Dodaj do ulubionych

Debata - urząd pełnomocnika

27.09.05, 12:27
"Proponują spokojną i merytoryczną (sic!!!) debatę o urzędzie d/s zrównania
płciowego. Wygrane przez prawicę wybory są tu dobrą okazją - zamykają pewien
etap działania urzędu. Czego dokonał ten urząd w czasie ostatniej kadencji
Sejmu? Twierdzę, że niczego. Mogłoby go nie być. Nieważne czy na czele stała
Jaruga czy Środa, była to wielka kompromitacja. Jeśli ktoś uważa, że nie mam
racji - chętnie wysłucham argumentów.'

Ten post w poprzednim wątku gdzieś przepadl,a jest ciekawy,moze rzeczywiście
warto o tym porozmawiać.Na spokojnie,merytorycznie.Uda się?
Obserwuj wątek
    • nihiru Re: Debata - urząd pełnomocnika 27.09.05, 12:41
      o tym co urząd zdziałał, to patty już w poprzednim wątku napisała (a właściwie
      podała linki). Rzecz w tym, że tomek zlekcewazył te wszystkie działania.
      Pytanie w związku z tym powinno chyba brzmieć: jak powinien - według Was -
      działać ten urząd i co powinien robić?
      • nietakasama Re: Debata - urząd pełnomocnika 27.09.05, 13:22
        Hmm...
        Podobnie jak Rzecznik Praw dziecka- powinien interweniowac w przypadkach
        dyskryminacji np. poprzez kierowanie sprawy do prokuratury, powinien obejmowac
        patronatem (nie wiem jak to wygląda z p.widzenia finansowego) wszelkie
        indtytucje mogace sie przyczynic do polepszenia kondycji kobiety w
        spoleczenstwie itede.
        • patty_vare Re: Debata - urząd pełnomocnika 27.09.05, 16:16
          nietakasama napisała:

          > Hmm...
          > Podobnie jak Rzecznik Praw dziecka- powinien interweniowac w przypadkach
          > dyskryminacji np. poprzez kierowanie sprawy do prokuratury,

          Wtedy się to powinno nazywać Rzecznik Osób Dyskryminowanych. Trochę za mało jak
          na mój gust.
          Pełnomocniczka organizowała np. różnego rodzaje konfy i szkolenia dla
          prokuratury, policji itepe właśnie w takich sprawach, jak dyskryminacja,
          przestępstwa seksualne, dla organizacji pozarzadowych zajmujących się sprawą
          mobbingu itakdalej. Czyli działała systemowo, a nie zajmowała się sprawą jednej
          pani Kowalskiej, którą ktoś wyrzucił z pracy za zajście w ciążę. Chociaż z tego
          co mi się tłucze po głowie, Środa kilka razy zabrała dość mocny głos w sprawach
          medialnie rozdmuchanych, jak gwałcona kobieta we FritoLay.

          > powinien obejmowac
          > patronatem (nie wiem jak to wygląda z p.widzenia finansowego) wszelkie
          > indtytucje mogace sie przyczynic do polepszenia kondycji kobiety w
          > spoleczenstwie itede.

          Cały czas to robi.
    • bleman Re: Debata - urząd pełnomocnika 27.09.05, 15:44
      Jako liberal uwazam ,ze taki urzad to marnowanie pieniedzy podatnika.
      Panstwo nie powinno sie mieszac w stosunki(legalne) miedzy obywatelami, jesli
      ktos niechce zatrudniac kobiet jego sprawa, jesli jakas kobieta niechce
      zatrudniac mezczyzn jej sprawa. Tak samo z wynagrodzeniem, to sprawa Kowalskiego
      i Nowaka ile jeden ma zaplacic drugiemu i za co(w granicach prawa).
      • monikaannaj Re: Debata - urząd pełnomocnika 27.09.05, 15:50
        Jak najbardziej. A jak feministyczne organizacje pozarządowe widzą potrzebe
        walki z dyskryminacja - to niech urządzaja konferencje, wieszają plakaty,
        wykupuja w TV czas na reklamy, zbieraja podpisy pod petycjami do IKEA o zmianę
        seksistowskich instrukcji...
      • nihiru Re: Debata - urząd pełnomocnika 27.09.05, 16:06
        inaczej byś śpiewał, gdyby to Tobie groziło że wylecisz z roboty bo zaszedłeś w
        ciążę:(
        • bleman Re: Debata - urząd pełnomocnika 27.09.05, 16:11
          I wychodzi twoj egoizm i wygodnictwo... za ktore chcesz zeby placili inni.
      • patty_vare Re: Debata - urząd pełnomocnika 27.09.05, 16:11
        Czy jeśli ktoś molestuje seksualnie pracownika, albo zmusza go do pracy po 12
        godzin za 400 zł w warunkach urągających ludzkiej godności, to też jest sprawa
        tylko i wyłącznie między pracownikiem i pracodawcą? Przecież się mogą tak
        umówić, nie?
        • bleman Re: Debata - urząd pełnomocnika 27.09.05, 16:17
          Jesli sie tak umowili to ich sprawa, nikt nie moze zmusic kogos do pracy, co
          kajdany mu zaklada ? Batem smaga?... o ile mi wiadomo niewolnictwo i zmuszanie
          ludzi w brew ich woli do czego kolwiek jest nielegalne.

          Ale od tego jest policja i sąd zeby rostrzygac takie spory a nie jakis bzdurny
          "kodeks pracy" czy inne glupoty.

          P.S.
          Jesli na rynku pracy jest duzo bezrobotnych to oczywistym jest ze za swoja prace
          pracownicy dostana mniej niz jak bezrobocie jest marginalne.
          Proste prawo popytu i podazy.
          • patty_vare Re: Debata - urząd pełnomocnika 27.09.05, 16:20
            Realiów nie znasz, jesteś zwyczajnie głupi czy sobie jaja robisz?

            Na tej samej zasadzie można powiedzieć, że państwo nie powinno się wtrącać do
            spraw rodziny, w której żona i dzieci są katowane przez męża i ojca. W końcu się
            umówili, nie?
            • bleman Re: Debata - urząd pełnomocnika 27.09.05, 16:26
              > Na tej samej zasadzie można powiedzieć, że państwo nie powinno się wtrącać do
              > spraw rodziny, w której żona i dzieci są katowane przez męża i ojca. W końcu si
              > ę
              > umówili, nie?

              Ale maz lamie w takiej sytuacji prawo, i od tego jest policja.
              Wogole co to za przyklad ? Gdzie tu mamy obopulna zgode na swiadczenie uslug w
              ramach prawa ?

              Odnosnie umowienia sie to chodzilo mi o pensje a nie o molestowanie(ktore zdaje
              sie ze tez jest nielegalne?)
        • monikaannaj Re: Debata - urząd pełnomocnika 27.09.05, 16:19
          Jak się umówią to traca sens słowa "molestowanie" i "zmuszanie" - nie?

          Warunki polskie sa w zwiazku z koszmarnym bezrobociem wyjątkowe. Tam gdzie nie
          ma bezrobocia osoba ktora ktos próbuje molestowac czy zmuszac - po prostu
          odchodzi z pracy z odprawą - za złamanie warunkow umowy o pracę.
          • patty_vare Re: Debata - urząd pełnomocnika 27.09.05, 16:24
            monikaannaj napisała:

            > Jak się umówią to traca sens słowa "molestowanie" i "zmuszanie" - nie?
            >
            > Warunki polskie sa w zwiazku z koszmarnym bezrobociem wyjątkowe. Tam gdzie nie
            > ma bezrobocia osoba ktora ktos próbuje molestowac czy zmuszac - po prostu
            > odchodzi z pracy z odprawą - za złamanie warunkow umowy o pracę.

            Właśnie o tym mówię. Pracownica moze się umówić, że będzie dawać szefowi na
            zapleczu, jak jej obieca utrzymanie pracy, bo w okolicy jest to jedyny
            pracodawca, a ona ma trójkę dzieci na utrzymanie.
            Ale nie zmienia to faktu, że jest to forma niewolnictwa, a chyba do q nędzy nie
            żyjemy w XIX-wiecznej Polsce, a w XXI-wiecznej i pewne rzeczy powinny się już w
            główkach poustawiać, chociażby o podstawowych prawach jednostki. A jednym z nich
            jest godność.
            • tad9 Re: Debata - urząd pełnomocnika 27.09.05, 16:26
              patty_vare napisała:

              Pracownica moze się umówić, że będzie dawać szefowi na
              > zapleczu, jak jej obieca utrzymanie pracy, bo w okolicy jest to jedyny
              > pracodawca, a ona ma trójkę dzieci na utrzymanie.
              > Ale nie zmienia to faktu, że jest to forma niewolnictwa,

              To nie jest "forma niewolnictwa". To "wolność umów".
            • monikaannaj Re: Debata - urząd pełnomocnika 27.09.05, 16:33
              O godnosc to człowiek powinien sam dbac. zaden pełnomocnik godnosci ci nie
              zapewni... A państwo powinno się po prostu jak najmniej wtracac.

