Dodaj do ulubionych

Antykoncepcja

IP: *.mpiv-hd.mpg.de 29.05.05, 20:27
The Independent: Pigułka antykoncepcyjna osłabia orgazm
2005-05-27 07:02


Pigułka antykoncepcyjna, czczona z powodu wyzwolenia seksualności kobiet,
czynić może coś wręcz odwrotnego, jak twierdzą amerykańscy badacze - pisze w
piątkowym wydaniu brytyjski dziennik "The Independent". Badacze ci ostrzegli,
że biorące takie tabletki kobiety mogą nabawić się trwałego spadku popędu
płciowego - dodaje gazeta.
dalej


Osłabienie libido jest efektem ubocznym, występującym u niektórych kobiet
przy zażywaniu doustnych pigułek antykoncepcyjnych. Badania amerykańskie
sugerują, że skutki mogą być długofalowe, a nawet permanentne.

Około 3,5 miliona kobiet korzysta w Wielkiej Brytanii z pigułki
antykoncepcyjnej - jedna trzecia wszystkich kobiet w wieku reprodukcyjnym - i
ponad 100 mln na całym świecie.

Doustne tabletki antykoncepcyjne przyczyniają się do zahamowania produkcji
testosteronu, który rządzi pożądaniem płciowym u kobiet i mężczyzn...

Niektóre kobiety cierpią na efekty uboczne, m.in. przytłumione libido, słaby
orgazm lub jego brak, albo bolesne stosunki - podaje "The Independent". (PAP)

Obserwuj wątek
    • tad9 Re: Antykoncepcja 29.05.05, 20:49
      Gość portalu: Dudek napisał(a):


      > Pigułka antykoncepcyjna, czczona z powodu wyzwolenia seksualności kobiet,
      > czynić może coś wręcz odwrotnego, jak twierdzą amerykańscy badacze - pisze w
      > piątkowym wydaniu brytyjski dziennik "The Independent".

      Bo też pigułka ma służyć mężczyznom. Cóż z tego, że to kobieta ją łyka. Na tym
      właśnie polega cały dowcip!
    • krolewna_angina Re: Antykoncepcja 29.05.05, 20:56
      Gość portalu: Dudek napisał(a):

      > The Independent: Pigułka antykoncepcyjna osłabia orgazm
      > 2005-05-27 07:02
      >
      >
      > Pigułka antykoncepcyjna, czczona z powodu wyzwolenia seksualności kobiet,
      > czynić może coś wręcz odwrotnego, jak twierdzą amerykańscy badacze - pisze w
      > piątkowym wydaniu brytyjski dziennik "The Independent". Badacze ci ostrzegli,
      > że biorące takie tabletki kobiety mogą nabawić się trwałego spadku popędu
      > płciowego - dodaje gazeta.
      > dalej
      >
      >
      > Osłabienie libido jest efektem ubocznym, występującym u niektórych kobiet
      > przy zażywaniu doustnych pigułek antykoncepcyjnych. Badania amerykańskie
      > sugerują, że skutki mogą być długofalowe, a nawet permanentne.
      >
      > Około 3,5 miliona kobiet korzysta w Wielkiej Brytanii z pigułki
      > antykoncepcyjnej - jedna trzecia wszystkich kobiet w wieku reprodukcyjnym - i
      > ponad 100 mln na całym świecie.
      >
      > Doustne tabletki antykoncepcyjne przyczyniają się do zahamowania produkcji
      > testosteronu, który rządzi pożądaniem płciowym u kobiet i mężczyzn...
      >
      > Niektóre kobiety cierpią na efekty uboczne, m.in. przytłumione libido, słaby
      > orgazm lub jego brak, albo bolesne stosunki - podaje "The Independent". (PAP)
      >

      O, widze że już mamy sezon ogórkowy i dziennikarze odgrzebują na gwałt stare
      sensacje:)) Wpływ tabletek na libido jest w granicach błędu statystycznego, co
      dawno już stwierdzono i przebadano, pewno za rok usłyszymy że jedzenie bananów
      przedłuża orgazm natomiast jedzenie śliwek wręcz przeciwnie... Czego to już
      naukowcy nie "udowadniali" :)))
    • Gość: Klara Re: Antykoncepcja IP: *.4web.pl 29.05.05, 21:13
      Zdaje sie , że w XIX wieku ogólnie dowodzono, że kobiety nie lubią "obowiązku
      małżeńskiego: i spełniaja go tylko , aby sprawić przyjemnośc mężczyznom, bo im
      samym nie sprawia on w ogóle przyjemności, przyjemnością jest dla nich
      natomiast zaawansowana ciąza i wszystko z nią związane....

      Hmmm...Ponieważ wtedy nie było pigułki, ciekawe dlaczego one wtedy były takie
      oziebłe, co>?
      • Gość: Dudek Re: Antykoncepcja IP: *.mpiv-hd.mpg.de 30.05.05, 09:05
        Boli nie? ;-) Oj jak trudno pogodzic sie z bolesna prawda. To jest artykul z
        The Independent a nie z Naszego Dziennika. Jezeli macie objekcje co do
        prawdziwosci zarzutow to wejdzcie sobie na forum zdrowie kobiety. Pozdrawiam.
        • abnegacja_moralna Re: Antykoncepcja 30.05.05, 10:37
          Chyba Ciebie głowa boli...Bo problem polega na tym, że drugim tyle libido się
          podnosi, a sparda zazwyczaj w wyniku nieodpowiednio dobranej pigłuki, żle
          rózwowazacej hormony ...a dlaczego? Bo łatwiej kobietę potraktowac jak krowę w
          gabinecie ginekologicznym i dać jej receptę na cokolwiek niż zrobić badanie
          endokrynologiczne przed przepisaniem tabletki:P

          Mnie raczej wzrosło:P I nie mam skutków ubocznych w postaci przytycia 120 kg:P
          chyba musze sie zabić, bo statystykę ci psuję:P
          • Gość: Dudek Re: Antykoncepcja IP: *.dip0.t-ipconnect.de 31.05.05, 15:49
            Ale dlaczego sie denerwujesz i mnie tu obrazasz? Mnie nie boli glowa, po prostu
            wkleilem artykul z powaznej gazety co spotyka sie z jakas wrogoscia z Waszej
            strony. Ja nikogo do niczego nie namawiam. Jezeli nie chcesz znac prawdy to po
            prostu nie czytaj i tyle. Zadnej statystyki mi nie psujesz bo ja zadnej nie
            prowadze, powtarzan, po prostu wkleilem artykul, ktory strasznie Was w oczy
            kluje, nie wiem dlaczego. Chcesz zakrzyczec prawde bo Ci sie nie podoba? Pzdr
        • kot_behemot8 Re: Antykoncepcja 30.05.05, 11:57
          Niepotrzebnie się tak podniecasz tą informacją. Independent nie jest
          czasopismem medycznym, gdybyś czytywał medyczne to wiedziałbyś że pigułka może
          prowadzić do spadku libido wyłącznie systematycznie zażywana od bardzo młodego
          wieku, a nastolatkom żaden odpowiedzialny lekarz i tak pigułki nie zapisze i to
          z dużo poważniejszych powodów niż akurat odlotowe orgazmy. To miło że się tak
          troszczysz o kobiety, ale do tego trzeba trochę większej wiedzy niż twoja. W
          Independet takiej wiedzy nie znajdziesz. Już niedługo egzaminy wstępne na
          medycynę, może spróbujesz?;)
          • kocia_noga Re: Antykoncepcja 30.05.05, 12:37
            A w ogóle o co chodzi dudkowi ? Co to za argument i czemu ma nas , kobiety
            feministki zaboleć?
            • cherryhill Re: Antykoncepcja 30.05.05, 20:18
              kocia_noga napisała:

              > A w ogóle o co chodzi dudkowi ? Co to za argument i czemu ma nas , kobiety
              > feministki zaboleć?
              >
              sam nie wie ale chciał sie wlączyć do dyskusji, widać uznał ze to bardzo
              odkrywcze i kontrowersyjne no i antyfeministyczne
              następny post dudka na tym forum bedzie na przyklad o tym że "amerykańscy
              uczeni wynależli maść na oziębłość u świeczniczki rdzawej"
              c
          • ggigus a poza tym 30.05.05, 16:59
            pigulka dziala bardzo roznie na jednostke zenska. Te sama pigulke jedna kobieta
            znosi swietnie, a jej przyjaciolka czy sistra wrecz przeciwnie.
            I to o spadju li bido - bo i sa takie przypadki - to jest nowosc z bardzo
            dluga i siwa broda.
            • Gość: normalna kobieta Re: a poza tym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.05, 20:29
              do dudka:

              jakbyś musiał żreć te pigułki to bys się nie wymadrzał!!!!!
              my kobiety nie mamy z tym problemu idziemy na reke facetom a wam jeszcze zle!
              • Gość: Dudek Re: a poza tym IP: *.dip0.t-ipconnect.de 31.05.05, 15:58
                Alez mi nie idziesz na reke jedzac tabletki, mi nikt nie idzie na reke jedzac
                tabletki wiec o co masz do mnie pretensje? Po prostu przestan sie tak poswiecac
                dla "facetow" i przestan, co bedziesz robic za siostre milosierdzia!
          • Gość: Dudek Re: Antykoncepcja IP: *.dip0.t-ipconnect.de 31.05.05, 15:54
            Ja jak dotad na ten temat nic od siebie nie napisalem wiec skad wiesz jaka jest
            moja wiedza na ten temat? Ja przytoczylem artykul wraz z jego zrodlem, a jakie
            zrodlo maja Twoje informacje? Napisz prosze, bo rzucanie slow bez pokrycia nie
            jest wiarygodne. Jezeli ten artykul Cie tak zdenerwowal to napisz do The
            Independent, ja go nie pisalem. Prawda jest lepsza od falszu jakakolwiek by
            byla i to ze sie z nia nie zgadzasz nie znaczy ze przestaje byc prawda.
    • dokowski To chyba dobrze 31.05.05, 09:54
      Gość portalu: Dudek napisał(a):

      > biorące takie tabletki kobiety mogą nabawić się trwałego spadku popędu

    • Gość: anrid Re: Antykoncepcja IP: *.devs.futuro.pl 31.05.05, 14:38
      Pigułka antykoncepcyjna, czczona z powodu wyzwolenia seksualności kobiet...

