kochanica-francuza 05.11.05, 15:42 jak ma się ubierać, żebyście na nią się nie gapili i nie rzucali komentarzy? Chodzi o stroje z kręgu kultury europejskiej , tak że propozycje typu "burka" wykluczone. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
bitch.with.a.brain Re: Młoda, zgrabna kobieta... 05.11.05, 16:03 Moze sie ubierac jak chce,ja chodze w kozakach i mini:) A jak sie gapia to cedze przez zęby : "Sssspie..j kotku,nie jestem dla ciebie", do tego rzucam spojrzenie typu zimna suka:) Naprawde skutkuje:P Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Re: Młoda, zgrabna kobieta... 05.11.05, 16:07 bitch.with.a.brain napisała: > Moze sie ubierac jak chce,ja chodze w kozakach i mini:) > A jak sie gapia to cedze przez zęby : "Sssspie..j kotku,nie jestem dla > ciebie", do tego rzucam spojrzenie typu zimna suka:) > Naprawde skutkuje:P A kotek ci nie odbluzguje sugerując, że trudnisz się nierządem? Odpowiedz Link Zgłoś
bitch.with.a.brain Re: Młoda, zgrabna kobieta... 05.11.05, 16:09 Widocznie wyglądam tak,że nie warto:) Zreszta ja takich bardzo źle traktuje: Kiedys szlam i jadlam lody i jeden taki wyskoczyl z tekstem "ee malenka,daj polizac" I za chwile mogl sobie te lody zlizac z wlasnych spodni:)Poza tym oni najczesciej sa odwazni w wiekszej gupie i wystarczy coś odpowiedziec, kolesie w śmiech i twardziel odpuszcza. Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Re: Młoda, zgrabna kobieta... 05.11.05, 16:10 bitch.with.a.brain napisała: > Widocznie wyglądam tak,że nie warto:) Zreszta ja takich bardzo źle traktuje: > Kiedys szlam i jadlam lody i jeden taki wyskoczyl z tekstem "ee malenka,daj > polizac" I za chwile mogl sobie te lody zlizac z wlasnych spodni:) Szkoda lodów:-( Odpowiedz Link Zgłoś
bitch.with.a.brain Re: Młoda, zgrabna kobieta... 05.11.05, 16:11 i tak mi nie smakowały:) Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Re: Młoda, zgrabna kobieta... 05.11.05, 16:12 bitch.with.a.brain napisała: > i tak mi nie smakowały:) to co innego:-) Odpowiedz Link Zgłoś
johnny-kalesony Re: Młoda, zgrabna kobieta... 05.11.05, 16:14 Prawdziwy kotek zawsze jest gentlemanem! Ja na ten przykład oczywiście gapił bym się na koleżankę Mózgową (reszta jej imienia nie przejdzie mi przez palce), jednakowoż dyskretnie, zapamiętale acz z ócz zamaskowaniem. Często zdarza mi się to, kiedy wracam z rowerowej jazdy, która odbywa się poza terenem miejskim. Przyznam - niejednokrotnie zdarzało mi się wchodzić w kolizję z powierzchnią planety, kiedym na panią jedną czy drugą się zagapił. Niemniej jednak warto, powiadam, warto było! Pozdrawiam Keep Rockin' Odpowiedz Link Zgłoś
bitch.with.a.brain Re: Młoda, zgrabna kobieta... 05.11.05, 16:16 Panów którzy się na mnie gapia nie gryze i nie bije.Nie lubie tylko chamskich odzywek Odpowiedz Link Zgłoś
feel_good_inc To pytanie do feministek? :DDDDD 05.11.05, 16:12 kochanica-francuza napisała: > jak ma się ubierać, żebyście na nią się nie gapili i nie rzucali komentarzy? A dlaczego ktoś miałby się na nią nie gapić? To jest jak najbardziej naturalny odruch, wpisany genetycznie w zachowanie osobników przeciwnej płci. Jeżeli ktoś nie jest w stanie tego znieść, to znaczy że nie jest przystosowany do życia w społeczeństwie i powinna taka osoba poddać się terapii. Głośne komentowanie natomiast to kwestia osobistej kultury i tego żaden strój nie zmieni. Paradoksalnie (dla feministki), najlepszym sposobem na ucięcie uwag jest przebywanie w towarzystwie mężczyzny, ponieważ jest to dla innych mężczyzn wyraźny znak, że daną kobietą nie należy się interesować, ponieważ oznacza to otwartą konfrontację z jej mężczyzną. > Chodzi o stroje z kręgu kultury europejskiej , tak że propozycje typu "burka" > wykluczone. Czarne suknie od ziemi do zapiętych ciasno pod szyją kołnierzy to też "krąg kultury europejskiej" ;) Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza To pytanie do facetów 05.11.05, 16:17 > A dlaczego ktoś miałby się na nią nie gapić? Dlatego, że ona sobie tego nie życzy. To jest jak najbardziej naturalny > odruch, wpisany genetycznie w zachowanie osobników przeciwnej płci. Najbardziej naturalnym odruchem u małego dziecka jest sranie w pieluchę, a jednak tego udało się wam oduczyć. Jeżeli ktoś > nie jest w stanie tego znieść, to znaczy że nie jest przystosowany do życia w > społeczeństwie i powinna taka osoba poddać się terapii. I w ten sposób napiętnujesz tego "kogoś" jako nienormalnego. A to POlska właśnie. > > Głośne komentowanie natomiast to kwestia osobistej kultury i tego żaden strój n > ie zmieni. Natomiast socjalizacja* - owszem. *Uspołecznienie. > otwartą konfrontację z jej mężczyzną. Chodzi o samodzielne kursowanie po świecie. > > > Czarne suknie od ziemi do zapiętych ciasno pod szyją kołnierzy to też "krąg kul > tury europejskiej" ;) Dobrze, zawężę. Krąg obecnej mody, ze "skromną" włącznie. Tego o czym piszesz nie nosi się nawet w szkołach katolickich. Odpowiedz Link Zgłoś
johnny-kalesony Re: To pytanie do facetów 05.11.05, 16:20 W szkołach katolickich dziewczęta noszą minióweczki! Dla tej przyczyny uważam, że warto być katolikiem. :o) POzdrawiam Keep Rockin' Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Re: To pytanie do facetów 05.11.05, 16:23 johnny-kalesony napisał: > W szkołach katolickich dziewczęta noszą minióweczki! Mylisz się, Johnny. Odpowiedz Link Zgłoś
johnny-kalesony Re: To pytanie do facetów 05.11.05, 16:27 A w liceum w Szymanowie też nie? Widziałem słynny już film dokumentalny reżyserki "Pręgów" i koleżanki w nim występujące wydały mi się być wielce interesującymi ... Pozdrawiam Keep Rockin' Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Re: To pytanie do facetów 05.11.05, 16:29 johnny-kalesony napisał: > A w liceum w Szymanowie też nie? Widziałem słynny już film dokumentalny > reżyserki "Pręgów" i koleżanki w nim występujące wydały mi się być wielce > interesującymi ... Ile miały lat? > Poproszę jakieś fotki z google`a odnośnie tego liceum. Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Re: To pytanie do facetów 05.11.05, 16:37 > Dobrze, zawężę. Krąg obecnej mody, ze "skromną" włącznie. Kochanico, strrrasznie zawężasz :) Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Re: To pytanie do facetów 05.11.05, 16:37 > Kochanico, strrrasznie zawężasz :) > O, steph! Normalny facet na tym forum! Stefciu, napisz coś na temat! Odpowiedz Link Zgłoś
niedowiarek1 Re: To pytanie do facetów 05.11.05, 17:16 Myślę sobie tak. Po to się tak ubieracie aby na was niewiasty patrzeć,aby pdziwiać waszą sylwetkę i urodę.Ale nie ma nic żałosnego jak idzie sobie fajna foka w króciutkiej kiecuni i co chwilę żenującym ruchem próbuje ją opuścić ciut niżej aby przykryć to co jej prawie widac.Po jakie licho zakłada na siebie to kuse wdzianko?. Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Re: To pytanie do facetów 05.11.05, 17:21 niedowiarek1 napisał: > > Myślę sobie tak. Po to się tak ubieracie aby na was niewiasty patrzeć,aby > pdziwiać waszą sylwetkę i urodę. Pytanie w wątku brzmi: jak się ubierać wprost przeciwnie? Odpowiedz Link Zgłoś
feel_good_inc Re: To pytanie do facetów 05.11.05, 17:21 kochanica-francuza napisała: > > A dlaczego ktoś miałby się na nią nie gapić? > > Dlatego, że ona sobie tego nie życzy. W takim razie niech to powie. Nie rozumiem tej babskiej manii używania *wszystkich* sposobów poza najprostszym i skutecznym. > To jest jak najbardziej naturalny > > odruch, wpisany genetycznie w zachowanie osobników przeciwnej płci. > > Najbardziej naturalnym odruchem u małego dziecka jest sranie w pieluchę, a > jednak tego udało się wam oduczyć. > > Jeżeli ktoś > > nie jest w stanie tego znieść, to znaczy że nie jest przystosowany do ży > cia w > > społeczeństwie i powinna taka osoba poddać się terapii. > > I w ten sposób napiętnujesz tego "kogoś" jako nienormalnego. A to POlska właśni > e. A ktoś ma taką fanaberię, że nie chce, żeby inni oddychali w jego stronę. Niech noszą maseczki. A jak nosić nie będą, to jest jawna dyskryminacja i czyste chamstwo! sr.. w gacie się oduczyli, to niech się chuchać oduczą! Przecież to całkowicie normalne, prawda? I żadnej terapii nie potrzebuje :D Ot, feministyczny obiektywizm właśnie... > > Głośne komentowanie natomiast to kwestia osobistej kultury i tego żaden s > trój n > > ie zmieni. > > Natomiast socjalizacja* - owszem. > > *Uspołecznienie. Jaaa, no nigdy bym nie pomyślał*. Tyle, że uspołecznienie oznacza dostosowanie się do ogólnie obowiązujących norm społecznych. Normę zaś stanowi ogół, a nie margines. *) Nie musisz mi Trudnych Wyrazów™ tłumaczyć, bo też potrafię korzystać z wikipedii. Serio. > Chodzi o samodzielne kursowanie po świecie. No to kursuj. Nie potrafisz znieść czyjegoś wzroku? No to masz pewną odmianę antropofobii i musisz nauczyć się z tym jakoś żyć. Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Re: To pytanie do facetów 05.11.05, 17:36 feel_good_inc napisał: > kochanica-francuza napisała: > > > A dlaczego ktoś miałby się na nią nie gapić? > > > > Dlatego, że ona sobie tego nie życzy. > > W takim razie niech to powie. OK. Mam oblechowi na ulicy powiedzieć "Proszę się na mnie nie gapić"? > > A ktoś ma taką fanaberię, że nie chce, żeby inni oddychali w jego stronę. Niech > noszą maseczki. A jak nosić nie będą, to jest jawna dyskryminacja i czyste cha > mstwo! sr.. w gacie się oduczyli, to niech się chuchać oduczą! Noooo.... jeśli im jedzie z gęby, to mogliby np. nauczyć się myć ząbki. > > Jaaa, no nigdy bym nie pomyślał*. Tyle, że <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Socjalizacja">uspołecznienie</a> oznacza dostosowanie się do ogólnie obowiązujących norm społecznych. Normę zaś stanowi ogół, a nie margines. Z tego co wiem kobiety, które nie lubią obleśnego gapienia, stanowią dużą grupę, a nie margines. > > *) Nie musisz mi Trudnych Wyrazów™ tłumaczyć, bo też potrafię korzystać z > wikipedii. Serio. Korzystać z wikipedii? W poszukiwaniu słowa socjalizacja? Nigdy by mi do głowy nie przyszło, po co? Znam je z domu. > No to kursuj. Nie potrafisz znieść czyjegoś wzroku? No to masz pewną odmianę antropofobii i musisz nauczyć się z tym jakoś żyć. Kochanie, myślisz, że psychologii można się z wikipedii nauczyć? buahahahahahahahhahahaa Poza tym naciągasz. Czyjegoś wzroku - czyli spojrzenia DOWOLNEGO osobnika, z DOWOLNĄ intencją. Odpowiedz Link Zgłoś
feel_good_inc Re: To pytanie do facetów 05.11.05, 18:04 kochanica-francuza napisała: > > > > A dlaczego ktoś miałby się na nią nie gapić? > > > > > > Dlatego, że ona sobie tego nie życzy. > > > > W takim razie niech to powie. > > OK. Mam oblechowi na ulicy powiedzieć "Proszę się na mnie nie gapić"? No zobacz! Jak chcesz, to potrafisz :D Dokładnie o to mi chodziło. > > A ktoś ma taką fanaberię, że nie chce, żeby inni oddychali w jego stronę. > Niech > > noszą maseczki. A jak nosić nie będą, to jest jawna dyskryminacja i czys > te cha > > mstwo! sr.. w gacie się oduczyli, to niech się chuchać oduczą! > > Noooo.... jeśli im jedzie z gęby, to mogliby np. nauczyć się myć ząbki. Ech... trywializować argumenty to trzeba umieć. Mogłaś się lepiej postarać... > > Jaaa, no nigdy bym nie pomyślał*. Tyle, że <a > href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Socjalizacja">uspołecznienie</a> > oznacza > dostosowanie się do ogólnie obowiązujących norm społecznych. Normę zaś stanowi > ogół, a nie margines. > > Z tego co wiem kobiety, które nie lubią obleśnego gapienia, stanowią dużą grupę > , > a nie margines. "Dużą grupę"? Więc te wszystkie głębokie dekolty, minispódniczki i rozcięcia do samego pasa to tylko wytwór mojej wyobraźni. Dobrze wiedzieć... A tak na serio - ile procent nie lubi, a ile to zlewa, a ile wręcz bez tego żyć nie może? ;) Bo trochę mi to dokowskiego "wszyscy wiedzą" zajeżdża. > > *) Nie musisz mi Trudnych Wyrazów™ tłumaczyć, bo też potrafię korzy > stać z > > wikipedii. Serio. > > Korzystać z wikipedii? W poszukiwaniu słowa socjalizacja? Nigdy by mi do głowy > nie przyszło, po co? Znam je z domu. No ale uznałaś, że ja takiego słowa znać nie będę. Przykro mi, że aż tak bardzo cię rozczarowałem. Następnym razem lepiej się postaram. Włosy już mam krótkie, ale jeszcze założę dres, to będę lepiej pasować do twojego wyobrażenia o poziomie umysłowym mężczyzny. > > No to kursuj. Nie potrafisz znieść czyjegoś wzroku? No to masz pewną odmi > anę > antropofobii i musisz > nauczyć się z tym jakoś żyć. > > > Kochanie, myślisz, że psychologii można się z wikipedii nauczyć? > buahahahahahahahhahahaa Można z niej korzystać, pisząc tekst do kogoś, kto z góry uznaje, że nie jesteś w stanie zrozumieć wyrazów o stopniu skomplikowania większym od dwóch sylab. Na przykład do feministki o zbyt wysokim mniemaniu o sobie. > Poza tym naciągasz. Czyjegoś wzroku - czyli spojrzenia DOWOLNEGO osobnika, z > DOWOLNĄ intencją. No i tu sobie sama zaprzeczasz. "spojrzenia DOWOLNEGO osobnika, z DOWOLNĄ intencją" oznaczają także i "mlaskającego oblecha", kogokolwiek byś tym mianem nie określała. Póki co, próbujesz uciec w swój świat, gdzie wszyscy są młodzi, przystojni i nie mlaskają obleśnie na czyjś widok. Tak to ci tylko w Erze dadzą - nie ubierzesz się tak, by przyciągać spojrzenia tych, którzy się tobie podobają, a nie "mlaskających oblechów". Niby jak to sobie wyobrażasz? Odpowiedz Link Zgłoś
ira22 Re: To pytanie do feministek? :DDDDD 13.11.05, 17:43 feel_good_inc napisał: > kochanica-francuza napisała: > > jak ma się ubierać, żebyście na nią się nie gapili i nie rzucali komentar > zy? > > A dlaczego ktoś miałby się na nią nie gapić? To jest jak najbardziej naturalny > odruch, wpisany genetycznie w zachowanie osobników przeciwnej płci. Jeżeli ktoś > nie jest w stanie tego znieść, to znaczy że nie jest przystosowany do życia w > społeczeństwie i powinna taka osoba poddać się terapii. > > Głośne komentowanie natomiast to kwestia osobistej kultury i tego żaden strój n > ie zmieni. Paradoksalnie (dla feministki), najlepszym sposobem na ucięcie uwag > jest przebywanie w towarzystwie mężczyzny, ponieważ jest to dla innych mężczyzn > wyraźny znak, że daną kobietą nie należy się interesować, ponieważ oznacza to > otwartą konfrontację z jej mężczyzną. > > > Chodzi o stroje z kręgu kultury europejskiej , tak że propozycje typu "bu > rka" > > wykluczone. > > Czarne suknie od ziemi do zapiętych ciasno pod szyją kołnierzy to też "krąg kul > tury europejskiej" ;) > Czarne, długie i zapięte pod szyję suknie są sexi. Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Dlaczego faceci CHCĄ się gapić 05.11.05, 16:18 to już wiemy. Było to wielokrotnie wałkowane na tym forum. Moje pytanie brzmi: jak kobieta ma się ubierać, żeby tego nie czynili? Odpowiedz Link Zgłoś
bitch.with.a.brain Re: Dlaczego faceci CHCĄ się gapić 05.11.05, 16:20 Jakbyś się nei ubrala ktos sie na ciebie mzoe gapic.A dlaczego spojrzenie aż tak ci przeszkadza?? Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Re: Dlaczego faceci CHCĄ się gapić 05.11.05, 16:24 bitch.with.a.brain napisała: > Jakbyś się nei ubrala ktos sie na ciebie mzoe gapic.A dlaczego spojrzenie aż ta > k > ci przeszkadza?? Oj wiem że jak się ubiorę w sari, to się będzie gapić pół miasta. MNie chodzi o wykluczenie oblechów. Odpowiedz Link Zgłoś
zlotoslanos Re: Dlaczego faceci CHCĄ się gapić 05.11.05, 16:26 No to kochana klasyka -spodnium,kostiumik płaszczyk do kolan lub do kostek ,sweterki w serek,torebeczka,okularki ,obcasik:-) Zmieszasz się w tłumie niczym "Przedstawiciel handlowy" Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Re: Dlaczego faceci CHCĄ się gapić 05.11.05, 16:29 zlotoslanos napisała: > No to kochana klasyka -spodnium,kostiumik płaszczyk do kolan lub do > kostek ,sweterki w serek,torebeczka,okularki ,obcasik:-) Zmieszasz się w tłumie > > niczym "Przedstawiciel handlowy" Yyyyyyyyyyyyyyyyyyyyy. Nie dałoby się jakoś bardziej na luzie? Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Re: Dlaczego faceci CHCĄ się gapić 05.11.05, 16:34 bitch.with.a.brain napisała: > Dres???? i buty firmy robaak, jak pisał ktoś na FM?;-)))))))) no seeeeeeeerio piszcie Odpowiedz Link Zgłoś
zlotoslanos Re: Dlaczego faceci CHCĄ się gapić 05.11.05, 16:31 Dorzuć luz - goły brzuszek :-) Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Re: Dlaczego faceci CHCĄ się gapić 05.11.05, 16:35 zlotoslanos napisała: > Dorzuć luz - goły brzuszek :-) Sama sobie dorzuć, haha. Odpowiedz Link Zgłoś
