Gość: Złamana IP: *.zwm.punkt.pl / *.zwm.punkt.pl 31.07.05, 22:16 ...i juz nie moge z tym zyc. Chyba nie ma gorszego cierpienia,ta swiadomosc,ze zabilam wlasne dziecko...Moje kochane........... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
abaddon_696 Żałosny prowokacja pro-life'owca. 31.07.05, 23:09 Tylko na tyle Cię stać, chłopcze? Odpowiedz Link Zgłoś
margot_may Re: Żałosny prowokacja pro-life'owca. 31.07.05, 23:32 ale tak na serio. fakt, że ktoś tam żałuje swojej decyzji to nie jest żaden argument. ludzie zapominają, że kiedy dokonywali wyboru, byli w innej sytuacji. gdyby cofnęli czas i tak postąpiliby tak samo. dlatego nie rozumiem, jak taki prolifeowiec może brać czyjeś wyrzuty sumienia za argument dla swoich tez. wyrzuty sumienia są spowodowane złym wyborem. a to znaczy, że gdyby wszycy byli mądrzejsi, potrafiliby dokonywać właściwych wyborów-adekwatnych do swojej sytuacji. nieważne, czy tym wyborem byłba aborcja, czy nie. Odpowiedz Link Zgłoś
abaddon_696 Re: Żałosny prowokacja pro-life'owca. 31.07.05, 23:43 margot_may napisała: > ale tak na serio. fakt, że ktoś tam żałuje swojej decyzji to nie jest żaden > argument. Pewnie że nie jest. > ludzie zapominają, że kiedy dokonywali wyboru, byli w innej sytuacji. gdyby > cofnęli czas i tak postąpiliby tak samo. Jasne. > dlatego nie rozumiem, jak taki prolifeowiec może brać czyjeś wyrzuty sumienia > za argument dla swoich tez. Ja też nie rozumiem. > wyrzuty sumienia są spowodowane złym wyborem. a to znaczy, że gdyby wszycy byli > > mądrzejsi, potrafiliby dokonywać właściwych wyborów-adekwatnych do swojej > sytuacji. nieważne, czy tym wyborem byłba aborcja, czy nie. Znowu się muszę zgodzić, nudna jesteś:) Odpowiedz Link Zgłoś
margot_may Re: Żałosny prowokacja pro-life'owca. 31.07.05, 23:57 wielkie dzięki. :P Odpowiedz Link Zgłoś
skp110 Re: Żałosny prowokacja pro-life'owca. 02.08.05, 00:14 > > ale tak na serio. fakt, że ktoś tam żałuje swojej decyzji to nie jest żad > en > > argument. > > Pewnie że nie jest. > A co z obietnicą zwolenników zabijania że to nie boli > > ludzie zapominają, że kiedy dokonywali wyboru, byli w innej sytuacji. gdy > by > > cofnęli czas i tak postąpiliby tak samo. > > Jasne. Jasne że czasem zle ocenia się warunki, naprzykład że skończenie studiów jest najważniejszym celem życia > > dlatego nie rozumiem, jak taki prolifeowiec może brać czyjeś wyrzuty sumi > enia > > za argument dla swoich tez. > > Ja też nie rozumiem. > > > wyrzuty sumienia są spowodowane złym wyborem. a to znaczy, że gdyby wszyc > y > byli > > > > mądrzejsi, potrafiliby dokonywać właściwych wyborów-adekwatnych do swojej > > > sytuacji. nieważne, czy tym wyborem byłba aborcja, czy nie. > > Znowu się muszę zgodzić, nudna jesteś:) NO MOŻE KAŻDY MA SUMIENIE ALE NIE KAŻDY WIE DO CZEGO ONO SŁUŻY Odpowiedz Link Zgłoś
kr_kap Re: Żałosny prowokacja pro-life'owca. 02.08.05, 21:11 > A co z obietnicą zwolenników zabijania że to nie boli Ktoś obiecuje brak wyrzutów sumienia? Powiedz gdzie, bo nie wierzę. Nie boli pewnie osoby mocno przekonane o słuszności swojej decyzji, które aborcji dokonują z własnej, nieprzymuszonej woli, w sposób świadomy i na tyle wcześnie, że im przez myśl nie przemknie nic ponad komórkami, żadnych tam rączek czy nóżek. Zresztą "moje kochane" jakoś łatwiej kierować do tych rączek i nóżek niż do zlepka komórek wielkości główki od szpilki. Bardzo niedopracowana prowokacja, tak swoją drogą. > Jasne że czasem zle ocenia się warunki, naprzykład że skończenie studiów jest > najważniejszym celem życia Koniec końców to życie jest naszym życiem i mamy pełne prawo uznać, że skończenie studiów, czy cokolwiek innego, jest najważniejszym jego celem, albo ku temu celowi prościutko prowadzi. Odpowiedzialność za dziecko podejmą jego rodzice, nikt z zewnątrz, więc - mimo że z zewnątrz nic to nie kosztuje, więc łatwiej o poradę - z zewnątrz nie powinno się wpływać na decyzję innych ludzi, decyzje, które zmienią całe ich przyszłe życie. > NO MOŻE KAŻDY MA SUMIENIE ALE NIE KAŻDY WIE DO CZEGO ONO SŁUŻY Szcześliwie mamy kochanych bliźnich, którzy zawsze są gotowi nas oświecić, do czego służy NASZE sumienie, czyż nie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nbmi Re: Żałosny prowokacja pro-life'owca. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.08.05, 22:17 - Nie boli egocentryków którzy dla własnej wygody zrobią wszystko, a wiek zabijanego dziecka nie ma dla nich znaczenia ( a raczej decyduje o przyjętej formie samousprawiedliwienia) Każdy ma prawo wyznaczać cele w swoim życiu ale z perspektywy dorosłego człowieka, życiowy cel dziecka - pójść na lody wygląda śmiesznie. Patrząc z zewnątrz łatwiej o obiektywizm. Nie powinno się wpływać na decyzje które wpłyną na dalsze życie - a jak można decydować o zakończeniu czyjegoś życia???? Odpowiedz Link Zgłoś
margot_may Re: Żałosny prowokacja pro-life'owca. 02.08.05, 23:54 obiektywizm to nie jest patrzenie z zewnątrz, tylko patrzenie zw wszystkich stron naraz. Odpowiedz Link Zgłoś
kr_kap Re: Żałosny prowokacja pro-life'owca. 03.08.05, 19:30 > - Nie boli egocentryków którzy dla własnej wygody zrobią wszystko, a wiek > zabijanego dziecka nie ma dla nich znaczenia ( a raczej decyduje o przyjętej > formie samousprawiedliwienia) Nie rozumiem o co chodzi z tą "przyjętą formą usprawiedliwienia"? Myślę, że egocentryzm nie ma tu nic do rzeczy, a wcale nie jest powiedziane, że po usunięciu ciąży będzie od razu wygodniej. Wątpiących i chcących cofnąć raz podjętą decyzję jest chyba więcej na świecie niż tych pewnych każdego stawianego kroku. > > Każdy ma prawo wyznaczać cele w swoim życiu ale z perspektywy dorosłego > człowieka, życiowy cel dziecka - pójść na lody wygląda śmiesznie. Każdy ma prawo wyznaczać takie cele, jakie jest w stanie sobie wyznaczyć, z perspektywy, którą dysponuje. Dorosłość to też produkt deficytowy w społeczeństwie. > > Patrząc z zewnątrz łatwiej o obiektywizm. Patrzącz zewnątrz łatwiej o poczucie omnipotencji. > > Nie powinno się wpływać na decyzje które wpłyną na dalsze życie - a jak można > decydować o zakończeniu czyjegoś życia???? > Nie wiem jak, bo nie robię tego. Natomiast bardzo mi się nie podoba machanie takimi demagogicznymi transparentami, bo dyskusja dotyczy karania/nie karania za dokonanie aborcji, nie promowania aborcji. To kolosalna różnica. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nbmi Re: Żałosny prowokacja pro-life'owca. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.08.05, 23:22 > Nie wiem jak, bo nie robię tego. Natomiast bardzo mi się nie podoba machanie > takimi demagogicznymi transparentami, bo dyskusja dotyczy karania/nie karania z > a > dokonanie aborcji, nie promowania aborcji. To kolosalna różnica. Milczenie oznacza zgodę, a tym bardziej ciągłe usprawiedliwianie morderczych decyzji. Inne wątki dyskusji są bez znaczenia Odpowiedz Link Zgłoś
kr_kap Re: Żałosny prowokacja pro-life'owca. 04.08.05, 01:16 > > Nie wiem jak, bo nie robię tego. Natomiast bardzo mi się nie podoba macha > nie > > takimi demagogicznymi transparentami, bo dyskusja dotyczy karania/nie kar > ania > z > > a > > dokonanie aborcji, nie promowania aborcji. To kolosalna różnica. > > Milczenie oznacza zgodę, a tym bardziej ciągłe usprawiedliwianie morderczych > decyzji. Krzyk nie buduje. Protestować można własnym życiem, nie cudzym. Dostaliśmy dar wolności. Na dobre użycie i na złe go dostaliśmy. Na złe też. Skoro mowa o "morderczych decyzjach" nikt nie ma władzy ich usprawiedliwiać, więc w tym kontekście to znowu machanie wystrzępionym transparentem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nbmi Re: Żałosny prowokacja pro-life'owca. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.08.05, 00:04 Dla zabitego nie ma wielkiej różnicy czy morderca poniesie karę czy nie, chba ważniejsze od możliwości ukarania jest niedopuszczenie nawet myśli o zbrodni. A co z darem wolność dla złodzieji, gwałcicieli, i innych bandziorów, też prawo do wolności w/w nie powinno być obraniczane? Odpowiedz Link Zgłoś
bimek1 Re: Usunęłam... 01.08.05, 00:27 w Bydgoszczy są ludzie odradzający aborcję. Pewnie też pomagają 'po'. Przy Duszpasterstwie akademickim. telefon: tel kierunkowy + 344 84 36. Pewnie też w najbliższym kościele powinni Ci pomóc, a jak nie to w następnym. Odpowiedz Link Zgłoś
zlotoslanos Re: Usunęłam... 01.08.05, 00:37 Dlaczego w kosciele a nie u psychologa?Czy powolanie i studia teologiczne przygotowywuja do niesienia pomocy zalamanym psychicznie?Stalo sie ,a teraz ratuj drugie zycie - siebie.Zadreczysz sie i swoich bliskich .Idz po pomoc do fachowcow,bez skierowania w kazdej lepszej przychodni jest postrach niektorych - lekarz psychiatra.Ale tylko rozmowa z nim ,podparta lekkimi psychotropami pozwoli Ci sie otrzasnac.Zadna spowiedz tego niezalatwi.Sumienie to sumienie i tak go nie uspi nic.Za to widze po tym jednym lakonicznym zdaniu,ze jesli to rzeczywiscie nie prowokacja - masz problem. Odpowiedz Link Zgłoś
dagny1001 Re: Usunęłam... 01.08.05, 15:36 Dlaczego odradzasz jej spowiedź? Jeśli jest wierząca, to tylko spowiedź może oczyścić jej sumienie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ne Re: Usunęłam... IP: *.arkonskie.v.pl 02.08.05, 09:24 o tak, ksiadz poleci ja od kurew i morderczyn, powie ze bedzie sie palic w piekle lub inne kwiatki tego typu... z pewnoscia iscie do ksiedza jest bdb pomyslem... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: asd Re: Usunęłam... IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 09.08.05, 17:11 takie generalizowanie jest na poziomie latawicy z gimnazjum Odpowiedz Link Zgłoś
dokowski Bardzo śmieszne 02.08.05, 10:50 bimek1 napisał: > w najbliższym kościele powinni Ci pomóc, a jak nie to w następnym Ci damscy bokserzy są tacy przez swoją wiarę Odpowiedz Link Zgłoś
bimek1 Re: Bardzo śmieszne 02.08.05, 12:01 kto jest damskim bokserem: ja - człowiek wierzący czy księża z Kościoła katolickiego ? Odpowiedz Link Zgłoś
dagny1001 Re: Usunęłam... 02.08.05, 11:37 Jeśli nie macie pojęcia o chrześcijaństwie lub oceniacie je przez pryzmat kilku nieodpowiedzialnych księży, to nie wypowiadajcie się o tym na tym forum. Rozgrzeszenie należy się również mordercy, a to o damskich bokserach to już zupełnie nie ma związku z chrześcijaństwem. Odpowiedz Link Zgłoś