      Zaraz, jak czczona? Nie rozumiem...Modlą się do tej pigułki, czy jak?
      A jak komuś szkodzi nie musi jej brać.
      • Gość: Dudek Re: Antykoncepcja IP: *.dip0.t-ipconnect.de 31.05.05, 15:44
        Ojojoj, jak sie kobitki rozsierdzily! To jest po prostu cytat z The
        Independent, czemu sie tak denerwujecie. To sa powazne naukowe badania a nie
        jakies tam przypuszczenia. Prawda jest wlasnie taka i nie ma co sie zloscic ze
        jest inna niz byscie chcialy. Jezeli chcecie poczytac wiecej na ten temat to
        przejzyjcie forum zdrowie kobity. Ja po prostu wkleilem rtykul a Wy walczycie
        jak w obronie Czestochowy. Wiecej luzu i objektywizmu, pozdr.
        • krolewna_angina i po tyle jadu?? 01.06.05, 09:15
          To zadziwiające jak wiele postów na tym forum jest podobnych do twoich, jad aż
          się z nich wylewa. Po co wy to właściwie robicie? Piszesz, nie kryjąc złosliwej
          satysfakcji, że kogoś twój post zdenerwował. Nie wiem czy naprawdę tak było,
          prawdę mówiąc nie zauważyłam u nikogo takiej reakcji – ja jestem tylko
          zdegustowana i z dnia na dzień coraz bardziej zniechęcona do tego forum. Jeśli
          jednak naprawdę ktoś się zirytował, to z pewnością nie z powodu informacji o
          antykoncepcji! Pomijając że merytorycznie nie bardzo jest nad czym dyskutować
          (wyjasnię niżej dlaczego) to już z pewnością nie ma o co się denerwować.
          Denerwujący jest wyłącznie styl twoich obu wypowiedzi, nacechowany jakąś
          absurdalną złością i chęcią dowalenia. Moim zdaniem to ty masz problem a nie
          kobiety używające pigułki. A co do poruszonego zagadnienia: aby opisane badania
          miały jakąkolwiek wartość (poza tanią sensacją) należałoby przeprowadzić
          badania na grupie kontrolnej kobiet które nie chcą zajść w ciążę ani
          zrezygnować z seksu, a nie wolno im używać pigułki. Okazałoby się wówczas że
          spadek libido u niezażywających jest wielokrotnie wyższy niż u zażywających
          (strach przed ciążą, aborcją itd.) i to już koniec całej pseudosensacji. To tak
          jak z komputerem: u pewnego odsetka ludzi praca z komputerem może być szkodliwa
          a jednak nikt z tego powodu nie twierdzi, że komputery są złe. Albo jak z
          samochodem, komórką, samolotem itd.
          I na koniec: styl twoich wypowiedzi bynajmniej nie świadczy ani o wyluzowaniu,
          ani o obiektywizmie. Nie pouczaj więc innych w tej sprawie.
          • Gość: Dudek Re: i po tyle jadu?? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 01.06.05, 10:54
            What???????? Kochana, badania przeprowadzili powazni naukowcy i jezeli masz
            jakies objekcje co do ich rzetelnosci to po prostu przekarz je im, czemu
            tlumaczysz mi jakies swoje domowe przemyslenia? Ja chyba jednak opre sie na
            opinii naukowcow. Dziwne, ale czy nie widzisz ze Twoj post pelen jest zlosci a
            nie moj? Ja nie mam na celu nikogo zdenerwowac, chce zeby wiecej ludzi bylo
            swiadomych w tych sprawach, ja uwazam ze naukowcy maja racje, a ze Tobie taka
            prawda nie odpowiada to nie znaczy ze to nie jest prawda. W ogole to nie wiem
            jak prawda moze komus nieodpowidac. Wyrazasz sie do mnie z brakiem szacunku,
            przykre, pozdrawiam i zycze milutkiego dnia, a nawet calego zycia!
        • Gość: anrid Re: Antykoncepcja IP: *.devs.futuro.pl 02.06.05, 15:33
          Przecież się nie denerwuję...Tylko pytam kto czci pigułkę? Chyba nie redaktorzy
          z "The independent"...? A na forum zdrowie kobity piszą te kobiety które mają
          ze zdrowiem i z pigułkami problemy - wiele jest takich które tych problemów nie
          mają, więc tam nie pisza bo nie mają po co.
    • aelithe Re: Antykoncepcja 31.05.05, 23:08
      Właściwie nie rozumiem o co ten szum. HTA powoduje tak wiele powikłań, że
      nieznaczne obniżenie libido jest przy nich najmniejszym problemem.
      Choćby sławny artykuł z 2002 wykazujący znaczący wzrost śmierelności u kobiet
      przyjmujacych HTZ.
      Właściwie mało sie mówi o prawdopodobnym wpływie hormonów na rosnąca
      bezpłodność kobiet o niejasnym mechanizmie narastająca w ostatnich latach.
      • Gość: Dudek Re: Antykoncepcja IP: *.dip0.t-ipconnect.de 01.06.05, 10:42
        Ja to wiem, ale jak widzisz wielu ludzi zdenerwowalo sie tym ze po prostu
        wkleilem artykul z The Independent wiec podejrzewam, ze o pozostalych skutkach
        tez nie chca wiedziec. Najlepiej zatkac uszy i zamknac oczy i wierzyc ze tak
        nie jest. Pozdrawiam!
        • kr_kap Re: Antykoncepcja 01.06.05, 11:14
          Nie artykuł zdenerwował, a styl Twoich kolejnych postów (jeśli w ogóle można
          rzec o zdenerwowaniu u kogokolwiek, ja go nie zauważyłam, ale może nie szukałam
          tak intensywnie jak Ty...). Może zresztą wcale nie czytałeś odpowiedzi na swój post?

          Denerwujące nie jest to, do czego można się ustosunkować, czyli na przykład
          treść jakiegoś artykułu, a to, co w ciemno (a to, ŻE w ciemno - nawet
          bardziej)zakłada parę osób piszących na forum: że feministki - wszystkie, zawsze
          - są jakieś, na przykład, że nie chcą dzieci własnych, a cudze najchętniej by
          poddały aborcji, albo że są wyuzdane, i wtedy jaka wielka szkoda, że tabletka
          obniża libido, albo, że są brzydkie i złośliwe, dlatego chcą dowalić mężczyznom
          i innym kobietom, niefeministkom, albo, że popierają prostytucję, albo, że od
          mężczyzn wymagają niewiadomojakich cnót (w domyśle: niemożliwych do posiadania),
          albo, że chcą mężczyznę udupić i wykastrować, itd., itp. Absurd na absurdzie
          siedzi i absurdem pogania.

          I nie rozumiem, skąd poniższy wniosek, zakładając, że jednak przeczytałeś
          odpowiedzi na swój post?

          > o pozostalych skutkach
          > tez nie chca wiedziec. Najlepiej zatkac uszy i zamknac oczy i wierzyc ze tak
          > nie jest

          Czytając posty odniosłam raczej wrażenie, że wiedzą całkiem sporo, w końcu są
          kobietami, a do kobiet produkt jest kierowany.
          A faktem jest, że spadek libido (swoją drogą aż się prosi o przytoczenie
          procedury ;), to betka w porównaniu z wynikami badań nad resztą skutków ubocznych.