zlotoslanos Re: Dlaczego faceci CHCĄ się gapić 05.11.05, 16:52 Zarzucam szmatę na miotłę i heja idę sprzątać po remoncie.( z gołym brzuszkiem :P ) Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: Dlaczego faceci CHCĄ się gapić 05.11.05, 16:35 Jeżeli przeszkadza Ci cudzy wzrok, ubierz się na żółwia. Wanna zarzucona na plecy skutecznie uniemożliwi wzrokową penetrację Twojej powierzchowności, a dodatkowo, po zaślepieniu otworów, uchroni przed deszczem. Wybierz raczej akrylową. Jest lżejsza. :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Następny nie umie napisać na temat 05.11.05, 16:35 misiu-1 napisał: > Jeżeli przeszkadza Ci cudzy wzrok, ubierz się na żółwia. Wanna zarzucona na > plecy skutecznie uniemożliwi wzrokową penetrację Twojej powierzchowności, a > dodatkowo, po zaślepieniu otworów, uchroni przed deszczem. Wybierz raczej > akrylową. Jest lżejsza. :- ))) > Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: Następny nie umie napisać na temat 05.11.05, 16:37 A o czym ja napisałem? O dysocjacji elektrolitycznej? :-) Odpowiedz Link Zgłoś
kocia_noga Re: Dlaczego faceci CHCĄ się gapić 05.11.05, 19:42 misiu-1 napisał: > Jeżeli przeszkadza Ci cudzy wzrok, ubierz się na żółwia. Wanna zarzucona na > plecy skutecznie uniemożliwi wzrokową penetrację Twojej powierzchowności, a > dodatkowo, po zaślepieniu otworów, uchroni przed deszczem. Wybierz raczej > akrylową. Jest lżejsza. :-))) > Ojej misiu1, nie przy jedzeniu ! Kilka orzeszków wypadło mi z ust jak się zaśmiałam. Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Ależ to jest źle postawione pytanie :) 05.11.05, 16:39 Przecież ci faceci, co się gapią, to CHCĄ to robić - więc jak mogą odpowiedzieć na pytanie, co zrobić, by się nie gapili..? Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Steph, patrz, co o tobie piszą;-) 05.11.05, 16:40 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=212&w=31407301&a=31439166 a na temat może sam mi napisz - na priva? Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Re: Steph, patrz, co o tobie piszą;-) 05.11.05, 16:42 Ale ja nie wiem, jakie jest pytanie konkretnie? Chodzi Ci o to, co zrobić, by rózne oblechy się na Ciebie na ulicy nie gapiły? Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Re: Steph, patrz, co o tobie piszą;-) 05.11.05, 16:44 stephen_s napisał: > Ale ja nie wiem, jakie jest pytanie konkretnie? Chodzi Ci o to, co zrobić, by > rózne oblechy się na Ciebie na ulicy nie gapiły? > Jak się w tym celu ubierać. Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Re: Steph, patrz, co o tobie piszą;-) 05.11.05, 16:48 Hmmm, no to bym powiedział (próbując wczuć się w mentalność oblechów), żeby faktycznie nie ubierać się kobieco i seksownie. Mam wrażenie, że więcej komentarzy prowokuje mini i obcasy, niż bojówki... Też sądzę, że w naszym średnio tolerancyjnym społeczeństwie ekstrawagancja budzi komentarze. W tym - i wyraźne nie-kobiece ubieranie się. Więc te bojówki to też nie za dobry pomysł - bo oblech seksita będzie rzucał komentarze w stylu "O, baba to, czy facet???". Chyba faktycznie pozostaje ubierać się klasycznie / przeciętnie... Choć nie wiem, czy to wiele zmieni - sądzę, że oblech generalnie komentuje wszystkie kobiety, nawet te zupełnie niewybijające się z tłumu. Taka natura oblecha... Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Re: Steph, patrz, co o tobie piszą;-) 05.11.05, 16:54 > Też sądzę, że w naszym średnio tolerancyjnym społeczeństwie ekstrawagancja > budzi komentarze. W tym - i wyraźne nie-kobiece ubieranie się. Więc te bojówki > to też nie za dobry pomysł - bo oblech seksita będzie rzucał komentarze w > stylu "O, baba to, czy facet???". Wiem, bo tak miałam! Uważałam, że to lepsze niż cmoki.(Nadal uważam). > Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Re: Steph, patrz, co o tobie piszą;-) 05.11.05, 16:57 No, ale chyba rozmawiamy o tym, jak się ubrać, by komentarzy w ogóle nie było? Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Re: Steph, patrz, co o tobie piszą;-) 05.11.05, 16:59 stephen_s napisał: > No, ale chyba rozmawiamy o tym, jak się ubrać, by komentarzy w ogóle nie było? > Owszem. Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Re: Steph, patrz, co o tobie piszą;-) 05.11.05, 17:03 No to mówię: najlepszy jest image "przeciętny" - jakieś grzeczne spodnie, skromne odzienie wierzchnie... Żeby nijak się nie wyróżniać - zmiejsza prawdopodobieństwo zauważenia przez oblecha. Odpowiedz Link Zgłoś
ira22 Re: Dlaczego faceci CHCĄ się gapić 13.11.05, 17:46 kochanica-francuza napisała: > to już wiemy. Było to wielokrotnie wałkowane na tym forum. > Moje pytanie brzmi: jak kobieta ma się ubierać, żeby tego nie czynili? Zawsze będą się gapić, taka ich natura. Wiele kobiet też się gapi. Odpowiedz Link Zgłoś
zlotoslanos Stara, zgrabna kobieta...:D 05.11.05, 16:20 ...ubiera się tak,że są spojrzenia :-) Ostatnio na mojej drodze do pracy wyrosła tabliczka-"Przejście drugą stroną ulicy".Przeca nie będę sobie nadkładać drogi i zasuwam sobie ich chodnikiem,mimo (sic!) komentarzy,że nie umiem czytać,poprzeplatanych ,mlaskiem,cmokiem i moczeniem gaci ...zresztą mam to gdzieś jak feel mówi" naucz się z tym żyć". To ich problem nie nasz. Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Re: Stara, zgrabna kobieta...:D 05.11.05, 16:25 > umiem czytać,poprzeplatanych ,mlaskiem,cmokiem i moczeniem gaci ...zresztą mam > to gdzieś jak feel mówi" naucz się z tym żyć". To ich problem nie nasz. Feel nie będzie mnie uczył radosnej akceptacji cmoków starych oblechów, stosując szantaż emocjonalny "jak nie umiesz, to jesteś nienormalna". Odpowiedz Link Zgłoś
zlotoslanos Re: Stara, zgrabna kobieta...:D 05.11.05, 16:29 Ja nie akceptuję - ja zlewam, wisi mi to obok migdała.Jak Milowicz raz rzekł" za fajny jestem by płacić" -za fajna jestem by takie cmoki coś wskórały. Odpowiedz Link Zgłoś
