09.08.05, 14:17
na bilbordach pojawiła się reklama z wizerunkiem kobiety i telefonu nie
jestem pewna czy to ERA (czy inny operator)o treści mniej więcej takiej, że
za 30zł będziesz z nią miał 90 minut ( czy ileś tam minut). czy nie nasówa
się od razu skojarzenie z usługą w agencji towarzyskiej i w dodatku za tak
małe pieniądze. reklamę widziałam we wrocławiu
Obserwuj wątek
    • kochanica-francuza Re: Reklama 09.08.05, 15:25
      w Warszawie też jest. mnie się też nasuwa.
      • ziemiomorze Re: Reklama 09.08.05, 16:36
        Ma sie nasuwac, podobne reklamy - i tez telefoniczne - byly jakis rok temu;
        temat ograny, 'kreatywnych' z agencji pozal sie boze reklamowej nie bylo stac
        na nic wiecej niz odgrzewane kotlety. Jesli licza na 'kontrowersje w prasie' i
        maly szumek medialny wokol swojej akcji to sie przelicza. Glupki.
        • nataan Re: Reklama 09.08.05, 18:59
          ziemiomorze napisała:

          > Jesli licza na 'kontrowersje w prasie' i
          > maly szumek medialny wokol swojej akcji to sie przelicza. Glupki.

          Otoz mylisz sie okrutnnie... Sam fakt, ze problem kampani reklamowej sieci Era
          miedzy innymi w firmie CityBoard Media, pojawil sie tu na forum, dowodzi o
          istnieniu "malego szumku" wokol akcji...
          A poza tym prosze poczytac "Gazete Wyborcza" sprzed kilku dni (nie pamietam,
          kedy to bylo - prosze poszukac)... Jedna z czolowych polskich feministek robila
          wlasnie szum wokol kampanii...
          Dlatego wroze kampanii sukces, co przelozy prawdopodobnie na ilosc ekspozycji z
          reklamami Ery...
          I jeszcze jedno... Motyw z plakatu kojazy sie z agencja towazyska bo tak ma
          wlasnie byc... To byl zamysl autora...
          Nie rozumiem tylko, czemu to jest dla kogos problem... Ale nawet nie odwaze sie
          zapytac... Na pewno nie na tym forum..
          Pozdrawiam
          • baszi Re: Reklama 09.08.05, 22:40
            gdyby pewne rodzaje reklam były zabronione i obłożone dużymi karami - zależnymi
            od zysku całej kamapanii i kilkakrotnie od nich wyższych nie byłoby problemu bo
            żaden szum wokół reklamy nie byłby większy od kary. proste. a że motyw reklamy
            kojarzy się z agencją - WIEM dobrze, że tak ma się kojarzyć ale to nie znaczy,
            że ma mi się to podobać a że ty nie rozumiesz tego i jak piszesz nawet boisz się
            zapyatć dlaczego to ... a szkoda moich słów, koryzstanie z usług prostytutki to
            raczej nie chluba ani nic czym można sięposzczycić no chyba że w gronie
            pryzgłupawych prymitywów, którzy potrafią tylko zapłącić
            • monikaannaj Re: Reklama 10.08.05, 11:46
              że w gronie
              > pryzgłupawych prymitywów, którzy potrafią tylko zapłącić

              Moze to jest własnie nowy target ery? Przygłupawe oblesne prymitywy, z którymi
              za darmo zadna kobieta nie chce się umowic? Dla ktorych kobieta - po prostu
              atrakcyjna kobieta jest taka abstrakcja - ze trzeba posłuzyc się prostytutką
              aby przekaz wywołał pozytywne skojarzenia??
              • lala-laleczna Z usług prostytutek, jak świat światem, korzystają 10.08.05, 12:32
                różni mężczyźni: prymitywni i biedni z tirówek,
                bogaci, wykształceni, często artyści - z profesjonalistek najwyższej klasy.
                Marceli Proust, pomawiany o homoseksualizm, miał gorący, wieloletni romans z
                jedną z najsłyniejszych kurtyzan swego czasu.
                Lautrec, słynny malarz, miał zwyczaj pomieszkiwać w burdelach (i korzystać z
                usług ich pensjonariuszek).
                Nasza słynna pani Walewska była kurtyzaną Napoleona.
                Słynna Otero opływała w luksusy i bywała utrzymanką książąt.
                W wielu narodach o wielowiekowej tradycji związek z gejszą (która zasadniczo
                nie jest kurtyzaną, ale czasem bierze sobie protektora) nobilituje i dodaje
                mężczyźnie klasy.
                Tak więc uogólnienia typu "tylko prymitywni mężczyźni korzystają z usług
                prostytutek" są nieprawdziwe.
                • monikaannaj Re: Z usług prostytutek, jak świat światem, korzy 10.08.05, 13:02
                  A co rozumiesz pod pojęciem prymitywni? Bo dla mnie facet, którego jara wizyta
                  panienki z agencji towarzyskiej i dlatego jest w stanie kupic telefon w firmie
                  które sie przy pomocy takiej panienki reklamuje jest prymitywem.