          Luzik, kolego, złość piękności szkodzi :)
          • Gość: Dudek Re: Antykoncepcja IP: *.dip0.t-ipconnect.de 01.06.05, 11:37
            A gdzie ja napisalem takie straszliwosci o feministkach? Ja juz nawet
            zapomnialem ze ten post jest na forum feminizm. Co do wiedzy na temat tabletek
            to jestes w bledzie, niewiele osob wie nawet jaki jest mechanizm ich dzialania,
            nie mowiac juz o skutkach ubocznych. Po prostu utarlo sie ze ktos kto ma
            jakiekolwek objekcje to ciemniak i zacofaniec, te objekcje natomiast - mam na
            mysli moje - sa wynikiem pewnej konkretnej wiedzy. Nie mam i nigdy nie mialem
            na celu kogokolwiek zdenerwowac, ogromna radosc daloby mi gdyby ktorakolwiek z
            Was ten artykul dokladnie przeczytala i przemyslala i postanowila sie
            dowiedziec wiecej na ten temat, chociazby na forum zdrowie kobiety. Pozdrawiam
            bardzo serdecznie, milego dnia!
            • kocia_noga Re: Antykoncepcja 01.06.05, 12:25
              Gość portalu: Dudek napisał(a):

              > A gdzie ja napisalem takie straszliwosci o feministkach? Ja juz nawet
              > zapomnialem ze ten post jest na forum feminizm. Co do wiedzy na temat tabletek
              > to jestes w bledzie, niewiele osob wie nawet jaki jest mechanizm ich dzialania,
              >
              > nie mowiac juz o skutkach ubocznych. Po prostu utarlo sie ze ktos kto ma
              > jakiekolwek objekcje to ciemniak i zacofaniec, te objekcje natomiast - mam na
              > mysli moje - sa wynikiem pewnej konkretnej wiedzy. Nie mam i nigdy nie mialem
              > na celu kogokolwiek zdenerwowac, ogromna radosc daloby mi gdyby ktorakolwiek z
              > Was ten artykul dokladnie przeczytala i przemyslala i postanowila sie
              > dowiedziec wiecej na ten temat, chociazby na forum zdrowie kobiety. Pozdrawiam
              > bardzo serdecznie, milego dnia!



              Drogi dudku , napisałes tak :" Boli nie? ;-) Oj jak trudno pogodzic sie z
              bolesna prawda. To jest artykul z
              The Independent a nie z Naszego Dziennika. Jezeli macie objekcje co do
              prawdziwosci zarzutow to wejdzcie sobie na forum zdrowie kobiety. Pozdrawiam."

              Uznałes , że kogoś rewelacje z czasopisma Independent zabolały . Dlaczego ?
              Dlaczego mogłyby zabolec ? A według ciebie nawet powinny zabolec ? Pytam po raz
              drugi , co w tym widzisz takiego bolesnego ?
              • Gość: Dudek Re: Antykoncepcja IP: *.dip0.t-ipconnect.de 01.06.05, 12:34
                Droga kocia nogo, ja nie widze w tym nic bolesnego, ale chyba osoby ktore
                napisaly pierwsze 3 posty widza o czym swiadczy fakt, ze natychmiast domowymi
                sposobami probowaly dowiesc ze w tym artykule sa jakies niescislosci. Dla mnie
                ta prawda nie jest ani troche bolesna i bardzo bym sie cieszyl gdyby to nikogo
                nie zabolalo, ale popchnelo do refleksji nad tym tematem, zawsze dobrze jest
                wiedziec wiecej. Pozdrawiam i milego dzionka!
            • kr_kap Re: Antykoncepcja 01.06.05, 12:31
              > A gdzie ja napisalem takie straszliwosci o feministkach?
              Nie tylko Ty tu piszesz, przypominam nieśmiało :)

              > Ja juz nawet
              > zapomnialem ze ten post jest na forum feminizm. Co do wiedzy na temat tabletek
              > to jestes w bledzie, niewiele osob wie nawet jaki jest mechanizm ich dzialania
              > nie mowiac juz o skutkach ubocznych.
              Nie ma potrzeby się licytować, badań nie prowadziłam, nawet na forum feminizm :)
              Natomiast jeśli chciałeś powiększyć tę biedną wiedzę, to materiał poglądowy
              wybrałeś raczej kiepski, szczerze mówiąc. Tendencyjność pierwszego zdania o
              "wyzwoleniu seksualności kobiety" (czyżby nie było tak, że strach przed
              dzieckiem dotyka obydwu płci? Czyżby nie było tak, że niektórzy mężczyźni nie
              używają prezerwatyw? Czyżby nie było tak, że pigułka antykoncepcyjna stosowana
              jest również w celu unormowania nieregularnego cyklu, zbyt obfitych krwawień,
              m.in., a więc raczej zdrowie niż wąsko pojmowana seksualność?). To wszystko jest
              wyzwoleniem seksualności, jasne, ale nie tylko kobiety, pragnę zauważyć.

              > przeczytala i przemyslala
              Przeczytałam i przemyślałam. Nie wiem więcej niż wiedziałam, niestety.

              > i postanowila sie
              > dowiedziec wiecej na ten temat, chociazby na forum zdrowie kobiety.
              Wiedzy na ten a także na inne tematy, nie zamierzam czerpać z forum. Taki kaprys
              :) Forum zdrowie kobiety należy czytać w pełnym zdrowiu i w pełni sił
              psychicznych, tak swoją drogą...

              Pozdrawiam



              • Gość: Dudek Re: Antykoncepcja IP: *.dip0.t-ipconnect.de 01.06.05, 13:11
                Dzieki za odpowiedz. Czerp wiedze skad chcesz, byle prawdziwa, dla mnie The
                Independent jest zrodlem w miare godnym zaufania. Co do stosowania hormonow w
                terapii roznych schorzen to nie rozumiem o co Ci chodzi, niewazne do czego
                stosujesz tabletki, niewazne czy uwazasz ze sluza "wyzwoleniu seksualnos´ci
                kobiety" czy nie, skutki uboczne pozostaja takie same i to jest Twoj wybor czy
                sie na nie godzisz czy nie, niemniej jednak uwazam ze dobrze jest znac prawde,
                dlatego wkleilem tu ten artykul. Po raz kolejny pozdrawiam i zycze wszystkiego
                dobrego.
    • yavanna86 Re: Antykoncepcja 02.06.05, 10:17
      Dudek, spójrz prawdzie w oczy: pigułka ma jeszcze parę innych nieprzyjemnych
      skutków. Też oczywiście nie u wszystkich, ale możliwe są inne poważne problemy.
      No i?
      Co miałaś/eś na celu produkując ten post?
      • cherryhill Re: Antykoncepcja 02.06.05, 10:30
        yavanna86 napisała:

        > Dudek, spójrz prawdzie w oczy: pigułka ma jeszcze parę innych nieprzyjemnych
        > skutków. Też oczywiście nie u wszystkich, ale możliwe są inne poważne
        problemy.
        > No i?
        > Co miałaś/eś na celu produkując ten post?