              Wymyslanie urzedów, rzecznikow itp - ktore mają za zadanie wyaliminowac
              molestwowanie, a jednoczesnie nie robienie NICZEGO w celu zmniejszenia
              bezrobocia - to załosne.

              Co ludziom z tego że sa jako pracownicy chronieni na milion sposobów (trzecia
              umowa na czas nieokreslony, nie wolno wywalic z dnia na dzień, nie wolno
              wywalic kobiety w ciazy...) - skoro kolejka do jedynego pracodawcy w okolicy ma
              pare kilosów?

              W USA wywalić pracownika jest b. łtwo. I co? Bezrobocie najmniejsze i czas
              szukania nowej pracy najkrótszy. Ale nie - o wiele lepsza jest swiadomosć ze
              jak cie juz przyjma to cie tak łatwo nie wywala. A jak nie przyjma to się
              poczyta w gazecie jaki zasiłek, zapomoga czy inna ulga przysługuje.
              • patty_vare Re: Debata - urząd pełnomocnika 27.09.05, 16:40
                monikaannaj napisała:

                > O godnosc to człowiek powinien sam dbac. zaden pełnomocnik godnosci ci nie
                > zapewni... A państwo powinno się po prostu jak najmniej wtracac.

                Po 45 latach życia w g. warunkach czasami ciężko ludziom uwierzyć, że mają prawo
                do godności.

                > Wymyslanie urzedów, rzecznikow itp - ktore mają za zadanie wyaliminowac
                > molestwowanie, a jednoczesnie nie robienie NICZEGO w celu zmniejszenia
                > bezrobocia - to załosne.

                A jaki tu jest związek? Od zmniejszania bezrobocia to chyba są odpowiednie
                ministerstwa.
                • bleman Re: Debata - urząd pełnomocnika 27.09.05, 16:46
                  AAAAAAAAAAAAAAA
                  krew mnie zalewa !!!
                  Od walki z bezrobociem nie sa ministerstwa ani urzedasy !!!!!
                  Tworzenie stolkow urzedniczych do walki z bezrobociem to debilizm!!!!!

                  Z bezrobociem walczy sie podatkami , odbieraniem przywilejow zwiazkowych
                  liberalizacja kodeksu pracy, a nie robiac akcje "pierwsza praca" czy inne bzdury.

                  P.S.
                  Posrednictwo pracy powinno zostac dawno w pelni zprywatyzowane.
                  • abaddon_696 Re: Debata - urząd pełnomocnika 27.09.05, 21:08
                    > Z bezrobociem walczy sie podatkami , odbieraniem przywilejow zwiazkowych
                    > liberalizacja kodeksu pracy, a nie robiac akcje "pierwsza praca" czy inne
                    bzdur
                    > y.

                    O, to ja bardzo chętnie posłucham, jak zmniejszając podatki spowodujesz, że
                    ludzi się będzie bardziej opłacać zatrudniać:)
                    Chętnie też się dowiem, jakie to niby są "przywileje związkowe":) (I nie pisz o
                    górnikach, bo to sektor państwowy)
                    Chętnie się też dowiem, jak łatwiejsze wywalanie ludzi z pracy spowoduje, że
                    bezrobocie zacznie maleć:)

                    Pozdrawiam

                    PS Z bezrobociem się najlepiej walczy likwidując kapitalizm, bo trzeba tępić
                    przyczyny a nie łagodzić skutki:)
                    • bleman Re: Debata - urząd pełnomocnika 27.09.05, 21:38
                      > PS Z bezrobociem się najlepiej walczy likwidując kapitalizm, bo trzeba tępić
                      > przyczyny a nie łagodzić skutki:)
                      >

                      W panstwach najbardziej kapitalistycznych, liberalnych gospodarczo, jest
                      najnizsze bezrobocie.
                      • abaddon_696 Re: Debata - urząd pełnomocnika 27.09.05, 21:43
                        > W panstwach najbardziej kapitalistycznych, liberalnych gospodarczo, jest
                        > najnizsze bezrobocie.

                        W państwach uchodzących za najbardziej socjalne też nie jest wysokie - w Danii,
                        Szwecji, Islandii czy Norwegii bezrobocie jest 5% lub poniżej. W Austrii i
                        Holandii też jest niskie.
                        A to godne podziwu wyniki, bo socjal strasznie ludzi rozleniwia i aż się opłaca
                        w takich państwach nie pracować:)
                        Ale mi chodziło o coś innego - że nie ma państwa kapitalistycznego, w którym
                        nie ma bezrobocia.
                        Pozdrawiam
                        • bleman Re: Debata - urząd pełnomocnika 27.09.05, 21:51
                          Ale zawsze kiedy np. nowe pokolenie wychodzi ze szkoly i idzie do pracy to
                          pojawia sie bezrobocie, poprostu jest to bezrobocie chwilowe, wynikajace z
                          naplywu nowych pracownikow.

                          W USA bezrobocie trwale to margines.
                          W niemczech czy francji to regula.
                          • abaddon_696 Re: Debata - urząd pełnomocnika 27.09.05, 22:13
                            > W USA bezrobocie trwale to margines.
                            > W niemczech czy francji to regula.

                            Ale weź poprawkę, że większość bezrobotnych we Francji i Niemczech to tzw.
                            socjalowcy, którym się po prostu nie chce pracować.
                            Pozdrawiam
                        • baltazarus Re: Debata - urząd pełnomocnika 27.09.05, 21:57
                          "Ale mi chodziło o coś innego - że nie ma państwa kapitalistycznego, w którym
                          nie ma bezrobocia."
                          A co to znaczy, że nie ma bezrobocia? Przecież są ludzie, którzy nie chcą
                          pracować i nikt ich do tego nie zmusi. Jeśli w Liechtenseinie jest 1%
                          bezrobocia to wg Ciebie jest to kryzys systemu kapitalistycznego czy nie?
                          • abaddon_696 Re: Debata - urząd pełnomocnika 27.09.05, 22:11
                            > A co to znaczy, że nie ma bezrobocia? Przecież są ludzie, którzy nie chcą
                            > pracować i nikt ich do tego nie zmusi.

                            Mam na myśli zarejestrowanych bezrobotnych. Milionerzy żyjący z procentów
                            olewają takie sprawy.

                            Jeśli w Liechtenseinie jest 1%
                            > bezrobocia to wg Ciebie jest to kryzys systemu kapitalistycznego czy nie?

                            A jakiej wielkości jest Liechtenstein? To i we Francji znajdzie się pewnie
                            jakiś mały region, gdzie bezrobocia prawie nie ma.
                            Pozdrawiam
                            • baltazarus Re: Debata - urząd pełnomocnika 27.09.05, 22:21
                              Znajdź taki region we Francji. Wielkość państwa ma tu niewielkie znaczenie,
                              chodzi o system jaki panuje na danym obszarze. Jak Ci nie pasuje Liechtenstein
                              to masz Malezję 2% bezrobocia na 24 mln mieszkańców.
                              • abaddon_696 Re: Debata - urząd pełnomocnika 27.09.05, 22:29
                                Jak Ci nie pasuje Liechtenstein
                                > to masz Malezję 2% bezrobocia na 24 mln mieszkańców.

                                Azja to inna bajka, można by było jeszcze wymienić Singapur, Hong Kong, Tajwan,
                                Koreę Płd (choć w tej drugiej też nie ma bezrobocia:)))
                                Co nie zmienia faktu, że jakieś bezrobocie zawsze w krajach kapitalistycznych
                                istnieje.
                                Pozdrawiam
                                • bleman Re: Debata - urząd pełnomocnika 27.09.05, 22:31
                                  Ale to bezrobocie to bezrobocie chwilowe, a nie stale i patologiczne.

                                  Ba!! w systemi z zerowym bezrobociem gospodarka nie mogla by sie zbyt szybko
                                  rozwijac, trzeba by najpierw sciagnac ludzi z innych krajow, ale wtedy powstalo
                                  by... bezrobocie.

                                  P.S.
                                  Male bezrobocie jest kozystne, musi istniec.

                                  P.S.2
                                  W korei polnocnej, w PRL i ZSRR istnialo bezrobocie ukryte.
                                • baltazarus Re: Debata - urząd pełnomocnika 27.09.05, 22:35
                                  Bezrobocia istnieje tam gdzie nad kapitalizmem zaczyna dominować socjalizm i
                                  biurokracja.
                    • bleman Re: Debata - urząd pełnomocnika 27.09.05, 21:50
                      > Chętnie się też dowiem, jak łatwiejsze wywalanie ludzi z pracy spowoduje, że
                      > bezrobocie zacznie maleć:)

                      Jest to oczywiste, ze jesli latwiej jest wywalic to pracodawca nie boi sie
                      zatrudniac, nie czuje sie przywiazany do pracowanika czyli wie ze jesli
                      potrzebuje to zatrudni wiecej ludzi(na chwile) i bez wiekszych konsekwencji ich
                      potem zwolni.

                      > O, to ja bardzo chętnie posłucham, jak zmniejszając podatki spowodujesz, że
                      > ludzi się będzie bardziej opłacać zatrudniać:)

                      Przeciez wyzsze podatki to mniej pieniedzy pozostawionych w kieszeni pracodawcy,
                      czyli mnniej pieniedzy moze zostac sprawnie zainwestowanych(firmy prywatne
                      rozsadniej wydaja pieniadze niz panstwo lub firmy panstwowe).
                      Poza tym zostawiajac wiecej pieniedzy w kieszeni zwyklych obywateli(PIT)
                      zpowodujesz bardziej rynkowe, naturalne wydawanie pieniedzy, czyli pieniadze
                      zostana wpompowane w sensowne , rzeczywiscie potrzebne galezie gospodarki.
                      Dodaj tez parapodatki np. obowiazkowa skladka na ZUS ktora znacznie zwieksza
                      koszty pracy.
                      Akcyza na paliwa, znacznie zawyza ceny, co za tym idzie obniza konsumpcje.

                      > Chętnie też się dowiem, jakie to niby są "przywileje związkowe

                      Zwiazki zawodowe sa elementem niekorzystnym w gospodarce rynkowej, poczytaj
                      sobie jak skutecznie zwiazkowcy niszcza duze firmy w niemczech czy francji.

                      P.S.
                      W Polsce jest dziwny zwyczaj ze trzeba pracowac w jednym zakladzie przez cale zycie.

                      > PS Z bezrobociem się najlepiej walczy likwidując kapitalizm, bo trzeba tępić
                      > przyczyny a nie łagodzić skutki:)

                      Drapiezny kapitalizm to brak regulacji, w skrajnym przypadku anarchia.
                      Wprowadzajac regulacje w handlu itd. uniemozliwiasz zaistnienie anarchi, chaosu
                      to chyba oczywiste ?
                      A myslalem ze jestes anarchista, a ty jestes zwyklym komunista albo socjalista. ;-)
                      • abaddon_696 Re: Debata - urząd pełnomocnika 27.09.05, 22:06
                        > Jest to oczywiste, ze jesli latwiej jest wywalic to pracodawca nie boi sie
                        > zatrudniac, nie czuje sie przywiazany do pracowanika czyli wie ze jesli
                        > potrzebuje to zatrudni wiecej ludzi(na chwile) i bez wiekszych konsekwencji
                        ich
                        > potem zwolni.

                        No tak, ale to działa w dwie strony - gdy firma ma dobry okres, to więcej
                        zatrudni, a jak nie - to więcej wywali. Poza tym nie sądzę, by pracodawcy
                        myśleli o ewentualnych stratach, gdy kogoś zatrudniają - tak samo jak osoba,
                        która chce kupić samochód, nie myśli, że za rok może mieć wypadek:)

                        > Przeciez wyzsze podatki to mniej pieniedzy pozostawionych w kieszeni
                        pracodawcy
                        > ,
                        > czyli mnniej pieniedzy moze zostac sprawnie zainwestowanych(firmy prywatne
                        > rozsadniej wydaja pieniadze niz panstwo lub firmy panstwowe).

                        Jeśli chodzi o wysoki CIT, to zgoda (ale firmy i tak zazwyczaj ukrywają dochód;
                        lepszy byłby niski obrotowy, 1 proc. albo maks 2)

                        > Dodaj tez parapodatki np. obowiazkowa skladka na ZUS ktora znacznie zwieksza
                        > koszty pracy.

                        Koszty pracy oczywiście sprzyjają bezrobociu.

                        > Zwiazki zawodowe sa elementem niekorzystnym w gospodarce rynkowej, poczytaj
                        > sobie jak skutecznie zwiazkowcy niszcza duze firmy w niemczech czy francji.

                        Są niekorzystne dla biznesu, ale bardzo korzystne dla zwykłych ludzi. Gdyby nie
                        związki zawodowe to nie byłoby urlopów, 40-godzinnego tygodnia pracy, godziwych
                        płac... W Polsce nie ma ZZ w sektorze prywatnym i tego efekty pracownicy czują
                        na codzień.
                        Może szkodzą we Francji i Niemczech (ale co się dziwić, że nie chcą się godzić
                        na niższe płace), ale nie w państwach skandynawskich, gdzie uzwiązkowienie
                        wynosi 80%. Nie szkodziły też w złotym okresie gospodarki amerykańskiej w
                        latach 50-tych i 60-tych, gdy były najsilniejsze.

                        > Drapiezny kapitalizm to brak regulacji, w skrajnym przypadku anarchia.

                        Nie, bo anarchizm opiera się na założeniu, że każda hierarchia oznacza opresję,
                        zwłaszcza wtedy, gdy idzie o dobra materialne.

                        > Wprowadzajac regulacje w handlu itd. uniemozliwiasz zaistnienie anarchi,
                        chaosu
                        > to chyba oczywiste ?

                        Anarchia to nie chaos ale porządek:)

                        > A myslalem ze jestes anarchista, a ty jestes zwyklym komunista albo
                        socjalista.
                        > ;-)

                        Nie, jestem anarchistą, ew. anarchosyndykalistą. Nigdy nie napisałem, że jestem
                        zwolennikiem państwa opiekuńczego ani tym bardziej etatyzmu.
                        Pozdrawiam
                • monikaannaj Re: Debata - urząd pełnomocnika 27.09.05, 16:49
                  Ministerstwa - owszem. i SEJM. A urząd pełnomocnika to kto powołał? z nieba
                  spadł? po prostu o wiele łatwiej jest powołać urzad, dac komus stołek i
                  pieniądze. A w ramach rozliczeń nie pytac o ile zmniejszyło się molestowanie
                  (trudno zmierzyć, co?) tylko ile konferencji się odbyło. Odbyły sie? to znaczy
                  ze pieniązki słusznie wydano.
                  A skoro ten urzad tak cudnie działa to dlaczego nie trzasnac 100 podobnych?
                  równy status sparazlizowanych, leworecznych, homoseksualnych ....
    • patty_vare Re: Debata - urząd pełnomocnika 27.09.05, 16:30
      Jak dla mnie wszyscy, którzy mówią o konieczności likwidacji urzędu, albo
      wieszają rózne zwierzątka na Środzie czy Jarudze, mają jeden podstawowy problem
      - te panie akurat mówią rzeczy bardzo niewygodne. Na przykład takie, że istnieje
      przemoc w rodzinie, że istnieje dyskryminacja, że istnieje podziemie aborcyjne,
      że ludzie nie są traktowani tak, jak być powinni. A ludzie ci bardzo chętnie by
      zakopali wyżej wymienione problemy pod dywan, na zasadzie - o czym się nie mówi,
      to nie istnieje.

      A jeśli chodzi o robienie czegoś przez biuro pełnomocniczki ds. RSKiM, to
      polecam poniższy tekst, jak to wyglądało za rządów AWS, gdy pełnomocnikiem ds.
      Rodziny był pan Kazimierz Kapera:
      temida.free.ngo.pl/rapawans.htm
      Obawiam się, że przez najbliższe 4 lata czeka nas to samo.
      • monikaannaj Re: Debata - urząd pełnomocnika 27.09.05, 16:37
        Nie chodzi tylko i konkretnie o te panie i ten urzad! Poławe urzednikow i
        urzedów moznaby z powodzeniem zlikwidowac.

        Dobrze ze jescze nikt nie wpadł na pomysł zeby np. cofnac pozwolenie na
        działalnośc WOŚP i zamiast niej powołac Urzad do Spraw Zaopatrzenia Szpitali i
        pogotowia w aparature Medyczna. I ssac pieniązki z budzetu - albo wprowadzic
        jakiś nowy podatek fajny... Np - jak lekarz kupuje USG do prywatnego gabinetu -
        to odpala 20% wartości dla państwowego szpitala...
      • bleman Re: Debata - urząd pełnomocnika 27.09.05, 16:41
        eee ?
        Ja tam niczego niechce zamiatac pod dywan.

        Kto broni prywatnym organizacjom walczyc z dyskryminacą ? Robic akcje reklamowe
        w TV i na bilbordach ?
        Przeciez mozna sie nawet w pewnym zakresie dopatrzyc ze "hasła" walki z
        dyskryminacją i wspierania kobiet mogly by byc niezlym marketingiem dla firm np.
        bankow, funduszy emerytalnych itd.
        Ale niech tym zajmuja sie organizacje nie panstwo !!!
        Jak bede chcial walczyc z przemoca w rodzinie to wplace datek na konto takiej
        czy innej organizacji ale jesli mi to zwisa to nic nie zrobie i nie bede
        zmuszony do placenia.
        • patty_vare Re: Debata - urząd pełnomocnika 27.09.05, 16:49
          Najwyraźniej próbujesz.

          Państwo istnieje przede wszystkim po to, żeby chronić obywateli. Zwalanie
          wszystkich 'problematycznych' kwestii społecznych na NGOsy jest zwykłą
          hipokryzją i zamiataniem pod dywan.

          Dla mnie EOT, bo mnie zemdliło na myśl, że ludzie, którzy nigdy nie mieli
          problemów z zachowaniem własnej godności i integralności nie zdają sobie sprawy,
          że nie wszyscy mają tak fajnie. Głupota czy ignorancja?
          • bleman Re: Debata - urząd pełnomocnika 27.09.05, 16:56
            > Państwo istnieje przede wszystkim po to, żeby chronić obywateli.

            Tak i od tego ejst policja i sąd a nie jakies dziwne ministerstwa ktore maja na
            "sile" zmieniac mentalnosc obywateli, mowic czego dzieci maja uczyc sie w
            szkolach itd.
            • patty_vare Re: Debata - urząd pełnomocnika 27.09.05, 17:01
              bleman napisał:

              > Tak i od tego ejst policja i sąd a nie jakies dziwne ministerstwa ktore maja na
              > "sile" zmieniac mentalnosc obywateli, mowic czego dzieci maja uczyc sie w
              > szkolach itd.

              Tylko policja i sądy muszą mieć narzędzia, żeby tych obywateli chronić i
              przeciwdziałać np. przemocy, czyli np. odpowiednie ustawy i przepisy. A
              widocznie ministerstwo sprawiedliwości i sejm ma inne, ważniejsze oczywiście,
              sprawy na głowie, żeby zajmować się takimi pierdółami. Nie mówiąc o tym, że
              policja jeszcze do niedawna w Warszawie i innych dużych miastach, a na wsiach i
              w małych miasteczkach, nie wtrącała się w "sprawy rodzinne", bo często nie miała
              świadomości, że jak np. mąż żonę trzyma zamkniętą w komórce przez dwie doby, to
              jest przemoc. To jest autentyk, który właśnie dziś usłyszałam, dlatego jestem
              taka wkurzona.
              • bleman Re: Debata - urząd pełnomocnika 27.09.05, 21:53
                Ale to o czym piszesz nie jest argumentem za istnieniem specjalnego
                ministerstwa, to argument za tym ,ze polska policja jest kulawa, zle
                przeszkolona itd. ;-)
                • patty_vare Re: Debata - urząd pełnomocnika 27.09.05, 22:30
                  bleman napisał:

                  > Ale to o czym piszesz nie jest argumentem za istnieniem specjalnego
                  > ministerstwa, to argument za tym ,ze polska policja jest kulawa, zle
                  > przeszkolona itd. ;-)

                  Teraz jest lepiej niż kilka lat temu, ale na pewno nie dlatego, że jakiemuś
                  dyziowi przyszło któregoś do głowy przy goleniu, że warto policję szkolić w
                  zakresie przeciwdziałania przemocy w rodzinie, bo to jakiś problem.

                  Myślisz, że kto przygotowuje szkolenia dla policji czy prokuratorów? Myślisz, że
                  kto próbuje przeforsować bezskutecznie ustawę o przeciwdziałaniu przemocy wobec
                  kobiet i dzieci? Jakoś się pełnomocniczkom nie udaje, a jak 14-miesięczne
                  dziecko umiera skatowane przez ojczyma, to wielki płacz i zgrzytanie zębami.
                  Litości - trzeba przeciwdziałać i to najlepiej systemowo, a nie płakać, że się
                  źle dzieje.

                  Znowu mi mdło, jak zobaczyłam to twoje oczko zmrużone przy takim temacie.
                  Mógłbyś się opanować czasami.

                  Ale polecam wywiad z Osiatyńskim - zrób to, co on proponuje, to może zrozumiesz,
                  że siedzenie na miękkim krzesełku z wyrostkiem między nogami, który określa
                  twoją wyższą pozycją w społeczeństwie nie oznacza, że masz monopol na prawdę o
                  życiu innych, zwłaszcza tych, którzy wyrostka nie mają:
                  www.zieloni.org.pl/news.php?id=902
                  Pozdrawiam z pola bitwy o godność kilku kobiet :)
    • abaddon_696 Oczywiście, że należy zlikwidować. 27.09.05, 21:14
      Bo jaki jest sens istnienia urzędu w momencie, gdy władzę sprawują ludzie,
      którzy uważają kobiety za nierówne mężczyznom? :)
      A nawet przy odchodzących rządach urząd ten raczej się kompromitował niż
      działał cokolwiek dobrego. Jarugi to nawet nie pamiętam (no może z wyjątkiem
      uroczych tekstów o feminizacji nazw zawodów) a Środa zajmowała się walką z
      reklamami, których grzech polegał na tym, że występowały w nich atrakcyjne
      kobiety.
      Pozdrawiam
    • baltazarus Re: Debata - urząd pełnomocnika 27.09.05, 21:29
      Likwidacja tego urzędu jest koniecznością. Dlaczego? Poza tym co napisano
      powyżej należy położyć tamę powstawaniu bezsensownych instytucji. Jeśli tego
      się nie zrobi to niebawem powstanie rzecznik geja, alkoholika, urząd ds.
      przeprowadzania babć przez ulicę czy państwowa inspekcja ds. zwalczania
      nieprawomyślności.
      Teraz należy się zastanowić, które urzędy likwidować w następnej kolejności.
      • abaddon_696 Re: Debata - urząd pełnomocnika 27.09.05, 21:32
        Jeśli tego
        > się nie zrobi to niebawem powstanie rzecznik geja, alkoholika, urząd ds.
        > przeprowadzania babć przez ulicę

        :)))))))))))

        > Teraz należy się zastanowić, które urzędy likwidować w następnej kolejności.

        A Ty jesteś anarchokapitalistą, czy jednak dopuszczasz państwowe wojsko,
        policję i sądy?
        Pozdrawiam
        • baltazarus Re: Debata - urząd pełnomocnika 27.09.05, 21:53
          "A Ty jesteś anarchokapitalistą, czy jednak dopuszczasz państwowe wojsko,
          policję i sądy?"
          Państwowe: wojsko, policja, sądy, ministerstwo skarbu, spraw zagranicznych,
          ochrona środowiska, służby specjalne. Reszta w rękach prywatnych bez koncesji i
          zezwoleń rzecz jasna czyli jak największa sfera wolności. Nie jestem
          anarchokapitalistą. Pozdrawiam.
          • bleman Re: Debata - urząd pełnomocnika 27.09.05, 21:55
            > Państwowe: wojsko, policja, sądy, ministerstwo skarbu, spraw zagranicznych,
            > ochrona środowiska, służby specjalne. Reszta w rękach prywatnych bez koncesji i
            >
            > zezwoleń rzecz jasna czyli jak największa sfera wolności.

            Mądrego to i miło poczytać :)
            • baltazarus Re: Debata - urząd pełnomocnika 27.09.05, 22:00
              "Mądrego to i miło poczytać :)"
              Komplementów to i miło posłuchać. Wolałbym całkowicie zgłupieć, żeby
              społeczeństwo zmądrzało i zapanował taki system. Pozdrawiam.
      • patty_vare Re: Debata - urząd pełnomocnika 27.09.05, 22:36
        baltazarus napisał:

        > Likwidacja tego urzędu jest koniecznością. Dlaczego? Poza tym co napisano
        > powyżej należy położyć tamę powstawaniu bezsensownych instytucji. Jeśli tego
        > się nie zrobi to niebawem powstanie rzecznik geja, alkoholika, urząd ds.
        > przeprowadzania babć przez ulicę czy państwowa inspekcja ds. zwalczania
        > nieprawomyślności.

        Teraz powstanie urząd ds. Rodziny. Na pewno będziesz piał z radości na każde
        pierdnięcie pani Kluzik-Rostkowskiej. Ale rezultat będzie taki, ze po 4 latach
        rządów tej pani potrzebna będzie prawdziwa rewolucja w tym kraju. A ja stanę na
        barykadzie w rozchełstanej koszuli w pierwszym rzędzie ;)

        > Teraz należy się zastanowić, które urzędy likwidować w następnej kolejności.

        Proponuję ministerstwo infrastruktury - przez ostatnie lata słyszałam, ze nic
        nie zrobiło.
        • abaddon_696 Re: Debata - urząd pełnomocnika 27.09.05, 22:38
          > Proponuję ministerstwo infrastruktury - przez ostatnie lata słyszałam, ze nic
          > nie zrobiło.

          Nie pamiętasz słynnych "winiet", które doprowadziły do odwołania Pola? :)
          • patty_vare Re: Debata - urząd pełnomocnika 27.09.05, 22:57
            Pamiętam, ale pamiętam też, że ich nie wprowadzono. Czyli zgodnie z obowiązującą
            tu i teraz logiką - należy zlikwidować ministerstwo infrastruktury.

            Ustawy o przeciwdziałaniu przemocy wobec dzieci też nie udało się wprowadzić, bo
            od dwóch dni panujący uważali, że jak się dziecka nie bije, to wyrośnie na złego
            człowieka.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka