gotlama 11.10.05, 22:35 Co na to "prawdziwe menszczizny" ? gala.onet.pl/0,1252448,2,wywiady.html Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kochanica-francuza Re: ani blondynka ani naiwniutka...co "kocha dzie 11.10.05, 23:32 Jak widać, "zgłupły"? Odpowiedz Link Zgłoś
john_malkovitch Re: ani blondynka ani naiwniutka...co "kocha dzie 12.10.05, 02:10 Taa.. od pucybuta do milionera.. Ciekawe, czy odmówi panu premierowi.. I w ogóle nie rozumiem, co to za sesacja.. ..że dziewczyna chce na studia iśc..? Jak będzie w swojej dziedzinie najlepsza, to niech nawet i ministrem zostanie.. Byle nie dlatego, że to miss.. Odpowiedz Link Zgłoś
gotlama Re: ani blondynka ani naiwniutka...co "kocha dzie 12.10.05, 20:03 Czasem włączałam sobie wybory miss tylko po to by posłuchać różnych "mądrości życiowych" ;). Ta dziewczyna z małej miejscowości, jak na "pierwsze kotki za płotki" - pierwsze wywiady - całkiem przytomnie odpowiada na pytania dziennikarza. Bardzo mi się podobała jej odpowiedź na "sztandarową" dla missek "walkę o pokój". Żadnego gorliwego potakiwania. Akceptacja - ale z lekkim dystansem, czymś na kształt świadomości, jak bardzo jest to wytarty frazes i jak śmiesznie może brzmieć w ustach osoby, która nie ma zielonego pojęcia o meandrach polityki. Odpowiedz Link Zgłoś
ticoqp Re: ani blondynka ani naiwniutka...co "kocha dzie 12.10.05, 10:06 GALA: To może chociaż premier Roman Giertych? M.R.: Jeśli już, to albo Tusk, albo Cimoszewicz. za tego cimoszewicza dałbym jej sie zgwałcic:))))))))) i kto by pomyslał, ze na opolszczyźnie takie mądre laski żyją? Odpowiedz Link Zgłoś
evita_duarte Re: ani blondynka ani naiwniutka...co "kocha dzie 12.10.05, 18:02 Czytalam ten wywiad wczoraj. Smalysmy sie z siora do lez. Odpowiedz Link Zgłoś
gotlama Re: ani blondynka ani naiwniutka...co "kocha dzie 12.10.05, 18:59 Jakbyś miał do wyboru Giertycha ....;) Nie śmiej się z aktów rozpaczy i zasady wyboru mniejszego zła. Odpowiedz Link Zgłoś
ticoqp Re: ani blondynka ani naiwniutka...co "kocha dzie 13.10.05, 10:28 giertycha czy tobiemoszewicza? udawałbym, ze nie musze głosować:)))))))) jakiego mniejszego zła???????? tobiemoszewicz jest jak limes funkcji a debila to chociaż można zrozumieć :) Odpowiedz Link Zgłoś
trevik Re: ani blondynka ani naiwniutka...co "kocha dzie 12.10.05, 13:49 Kochajac dzieci jest sie naiwnym? ciekawe, Gruss, T. Odpowiedz Link Zgłoś
gotlama Re: ani blondynka ani naiwniutka...co "kocha dzie 12.10.05, 13:52 Treviku - to ironia - dawniej na wyborach misek - każda "kochała dzieci i zwierzęta" ;) i niewiele więcej umiała powiedziec... Odpowiedz Link Zgłoś
trevik Re: ani blondynka ani naiwniutka...co "kocha dzie 13.10.05, 12:34 ?!? Nie wiem, choc wydaje mi sie, ze o ile wspolczesne kandydatki moga powiedziec cos znacznie bardziej urozmaiconego, to nie jestem pewien, czy w kazdym przypadku akurat cos duzo madrzejszego. Ogladalas moze taka-sobie komedie "Miss congeniality"? Tam jest wlasnia taka scena z wypowiedziami, jak widzialas, to pewnie wiesz, o co chodzi ;-), Gruss, T. Odpowiedz Link Zgłoś
johnny-kalesony Re: ani blondynka ani naiwniutka...co "kocha dzie 13.10.05, 14:16 Mam chyba nie odosobnione wrażenie, że feministki propagują licytowanie się kobiet w przejmowaniu męskich wzorców i upodobań. Szczególnie może je to cieszyć, gdy następuje w obrębie bastionu normalnych różnic płciowych, jakim jest instytucja wyborów miss. Jak rozumiem, największy entuzjazm wzbudziłaby zwyciężczyni pozbawiona włosów w ogóle, z wąsami, papierosem bez filtra pomiętym w warach i kluczem (przepraszam Kochanicę za zbieżność) francuskim wystającym z poplamionego kombinezonu. Proszę być jednak dobrej myśli - skandynawskie poczucie kobiecości przenika do nas wartkim strumieniem. Pozdrawiam Keep Rockin' Odpowiedz Link Zgłoś
zona_leona Re: ani blondynka ani naiwniutka...co "kocha dzie 13.10.05, 15:09 Nie mozemy wyglądać zbyt kobieco i atrakcyjnie, zwłaszcza w pracy, bo wtedy mogą nas spotkać takie oto zarzuty.: "Dlaczego w akapicie o molestowaniu seksualnym piszecie wszystko o kobiecie ? to mezczyzna nie moze czuc sie molestowany seksualnie ? molestowanie seksualne zdarza sie nader czesto - idac korytarzami w pracy czesto widuje glebokie wyzywajace dekolty - na balkonach widuje "mercedesy" ze stringow przesiadujacych na papierosie kolezanek. Wyzywajacy ubior kobiety w pracy to jawne molestowanie i przemoc psychiczna wobec mezczyzn. Kobiety o wiele czesciej dopuszczaja sie tej formy molestowania. Mezczyzni chodza zwykle w ubraniach nieepatujacych cielesnoscia - sa zwykle skromnie odziani w ubrania, ktore nie podkreslaja ich intymnych czesci ciala. Niemalze nie widuje sie mezczyzn w krotkich spodenkach - natomiast kobiety odslaniaja nogi bardzo czesto." Link dla tych którzy lubią wszystko sprawdzać u źródła: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=630&w=30360422&a=30366802 I co tu zrobić? I tak źle i tak niedobrze :) Odpowiedz Link Zgłoś
johnny-kalesony Re: ani blondynka ani naiwniutka...co "kocha dzie 13.10.05, 15:18 Najwyraźniej pokusiłaś się o znalezienie odpowiedniego cytatu, autorstwa jakiegoś mężczyzny nie mogącego znieść widoku normalnej, zadbanej kobiety. No cóż - ja wobec tego należę do wymierającego już grona, które wprost usycha z rozpaczy, kiedy przez panie ich wyglądem nie jest molestowane. Pozdrawiam Keep Rockin' Odpowiedz Link Zgłoś
zona_leona Re: ani blondynka ani naiwniutka...co "kocha dzie 13.10.05, 15:28 johnny-kalesony napisał: > Najwyraźniej pokusiłaś się o znalezienie odpowiedniego cytatu, autorstwa > jakiegoś mężczyzny nie mogącego znieść widoku normalnej, zadbanej kobiety. No > cóż - ja wobec tego należę do wymierającego już grona, które wprost usycha z > rozpaczy, kiedy przez panie ich wyglądem nie jest molestowane. > > Pozdrawiam Nawet nie musiałam szukać, samo się znalazło. A poradź wobec tego co zrobić, jeżeli taki ktoś poda kobietę do sądu za molestowanie wyglądem? > Keep Rockin' Odpowiedz Link Zgłoś