        O! to jest pytanie
        Dudek jaki był Twoj zamysł, że jestes przeciw pigulkom to widać ale co chciałeś
        osiągnąc? Wzbudzić poczucie winy, wykazać nam naszą niewiedzę czy głupotę czy
        moze jeszcze coś innego?
        Czy Ty uwazasz że kobiety same sobie kupują i biorą jak mentosy?
        A gwarantuję ci ze jeszcze bedzie w historii dużo badań o wyższości Swiąt
        jednych nad drugimi, niestety kto bedzie mial kase i własciwy grunt to bedzie
        propagowal swoje i zawsze znajdą sie uczeni i badania na poparcie - tego jestem
        pewna...
        c
        • Gość: dudek Re: Antykoncepcja IP: *.dip0.t-ipconnect.de 02.06.05, 10:44
          Odpowiadam obu Paniom: Ja tego postu nie produkowalem tylko naukowcy, ja go po
          prostu wkleilem, uznalem ze sa to wazne wiadomosci dla kobiet i powinny
          wiedziec z czym wiaze sie "jedzenie" tabletek, to chyba dobrze, nie? Ja nikomu
          niczego nie wytykam, dlaczego twierdzicie ze zrobilem to zlosliwie lub z
          jakiejs pogardy? W jakim celu mialbym chciec Was denerwowac? Ucieszylbym sie
          gdyby choc jedna z was powaznie potraktowala ten artykul i sie nad tym
          zastanowila. Co do badan to jestem pewien ze przeciwnicy tabletek przeznaczaja
          co najmniej dalece mniej (jezeli w ogole) kasy na udowodnienie swoich tez i
          dysponuja nieporownanie mniejsza kasa niz potezne koncerny farmaceutyczne. Po
          raz kolejny powtarzam, nie rozumiem dlaczego sie denerwujecie i oskarzacie mnie
          o niewiadomo co skoro ja po prostu wkleilem artykul z powaznej gazety. To ze
          wyniki badan Wam nie odpowiadaja to nie moja wia. Pozdrawiam.
          • cherryhill Re: Antykoncepcja 02.06.05, 11:00
            koncerny maja kasę a pro-life wlaściwe narzedzia czyli prase i ew ustawodawstwo
            ( oby nie ale jak betonowa prawica dojdzie do wladzy np LPR to kto wie) tak
            więc walka trwa a takie badania sa i będą oreżem w tej walce co do tego to nie
            mam zludzen, zresztą jak ma wyciagac wnioski dla siebie Pani Kowalska -
            przeciez w badaniach sa jakies pigułki w jakiś dawkach podawane w jakiś sposob
            jakiejs grupie a jak to sie ma do Pani Kowalskiej w Polsce?
            Nijak ja jestm bardzo sce[tycznie nastawiona do wszelkich rewelacji, jak
            pogrzebiesz w metodologii i obrobce statystycznej to wiele sie można dowiedzieć
            A słowo pisane no cóż, papier jest cierpliwy, każdą bzdurę przyjmie
            My sie nie obrażamy tyko nie dajemy sobie wciskac ciemnot, to odnosi sie do
            wszystkiego, a nie tylko do tego artykułu i tylko tyle...
            c
            c
            • Gość: Dudek Re: Antykoncepcja IP: *.dip0.t-ipconnect.de 02.06.05, 11:36
              No nigdy nie slyszalem o tym zeby The Independent mial cos wspolnego z LPR lub
              kims takim, zapewniam Cie ze osoby majace cokolwiek przeciwko tabletkom 10 razy
              sie zastanowia zanim powiedza lub napisza cos na ten temat bo natychmiast
              przypinana jest im latka ciemnogrodu. Zeby moc dyskutowac z pozycji contra
              trzeba miec silne argumenty, a zeby z pozycji pro wystarczy kilka hasel ktore
              95% ogolu lyka bez przemyslenia i jeszcze sie dzwi ze istnieja takie oszolomy
              ktore maja cos przeciwko. Znakomita wiekszosc ogolu nie wie na temat tabletek
              prawie zadnego pojecia a lyka latami, zrodlo wiedzy stanowia najczesciej
              propagandowe artykuly w kolorowej prasie czy w internecie. Jak dotad jest to
              jedyny artykul jaki znalazlem w prasie ktory mowi o skutkach ubocznych
              tabletek, pozostale ktore czytalem to propagandowe artykuliki z kolorowej prasy
              i internetu pozbawione jakichkolwiek naukowych faktow, wiec wydaje mi sie ze to
              jednak zwolennicy maja duzo lepsza prase. Dla mnie kazdy moze stosowac tabletki
              wg swojego uznania, jego sprawa, ale to chyba dobrze zeby mial wiedze na ten
              temat, nie? Dlaczego od razu skreslasz te badania? Masz po temu odpowiednia
              wiedze? Wiesz cos na temat metod i rzetelnosci przeprowadzenia badan? Na jakiej
              podstawie odrzucasz te badania, prosze, napisz. Pozdrawiam.
              • cherryhill Re: Antykoncepcja 02.06.05, 11:56
                Ja ich nie odrzucam, tyko bez wglądu w raport z badan nie chce sie emocjonowac
                tym co dzinnikarz z Independent napisal, po prostu sceptycznie podchodze do
                wszystkiego co donoszą w prasie szczegónie popularnonaukowej, nawet jesli jest
                to Independent
                Nie wiem co pisza kolorowe pisemka bo ich nie czytuje, ale wiem ze wsrod
                lekarzy nie ma jednosci co do stosowania hormonów.
                A Ty masz wiedzę i informacje na temat metod i rzetelności że tak im
                bezrefleksyjnie ufasz i je rozpowszechniasz?
                Jak wspomniałam w swoim poscie to na jakiej probie i jakie byly konkretne
                warunki eksperymentu ( bo zakladam że to był eksperyment, jesli nie to jeszcze
                mniej wiarygodne) pozwala na generalizowanie wyników, czy wiesz coś więcej na
                temat tego badania?
                Ile osób, w jakim wieku, a jakim czasie, czy badano stan wyjsciowy osob
                badanych np. poziom libido, czy te osoby brały jakies inne leki które moga
                wchodzc w interacje z hormonami, w jakich dawkach i jaki lek podawano, kto był
                gr kontrolną , jaki był operat, jak randomizowano, i wiele innych ważnych i
                istotnych danych dla wniosków z badnia
                Jak sie wczytam to będę mialą wlasne zdanie, a teraz to Independent pisze a
                moja karwana idzie dalej ;)
                c
                • kr_kap Re: Antykoncepcja 02.06.05, 13:34
                  Szczerze mowiąc najbardziej żałuję, że się nie dowiem, jak w tych badaniach
                  mierzono "poziom libido", bo miałam pewne obawy, że skończy się na "moja żona"...
                  A tak swoją drogą, jak się głębiej zastanowić, to musiały to być jakieś ogromne
                  badania, cały kontekst "brania" do uwzględnienia.

