoś to widział? IP: *.dip.t-dialin.net 10.03.05, 18:53
            No wlasnie.. ja nie mialem jak - o tej godzine to siedze w pracy niestety i
            raczej nie odpalam TVN (zwlaszcza, ze nie mam polskiej telewizji zadnej - tylko
            ew. przez internet moglbym ogladac). A bardzo chcialbym spojrzec na ta dyskusje
            - otwarta konfrontacja publiczna to akurat cos, co moze czasem dac jako-taki
            obraz sprawy (chyba, ze po dwoch stronach siedza dobrzy aktorzy... wtedy to juz
            klapa)
          • tad9 Re: Ktoś to widział? 10.03.05, 19:03
            Gość portalu: barbinator napisał(a):

            > A ty oglądałeś? Bo ja nie a chętnie bym się dowiedziała czy jest coś nowego w
            > tamtej sprawie. Czy ustalono już datę nowego procesu?

            Ja oglądałem. Niewiele - jedna i druga strona zostaje przy swoim. Na pytanie
            kogoś z widowni, pytanie w stylu: "skoro dowody są tak marne, to na jakiej
            podstawie zapadł wyrok", oskarżeni odparli chórem "no właśnie!". Z pewnych
            wypowiedzi odnieść można było wrażenie, że jedynymi dowodami w sprawie były
            zeznania skarżącej, ale może to tylko wrażenie. Można się też było dowiedzieć,
            że oskarżeni wynajęli dedektywa, ale nie było nic o efektach jego pracy. Inna
            nowa informacja - oskarżona nie potrafiła podać daty "pierwszego razu" (w
            programie TVN była mowa o tym, że nie podaje żadnych dat). Jakaś kobieta z
            publiczności uznała, że gdyby coś takiego jej się zdarzyło data wryła by się
            jej w pamięć do końca życia. Było spięcie między skarżącą, a jej znajomą, tą,
            która miała być razem z nią wykorzystywana. Skarżąca twierdziła, że kobietę tę
            przyłapano na kradzieży w zakładzie. Ciekawie zaprezentował się konkubent
            skarżacej. Twierdzi, że gdy dowiedział się o całej sprawie, poszedł do szefa i
            powiedział, żeby wziął sobie inną kobietę do takich zabaw. Oskarżeni dziwili
            się, że konkubent -wiedząc już o wszystkim - spotykał się z nimi w pracy czy w
            szatni i - nic. Były tam i inne molestowane, lub "molestowane". Zadzwoniono do
            ich szefa, który twierdził, że nie molestował, tylko okazywał ludzkie uczucia,
            odczytał nawet fragment dzieła jakiejś specjalistki od "reiki" - cokolwiek to
            jest - o tym, że za mało się do siebie przytulamy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka