Gość: Muszę
IP: *.pl / 193.24.200.*
16.04.05, 19:30
Ale musze, bo ok. 2000 zł brutto to za mało by utrzymać rodzinę i nie martwić
się stale o jutro, a tyle mniej więcej zarabia każde z nas i nie ma widoków
na więcej w naszej kochanej Polsce.
Pracuję niecałe 3 miesiące, mój facet niecały rok, chcemy się pobrać,
stworzyć dom. Na razie chcę pracować, ale jak patrzę na koleżanki, które mają
malutkie dzieci, a siędzą w pracy po 10 godzin i się cieszą, że w ogóle mogą
tam siedzieć za niecałe 3000 (pracują dłużej, więc zarabiają więcej niż ja),
bo na ich miejsce czeka 10 panienek, które chetnie wskocza tam za nie, to mi
się coś robi (zwłaszcza, że - ha, ha!! jestem taką "panienką" która
wskoczyła na miejsce babki, którą wywalili, bo za duzo czasu swemu dziecku
poświęcała).
Wcale się nie cieszę z tych wspaniałych praw jakie wywalczyły dla mnie
feministki. Wole dom, spokój, kocham dzieci. Chętnie bym się zamieniła z
prababcią. A co mam? Pracę, którą lubię, ale wolałbym pracować w domu i mieć
dzieci, ale nie mogę:(((((