bitch.with.a.brain Re: Stara, zgrabna kobieta...:D 05.11.05, 16:30 dla mnei takie cmoki to szczegolnie jak mam zły dzien pretekst do wyzycia sie:) Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Re: Stara, zgrabna kobieta...:D 05.11.05, 16:30 bitch.with.a.brain napisała: > dla mnei takie cmoki to szczegolnie jak mam zły dzien pretekst do wyzycia sie:) Może opisz metody? Odpowiedz Link Zgłoś
bitch.with.a.brain Re: Stara, zgrabna kobieta...:D 05.11.05, 16:33 Krzycze, obrzucam wyzwiskami,osmieszam jesli delikwent jest w większym gronie. w wersji łagodniejszej rzucam podobne spojrzenie az sie obleje rumiencem:) Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Re: Stara, zgrabna kobieta...:D 05.11.05, 16:34 bitch.with.a.brain napisała: > Krzycze, obrzucam wyzwiskami,osmieszam jesli delikwent jest w większym gronie. > w wersji łagodniejszej rzucam podobne spojrzenie az sie obleje rumiencem:) Ośmieszasz? Co mówisz? Odpowiedz Link Zgłoś
zlotoslanos Re: Stara, zgrabna kobieta...:D 05.11.05, 16:40 Był taki sposób na ekshibicjonistów ,może tu też zadziała .Zatrzymać się,uśmiechnąć ,popatrzeć,pomlaskać,cmoknąć,przełknąć ślinę no no no :-) Albo roześmiać się,szczerze,perliście z komentarzem "HA HA HA dawno się tak szczerze nie uśmiałam" Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Re: Stara, zgrabna kobieta...:D 05.11.05, 16:41 zlotoslanos napisała: > Był taki sposób na ekshibicjonistów ,może tu też zadziała .Zatrzymać > się,uśmiechnąć ,popatrzeć,pomlaskać,cmoknąć,przełknąć ślinę no no no :-) ...i oblech uzna, że się na niego wzajemnie leci. Albo > roześmiać się,szczerze,perliście z komentarzem "HA HA HA dawno się tak szczerze > > nie uśmiałam" Nie zrozumie, o co chodzi. Oni mają za niski poziom myslenia abstrakcyjnego. Odpowiedz Link Zgłoś
zlotoslanos Re: Stara, zgrabna kobieta...:D 05.11.05, 16:46 NIEZAUWAŻAĆ.Jak trolla potraktować,nie karmić uwagami,złym spojrzeniem.Przejść jak obok powietrza czystego jak górskie,świeże,przejrzyste...zlać ciepłym moczem. Odpowiedz Link Zgłoś
bitch.with.a.brain Re: Stara, zgrabna kobieta...:D 05.11.05, 16:48 Spojrzeć na niego ogniście i namietnie wyszeptac: bierz mnei ogierze:P Zglupieje i ucieknie:P Odpowiedz Link Zgłoś
zlotoslanos Re: Stara, zgrabna kobieta...:D 05.11.05, 16:50 Mój Ci on,móóóóóóóóóóóóóóóóój !!!! :-)))))) Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Re: Stara, zgrabna kobieta...:D 05.11.05, 16:55 bitch.with.a.brain napisała: > Spojrzeć na niego ogniście i namietnie wyszeptac: bierz mnei ogierze:P > Zglupieje i ucieknie:P Wypróbowane?;-) Odpowiedz Link Zgłoś
bitch.with.a.brain Re: Stara, zgrabna kobieta...:D 05.11.05, 16:58 to akurat nie,ale kilka podobnych tak:) Na różne propozycje odpowiadam: U ciebie czy u mnie? To skutkuje:) Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Re: Stara, zgrabna kobieta...:D 05.11.05, 16:59 bitch.with.a.brain napisała: > to akurat nie,ale kilka podobnych tak:) > Na różne propozycje odpowiadam: U ciebie czy u mnie? > To skutkuje:) Głupieje i ucieka? Odpowiedz Link Zgłoś
bitch.with.a.brain Re: Stara, zgrabna kobieta...:D 05.11.05, 17:00 Stoi w miejscu z rozdziawiona gebą:) Odpowiedz Link Zgłoś
feel_good_inc Re: Stara, zgrabna kobieta...:D 05.11.05, 18:16 bitch.with.a.brain napisała: > Stoi w miejscu z rozdziawiona gebą:) To może lepiej od razu zastrzec, że seks tak, ale dopiero po ślubie, bo jesteś żarliwą katoliczką ;) Ale tu zaraz, za rogiem jest mała kapliczka i masz znajomego księdza, który zaraz was wyspowiada... ;) Odpowiedz Link Zgłoś
zlotoslanos Re: Stara, zgrabna kobieta...:D 05.11.05, 20:03 Ja bym skomentowała komentarz " stoi z rozdziawioną gębą" :-) No bo na litość boską nie marzył nawet o tym,żeby młoda,zgrabna odpowiedziała jak w amerykańskich filmach " ok u Ciebie czy u mnie? " Jak ma mu nie stać? :-))))) Odpowiedz Link Zgłoś
kocia_noga Re: Stara, zgrabna kobieta...:D 05.11.05, 19:49 zlotoslanos napisała: > Był taki sposób na ekshibicjonistów ,może tu też zadziała .Zatrzymać > się,uśmiechnąć ,popatrzeć,pomlaskać,cmoknąć,przełknąć ślinę no no no :-) Albo > roześmiać się,szczerze,perliście z komentarzem "HA HA HA dawno się tak szczerze > > nie uśmiałam" Wiesz co , miałam raz taka przygodę z ekshibicjonistą - usmiechnęłam się , cos nawet zdaje się skomentowałam w takim stylu będąc pewną ,że pokazywacze są nienapastliwi , bo tak czytałam o nich. Tymczasem facet złapał mnie i zaczął wciągać w bramę. Dobrze, że się wydarłam z całego gardła, walnęłam go czymś i uciekłam. Było to w deszczowym zimnym marcu , szłam odwiedzić w szpitalu moją córeczke. Odpowiedz Link Zgłoś
zlotoslanos Re: Stara, zgrabna kobieta...:D 05.11.05, 20:08 kocia ,to może nie był ekshibicjonista tylko zdrowy, zboczony onanista? :-) Można się śmiać z tego siedząc w ciepłym ,czystym,świeżo pomalowanym :P domeczku ale stając twarzą w twarz z takim,lepiej spieprzać. Odpowiedz Link Zgłoś
greenmiau Re: Stara, zgrabna kobieta...:D 13.11.05, 11:09 Ekshibicjoniści :) Ech... Trzy najbardziej skuteczne teksty z mojego doświadczenia to 1) No... no tak, i czym tu się chwalić? 2) Rozumiem - latem, ale na -15 stopni to naprawdę niezdrowe. 3) (ekshibicjonista rowerowy) Przepraszam, która godzina? A co do panów na budowie, mlaskających nawet jak się idzie w ohydnym starym polarze, w dodatku w 7 miesiącu ciąży :D (niestety ubiór tu chyba nie ma znaczenia): "No, no - do roboty, ślicznotki". Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Re: Stara, zgrabna kobieta...:D 05.11.05, 16:30 zlotoslanos napisała: > Ja nie akceptuję - ja zlewam, wisi mi to obok migdała. To wiem. Przeczytaj post feel. Odpowiedz Link Zgłoś
zlotoslanos Re: Stara, zgrabna kobieta...:D 05.11.05, 16:36 Przeczytałam feela i bym dodała,że,takie naturalne "odruchy" mogą spowodować "odruch wymiotny" :-) Mądra jestem ? No jest jeszcze to "Jeżeli ktoś nie jest w stanie tego znieść, to znaczy że nie jest przystosowany do życia w społeczeństwie i powinna taka osoba poddać się terapii." Znaczy rzygowin? Też bym w nadmiarze nie zniosła :-) Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Re: Stara, zgrabna kobieta...:D 05.11.05, 16:38 > powinna taka osoba poddać się terapii." Znaczy rzygowin? Też bym w nadmiarze > nie zniosła :-) > a ja myslałam, że rzyganie to nie jest terapia, tylko wprost przeciwnie - bulimia Odpowiedz Link Zgłoś
zlotoslanos Re: Stara, zgrabna kobieta...:D 05.11.05, 16:43 Zależy jak na to spojrzeć,rzygowiny toż to oczyszczanie zbliżone do porządnej lewatywy.A jak wiadomo już w cesarstwie Austrowęgierskim dobra lewatywa była dobrym lekiem na wszystko.Znaczy rzygowiny można potraktować jako jeden ze sposobów nowoczesnej terapi :-) Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Re: Stara, zgrabna kobieta...:D 05.11.05, 16:45 zlotoslanos napisała: > Zależy jak na to spojrzeć,rzygowiny toż to oczyszczanie zbliżone do porządnej > lewatywy.A jak wiadomo już w cesarstwie Austrowęgierskim ...już za tych wszystkich Ludwików we Francji. Odpowiedz Link Zgłoś
zlotoslanos Re: Stara, zgrabna kobieta...:D 05.11.05, 16:47 ...ciekawe jak u Diora z oczyszczaniem .Co poleca ? Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Re: Stara, zgrabna kobieta...:D 05.11.05, 16:55 zlotoslanos napisała: > ...ciekawe jak u Diora z oczyszczaniem .Co poleca ? ... oczyszczaniem czego? Odpowiedz Link Zgłoś
snegnat Re: Młoda, zgrabna kobieta... 05.11.05, 16:41 Jeżeli jesteś ładną kobietą, to zawsze znajdzie się jakiś heteroseksualny facet, który na Ciebie spojrzy. Tego nie da się uniknąć. Ubiór może jedynie zmniejszyć ilość facetów, którzy spojrzą na Ciebie, ale nie wyeliminuje ich całkowicie. Żyjąc wśród ludzi trzeba się przyzwyczaić do tego, że ludzie nie chodzą ze spuszczonym wzrokiem, tylko się mniej lub bardziej rozglądają. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Re: Młoda, zgrabna kobieta... 05.11.05, 16:43 > ilość facetów, którzy spojrzą na Ciebie, ale nie wyeliminuje ich całkowicie. No to jak ją zmniejszyć? > Żyjąc wśród ludzi trzeba się przyzwyczaić do tego, że ludzie nie chodzą ze > spuszczonym wzrokiem, tylko się mniej lub bardziej rozglądają. Sama się gapię wokół. Ale nie obleśnie. Raczej szukam czegoś lub kogoś ciekawego: amisze w autobusie, pies zajmujący połowę tegoż etc. Odpowiedz Link Zgłoś
zlotoslanos Re: Młoda, zgrabna kobieta... 05.11.05, 16:49 sinus tylko młodym odpowiada :-( a fe dyskryminacja ludzi w podeszłym wieku .Idę se :p Odpowiedz Link Zgłoś
snegnat Re: Młoda, zgrabna kobieta... 05.11.05, 16:52 > No to jak ją zmniejszyć? Ubieraj się całkowicie nieatrakcyjnie. Najlepiej odkup ubranie od jakiejś bezdomnej ;-) A tak bardziej serio, to chyba należałoby unikać ubrania, które więcej odsłania niż zakrywa. Częściej mężczyźni gapią się na młodą dziewczynę w mini i z odsłoniętym brzuchem niż na kobietę w stroju bardziej „oficjalnym”. > Sama się gapię wokół. Ale nie obleśnie. Raczej szukam czegoś lub kogoś > ciekawego: amisze w autobusie, pies zajmujący połowę tegoż etc. Amisz w autobusie też może źle się czuć gdy się na niego gapisz :-) Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Re: Młoda, zgrabna kobieta... 05.11.05, 16:56 > Częściej mężczyźni gapią się na młodą dziewczynę w mini i z > odsłoniętym brzuchem niż na kobietę w stroju bardziej „oficjalnym”. No, ja prędzej zwrócę uwagę na kobietę w stroju "oficjalnym". Mini mnie odrzuca :) Ale nie przejmujcie się, ja jestem dziwny :) Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Re: Młoda, zgrabna kobieta... 05.11.05, 16:58 stephen_s napisał: > > Częściej mężczyźni gapią się na młodą dziewczynę w mini i z > > odsłoniętym brzuchem niż na kobietę w stroju bardziej „oficjalnym > 8221;. > > No, ja prędzej zwrócę uwagę na kobietę w stroju "oficjalnym". Mini mnie > odrzuca :) Tzn. jakim? > > Ale nie przejmujcie się, ja jestem dziwny I za to cię uwielbiam, steph!;-) > Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Re: Młoda, zgrabna kobieta... 05.11.05, 17:01 > Tzn. jakim? No, np. elegancki kostium + płaszczyk + wysokie buty na obcasie... Dla mnie to jest o wiele bardziej pociągające od mini. > I za to cię uwielbiam, steph!;-) Przynajmniej do momentu, kiedy nie zaczynam pozytywnie wypowiadać się modzie arabskiej, prawda? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Re: Młoda, zgrabna kobieta... 05.11.05, 17:02 > Przynajmniej do momentu, kiedy nie zaczynam pozytywnie wypowiadać się modzie > arabskiej, prawda? ;) > Uwielbiam cię z przerwami.;-) Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Re: Młoda, zgrabna kobieta... 05.11.05, 17:04 > Uwielbiam cię z przerwami.;-) He he he :) Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Re: Młoda, zgrabna kobieta... 05.11.05, 17:08 stephen_s napisał: > > Uwielbiam cię z przerwami.;-) > > He he he :) > Ty tu nie hehaj, bo i tak się bliżej poznamy! I to bez muzułmańskiego stroju! Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Re: Młoda, zgrabna kobieta... 05.11.05, 17:17 > Ty tu nie hehaj, bo i tak się bliżej poznamy! I to bez muzułmańskiego stroju! A pewnie ;) Stephen nawiedza Kochanicę wieczorową porą Kochanica owładnięta nieśmiałością Na ślubnym kobiercu ;) Odpowiedz Link Zgłoś
snegnat Re: Młoda, zgrabna kobieta... 05.11.05, 16:59 > No, ja prędzej zwrócę uwagę na kobietę w stroju "oficjalnym". Mini mnie > odrzuca :) > > Ale nie przejmujcie się, ja jestem dziwny :) Nulla regula sine exceptione. Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Re: Młoda, zgrabna kobieta... 05.11.05, 16:58 > > Amisz w autobusie też może źle się czuć gdy się na niego gapisz :-) O, nie wątpię. Ale jeszcze gorzej by się czuł, gdybym gapiła się ogniście, namiętnie i obleśnie. Zresztą na ogół zajęty jest licznymi amiszątkami. Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Re: Młoda, zgrabna kobieta... 05.11.05, 16:59 > O, nie wątpię. Ale jeszcze gorzej by się czuł, gdybym gapiła się ogniście, > namiętnie i obleśnie. Zresztą na ogół zajęty jest licznymi amiszątkami. Kochanico, gdzie Ty widziałaś w Polsce Amisza, w dodatku z Amiszątkami? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Re: Młoda, zgrabna kobieta... 05.11.05, 17:00 > Kochanico, gdzie Ty widziałaś w Polsce Amisza, w dodatku z Amiszątkami? ;) > Raz w autobusie, a raz w centrum handlowym wileńska. Z amiszową i amiszątkami, a jakże. Możliwe, że to byli mennonici i mennonniciątka, bo nie odróżniam. Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Re: Młoda, zgrabna kobieta... 05.11.05, 17:02 To pewnie to drugie, bo Amisze chyba tylko w USA mieszkają... A jak taka "Amiszowa" wygląda? Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Re: Młoda, zgrabna kobieta... 05.11.05, 17:07 stephen_s napisał: > To pewnie to drugie, bo Amisze chyba tylko w USA mieszkają... > > A jak taka "Amiszowa" wygląda? > Zarówno ona, jak i dzieci płci żeńskiej , mają długie do kostek sukienki bez rękawów, włożone na bluzki, jasne w drobne wzorki, i chustki na głowie. Buty płaskie(fasonu nie pamiętam). Facet ma brodę i kapelusz. Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Re: Młoda, zgrabna kobieta... 05.11.05, 17:09 Hm, no to nie Amisze. Amiszki noszą czepki... A sukienki były jakieś względnie współczesne, czy jakieś zupełnie "zabytkowe"? Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Re: Młoda, zgrabna kobieta... 05.11.05, 17:09 stephen_s napisał: > Hm, no to nie Amisze. Amiszki noszą czepki... > > A sukienki były jakieś względnie współczesne, czy jakieś zupełnie "zabytkowe"? > Oj zabytkowe zdecydoewanie, w stylu "Domku na prerii". Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Re: Młoda, zgrabna kobieta... 05.11.05, 17:19 Hm. Lubimy "Domek na prerii" :) Ale Amisze to nie byli - mam zdjęcia Amiszów, wyglądają trochę inaczej... Chcesz na priva? A ja za to raz widzialem Mormonkę... Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Re: Młoda, zgrabna kobieta... 05.11.05, 17:23 > Ale Amisze to nie byli - mam zdjęcia Amiszów, wyglądają trochę inaczej... > Chcesz na priva? MOże być. A kto w takim razie? > > A ja za to raz widzialem Mormonkę... A ja mormonów, a jeden to piękny był, że tylko do niego wyć! POwiedziałam mu zresztą, że jest bardzo przystojny (po hiszpańsku, ha! parę zdań w tym języku sklecę) i się rozanielił... > Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Re: Młoda, zgrabna kobieta... 05.11.05, 17:33 > MOże być. OK, zaraz wyślę... > A kto w takim razie? Nie wiem, sam jestem ciekaw... > A ja mormonów, a jeden to piękny był, że tylko do niego wyć! POwiedziałam mu > zresztą, że jest bardzo przystojny (po hiszpańsku, ha! parę zdań w tym języku > sklecę) i się rozanielił... Hihihi :)) No to zostań Mormonką :) Tamta nawet sensownie wyglądała - co prawda czarna spódnica do kostek i biała bluzka, ale przynajmniej nie "domek na prerii" :) Odpowiedz Link Zgłoś
grzegorz_wroc Re: Młoda, zgrabna kobieta... 05.11.05, 17:21 "Stoi w miejscu z rozdziawiona gebą:)" bitch.with.a.brain - widze, że jesteś bardzo pewna siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
bitch.with.a.brain Re: Młoda, zgrabna kobieta... 05.11.05, 17:22 Tak.A przeszkadza Ci to? Odpowiedz Link Zgłoś
grzegorz_wroc Re: Młoda, zgrabna kobieta... 05.11.05, 17:26 szybka jesteś ;) , ale porostu jak widzę, że dziewczyna ładnie się ubiera to chce zwrócić na siebie uwagę płci przeciwnej. Powinnaś sie cieszyć, że jestes ładna (jezeli dlatego sie patrzą) Odpowiedz Link Zgłoś
bitch.with.a.brain Re: Młoda, zgrabna kobieta... 05.11.05, 17:27 Czytaj dokladnie:)Patrzenie mi nei przeszkadza.Chamskie odzywki tak Odpowiedz Link Zgłoś
grzegorz_wroc Re: Młoda, zgrabna kobieta... 05.11.05, 17:30 w tym poście: "Moze sie ubierac jak chce,ja chodze w kozakach i mini:) A jak sie gapia to cedze przez zęby : "Sssspie..j kotku,nie jestem dla ciebie", do tego rzucam spojrzenie typu zimna suka:) Naprawde skutkuje:P" - wnioskuje, ze jakies małolaty sie popatrzyły tylko ;) Odpowiedz Link Zgłoś
bitch.with.a.brain Re: Młoda, zgrabna kobieta... 05.11.05, 17:31 Przyznaje,że wyrazilam sie nieprecyzyjnie.Chodzilo mi o gapienie ktoremu towarzysza gwizdy i chamskie zaczepki. Odpowiedz Link Zgłoś
grzegorz_wroc Re: Młoda, zgrabna kobieta... 05.11.05, 17:34 To jeszcze zależy od tego czy dziewczyna idzie sama czy ze swoim chłopakiem - w drugim przypadku to raczej nie zaczepiają. Odpowiedz Link Zgłoś
bitch.with.a.brain Re: Młoda, zgrabna kobieta... 05.11.05, 17:35 To że jestem sama nikogo nie upowaznia do chamskich odzywek!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Re: Młoda, zgrabna kobieta... 05.11.05, 17:38 bitch.with.a.brain napisała: > To że jestem sama nikogo nie upowaznia do chamskich odzywek!!! No właśnie. Zdaniem naszych Antyfeministów Wszechpolskich - upoważnia. Stempel "dziewczyna_tego_faceta" to co innego... Odpowiedz Link Zgłoś
grzegorz_wroc Re: Młoda, zgrabna kobieta... 05.11.05, 17:40 Zgadzam sie z Tobą, ale jeżeli dziewczyna im odpowiada także w chamski sposób to czują sie wygrani bo, zwróciło sie na nich uwagę - przez co mają temat do gadania na cały wieczór Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Re: Młoda, zgrabna kobieta... 05.11.05, 17:42 grzegorz_wroc napisał: > Zgadzam sie z Tobą ale z kim? bo ja się zgadzam z bitch.with.a.brain Odpowiedz Link Zgłoś
grzegorz_wroc Re: Młoda, zgrabna kobieta... 05.11.05, 17:45 zgadzam sie z tym zdaniem: "To że jestem sama nikogo nie upowaznia do chamskich odzywek!!!" Odpowiedz Link Zgłoś
bitch.with.a.brain Re: Młoda, zgrabna kobieta... 05.11.05, 17:58 A jak ktoś ci napluje w twarz tez udasz,że nei zauważasz,żeby mu nie dac tematow do wieczirnych rozmow z kumplami? Odpowiedz Link Zgłoś
grzegorz_wroc Re: Młoda, zgrabna kobieta... 05.11.05, 18:05 hehe, to już co innego (w moim przypadku nikt mnie nie zaczepia, bo nie ma takich odważnych ludzi) ale chyba nie chodziło o takies wulgarne zaczepki... To zależy też od miejsca i godziny, że sie spotyka takich ludzi Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Re: Młoda, zgrabna kobieta... 05.11.05, 19:48 grzegorz_wroc napisał: > hehe, to już co innego (w moim przypadku nikt mnie nie zaczepia, bo nie ma > takich odważnych ludzi) ale chyba nie chodziło o takies wulgarne zaczepki... To > > zależy też od miejsca i godziny, że sie spotyka takich ludzi Sugerujesz koleżance, że bywa późno w podejrzanych dzielnicach? Ha ha. Niesłusznie. To się zdarza w blasku dnia, w centrum miasta. Odpowiedz Link Zgłoś
bitch.with.a.brain Re: Młoda, zgrabna kobieta... 06.11.05, 14:37 A jak nazwać zaczepki typu: Mała,przeleciec cie? Laska zrob mi laske Noo, niezła dupa (Na ostatnie odwracam sie i odpowiadam :noo niezly ch...) Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Re: Młoda, zgrabna kobieta... 05.11.05, 17:24 grzegorz_wroc napisał: bitch.with.a.brain - widze, że jesteś bardzo pewna siebie. > "Stoi w miejscu z rozdziawiona gebą:)" >Dlaczego? Typowy opis sytuacji. Odpowiedz Link Zgłoś
bleman Re: Młoda, zgrabna kobieta... 05.11.05, 17:49 A daczego ktos ma sie nie gapic ? Przeciez jesli kobieta czy mezczyzna poruszaja sie po strefie publicznej miasta ...to normalnym jest ze wystawia sie na widok. A jesli niechce zeby sie gapili to niech nosi dlugie plaszcze badz jakies stroje "oficjalne" ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
johnny-kalesony Re: No i cudnie się wątek rozwinął 113 no no no : 05.11.05, 21:40 Jak mogło być inaczej? Z takim nagłówkiem? Od razu wszyscy zaczęli się gapić ... Pozdrawiam Keep Rockin' Odpowiedz Link Zgłoś
zlotoslanos Re: No i cudnie się wątek rozwinął 113 no no no : 06.11.05, 10:41 johnny-kalesony napisał: > Jak mogło być inaczej? Z takim nagłówkiem? Od razu wszyscy zaczęli się gapić :D Dobre. Odpowiedz Link Zgłoś
panismok Re: Młoda, zgrabna kobieta... 06.11.05, 15:26 To nie jest kwestia stroju, tylko sposobu bycia. Są kobiety (piekne i młode), które prawdopodobnie mogłyby wyjśc na ulicę nago i nitk nie rzuciłby komentarza, co najwyżej grzeczny komplement. Jeśli jesteś pewna siebie i całkiem sobą, to nawet nie masz okazji powiedzieć "spie..j". Obojętnie w co się ubierzesz. Głupie teksty słyszą kobiety, które sie głupich tekstów boją i podświadomie ich oczekują. Odpowiedz Link Zgłoś
bitch.with.a.brain Re: Młoda, zgrabna kobieta... 06.11.05, 16:00 Pieknie,może jeszcze swoim strachem prowokuja?? no nie,ale czyjeś chamstwo nei jest w mojej głowie! Odpowiedz Link Zgłoś
panismok Re: Młoda, zgrabna kobieta... 12.11.05, 20:12 Czyjeś chamstwo jest owszem, w jego głowie, ale czasem sie ujawni w postaci głupiej odzywki, a czasem nie. Ty zapewne też wobec niektórych osób się powstrzymujesz, jeśli chodzi o nawrzucanie im, i to nie tylko dlatego, że np. są Twoimi szefami. Są ludzie wzbudzający respekt i szacunek, i są tacy, którzy sie Ciebie boją. Ty jako cywilizowana osoba nie korzystasz zapewne z tej przewgi, ale opisywany przez nas cham - czemu nie. Załóżmy, cham ma ochotę na kimś swoje chamstwo wyładować. Ja na podstawie swoich dosiwadczeń sądzę, że nie wyładuje go na pierwszej lepszej pieknej kobiecie, tylko na takiej, która sprawia wrażenie bezbronnej i lękliwej. Możesz wierzyć lub nie, możesz mieć inne doświadczenia. Nie uważam tego strachu kobiet za prowokację, ponieważ nie są one świadome funkcjonowania tego mechanizmu. Prowokowanie to działanie zamierzone, z którego dana osoba zdaje sobie sprawę. A prawdziwa, nie udawana pewnosć siebie naprawdę odstrasza chamów. Odpowiedz Link Zgłoś
kocia_noga Re: Młoda, zgrabna kobieta... 12.11.05, 20:27 panismok napisała: > A prawdziwa, nie udawana pewnosć siebie naprawdę odstrasza chamów. Myslę podobnie , ale to jest jednym z elementów całej sytuacji. Cham jak ma wybór wybierze osobe nadająca się na ofiarę , ale jak ma mniejszy wybór albo poczuje się mocarny to zaatakuje kogokolwiek . Odpowiedz Link Zgłoś
panismok Re: Młoda, zgrabna kobieta... 13.11.05, 11:34 myśle że mocarni czują sie głownie chamy w grupie :) Odpowiedz Link Zgłoś
piroksena Re: Młody, zgrabny mężczyzna 13.11.05, 21:06 I jeszcze dodam, ze bylam swiadkiem mnostwa sytuacji, kiedy to dziewuchy (w grupie of course) piszczaly, cmokaly za jakims przechodzacym chlopakiem, a gdy ten nie reagowal wolaly jakies przeklenstwa i ,,sprosnosci'' w stylu <Ej koles, chcialbys mi w...> itp. Wiec nie przesadzajcie z tym kobiecym szowinizmem, uwazam, ze chamstwo rozklada sie po rowno na obie plcie. Odpowiedz Link Zgłoś