                  Bycie bogatym, wykształconym a nawet bycie wielkim malarzem nie gwarantuje że
                  nie jest się prymitywem.

                  Japończycy to wogole maja inne obyczaje - wiec nie ma sensu z nich akurat robic
                  argumentu...

                  A walewska była po prostu kochanką.
                  • lala-laleczna Re: Z usług prostytutek, jak świat światem, korzy 10.08.05, 13:09
                    monikaannaj napisała:

                    > A co rozumiesz pod pojęciem prymitywni? Bo dla mnie facet, którego jara
                    wizyta
                    > panienki z agencji towarzyskiej i dlatego jest w stanie kupic telefon w
                    firmie
                    > które sie przy pomocy takiej panienki reklamuje jest prymitywem.
                    >
                    > Bycie bogatym, wykształconym a nawet bycie wielkim malarzem nie gwarantuje że
                    > nie jest się prymitywem.
                    >
                    Wiesz ... może to jednak twoje podejście jest prymitywne? Marceli Prost na
                    pewno prymitywny nie był :)))

                    > Japończycy to wogole maja inne obyczaje - wiec nie ma sensu z nich akurat
                    robic
                    >
                    > argumentu...

                    Dlaczego? Stosunki damsko-męskie, niezależnie od kultury, polegają na jednym i
                    tym samym.
                    Po prostu należy liczyć się z tym, że człowiek to istota biologiczna.
                    >
                    > A walewska była po prostu kochanką.

                    Nie. Była PROSTYTUTKĄ, bo w zamian za swoje usługi seksualne chciała zyskać
                    wolność Polski.
                    • monikaannaj Re: Z usług prostytutek, jak świat światem, korzy 10.08.05, 13:58
                      lala - nie musisz od razu jechac personalnie, to nie aquanet - tu sie troche
                      inaczej rozmawia...

                      Moje podejscie moze ci się wydawac prymitywne - nie zmieni to jednak faktu, że
                      w naszej kulturze korzystanie z usług dziwek jakims wielkim powodem do dumy
                      raczej nie było... zwłascza jak się w burdelu syfa złapało, co w czasach
                      prousta nie nalezło do rzadkosci.

                      Seks to seks - masz rację, zawsze i wszedzie. Ale rutuały z nim zwiazane mocno
                      się juz w różnych kulturach rożnią...

                      Co do walewskiej... to dosc naiwne jest sadzic że motywy pokazane w filmie były
                      rzeczywiste... (nie zapominajmy że miała meza staruszka, a napoleon był jurny).

                      Nie wiem w jakim srodowisku sie obracasz, może u ciebie to norma.. Ale ja nie
                      spotkałam sie z mezcyznami, ktorzyby głośno przyznawali sie do korzystania z
                      agencji i chwalili sie jak sa z tego zadowoleni.
                      • lala-laleczna Re: Z usług prostytutek, jak świat światem, korzy 10.08.05, 14:04
                        monikaannaj napisała:

                        > lala - nie musisz od razu jechac personalnie,

                        To ty napisałaś pierwsza o prymitywnych mężczyznach. Czy masz mentalność
                        Kalego? Gdy ty pieszesz o kimś, że jest prymitywny, jest w porządku, gdy ktoś o
                        tobie powie to samo, obruszasz się. BARDZO BRZYDKA jest taka moralność Kalego.
                        to nie aquanet - tu sie troche
                        > inaczej rozmawia...
                        >
                        > Moje podejscie moze ci się wydawac prymitywne - nie zmieni to jednak faktu,
                        że
                        > w naszej kulturze korzystanie z usług dziwek jakims wielkim powodem do dumy
                        > raczej nie było... zwłascza jak się w burdelu syfa złapało, co w czasach
                        > prousta nie nalezło do rzadkosci.

