bimek1
23.07.05, 22:15
Otóz w Jugosławii ( komunistycznej, bo nie wiem jak jest teraz ) było takie
prawo, które uznwało że człowiek staje się człowiekiem dopiero jak wyda z
siebie pierwszy oddech. W związku z czym tzw. aborcje odbywały się ( odbywają
? ) już po porodzie - wkładając ów 9miesięczny zlepek komórek - do wiadra z wodą.
Ciekaw jestem czy osoba bedąca za aborcja, która uznaje że zlepek komórek po
12 tygodniu staje się już człowiekiem, a więc każde jego naruszenie jest
przestępstwem przeciw człowiekowi - uzna że w Jugosławii dokonywano morderstw
na szeroką skalę ?
Wbrew pozorom problem nie dotyczy tylko złej i komunistycznej Jugosławii ( nb.
kara za gwałt wynosiła tam 1-2 miesiące - co oznacza że można se było
właściwie gwałcić do woli - a później odpocząc sobie w pierdlu po imprezie
pijacko-gwałtowej )
Probelem dotyczy równiez prawa partial - birth abortion w USA oraz prawa które
zezwala w Japonii aborcję do 9 miesiąca życia płodu.
Nie ukrywam ze jestem przeciwniekiem aborcji w każdej formie i w każdych
okolicznościach ale ten problem jest raczej problemem logicznym:
skoro człowiek jest człowiekiem po 12 tygodniach - to oznacza że ludzie bedący
za tym faktem powinni byc przeciw aborcji po 12 tygodniu - czyli uznać rząd
jugosławianski, amerykanskich zwolenników tego prawa, zwolenników prawa
japońskiego - za zbrodniarzy.
Bo nimi sa w istocie - wg. logiki '12 tygodniowego człowieka'.
Dlaczego zatem zwolennicy aborcji '12 tygodni' nie urzadzją pikiet pod
klinikami aborcyjnymi 'po 12 tygodniu' ? Zostawiając to zadanie tym co są
przeciw jakejkolwiek formie aborcji. Zresztą ci co sa za aborcja 'partial
birth' uważając że to równiez nie jest człowiek - tak samo powinni uważać nt.
dziłań rządów Jugosławii i Japonii.
Licze na logiczną odpowiedź - bo to jest wg. mnie problem raczej logiczny a
nie emocjonalny.
pozdr.