zlotoslanos Re: Usunęłam... 02.08.05, 14:53 Mylisz pojecia.I nie uzywaj liczby mnogiej w swej wypowiedzi.Co Ty wiesz o mojej religijnosci?Gdyby autorka postu byla osoba gleboko wierzaca nie byloby tego pytania.Nie byloby tej sprawy , nie byloby aborcji.Poza tym z pewnoscia bylaby juz po spowiedzi i rozgrzeszeniu.Spowiedz to nie panaceum na wszystko.Ja spowiedzi NIE ODRADZAM.Tylko pokazuje inne rozwiazanie problemu.Od strony medycznej,farmakologicznej.Skoro widac jak ja to meczy tzn,ze jest problem. Odpowiedz Link Zgłoś
lala-laleczna Owszem, odradza spowiedź, i to bardzo stanowczo: 02.08.05, 15:00 Dlaczego w kosciele a nie u psychologa?Czy powolanie i studia teologiczne przygotowywuja do niesienia pomocy zalamanym psychicznie?Stalo sie ,a teraz ratuj drugie zycie - siebie.Zadreczysz sie i swoich bliskich .Idz po pomoc do fachowcow,bez skierowania w kazdej lepszej przychodni jest postrach niektorych - lekarz psychiatra.Ale tylko rozmowa z nim ,podparta lekkimi psychotropami pozwoli Ci sie otrzasnac.Zadna spowiedz tego niezalatwi Między innymi z powodu takiego braku logiki ludzie robią sobie śmieszki z feministek. Odpowiedz Link Zgłoś
dagny1001 Re: Usunęłam... 02.08.05, 15:07 Mój ostatni post nie odnosił się do Ciebie, tylko Dokowskiego i Ne - stąd liczba mnoga. Skoro nie odradzasz spowiedzi - Ciebie on nie dotyczył. Jakie pojęcia mylę, jeśli można wiedzieć? I jeszcze jedno - dlaczego zakładasz, że ludzie wierzący nie popełniają grzechów? Odpowiedz Link Zgłoś
tad9 Choroba 02.08.05, 15:37 No proszę - doszliśmy do tego, że wyrzuty sumienia traktowane są jak choroba. Masz wyrzuty sumienia - łyknij tabletkę. A ja powiadam: dręczy ją to co zrobiła? I bardzo dobrze. Powinno. Odpowiedz Link Zgłoś
marcypanna Re: Choroba 02.08.05, 20:32 A jak ktoś dostanie raka płuc bo palił papierochy, to też mu powiesz: a niech cię boli, dobrze ci tak, po czym doradzisz kajanie się zamiast leczenia? Odpowiedz Link Zgłoś
tad9 Re: Choroba 03.08.05, 15:54 marcypanna napisała: > A jak ktoś dostanie raka płuc bo palił papierochy, to też mu powiesz: a niech > cię boli, dobrze ci tak, po czym doradzisz kajanie się zamiast leczenia? Wyrzuty sumienia to dla ciebie choroba? Odpowiedz Link Zgłoś
marcypanna Re: Choroba 03.08.05, 16:15 Nie w tym rzecz. Zarówno wyrzuty sumienia jak i ból fizyczna są źródłem cierpienia. Jak ktoś cierpi, to należy mu pomóc. Ty przedstawiłeś ryzykowną tezę mówiącą, że jak ktoś cierpi z własnej winy, to nie należy mu pomagać - a niech sobie cierpi. Więc temu palaczowi z rakiem albo małolatowi któy skoczył do rzeki na główkę i złamał kark też nie powinno się pomagać - tak by wynikało z twojej tezy (z którą ja się oczywiście nie zgadzam - moim zdaniem należy pomagać każdemu cierpiącemu) Odpowiedz Link Zgłoś
tad9 Re: Choroba 03.08.05, 23:31 marcypanna napisała: > Nie w tym rzecz. Zarówno wyrzuty sumienia jak i ból fizyczna są źródłem > cierpienia. Jak ktoś cierpi, to należy mu pomóc. Ty przedstawiłeś ryzykowną > tezę mówiącą, że jak ktoś cierpi z własnej winy, to nie należy mu pomagać - a > niech sobie cierpi. Ową "ryzykowną tezę" postawiłem w pewnym kontekście - w kontekście cierpień związanych z tzw. "wyrzutami sumienia". Czy uważasz, że tego rodzaju cierpienia w każdej sytuacji należy gasić przy pomocy chemii? Jest to prawdopodobnie już możliwe, a jeśli nie jest - wkrótce będzie. Jakie jeszcze emocje należy likwidować w ten sposób? Zazdrość? Nienawiść? A może wypadałoby modyfikować pewne typy psychiczne - np. redukować egoizm. Co ty na to? Odpowiedz Link Zgłoś
margot_may Re: Choroba 04.08.05, 02:40 przecież to właśnie się robi. jak ktoś przejawia skrajne emocje, w typie zazdrości czy nienawiści, to powinien chodzić na terapię. a czasem nawet dostawać leki. Odpowiedz Link Zgłoś
tad9 Re: Choroba 04.08.05, 15:33 margot_may napisała: > przecież to właśnie się robi. Czyżby? jak ktoś przejawia skrajne emocje, w typie > zazdrości czy nienawiści, to powinien chodzić na terapię. a czasem nawet > dostawać leki. Ach - "skrajne"... Kto określa kiedy zaczyna się skrajność? Odpowiedz Link Zgłoś
marcypanna Re: Choroba 04.08.05, 17:14 tad9 napisał: > margot_may napisała: > > > przecież to właśnie się robi. > > Czyżby? A co, nie znasz takiego zawodu jak psychiatra czy psycholog? > > jak ktoś przejawia skrajne emocje, w typie > > zazdrości czy nienawiści, to powinien chodzić na terapię. a czasem nawet > > dostawać leki. > > Ach - "skrajne"... Kto określa kiedy zaczyna się skrajność? No właśnie psychiatra ewentualnie psycholog określa... Po czym ustala rodzaj terapii. Odpowiedz Link Zgłoś
tad9 Re: Choroba 08.08.05, 21:51 marcypanna napisała: > A co, nie znasz takiego zawodu jak psychiatra czy psycholog? Opowiedz mi o tabletkach na zazdrość. Odpowiedz Link Zgłoś
marcypanna Re: Choroba 09.08.05, 18:54 Zapewne jest ich mnóstwo. Oczywiście pod warunkiem, że jest to ostra zazdrość prowadząca do psychozy maniakalnej (lub wielka rozpacz po stracie czegoś lub kogoś prowadząca do depresji) Poza tym nie rozumiem dlaczego upierasz sie przy tabletkach. Praca psychiatry czy psychologa niekoniecznie polega na dawaniu tabletek. Odpowiedz Link Zgłoś
tad9 Re: Choroba 09.08.05, 21:01 marcypanna napisała: > Zapewne jest ich mnóstwo. Oczywiście pod warunkiem, że jest to ostra zazdrość > prowadząca do psychozy maniakalnej (lub wielka rozpacz po stracie czegoś lub > kogoś prowadząca do depresji) Dość to ogólnikowe. W ten sam sposób mogę opowiadać o tabletkach na feminizm: "zapewne jest ich mnóstwo. Oczywiście pod warunkiem, że jest to skrajny przypadek feminizmu prowadzący do psychozy maniakalnej". >Poza tym nie rozumiem dlaczego upierasz sie przy > tabletkach. Tak jakoś wyszło. Odpowiedz Link Zgłoś
zlotoslanos Re: Usunęłam... 02.08.05, 16:12 Wierzacy popelniaja je owszem lecz nie na forum szukaja drogi do rozgrzeszenia...zakladajac nawet,ze autorka jest po spowiedzi to widac naocznie,ze na niewiele sie to zdalo nadal sie meczy. Jej post jest wolaniem o pomoc.Akademicka dyskusje teraz tu prowadzimy o tej spowiedzi,bowiem to kazdy z nas wie najlepiej jaki zal za grzechy,zadoscuczynienie,co jest w stanie dac rozgrzeszenie jego duszy.Ja zakladam,ze skoro ktos napisal tu , to oczekuje pomocy od swieckich nie duchownych.Stad moja sugestia o wizycie w przychodni.Ide na drzemke :* Odpowiedz Link Zgłoś
zlotoslanos Re: Usunęłam... 02.08.05, 16:12 Wierzacy popelniaja je owszem lecz nie na forum szukaja drogi do rozgrzeszenia...zakladajac nawet,ze autorka jest po spowiedzi to widac naocznie,ze na niewiele sie to zdalo nadal sie meczy. Jej post jest wolaniem o pomoc.Akademicka dyskusje teraz tu prowadzimy o tej spowiedzi,bowiem to kazdy z nas wie najlepiej jaki zal za grzechy,zadoscuczynienie,co jest w stanie dac rozgrzeszenie jego duszy.Ja zakladam,ze skoro ktos napisal tu , to oczekuje pomocy od swieckich nie duchownych.Stad moja sugestia o wizycie w przychodni.Ide na drzemke :* Odpowiedz Link Zgłoś
zlotoslanos Re: Usunęłam... 02.08.05, 16:12 Wierzacy popelniaja je owszem lecz nie na forum szukaja drogi do rozgrzeszenia...zakladajac nawet,ze autorka jest po spowiedzi to widac naocznie,ze na niewiele sie to zdalo nadal sie meczy. Jej post jest wolaniem o pomoc.Akademicka dyskusje teraz tu prowadzimy o tej spowiedzi,bowiem to kazdy z nas wie najlepiej jaki zal za grzechy,zadoscuczynienie,co jest w stanie dac rozgrzeszenie jego duszy.Ja zakladam,ze skoro ktos napisal tu , to oczekuje pomocy od swieckich nie duchownych.Stad moja sugestia o wizycie w przychodni.Ide na drzemke :* Odpowiedz Link Zgłoś
zlotoslanos Re: Usunęłam... 02.08.05, 16:12 Wierzacy popelniaja je owszem lecz nie na forum szukaja drogi do rozgrzeszenia...zakladajac nawet,ze autorka jest po spowiedzi to widac naocznie,ze na niewiele sie to zdalo nadal sie meczy. Jej post jest wolaniem o pomoc.Akademicka dyskusje teraz tu prowadzimy o tej spowiedzi,bowiem to kazdy z nas wie najlepiej jaki zal za grzechy,zadoscuczynienie,co jest w stanie dac rozgrzeszenie jego duszy.Ja zakladam,ze skoro ktos napisal tu , to oczekuje pomocy od swieckich nie duchownym.Stad moja sugestia o wizycie w przychodni.Ide na drzemke :* Odpowiedz Link Zgłoś
marcypanna Re: Usunęłam... 02.08.05, 20:39 A ja myslę, że ostatnią rzeczą którą zrobiłaby kobieta cierpiąca z powodu aborcji byłoby pisanie łzawych postów na forum antyfeministycznym, takim jak to. Jestem zupełnie pewna, że ta "kobieta" to pryszczaty małolat z zahamowaniami wobec kobiet i z odchyłem w kierunku giertychjugend (jak większość "tutejszych"), zas post jest prowokacją. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 3rt Re: Usunęłam... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.08.05, 21:29 > Jestem zupełnie pewna, że .... A skąd pewność że wszyscy myślą i reagują jak ty, cio pempek świata jesteś? Odpowiedz Link Zgłoś
marcypanna Re: Usunęłam... 09.08.05, 18:58 Gość portalu: 3rt napisał(a): > > Jestem zupełnie pewna, że .... > > A skąd pewność że wszyscy myślą i reagują jak ty, cio pempek świata jesteś? Dlatego tez nie wypowiadam się w imieniu całego świata a jedynie w swoim własnym. Można to rozpoznac po użyciu zwrotu "jestem pewna, że..." ;) Nie wiem natomiast co to jest "cio pempek" więc niestety na twoje drugie pytanie nie jestem w stanie udzielić odpowiedzi. > Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 3rt Re: Usunęłam... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.08.05, 22:42 Skąd pweność, że nie jest to prawdziwa reakcja. Trudno mi powiedzieć na podstawie swojego doświadczenia bo nie mam nic wspólnego z żadnym morderstwem, ale trudno nie zauważyć, że jedna pani skończy w domu dla obłąkanych, a drga szczci się tym. Pisanie że jest się pewnym gdy nie zna się autora osobiście trąci narcyzmem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cert nie ma takiej mozliwosci IP: *.cec.eu.int 10.08.05, 16:34 Kobieta nie jest w takim przypadku scigana i nic jej pod wzgledem odpowiedzialnosci prawnej nnie grozi. Odpowiedz Link Zgłoś