                        Czy napisałaś dzieło choć w części dorównujące "W poszukiwaniu ..."? Jeśli tak,
                        to zgadzam się, byś o nim pisała "pymitywny". Jeśli jednak nie masz jego
                        osiągnięć, to bądź łaskawa zachować pewne proporcje.
                        >
                        > Seks to seks - masz rację, zawsze i wszedzie. Ale rutuały z nim zwiazane
                        mocno
                        > się juz w różnych kulturach rożnią...
                        >
                        > Co do walewskiej... to dosc naiwne jest sadzic że motywy pokazane w filmie
                        były
                        >
                        > rzeczywiste... (nie zapominajmy że miała meza staruszka, a napoleon był
                        jurny).
                        >
                        > Nie wiem w jakim srodowisku sie obracasz, może u ciebie to norma.. Ale ja nie
                        > spotkałam sie z mezcyznami, ktorzyby głośno przyznawali sie do korzystania z
                        > agencji i chwalili sie jak sa z tego zadowoleni.

                        Podałam ci przykłady znanych, a nawet sławnych mężczyzn, którzy się tego nie
                        wstydzili. Nie wiem, w jakim środowisku się obracasz, ale wątpię, czy są to
                        osobistości na miarę tych panów.
                        • monikaannaj Re: Z usług prostytutek, jak świat światem, korzy 10.08.05, 15:01
                          Hm.. moralnosc kalego to by była wtedy gdybym ja ciebie - czy innego mojego
                          rozmowce nazwała prymitywem, po czym oburzała sie gdy ty mnie tak nazywasz.


                          Nie napisałam "w poszukiwaniu" i o pruscie nic nie wiem - to był twój przykład
                          nie moj. ja po prostu wiem, ze nawet nawjwiekszy twórca może byc głupkiem - a
                          wielbienie kazdego aspektu zycia wybitnego pisarza czy malarza - to bzdura.

                          A skąd wiesz że sie tego nie wstydzili??? To ze opublikowano ich pamiętniki,
                          czy jakiś biograf się do tych dizwek dokopał - nie znaczy jescze ze sami się
                          tym chwalili.

                          Nie - wśrod moich znajomych nie ma łajdaczącyh siue pisarzy i malarzy. i wcale
                          nie cierpię z tego powodu.

                          PS. Czy narkotyzowanie się uwazasz za przejaw wyzszej obyczajowosci - bo np.
                          Witkacy? Czy alkoholizm jest w porządku - no bo skoro Herbert pił?
                          • lala-laleczna Re: Z usług prostytutek, jak świat światem, korzy 10.08.05, 15:15
                            monikaannaj napisała:

                            > Hm.. moralnosc kalego to by była wtedy gdybym ja ciebie - czy innego mojego
                            > rozmowce nazwała prymitywem, po czym oburzała sie gdy ty mnie tak nazywasz.

                            Wystarczy, że prymitywem nazwałaś mężczyzn korzystających z prostututek.
                            Uznałam, że na codzień posługujesz się takim językiem.
                            >
                            >
                            > Nie napisałam "w poszukiwaniu" i o pruscie nic nie wiem - to był twój
                            przykład
                            > nie moj.

                            No to może spróbuj przeczytać. Wspaniała, piękna, wielowątkowa, mądra powieść.

                            ja po prostu wiem, ze nawet nawjwiekszy twórca może byc głupkiem
                            a to już wyjątkowa hucpa. Kim trzeba być, żeby na genialnego pisarza
                            napisać "głupek"? Albo innym geniuszem, albo ... sama sobie dopowiedz.
                            - a
                            > wielbienie kazdego aspektu zycia wybitnego pisarza czy malarza - to bzdura.
                            >
                            > A skąd wiesz że sie tego nie wstydzili???
                            Nawet się tym chełpili.