                  No i dobrze, że te możliwie "permamentne skutki" (ha, zmierzyć tę
                  "permanentość", to dopiero wyzwanie :) u kobiet amerykańskich, nie dotknęły żony
                  Dudka, to pocieszające.

                  ----------

                  "Zrzucamy naszą winę na księżyc, na słońce, na wszystkie gwiazdy niebios;
                  podziwu godny to zabieg, gdy wolę człowiek ma wolną...."


                  • Gość: Dudek Re: Antykoncepcja IP: *.dip0.t-ipconnect.de 02.06.05, 13:45
                    Dlaczego szydzisz? Przeciez to tylko artykul! Nie musisz sie z tym zgadzac,
                    mozesz po prostu pozostac przy swoich wyobrazeniach, po co sie silisz zeby
                    podwazyc jego wiarygodnosc? Dlaczego jest to dla Ciebie taie wazne? Tak wynika
                    z badan naukowcow ale Ty wiesz lepiej? A moze po prostu sie boisz ze
                    przeciwnicy tabletek moga miec jakies sensowne argumenty na to i reagujesz
                    agresja? Tak czy owak zycze Tobie wielu radosci oraz otwartego umyslu, no i
                    pieknego dnia oczywiscie!
                    • kr_kap Re: Antykoncepcja 02.06.05, 14:19
                      Taka już moja szydercza natura :) Ja nie szydzę z tych konkretnych badań, bo
                      problem mnie nie dotyczy. Ja szydzę z bałwochwalstwa ;) i z wyrażanego explicite
                      przekonania, że jesteśmy dłużnikami statystyki.

                      Otwarty umysł posiadam, niekiedy na przestrzał ;)

                      Pozdrawiam i miłego dnia życzę. (A co złego, to ja, zazwyczaj ;)

                      -----

                      Ale to dobrze, że podzieliłeś się swoimi osobistymi obserwacjami. Pewnie gdybyś
                      od tego zaczął, dyskusja miałaby inny przebieg, bo łaska czytelnika statystyk na
                      pstrym koniu jeździ - badania badaniami, ale chętniej wierzymy przypadkowi
                      sąsiada, mimo, że jego przypadek jest tylko ułamkiem promila, jeśli.
                      • Gość: Dudek Re: Antykoncepcja IP: *.dip0.t-ipconnect.de 02.06.05, 14:59
                        Twoje prawo, nikt Ci nie karze brac tego powaznie, Twoje zycie. Jedyne czego
                        nie rozumiem to dlaczego tak usilnie sie starasz podwazyc wyniki tych badan,
                        zawsze w ten sposob traktujesz badania naukowe? Chyba jednak wiele razy
                        korzystalas z dobrodziejstw statystyki i przyjowalas bezkrytyczne wyniki badan,
                        ale chyba bardzo Ci zalezy zeby Twoj obraz tabletek pozostal niezmacony. czy
                        uznajesz tabletki za skuteczne w ponad 99%? Przeciez to tylko statystyka!
                        Wydaje mi sie ze podwazanie pewnosci tych badan nie ma sensu bo nic na ich
                        temat nie wiesz, ja tam im wierze, ty mozesz nie wierzyc, ale nie masz zadnych
                        konkretnych argumentow zeby uznac je za falszywe.
                        Zawsze mozna miec bardziej otwarty umysl, im bardziej tym lepiej. Jak spiewal
                        Kazik: to bardzo boli lecz wyrwij sie z mentalnej niewoli.
                        Pozdrawiam i wszystkiego najlepszego.
              • kot_behemot8 Re: Antykoncepcja 02.06.05, 12:08
                > ktore maja cos przeciwko. Znakomita wiekszosc ogolu nie wie na temat tabletek
                > prawie zadnego pojecia a lyka latami,

                Ciekawe na jakiej podstawie tak sądzisz. Bo ja jeszcze nie spotkałam kobiety,
                która nie wiedziałaby nic na temat szkodliwych działań ubocznych tabletek
                antykoncepcyjnych. Prasa kobieca sporo o tym pisze, wielu lekarzy informuje.
                Tyle że w normalnym, informacyjnym tonie a nie w celu robienia sensacji.
                Przestań robić z kobiet kretynki którym się wydaje że tabletki są jak
                czekoladki. One świetnie wiedzą co biorą a mimo to nie rezygnują. Jeśli nie
                rozumiesz dlaczego, to odsyłam do świetnego przykładu który ktoś dał wyżej:
                praca przy komputerze też bywa niebezpieczna dla zdrowia, wszyscy o tym wiedzą,
                a jednak nikt z niej z tego powodu nie rezygnuje. Zastanów się dlaczego a może
                zrozumiesz dlaczego twój post wszystkim wydaje się niemądry i infantylny.

                Na jakiej
                >
                > podstawie odrzucasz te badania, prosze, napisz.

                Nie do mnie ale odpowiem: na zadnej. Nikt na tym wątku nie odrzuca wyników tych
                badań. Notabene: czy już zrezygnowałeś z jazdy samochodem, używania komputera,
                jedzenia mięsa i przebywania na słońcu? Bo wiesz, te rzeczy są strasznie
                niebezpieczne... znacznie niebezpieczniejsze od pigułki;)
                • Gość: Dudek Re: Antykoncepcja IP: *.dip0.t-ipconnect.de 02.06.05, 12:42
                  Odpowiadam obu Paniom:
                  Ja mam pewne zyciowe doswiadczenia i raczej bardziej ufam The independent i
                  naukowcom niz np kolorowym pisemkom, tym bardziej ze wyniki badan potwierdzaja
                  moje doswiadczenia. Moja zona stosowala tabletki i przestala ze wzgledow
                  zdrowotnych, komplikacje ustaly dopiero ok po roku, a jeszcze wciaz nie jest
                  idealnie, obserwacje moje potwierdzily badania, teraz w tych sprawach jest o
                  niebo lepiej :-). Powtarzam: ja nikogo do niczego nie namawiam, jezeli wiesz
                  wszystko na temat skutkow ubocznych i sie na nie godzisz to Twoja sprawa,
                  chcialem jedynie uswiadomic tych ktorzy jeszcze tego nie wiedza, aby stosowali
                  te srodki z wieksza swiadomoscia ich skutkow. Kocie behemocie, ja nie napisalem
                  ze kobiety na ten temat nic nie wiedza, napisalem ze znakomita wiekszosc OGOLU
                  nie wie nic na temat tabletek, dotyczy to takze mezczyzn, na forach
                  internetowych tacy pseudoznawcy sa bardzo aktywni, a nie wiedza nawet
                  podstawowych faktow ktore sa umieszczane w ulotkach (np mozliwosc doprowadzenia
                  do wczesnego poronienia). Nie posadzaj mnie wiec o cos czego nie napisalem. Z
                  kompa i bryczki jak narazie nie zrezygnuje, moj wybor, tak jak tabletki to
                  twoj, ale zawsze lepiej jest wiedziec wiecej niz mmniej, najgorzej jest starac
                  sie unikac prawdy bo jest niewygodna. Pozdrawiam serdecznie i zycze wiecej
                  spokoju ducha w ten piekny dzien!
                  • kocia_noga Re: Antykoncepcja 02.06.05, 14:17
                    Gość portalu: Dudek napisał(a):


                    Powtarzam: ja nikogo do niczego nie namawiam, jezeli wiesz
                    > wszystko na temat skutkow ubocznych i sie na nie godzisz to Twoja sprawa,
                    > chcialem jedynie uswiadomic tych ktorzy jeszcze tego nie wiedza, aby stosowali
                    > te srodki z wieksza swiadomoscia ich skutkow. Kocie behemocie, ja nie
                    napisalem ze kobiety na ten temat nic nie wiedza, napisalem ze znakomita
                    wiekszosc OGOLU nie wie nic na temat tabletek, dotyczy to takze mezczyzn, na
                    forach



                    g... prawda. Wkleiłes ten artykulik na Forum Feminizm , a potem cały czas
                    wyobraźnia ci mówiła, że ma to nas zaboleć .Nas - kobiety feministki . Powiem ci
                    , co ja przypuszczam : uznałes ,że masz dowód na to , że tabletki
                    antykoncepcyjne szkodzą kobietom .A że feministki sa zwolenniczkami świadomego
                    podejmowania decyzji o posiadaniu dzieci , więc sa tez zwolenniczkami używania
                    tabletek . Nie zastanowiłes się nad paroma sprawami , a przede wszystkim
                    komiczne jest to , w jakiej sprawie twoim , i autora artykułu z independent ,
                    tabletki szkodza - otóz szkodzą w sprawie doznawania rozkoszy z seksu .Uznałes
                    ,że kobietom trzeba to uświadomić , bo zazywając środki antykoncepcyjne nie
                    wiedza , czy mają ten orgazm , czy nie. Ty im podpowiadasz ,że biorąc tabletki -
                    nie mają orgazmu , a one się dowiadują ,że go nie maja i bardzo je to boli, bo
                    dotychczas myślały , że mają.


                    >Najgorzej jest starac sie unikac prawdy bo jest niewygodna.

                    A więc prawda jest taka ,według ciebie , że od brania tabletek osłabione jest
                    libido kobiet , a ta prawda jest niewygodna dla kobiet .
                    Życzę zdrowia szczęścia i wszelkiej pomyslności.
                    • Gość: Dudek Re: Antykoncepcja IP: *.dip0.t-ipconnect.de 02.06.05, 14:37
                      Nie musisz mi mowic co mi wyobraznia mowila, ja wiem co mi mowi i sie nie musze
                      tym z toba dzielic, nie wiem wlasciwie dlaczego Was to boli, powinno Was
                      ucieszyc, ze wiecie na ten temat wiecej. Chec swiadomego posiadania dzieci nie
                      jest rownoznaczna z checia stosowania tabletek, nie uprawiaj demagogii
                      sugerujac ze tak jest, sa pary ktore dzieci planuja i nie uzywaja tabletek i
                      wpadki u osob uzywajacych. Libido to inaczej poped plciowy - kobiety stosujace
                      tabletki statystycznie slabiej go odczuwaja i jak mniemam maja mniejsza
                      przyjemnosc z seksu plynaca niz gdyby tabletek nie uzywaly - takie wydaje mi
                      sie sa wyniki badan, nie rozumiem Twoich wywodow na temat orgazmow. Dla Ciebie
                      ta prawda z cala pewnoscia jest niewygodna, inaczej nie reagowalabys taka
                      agresja, nie wmawiala mi co mysle, nie drwila i nie uzyla zwrotu g.... prawda.
                      Prosze Cie juz o zaniechanie dyskusji, wkroczylas na poziom na ktorym nie
                      rozmawiam. Wyciagaj sobie wnioski jakis chcesz, mysl co chcesz i rob co chcesz,
                      to Twoje zycie. Pozdrawiam i przesylam uklony pelne szacunku!
                      • cherryhill Re: Antykoncepcja 02.06.05, 14:46
                        Gość portalu: Dudek napisał(a):

                        > ta prawda z cala pewnoscia jest niewygodna, inaczej nie reagowalabys taka
                        > agresja, nie wmawiala mi co mysle, nie drwila i nie uzyla zwrotu g....
                        prawda.
                        > Prosze Cie juz o zaniechanie dyskusji, wkroczylas na poziom na ktorym nie
                        > rozmawiam. Wyciagaj sobie wnioski jakis chcesz, mysl co chcesz i rob co
                        chcesz,
                        >
                        > to Twoje zycie. Pozdrawiam i przesylam uklony pelne szacunku!

                        Dudek
                        chyba jesteś przewrażliwiony
                        ja nie odbieram slów kociej jako agresji, ot mamy inne zdanie,
                        (a na poziom libido najlepiej robią bliskie spotkania 3 stopnia z pożądanym
                        kochanym mężcyzną a nie zaniechanie pigulek ;) EOT
                        c
                    • cherryhill Re: Antykoncepcja 02.06.05, 14:37
                      Kocia jestem pod wrażeniem, ja tu sie wysilam, a to przecież o ten popęd chodzi
                      a nie o choroby żył czy serca
                      no i dzieki Tobie też uzmyslowilam sobie że jak sie kobietom powie zeby nie
                      brały pigulek to mają pewnośc że mają popęd i orgazm, a jak biorą to im sie
                      wydaje że mają, a i tak nawet to zludzenie może prysnąc jak bańka bo efekt
                      brania pigulek jest dlugofalowy
                      Piknie!
                      c
                      • kocia_noga Re: Antykoncepcja 02.06.05, 14:42
                        cherryhill napisała:

                        > Kocia jestem pod wrażeniem, ja tu sie wysilam, a to przecież o ten popęd chodzi
                        >
                        > a nie o choroby żył czy serca
                        > no i dzieki Tobie też uzmyslowilam sobie że jak sie kobietom powie zeby nie
                        > brały pigulek to mają pewnośc że mają popęd i orgazm, a jak biorą to im sie
                        > wydaje że mają, a i tak nawet to zludzenie może prysnąc jak bańka bo efekt
                        > brania pigulek jest dlugofalowy
                        > Piknie!
                        > c

                        :)) No to mnie rozśmieszyło najbardziej i chciałam żeby dudek tez to zobaczył i
                        się uśmiał serdecznie , ale on idzie twardo w zaparte .
                        • Gość: Dudek Re: Antykoncepcja IP: *.dip0.t-ipconnect.de 02.06.05, 15:05
                          No to trzymajcie sie moje piekne panie! Mam nadzieje ze czesc z Was przemyslala
                          ten artykul i wie teraz wiecej niz przed jego przeczytaniem, przeciez o to
                          chodzi, aby sie cale zycie uczyc. Zycze Wam wszystkim zdrowia, szczescia i
                          radosci oraz wyyyysokiego libido ;-). To by bylo na tyle, pozdrawiam!!!
                          • cherryhill Re: Antykoncepcja 02.06.05, 15:12
                            ja wiem tyle co wiedziałam, bo glosy przeciwko pigulce sa obecne, tyle że samo
                            życie jest stasznie niezdrowe,bo predzej czy później prowadzi do smierci...
                            pozdrawiam Cię również i życzę tego samego
                            c
                      • kr_kap Re: Antykoncepcja 02.06.05, 15:30
                        A fe, popęd płciowy u kobiety, i to jeszcze na forum takie słowa pisać, a fe, no
                        wstydziłabyś się. I jeszcze to słówko na "o" dodałaś, jak Ci coś podobnego przez
                        myśl przeszło...

                        Kiedyś czytałam artykuł o tym, że biorąc pigułki wybieramy innych partnerów
                        seksualnych niż nie biorąc. Nie pamiętam dokładnie, dawno temu to było, ale
                        rzecz coś wspólnego miała z preferowaniem różnych zapachów, bodajże, a może z
                        tajemniczymi feromonami. Strzeżcie się wobec tego panowie, którzy zapoznali
                        swoje obecne żony, gdy te brały jeszcze pigułkę...;)(Zaznaczam, bo może typ jaki
                        powolniejszy, że żartuję sobie szkaradnie)

                        Pamiętam, że bardziej mnie to wtedy zmartwiło niż to, co czytałam na temat
                        wpływu pigułki na popęd płciowy; jeszcze bardziej dane na temat palenia przy
                        stosowaniu hormonów. Ale co to jest, wobec danych na temat rakotwórczości
                        prezerwatywy...

                        Obiło mi się też o uszy, że życie jest niezdrowe, bo kto żyje, ten umiera -
                        bezwzględna zależność przyczynowo-skutkowa.

                        • cherryhill Re: Antykoncepcja 02.06.05, 15:51
                          kr_kap napisała:

                          . Ale co to jest, wobec danych na temat rakotwórczości
                          > prezerwatywy...
                          >
                          Prezerwatywa jest niezdrowa bo moze sie zssunąc niezauwazenie i pozostac w
                          zakamarkach na wieki a tym samym spowodować stam zapalny i rychłą smierć - nie
                          wiedzialaś?
                          to moje koleżanki wyczytały w raporcie chyba Ośki ( chyba dostępny on-line)na
                          tamat podręcznikow do wychowania seksualnego
                          bardzo ciekawe rzeczy tam były
                          zaraz sama poszukam bo pamietam ze sie wtedy mocno ubawiłam
                          c

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka