spragnienie
02.07.05, 00:05
Odnoszę wrażenie, że w większosći przypadków odwiedzają to forum ludzie
malutcy. Tacy tyci, tyci... Trudno znieść obecność mądrych, pewnych siebie
osób... Kompleksiki bolą szalenie, upijają pod paszką, wchodzą w krok i nie
pozwalają oddychać pełną piersią. Dlatego warto rozpocząć kolejny wątek o
aborcji - zbrodni największej pod słońcem, albo zająć sie garderobą którejś z
kobiet, oczywiście feministek. Bo tylko one nie mają poczucia smaku, estetyka
szwankuje przecież gdy inne przymioty rozwinięte są ponad szarą, smutną i
spróchniałą przeciętność. Karzełki, powalczmy zatem po raz kolejny z własnym
odbiciem w lustrze... Walnijmy w twarz sąsiada. Za "honor", za "ojczyznę", za
dobro", "tolernację" oraz "moralność". Skrzaty, łączcie się i zaśmiecajcie
to,tylko z nazwy fajne,forum.
Nie wchodzę tu zbyt często, ponieważ nie gram zbyt dobrze w ping-ponga z
Mistrzami pojedynku. Mam dwie ręce, jedną głowę oraz swoje poglądy. Krasnali
zbyt wiele wokół mnie, na co dzień mam ich pod dostatkiem. A ja, wysoka
kobieta,jakoś nie pasuję do czerwonych nosów i zaróżowionych policzków.
Czy istnieje inne, mniej zasmarkane miejsce? Bo gile plączą mi się pod
stopami. Odległość między układem oddechowym oraz podłożem bywa czasem
jednosylabowa "Be, nie, źle", dojdzie może "zboczenie". Buty sie kleją i
jakoś zbyt zielonoo, dziewiczo i idyllicznie się dzieje. A to tylko pozory.
Jak już plujemy, pienimy się zaciekle - pamiętajmy o chusteczkach. Paczka
jednorazowych to niewielki wydatek. I świat będzie lepszy.
Pozdrawiam wszystkie olbrzymy, wielkoludy oraz karzełki- t dzięki Wam rosnę,
idę w górę i dotykam nieba!!!!
Wolę kolor niebieski.
Wysoka Aśka