                            To ze opublikowano ich pamiętniki,
                            > czy jakiś biograf się do tych dizwek dokopał - nie znaczy jescze ze sami się
                            > tym chwalili.
                            >
                            > Nie - wśrod moich znajomych nie ma łajdaczącyh siue pisarzy i malarzy. i
                            wcale
                            > nie cierpię z tego powodu.
                            >
                            > PS. Czy narkotyzowanie się uwazasz za przejaw wyzszej obyczajowosci - bo np.
                            > Witkacy? Czy alkoholizm jest w porządku - no bo skoro Herbert pił?

                            Uznaję prawo wielkich twórców do stymulowania się w taki sposób, jaki im
                            odpowiada. Jeśli bez narkotyków Witkacy nie potrafiłby malować czy pisać, to
                            CIESZĘ się, że to robił.
                            • monikaannaj Re: Z usług prostytutek, jak świat światem, korzy 10.08.05, 19:18
                              Czytałam. piszę o panu Prouscie niec nie wiem - nie czytałam żadnej biografii.

                              ja uznaje prawo kazdego człowieka do zycia wtakim gnoju jaki mu odpowiada. Nie
                              tylko wielkich posarzy. Ale - uznajac wybitnośc ich dzieła nie musze
                              jednoczesnie twierdzic ze ich codzienne zycie czy poglądy jest wspaniałe.

                              Kolejnym dobrym przykładem jest marquez. Lubię jego ksiązki. jako człowiek
                              jest dla mnie idiotą. I nie muszę miec na koncie niczego przypominającego "sto
                              lat samotności" by twierdzic ze wspieranie Fidela jest kretynizmem.
                              • lala-laleczna Re: Z usług prostytutek, jak świat światem, korzy 11.08.05, 14:05
                                monikaannaj napisała:

                                > Czytałam. piszę o panu Prouscie niec nie wiem - nie czytałam żadnej biografii.
                                >
                                > ja uznaje prawo kazdego człowieka do zycia wtakim gnoju jaki mu odpowiada.
                                Nie
                                > tylko wielkich posarzy. Ale - uznajac wybitnośc ich dzieła nie musze
                                > jednoczesnie twierdzic ze ich codzienne zycie czy poglądy jest wspaniałe.


                                Pisząc, że z usług prostytutek korzystają ludzie prymitywni, oceniłaś nie tylko
                                życie osobiste, ale całokształt danego człowieka. Wierz mi, w prorównaniu z
                                Proustem to ty jesteś prymitywna.
                                >
                                > Kolejnym dobrym przykładem jest marquez. Lubię jego ksiązki. jako człowiek
                                > jest dla mnie idiotą. I nie muszę miec na koncie niczego
                                przypominającego "sto
                                > lat samotności" by twierdzic ze wspieranie Fidela jest kretynizmem.
                                • monikaannaj Re: Z usług prostytutek, jak świat światem, korzy 11.08.05, 14:36
                                  Komus kto ma tyle lat że znał Prousta i tyle doswiadczenia ze zna człowieka z
                                  kilku jego postów - nie można nie wierzyć.
                                  • lala-laleczna Co za komentarz ... aż nie chce się kontynuować 11.08.05, 14:41
                                    rozmowy w tym tonie ... a szkoda.
                                    • monikaannaj Re: Co za komentarz ... aż nie chce się kontynuow 11.08.05, 15:01
                                      Pewnie, ze szkoda - ale wiesz prymitywne osoby juz tak mają, ze jak im rozmówca
                                      wprost powie ze sa prymitywami to nie maja raczej osoby na dalsza rozmowe...

                                      Zreszta - o czym tu więcej gadac? ja uwazam, ze ktos do kogo reklama telefonu
                                      trafi dzieki skojarzeniu z prostytutka jest prymitywny. ty tak nie uwazasz - bo
                                      Proust, bo jakis sławny malarz... Dla mnie łazenie do burdeli nie zyskuje na
                                      prestizu dlatego,ze łaził tam gośc który pięknie malował...
                                    • zdanka1 Re: Co za komentarz ... aż nie chce się kontynuow 11.08.05, 17:44
                                      No rzeczywiście jest się czym podniecać...Proust miał też wieloletni romans w
                                      własnym szoferem i co z tego? Wilde korzystał z usług męskich dziewek, choć
                                      własciwie trudno ustalic czy częściej Wilde czy jego kochany Bosie...I na Boga
                                      rozgraniczjmy pewne rzeczy - bycie tzw. kurtyzaną, czyli utrzymanką za
                                      pieniądze, to nie to samo co panienka do pokoju na godzinę w burdelu,
                                      podmywająca się w misce śierą i przyjmująca nastepnego( a z takimi rzeczywiście
                                      Lautrec miał kontakt i pomieszkiwał w burdelach)
                                      • lala-laleczna Eeee tam ... nie opowiadaj bajek! 12.08.05, 08:49
                                        zdanka1 napisała:

                                        > No rzeczywiście jest się czym podniecać...Proust miał też wieloletni romans w
                                        > własnym szoferem

                                        Proust NIE MIAŁ romansu z szoferem. Jasno to wytłumaczyła Celesta Albaret
                                        w "Panu Prouście". C.A. była ostatnią służącą Prousta (służyła u niego przez
                                        ostatnich jego 9 lat życia) i zdementowała wyssane z palca bajeczki o romansie
                                        Prousta z jego szoferem.

                                        i co z tego? Wilde korzystał z usług męskich dziewek, choć
                                        > własciwie trudno ustalic czy częściej Wilde czy jego kochany Bosie...

                                        Właśnie. A trudno Wilde`a nazwać prymitywem.

                                        I na Boga
                                        > rozgraniczjmy pewne rzeczy - bycie tzw. kurtyzaną, czyli utrzymanką za
                                        > pieniądze, to nie to samo co panienka do pokoju na godzinę w burdelu,

                                        Kwestia ceny. Jedno i drugie to prostytutka.

                                        > podmywająca się w misce śierą i przyjmująca nastepnego( a z takimi
                                        rzeczywiście
                                        >
                                        > Lautrec miał kontakt i pomieszkiwał w burdelach)
                                        • zdanka1 Re: Eeee tam ... nie opowiadaj bajek! 12.08.05, 10:03
                                          No to czytasz gó..ane biografie, bo tylko tak mozna to nazwać ...Moze
                                          poczytasz coś z wyzszej półki? Bo wypada dodać, że przez odtatnie 9 lat życia ,
                                          a przynajmniej 5, to Proust już prawie z domu nie wychodził...Jeśli
                                          jeszczedodasz, że Proust nie był homoseksualistą, to po prostu
                                          gratuluję "czytanie biografii nie o tej postaci":)))))

                                          >Właśnie. A trudno Wilde`a nazwać prymitywem.

                                          No i co? sugerujesz przez to, że kazdy kto chodzi do burdelu automatycznie
                                          staje się Oscarem Wildem lub Marcelem Proustem?

                                          >Kwestia ceny. Jedno i drugie to prostytutka.
                                          Kompletna bzdura. W mentalnośći XIX-sto wiecznej kobieta mająca romans(nawet
                                          wdowa) też była utrzymanką czyli kurwą wg Twojej kategoryzacji.Piszesz o
                                          zupełnie innych czasach, a XVI wieczne kurtyzany weneckie były jedynymi
                                          kobietami, które ucvzono pisać i mówić po ludzku --------> paradoksalnie,
                                          lepiej było wtedy zostsać kurtyzaną niż żoną kupca, co zamykało cię w tylnej
                                          częsci kamienicy na 40 lat zycia. Przy tym co piszesz gejsze, ktore z założenia
                                          nie maily prawa sypiać z męzczyzną, bo spadały do odrebnej kategorii kobiet do
                                          wynajęcia też uznasz za ku.....Normalnie mi cię żal.




                                          >

                      • lala-laleczna Aha, a co do Walewskiej, to w tym akurat przypadku 10.08.05, 14:08
                        film nie przekłamywał. Postawę Walewskiej tak właśnie oceniało polskie
                        środowisko patriotyczne.
                        Nie mówiąc już o tym, że osoba zdradzająca męża czy żonę zasługuje nawet na
                        gorsze epitety.
                        • zdanka1 Re: Aha, a co do Walewskiej, to w tym akurat przy 11.08.05, 17:54
                          Zdaje się, że to nijak nie wspólgra z Twoją teżą o wyrozumialosci i
                          współczuciu, kiedy patrner wmalżeństwie jest chory lub niezdolny do uprawiania
                          seksu i aby od niego nie odejść nalezy uprawiać seks z prostytutkami, bo z kimś
                          trzeba:P itp...No to poczytaj jeszcze raz,kto był mężem Walewskiej, obawiam
                          sie, że impotencja była mu bliska, bo był od niej starszy praktycznie 50
                          lat:))))))))))) W takim razie rozumiem, że tylko męzczyzna ma to prawo
                          korzystania z usług prostytutek, aby nie odejść od kobiety, która np. jest w
                          ciązy i nie ma ochoty w tym momencie:P
                • margot_may lalka 11.08.05, 01:41
                  co jak co, ale tutaj pewne jest, że chodzi o prymitywów. 30 zł za 90 min...?
    • johnny-kalesony Re: Reklama 09.08.05, 23:51
      Pod względem creatywnym istotnię, istotnię - reklama nie jest najcelniejsza ...
      Pszemo Bogdanowicz się nie popisał, panie dzieju ...