zona_leona Re: ani blondynka ani naiwniutka...co "kocha dzie 13.10.05, 15:37 Podobno nawet artysta/poseł Cieślak protestował przeciwko wyzywającemu wyglądowi kobiet. A ja sama słyszałam dwóch panów w średnim wieku którym się to nie podobało. Odpowiedz Link Zgłoś
johnny-kalesony Re: ani blondynka ani naiwniutka...co "kocha dzie 13.10.05, 17:54 Czy ci dwaj panowie czasami nie trzymali się za ręce z wyraźnie okazywaną sobie czułością, które to działania ochoczo propagują poprawnie politycznie feministki? Co do pierwszego pytania: podejść wężowym krokiem i jęczącym głosem w akompaniamencie powłóczystego spojrzenia poprosić o ogień do trzymanego w wiotkiej rączce dłuuugiego papierosa. Pozdrawiam ... i the name of Rock'n'Roll Odpowiedz Link Zgłoś
shanthi Kura 13.10.05, 17:57 Ja tak troszke z innej beczki, mam pytanie: Dlaczego kura przebiegla przez szose?? Odpowiedz Link Zgłoś
johnny-kalesony Re: Kura 13.10.05, 17:59 Ponieważ szosa nie mogła przebiegać przez kurę - to chyba oczywiste ... Pozdrawiam ... in the name of Rock'n'Roll Odpowiedz Link Zgłoś
evita_duarte Re: Kura 13.10.05, 18:54 johnny-kalesony napisał: > Ponieważ szosa nie mogła przebiegać przez kurę - to chyba oczywiste ... > > Pozdrawiam > ... in the name of Rock'n'Roll Dobre:D Odpowiedz Link Zgłoś
gotlama Re: Kura 13.10.05, 19:32 Ale z brodą.... A kalesona ponoć nawet wąsy brzydzą ;) Odpowiedz Link Zgłoś
gotlama Re: ani blondynka ani naiwniutka...co "kocha dzie 13.10.05, 19:25 Jasiu, czy dziewczyna z linku który podałam, w czymkolwiek przypomina te twoje traumatyczne wizje ? Moze umknęło twej spostrzegawczości,że ja się z tej dziewczyny nie nabijam, wręcz przeciwnie, moim zdaniem choć dziewczynie czasem brakuje "otrzaskania" z niektórymi sytuacjami, to ma całkiem zdrowe jak na mój gust poglądy ( no może poza Cimoszką ;), ale nikt nie jest doskonały. Odpowiedz Link Zgłoś
johnny-kalesony Re: ani blondynka ani naiwniutka...co "kocha dzie 13.10.05, 20:12 Być może, ale jak na mój gust ma zbyt męskie upodobania, co dla mnie jako erotomana, wielbiciela kobiet jest trudne do przyjęcia. Pozdrawiam Keep Rockin' Odpowiedz Link Zgłoś
gotlama Re: ani blondynka ani naiwniutka...co "kocha dzie 13.10.05, 20:37 O raju! Czy ty sobie zdajesz sprawę z tego jak bardzo kobieco by wyglądała taka brunetka za kierownicą Harley'a, gdy żaden facet nie zasłania jej urody ;D Odpowiedz Link Zgłoś
johnny-kalesony Re: ani blondynka ani naiwniutka...co "kocha dzie 13.10.05, 21:15 Może dla Ciebie (to teraz dość modne), ale na pewno nie dla mnie. Pozdrawiam Keep Rockin' Odpowiedz Link Zgłoś
gotlama Re: ani blondynka ani naiwniutka...co "kocha dzie 13.10.05, 21:28 Też wiem ile mam lat, ale z twoją teorią relacji kury i szosy nie mogę się zgodzić. Moje kury mają kurnik po drugiej stronie i sam do nich przez szosę nie przebiegnie. Nie ulegam też modnym "tryndom" ;) A.... falbanki GORSECIKI i inne bzdety cię rajcują? De gustibus non disputandum.... Odpowiedz Link Zgłoś
johnny-kalesony Re: ani blondynka ani naiwniutka...co "kocha dzie 13.10.05, 21:44 Innymi słowy - chodzi Ci o jaja, czy nie tak? Pozdrawiam Hail Hail Rock'N'Roll!!! (Chuck) Odpowiedz Link Zgłoś
gotlama Re: ani blondynka ani naiwniutka...co "kocha dzie 13.10.05, 21:46 Ja! ja! i u pań i u panów ;) Odpowiedz Link Zgłoś
johnny-kalesony Re: ani blondynka ani naiwniutka...co "kocha dzie 13.10.05, 21:50 Przerażasz mnie swoim brakiem doświadczenia w pewnych sprawach. Pozdrawiam Keep Rockin' Odpowiedz Link Zgłoś
gotlama Re: ani blondynka ani naiwniutka...co "kocha dzie 13.10.05, 21:51 A czy ja muszę być ekspertem "od wszystkiego" ? Odpowiedz Link Zgłoś
johnny-kalesony Re: ani blondynka ani naiwniutka...co "kocha dzie 13.10.05, 21:56 Oczywiście że nie. Nikt tu nikogo pod pistoletem nie trzyma, jak sentencjonalnie odrzekła inżynierowa Mamoniowa ... Pozdrawiam Keep Rockin' Odpowiedz Link Zgłoś
gotlama Re: ani blondynka ani naiwniutka...co "kocha dzie 13.10.05, 22:03 Daj namiary na Mamoniową - mam braki w edukacji :D Odpowiedz Link Zgłoś
johnny-kalesony Re: ani blondynka ani naiwniutka...co "kocha dzie 13.10.05, 22:37 Postać inżynierowej Mamoniowej objawia swój majestat w filmie Jerzego (?) Piwowskiego "Rejs" . Pozdrawiam Keep Rockin' Odpowiedz Link Zgłoś
gotlama Re: ani blondynka ani naiwniutka...co "kocha dzie 14.10.05, 21:51 "Cudownie tu jest. Cudownie. Cudownie" Ale zaległości muszę odrobić :\ Bez cudowności. Odpowiedz Link Zgłoś
gotlama Re: ani blondynka ani naiwniutka...co "kocha dzie 13.10.05, 21:53 No i czy mężczyźnie przystoi przerażać się z byle powodu ;) Odpowiedz Link Zgłoś
johnny-kalesony Re: ani blondynka ani naiwniutka...co "kocha dzie 13.10.05, 21:57 Ponieważ jestem mało nowoczesny takie rzeczy mają prawo mnie przerażać. Pozdrawiam Keep Rockin' Odpowiedz Link Zgłoś
gotlama Re: ani blondynka ani naiwniutka...co "kocha dzie 13.10.05, 22:01 Proszę, błagam, nie próbuj wzbudzać we mnie instynktów opiekuńczych ;) Bo jeszcze się popłaczę, a to "niegodne" twardej niewiasty ... Odpowiedz Link Zgłoś
johnny-kalesony Re: ani blondynka ani naiwniutka...co "kocha dzie 13.10.05, 22:39 Nie tłum w sobie naturalnych odruchów, niezależnie od tego, co mówi na ten temat wykładnia feminizmu ... Pozdrawiam Keep Rockin' Odpowiedz Link Zgłoś
gotlama Re: ani blondynka ani naiwniutka...co "kocha dzie 14.10.05, 21:20 Jasiu - co mi tam wykładnia. MAKIJAŻ ;) Odpowiedz Link Zgłoś
mao111 Re: ani blondynka ani naiwniutka...co "kocha dzie 14.10.05, 11:19 Ta dziewczynka nie wie co się dzieje na świecie; GALA: To może chociaż premier Roman Giertych? M.R.: Jeśli już, to albo Tusk, albo Cimoszewicz. GALA: Cimoszewicz prezydentem już nie zostanie, bo się wycofał. M.R.: Taaaaaak? To zostaje tylko Tusk. Odpowiedz Link Zgłoś
nihiru Re: ani blondynka ani naiwniutka...co "kocha dzie 14.10.05, 12:01 a kiedy był przeprowadzony ten wywiad? bo dopuszczam możliwość że jeszcze przed rezygnacją Cimoszki. Tym niemniej pomylić prezydenta z premierem.... Odpowiedz Link Zgłoś
nihiru Re: ani blondynka ani naiwniutka...co "kocha dzie 14.10.05, 12:02 a przepraszam - wycofuję poprzedniego posta bo nie doczytałam:) Odpowiedz Link Zgłoś