      Pozdrawiam
      Keep Rockin'
      • nataan Re: Reklama 10.08.05, 12:52
        Nie rozumiem... Reklama przyciaga... Jest ladna, ladnie wyeksponowana,
        pomyslaowa...
        Odnosi sie do prostytutek, przez co twozy wokol siebie otoczke skandalu...
        Moim zdanie to jest dzielo sztuki...
        A jak sie komus nie podoba...hmm... proponuje rzucac w reklamy woreczkami z
        farba... Jezeli zobacze plame na reklamie ery na rogu Niepodleglosci i
        Woronicza w Warszawie, bede pelen podziwu... :)
        • Gość: annna1 Re: Reklama IP: *.rochstar.tv / *.crowley.pl 10.08.05, 15:33
          mam ogromna prosbe o informacje, ktora agencja robila te reklame dla ery..:-))
          Z gory dziekuje
          • johnny-kalesony Re: Reklama 10.08.05, 19:35
            Gość portalu: annna1 napisał(a):

            > mam ogromna prosbe o informacje, ktora agencja robila te reklame dla ery..:-))
            > Z gory dziekuje

            Za wielkopomną tę twórczość odpowiada agencja reklamowa G7, dawniej D'Arcy
            Massius Benton & Bowles.
            www.darcyww.com.pl/
            Pozdrawiam
            Keep Rockin'
        • baszi Re: Reklama 11.08.05, 13:15
          szkoda że inaczej nie potrafią zaszokować, ociekjące podtekstami i pewnymi
          skojarzeniami reklamy nie są dla mnie dziełem sztuki, tym bardziej, że to nie
          jedyna "taka "reklama. wartością jest zrobić coś niepowtarzalnego a to zwykła
          tandeta
    • tad9 Re: Reklama 10.08.05, 16:08
      baszi napisała:

      > na bilbordach pojawiła się reklama z wizerunkiem kobiety i telefonu nie
      > jestem pewna czy to ERA (czy inny operator)o treści mniej więcej takiej, że
      > za 30zł będziesz z nią miał 90 minut ( czy ileś tam minut). czy nie nasówa
      > się od razu skojarzenie z usługą w agencji towarzyskiej i w dodatku za tak
      > małe pieniądze.

      Nie nasuwa się, właśnie ze względu na tak małe pieniądze. 90 minut w agencji za
      30 złotych????
      • baszi Re: Reklama 11.08.05, 13:07
        to moze tirowka, za 30 dychy to juz chyba sie da...tez ta sama zaleznosc
        prostytutka i klient, tylko miejsce inne
    • Gość: trevik Re: Reklama IP: *.dip0.t-ipconnect.de 10.08.05, 17:41
      To znaczy, ze problem jest w tych "malych pieniadzach", czy jak?

      Gruss, T.
    • baszi Re: Reklama 11.08.05, 13:04
      zdaję sobie sprawę z tego że wykształceni i bogaci też się w to bawiaą, mówiąc o
      prymitywizmie mialam na mysli prymitywizm uczuciowy, nawiazujacy do milosci,
      wiernosci, czystości, moralnosci wzgledem swego ciala, zony, dziewczyny lub
      kobiety bedacej wazna osoba w zyciu a nie jedyna czy moralnosci spolecznej a
      takie cos i taka reklama jest dla mnie Prymitywem
      • lala-laleczna Gwoli ścisłości - nie wydaje ci się przypadkie, że 11.08.05, 14:45
        z usług prostytutek korzystają najczęściej osoby samotne?
        Nie przyszło ci do głowy, że istnieje duża grupa osób nieśmiałych, nie mogących
        znaleźć sobie partnera, dla których prostytutka to jedyne rozwiązanie?
        Nie zauważyła, że istnieje pewna część społeczeństwa o urodzie tak
        odpychającej, że tylko u prostytutki mogą liczyć na względy?
        Nie słyszałaś o przypadkach, gdy małżeństwo jest niedobrane pod względem
        seksualnym, ale nie chcą się rozstawać - choćby dla dobra dzieci?
        Nie wiesz, że czasami jedna strona małżeństwa bywa ciężko, obłożnie chora,
        czasami przez długie lata? Czy lepiej w takim przypadku, żeby małżonek?ka
        odszedł od chorego, niż skorzystał z usług prostytutek?
        A jednak tak jest.
        • ziemiomorze Re: Gwoli ścisłości - nie wydaje ci się przypadki 11.08.05, 14:57
          Naswietlilas problem tak odkrywczo, ze moze warto zalozyc lobby 'niesmialych i
          brzydkich', ktore ubiegalo by sie o to, aby uslugi prostytutek przepisywac na
          recepte i chociaz czesciowo refundowac z funduszu zdrowia.

          W koncu milosiernie chronia brzydali i neurotykow przed depresja, a malzenstwa
          przed rozpadem (a to zwiazane jest ze sporym stresem, przyczyna wielu groznych
          chorob).
          • lala-laleczna Czy ty naprawdę jesteś tak całkowicie pozbawiona 11.08.05, 14:59
            empatii i wyobraźni, czy tylko tak udajesz?
            • ziemiomorze Re: Czy ty naprawdę jesteś tak całkowicie pozbawi 11.08.05, 15:23

              Zadziwia mnie, ze w dyskusji zawsze przyjmujesz meski punkt widzenia - tak jak
              tu: opisalas prawo mezczyzn do prostytucji, nie zajmujac sie uczuciami i
              samopoczuciem kobiet, ktore w ramach profesji czestomusza sypiac z oblesnymi,
              bezzebnymi i smierdzacymi klientami.

              (teraz napiszesz, ze nikt przeciez ich nie zmuszal, zeby zostawaly
              prostytutkami, albo ze pewnie to lubia, wiec eot, laluniu)
              • lala-laleczna Re: Czy ty naprawdę jesteś tak całkowicie pozbawi 11.08.05, 15:31
                ziemiomorze napisała:

                >
                > Zadziwia mnie, ze w dyskusji zawsze przyjmujesz meski punkt widzenia - tak
                jak
                > tu: opisalas prawo mezczyzn do prostytucji,

                Specjalnie pisałam w takiej formie, aby było jasne, że chodzi mi o prawo
                człowieka do korzystania z usług prostytutek. Przeczytaj jeszcze raz moje
                wypowiedzi. Przynajmniej starałam się o to. Dlatego pisałam o "drugiej stronie
                w małżeństwie". Oczywiste jest, że również kobiety korzystają z usług prostytów.
                nie zajmujac sie uczuciami i
                > samopoczuciem kobiet, ktore w ramach profesji czestomusza sypiac z oblesnymi,
                > bezzebnymi i smierdzacymi klientami.

                To jest ich wybór. Każdy człowiek ma wolną wolę.
                >
                > (teraz napiszesz, ze nikt przeciez ich nie zmuszal, zeby zostawaly
                > prostytutkami, albo ze pewnie to lubia, wiec eot, laluniu)

                Tak właśnie napiszę, dzieciaczku (to w rewanżu za lalunię. Wyobraź sobie, że
                takie przekręcanie nazwisk czy nicków jest dowodem złego wychowania).
              • kochanica-francuza Re: Czy ty naprawdę jesteś tak całkowicie pozbawi 12.08.05, 17:58
                ziemiomorze napisała:

                >
                > Zadziwia mnie, ze w dyskusji zawsze przyjmujesz meski punkt widzenia - tak jak
                > tu: opisalas prawo mezczyzn do prostytucji, nie zajmujac sie uczuciami i
                > samopoczuciem kobiet, ktore w ramach profesji czestomusza sypiac z oblesnymi,
                > bezzebnymi i smierdzacymi klientami.
                >
                > Ciągną ich pod prysznic, żeby się nie zrzygać... ze śpiewką "jakiś ty piękny i
                seksowny".

                Potem taki koleś wraca do domu i wypomina zonie, która też mało nie rzyga,
                dzieląc z takim śmierdzielem łoże, że żona go nie chce, a INNE KOBIETY chcą!

                Napisałabym : buahahahahaha - gdyby to nie było tragiczne...
        • baszi Re: Gwoli ścisłości - nie wydaje ci się przypadki 12.08.05, 08:37
          i dla dobra dzieci trwac w nijakim zwiazku, moze syna na 18 - stke też
          zaprowadzi do burdelku, zastanow sie co piszesz i nie zapominja ze tematem jest
          wstretna reklama, ktora ogladaja wszyscy czy chca czy nie chca,
        • baszi Re: Gwoli ścisłości - nie wydaje ci się przypadki 12.08.05, 08:39
          poza tym nie mozna pewnych rzeczy usprawiedliwiac, zaraz wszyscy beda krzyczec
          ze ktos zgwalcił, bo jego zona wyjechala, prostytutka nie przyjela, cory w domu
          nie bylo wiec musial sobie biedny chlop ulzyc na pierwszej napotkanej, a ze bez
          jej zgody, no przeciez musial, co mial zrobic. puknij sie w czolko
          • lala-laleczna Czemu jesteście takie chamskie, feministki? 12.08.05, 10:45
            puknij sie w czolko

            Czy wy nie potraficie normalnie dyskutować, tylko musicie od razu z ryjem, po
            bazarowemu, napluć, nawrzeszczeć?
            Eh, co za poziom ...
    • marvel To chyba... 11.08.05, 17:36
      ...miało tak wyglądać :) Seks w reklamie się sprzedaje.
    • zona_leona Reklama naprawdę wkurzająca. 14.08.05, 19:22
      baszi napisała:

      > na bilbordach pojawiła się reklama z wizerunkiem kobiety i telefonu nie
      > jestem pewna czy to ERA (czy inny operator)o treści mniej więcej takiej, że
      > za 30zł będziesz z nią miał 90 minut ( czy ileś tam minut). czy nie nasówa
      > się od razu skojarzenie z usługą w agencji towarzyskiej i w dodatku za tak
      > małe pieniądze.

      Skojarzenie się nasuwa ale nienachalnie.
      Nie przeszkadza mi reklama ERY z panią za 30 zł ani reklama Simplusa z liczbami
      na koszulce. A swoją drogą gdyby te liczby były na spodniach byłoby chyba
      gorzej ? Niech urażeni poczują się mężczyźni że uważa sie ich za idiotów,
      którzy nie odróżniają zakupu telefonu od skorzystania z usług agencji
      towarzyskiej.
      A najbardziej mnie denerwuje i budzi agresję, we mnie, osobie życzliwej dla
      świata i ludzi, reklama zaczynająca się słowami : "Czy użyłaś już dziś
      Domestosa?". Coś potwornego !
    • Gość: Henx reklama swiadczy o firmie-od razu widac ze... IP: *.247.81.adsl.skynet.be 14.08.05, 22:18
      ... maja u siebie burdel.
      • zlotoslanos Re: reklama swiadczy o firmie-od razu widac ze... 14.08.05, 22:37
        ...Plus ma IQ w plusie.Wynajecie zespolu kabaretowego i zrobienie z tego
        cyklu...Ze smaczkiem ,bez nacisku,inteligentnie.Ja jestem w Idei gdzie kroluje
        krolowa motylka :-) Motylia Jedrzejczak.Od nich winni uczyc sie obslinieni
        reklamodawcy i biorcy 30zl za 90 min :p
    • zly_wilk czy parady homoseksualistów też Wam przeszkadzają? 14.08.05, 23:01
      Prze4szkadza Wam biust w reklamie, czy aluzje do prostytucji. Wydaje się aż, że
      feministkistały się strażniczkami tradycyjnej moralności... Czy parady
      homoseksualistów też Wam tak przeszkadzają? Co w takim razie robiły tam
      feministki?

      Pozdrawiam -
      • wiewiorzasta Re: czy parady homoseksualistów też Wam przeszkad 15.08.05, 18:09
        zly_wilk napisał:

        > Prze4szkadza Wam biust w reklamie, czy aluzje do prostytucji. Wydaje się aż, że
        > feministkistały się strażniczkami tradycyjnej moralności...

        A skąd pomysł, że tu o _moralnośc_ chodzi?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka